Gość: kedar
IP: *.dsl.pipex.com
22.07.06, 11:55
Hej,
Jestem londynskim ciulaczem od 2003 roku. Niedawno udalo mi sie przekroczyc
50 K w oszczednosciach. Wszystko lezy na wysopkooprocentowanych ISAch i
regular saving kontach. Ja natomiast dalej pracuje dzien i noc, w weekendy i
kiedy tylko sie da.
Pomyslalem jednak, ze moze powinienem dokonac inwestycji. Nie mam na mysli
jednak gier wysokiego ryzyka jak gielda. Myslalem o nieruchomosciach. Od razu
przyznaje sie, ze nie jestem specjalista w tej dziedzinie, a w Polsce bywam
raz w roku na swieta, wiec prosze wyprowadzcice mnie z bledu jesli mowie cos
pozbawionego sensu.
Myslalem o zakupie w Polsce 2 moze 3 nieduzych mieszkan i wynajmowaniu ich.
Myslalem o Lodzi, Gdansku lub Krakowie. Wydaje mi sie, ze z kazdego
mieszkania bede w stanie dostac okolo 700 zl zwrotu, spokojnie czekawszy, az
ich ceny wzrosna.
Oczywiscie posiadane srodki nie wystarcza mi na zakup za gotowke, wiec
chcialbym wziac kredyt na przynajmniej jedno z nich. Splacac sie on bedzie
dzieki wynajmowi, albo z pieniedzy ktore zarabiam w UK.
Czy ktos z Was wykonal podobna operacje albo zastanawia sie nad nia, jakies
wskazowki, mysli, komentarze ?