Dodaj do ulubionych

Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł

12.08.09, 10:06
Utknelam w polowie artykulu i nie jestem w stanie go dokonczyc.
Obserwuj wątek
    • Gość: d0 Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:16
      Gratulacje dla strażników miejskich- jak zwykle nic nie robią a później tłumaczą
      się bezsensownymi wymówkami...
      • Gość: minibi Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.szczecin.net.unizeto.pl 12.08.09, 11:07
        Buahahaha ... że co ?? "Nie mają specjalistycznego sprzętu??? Że niby jakiego -
        klatki na ptaki? Wystarczyło go w coś owinąć i przewieźć do weterynarza. Może
        strażnicy powinni chodzić trójkami - co trzy średnio myślące głowy to nie 2
        niemyślące
        • Gość: Czapel Mogli wezwać R-kę!Nawet jeśli nie był ubezpieczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:29
          • Gość: aron Re: Mogli wezwać R-kę!Nawet jeśli nie był ubezpie IP: 94.230.21.* 12.08.09, 11:42
            no faktycznie kormoran zdechl a co mial zyc wiecznie?
            • maruda.r Trzeba było księdza wezwać 12.08.09, 11:58
              Gość portalu: aron napisał(a):

              > no faktycznie kormoran zdechl a co mial zyc wiecznie?

              *********************************

              Otóż to. Prawdopodobnie jedynym racjonalnym działaniem było dobicie zwierzęcia.

              • zuzur On miał ptasią grypę. 12.08.09, 12:26
                Na to jest jedyne lekarstwo. Trzeba, żeby go dzieci głaskały. Im
                więcej dzieci go pogłaszcze, tym lepiej.
        • rikol Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 14:15
          Rzeczywiscie, przewiezienie oslabionego ptaka to wielki problem, dla strazy
          oczywiscie. Trzeba bylo wziac ptaka pod pache i do weterynarza zawiezc, panowie.
          Glupota tych ludzi jest tak porazajaca, ze chyba rzeczywiscie powinno sie ich
          uczyc odpowiednich procedur. Powinni tez w koncu sie nauczyc, jakie sa ich
          obowiazki.
      • amator.szczecin Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 12:30
        Bo oni nic nie umieją.
    • Gość: maniek Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:20
      Żal... nie ma lepszych artykułow, jak pisanie o zdychających zwierzakach w
      miejscach piblicznych, taka jest kolej rzeczy, kazdy umrze kiedyś... tego ptaka
      trzeba bylo przynajmniej dobić, a nie sr... się i podziwiać...
      • Gość: yankee Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 11:46
        i dobrze zrobili.kormoran to nie człowiek, co się mieli babrać w jakimś gó...e.
        zadzwonić po weterynarza tylko mogli bo nie wiadomo czy to dziadostwo jakiegoś
        choróbska nie przenosiło i koniec. ja bym nic poza telefonem nie zrobił, co on
        miał żyć wiecznie.ludzie przed szpitalami umierają a ja mam się jakimś ptakiem
        przejmować. o jakich bzdurach Wy piszecie!
        • Gość: asioka2 Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.09, 12:09
          Taaaaaaa jak ktoś nie ma współczucia dla zwierząt z reguły nie ma go i dla
          ludzi. Po tym co napisałes już widzę jak się przejmujesz obcymi staruszkami.
        • Gość: Agatonka Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.tkk.pl 13.08.09, 15:15
          Masz rację. Aferę robią, bo ptaszek zdychał. A żeby wezwać erkę do człowieka to
          trzeba się 10 razy zastanawiać, czy przypadkiem to nie będzie bez zasadne.
      • Gość: miś Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.quim.ucm.es 12.08.09, 12:02
        I w dodatku z błędem. "Zawieść" pochodzi od "zawodzić". "Zawieźć" od "zawozić".
        Gdzie ci dziennikarze uczą się swojego fachu? To są błędy których nie powinien
        popełniać człowiek ze średnim wykształceniem!
        • wirusx Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 16.08.09, 16:22
          miś napisał(a):

          Gdzie ci dziennikarze uczą się swojego fachu?
          -------------------------------
          Jak to gdzie? Na dziennikarstwie w AHE!
    • takanohana Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 10:29
      Plaże całego swiata są usłane martwymi zwierzętami, zwłaszcza
      ptakami. Informuję panów redaktorów, że niestety w przyrodzie zdarza
      się, że zwierzęta giną i żaden weterynarz na to nie poradzi. Kto
      wypisuje takie bzdury?
      • sherman-doberman Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 10:39
        Nieprawda żbywałam na plażach na trzech kontynentach - niegdzie nie walają się trupy zwierząd ani zdychające stworzenia. Jeżeli coś tam umrze, natychmiast jest sprzątaneze względu na niebezpieczeństwo zarażenia rozmaitymi chorobami. A w czasie klęsk żywiołowych jak wylew ropy., czy ptasia grypa. tysiące ochotników ratuje ptaki lub szybko higienicznie usuwa nieoszczyków. Podobnie w Australi gdzie tłumy starają się ratować lądujące na plażach wieloryby.
        Straż miejska - jeżeli jest za to odpwiedzialna - nie wypełniła swoich obowiązków. straż sanitarna, jeżeli taka istnieje - też nie.
        Pomijając już sprawę znieczulicy. To po prostu skandal.
        • maruda.r Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 12:01
          sherman-doberman napisała:

          Jeżeli coś tam umrze, natychmiast jes
          > t sprzątaneze względu na niebezpieczeństwo zarażenia rozmaitymi chorobami.

          ******************************

          No właśnie - są sprzątane. Gdyby jednak nie były to trucheł martwych zwierząt
          byłyby w nadmiarze.

    • jogibaboo Rzeczywiście bzdety. 12.08.09, 10:36
      A już łzy wyciska historia rozhisteryzowanego synka pana Roberta.
    • lysy_kaaark Dyletanci i olewusy- straz miejska 12.08.09, 10:47
      Straz miejska - dyletanci i olewusy. Praca łatwa i przyjemna to
      wkładanie za wycieraczki mandatów. Jeszcze pamiatkowe foto.
      Ustawianie fotoradaru za znakiem 40 km/godz i łapanie tych co mieli
      52 km/godz na liczniku.
      Dwa przykłady "odpowiedzialnej"pracy strózów miejskich!
      Gdy słychać pijanych i zarzewie rozróby - zmykają jak szaraki,
      odwracaja głowy.
      Dyletanci. Brak pomysłu na rozwiązanie choćby niestandardowej
      sytuacji z ptakiem. Taki materiał ludzki...
      • Gość: ja po co oni sa? IP: *.chello.pl 12.08.09, 12:08
        rozwiązać SM oni nic nie mogą i nic nie robia po co mamy marnowac pieniadze
        podatnikow? juz lepiej dofinansować policje
    • terion Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:04
      Ale o co chodzi? O to, że nie zrobili sztucznego oddychania metodą usta-dziób?

      Gdyby wieźli kormorana do schroniska, a w tym czasie ktoś dostał w zęby byłby artykuł:
      "Groźne pobicie, a straż miejska wozi ptaszki"

      Ogłośmy żałobę narodową!
      • Gość: TomeK Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: 150.254.111.* 12.08.09, 11:53
        Dokładnie.Od siebie dodam, że w sezonie liczba osób przebywających w Kołobrzegu i okolicach wzrasta kilkukrotnie, a straży miejskiej jest tyle samo (albo i mniej).Chyba lepiej, żeby pilnowali ludzi.Turyści mogli sami przewieźć ptaka, a nie przyglądać się przez 4 godziny.A wstęp na wydmy jest zabroniony.
      • freejazzy Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:56

        > Ogłośmy żałobę narodową!

        Nie nooo... żarty żartami, ale teraz przynajmniej powinni jakoś zrehabilitować się w oczach opinii publicznej. Może pogrzeb na koszt państwa oraz honorowe obywatelstwo poprawiło by choć trochę wizerunek...
    • birdy-niam-niam Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:06
      po przeczytaniu artykułu do połowy (dalej nie dałem rady), ogłaszam sezon
      ogórkowy w prasie i innych publikatorach za otwarty.

      • billy.the.kid Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:10
        tatuś debil.
        popatrz se syneczku jak ta wstrętna straż się obija.
        • Gość: Agnieszka Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 13:09
          Ani tatuś nie jest debilem, ani synek nie jest histerykiem, to po prostu ludzie,
          którzy mają serce tam, gdzie niektórzy wypowiadający się na forum mają kawał
          betonu ... Fakt, że straż miejska to na ogół troglodyci ( z nielicznymi
          wyjątkami), a turyści mogli zrobić coś więcej, niż tylko przyglądać się i liczyć
          na tzw. służby - te zawsze się usprawiedliwiają, że to "do nich nie należy" ...
          Żenada
      • Gość: dziki Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: 188.33.114.* 12.08.09, 11:15
        Ukarać plażowicza za chodzenie po wydmach i podrzucanie tam padliny. O wypadek
        skażenia kurortu nie trudno.
    • b52h Wczoraj zaj@@@ 8 komarów 12.08.09, 11:12
      teraz się ukrywam przed siepaczami z WSI24 + gaz-wyb
      • nowak11 Re: Wczoraj zaj@@@ 8 komarów 12.08.09, 11:47
        Ale śmieszne! Do której klasy chodzisz?
    • staefun Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:12
      "Policjant poradził, by kormorana nie ruszać i pozwolić mu
      odpoczywać."

      Pewnie chodziło mu o wieczne odpoczywanie...
    • agatsu Obserwatorzy 12.08.09, 11:14
      w sumie mogli zrobic to samo: zapakowac go do samochodu i zawiezc do
      weterynarza. Zamiast narzekac na straznikow miejskich, ktorzy, moim zdaniem sa
      do czego innego.

      BTW, jak mozna byc zbulwersowanym, jak sie wczesniej pozwolilo dzieciom
      glaskac chore zwierze? To niehigieniczne, i dla zwierzaka, i dla dzieci.
      • Gość: a Re: Obserwatorzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:43
        jeśli ktoś jest przejazdem, na wakacjach to raczej nie orjętuje się, gdzie jest
        najbliższy weterynarz
    • stix Ludzie mordują karaluchy w hurtowych ilościach. 12.08.09, 11:14
      Gdzie są szlachetni obrońcy zwierząt? Dlaczego nie bronią karaluchów?
      • Gość: gosia Re: Ludzie mordują karaluchy w hurtowych ilościac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:59
        Bo karaluchy nie są gatunkiem bezwzględnie chronionym.
    • Gość: l Straż Miejska IP: 81.190.102.* 12.08.09, 11:16
      Te ch.. tylko mandaty potrafia wlepiac!!! A jak cos sie dzieje to nigdy ich nie
      ma !!!!
    • slavik222 Kormorany, bociany... 12.08.09, 11:18
      Kilka tygodni temu podobny problem byl z bocianem, ktory mial
      zlamana noge.
      Jakis urzedniczyna-weterynarz zabranial udzielenias mu pomocy.
      Ale to był weterynarz.a co tu mogli zrobic straznicy miejscy?
      Ukarac ich? Co za bzdura.
      Poza tym codziennie w kraju gina setki ptakow...
    • fibius A Plażowicze to umywają ręce? 12.08.09, 11:19
      Jak zwykle zwalić wszystko na policję, plażowicze sterczeli nad ptakiem
      4godziny i oczywiście żaden nie wpadł na pomysł by go przewieźć do wterynarza
      tylko głaskali ptaszka i narzekają że straż nic nie zrobiła. A może sami by
      coś zrobili, to się nazywa myślenie i to nie boli, wierzcie.
      • Gość: baalsaack Re: A Plażowicze to umywają ręce? IP: *.btsnet.pl 12.08.09, 11:23
        Właśnie o tym samym myślałem, czytając ten artykuł. Oczywiście nie
        usprawiedliwia to straży miejskiej, ale chyba KTOŚ z plażowiczów
        miał samochód i zamiast się na ptaka gapić, mógł go samemu zawieźć
        do weterynarza.
        • wirusx Re: A Plażowicze to umywają ręce? 12.08.09, 11:47
          baalsaack napisał(a): miał samochód i zamiast się na ptaka gapić,
          mógł go samemu zawieźć
          > do weterynarza.----------------
          ---------------------------------
          Nie mógł, bo to nie był specjalny samochód do przewozu dzikich
          zwierząt! Mógłby za to zostać ukarany przez straż miejską.


    • balrog008 "Wstrząsającą historię opowiedzieli "Gazecie"" 12.08.09, 11:20
      Tak mną wstrząsnęła że klnę na cały świat ludzki i zamierzam się powiesić z bólu
      i żałoby. A propos żałoby- Prezydent powinien ją wprowadzić co najmniej na tydzień.
      Błagam, jak nie macie o czym pisać to nie piszcie. Zwierzę jak zwierzę, ptak jak
      ptak, kormoran jak kormoran- szkoda go tak samo jak każdej żywej istoty ale
      znalazłbym co najmniej miliard bardziej "wstrząsających" wydarzeń. Nie róbcie
      tragedii ze zdechniętego ptaka bo zaraz będziemy pisać o maltretowanych stonkach
      ziemniaczanych czy ślimakach zżerających sałatę.
      • Gość: a. Re: "Wstrząsającą historię opowiedzieli "Gazecie" IP: *.acn.waw.pl 12.08.09, 11:27
        ten spazmujący tatuś mógł wziąć ptaka pod pachę z zawieźć do veta a nie cztery
        godziny razem z dzieciakiem patrzreć jak kona!
        • moncubus Re: "Wstrząsającą historię opowiedzieli "Gazecie" 12.08.09, 12:20
          Zważ, że Pan Robert również jest urzędnikiem, więc obowiązuje go urzędnicza
          mentalność! Co nie w jego obowiązkach, to nie ruszy! Zero inicjatywy i myślenia.
          I takich jest w Polsce 400tys!
      • Gość: haat Re: "Wstrząsającą historię opowiedzieli "Gazecie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 13:06
        mojaa sałaaaata, o nieeeeeeee!!
    • dyszkin Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:26
      warto dodac ze kormoran jest objety ochrona gatunkowa, co prawda czesciowa bo
      z wylaczeniem stawow hodowlanych, ale mimo wszystko jest. Czy jakby na plazy
      lezal ranny orzel bielik to straz miejska potraktowala by go w ten sam sposob?
      Co do stad martwych zwierzat lezacych na plazach o ktorych ktos pisal mega
      bzdury, to informuje ze ani w Ameryce Pln, ani Pld, ani w Azji nie spotkalem
      sie z takim zjawiskiem, wrecz przeciwnie sa powolane odpowiednie sluzby, ktore
      zabieraja i opiekuja sie takimi zwierzetami. Ale Polska to mimo wszystko
      jeszcze taki pol dziki kraj gdzie straz miejska powolana jest wylacznie po to
      aby ratowac budzety samorzadowe...
      • Gość: Ichtioryb Kormoran to teraz straszliwa plaga !!! IP: 195.187.252.* 12.08.09, 11:43
        Tuż po wojnie były tylko na jednej wyspie na jeziorze Dobskim na
        Mazurach. Teraz w całym kraju mamy kolonie liczące po kilkanaście
        tysięcy ptaków. Tak to jest jak chroni się jeden gatunek a nie cały
        ekosystem. Te ptaki ogołociły już z ryb Wisłę, rzeki Dolnego Śląska,
        wiele jezior na pn. kraju, a na Słowacji pstrągowo-lipieniowe rzeki
        Orawy i Spisza (?!!!). Trzeba populację tej czarnej zarazy redukować
        w większym stopniu bo nim populacja się załamie nasze wody będą już
        kompletnie bezrybne a nadbrzeżne lasy zniszczone odchodami.
    • Gość: Hagis Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: 195.116.41.* 12.08.09, 11:28
      oczywiscie straszliwie traumatyczne pzezycie. Zdychajacy ptak ktory w swojej
      (podejrzewam) lapczywosci zadlawil sie ryba. Codziennie ginie kilkadziesat
      (..set) ptakow na naszych drogach, liniach energetycznych i w innych kolizjach.
      Jak widac sezon ogorkowy w pelni... Ani ten kormoran nie jest gatunkiem ginacym,
      ani pozytecznym (co wiecej - szkodnik rybacki!), wiec - pomijajac fakt
      "publicznego zgonu" - bez przesady...
      To juz bardziej bym sie zainteresowal dziesiatkami tysiecy zab ginach codziennie
      pod kolami samochodow (szczegolnie po deszczu).

      pozdrawiam
    • norberdo Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:29
      Abstrahując od tematu - redaktorzy Gazety.pl powinni zacząć korzystać ze
      słownika ortograficznego (vide "zawieść"). I pilnować czy litery odpowiednie
      mają "ogonki", bo takich kwiatków jest masa w różnych njusach..
    • l.george.l Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:34
      Gdyby leżała tam laska z gołymi cyckami, z pewnością mieliby czas i środki, by
      uruchomić procedurę urzędniczą.
      Patrząc jednak na to z innej strony trzeba pamiętać, że ptak to nie anioł.
      Kiedyś spada i umiera. Jeden krócej, drugi dłużej.
    • Gość: FC "specjalistyczny samochód" ... IP: 213.25.206.* 12.08.09, 11:41
      "Specjalistyczny samochód do przewozu dzikich zwierząt". Co za przykra biurwa z
      tego komendanta... Na wszystko potrzebuja procedur, pozwolen i specjalistycznego
      sprzetu. A wystarczyło zabrac ptaka i zawiezc do weterynarza (w sumie to nawet
      sami plazowicze mogli to zrobic, a nie stac i sie gapic).
    • swarozyc Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:48
      Kormoran to truten.
      Jak katolak.
    • temeko1 Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł 12.08.09, 11:49
      a dlaczego żaden z tych gapiących się nie reagował? szkoda było plażowego
      ręczniczka?
      Przecież można było zawieźć ptaka do weterynarza, który orzeknie, czy jest
      szansa na ratunek.

      To dziecko też zareaguje kiedyś w ten sposób - biernie, czekając aż ktoś coś
      za niego zrobi.
      Widać, że komórki telefoniczne zabiły te szare.

      • Gość: haat Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 13:03
        mądrala, ty byś zawiózł jakbyś był na wakacjach? już to widzę, mocny
        w gębie..
        • Gość: iga Re: Zwierzę zdychało na plaży. Nikt nie pomógł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:01
          Co mają wakacje do rzeczy? Urlop zwalnia z ludzkich odruchów? Poza tym skoro ci
          ludzie mieli czas na obserwowanie agonii kormorana, równie dobrze mogli go
          poświęcić na zawiezienie ptaka do lecznicy.
    • swarozyc Kuropatwe i ptaka nalezy myc 12.08.09, 11:55
      a kormoranom leb ukrecac..
    • fryderykus jest głodny trzeba dać mu rybę...i poszli... 12.08.09, 12:00
      buhehehe dobreQ!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka