Dodaj do ulubionych

Kilka Pytan

IP: *.minus.uni.torun.pl 03.03.06, 14:09
czesc
1.PODATKI. jak to jest z tymi podatkami? czy mozna uniknac po powrocie z uk.
zaplaty tej roznicy podatkowej? czytalem tu na gazecie artykul z ktorego
mialoby wynikac ze jesli zglosi sie urzedowi skarbowemu przed rozpoczeciem
pracy w uk. tamtejszy adres zamieszkania to po powrocie nie doplaca sie tej
roznicy. czy to jest prawda? czy moze ktos w koncu rozwiazac te watpliowsci.
2.TELEFONY. w jaki sposob najlepiej i najtaniej dzwonic z uk. do polski. czy
karty zakupic juz w polsce a jak to gdzie i za ile? co polecacie?
za wszystkie odpowiedzi dziekuje i prosilbym zeby zwlaszcza na to 1 pytanie
wypowidzialy sie osoby ktore naprawde sa tego pewne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marlboro Re: Kilka Pytan IP: *.lns1-c9.dsl.pol.co.uk 03.03.06, 14:29
      odp na pyt 2 tylko...

      Jednen z najtańszych sposobów dzwonienia (jest kilka podobnych) to: zakup karty
      SIM w sieci O2 i później korzystanie z numeru 08444620620 - teoretycznie 2
      pensy na minutę w weekendy, ale często kasuje trochę więcej - chyba nie nalicza
      co sekundę :-) . Ponadto są dostępne karty SIM O2 (tylko niektóre*)
      zaczynającym się z promocyjnymi 100 darmowymi minutami jeśli się doładowuje min
      10 funtów na miesiąc. Te 100 minut to tylko do komórek 02 i na stacjonarne w
      Wielkiej Brytanii przez cały tydzień, ale wspomniany numer telefonu kwalifikuje
      się na te darmowe rozmowy, więc można wydzwonić te 100 minut do Polski. Jest
      sporo innych podobnych ofert, ale tylko o tej mogę coś napisać, gdyż z tego
      właśnie korzystam. Słyszałem, że jest możliwe dzwonienie nieco taniej, ale jest
      to niewielka różnica. Te "niektóre karty SIM O2, to takie na których jest
      napisane że można dostać 300 sms'ów lub 100 minut - nie potrafię zacytować
      teraz oryginalnego tekstu angielskiego.

      Pozdrawiam,
      PS: ja też jestem zainteresowany rzeczową odpowiedzią na pyt nr 1 o podatkach...
      • luiza70 Re: Kilka Pytan 03.03.06, 14:55
        Najnowszy artykul na ten temat z Rzeczpopsolitej.
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060302/prawo/prawo_a_21.html
        Praca w Anglii, zeznanie podatkowe w kraju

        Rozliczeń z polskim fiskusem z dochodów uzyskanych z pracy m.in. w Anglii,
        Holandii, Belgii i Rosji uniknie ten, kto uzyska certyfikat rezydencji w tych
        krajach.


        Taka jest odpowiedź na dziesiątki listów napływających do "Rz" z prośbą o
        wskazanie, jak uniknąć płacenia podatku od zagranicznych dochodów także w
        Polsce, co wielu rodaków traktuje jako podwójne opodatkowanie.

        Sugeruje ona, że władza podatkowa państwa obcego uzna za tamtejszego podatnika
        osobę mającą wcześniej lub jednocześnie miejsce zamieszkania w Polsce. Polski
        urząd skarbowy ma jednak prawo samodzielnie badać, czy w świetle naszych
        przepisów podatnik ma miejsce zamieszkania w Polsce i czy tu musi rozliczyć się
        z zagranicznych dochodów.

        Dwie różne metody
        Szczególny problem mają pracujący w krajach, z którymi Polska zawarła umowy o
        unikaniu podwójnego opodatkowania według metody tzw. proporcjonalnego
        odliczenia (zaliczenia). Metoda ta polega na tym, że:
        > w zeznaniu składanym w Polsce uwzględnia się dochody uzyskane za granicą (po
        pomniejszeniu o nie więcej niż równowartość 30 diet przysługujących Polakom
        podróżującym służbowo do danego kraju i zryczałtowane koszty uzyskania
        przychodów z umowy o pracę),
        > od całości dochodów danej osoby (zagranicznych i ewentualnych polskich)
        oblicza się podatek według polskiej skali podatkowej,
        > na poczet tego podatku, ale tylko przypadającego na dochody zagraniczne,
        zalicza się podatek zapłacony za granicą.

        Słowem, jeśli w Polsce dana osoba nie miała żadnych dochodów, oddaje polskiemu
        fiskusowi różnicę między podatkiem zapłaconym za granicą a wynikającym z tego
        zeznania.

        Inaczej, znacznie korzystniej, przedstawia się sprawa rozliczeń, jeśli umowa
        przewiduje metodę unikania podwójnego opodatkowania zwaną wyłączeniem z
        progresją (np. z Niemcami, Republiką Irlandii, Francją, Włochami).

        Argumenty trafiają w próżnię
        Oto jeden z listów do "Rz". "Pracując w Wielkiej Brytanii - pisze czytelnik -
        przez ostatnie 10 miesięcy 2005 r. osiągnąłem dochody, które w Polsce są
        opodatkowane według stawki 40 proc. Przez dwa pierwsze miesiące roku pracowałem
        w polskiej państwowej firmie, muszę się więc rozliczyć z urzędem skarbowym w
        Polsce. W Anglii zapłaciłem od uzyskanych tam dochodów podatek według stawki 20
        proc. Te "wielkie" pieniądze zarobione w Anglii nie są wcale duże jak na
        tamtejsze wydatki na utrzymanie.

        Nie mam, niestety, zaoszczędzonych 9 tys. funtów, a tyle muszę dopłacić w
        Polsce. To dla mnie 3 - 4 miesiące pracy w Anglii. Nadal tam mieszkam i
        pracuję. Będzie tak przez następnych kilka lat. Ciągle opłacam pełny ZUS w
        Polsce, tak na wszelki wypadek... Czy jest jakaś szansa, aby zmniejszyć ten
        kolosalny dla mnie podatek do zapłacenia w Polsce?".

        Odpowiedź na to pytanie czytelnika i rodaków znajdujących się w takiej samej
        sytuacji brzmi zasadniczo: nie. Raczej tylko teoretyczna jest możliwość
        skorzystania z indywidualnej ulgi na podstawie ordynacji podatkowej w postaci
        umorzenia podatku. W rachubę wchodzi też ulga w formie rozłożenia zapłaty
        podatku na raty, ale wtedy dochodzi obciążenie w postaci tzw. opłaty
        prolongacyjnej w wysokości połowy karnych odsetek za zwłokę.

        Miejsce zamieszkania
        Osoby mające miejsce zamieszkania w Polsce, a uzyskujące dochody z pracy w
        krajach, z którymi Polska zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania,
        przewidujące, tak jak umowa z Anglią, metodę tzw. proporcjonalnego odliczenia,
        muszą rozliczyć się z polskim fiskusem także, gdy nie miały w Polsce w danym
        roku żadnych dochodów opodatkowanych według skali podatkowej.

        Od tego obowiązku może zasadniczo uwolnić tylko zmiana miejsca zamieszkania do
        celów podatkowych. Według umowy z 1976 r. między Polską a Anglią o unikaniu
        podwójnego opodatkowania nie można danej osoby uznać za mającą miejsce
        zamieszkania w Anglii tylko dlatego, że osiąga dochód ze źródeł tam położonych,
        w tym z pracy.

        Musi to być stałe miejsce zamieszkania. Jeśli dana osoba ma stałe miejsce
        zamieszkania w obu państwach, uważa się ją za mającą miejsce zamieszkania w tym
        państwie, w którym ma ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek
        interesów życiowych).

        Nie wystarczy się wymeldować
        Istotne dla stosunków z polskim fiskusem może być uzyskanie certyfikatu
        rezydencji w Anglii czy innym kraju, z którym umowa przyjmuje metodę
        proporcjonalnego zaliczenia. Wydaje je odpowiednia władza podatkowa danego
        kraju.

        Niestety, nie wystarczy samo wymeldowanie się z domu czy mieszkania. Urząd
        skarbowy mimo certyfikatu rezydencji podatkowej za granicą może uznać,
        uwzględniwszy całokształt okoliczności, że dana osoba ma miejsce zamieszkania w
        Polsce. Tak będzie np., jeśli podatnik ma w Polsce żonę i dzieci, łoży na nie,
        ma tu mieszkanie czy dom.

        Trzeba też pamiętać, że certyfikat rezydencji "działa na przyszłość". Jeśli
        więc dana osoba miała stałe miejsce zamieszkania w 2005 r. w Polsce, musi
        rozliczyć się za ten rok z polskim fiskusem, chyba że urząd skarbowy zajmie
        inne stanowisko.

        Wymiana informacji podatkowych
        Co istotne, poszczególne kraje UE obowiązane są do regularnej, stałej wymiany
        informacji o wysokości dochodów uzyskanych w jednym państwie przez osoby mające
        miejsce zamieszkania w drugim (por. dyrektywa Rady Europy 77/799/EWG z 19
        grudnia 1977 r. dotycząca pomocy właściwych władz państw członkowskich w
        dziedzinie podatków bezpośrednich). Dotyczy to także naszego kraju. Oznacza to
        m.in., że właściwe władze krajów członkowskich mają sobie przekazywać takie
        informacje bez uprzedniego wniosku - trafiają one do Ministerstwa Finansów.

        Informacje te władze podatkowe, np. angielskie, przestaną przysyłać po
        przyznaniu danej osobie certyfikatu rezydencji.

        Postępowanie podatkowe w Polsce
        Jeśli więc polski fiskus poweźmie informację o dochodach uzyskanych w Anglii
        czy innym kraju osoby mającej miejsce zamieszkania w Polsce, może wszcząć
        postępowanie podatkowe i wydać decyzję o wymiarze podatku. Sam fakt przebywania
        podatnika za granicą nie stanowi przeszkody we wszczęciu procedury podatkowej
        (może on ustanowić pełnomocnika). Jeśli decyzja zostanie wydana, można
        przymusowo wyegzekwować podatek przez komornika skarbowego np. w drodze
        sprzedaży nieruchomości pozostawionej w Polsce. Możliwe jest też ściągnięcie go
        w Anglii za pośrednictwem tamtejszej władzy.

        Z prawem do ulg i preferencji w kraju
        Na pocieszenie dodajmy, że osobie uzyskującej dochody za granicą przysługują,
        jeśli płaci od nich podatek także w Polsce, wszystkie ulgi i odliczenia
        przewidziane w naszych przepisach podatkowych. Ma ona też prawo do rozliczenia
        się wspólnie z małżonkiem (co z reguły jest bardzo korzystne) i preferencyjnego
        opodatkowania przysługującego samotnym rodzicom, oczywiście jeśli spełnia
        warunki wynikające z polskich przepisów.

        Może więc w zeznaniu składanym na PIT-36 pomniejszyć dochód o składki na
        ubezpieczenia społeczne zapłacone w Polsce, a od podatku należnego polskiemu
        fiskusowi odliczyć składkę na ubezpieczenie zdrowotne zapłacone w Polsce. Nie
        wolno w rozliczeniach z polskim fiskusem odliczyć składek na podobne
        ubezpieczenia, zapłaconych zgodnie z prawem obcym.

        Pracujący za granicą może pomniejszyć podatek np. o 19 proc. wydatków na remont
        i modernizację czy o 30 proc. wydatków na oszczędzanie w kasie mieszkaniowej,
        jeśli korzysta z tej ulgi w ramach praw nabytych.

        Izabela Lewandowska
        • randybvain Certyfikat rezydencji 03.03.06, 15:07
          jestem w UK od dwoch lat i nie spotkalem nikogo, kto dostalby cos takiego.
          Urzednicy angielscy zgodnie odpowiadaja, ze skoro jestem obywatelem polski,
          ktora jest w Unii, to czegos takiego nie potrzebuje. Poniewaz jednak polski US
          opiera sie jeszcze na umowie z 1978, nadal zada owego "certyfikatu" i takiej
          informacji udziela wszystkim zainteresowanym. (Rownie dobrze moglby upierac sie
          w rozliczeniu w szylingach).

          Na moje prosby otrzymalem pisemko potwierdzajace, ze jestem rezydentem w UK,
          ale sprawilo to mnostwo dyskusji i klopotow urzednikow, ktorzy nie wiedzieli co
          z tym fantem zrobic (jeden sie zapytal, czy dla polskiego US potrzebuje
          specjalnego zaswiadczenia ze jestem plci meskiej...)

          Jezeli ktos ma jakiekolwiek informacje na temat "certyfikatu rezydenta" w UK,
          niech sie podzieli.
          • Gość: Fazi Re: Certyfikat rezydencji IP: *.server.ntli.net 05.03.06, 13:21
            No to chyba chodzi tu o residential permit - czyli status rezydenta, otrzymuje sie go po wypelnieniu formularza EEC1 teraz EEA - jest na stronie home office, trzeba spelnic kilka warunkow - mi.in pracowac nieprzerwanie od roku w UK no i odczekac kilka miesiecy na wydanie tego dokumentu.
    • randybvain Re: Kilka Pytan 03.03.06, 15:09
      1. Nie wracac, oswiadczac, ze sie wyjezdza na stale, nie zostawiac rodziny w
      Polsce. W kazdym innym przypadku obowiazuje cie rozliczanie sie w Polsce z
      odliczeniem podatku, ktory zaplacisz w UK przeliczonego na zlotowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka