espiritu_del_vino
05.06.06, 20:24
Byl juz watek o ludziach sukcesu - czas chyba na watek o tych, ktorym sie nie
udalo. Jestem w UK 2 lata, mam wyksztalcenie wyzsze, znam jezyk dosc dobrze
(poziom bliski CAE), choc nie twierdze ze swietnie. W pierwszym roku mojego
pobytu tutaj nie wybrzydzalam, pracowalam gdzie bylo to mozliwe - wiadomo z
czego trzeba zyc. Przerabialam sprzatanie, zmywaki, magazyn. Byl tez epizod
kilkumiesieczny w biurze 9accountancy). Po roku czasu stwierdzilam ze czas
sutyacje zmienic, bo kto nie idzie do przodu ten sie cofa. I tu zaczal sie
problem - na stanowiska biurowe, nawet data entry clerk mowia ze nie mam
relevant expererience, na stanowiska duzo ponizej moich mozliwosci nie chca
mnie przyjmowac bo twierdza ze mam za wysokie wyksztalcenie. Zrobilo sie z
tego bledne kolo a pracy jak nie bylo tak nie ma od kilku mc-y. Szukalam i
poprzez agencje i bezposrednio - niestety nici. Przykre to, ale chyba bede
musiala wracac do Polski - kasa sie konczy, a jak mam wrocic do sprzatania tu
w UK to naprawde wole chyba sprzatac juz w Polsce. Szkoda mi troche, bo zyje
sie tu w UK latwiej, lepiej, chcialabym tu zostac, ale nie mam juz sily
walczyc. Post pisze nie po to, zeby sie stado baranow rzucilo na mnie jakim
to nieudacznikiem jestem (wszystko zalezy od punktu widzenia i wrazliwosci
dyskutanta) i nie po to zeby sie uzalac nad soba - pisze po to, zeby
uswiadomic ludziom, ze to samo zycie i jednym sie udaje a innym nie zawsze -
mi tym razem sie nie udalo. Pozdrawiam wszystkich zarowno z UK jak i Polski
czytajacych forum.