akrzy
29.07.09, 22:06
Agnieszko Plich, czy znasz ten artykuł swojego szefa???? Bo wydaje mi się, że nie.
Ja akurat uważam, że Szumin w tym tekscie ma dużo racji... szkoda tylko, że
nie użył pojęcia "segregacji U źródła" choć wydaje mi sie, że o tym myslał. Bo
to jest kwintesencja problemu - tzn wprowadzenie modelu segregacji w gosp.
domowych (w mieszkaniu) i przy posesji (na podworzu), tak jak w np. w
Niemczech... tego niestety nie przewiduje PGO (plan gosp. odpadami) i 86 proc
odpadów ma być spalana :(( Taki plan dla Szczecina przewiduje poziom
segregacji porownywalny do poziomu z lat 70 tych w Niemczech :(( Planuje sie
tylko niezbyt sprawną segregację w pojemnikach ulicznych. - Artykuł jest na
www.egos.pl
SEGREGACJA MA BYĆ PERFEKCYJNA
[podpis] JAKUB SZUMIN
GW Szczecin nr 127, wydanie z dnia 02/06/2008
Ugotowana marchewka i obierki ziemniaków nie spalą się, a tylko ulegną
spopieleniu. Świetnie natomiast będą się palić tektura i plastik, które
powinny być poddane recyklingowi.
Nie zgadzam się na to - niedopuszczalne jest palenie w piecu pieniędzmi. Bo
surowce wtórne to nic innego jak pieniądze - pisze o planach budowy
spalarni śmieci dla Szczecina Jakub
Szumin *
Stoimy przed ważną decyzją, tj. wyborem systemu gospodarki odpadami dla
Szczecina, który obowiązywać będzie przez wiele lat. Miasto proponuje kilka
wariantów gospodarki odpadami. /.../
Spalanie odpadów stoi jednak w całkowitej sprzeczności z ideą odzysku
surowców, bowiem to, co w procesie spalania jest najbardziej energetyczne, w
znacznej mierze nadaje się do recyklingu. Pomidory, ugotowana marchewka i
obierki ziemniaków nie spalą się, a tylko ulegną spopieleniu. Świetnie
natomiast będą się paliły tektura i plastik, które powinny być poddane
recyklingowi. Nie zgadzam się na to - niedopuszczalne jest palenie w piecu
pieniędzmi. Bo surowce wtórne to nic innego, jak pieniądze. Powinniśmy
szanować surowce, ponieważ jest ich na Ziemi ograniczona ilość. Palenie nimi w
piecu to wyraz braku szacunku dla tego, co mamy, i krótkowzroczność.
żaden z przedstawionych wyżej wariantów z "ekologicznego" punktu widzenia jest
nie do zaakceptowania. Jak sprawić, aby i "smok" był syty, i "dziewice" nie
trafiały w płomienie?
Proponuję stworzenie autorskiego szczecińskiego systemu gospodarki śmieciowej
nieskończenie dąŜącego do perfekcji. Chodzi o radykalne podejście do kaŜdego
elementu systemu.
Wariant 4, optymalny Jego podstawowym elementem powinna być edukacja
ekologiczna prowadzona systematycznie, a nie doraźnie, jak do tej pory.
Wszyscy musimy uczyć się, co robić z odpadami produkowanymi w domach i wiedzę
tę świadomie i konsekwentnie wdrażać w życie.
Powinniśmy dążyć do powszechnej, rozbudowanej, być może nawet obowiązkowej,
selektywnej zbiórki odpadów opartej na systemie premiowania segregacji.
Mieszkańcy, którzy segregują, powinni mniej płacić za wywóz odpadów, niŜ ci,
którzy tego nie robią.
Na potrzeby tego systemu musiałaby powstać sortownia odpadów zmieszanych
(ogólnych, komunalnych), zajmująca się głębokim sortowaniem oraz sortownia
odpadów zebranych w selektywnej zbiórce (ze specjalistycznych pojemników),
kompostownia odpadów zielonych pozyskanych z pielęgnacji zieleni miejskiej,
jak i domowych odpadków organicznych, zbieranych w systemie selektywnej
zbiórki. Działać takŜe powinna sortownia materiałów budowlanych i stacja
demontaŜu odpadów wielkogabarytowych. Warto by się było pokusić w tym modelu
takŜe o stację demontazu zuzytych pojazdów z prawdziwego zdarzenia.
Spalarnia? Owszem, jednak pod warunkiem, że masa po odseparowaniu surowców
wtórnych będzie się nadawała do spalenia i będzie jej wystarczająco duŜo, by
jej działanie było uzasadnione ekonomicznie. Rozumiem chęć wybawienia innych
gmin z problemu odpadów, jednak pod warunkiem, że gminy te także postawią na
selektywną zbiórkę. A moze rozwiązaniem jest zakup niewielkiej instalacji
dopasowanej idealnie do potrzeb miasta?
*Jakub Szumin jest ekologiem z Federacji Zielonych Gaja