Gość: Toldi
IP: *.range86-139.btcentralplus.com
20.06.06, 18:54
Przyjechalem 3 tygodnie temu do Londynu.
Szukam pracy w IT. Mam dosc wysokie kwalifikacje, wiec codziennie dzwonia do
mnie rekruterzy w odpowiedzi na moje cv.
I tu mnie szlag trafia ! O ile wezme do reki dowolna gazeta i rozumiem 80%
tekstu, jak rozmawiam przez telefon, to wstyd.
Jesli gosc mnie oszczedza, mowi wolniej, to jest ok. Ale jak zaczyna nawijac
ostrym tempem, to jest masakra.Czesto nie rozumiem co mowia.
Oczywiscie przez to trace mozliwosc pojscia nawet na interview. Mam za pare
dni jedno, kobieta byla mila i rozumiala moj problem.Taki sam miala pracujac
kiedys w Niemczech :)
Wpadlem na pomysl pojscia do jakiejkolwiek pracy, byleby miec kontakt z
Anglikami. Zaczalem prace na budowie, ale to byla pomylka.Gosc z ktorym
pracowalem chyba wyszedl z wiezienia, mowil jakos "dziwnie" no i nie mial
paru zebow z przodu, co jeszcze bardziej utrudnialo zrozumienie. Poza tym
niewiele mowil.
Czasami w pubie uda mi sie troche porozmawiac.Anglicy sami dosc czesto
prowokuja rozmowe. Tym bardziej ze sa mistrzostwa ;)
Co radzicie ? Jak Wy sobie z tym poradziliscie ? Ucze sie na kompie z jakims
programem z konwersacjami, ale ten jezyk jest tak czysty i "poprawny", ze to
chyba niewiele wniesie.
Dodam jeszcze, ze niestaty mieszkam z Polakami ...