Dodaj do ulubionych

durne oszczędności

06.04.05, 10:13
Wszystkie poniższe przykłady znam z opowiadań znajomych, bądź sam byłem ich
świadkiem.
1. Gość wymienił ole 6 tysięcy później niż powinien. wymyślił sobie, że filtr
wymienia się co drugą wymianę oleju i tego nie zrobił tym razem. Dwa tygodnie
później spojrzał na bagnet i się mocno ździwił. Skąd te syfy się wzięły?
Koszt filtra 20 zł.
2. Palant, który naprawiał samochód tam gdzie ja, miał do zrobienia silnik.
Ktoś mu powiedział, że pasek rozrządu można wymienić po przebiegu o 50
procent większym niż podaje instrukcja. I rzeczywiście. Tyle tylko, że wtedy
to było do zrobienia jeszcze wszystkich 16 zaworów. Koszt paska 70 zł.
3. Kolejny baran, tym razem moja dziewczyna :-) pojechała robi rocznie po 30-
35 tysięcy (jest przedstawicielem medycznym). W instrukcji piszą, że filtr
się wymienia po 30 tysiącach lub 2 latach. Uznała, że wybierze to drugą
opcję. No i samochód palił o 20 procent więcej niż powinien. Jak odkręciłem
pokrywe filtru to była tam wywrotka śmieci. To samo w filtrze kabinowym.
4. I ostatni przykład, ale już nie z typu oszczędności. Mój szef, cały rok
jeździ z bagażnikiem dachowym - którego używa wyłącznie podczas wyjazdu na
wakacje dwa razy w roku. Spalanie 1,5 litra więcej od razu.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka