Dodaj do ulubionych

A może rzeczywiście już się nie opłaca???

01.12.06, 13:15
Głodny informacji o tym, co się obecnie dzieje w RP od tygodnia wertuję prasę,
surfuję po necie. W IE celowo "wyciągnąłęm wtyczkę", nie chodziłem do kafejek
internetowych, wręcz unikałem wiadomości z RP, a w rozmowach telefonicznych
bardziej interesowały mnie sprawy mojej rodziny, bliższej i dalszej.
Tak więc wyrobiłem sobie, że tak to określę: nowe spojrzenie na sprawę.
I co ja teraz wyczytuję???
W RP nie ma bezrobocia!!! Fachowcy pilnie poszukiwani!!! Rosną płace!!! Złoty
mocny!!
A wszystko to za sprawą, że co bardziej nieudolni opóścili ten (K)raj
ustępując miejsca ludziom wartościowym, którzy patriotycznie twierdzą, że nie
widzą dla siebie miejsca "na Zachodzie", (ślepi czy co?????!!!!!)
Cytat z lokalnej prasy z przed tygodnia:
<<Krzysiek ma średnią ocen 5,4. Darek i Magda są zwycięzcami ogólnopolskich
olimpiad, mają już w kieszeni indeks. Bartek marzy, by zostać radcą prawnym, a
Janek ekonomistą. Żadne z nich nie zamierza wyjechać na Zachód. Wszyscy są
stypendystami Ministra Edukacji Narodowej albo prezesa Rady Ministrów>>.

Rosną więc budowniczowie Nowej Polski Ludowej... cholera, co ja piszę, to nie
ta epoka.....
Ale już kiedyś to przerabiałem... Było to tak mniej więcej pod koniec lat
80-tych, gdy "zelżały" warunki uzyskania paszportu, gdy zaczęły się masowe
wyjazdy "na Zachód".
Pamiętam pisane wtedy artykuły w prasie, pamiętam wypowiedzi "skruszonych"
reemigrantów, jak to brzydko jest poza granicami Matki-Ojczyzny, i że tu moja
Ojczyzna gdzie ciemiężyciel Polakiem, a nie jakiś Szkop, Angol, czy inny Arab...
A może się mylę. Może moje spojrzenie jest wypaczone właśnie 9-cio miesięczną
abstynencją jeśli chodzi o wiadomości z RP.

Co na ten temat myślą właśnie ludzie młodzi, podejmujący decyzję o dalszej
edukacji, dalszym swoim życiu.
Chcecie tu (RP) zostać i wziąć sprawy w swoje ręce???
Obserwuj wątek
    • Gość: forumowiczka Dla mnie to tekst roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 16:02
      Dokladnie mam takie same odczucia. Propaganda sukcesu i zachwytu nad polska
      gospodarka, bo.....UWAGA!!!.... PKB wzroslo do 5,5%.

      Oczywiscie bezrobocia nie ma, gdyz sa dostepne etaty: sprzedawcy, pakowacza czy
      listonosza za 1100 PLN brutto.

      W te glupoty wierza politycy (to w ich interesie), uczniowie (nie wiedza
      jeszcze co to praca) i emerycie (juz zapomnieli co to praca) i wszelkiej masci
      zadufki, ktorym sie wydaje, ze dobra posada jest im dana do emetytury.

      A co o tym mysla licealisci, nie wiem. Na pewno częsc ulega propagandzie.
      Rzeczywistosc jednak szybko zweryfikuje ich poglady.....
      • Gość: Azaghtot Re: Dla mnie to tekst roku IP: *.aster.pl 01.12.06, 17:00
        Się uśmiałem. Propaganda to jest ale w drugą stronę. jak to cudownie w UK/IE,
        jakie kariery, jak pięknie i miło. Rzeczywistość jest taka, że to właśnie etaty
        sprzedawcy, pakowacza czy objęli Polacy na emigracji. A bezrobocie w Polsce
        rzeczywiście jest niskie, w wawie tylko mega niedorajda nie znajdzie pracy.
        Nara paroby!
        • Gość: eno Re: Dla mnie to tekst roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 17:22
          Istotne jest nie to, że dostępne są etaty pakowacza, a to, jaki poziom zycia
          gwarantuje pensja pakowacza w PL i UK/IRL. Bezrobocie w Polsce i w Wawie to nie
          zupełnie to samo, parobasie. Polska to 40 milionowy kraj. Po drugie, to że jest
          pełno ofert za 800 zeta netto, wcale nie świadczy o niezaradności tych, którzy
          długo szukają pracy ani o zaradności tych ktorzy znajdują od razu.
          • Gość: autor Re: Dla mnie to tekst roku IP: *.e-wro.net.pl 05.12.06, 20:19
            Bezrobocie jest zerowe. Malo sie zarabia, bo najwwiecej pracy (i to wszedzie na
            swiecie) jest w uslugach, a u nas uslugi sa (jeszcze) tanie, to i nie ma z
            czego pracownikom placic. Bledne kolo.

            www.zwrot-podatku.eu
        • Gość: heheheh Re: Dla mnie to tekst roku IP: *.server.ntli.net 05.12.06, 12:04
          kmiocie , jak chcesz kogos wyzywac od parobow to spojrz wstecz , jak twoi
          dziadkowie pasali krowy u Mojego dziadka.
    • Gość: dvt Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:54
      Na pewno się już nie opłaca przyjeżdżać do Polski z uciułanym funtem na zakupy.
      Ceny w naszych lśniących centrach handlowych biją na łeb brytyjską high street.
      Damska skórzana kurtka z nowej kolekcji w NEXT kosztuje Ł50. Dziś widziałam
      identyczną w NEW YORKER za Ł80. Zszokowały mnie również ceny w sklepie
      odzieżowym na moim osiedlu (so called 'middle of nowhere'). Takie same albo
      wyższe niż w Marks&Spencer! Jedynie papierosy i wódę mamy (jeszcze) tanie.
    • retronix Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 02.12.06, 11:11
      Czasami trzeba trzeba sie zastanowic i odpowiedziec sobie na pytanie, ze nie
      wyjezdza sie juz tylko za kasa, przeciez to moze byc najmniej znaczacy powod,
      moze po prostu inni nie chca zeby ktos na sile mieszal swoja lyzka w ich zupie,
      kazdy ma wybor i nikomu nic do tego czy wyjechal czy nie.

      Podejmowanie dyskusji czy sie oplaca czy nie nie ma sensu, jesli ktos caly swoj
      swiatopoglad podporzadkowuje tylko jednemu- checi zarabiania, moze ktos stawia
      na lepszy rozwoj, studia i inne cele. Ale wiekszosci interesuje temat ile kto ma
      i co ma.czemu ludzie w PL tak bardzo sie interesuja innymi, a tak malo soba????

      Moze innym sie podoba i tyle i to jest najwazniejsze, innym sie podoba PL innym
      Szwecja, Islandia, UK, Irl itd, kazdy ma wybor.

      --------------------
      Jest tylko jeden jedyny dogmat, jedyne prawo, jedyna moralna podstawa dla ludzi:
      wolność. Poszanowanie wolności bliźniego jest obowiązkiem, miłowanie go, bycie
      mu pomocnym jest cnotą. M.Bakunin

      • Gość: misiek Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: 80.50.214.* 22.12.06, 11:33
        Ja wyjezdzam nie tylko z powodu zarobkow, ale glownie z uwagi na przyszlosc
        jaka mnie tu czeka (sluzba zdrowia "bezplatna", emerytury, itd). Jak mamy
        takich wicepremierow, i taka odnowe moralna i 4 RP, to ja wole zawczasu...
        a zarobki oczywiscie wyzsze (tu 2500 na reke, tam 2200 brutto ale funtow)

        Pozdrawiam
    • cdlxxvi Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 02.12.06, 15:03
      > Pamiętam pisane wtedy artykuły w prasie, pamiętam wypowiedzi "skruszonych"
      > reemigrantów, jak to brzydko jest poza granicami Matki-Ojczyzny, i że tu
      > moja Ojczyzna gdzie ciemiężyciel Polakiem, a nie jakiś Szkop, Angol, czy inny
      > Arab..
      Ciekawe dopełnienie Twojego słusznego, moim zdaniem, wrażenia:
      www.gazetawyborcza.pl/gazetawyborcza/2029020,76498,3754320.html
      Jeszcze jedna analogia - stosunek do Zachodu. Narzucajom nam Uniem, wysyłajom
      chomoseksóalistuf i gorszom nasze bogobojne dziateczki. Konstynucje nam chcom
      nażucić i pognać Naród Polski w nie wolę. Normalnie jak w 1950 - tylko stonki
      zrzucanej przez amerykańskich imperialistów brakuje.
      • kaffelek Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 03.12.06, 15:17
        cdlxxvi napisał:


        > Ciekawe dopełnienie Twojego słusznego, moim zdaniem, wrażenia:
        > <a
        href="www.gazetawyborcza.pl/gazetawyborcza/2029020,76498,3754320.html"
        target="_blank">www.gazetawyborcza.pl/gazetawyborcza/2029020,76498,3754320.html</a>
        > Jeszcze jedna analogia - stosunek do Zachodu. Narzucajom nam Uniem, wysyłajom
        > chomoseksóalistuf i gorszom nasze bogobojne dziateczki. Konstynucje nam chcom
        > nażucić i pognać Naród Polski w nie wolę. Normalnie jak w 1950 - tylko stonki
        > zrzucanej przez amerykańskich imperialistów brakuje.
        >
        ==================
        ...fragment z artykułu do którego odsyłasz:
        <<Pierwszy z nich stanowi konsekwentnie dychotomiczne widzenie świata,
        niedopuszczające żadnych niuansów i żadnych komplikacji. My jesteśmy
        przedstawicielami dobra (jeden z jej głównych polityków określił się krótko i
        węzłowato jako jego uosobienie!), głosimy słuszne idee, mamy najlepszy, a w swej
        istocie jedyny program naprawy kraju. Ten, kto za nim się nie opowiada i zgłasza
        do niego zastrzeżenia, jest przeciwko nam.>>
        To zaczyna być makabryczne - takie podejście mieli: Hitler i Mussolini.

        Ale nie o to mi chodziło, choć to jest kolejny powód do nieopłacalności pobytu w
        tym (K)raju.
        Przyznaję, tytuł wątku jest prowokacyjny, i o to mi chodziło, ale poczekam na
        jeszcze kilka Waszych wypowiedzi.

        Pozdrawiam

    • qvintesencja kaffelek nieco cię przegięło 02.12.06, 15:08
      kaffelek napisał:

      > I co ja teraz wyczytuję???
      > W RP nie ma bezrobocia!!! Fachowcy pilnie poszukiwani!!! Rosną płace!!! Złoty
      > mocny!!
      > A wszystko to za sprawą, że co bardziej nieudolni opóścili ten (K)raj
      > ustępując miejsca ludziom wartościowym, którzy patriotycznie twierdzą, że nie
      > widzą dla siebie miejsca "na Zachodzie", (ślepi czy co?????!!!!!)
      >...
      > A może się mylę. Może moje spojrzenie jest wypaczone właśnie 9-cio miesięczną
      > abstynencją jeśli chodzi o wiadomości z RP.

      Abstynencja informacyjna nie wychodzi na zdrowie bo ma sie luki i mozna wpasc w
      paranoje hehe.

      > Co na ten temat myślą właśnie ludzie młodzi, podejmujący decyzję o dalszej
      > edukacji, dalszym swoim życiu.
      > Chcecie tu (RP) zostać i wziąć sprawy w swoje ręce???

      Podczas twojej abstynencji najpierw w mediach w Polsce rzucono najpierw haslo o
      niesamowitej emigracji, miliony wyjezdzaly co miesiac. Podchwycilo to pelno
      badziewiakow i doszlo do tego ze w uku mialoby byc 10 mln a w iirze 1 mln ludzi
      z Polski. W samym londku 5 mln a w duplinowie 500 000. W zetknieciu z
      rzeczywistoscia te medialne mity pekly gdy okazalo sie ze w Iire i Uku w ciagu
      dwoch lat zarejestrowalo sie pareset tysiecy wyjzdowiczow a polowa z nich
      wyjezdza krocej niz na rok.

      Natomiast okazalo sie tez ze w ciagu ostatniego roku bezrobocie znacznie spadlo
      a wzroslo w Polsce zatrudnienie o 500 000 ludzi, w poszukiwanych na rynku
      zawodach jest tez znaczny wzrost plac. Do tego wzrost kursu zeta tez powoduje
      spadek oplacalnosci wyjazdow za najnizsze stawki a do USA ludzie sie juz wcale
      nie pchaja. Wiec media zmienily front i teraz pisza o tych co nie wyjezdzaja.

      Media pisza wiec zeby miec zbyt co jest normalne. A w zyciu jest wiec tak jak
      powinno byc: w miare integracji z Unia mija efekt pierwszej fali wyjazdow a
      pojawia sie wiecej mozliwosci w kraju. Nalezy wiec oczekiwac ze coraz wiecej
      masy wyjazdowiczow bedzie skladalo sie z bezrobotnych ze wsi bez wyksztalcenia
      co oczywiscie jest niezwykle korzystne.
      • Gość: jeuw qvinta jestes trollem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 21:24
        lub fobikiem zachodu. Od czytania jednych i tych samych "przemyslen", az mdli.
        Kobito jak nie masz o czym pisac to przerzuc sie na sadzenie roslinek lub
        lepienie pierogow. Juz rzygac sie chce od twoich powtorek myslowych!!!!!!
      • ghrom Re: kaffelek nieco cię przegięło 03.12.06, 11:44
        > (...) w miare integracji z Unia mija efekt pierwszej fali wyjazdow a
        > pojawia sie wiecej mozliwosci w kraju. Nalezy wiec oczekiwac ze coraz wiecej
        > masy wyjazdowiczow bedzie skladalo sie z bezrobotnych ze wsi bez wyksztalcenia
        > co oczywiscie jest niezwykle korzystne.

        Dokladnie odwrotnie, glabie (sorry, ale takie sa fakty). Ludzie, ktorzy maja jakis fach w reku i olej w
        glowie by sie dobrze sprzedac, przenasza sie z magazynow i zmywakow na porzadne stanowiska, po
        roku - dwoch maja ponad 25K - lekko. I dociera do nich, ze sa dopiero na poczatku kariery, i za pare
        lat beda mieli 40+.
        Albo juz maja mortgage, albo wiedza jak latwo jest je tu dostac i zalatwiaja ostatnie sprawy w Polsce
        (ghrom.com/flat), ktora nie ma im NIC do zaoferowania, czego juz nie maja w UK. I wiedza
        doskonale, ze jest mnostwo rzeczy, na ktore nie moga liczyc w Polsce - w perspektywie swojego zycia,
        a swoje nieistniejace wnuki to maja na razie gleboko w dupie swojej zony ;)

        Tak czy inaczej, pajacu, do Polski beda wam wracac nieudani, zalosni lidlowcy z zaoszczadzonym x
        tysiacem funciakow, ktorym podwyzsza nieco absurdalenie wysokie ceny nieruchomosci w Bolszewii.
        Jedyny plus dla was, towarzyszu, to ten, ze czesc z nich bedzie na tyle durna, ze odda wam podatek :P

        A my, young professionals, zostaniemy tutaj i bedziemy co jakis czas namawiac nam podobnych by
        opuscili Bolszewie i podwyzszali cen, i nabijac sie z takich jak ty frajerow.
        • qvintesencja ghrom przegło cie jak piorun 03.12.06, 14:40
          ghrom napisał:

          > > (...) w miare integracji z Unia mija efekt pierwszej fali wyjazdow a
          > > pojawia sie wiecej mozliwosci w kraju. Nalezy wiec oczekiwac ze coraz wie
          > cej
          > > masy wyjazdowiczow bedzie skladalo sie z bezrobotnych ze wsi bez wyksztal
          > cenia
          > > co oczywiscie jest niezwykle korzystne.
          > Dokladnie odwrotnie, glabie (sorry, ale takie sa fakty). Ludzie, ktorzy maja
          ja
          > kis fach w reku i olej w
          > glowie by sie dobrze sprzedac, przenasza sie z magazynow i zmywakow na
          porzadne
          > stanowiska, po
          > roku - dwoch maja ponad 25K - lekko. I dociera do nich, ze sa dopiero na
          poczat
          > ku kariery, i za pare
          > lat beda mieli 40+.

          Po pierwsze sorki ale cie przegło piorunsko grom. Przeciez byla mowa o
          skladzie przyszlych wyjazdowiczow a nie o tych co juz wyjechali i robia se
          zycie w uku. To ze w miare uplywu czasu bedzie sie pojawialo wiecej mozliwosci
          krajowych a wyjazdy beda tracily atrkacyjnosc jest oczywiste. Z drugiej strony
          wobec przeludnienia wsi wyjazdy ze wsi beda atrakcyjne dluzej niz z miejsc
          gdzie bedzie praca.

          >ktora nie ma im NIC do zaoferowania, czego juz nie maja w UK. I wiedza
          > doskonale, ze jest mnostwo rzeczy, na ktore nie moga liczyc w Polsce - w
          >perspektywie swojego zycia,

          Twoj punkt widzenia jest przegiety. Jasne ze w UK mozliwosci sa obecnie o wiele
          wieksze niz w Polsce. Sprawia to ze wyjazdy sa bardzo atrakcyjne. Jednoczesnie
          wyjazdy sa tez bardzo pozytywne dla rozwoju rynku pracy w Polsce. W efekcie
          tego rozwoju wyjazdy straca atrakcyjnosc. Natomiast kiedy dokladnie wyjazdy
          przestana byc atrakcyjne to jak tutaj czesto bylo mowione.

          > a swoje nieistniejace wnuki to maja na razie gleboko w dupie swojej zony ;)
          >
          > Tak czy inaczej, pajacu, do Polski beda wam wracac nieudani, zalosni lidlowcy
          z
          > zaoszczadzonym x
          > tysiacem funciakow, ktorym podwyzsza nieco absurdalenie wysokie ceny
          nieruchomo
          > sci w Bolszewii.
          > Jedyny plus dla was, towarzyszu, to ten, ze czesc z nich bedzie na tyle
          durna,
          > ze odda wam podatek :P

          Jestes jak widac typowym kmiotem na wyjezdzie i na dodatek przeglo cie
          kompletnie. Kto tu mowil o powrotach jakichs wyjazdowiczow? Jest oczywiste ze
          powroty w masowej skali bylyby absolutnie niewskazane bo psulyby rynek pracy.
          Nie mowiac o tym ze bylaby tragedia gdyby zwalaly sie z powrotem rzesze
          kmiotow, karkow i dresow takich jak ty.

          > A my, young professionals, zostaniemy tutaj i bedziemy co jakis czas namawiac
          n
          > am podobnych by
          > opuscili Bolszewie i podwyzszali cen, i nabijac sie z takich jak ty frajerow.

          Widac ze masz juz niezle kuku. To ze troche badziewiakow wyjechalo to juz
          przyczynilo sie do lepszego rozwoju w Polsce. A normalni ludzie nie podejmuja
          decyzji o wyjezdzie na podstawie namawiania przez kmiotow tylko racjonalnej
          oceny oplacalnosci. Wiec na przyklad z Czech i Wegier wyjezdza o wiele mniej
          ludzi z Polski i Slowacji bo jest tam znacznie nizsze bezrobocie. Wiec tak samo
          bedzie i w Polsce.
          • profes79 Re: ghrom przegło cie jak piorun 03.12.06, 17:21
            W Czechach i na Slowacji bezrobocie jest niskie bo wladze robia wszystko zeby
            je ograniczyc. U nas otworzyli granice i sie ciesza jak glupi bo bezrobocie
            spada. Jak przyjdzie otrzezwienie to juz bedzie za pozno.
            Nie wiem ile masz do wieku emerytalnego, ale lepiej zacznij zbierac w
            skarpetke, bo na ZUS czy OFE to bym na Twoim miejscu nie liczyl.

            Dalsza dyskusja z Toba mija sie z celem - na powtarzane w kolko trzy
            argumenty/tezy szkoda nawet odpisywac. Znaczenia czegos takiego jak klasa
            srednia najwidoczniej nie rozumiesz (i nie sadze abys zrozumiala)
            • qvintesencja profes bezwstydna ignorancja i nieuctwo 03.12.06, 17:46
              profes79 napisał:

              > W Czechach i na Slowacji bezrobocie jest niskie bo wladze robia wszystko zeby
              > je ograniczyc. U nas otworzyli granice i sie ciesza jak glupi bo bezrobocie
              > spada. Jak przyjdzie otrzezwienie to juz bedzie za pozno.
              > Nie wiem ile masz do wieku emerytalnego, ale lepiej zacznij zbierac w
              > skarpetke, bo na ZUS czy OFE to bym na Twoim miejscu nie liczyl.
              > Dalsza dyskusja z Toba mija sie z celem - na powtarzane w kolko trzy
              > argumenty/tezy szkoda nawet odpisywac. Znaczenia czegos takiego jak klasa
              > srednia najwidoczniej nie rozumiesz (i nie sadze abys zrozumiala)

              Popisujesz sie ignorancja i nieuctwem. W Slowacji bezrobocie jest podobne jak w
              Polsce, w proporcji do liczby ludnosci wyjazdowiczow na roboty jest tam wiecej
              niz w Polsce. W Czechach nie bylo wyzu demograficznego a na wsi mieszka 5%
              ludnosci, od dawnych czasow byl to kraj uprzemyslowiony.

              Cztery kraje byle demoludy rozwijaja sie podobnie i maja podobne problemy.
              W Polsce wygladaja one na wieksze bo ludnosci jest w wiele wieksza niz w
              pozostalych razem. I tylko w Polsce 40% ludnosci mieszka na wsi i w bardzo
              malych miasteczkach. Odejmujac ta czesc ludnosci na wsi ktora prowadzi
              gospodarke naturalna, Polska jest w czolowce bylych demoludow.
              • Gość: profes79 Re: profes bezwstydna ignorancja i nieuctwo IP: 81.144.141.* 03.12.06, 20:29
                Jak tak wyglada xczolowka to ja dziekuje - albo sie wyprowadze do Czech albo
                zostane w UK. POlska w przeciwienstwie do wszystkich innych krajow byla
                rozwinieta rownomiernie - nie musielismy np. przecvhodzic przez to co CZechy i
                Slowacja po podzialem kiedy to wiekszosc przemyslu zostala w CZechach a
                wiekszosc rolnistwa na lowacji (co wynikalo ze wzgledow politycznych, bo ten
                kraj tak sie rozwijal od dwudziestolecia miedzywojennego).
                Slowacja z tym problemem zreszta botryka sie nadal-acz stopa bezrobocia spada u
                nich szybciej niz u nas patrzac na ane z tego roku.
                A czesc ludnosci na wsi ktora prowdzi "gospodarke naturalna" to kotwica ktora
                skutecznie trzyma nas w miejscu. WIesz kobieto jakie sa koszty Krusu?

                Tylko Polska i Slowacja maja wskaznik bezrobocia powyzej 10% (ze wszystkich
                krajow UE). Dane za listopad: Polska 14.1%, Slowacja 12.8, Czechy 7% (!).
                Wieszm, ze trafilem na informacje, ze Czechy w 2004 roku przyjely do pracy
                40tys. pracownikow z krajow "nowej" UE (W porownaniu z 9tys we Francji).

                Pospieszylem sie w poprzednim poscie piszac o Slowacji jednym tchem obok Czech
                i nie spogladajac w statystyke. Czechy jednak za przyklad nalezy brac
                zdecydowanie.
                • qvintesencja Profes ma + bo zapoznal sie z liczbami 03.12.06, 21:04
                  Gość portalu: profes79 napisał(a):

                  > Pospieszylem sie w poprzednim poscie piszac o Slowacji jednym tchem obok
                  Czech
                  > i nie spogladajac w statystyke. Czechy jednak za przyklad nalezy brac
                  > zdecydowanie.

                  No wlasnie piszesz co slina przyniesie.

                  A co do Czech to zaraz zobaczymy.

                  > Jak tak wyglada xczolowka to ja dziekuje - albo sie wyprowadze do Czech albo
                  > zostane w UK.
                  >POlska w przeciwienstwie do wszystkich innych krajow byla
                  > rozwinieta rownomiernie - nie musielismy np. przecvhodzic przez to co CZechy
                  i
                  > Slowacja po podzialem kiedy to wiekszosc przemyslu zostala w CZechach a
                  > wiekszosc rolnistwa na lowacji (co wynikalo ze wzgledow politycznych, bo ten
                  > kraj tak sie rozwijal od dwudziestolecia miedzywojennego).

                  Haha, Polska rozwinieta rownomiernie po komunie. To jest juz nie ignorancja
                  i nieuctwo tylko pomieszanie z poplataniem. Polska wyszla z komuny najbardziej
                  zdewastowana z tych krajow i zbankrutowana z ogromnymi dlugami.

                  Na dodatek wyszla z bagazem 40% ludnosci mieszkajacej na wsi i w miasteczkach.

                  > Slowacja z tym problemem zreszta botryka sie nadal-acz stopa bezrobocia spada
                  u
                  > nich szybciej niz u nas patrzac na ane z tego roku.

                  Jest to rowniez spowodowane tym ze znacznie wiecej ludzi stamtad wyjechalo bo
                  oprocz Uku i Eiry, Czechy sa naturalnym miejscem. No i w porownaniu do Slowacji
                  Polska jest gigantem wiec spadek bezrobocia o 1% w Polsce i Slowacji to sa
                  rozne sprawy. Ale oba kraje zmierzaja w tym samym kierunku.

                  > A czesc ludnosci na wsi ktora prowdzi "gospodarke naturalna" to kotwica ktora
                  > skutecznie trzyma nas w miejscu. WIesz kobieto jakie sa koszty Krusu?

                  Zgadza sie. Ale to jest fakt. Polska ma 10 milionow nieproduktywnej ludnosci
                  w rolnictwie. To obniza wszelkie wskazniki rozwoju. W Polsce jest pytanie co
                  zrobic z Krusem. Na pewno Krusu nie powinni dostawac ludzie produktywni. Ale
                  co zrobic z 10 mln nieproduktywnych?

                  > Tylko Polska i Slowacja maja wskaznik bezrobocia powyzej 10% (ze wszystkich
                  > krajow UE). Dane za listopad: Polska 14.1%, Slowacja 12.8, Czechy 7% (!).
                  > Wieszm, ze trafilem na informacje, ze Czechy w 2004 roku przyjely do pracy
                  > 40tys. pracownikow z krajow "nowej" UE (W porownaniu z 9tys we Francji).

                  No nareszcie wziales pod uwage liczby. Ale ich tlumaczenie jest inne niz ci sie
                  wydaje. Polska mialaby podobne wskazniki jak Czechy gdyby odjac te 10 milionow
                  ludzi na roli. Oprocz tego Czechy wcale nie sa takie rewelacyjne bo poziom plac
                  w Polsce i Czechach zbytnio sie nie rozni. Z Polski wyjezdza znacznie wiecej
                  ludzi niz z Czech bo glownie wyjezdzaja ludzie ze wsi i malych miasteczek dla
                  ktorych niemozliwe jest wytworzenie miejsc pracy.
                  • Gość: PROFES79 Re: Profes ma + bo zapoznal sie z liczbami IP: 81.144.141.* 03.12.06, 22:11
                    "No nareszcie wziales pod uwage liczby. Ale ich tlumaczenie jest inne niz ci
                    sie wydaje. Polska mialaby podobne wskazniki jak Czechy gdyby odjac te 10
                    milionow ludzi na roli"

                    Zwroce uwage, ze osoba prowadzaca gospodarstwo rolne lub czlonek rodziny w
                    prowadzeniu takiego gospodarstwa pomagajacy nie moga sie zarejestrowac jako
                    bezrobotni - nie podbijaja wiec statystyk. Wiekszy problem stanowi byla ludnosc
                    po PGR z ktora nie bylo - i nadal nie ma - pomyslu co zrobic.

                    Zgadza sie. Ale to jest fakt. Polska ma 10 milionow nieproduktywnej ludnosci
                    > w rolnictwie. To obniza wszelkie wskazniki rozwoju. W Polsce jest pytanie co
                    > zrobic z Krusem. Na pewno Krusu nie powinni dostawac ludzie produktywni. Ale
                    > co zrobic z 10 mln nieproduktywnych?

                    KRUS placi kazdy kto spelnia odpowienie przeslanki dotyczace posiadania gruntu
                    rolnego chocby w zyciu pluga na oczy nie widzial (np JKM ktory slusznie
                    twierdzi ze skoro prawo mu umozliwia placenie nizszych ubezpieczen to bylby
                    idiota gdyby z tego nie skorzystal). KRUS dla rolnikow stoi w miejscu, a
                    skladki na ZUS co i raz sa podbijane - niby o jakies drobne ulamki ale jak sie
                    to posklada do kupy...I jak tu tworzyc miejsca pracy? Obnizenie bezrobocia
                    poprzez spadek podazy w tym wypadku podziala na krotka mete - jezeli w slad za
                    nim nie pojdzie rozwoj, wytworzy sie bledne kolo - mniej ludzi pracujacych,
                    mniejsza konsumpcja, mniej produkcji, zwiekszenie sie bezrobocia (chwilowe,
                    zanim ci bezrobotni nie wyjada), itd...
                    • qvintesencja Profes ma ++ 04.12.06, 20:36
                      Gość portalu: PROFES79 napisał(a):

                      > Zwroce uwage, ze osoba prowadzaca gospodarstwo rolne lub czlonek rodziny w
                      > prowadzeniu takiego gospodarstwa pomagajacy nie moga sie zarejestrowac jako
                      > bezrobotni - nie podbijaja wiec statystyk.

                      Nie pdobijaja statystyki bezrobocia ale podbijaja statystyke wyjazdow oraz
                      obnizaja dochod narodowy na mieszkanca. Nie wiedzacy o tym maja problem
                      bo nie wiedza skad bierze sie wiekszosc wyjazdowiczow.

                      >Wiekszy problem stanowi byla ludnosc
                      > po PGR z ktora nie bylo - i nadal nie ma - pomyslu co zrobic.

                      To tez jest czesc tego problemu. Razem sytuacja jest taka ze ogromna masa ludzi
                      na wsi nie bedzie miala pracy bo przeciez praca na wiec nie przyjdzie.

                      > KRUS placi kazdy kto spelnia odpowienie przeslanki dotyczace posiadania
                      gruntu
                      > rolnego chocby w zyciu pluga na oczy nie widzial (np JKM ktory slusznie
                      > twierdzi ze skoro prawo mu umozliwia placenie nizszych ubezpieczen to bylby
                      > idiota gdyby z tego nie skorzystal). KRUS dla rolnikow stoi w miejscu, a
                      > skladki na ZUS co i raz sa podbijane - niby o jakies drobne ulamki ale jak
                      sie
                      > to posklada do kupy...I jak tu tworzyc miejsca pracy? Obnizenie bezrobocia
                      > poprzez spadek podazy w tym wypadku podziala na krotka mete - jezeli w slad
                      za
                      > nim nie pojdzie rozwoj, wytworzy sie bledne kolo - mniej ludzi pracujacych,
                      > mniejsza konsumpcja, mniej produkcji, zwiekszenie sie bezrobocia (chwilowe,
                      > zanim ci bezrobotni nie wyjada),

                      Zgadza sie. Krus trzeba zreformowac. Ale nie zapominaj ze obnizenie bezrobocia
                      przez otwarcie rynkow jest najlepszym mozliwym wyjsciem z sytuacji. Bo jezeli
                      wystapia niedobory w niektorych zawodach to bedzie silny bodziec dla ludzi zeby
                      sie wyszkolic i tam pojsc do roboty. A sila robocza to zasob odnawialny, co
                      roku jest pol miliona nowych na rynku. Ich szanse powinny sie wiec znacznie
                      poprawic.
                      • Gość: ff Re: Profes ma ++ IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 19:35
                        DO ROBOTY KMIOCIE A NIE CALE ZYCIE NA FORUM!!

      • Gość: ff Re: kaffelek nieco cię przegięło IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 21:40
        spieprzaj trollu!!!

        wyrowadzic trola!
      • Gość: misiek Re: kaffelek nieco cię przegięło IP: 80.50.214.* 22.12.06, 11:42
        Najwazniejszym miernikiem rozwoju gospodarki, jest wzrost liczby osob placacych
        skladki do ZUS. Spadek bezrobocia nie daje pelnego obrazu, gdyz czesc z
        zarejestrowanych osob juz pracowalo na czarno i to zalegalizowalo, a jezeli
        ktos pracowal w polsce i wyjechal, to przyjmujac kogos na jego miejsce to
        liczba zatrudnionych osob jest taka sama!!!
    • Gość: nadzieja Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 21:35
      Oplaca sie , oplaca .
      Please , sciagaj rodzine , dziadkow , pradziadkow, wszelkich moherow ,
      please , sciagaj ich do siebie , please .
      Prosze , zabierz cala rodzine na wyspy , tam beda mieli lepiej .

      Zrobisz to ?

      Plizzz !

      Nie mozecie byc tak samolubni , zabierzcie tam tych , ktorzy was splodzili .

      Jeszcze raz prosze .
    • Gość: MI5 Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.12.06, 23:04
      Na pewno nie kazdemu sie oplaca. Mnie sie oplacalo. Ale juz siedziec tu dlugo mi
      sie nie oplaca :)

      I chyba coraz wieccej ludzi ma coraz wieksza swiadomosc.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53300155
    • comrade Mniej emocji ludzie 04.12.06, 18:11
      Mniej emocji wiecej chlodnej analizy i liczb. Nigdy nie jest tak ze zjawisko
      zachodzi na zasadzie wszystko albo nic, a takie posty jak ten tutaj swoja
      emocjonalna wymowa sugeruja ze sytuacja jest czarno-biala.

      Fakt: Sytuacja w Polsce POPRAWIA sie, bezrobocie maleje a place rosna. ALE: nie
      oznacza to ze "nie ma rak do pracy!", "nikt juz nie mysli o wyjezdzie!" itp.
      Dogonienie poziomu chocby Hiszpanii zajmie jeszcze kilkanascie lat. Analizujcie
      trend PKB/glowe na przestrzeni ostatnich lat. Gonimy kraje rozwiniete, ale
      jeszcze bardzo sporo zostalo.

      Fakt: W Anglii zarobki i poziom zycia sa przecietnie wyzsze niz w Polsce. ALE:
      nie oznacza to ze wszyscy Polacy (czy nawet wiekszosc) na wyspach to juz
      ustawiona klasa srednia, ze mamy tam samych menadzerow i informatykow!

      Bez sensu jest rzucac ogolne haselka ktore zaogniaja dyskusje. Nie nalezy
      opierac sie na WRAZENIU danej sytuacji kreowanej przez jakis artykul w mediach,
      albo przez jakas pojedyncza wypowiedz jednej osoby, ale poszperac i znalezc
      konkretne dane statystyczne, dajace pewien OGOLNY obraz i wykluczajace emocje.
      • kaffelek Re: Mniej emocji ludzie 04.12.06, 19:04
        comrade napisał(a):

        > Mniej emocji wiecej chlodnej analizy i liczb. Nigdy nie jest tak ze zjawisko
        > zachodzi na zasadzie wszystko albo nic, a takie posty jak ten tutaj swoja
        > emocjonalna wymowa sugeruja ze sytuacja jest czarno-biala.
        >
        > Fakt: Sytuacja w Polsce POPRAWIA sie, bezrobocie maleje a place rosna. ALE: nie
        > oznacza to ze "nie ma rak do pracy!", "nikt juz nie mysli o wyjezdzie!" itp.
        > Dogonienie poziomu chocby Hiszpanii zajmie jeszcze kilkanascie lat. Analizujcie
        > trend PKB/glowe na przestrzeni ostatnich lat. Gonimy kraje rozwiniete, ale
        > jeszcze bardzo sporo zostalo.
        >
        > Fakt: W Anglii zarobki i poziom zycia sa przecietnie wyzsze niz w Polsce. ALE:
        > nie oznacza to ze wszyscy Polacy (czy nawet wiekszosc) na wyspach to juz
        > ustawiona klasa srednia, ze mamy tam samych menadzerow i informatykow!
        >
        > Bez sensu jest rzucac ogolne haselka ktore zaogniaja dyskusje. Nie nalezy
        > opierac sie na WRAZENIU danej sytuacji kreowanej przez jakis artykul w mediach,
        > albo przez jakas pojedyncza wypowiedz jednej osoby, ale poszperac i znalezc
        > konkretne dane statystyczne, dajace pewien OGOLNY obraz i wykluczajace emocje.
        ==========


        Fakt, dyskusja zeszła na boczny tor, qvintesencja i profes79 podeszli do sprawy
        pod kątem prawno-socjologiczno-statystycznym, nie o to mi chodziło...
        Ale i sprawy czysto materialne nie były powodem napisania tego postu.
        Do szczęścia, oprócz pieniędzy potrzebny jest także święty spokój na co składa
        się zadowolenie z pracy, pewność jutra, zadowolenie z efektów pracy naszych
        Przedstawicieli Kraju i inne takie bzdety... może za wiele oczekuję?
        I zgodnie z Twoją sugestią szperam i znajduję:

        finanse.wp.pl/POD,2,wid,8627665,wiadomosc.html?rfbawp=1165170731.443
        Rząd się wyżywi, ludzie już nie - Finanse - Wirtualna Polska
        fakty.interia.pl/kraj/news/29-mln-zl-tyle-kosztuje-nas-lepper,822114,2943
        2,9 mln zł - tyle kosztuje nas Lepper - Kraj - Fakty w INTERIA.PL
        finanse.wp.pl/POD,17,wid,8628997,prasa.html
        oczywiście, są i bardziej optymistyczne informacje
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3771392.html
        finanse.wp.pl/kat,9911,wid,8628863,wiadomosc.html
        ale ja, cholera już w to nie wierzę...sorry...
        grabież i wyprzedaż Polski zakończona, Chiny i Korea daleko od EU, a strefa
        taniej siły roboczej musi być....

        Pozdrawiam
        • comrade Re: Mniej emocji ludzie 04.12.06, 20:01
          Nie oczekujesz za wiele, ale moim zdaniem starasz sie raczej dostrzec tylko to
          co gorsze a nie to co dobre. Moze to juz kwestia charakteru ze niektorzy sa
          optymistami i patrza na swiat przez rozowe okulary a inni to urodzeni pesymisci
          :) Jeden powie, ze np. w Polsce jest nedznie bo ludzie maja 2-3 razy mniejsza
          sile nabywcza niz na zachodzie, inny dostrzeze ze jeszcze 20 lat temu, za PRL to
          bylo 6-8 razy, a i obecnie 5 z 6 miliardow ludzi na swiecie zyje w krajach
          BIEDNIEJSZYCH niz Polska, nierzadko skrajnie biedniejszych. Wszystko zalezy od
          tego jak ogolnie sie patrzy na sytuacje. Mozna sie wkurzac na poziom klasy
          politycznej, na niskie zarobki, na afery - ale tak szczerze - w ktorym kraju
          ludzie nie narzekaja na to? Nie ma kraju - idealu, ja osobiscie uwazam ze
          najwlasciwsze w takich analizach jest pytanie bardzo ogolne, na przyklad - czy w
          ciagu ostatnich 15 lat poziom zycia w Polsce sie polepszyl czy nie? Czy
          nadrabiamy dystans do krajow rozwinietych czy oddalamy sie?

          Czasem nasz punkt widzenia jest zaburzony przez wlasna perspektywe, czasem
          zachodzi zjawisko ze "punkt widzenia zmienia sie w zaleznosci od punktu
          siedzenia". Czasem chcielibysmy zmian na lepsze w bardzo krotkim czasie i nie
          dostrzegamy ze na pewne procesy potrzeba naprawde dlugiego czasu, nie 15 ale 30
          czy 40 lat. A czasem po prostu nie dostrzegamy ze w ogole cos sie zmienia bo
          zmiany z natury sa stopniowe.

          Dlatego aby uciec od subiektywizmu ja lubie sobie poogladac statystyki w skali
          makro dla roznych krajow w przeciagu dluzszego czasu. I tak analizujac i sledzac
          te dane juz jakis czas - nie mam najmniejszych watpliwosci ze zmiany w Polsce od
          upadku komuny ida w dobrym kierunku i ze Polska sie rozwija i nadgania dystans
          cywilizacyjny. W 1992 nasz PKB/glowe byl na poziomie 34% brytyjskiego. W 2006
          jest na poziomie 44%. Jedyne co jest naprawde do dupy to fakt, ze nie rozwijamy
          sie tak szybko jak moglibysmy, ze moglibysmy gonic czolowke szybciej, tak jak
          robila to Irlandia czy teraz np kraje baltyckie.
          • qvintesencja Comrade ubiegasz qvintesencje 04.12.06, 20:47
            comrade napisał(a):

            > Jedyne co jest naprawde do dupy to fakt, ze nie rozwijamy
            > sie tak szybko jak moglibysmy, ze moglibysmy gonic czolowke szybciej, tak jak
            > robila to Irlandia czy teraz np kraje baltyckie.

            Comrad ubiegasz qvintesencjw pisaniu wiec nie ma co sie powtarzac. Ale to co
            piszesz powyzej jest nieco na wyrost.

            Po pierwsze Irlandia i kraje baltyckie sa male, pod drugie Irlandia jest na
            zapleczu gigantycznego rynku UK i ma ten sam jezyk. Po trzecie kraje baltyckie
            rozwijaja sie szybko ale jest to rozwoj absolutnie niemozliwy do zastosowania w
            Polsce. Bo po pierwsze kraje te wyszly z komuny z zerowym zadluzeniem, Rosja
            przejela dlugi starego systemu o oni wyszli na zero. Jesli Polska wyszlaby z
            komuny z zerowymi dlugami to byloby hohoho. Po drugie kraje baltyckie maja
            waluty na sztywno zwiazane z euro co powoduje ze ich deficyt bilansu jest na
            poziomie 10% PKB, czyli import na kredyt o wiele przewyzsza eksport. Normalnie
            doprowadziloby to do zalamania ekonomii ale z powodu niewielkich ekonomii tego
            nie ma. W kraju wielkosci Polski takie paramtery sa nie do pomyslenia.

            Ogolnie ekonomia polska jest ma bardzo stabilne parametry i to jest dobre. Jest
            ona bardzo zacofana ale rozwija sie calkiem dobrze. Najwiekszym grzechem
            obecnie jest zastopowanie prywatyzacji co umozliwia mieszanie politykow w
            ekonomii i to sie zemsci. No ale jest demokracja i ludzie sobie to wybrali wiec
            zobacza jakie beda efekty.
            • comrade Re: Comrade ubiegasz qvintesencje 04.12.06, 22:53
              Nie mowie ze Polska moglaby osiagnac wzrost rzedu 10% jak w krajach baltyckich,
              bo to rzeczywiscie niemozliwe. Uwazam tylko ze mogloby byc ze 2 pkt procentowe
              wiecej gdyby zrobic cos tak prostego jak obnizka podatkow (najlepiej wprowadzic
              liniowy). 5,5% rocznie to nie jest maximum, mozna by osiagnac sporo wiecej. Tak
              ze 7% przez 10-15 lat i w naturalny sposob skonczylyby sie dyskusje nt czy
              emigrowac itp. :)
              • qvintesencja Re: Comrade ubiegasz qvintesencje 05.12.06, 11:47
                comrade napisał(a):

                > Nie mowie ze Polska moglaby osiagnac wzrost rzedu 10% jak w krajach
                baltyckich,
                > bo to rzeczywiscie niemozliwe. Uwazam tylko ze mogloby byc ze 2 pkt procentowe
                > wiecej gdyby zrobic cos tak prostego jak obnizka podatkow (najlepiej
                wprowadzic
                > liniowy). 5,5% rocznie to nie jest maximum, mozna by osiagnac sporo wiecej.
                Tak
                > ze 7% przez 10-15 lat i w naturalny sposob skonczylyby sie dyskusje nt czy
                > emigrowac itp. :)

                Jasne ze im szybszy wzrost tym lepiej. Jednak upatrywanie tego wzrostu od
                obnizki podatkow to jest ladne haselko polityczne ale niestety demagogiczne.
                Bo przeciez budzet panstwa ma potezne deficyty i dlugi wiec wlasciwa droga to
                jest reforma finansow publicznych czyli zaczynanie od obnizki wydatkow a to juz
                niestety nie brzmi milo dla ucha.

                Nastepny problem o ktorym sie nie mowi przy niskich podatkach liniowych to jest
                ze ich pierwszym efektem jest ogromne rozwarstwienie bo to bogaci/zamozni z
                miejsca dostaja mase kasy do wydania. Wzrasta wiec konsumpcja a z tym i nacisk
                na wzrost inflacji wiec biedniejsi moga nawet tracic. A na efekty ze wszystkim
                sie poprawi trzeba czekac z 10 lat. Lacznie powoduje to ze politycznie podatki
                liniowe sa bardzo trudne i to widac w Slowacji. Najpierw przyszli do wladzy
                politycy ktorzy je zrobili ale niedawno ich wykopano.

                W Polsce jak na razie nie ma poparcia wiekszosci dla glebszych reform. Wiec
                dobry bylyby nawet jakies mnimalne sprawy na przyklad dokonczenie prywatyzacji.
                Ale tego tez sie nie robi. Z drugiej strony parametry ekonomiczne sa calkiem
                stabilne wiec jest niezle.
                • bmatt Re: Comrade ubiegasz qvintesencje 05.12.06, 12:18
                  Panta rei, jak mowia, ale nie qvintesencja :-)

                  To jest forum dla ludzi zainteresowanych praca w UK/Irlandii. To ze w Polsce
                  sytuacja ekonomiczna niezaprzeczalnie sie poprawia, jest dla tu obecnych
                  zupelnie nieistotne. Trend sie liczy, ale przez najblizszych 10 lat przepasc nie
                  zmniejszy sie na tyle, aby w kontekscie ekonomicznym podnosic kwestie wyboru PL
                  vs. "zachod". Twoj target to np. uczestnicy forum "teoretyczne implementacje
                  modelu Solowa w gospodarkach krajow rozwijajacych sie" etc. Tutaj Twoje posty
                  zaczynaja juz draznic swoja bezcelowoscia. Uwierz mi, jestes glosem wolajacym na
                  pustyni.
                • comrade Re: Comrade ubiegasz qvintesencje 05.12.06, 13:07
                  > Jasne ze im szybszy wzrost tym lepiej. Jednak upatrywanie tego wzrostu od
                  > obnizki podatkow to jest ladne haselko polityczne ale niestety demagogiczne.
                  > Bo przeciez budzet panstwa ma potezne deficyty i dlugi wiec wlasciwa droga to
                  > jest reforma finansow publicznych czyli zaczynanie od obnizki wydatkow a to juz
                  >
                  > niestety nie brzmi milo dla ucha.

                  Zalezy dla czyjego ucha. Dla mojego brzmi dobrze, uznalem za oczywiste ze wraz z
                  obnizka podatkow musi isc w parze obnizka wydatkow panstwa.

                  > Nastepny problem o ktorym sie nie mowi przy niskich podatkach liniowych to jest
                  > ze ich pierwszym efektem jest ogromne rozwarstwienie bo to bogaci/zamozni z
                  > miejsca dostaja mase kasy do wydania. Wzrasta wiec konsumpcja a z tym i nacisk
                  > na wzrost inflacji wiec biedniejsi moga nawet tracic. A na efekty ze wszystkim
                  > sie poprawi trzeba czekac z 10 lat. Lacznie powoduje to ze politycznie podatki
                  > liniowe sa bardzo trudne i to widac w Slowacji. Najpierw przyszli do wladzy
                  > politycy ktorzy je zrobili ale niedawno ich wykopano.

                  Bo ludzie są głupi i nie myślą w długim terminie, ale na to to już nic się nie
                  da poradzić. Niższe podatki ZAWSZE są dobre. Inflacja to nie problem, można mieć
                  i wysoki wzrost i inflację w rozsadnych granicach. Natomiast 'rozwarstwienie' to
                  argument na poziomie ideologicznym z ktorym nie da sie dyskutować.

                  > W Polsce jak na razie nie ma poparcia wiekszosci dla glebszych reform. Wiec
                  > dobry bylyby nawet jakies mnimalne sprawy na przyklad dokonczenie prywatyzacji.
                  > Ale tego tez sie nie robi. Z drugiej strony parametry ekonomiczne sa calkiem
                  > stabilne wiec jest niezle.

                  Zdaje sobie sprawe ze liniowiec nie przejdzie (choc bylby NAJLEPSZY). Ja
                  osobiscie czekam na ta reforme PIT z 2 progami 19 i 32 i wysoką kwotą wejscia w
                  wyższy próg (ma być coś ponad 70k). Obecnie jest strasznie nędzny ten system, bo
                  w wyższy próg (30%) wchodzi się zarabiając już wszawe 3k brutto miesięcznie, jak
                  ktoś ma 6-7k brutto to wg fiskusa jest już wielkim krezusem ktoremu trzeba
                  przywalić, tymczasem taki człowiek to aspirant do czegoś co można zwać klasą
                  średnią. Dopóki podatki będą ustawione przeciwko takim ludziom to w ogóle klasa
                  średnia, ktora jest podstawą gospodarki w krajach rozwinietych, się u nas nie
                  wykształci.
                  • qvintesencja Re: Comrade ubiegasz qvintesencje 06.12.06, 18:28
                    comrade napisał(a):

                    > > niestety nie brzmi milo dla ucha.
                    > Zalezy dla czyjego ucha. Dla mojego brzmi dobrze, uznalem za oczywiste ze
                    wraz
                    > z
                    > obnizka podatkow musi isc w parze obnizka wydatkow panstwa.

                    No to ladnie, ale lepiej mowic o obnizce wydatkow zeby nie byc posadzanym
                    o demagogie:)
                    > Bo ludzie są głupi i nie myślą w długim terminie, ale na to to już nic się nie
                    > da poradzić. Niższe podatki ZAWSZE są dobre. Inflacja to nie problem, można
                    mie
                    > ć
                    > i wysoki wzrost i inflację w rozsadnych granicach. Natomiast 'rozwarstwienie'
                    t
                    > o
                    > argument na poziomie ideologicznym z ktorym nie da sie dyskutować.

                    Zalezy co rozumiesz przez 'rozsadne' granice inflacji. No a co do
                    rozwarstwienia to jest demokracja a wyborcy sa na nie czuli. I to wszedzie bo
                    w zadnym kraju wysoko rozwinietym nie ma podatkow liniowych.

                    > Zdaje sobie sprawe ze liniowiec nie przejdzie (choc bylby NAJLEPSZY). Ja
                    > osobiscie czekam na ta reforme PIT z 2 progami 19 i 32 i wysoką kwotą
                    wejscia
                    > w
                    > wyższy próg (ma być coś ponad 70k). Obecnie jest strasznie nędzny ten system,
                    b
                    > o
                    > w wyższy próg (30%) wchodzi się zarabiając już wszawe 3k brutto miesięcznie,
                    ja
                    > k
                    > ktoś ma 6-7k brutto to wg fiskusa jest już wielkim krezusem ktoremu trzeba
                    > przywalić, tymczasem taki człowiek to aspirant do czegoś co można zwać klasą
                    > średnią. Dopóki podatki będą ustawione przeciwko takim ludziom to w ogóle
                    klasa
                    > średnia, ktora jest podstawą gospodarki w krajach rozwinietych, się u nas nie
                    > wykształci.

                    Znowu wracamy do wydatkow. Idealnym rozwiazaniem tych problemow byloby
                    zrownowazenie budzetu panstwa i rozpoczecie splacania dlugow. Wtedy po
                    pewnej liczbie lat obciazenie budzetu splatami by spadlo i mozna by przeznaczyc
                    nadwyzki na tworzenie klasy sredniej. No ale to jest niestety bardzo trudna
                    droga wiec lepiej opowiadac o obnizkach podatkow.
    • kaffelek Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 04.12.06, 19:36
      • kaffelek I jeszcze dorzucę... 04.12.06, 19:39
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3746101.html

        • qvintesencja Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 04.12.06, 20:53
          kaffelek napisał:

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3746101.html

          Ekonomia polska przechodzi okres konskiej kuracji dostosowania do otwartego
          rynku unijnego. Objawilo sie to brakiem ludzi w niektorych zawodach chociaz
          kiedys byl ich nadmiar wiec zlikwidowano ksztalcenie. Bedzie wiec musiala
          nastapic reakcja bo ludzie beda chcieli robic tam gdzie jest zapotrzebowanie.

          Mozna oceniac ze okres dostosowawczy do otwartego rynku potrwa jeszcze 5, 7
          moze 10 lat. Pozniej nastapi stabilizacja tak jak to bylo wczesniej w starych
          krajach Unii.
          • profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 05.12.06, 12:23

          • profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 05.12.06, 12:25
            Nie sadzilem ze wyslanie pustego postu jest mozliwe - a jednak :)

            Q. - zlikwidowanie mojej starej szkoly - technikum chemicznego zajelo rok.
            Sprzet i laboratoria rozebrano, nauczycieli rozproszono, budynek przekazano
            uniwersytetowi. Jak myslisz, czy w razie potrzeby szkole da sie uruchomic na
            nowo w ciagu jednego roku? To samo dotyczy wszelkiego rodzaju zawodowek...
            • qvintesencja Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 05.12.06, 14:38
              profes79 napisał:

              > Nie sadzilem ze wyslanie pustego postu jest mozliwe - a jednak :)
              > Q. - zlikwidowanie mojej starej szkoly - technikum chemicznego zajelo rok.
              > Sprzet i laboratoria rozebrano, nauczycieli rozproszono, budynek przekazano
              > uniwersytetowi. Jak myslisz, czy w razie potrzeby szkole da sie uruchomic na
              > nowo w ciagu jednego roku? To samo dotyczy wszelkiego rodzaju zawodowek...

              A kto mowi o roku? Proces przystosowania do otwartego rynku jest wieloletni.
              Jesli chodzi o szkoly zawodowe to byl etap ze nie bylo zapotrzebowania. Jak
              bedzie duze to sie zorganizuje cos na nowo, albo firmy beda doksztalcac do
              zawodu. Takie rzeczy jak 5-letnie technika sa juz nieaktualne.
              • Gość: ff Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? IP: *.ipt.aol.com 05.12.06, 19:36
                buahahahaha

                twoja tepota nie zna granic

                wspoczuje nieszczerze :-)

                zostan tam gdzie jestes :-)
              • profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 05.12.06, 20:11
                Po ukonczeniu 5-letniego technikum absolwenci mieli wszelkie kwalifikacje zeby
                obsadzac nizsze stanowiska laboratoryjne - czy to w przemysle chemicznym czy
                tez medycznym/farmaceutycznym (sam praktyki mialem w laboratorium analizy
                medycznej). Czy myslisz ze absolwenci chemii - kierunku bardzo ciezkiego
                zarowno na Uniwerku jak i POlibudzie beda sie pchali drzwiami i oknami nanizsze
                stanowiska techniczne? A kolejny raz to mowie - bez takich stanowisk
                pomocniczych nawet najlepszy fachowiec nic nie zrobi.
                • kaffelek Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 05.12.06, 22:33
                  profes79 napisał:

                  > Po ukonczeniu 5-letniego technikum absolwenci mieli wszelkie kwalifikacje zeby
                  > obsadzac nizsze stanowiska laboratoryjne - czy to w przemysle chemicznym czy
                  > tez medycznym/farmaceutycznym (sam praktyki mialem w laboratorium analizy
                  > medycznej). Czy myslisz ze absolwenci chemii - kierunku bardzo ciezkiego
                  > zarowno na Uniwerku jak i POlibudzie beda sie pchali drzwiami i oknami nanizsze
                  >
                  > stanowiska techniczne? A kolejny raz to mowie - bez takich stanowisk
                  > pomocniczych nawet najlepszy fachowiec nic nie zrobi.
                  =========
                  Czyżbyś pisał o zespole szkół chemicznych przy ul. Tamki w Łodzi???
                  Rzeczywiście, skandal i jeszcze jeden przykład na to, jak RP się rozpieprza, a
                  nie buduje... znam temat, moja szwagierka tam pracowała...
                  Ale i w nieszczęściu szczęście, hehehehe. Po zamknięciu "załapała się" na
                  wcześniejszą emeryturkę...

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 06.12.06, 08:10
                    Dokladnie ta szkola :D Czego uczyla?? :) Calkiem mozliwe ze ja znam ( a ona
                    mnie :D)
                    • kaffelek Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 06.12.06, 09:29
                      Gość portalu: Profes79 napisał(a):

                      > Dokladnie ta szkola :D Czego uczyla?? :) Calkiem mozliwe ze ja znam ( a ona
                      > mnie :D)
                      ===================

                      Na pewno. Polonistka z pasją wpojenia najbardziej opornym podstaw j.polskiego
                      wymaganych do dopuszczenia do matury. Poza tym - miła kobitka...hehe...
                      Też bardzo przeżywała decyzję o likwidacji szkoły, motywując ją podobnie jak Ty.

                      Pozdrawiam
                      • profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 06.12.06, 11:15
                        MIeszka gdzies w okolicach Zarzewskiej?? :D Jak tak to uczyla mnie POlskiego -
                        zreszta polonistow nadmiaru w tej szkole nie bylo :D Pochlebiam sobie, ale
                        mysle ze mnie pamieta :)
                        • kaffelek Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? 06.12.06, 11:37
                          Będę u Niej w niedzielę. Od kogo przesłać pozdrowienia? Jeśli nie miałeś jakiejś
                          znaczącej ksywki, pisz na mail'a.
                          Świat to jednak globalna wioska.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: profes79 Re: Dorzucasz ale co ma z tego wynikac? IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 06.12.06, 20:48
                            POszlo

                            Co do wioski - juz jakis czas temu sie o tym przekonalem :D
    • Gość: Soup Nazi Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.sdsl.bell.ca 05.12.06, 18:41
      Hehe, kafel, widze, ze bardzo ladnie sie rozwijasz umyslowo w tej Irlandii. Czy
      mnie pamiec myli czy ty jestes cos 40+ ? No, coz, lepiej pozno niz wcale.
      Wpadlem na ten pomysl 20 lat wczesniej. Pamietajcie, ten kraj to wampir - wysysa
      sily witalne i zycie z kazdego kolejnego pokolenia ludzac je za kazdym razem
      mirazami, ze jutro bedzie lepiej (rownym i rowniejszym - tego sie juz taktownie
      nie dodaje). Kiedy byliscie tam, wydawalo sie wam, ze zyjecie w normalnym kraju
      ludzi o prawie zachodniej mentalnosci. Duzy blad! Mentalnie ten kraj lezy gdzies
      w peezdu w Azji Mniejszej i dlatego zawsze obowiazuje w nim haslo wschodnich
      satrapii: "Ruchac kogo sie da, jak sie da, i czyms sie da! - whenever, wherever,
      forever". No i ru..a - ci, ktorym najbardziej odpowiada srodowisko i
      mentalnosc dzungli. Pozostala czesc to ru..i, odurzani haszyszem obietnic, i
      ci ktorzy sobie stanowczo nie zycza - emigracja.
      • Gość: voxx Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.server.ntli.net 06.12.06, 22:42
        wlasnie tak jest jak napisales, zostawilem ten syf za soba 3 miesiace temu ,
        zaluje ze nie zrobilem tego wczesniej, ale mialem pewne rzeczy do zakonczenia.
        Po kliku latach pracy w Polsce dorobilem sie tylko nerwicy, a najbardziej mnie
        wkurza ze wiekszosc ludzi , ktora wyjechala do Anglii przywlekla za soba ta
        polska mentalnosc, od ktorej nalezy sie trzymac z daleka.
        Ciagle widze ta trzode, z ktora pracowalem w firmie gdzie przyszlosc jest
        jasna, ta ich malostkowosc i glupote , bo kazdy oczywiscie musial akcentowac
        swoje zdanie i oczywiscie byl nieomylny, bo przeciez mieli licencjata
        zrobionego w szkole wyzszej mistrzostwa ogolnego.
        • Gość: Soup Nazi Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.06, 06:36
          Gość portalu: voxx napisał(a):

          > wlasnie tak jest jak napisales, zostawilem ten syf za soba 3 miesiace temu ,
          > zaluje ze nie zrobilem tego wczesniej, ale mialem pewne rzeczy do zakonczenia.
          > Po kliku latach pracy w Polsce dorobilem sie tylko nerwicy, a najbardziej mnie
          > wkurza ze wiekszosc ludzi , ktora wyjechala do Anglii przywlekla za soba ta
          > polska mentalnosc, od ktorej nalezy sie trzymac z daleka.

          Ciesze sie, ze juz to zauwazyles, tak wczesnie - dla swojego wlasnego dobra.
          Rzecz polega na tym, ze 9 na 10 Polakow to osobniki toksyczne. Jedni mniej,
          drudzy wiecej, bardziej widocznie, mniej widocznie, wyjdzie jak nie predzej to
          pozniej. A ten 10 sie chowa przed reszta, bo nie chce sie otruc. I ci
          "pochowani", nie moga pozniej odnalezc sobie podobnych w tlumie zapyzialych
          Bulbonczykow (to jest wlasnie ta mentalnosc).

          > Ciagle widze ta trzode, z ktora pracowalem w firmie gdzie przyszlosc jest
          > jasna, ta ich malostkowosc i glupote , bo kazdy oczywiscie musial akcentowac
          > swoje zdanie i oczywiscie byl nieomylny, bo przeciez mieli

          Guess what - cos jest w tym narodzie mocno nienormalnego, bo tak samo bylo lat
          20, aczkolwiek ze zdumienieme przypatruje sie od dluzszego czasu jak bardzo
          pewni siebie i uwazajacy sie za przedmurze czegos (dokladnie nie wiadomo czego,
          moze szaletu miejskiego) i awangarde, tez dokladnie nie wiadomo czego. Na jakiej
          podstawie? Co wy macie? Wyzsza Szkole Ogolnego Mistrzostwa Swiata (pozwole sobie
          lekko zmodyfikowac twoje okreslenie, ktore jest mocarne)? Kupe biedy,
          dziadostwa, balaganu i nadpodaz przasno-kwasno-buraczanych mord specjalistow od
          wszystkiego? Nawet jezeli sie w tej chwili calkowicie nie zgadzasz, to poczekaj,
          3 miesiace to nieduzo - zyskasz z czasem jeszcze lepsza perspektywe na nacje
          zagryziakow, hehehe. Spoko, starczy i dla ciebie - cyrk w budowie bedzie jeszcze
          przez kilkadziesiat lat. Dlatego szukaj sobie spokojnego kata w swiecie z dala
          od polactwa. Powodzenia.

          licencjata
          > zrobionego w szkole wyzszej mistrzostwa ogolnego.

          Mocarne!
    • kaffelek Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 05.12.06, 23:22
      Spodziewałem się trochę innych wypowiedzi od ludzi młodych, zastanawiających
      się CO DALEJ??? Wyjechać, czy zostać? Jeśli zostać, to dlaczego?
      Nie przeczę, każdy ma swoje subiektywne oceny, tak więc i ja mam własne. A że
      pesymistyczne??? Raczej żal przeze mnie przemawia...
      Dziewięć miesięcy w Irlandii, w tym ok. miesiąc bez pracy(na własne
      życzenie-szukałem wciąż, gdzie będzie mi lepiej),
      • qvintesencja Opowiesci ograniczonego horyzontu 06.12.06, 18:52
        kaffelek napisał:

        > Też jeszcze do niedawna byłem optymistą jak Comrade. "Ta szklanka nie jest w
        > połowie pusta, lecz do połowy pełna"... hahaha... faktycznie, lepiej to brzmi.
        > Ale wody w niej jest tyle samo, bez względu na interpretację.
        > I dopóki sceną polityki polskiej, a co za tym idzie-gospodarką, będzie rządzić
        > doopa Anety K.(najświeższy przykład), bo przecież reperkusje tego mogą dotknąć
        > nawet gospodarki w przypadku destabilizacji rządu, a na to się zanosi, dopóki
        > cenę na paliwa płynne dyktować będzie Kulczyk, a na to się zanosi, dopóki do
        > rządu pchać będą się złodzieje, by z pozycji ministra sprzedawać jeszcze to,
        > czym pogardzili poprzednicy - moje miejsce będzie w Irlandi.

        Masz jak widac bardzo ograniczony horyzont widzenia i myslenia i dlatego jak
        widac opowiadasz glupoty. Te niesamowite opowiesci o zlodziejach w Polsce sa
        objawem myslenia spiskowego, ze niby jakby zlodziei nie bylo to nagle jest raj.
        Tymczasem Polska jest normalnym krajem na tym poziomie rozwoju. Doskonale
        porownanie jest z krajami demoludowymi. Maja one podobne problemy i podobny
        poziom zycia.

        > Optymistyczny Comrade pisze o 10-15 latach potrzebnych na poprawę... ok. to ja
        > te 10-15 lat popracuję w Irlandii. Tyle mi właśnie trzeba do emerytury...
        > Bo te pieniądze skubane ze mne do ZUS-u...
        > Na to nie liczę, najwyższa pora zacząć myśleć o przyszłości.
        > I dlatego MNIE JESZCZE SIĘ OPłACA

        Ty nalezysz do pokolenia ktore zalapalo sie na etap wyjazdowy. Jestes kropla w
        fali dzialania mechanizmu otwartego rynku unijnego. Otwarty rynek jest
        stworzony celowo po to zeby wyrownywac drastyczne roznice. W efekcie jego
        dzialanie wyjazdy przestaja byc szczegolna atrakcja. Twoj wyjazd jest bardzo
        pozytywny dla tego procesu.

        Nieco komiczne jest to ze nalezysz tez do pierwszego pokolenia etapu WJAZDOWEGO
        do Eire. No bo byc moze wiesz ze Iirowie wyjezdzali w ogromnych ilosciach i to
        jeszcze 15 lat temu. Tym co wtedy wyjezdzali zdawalo sie ze w tej krainie biedy
        i nieszczescia bedzie tak do konca swiata. Teraz sa bardzo zdziwieni jak szybo
        sie to zmienilo i nie moga uwierzyc ze do biednego Eire zwalaja masy imigrantow.
        Bo im nadale Eire wydaje sie biedniutkie jak wtedy gdy wyjezdzali.

        To ze zalapales sie na obecny etap wyjazdowy to i tak bardzo fajnie a twoje
        problemy psychiczne to nic w porownaniu do Nazi. On ma kompletna paranoje i
        mysli ze w Polsce jest nadal perel wiec ludzie musza uciekac. No a on zeby
        wyjechac musial dostac paszport. Zeby dostac paszpor musial kablowac do
        bezpieki. A jak dostal paszport to pojechal do obozu dla azylantow w Trajchu
        i tam kiblowal miesacami gdzie go przesluchiwano. Zeby dostac azyl musial
        wymyslac opowiesci ze jest uchodzca politycznym i bohatersko walczyl z komuna w
        podziemiu. A to wszystko jest w jego teczkach. Jak zaczna je porownywac to
        oszustwa wyjda na jaw a wtedy rozne rzeczy moga sie zdarzyc.
        • Gość: ff Re: Opowiesci ograniczonego horyzontu IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 18:55
          zdradz nam

          siedzisz na jakiejs rencie ze ci sie tak nudzi?

          przeciez zasmiecasz tylko forum tym gownem
        • kaffelek Re_fleksja: czy jest ktoś normalny ... 06.12.06, 19:04
          ... polskim pochodzeniem?????????
          Z samokrytyką i poważaniem:

          Pozdrawiam
        • Gość: Soup Nazi Re: Opowiesci ograniczonego horyzontu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.06, 06:56
          > To ze zalapales sie na obecny etap wyjazdowy to i tak bardzo fajnie a twoje
          > problemy psychiczne to nic w porownaniu do Nazi. On ma kompletna paranoje i
          > mysli ze w Polsce jest nadal perel wiec ludzie musza uciekac.

          Hehe, ludzie musza spjerdalac przed wyjaca bieda, daliscie im, komusze ryje,
          wolnosci wolnego najmity z wiersza Konopnickiej. Nie, nie mysle, ze w Bulbie
          jest PRL - wiem, ze tam jest PRL 2.0, przemalowany kolchoz, gdzie nadal rzadza
          komuch, qrva, zlodziej i milicja + domieszka kolegow 3 rzutu solidaruchow, ktora
          laskawie dopuszczono do skraju koryta.

          No a on zeby
          > wyjechac musial dostac paszport.

          A musialem - od was, czerwonych zasrancow. Ale tez was wyhooyalem - dluga
          wycieczka, do Kanady. Duza radosc. I tlustego starszyne z WKU tez wyrolowalem
          koncertowo. Pewnie pozniej kmiecia przesluchiwali jak to sie stalo, ehehehe.

          Zeby dostac paszpor musial kablowac do
          > bezpieki.

          Hehe, komuch ubral sie w komze i na msze dzwoni.

          A jak dostal paszport to pojechal do obozu dla azylantow w Trajchu
          > i tam kiblowal miesacami gdzie go przesluchiwano.

          Nic podobnego, komuch, wyjedzalem przez kraj, w ktorym nie bylo obozow.

          Zeby dostac azyl musial
          > wymyslac opowiesci ze jest uchodzca politycznym i bohatersko walczyl z komuna w
          >
          > podziemiu.

          Nic nie musialem. Zeby wyjechac do Australii lub Kanady nic takiego nie trzeba
          bylo robic. Ale wcale nie potepiam tych, co tak lgali, zeby sie dostac do
          Stanow. To byla ich zemsta na tow., nie mowiac juz o tym, ze sranie z X pietra
          na komune jest zawsze zajeciem szlachetnym i godnym pochwaly.

          A to wszystko jest w jego teczkach. Jak zaczna je porownywac to
          > oszustwa wyjda na jaw a wtedy rozne rzeczy moga sie zdarzyc.

          Spoko, nie kazdy pracowal w Impexmetalu, hehehe. W mojej teczce jest jedynie
          kartka papieru, na ktorej napisano, ze target spjerdolil zanim podjeto probe
          ucalowania go w dupsko, hehehe.

          Przegrywasz na calej linii, qtasencja. Wyhooyala cie Unia z paszportami i
          wizami, teraz mlodziez, ktora jeszcze przed chwila sie tu ze mna zarla o
          Bulbonie juz widzi, co jest grane, juz nabrala perspektywy, juz zdala sobie
          sprawe jakim kolchozem jest Bulba i kto w niej ciagnie za sznurki.
          • qvintesencja Nazi nie wzial tabletek i sypnal 07.12.06, 19:27
            Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

            > No a on zeby
            > > wyjechac musial dostac paszport.
            > A musialem - od was, czerwonych zasrancow. Ale tez was wyhooyalem - dluga
            > wycieczka, do Kanady. Duza radosc. I tlustego starszyne z WKU tez wyrolowalem
            > koncertowo. Pewnie pozniej kmiecia przesluchiwali jak to sie stalo, ehehehe.
            > Zeby dostac paszpor musial kablowac do
            > > bezpieki.
            > Hehe, komuch ubral sie w komze i na msze dzwoni.

            Hehe sypnales sie nazi w tym WKU . Bezpieka to byla i kablowales jak najety.

            > A jak dostal paszport to pojechal do obozu dla azylantow w Trajchu
            > > i tam kiblowal miesacami gdzie go przesluchiwano.
            > Nic podobnego, komuch, wyjedzalem przez kraj, w ktorym nie bylo obozow.
            > Zeby dostac azyl musial
            > > wymyslac opowiesci ze jest uchodzca politycznym i bohatersko walczyl z ko
            > muna w
            > > podziemiu.
            > Nic nie musialem. Zeby wyjechac do Australii lub Kanady nic takiego nie trzeba
            > bylo robic. Ale wcale nie potepiam tych, co tak lgali, zeby sie dostac do
            > Stanow. To byla ich zemsta na tow., nie mowiac juz o tym, ze sranie z X pietra
            > na komune jest zawsze zajeciem szlachetnym i godnym pochwaly.

            Sypnales sie znowu. Byles emigrolem-azylantem a jak twoja teczka z bezpieki
            zostanie porownana z teczka azylowa to jeszcze rozne rzeczy z tego wynikna.

            > A to wszystko jest w jego teczkach. Jak zaczna je porownywac to
            > > oszustwa wyjda na jaw a wtedy rozne rzeczy moga sie zdarzyc.
            > Spoko, nie kazdy pracowal w Impexmetalu, hehehe. W mojej teczce jest jedynie
            > kartka papieru, na ktorej napisano, ze target spjerdolil zanim podjeto probe
            > ucalowania go w dupsko, hehehe.
            > Przegrywasz na calej linii, qtasencja. Wyhooyala cie Unia z paszportami i
            > wizami, teraz mlodziez, ktora jeszcze przed chwila sie tu ze mna zarla o
            > Bulbonie juz widzi, co jest grane, juz nabrala perspektywy, juz zdala sobie
            > sprawe jakim kolchozem jest Bulba i kto w niej ciagnie za sznurki.

            No juz widac ze teczki sa i to spore.

            Bierz tabletki trzy razy dziennie regularnie bo sie jeszcze wiecej wsypiesz
            a na koniec tygodnia 4 dziennie bo ci sie ataki nasilaja.
            • Gość: ff Re: Nazi nie wzial tabletek i sypnal IP: *.ipt.aol.com 07.12.06, 20:21
              tobie niestety potrzeba czegos mocniejszego
              tabletki juz niestety nie pomoga

              moze transplantacja mozgu by cos dala
    • ereshkigal Re: A może rzeczywiście już się nie opłaca??? 23.12.06, 23:52
      hmm, edukacje w polsce skonczylam na skonczeniu studiow... wyjechalam do
      irlandii... nie chce wracac... tyle w komentarzu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka