Gość: adam
IP: 194.176.105.*
09.05.07, 16:02
Wiem ze bylo o tym juz wiele razy....ostatnio jakos udaje mi sie latac lotami
gdzie nikt na szczescie juz nie klaszcze po wyladowaniu, ale ostatnio lotem
Wizzair z Londynu do Wawy lecialo pewnie kilkoro ludzi ktorzy ostatni raz
lecieli samolotem w latach 80 tych. Oczywiscie zaczeli klaskac po
wyladowaniu. Obok mnie siedzialo 3 anglikow ktorzy lecieli na weekend do
Wawy. Ale mieli ubwa, o raaaany, bylo mi wstyd.
Ludzie!!! Blagam... Uswiadomcie kazdego ze swoich znajomych ze zwyczaj
klaskania to jakis wyjatkowo przepraszam za wyrazeniem bez obrazy- wiesniacki
zwyczaj i mega obciach.
Pozdro