Dodaj do ulubionych

MZK - obywatelski sprzeciw

09.12.10, 20:26
PISZMY SKARGI DO MZK! TO NASZA JEDYNA FORMA OBRONY!
Ta firma i jej "usługi" to relikt PRL-u. W normalnych warunkach rynkowych wykosiłaby go konkurencja, ale nie ma jej dzięki "trosce" władz. Organ założycielski = Prezydent i rada Miasta, (którzy zapewne nie korzystają z prześwietnego MZK), potrafią tylko podnosić ceny, za które pasażerów wozi się jak bydło, wtedy, kiedy atobus/tramwaj łaskawie przyjedzie, prowdzony przez kierowcę w stylu "wyrwirączka".
W tej sytuacji absurdalne jest dobre samopoczucie dyrektora MZK, który stwierdził, że firma jest ŚWIETNA, bo przecież ma zaledwie kilka ma skarg na piśmie (!!!). PORA OTWORZYĆ OCZY DYREKCJI MZK I WŁADZOM MIASTA - PISZMY SKARGI! Żeby cokolwiek zdziałać, muszą być na piśmie i w dużej liczbie! Może wówczas obudzą się radni, do tej pory głosujący zawsze za podwyżką, tj. zgodnie w życzeniem Prezydenta.
Obserwuj wątek
    • sondziarz Re: MZK - obywatelski sprzeciw 09.12.10, 20:35
      Niestety, mieszkańcy Torunia postanowili dostać "z liścia", więc pani Maria Z. pod protektoratem el Presidente pozostanie z nami do następnych wyborów. A może by tak to sprywatyzować? No, ale wtedy trzeba by było dbać o klienta, a nie o własną kabzę...
      • alquoz Re: MZK - obywatelski sprzeciw 09.12.10, 20:45
        w naszym mieście wszystko jest perfekt, pod czujnym nadzorem nadzorcy spółdzielni...nie ma sensu składać skarg, chodzić na spotkania z preziem , pisać i dzwonić z problemami...ich nie ma i nie bedzie przez kolejne lata..
        wszelki sprzeciw obywatelski to fanaberia nierozumiejących wielkości naszego prezydenta odszczepieńców i marginesu 35proc. (za mało na dobrą wódke , hehehe)

        bedzie most i nic więcej..szanowny panie
        • robgorpl Re: MZK - obywatelski sprzeciw 09.12.10, 21:08
          Nie ośmielę się nawet zasugerować kogo władze miasta zaproszą na uroczyste otwarcie nowej przeprawy, a w zasadzie pierwszej toruńskiej, bo Most im Piłsudskiego w 1934 r. przeniesiono z Kwidzyna. Łopaty uroczyście wbito. I słusznie, bo taki most to ewenement na skalę światową. Nie buduje się zapewne takich przepraw zbyt często. Brakowało mi tylko orkiestry. Ale może będzie na otwarciu. ;)
        • kasiak-net Re: MZK - obywatelski sprzeciw 13.12.10, 19:21
          Sprzeciw obywatelski MA SENS, bo uświadamia tym zadowolonym z siebie, że RZECZYWISTOŚĆ JEST INNA. Najłatwiej na wszystko machnąć ręką. Czasem żeby coś wskurać, TRZEBA DZIAŁAĆ RAZEM, no i dłuuuuuuuuuugo.
      • robgorpl Re: MZK - obywatelski sprzeciw 09.12.10, 21:01
        Gdybym tak sprawdził, a mogę to zrobić w każdej chwili, ile moich skarg ujęto w tym zestawieniu... to pewnie bym się zdziwił. Problem nie leży w ilości tych skarg, ale w tym kto je rozpatruje i czy w ogóle są rozpatrywane. Wszak "reklamować to można buty", jak twierdzi WP K. Przybyszewski z zacnej firmy MZK w artykule sprzed kilku dni opublikowanego w toruńskich "Nowościach". Czekam na pierwszą lepszą okazję, żeby te "buty" po raz kolejny zareklamować, a przy tym należycie skomentować ww. stwierdzenie.

        Tymczasem cieszmy się, bo od nowego roku dostaniemy kolorowe tramwaje z kolorowymi poręczami, światłami i posadzką antypoślizgową. To wszystko jest ważniejsze niż racjonalizacja połączeń, zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów czy tramwajów, a przede wszystkim wzięcie pod uwagę sugestii pasażerów, którzy nomen omen stanowią podstawę sensu istnienia zakładu komunikacji, a o czym ów zakład zdaje się zapominać...
    • sza.raczek Re: MZK - obywatelski sprzeciw 09.12.10, 21:24
      kasiak-net napisała:

      atobus/tramwaj łaskawie przyjedzie, prowdzony przez kierowcę w stylu "wyrwirączka".

      Ale czy Ty nie wiesz, że w MZK kierowcy są strasznie źle traktowani i się oburzają, że zgodnie ze standardami europejskimi powinni być kulturalni? Przecież ich całą gębą bronią związki zawodowe, które ubolewają nad tym, że to chore, że transport miejski ma być o czasie i obsługa ma być kulturalna i pomagać a nie przeszkadzać pasażerom...
      Ja już osobiście nie raz się natknęłam na sytuację, kiedy kierowca był albo piratem drogowym (wszyscy latali po autobusie jak worki z kartoflami) i jechał lewym pasem i wyprzedzał co się dało a potem na siłę się wciskał "bo on musi na przystanek" (i znowu wszyscy szczękali zębami o wszystko co metalowe w autobusie), albo sobie np. wszystko olewał - stał na Dworcu Głównym przez kilkanaście minut, a potem ot tak podjechał na przystanek i odjechał (mimo, że nie było takiego kursu w rozkładzie).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka