Dodaj do ulubionych

Stary dobry bar �Małgosia�

IP: 10.10.73.* 24.08.01, 17:30
Spotkalem w barze �Małgosia� przy ul. Szczytnej kolegę ze studiów, czyli jeszcze z czasów komuny.
Dla
nas to były czasy �Pod Kurami�. Młodszemu pokoleniu wyjaśniam, że chodzi to o winiarnię �POd
Kurantami� na Rynku Staromiejskim (R.I.P.!). Mój przyjaciel stwierdził, że nie mógł sie oprzeć, żeby
nie wejść do �Małgosi� i nie zamówić słynnego bukietu z jarzyn, który w niezmienionej postaci
przetrwał
transformację ustrojową wraz z niektórymi paniami z obsługi. Łza nam się w oku zakręciła na
wspomnienie pewnej chwili. Otóż raz, po zjedzeniu słynnego bukietu (na dworze szalała zamieć),
zaczęliśmy po cichu rozpracowywać flaszkę �Bałtyku�. I nagle stanęła przy nas korpulętna pani z
obsługi i zagrzmiała: Toć nie męczta się chłopaki, mata kupki! I postawiła przed nami dwa kubki.
Natychmiast dostała od nas jakieś 50 gram i świat wszystkim wydał się piękny. Czy macie jakieś
wspomnienia z poczciwej �Małgosi�? W końcu ten bar wykarmił całe pokolenia toruńskiej inteligencji -
między innymi.
Obserwuj wątek
    • mary Re: Stary dobry bar �Małgosia� 24.08.01, 18:09
      fajny jest tez ten seledynowy bar mleczny pod arkadami...
    • Gość: Jonek Re: Stary dobry bar Małgosia IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:22
      Owszem - obecnie ceny nie różnią się tam od przeciętnych w Toruniu, a jadło i
      obsługa, jak zauważyłeś, nie zmieniły się od czasu komuny. Paradoksalnie nabija
      to tej obskurnej knajpie klientelę, bo ludzie naiwnie myślą, że jak tak
      paskudnie to na pewno jest taniej.
      Ja nabrałem się na flaczki, których pomimo najszczerszych chęci nie potrafiłem
      ruszyć, bo pięknie pachniały świeżym gównem. Nie przesadzam: co podnosiłem
      łyżkę, to mnie odrzucało prawie fizycznie. Po trzeciej próbie się poddałem i
      poszedłem zareklamować zupkę, a tam gruba baba w brudnym fartuchu rzuciła się
      na mnie: Co pan tu wymysla, wszyscy jedzą i nikt nie narzeka!
      Cóż, to jest argument nie do odparcia. Jak mawiał mój kolega: Jeśli 1000
      miliardów much je gówno, to w tym musi coś być.
      Niemniej bar ten omijam szerokim łukiem i wszystkim radzę to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka