Dodaj do ulubionych

Toruńska gwara

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 16:47
Dużo jeżdżę po Polsce, rozmawiam z ludźmi z różnych zakątków kraju i muszę Wam
powiedzieć, że kiedy gadka idzie na luzie, nie wszyscy mogą zrozumieć, o co mi
chodzi, kiedy mówię "jo", "toć". Poza Toruniem staram się więc nie używać tych
słów, ale nie zawsze się to udaje. Kiedy już tak powiem, ludzie patrzą się na
mnie jak na ufo. Kiedyś też miałem taką historię, że jak wracałem z kumplami z
gór, zatrzymaliśmy się gdzieś w barze pod Piotrkowem, a jedna z obecnych tam
laskek mówi do nas - wy jesteście z Torunia. Trochę nas zdziwiła, ale za chwile
wytłumaczyła nam, po czym poznała. Pamiętam, że kumple z wojska też na początku
nie bardzo wiedzieli o co chodzi piernikom, ale potem już sami używali tych
zwrotów. Czy ktoś wie, skąd "jo" i "toć" wzięło się w toruńskiej mowie? Możnaby
tłumaczyć, że to pierwsze jest zniekształceniem niemieckiego "tak", ale czy
napewno? Toć musi być przecież jakieś wytłumaczenie, nie?:)
Obserwuj wątek
    • Gość: SDB Re: Toruńska gwara IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 20:52
      Nie tylko u nas mowi sie "JO" bo uzywaja tego zwrotu tez Kaszubi i ... Czesi.
      Gdy rozmawialem z jednym Czechem w Czechach po czesku to on prawie kazde zdanie
      konczyl pytajacym "JO?" zeby sie upewnic czy wiem o zym mowi. Niech mi ktos
      powie czy aby na pewno "toc" jest tylko torunskie. Bo mam to tak gleboko w
      zylach ze wydaje mi sie ze mowi tak kazdy.
      • Gość: Jonek Re: Toruńska gwara IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 22:27
        Dwa słowa to jeszcze nie gwara. Gwara pomorska jest niestety w zaniku, w samym
        Toruniu juz coraz mniej ja słychać. Żyje jeszcze na północ od Torunia, w głębi
        Pomorza.
        Poza tym trochę się różni. Tutaj mówi sie na przykład "szajerek". A ja znam z
        dzieciństwa "szauerek".
        Bierze się to oczywiście z wymieszania dwóch kultur, polskiej i niemieckiej (a
        może tez trochę żydowskiej?)
        Czasami jeszcze trafiam na kogoś starszego, kto mówi jak moja Babcia: po
        polsku, ale z mocno niemickim akcentem i gramatyką.
        Znacie taki wierszyk?

        "Meine Mutter - moja matka
        Sprzedawała Apfel - jabłka
        Przyszla do niej cyga - koza
        I wyjadła jabłka z woza. "

        W zasdzie powinienem, żeby byc w zgodzie z oryginałem, napisać "jabka".

        Pozdrawiam ostatnich niedobitków kultury pomorskiej.




        • Gość: Piotr Re: Toruńska gwara IP: *.utaonline.at 18.08.01, 20:51
          Czytalem kiedys interesujacy artykul, w ktorym pewien badacz kultury
          rzeczywiscie mowil o istnieniu tej gwary. Do dzis na wsiach wokol Torunia, mowi
          sie: "mliko", gadata, chlib, a w nazwach narzedzi rolniczych jest wiele
          spolszczen, np. graca, kragier, szundy.
    • Gość: a Re: Toruńska gwara IP: 157.25.172.* 20.08.01, 08:22
      Z tym jo tez mialem podobny przypadek i też mnie poznali po tym, że jestem z
      Torunia. Gwara? ja uważam, że juz zanikła i nie ma szans na jej wskrzeszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka