Gość: gospodyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 19:59 Wspaniały przepis, smakował mi bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gonzo44 czy balsamico musi być z Modeny ? 01.01.09, 18:36 wprawdzie napisali, że "drogie" ale jeżeli balsamico musi być "prawdziwe" - z Modeny - to już lekkie przegięcie. Te "3/4 szklanki" pewnie ze 300-400 PLN będzie kosztować. A wszystko tylko po to, aby kawałek łososia zamarynować... No chyba, że mogą być ersatze, "balsamico" tylko z nazwy. W takim np. Carrefour widziałem kilka gatunków, chyba góra 100 PLN za małą buteleczkę - daaaaleko im do prawdziwego di Modena... Trochę to podobne do np. "kawioru" vs. prawdziwy kawior - w zasadzie niedostępny dla przeciętnego człowieka, nie tylko w RP (puszeczka 100g z bieługi coś z 500 Euro). Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 02.01.09, 15:10 oj gonzo, gonzo... ersatz to masz chyba zamiast mozgu ;) Sa rozne octy z regionu Modeny, majace prawo do nazwy. W drastycznie roznych cenach. Te najtansze nijak nie dochodza do ceny, ktora podales. Ktore sa dla Ciebie prawdziwe? 5, 12, 25 czy moze 100-letnie? Z jakiej wytworni? Lubisz marki i etykietki? To samo z kawiorami? Od kiedy to kawior z bielugi stal sie jedynym "prawdziwym"? Odpowiedz Link Zgłoś
crame Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 02.01.09, 16:06 Najdrozsze balsamico jakie do tej pory widzialem, kosztowalo 100EUR za litr. Sklepik z delikatesami w Mediolanie. Podobne ceny sa w delikatesach w Monachium, Berlinie itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
majkelos0 1890 €uro za litr 04.01.09, 15:32 nie trzeba jeździć do mediolanu albo do delikatesów w monachium. To co widziałes to były raczej popłuczyny a nie ocet balsamiczny. najdroższe kosztują 1890 €uro za litr i możesz obejrzeć je tutaj: www.balsamicvinegar.it/uk/prodotti.asp?id_catprodotto=1 zreszta to co ja widziałem też sa popłuczynami przy tym aceto Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 02.01.09, 16:18 oj jbik, jbik z ersatzem gustu (aczkolwiek o tym się nie dyskutuje). www.wikipedia.pl: "Oryginalny ocet balsamiczny produkowany jest w Modenie i w Reggio, a nazwa "Aceto Balsamico Tradizionale di Modena" podlega ochronie prawnej (Denominazione di Origine Controllata)." i o takim właśnie "oryginale" ("prawdziwym") pisałem, możesz dywagować czy o 12-to czy 25-letnim - niczego to nie zmienia. kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54046,5744.html?as=1&startsz=x "Wśród wielu octów balsamicznych, które są na półkach w naszych sklepach, znajdziemy słabe podróbki z mieszanki octu winnego z karmelem, ale także przyzwoite octy produkowane na skalę przemysłową wg skróconej wersji tradycyjnej." zapewne jesteś miłośnikiem takich właśnie słabych podróbek - lub co najwyżej "przyzwoitego octu winnego" któremu daleko jednak do Aceto Balsamico Tradizionale di Modena. pewnie szampanem nazywasz wszystko co ma bąbelki - np. "Igristoje". Za kawior robi u ciebie słoiczek z Carrefour za 10 PLN z ikrą z Atlantyku. wyrób czekoladopodobny zwiesz czekoladą, popularne "Napoleony" (synonim dobrego gustu dla co poniektórych) to dla ciebie "koniak" itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
majkelos0 Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 03.01.09, 06:57 w celu uzupełnienia waszej bogatej wiedzy o aceto balsamico dodam, że butelka orginału 0,25 l sprowadzona prosto z włoch od producenta (www.giusti.it/) kosztuje wraz z kosztami przesyłki 50-55 €uro. Nie wnikam ilu letni jest to ocet, nawet nie bardzo mnie to ciekawi, jest natomiast znakomity!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 03.01.09, 19:06 Wiesz, konsorcjum powstalo niespelna 30 lat temu. Kiedy kilkaset lat temu robiono te octy, nie bylo potrzeby ani pomyslu na taki monopol nazwy i produktu. Jest sporo producentow z regionu produkujacych tradycyjnymi metodami, a niezrzeszonych w konsorcjum. Zaleta konsorcjum (tego i innych)jest promowanie produktu i kontrola jakosci. Natomiast nie oznacza wylacznosci na jakosc. Ty piszesz o tym zero-jedynkowo. Twoja sprawa i Twoje podejscie do zycia. Lubisz marki, oki. Nie dziwie sie producentom (czy to zarcia, czy trampek), ze sie promuja. Ale zawsze mnie dziwia klienci wolontariusze. Wracajac do tematu glownego, czyli przepisu. Nigdzie nie napisano o koniecznosci uzycia "oryginalnego w Twoim rozumieniu" octu. Jesli pomyslales o tym by do marynaty uzyc czegos, co normalnie dawkuje sie dosc delikatnie, to gratuluje. Tak jakby do gotowania uzywac najdrozszego mozliwego wina. A na fundamenty pieknych marmurow. W dziwnym znaczeniu uzywasz erstatzu, chodzi przeciez o zamiennik, nie o kiepska jakosc. I dziekuje za analize moich gustow, jestes wrozka, wiec musisz praktykowac. Ja sie odnioslem dokladnie do tego co napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 03.01.09, 22:06 jibik napisał: > Jest sporo producentow z regionu produkujacych tradycyjnymi >metodami, a niezrzeszonych w konsorcjum. np. ten o którym pisze wyżej majkelos0 - 0,25 ltr octu za 50 Euro (pomyśl ile kosztuje produkt firmowany przez konsorcjum). jak myślisz - nadawał by się on dla ciebie - czy też wystarczy ci produkt z Tesco 0,5 ltr za 9,99 PLN (też ma "balsamico" i nawet "di Modena" w nazwie, wczoraj sam widziałem w Tesco !) ? > Zaleta konsorcjum (tego i innych)jest promowanie produktu i >kontrola jakosci. Natomiast nie oznacza wylacznosci na jakosc. no nie żartuj - czy myślisz że "niezależni" nie chcieliby błogosławieństwa apelacji (gdyby mogli takowe uzyskać) ??? bo nie lubią konsorcjów ??? > Wracajac do tematu glownego, czyli przepisu. Nigdzie nie napisano >o koniecznosci uzycia "oryginalnego w Twoim rozumieniu" octu. i właśnie dlatego się zapytałem czy "balsamico" musi byś "oryginalny" - nie zauważyłeś? BTW: wg. ciebie wystarczy do tego przepisu ocet z Tesco 9,99 PLN za 0,5 ltr, czy też jednak wysupłasz 50 Euro za 0,25 ltr z przykładu majkelosa (obydwa nmadal "nieoryginalne" !)? > Ja sie odnioslem dokladnie do tego co napisales. wątpię. raczyłeś napisać "Sa rozne octy z regionu Modeny, majace prawo do nazwy. W drastycznie roznych cenach. Te najtansze nijak nie dochodza do ceny, ktora podales" Rozumiem że mówimy o nazwie "Aceto Balsamico Tradizionale di Modena". Otóż: te mające prawo do nazwy spokojnie dochodzą do ceny którą podałem. Nawet te nie mające prawa spokojnie się do niej zbliżają (50 Euro za 0,25 ltr). te najtańsze (9,99 PLN z 0,5 ltr z Tesco) nie mają praw do niczego (poza oczywiście prawem kaduka "balsamico" oraz "di Modena" na etykiecie). Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 03.01.09, 23:58 Nie znam sie na Tesco ani Carrefourach, mysle ze do marynaty spokojnie starczy cos za 15-20 Eu. Chocby to na szybko z googla: www.agferrari.com/index.php/item/department/Balsamic%20Vinegars/item/1992.html Jesli ty wysuplasz na "oryg" to doloz troszke, kup tanszy ocet, zrob dwa posilki, zamknij oczy, zamieszaj i zrob test. Na sobie, na znajomych... Z winem i wieloma innymi rzeczami dziala niemal w 100%. Mozna sie z ludzi posmiac. Co do konsorcjow to jest mnostwo powodow. Jaki niby interes ma owo konsorcjum do przyjmowania nowych czlonkow? Przeciez w interesie jego czlonkow jest windowanie ceny w polaczeniu z monopolem produkcji. Zreszta dla malych wytworni tez nie musi to byc oplacalne, np. wysokie koszta wstepu, promocji itp. Jak w kazdej branzy sa kliki, sa plusy, minusy, trudnosci. Gdyby produkowano tylko ocet ABTdM i sprzedawano go w rownie "szlachetnych" cenach to nikt poza garstka ludzi by go nie uzywal, proste? Kuchnia wykorzystujaca ocet balsamiczny byla i jest popularna. Nie wymagaj by do wszystkiego uzywac topowych skladnikow. Dawniej nie bylo tej marki i ludzie bez tego sobie radzili a i ceny byly mniej podbite. A czekanie 100 lat az sie ocet "ukisi" podpada juz pod sporty ekstremalne. Hobby jak hobby, ale nie podciagaj tego pod kuchnie. Napisalem 100? Spasi ci 30, 12? A jesli tak czemu nie 8 lub 6? Caly czas nie mowimy o karmelu i wspomnianym przez Ciebie Tesco, bo piszac podawales skrajnosci. > Rozumiem że mówimy o nazwie "Aceto Balsamico Tradizionale di > Modena". Jak wyszlo, nie mowimy. Moje spojrzenie na marki znasz, ja Twoje rowniez. Dla Ciebie to jedyny "oryginalny" ocet. Dla mnie to tylko ocet cwanszych ludzi. Koniec A kawiorem mnie ujales. Sasiad byl na zeslaniu w ZSSR i potem troche przemieszkiwal zanim wrocil do Polski. Co sie chlopina nazarla kawioru to jego, ale z Toba by nie pogadal, bo widzisz oni kupowali od rybakow, zarli to popijajac samogonem. Na szczescie kawior to nie produkt, ktory wymaga jakies skomplikowanej produkcji. Ot, ryba, jajka, zapakowac i sprzedac. Tez zrob test, kup kawior roznych ryb, podaj gosciom, ktory im najbardziej zasmakuje? Na pewno najdrozszy? Milej zabawy, smacznego i dla mnie EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 Re: czy balsamico musi być z Modeny ? 04.01.09, 08:58 jibik napisał: > Nie znam sie na Tesco ani Carrefourach, mysle ze do marynaty >spokojnie starczy cos za 15-20 Eu. a ten za 50 Euro z przykładu majkelosa? może być ? (już prawie blisko ceny którą podałem a na którą tak się oburzasz...) > zamknij oczy, zamieszaj i zrob test. Na sobie, na znajomych... Z >winem i wieloma innymi rzeczami dziala niemal w 100%. Mozna sie z >ludzi posmiac. wielu ludzi nie odróżnia nie tylko smaku wina "Sofia" od czekogolwiek innego, ale nawet nazwy "Sofia Merlot" od "Sofia Cabernet Sauvignon". dla nich "Sofia" to "Sofia" - można się pośmiać. >Kuchnia wykorzystujaca ocet balsamiczny byla i jest popularna. A sama nazwa wywodzi się z dawnych czasów i tradycyjnej receptury, przestrzeganej przez ABTdM. Wszystko inne było później. > > Rozumiem że mówimy o nazwie "Aceto Balsamico Tradizionale di > > Modena". > Jak wyszlo, nie mowimy. może tobie coś wyszło - o czym ja pisałem poczytaj w postach wyżej (umiesz czytać?) > dla Ciebie to jedyny "oryginalny" ocet. od tej "oryginalnej" receptury sprzed wieków wywodzą się nowożytne produkty, od niej zaczerpnęły nazwę. w takim sensie jest to rzeczywiście "jedyny oryginalny" a reszta to "ersatze. >Dla mnie to tylko ocet cwanszych ludzi. pewnie zazdrościsz cwańszym ludziom których stać... > A kawiorem mnie ujales. Sasiad byl na zeslaniu w ZSSR i potem >troche przemieszkiwal zanim wrocil do Polski. Co sie chlopina >nazarla kawioru to jego też czytałem jak to - bodajże w czasach rewolucji - ludzie żarli gdzieś w Rosji kawior garściami - bo tylko to było. Ale to se ne vrati. Dziś puszeczka kawioru z bieługi czy jesiotra astrachańskiego stoi 100 Euro (ale to dla "cwańszych" - domyślam się że tobie wystarczy taka z Tesco za 10, no góra 40 PLN). > ale z Toba by nie pogadal, bo widzisz oni kupowali od rybakow, >zarli to popijajac samogonem. ano by nie pogadał - bo niby o czym - że można sobie pojechać nad Kaspijskie i od rybaków ikry za flaszkę kupić ??? ...to se ne vrati. no i nie ma nic do rzeczy... >Tez zrob test, kup kawior roznych ryb, podaj gosciom, ktory im >najbardziej zasmakuje? Na pewno najdrozszy? Gwarantuję że umiarkowanie wyrobiony gust - taki który odróżnia "Sofię" od "Sofii" - odróżni kawior z jesiotra od dowolnego "kawioru" z Tesco, nawet najdroższego (tzn. 40 PLN). Odpowiedz Link Zgłoś
majkelos0 Polacy to durny naród 04.01.09, 11:20 z nielicznymi wyjątkami. Oto dyskusja o kulinariach. I oczywiście musi być kłótnia i wymądrzanie sie kto ma rację, kto zna najlepszy ocet, "a majkelosa kosztuje tyle a nie jest napewno traditionale", "a mój jest", "a jak chcesz to nalej sobie z tesco", "a ja nie chcę" "a to przegięcie nalać tego octu ZA 400 do łososia, mozna dac ersatz" "a ty masz ersatz zamiast mózgu" itp, itd zamiast skrzynąć sie razem i powiedzieć: "kto ma dojście do producenta dobrego, orginalnego octu, może kupimy wspólnie 5o butelek, dostaniemy duzy rabat" albo" robiłem octem z tesco i smakuje OK" albo robiłem octem traditionale i jest wysmienity" albo "robiłem octem z tesco, ale łososia bałtyckiego i jest 100 razy lepszy niż łosoś norweski potraktowany octem z modeny za 400 zł/litr " nieeeeeeeee po co taka współpraca, najlepiej wrzeszczeć ; "CICHO TAM, JA JESTEM NAJMĄDRZEJSZY I JA WIEM NAJLEPIEJ, A WY G..... WIECIE" Odpowiedz Link Zgłoś