Dodaj do ulubionych

Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie

IP: 213.76.59.* 29.01.02, 22:36
W sobotnio-niedzielnym wydaniu ogólnopolskiej Wybornej przeczytałam artykuł
pana Liskowackiego,który zastanawiał się nad przyszłością Szczecina. To
ciekawe, że krytyk teatralny, poeta i dziennikarz,
tak dokładnie uświadomił mi gdzie jest i gdzie może być wkrótce Szczecin.
Miasto, w którym mieszkam.
Teraz obejrzałam w TV3 rozmowę z panią prezydent Malanowską,
Która stwierdziła, że ucieczka inwestorów ze Szczecina jest spowodowana głównie
niestabilną władzą miasta. Powiedziała: „Jeśli Zarząd mógłby rządzić jeszcze
przez 4 lata - mieszkańcy z pewnością byliby zadowoleni”. Wczoraj wypowiedział
się też w tej sprawie przed kamerą hiszpański inwestor, który od kilku lat chce
zagospodarować teren przy Bramie Portowej. Stwierdził ze zdziwieniem, że w
Szczecinie jak nigdzie indziej łowi się inwestora bez przygotowania lokalnego
prawa i odpowiedniej dokumentacji sprzedawanego terenu. Wydaje mi się, że jest
to zwykła sprzeczność interesów. Szczecińskim politykom odpowiedzialnym za
pozyskiwanie kapitału nie chce się rzetelnie pracować bo muszą koncentrować się
na sztuce przetrwania i zaspokojenia swoich potrzeb.
Inwestorowi zależy jedynie na tym aby wykupić klarowną przestrzeń do
zagospodarowania i na niej zarabiać.
Widać wyraźnie, że w Szczecinie korowody działań pozornych rozmijają się z
potrzebami gospodarczymi inwestorów i samego miasta, że lokalni notable cierpią
na impotencję i niemoc.
Może pomysłem na odczarowanie zaklętego kręgu szczecińskiej niemocy byłby nie
artykuł pisarza w ogólnopolskim wydaniu Gazety lecz scenariusz sztuki
teatralnej lub widowiska cyrkowego, demaskujący szczecińską beznadzieję?
Może zacne grono naszego Forum mogłoby wspólnymi siłami taki scenariusz napisać?

Ewunia
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 212.160.165.* 31.01.02, 11:13
      Owszem mozna ale proponuje scenariusz komedii filmowej.
      Lew Rywin może to kupić!
      • Gość: anula Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 158.2.8.* 31.01.02, 11:47
        Oby nie wyszła tragikomedia.
        I pamiętajcie o wartkiej akcji. Bo jeśli wątki będą się ciągnąć tak, jak
        załatwianie dokumentacji i podpisywanie umów, to klapa murowana.
        • Gość: Tomek Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 193.178.168.* 31.01.02, 16:22
          Nawet klapa może nie być murowana bo murarz też się wycofa ... :-)))
          • Gość: Sedes Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 212.160.165.* 01.02.02, 09:59
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Nawet klapa może nie być murowana bo murarz też się wycofa ... :-)))

            ...wtedy może murowana to ona nie będzie ale wogóle to będzie bo nasze
            szczecińskie "g" trzeba czymś przykryć :(

        • Gość: Janik Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 14:29
          Gość portalu: anula napisał(a):

          > Oby nie wyszła tragikomedia.
          > I pamiętajcie o wartkiej akcji. Bo jeśli wątki będą się ciągnąć tak, jak
          > załatwianie dokumentacji i podpisywanie umów, to klapa murowana.

          Jak tu nie być malkontetem?
          CR Group wycofała się z kupna budynku przy al. Jednosci Narodowej 12,
          do tej pory między miastem a firmą ECE nie została podpisana umowa na zabudowę
          miejsca po Kaskadzie,
          inwestycja firmy Chelverton, a wraz z nią 170 mln USD wiszą na włosku, miasto
          zastanawia się, jak zerwać umowę z przedsiębiorstwem Inter Comerce na
          zagospodarowanie Gontynki, itd. Itp.

          Jedynym pocieszeniem w tym tygodniu była wygrana Pogoni z czwartoligowym zespołem
          Błękitnych Stragard .
          Chłopaki – tak trzymać!
          Dziewczęta – tak leżeć!


          • Gość: bibi Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.02, 15:28
            A może sztuka taka powinna mieć tytuł "Idem do Europy-wolny najmita".Weżmy
            inwestora za sponsora!
            • Gość: kotka Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 212.160.165.* 04.02.02, 10:28
              Gość portalu: bibi napisał(a):

              > A może sztuka taka powinna mieć tytuł "Idem do Europy-wolny najmita".Weżmy
              > inwestora za sponsora!

              Niezły pomysł. Popieram!
          • mike102 Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie 04.02.02, 14:24
            Gość portalu: Janik napisał(a):

            > Jak tu nie być malkontetem?
            > CR Group wycofała się z kupna budynku przy al. Jednosci Narodowej 12,

            To akurat jest wspaniala wiadomosc!
            Miasto ciagle ma budynek a na dokladke skosili 0,7 mln zlotych kaucji ktora
            przepadla Hiszpanom. Oby wiecej takich interesow :-)))
    • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy IP: 141.202.246.* 04.02.02, 14:48
      Film powinien się zaczynać jak Dariusz W. z zatroskaną miną parzy herbatę
      Jackowi P. Po chwili wchodzi z niemniej zatroskaną miną Edmund R. - panowie
      rozpoczynają dyskusję o mieście. Rozmowa powinna toczyć się np. po angielsku
      trochę po niemiecku, żeby pokazać otwartość na świat. No może nie byłaby zbyt
      ożywiona, może jednak po rosyjsku i ... łacinie (?), ale można dorzucić scenkę
      w której dochodzi jeszcze kilu notabli i wspólnie zaczynają czytać ... gazetę.
      No może też niezbyt żywa scena, ale trzeba w końcu dać odpór tym narzekaczom,
      którzy w kółko bredzą o wtórnym analfabetyźmie polityków. Narada mogłaby się
      zakończyć wymienianiem ... liczb. Ot tak, żeby pokazać skalę, o co się
      rozchodzi. No i ...
      • Gość: Krowa Re: Scenariusz filmowy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 16:12
        Gość portalu: HSPS napisał(a):

        > Film powinien się zaczynać jak Dariusz W. z zatroskaną miną parzy herbatę
        > Jackowi P. Po chwili wchodzi z niemniej zatroskaną miną Edmund R. - panowie
        > rozpoczynają dyskusję o mieście. Rozmowa powinna toczyć się np. po angielsku
        > trochę po niemiecku, żeby pokazać otwartość na świat. No może nie byłaby zbyt
        > ożywiona, może jednak po rosyjsku i ... łacinie (?), ale można dorzucić scenkę
        > w której dochodzi jeszcze kilu notabli i wspólnie zaczynają czytać ... gazetę.
        > No może też niezbyt żywa scena, ale trzeba w końcu dać odpór tym narzekaczom,
        > którzy w kółko bredzą o wtórnym analfabetyźmie polityków. Narada mogłaby się
        > zakończyć wymienianiem ... liczb. Ot tak, żeby pokazać skalę, o co się
        > rozchodzi. No i ...
        ... zebrani już maja kończyć obrady kiedy do gabinetu wpada zdyszany redaktor
        naczelny „Obserwatora” z wiadomością o aresztowaniu dyrektora Wydziału
        Mieszkalnictwa. Kamera pokazuje nerwowe ruchy zebranych, po czym robi najazd na
        urządzenie stojące w rogu gabinetu. Koledzy rzucają pospiesznie porozumiewawcze
        spojrzenia i szybko wyjmują z teczek papiery aby włożyć je w paszczę niszczarki.
        Robi się zamieszanie. W kadrze widać przepychające się, szerokie, dobrze
        umięśnione ręce notabli. Nagle raz jeszcze otwierają się drzwi i do gabinetu
        wchodzi na piechotę Szwagier. Ktoś z zebranych poucza wchodzącego, że mógłby
        zapukać ale zaraz skupiają się wokół przybysza i pytają - co robić?
        • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy cd IP: 141.202.246.* 05.02.02, 12:31
          - Może zadzwonić po pogotowie ? - Szwagier jeszcze zanim skończył zdanie
          zrozumiał grozę własnego pomysłu. Zapadła niezręczna cisza przerwana nagle
          bzykaniem muchy.
          - A kto ją tu q... wpuścił ?! - wydarł się Szwagier chcąc zręcznie zmienić
          temat.
          • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy cd IP: 141.202.246.* 05.02.02, 12:55
            Gość portalu: HSPS napisał(a):

            > - Może zadzwonić po pogotowie ? - Szwagier jeszcze zanim skończył zdanie
            > zrozumiał grozę własnego pomysłu. Zapadła niezręczna cisza przerwana nagle
            > bzykaniem muchy.
            > - A kto ją tu q... wpuścił ?! - wydarł się Szwagier chcąc zręcznie zmienić
            > temat.

            Jaja kobyły, o... pardon... ja jako były... - Dominik G. nie znoszący wulgaryzmów
            aż zająknął się chcąc zająć stanowisko w sprawie, w zdenerwowaniu nie zauważył,
            że ciągle jeszcze jest Przewodniczącym i o byłości plecie bez sensu. Nikt inny
            nie zauważył sprzeczności, długoletnia praktyka egzystencji jedynie w czasie
            teraźniejszym, z przeszłością i przyszłością budowanymi dynamicznie na bieżącą
            potrzebę pozwalała gładko przemknąć nad tajnikami procesu przyczynowo-skutkowego.
            • Gość: Lola Re: Scenariusz filmowy cd IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 09:23
              Gość portalu: HSPS napisał(a):

              > Gość portalu: HSPS napisał(a):
              >
              > > - Może zadzwonić po pogotowie ? - Szwagier jeszcze zanim skończył zdanie
              > > zrozumiał grozę własnego pomysłu

              > Jaja kobyły, o... pardon... ja jako były...

              Jaja jak berety!
              HSPS czy znasz zakończenie tej telenoweli?
          • Gość: TV Re: Scenariusz filmowy cd IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 14:30
            Gość portalu: HSPS napisał(a):

            > - Może zadzwonić po pogotowie ? - Szwagier jeszcze zanim skończył zdanie
            > zrozumiał grozę własnego pomysłu. Zapadła niezręczna cisza przerwana nagle
            > bzykaniem muchy.
            > - A kto ją tu q... wpuścił ?! - wydarł się Szwagier chcąc zręcznie zmienić
            > temat.

            ... ledwo umilkł kiedy na biurku Darka zadzwonił telefon. Gospodarz spotkania
            pomimo całej grozy sytuacji podszedł i odebrał rozmowę, przełączając ją na
            głośnik. Dzwoniła sekretarka anonsując wizytę: „Przyszła pani Magdalena Piast-
            Kmiotek z telewizji. Mówi, ze sprawa jest bardzo pilna”. Przez chwilę gospodarz
            zastanowił się rozglądając się po obliczach zebranych, po czym nakazał
            zdecydowanie: wpuścić!
            Prawie natychmiast otworzyły sie drzwi. Do gabinetu weszła pani z telewizji
            i nie zwracajac uwagi na zebranych krzyknęła w stronę Darka:
            "Bożena powiedziała, że muszę cię skręcić"...

            • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy cd IP: 141.202.246.* 06.02.02, 14:05
              Gość portalu: TV napisał(a):

              > Gość portalu: HSPS napisał(a):
              >
              > > - Może zadzwonić po pogotowie ? - Szwagier jeszcze zanim skończył zdanie
              > > zrozumiał grozę własnego pomysłu. Zapadła niezręczna cisza przerwana nagle
              >
              > > bzykaniem muchy.
              > > - A kto ją tu q... wpuścił ?! - wydarł się Szwagier chcąc zręcznie zmienić
              >
              > > temat.
              >
              > ... ledwo umilkł kiedy na biurku Darka zadzwonił telefon. Gospodarz spotkania
              > pomimo całej grozy sytuacji podszedł i odebrał rozmowę, przełączając ją na
              > głośnik. Dzwoniła sekretarka anonsując wizytę: „Przyszła pani Magdalena P
              > iast-
              > Kmiotek z telewizji. Mówi, ze sprawa jest bardzo pilna”. Przez chwilę gos
              > podarz
              > zastanowił się rozglądając się po obliczach zebranych, po czym nakazał
              > zdecydowanie: wpuścić!
              > Prawie natychmiast otworzyły sie drzwi. Do gabinetu weszła pani z telewizji
              > i nie zwracajac uwagi na zebranych krzyknęła w stronę Darka:
              > "Bożena powiedziała, że muszę cię skręcić"...
              >

              ... Na twarzy Darka pojawił się grymas niepewności. Wiedział, że ma bardzo mało
              czasu na przeanalizowanie zaskakującej sytuacji, a przecież myślenie nigdy nie
              było jego najmocniejszą stroną. Ba, trudno było znaleźć takowe. Wszystkie oczy
              zwrócone na niego zdawały się mówić: "dobrze, że to na niego trafiło, a nie na
              nas, niech się gimnastykuje". Darek rozglądał się bardzo powoli, wszyscy po kolei
              zaczęli spuszczać oczy. Tylko Jacek trwał w swojej typowej sztywno-harcerskiej
              postawie.W końcu to on wiedział doskonale co robić, ach jak miło rozkoszować się
              własną przewagą, jak przed laty gdy prowadził swoją pierwszą drużynę, te bezradne
              oczy wpatrzone w niego z bezgraniczną ufnością...
              • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy cd IP: 141.202.246.* 08.02.02, 10:27
                Gość portalu: HSPS napisał(a):
                >
                > ... Na twarzy Darka pojawił się grymas niepewności. Wiedział, że ma bardzo mało
                >
                > czasu na przeanalizowanie zaskakującej sytuacji, a przecież myślenie nigdy nie
                > było jego najmocniejszą stroną. Ba, trudno było znaleźć takowe. Wszystkie oczy
                > zwrócone na niego zdawały się mówić: "dobrze, że to na niego trafiło, a nie na
                > nas, niech się gimnastykuje". Darek rozglądał się bardzo powoli, wszyscy po kol
                > ei zaczęli spuszczać oczy. Tylko Jacek trwał w swojej typowej sztywno-
                > harcerskiej postawie.W końcu to on wiedział doskonale co robić, ach jak miło
                > rozkoszować się własną przewagą, jak przed laty gdy prowadził swoją pierwszą
                > drużynę, te bezradne oczy wpatrzone w niego z bezgraniczną ufnością...

                W tym momencie przypomniał sobie o Antku. Oczy Antka nigdy nie wyrażały ufności
                lub bezradności. Antoni G. jeszcze za czasów Rady SZSP miał zimne i wyrachowane
                spojrzenie, w czasie dyrektorowania "Student-Servicowi" dodał do nich odczyn
                cynizmu i bezwzględności, tylko w stosunku do kobiet oczy Antoniego G. stawały
                się lekko maślane. Być może stałe kontakty z pewnym porucznikiem SB
                (odpowiedzialnym z ramienia za Politechnikę, inicjałów ani tym bardziej nazwiska
                nie wymienię, bo facet nigdy nie miał poczucia humoru) sprawiły, że Antek
                wszędzie wietrzył spisek.

                Jacek otrząsnął się, niestety przed jego oczami ukazał się "kolega z liceum"
                ("piątki") - "Chudy". Janusz był rok wyżej i to był jego błąd. No i nie za bardzo
                był gotów wbić się w za wąski mundurek HSPS-u, nie..., to za wiele, zazwyczaj
                spokojne oczy Jacka zaczęły kręcić śrubę... Ostatkiem woli przywołał obraz pani
                Z. Z tamtych starych dobrych czasów. Ona zaangażowana, I sekretarz POP,
                towarzyszyła mu w pierwszych partyjnych krokach, opiekuńcza i troskliwa...

                • Gość: anula Re: Scenariusz filmowy cd IP: 158.2.8.* 08.02.02, 11:36
                  Sorry, ale na akcję filmu to trochę za wolne tempo. Ciągłe zamyślenie i
                  rozważania bohaterów o przeszłości byłyby wg mnie trochę monotonne na ekranie.

                  Proponuję też wprowadzenie wątku równoległej akcji np. w tym czasie grupa
                  turystów niemieckich spaceruje po parku Kasprowicza (w pobliżu Teatru
                  Letniego). W tle ośnieżone górki i dzieciaki na sankach. Ich rodzice stoją pod
                  zamkniętą na zimę kawiarnią i chuchają w ręce.
                  Znudzeni turyści powracją truchtem do autokaru, bo po długim spacerze nie mogli
                  nawet znaleźć toalety.
                  I jadą...
                  • Gość: HSPS Re: Scenariusz filmowy cd IP: 141.202.246.* 08.02.02, 11:49
                    Scenki retrospektywne były pomyślane jako szybki przebieg w formie para-
                    dokumentalnej (załamania kadru, szare kolory, bez dźwięku, ewentualnie podkład
                    muzyczny typu "hej młoty, do roboty...). A mundurku HSPS muszę bronić, był
                    naprawdę szczytowym osiągnięciem sztuki mundurowej, warto go upamiętnić w
                    filmie, inaczej przepadnie w zapomnieniu jak np. ... "Juniorki"

                    ==============================================

                    Wątek równoległy: turyści niemieccy w drodze do autobusu mijają
                    kilku "zawianych" "typowych" Polaków, którzy na widok Niemców zrywają się
                    niezdarnie z ławki, podnoszą prawe ręce do góry i krzyczą "Heil Hitler". Ich
                    rechot będzie towarzyszył wycieczkowiczom jeszcze w następnych sekwencjach.

                    (trochę przesadziłem, miał być film, a nie wspominki - 4 lata temu zdarzyło się
                    to moim znajomym z Niemiec, którym chciałem pokazać Sopot, przed Grand Hotelem)
                    • Gość: REKIN Re: Scenariusz filmowy cd IP: 10.10.10.* 08.02.02, 15:30
                      Ja proponuję, jak to w gabinecie Wieczorek z Jurczykiem piją wódkę, Marian
                      opowiada jak to kiedyś był bohaterem narodowym, nagle w chodzi sekretarka i
                      informuje, że bogata firma z zachodu chce zainwestować w Szczecinie, na to
                      Darek odpowiada a to niech se inwestują, nagle wstaje obużony Marian i krzyczy:
                      jakże to tak na naszej polskej ziemii, toż to zdrada narodowa ! .....cdn
                      • Gość: REKIN Re: Scenariusz filmowy cd IP: 10.10.10.* 08.02.02, 15:50
                        Nad ranem Wieczorek budzi się z kacem i rozmyśla: "Kurcze na takim inwestorze
                        to można nieźle zarobić, kurcze jakby mi dali taką kopertę z zachodnią walutą
                        mógłbym kupić mieszkanie dla córki". Wkońcu Darek zdecydował się, że pójdzie na
                        spotkanie z zachodnią firmą, sekretarka poinformowała go, że spotkanie ma się
                        odbyć za 2 godziny w Berlinie, Darek szybko podąża autostradą do Berlina i
                        myśli " ojej jakby to fajnie było gdybyśmy w Polsce mieli takie drogi", przez
                        te rozmyślenia prawie walnąłby w drzewo ale na szczęście w ostatniej chwili się
                        ocknął. Niestety kiedy dotarł do umówionego biura, inwestorów już nie było,
                        spotkał tylko turecką sprzątaczkę i zapytał się jej czy byli tutaj jacyś
                        panowie w garniturach, Darek opowiedział wszystko babie okazało się, że zna
                        polski. Baba powiedziała, że ma bardzo miłego siostrzeńca, który z chęcią
                        zainwestowałby pieniądze gdzieś niedaleko Berlina, baba dała Darkowi wizytówkę
                        tajemniczego pana o jeszcze bardziej tajemniczych inicjałach SB, Darek z
                        uśmiechem na ustach wrócił do Szczecina opowiedział wszystko swojej sekretarce,
                        tylko uprzedził, żeby nic nie mówiła Marianwi, bo ten się wścieknie.......cdn
    • Gość: Gaj Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 22:14
      Gazeta.pl > Szczecin
      Szczecin chce mieć sztukę o sobie

      Ewa Podgajna (09-02-02 03:00)

      Prezydent Edmund Runowicz postanowił zamówić sztukę u szczecińskiego
      dramaturga, która będzie osadzona w realiach Szczecina. To nowy pomysł na
      promocję naszego miasta

      To nowy pomysł na promocję miasta. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie
      robocze w tej sprawie u prezydenta. Sztuka ma być osadzona w realiach naszego
      miasta. Ale żadna "akademia ku czci Szczecina". Rzecz będzie działa się w
      jednym ze szczecińskich mieszkań, przez które przewijają się trzy pokolenia
      mieszkańców.
      - Propozycja wyreżyserowania tej sztuki bardzo się pani Augustynowicz
      spodobała - mówi Ewa Juchniewicz, rzecznik zarządu miasta. - Zaproponowała,
      żeby napisał ją szczecinianin Krzysztof Bizio.
      Krzysztof Bizio ma 31 lat. Z zawodu architekt, wykłada na Politechnice
      Szczecińskiej. Prowadzi własną pracownię projektową.

      W dziesiejszym wydaniu Gazety...
      Czyżby ktoś czerpał pomysły na promocję z tutejszego Forum?
      A co z prawami autorskimi dla Gazety?
      • Gość: HSPS Re: Runowicz IP: 141.202.246.* 13.02.02, 10:06
        Kiedyś byłem w teatrze "Wybrzeże" na sztuce "Przedstawienie Hamleta we wsi
        Głucha Dolna" (chyba taki był tytuł, to było dawno temu, w stanie wojennym) -
        jeśli ją gdziekolwiek grają - polecam - pasuje do tematu o lokalnych "kacykach"
        i ich "wielkopańskich" zapędach.
        • Gość: Misiek w sztuce jak w życiu IP: 213.76.59.* 13.02.02, 20:54
          Gość portalu: HSPS napisał(a):

          > Kiedyś byłem w teatrze ...
          > polecam - pasuje do tematu ...

          Wydaje się, że otwarta wczoraj w muzeum przy Wałach wystawa, pt. "Obrazy Śmierci"
          może jeszcze lepiej korespondować z itotą naszego lokalnego problemu :(

    • Gość: Stefan Promocja to podstawa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 23:24
      Jednym z elementów promocji miasta jest tzw. study tour, czyli podróż studyjna
      przygotowana dla dziennikarzy ogólnopolskich i zagranicznych. Miejmy nadzieję,
      że informacje dla nich będą przygotowane z większą starannością niż dokument,
      który otrzymali zaproszeni na konferencję o priorytetach promocyjnych. W
      dostarczonym tekście można było przeczytać o mistrzostwach
      w "Lekkiejatletyce", "unikalnej" architekturze i o tym, że w Szczecinie
      znajduje się "Kempa Parnicka".
    • Gość: HSPS Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 141.202.246.* 19.02.02, 13:54
      Właśnie wpadły mi do głowy 2 wątki, które ożywiłyby cały film :
      1. Z pokoju narad w UM widać za oknem olbrzymie wybuchy, zbliżające się od
      strony Santockiej...
      2. Przebitka na auto jadące z olbrzymią prędkością po mieście (nie to żaden
      radny) - to uciekają inwestorzy - scena trochę jak z Felliniego, bo oni
      uciekają, ale przecież nikt ich ... nie goni.
      • Gość: Aśka Re: Sztuka dla sztuki albo spektakl w Szczecinie IP: 111.111.26.* 27.02.02, 10:53
        Gość portalu: Fianka napisał(a):

        > kto ostatnio doradza naszemu prezydentowi?? niech go natychmiast zwolni...jak
        > przeczytalam w sobotniej gazecie,ze prezydent za " moje" pieniadze bedzie sobie
        >
        > robic " produkcyjniaka" - to doslownie mna wstrzasnelo. Sztuka na zamowienie
        > prezydenta , ktory z gory przewidzial ,ze sztuka bedzie nadawac sie na
        > festiwal.
        > Buta i zarozumialosc. Nic wiecej ..... nic mu juz nie pomoze....

        Popieram Zarzad Miasta i urzędników - oni ciężko pracuja!
        Jestem z Wami!
        Aśka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka