Dodaj do ulubionych

Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent?

16.07.07, 11:46
Moze jakas inna firma ?

Chcialbym kupic walizke podrozna o pojemnosci ok 90 litrow.Zapewne w Wielkiej
Brytanii. Jaka polecacie i dlaczego ? Gdzie znajduje sie punkt najlepszego
stosunku jakosci do ceny ? Jakie sa Wasze wrazenia z uzytkowania? Na co warto
zwrocic szczegolna uwage? Czy sa jakies elementy bardziej awaryjne od innych?
I wreszcie, czy warto kupic zwyczajna z materialu, czy taka z poliweglanow?
Jakie sa wady i zalety kazdej z tych opcji?

Z gory ogromnie dziekuje za jakakolwiek pomoc i jakiekolwiek opinie, bom
zupelny laik w tym temacie :).
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: 86.154.13.* 16.07.07, 11:52
      Po kilku podrozach samolotem i tak bedzie wygladac jak sprzet z Tesco wiec nie
      ma sensu przeplacac. Ale to moje subiektywne zdanie.
    • Gość: Walizka Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: 89.240.40.* 16.07.07, 11:55
      Z mojego doswiadczenia nastu lat czestego latania samolotem zawodowo to:
      1. Nie przeplacac ale szukac jakosci tzn solidnej w miare w Tesco tez takie maja
      2. Ile wazy sama walizka?- im lzejsza tym lepiej bo zwroc uwage ze mozesz wziac
      tylko okreslona ilosc kg bagazu
      3. Nie kupuj czarnej granatowej czarej i ciemnozielonej tylko jakis w miare
      wyrazny kolor( sa opcje nierozowe i niewsciekle ale widoczne) bo na tasmie potem
      jest tak ze leci 5 identycznych samsonite i 3 podobne , wszystko na dodatek
      ciemnobure i podobne wielkoscia. Sama nie raz prawie zabralam cudza bo identyczna
      • Gość: trelemorele Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: 62.189.241.* 16.07.07, 13:25
        kup taka jakiej nie bedzie ci zal wywalic po roku czy dwoch ;)
        radze uwaznie przygladnac sie kolkom i uchwytom. Musza byc solidne
      • asena21 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 08.04.14, 20:31
        proszę o kontakt wlascicieli walizek samsonite, wazna sprawa na pluscleaner malpa gmail com
        dziekuje
    • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 14:09
      Samsonite/Delsey/Carlton.

      Kupisz nastepna za 5 lat lub pozniej, czyli jak obecny model bardzo Ci sie juz
      znudzi.

      Pzdr.
    • iza2306 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 14:21
      smsonite. mam i jestem zadowolona. fakt, ze po kilku lotach wyglada jak ta z
      Tesco, ale w niej nie puscily po 7 latach zamki, a w tescowej puscily po 2
      latach. jestem za kolorem, faktycznie latwiej znalezc na tasmie.
    • bonzee33 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 16:18
      Ja kiedys sobie w NZ kupilam Samsonite grafitowego (tam nie ma za duzego wyboru
      walizek), jakie bylo moje zdziwnie na tasmie w Hong Kongu gdzie co piata
      walizka byla albo czarnym albo grafitowym Samsonitem :-) (Moja naszczescie
      miala kolo raczki moje inicjaly)
      • Gość: sayonara Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: *.cmbg.cable.ntl.com 16.07.07, 16:50
        Hm, ja ostatnio zakupilam sobie zestaw no name w Argosie:

        www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/2851271.htm
        plus torbe na kolkach:

        www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/0756244.htm
        I jestem z nich bardzo zadowolona. Fakt, waza niemalo (ale widzialam o wiele
        ciezsze) niemniej jednak sa bardzo porzadne, solidne, z grubego materialu.

        I na to bym radzila zwrocic uwage - z czego wykonana jest walizka, na ile
        odporna wydaje sie byc tkanina, kolka, raczki i uchwyty. Nie na marke. Trzeba
        chyba po prostu obejrzec iles tam waliz i wybrac te, ktora jest
        najsolidniejsza, najbardziej masywna.

        Przez caly zeszly rok uzywalam walizek polskiej firmy Conin, bo wczesniej, w
        mialam takowa przez lata i bylam z niej bardzo zadowolona. Niestety po paru
        lotach kochanymi tanimi liniami moje 'nowe' walizy sa w oplakanym stanie -
        porozdzierane tu i uwdzie, brudne, z urwanymi raczkami i kolkami.
        Dlatego tez uwazam, ze sens ma tylko kupowanie tych ciezszych, z bardziej
        opornych materialow. Niekoniecznie skorup, bo te z kolei maja tendencje do
        pekania.

        Mowiac szczerze nie wydalabym 200 funtow na duza walize Samsonite bo i tak sie
        zniszczy i na pewno nie uniknie sie chocby mniejszych uszkodzen mechanicznych,
        a za te pieniadze mozna sobie wymieniac po prostu bagaz co 2-3 lata, i
        przynajmniej bedzie swiezszy i mniej zuzyty.
    • cdlxxvi Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 16:42
      Najtańsza taniocha, jaką można znaleźć.

      Po powylamywanych kólkach, poobrywanych paskach itp. doszedlem do wniosku, że
      kupowanie Samsonite celem latania z nią samolotem mija się z celem - I TAK
      ZNISZCZĄ, to tylko kwestia czasu i pecha.

      Kiedyś dość dlugo czekalem na wejście do samolotu chyba na LTN i przez szybkę
      oglądalem sobie wyladunek bagażu z samolotu. W wielkim skrócie: wyglądalo to jak
      konkurs rzutu walizką na odleglość urządzany przez bagażowych. Choćby i walizka
      byla z pancerza czolgowego, prędzej czy później bagażowi z nią wygrają.

      Dlatego polecam zakupienie czegoś z asortymentu Worex-Parcianex za Ł20 i za
      rok/miesiąc, gdy Ci zniszczą, powtórzenie tego manewru bez nerwów.
      • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 16:59
        > kupowanie Samsonite celem latania z nią samolotem mija się z celem - I TAK
        > ZNISZCZĄ, to tylko kwestia czasu i pecha.

        Niemniej do tego czasu (i pecha) masz solidna i praktyczna walizke, a nie torbe
        a la Stadion X-lecia. Podobnie jest zreszta z zakupem lepszych marek samochodow,
        ubran itp. ;-) (Nie pisze o wyjsciu do lepszej restauracji, tutaj wszelka
        korzysc z wydania dodatkowych £50 znika jeszcze szybciej niz w przypadku walizki.)

        Pzdr.
        • cdlxxvi Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 17:11
          > a la Stadion X-lecia. Podobnie jest zreszta z zakupem lepszych marek
          > samochodow, ubran itp. ;-)

          No nie do końca - wlaśnie zwracam uwagę na to, że mamy sytuację wysokiego
          ryzyka. Jeśli mówilibyśmy o sytuacji, w której bagaż jest jakoś normalnie
          traktowany, to oczywiście polecalbym coś solidniejszego i wygodniejszego, co
          posluży wygodnie dlugie lata, ale skoro I TAK po kilku podróżach bagażowi
          rozniosą w drobiazgi, to po co przeplacać?

          Gdyby uściślić Twoje analogie z samochodami, ubraniami i restauracją, to trzeba
          by dopowiedzieć, że chodzi o samochód do wożenia kartofli z pola, ubranie do
          malowania domu oraz o obiad, który po 20min od podania wyrywają Ci z rąk :)
          Wówczas - podobnie jak z walizkami - najlepsze bylyby odpowiednio Polonez, stare
          wycierusy i McDonald's :)
          • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 17:29
            > Wówczas - podobnie jak z walizkami - najlepsze bylyby odpowiednio Polonez,
            stare > wycierusy i McDonald's :)

            Otoz to!

            Widocznie rozni sie nasza ocena ryzyka (sam zreszta latam z walizkami
            zakupionymi jeszcze w poprzednim stuleciu). Moze dlatego, ze samych walizek do
            transportu gruzu - uzupelniajac Twoja analogie - nie uzywam ;-)

            Pzdr.
            • cdlxxvi Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 17:46
              > Widocznie rozni sie nasza ocena ryzyka (sam zreszta latam z walizkami
              > zakupionymi jeszcze w poprzednim stuleciu).

              Też bym tak chcial :) Niestety porównując średni czas życia bagażu (dane
              "statystyczne" pochodzą ode mnie i rodziny i są w nich różne rzeczy, od walizki
              marki Lepiej-Nie-Pytać, przez plecak JanSport do torby Samsonite), z którym się
              spotykalem, dochodzę do wniosku, że się nie oplaca :( Szczególnie smutny byl
              przypadek markowego plecaka siostry - wytrzymal caly ogólniak lażenia po górach,
              a nie przetrwal jednego lotu z Poznania do UK.
              • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 18:14
                Niestety bywa roznie...

                Co do samej decyzji o zakupie - poza subiektywnym wspolczynnikiem wartosc/cena
                (gdzie wartosc to, m.in., estetyka i wytrzymalosc) warto wziac pod uwage, ze
                przy uszkodzeniu walizki bardziej renomowanego producenta:

                - linia lotnicza najczesciej pokrywa koszt zakupu nowej walizki tego
                samego/porownywalnego producenta,
                - sam producent wymienia/przysyla uszkodzona czesc.

                Wiec scenariusz, w ktorym co kilka/kilkanascie lotow kupuje sie z wlasnej
                kieszeni kolejnego samsonite'a jest de facto nieprawdopodobny.

                Pzdr.
                • jaleo Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 18:19
                  carnivore69 napisał:

                  > >
                  > Wiec scenariusz, w ktorym co kilka/kilkanascie lotow kupuje sie z wlasnej
                  > kieszeni kolejnego samsonite'a jest de facto nieprawdopodobny.

                  Przeczytaj sobie dokladnie "drobny druczek" na gwarancji Samsonite - nie jest
                  to wszystko takie proste, jak Ci sie wydaje :-)
                  Jesli chodzi o linie lotnicze, to w wiekszosci linni uszkodzenia raczki, kolek
                  i innych "extremities" nie podlegaja odszkodowaniu. Rowniez "wear and tear"
                  czyli otarcia, zabrudzenia itp.
                  • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 18:30
                    Gwarancja moze w/w rzeczy nie obejmowac, ale juz w dwoch firmach wymieniano mi
                    bezplatnie "w ramach dbalosci o klienta" uszkodzone czesci (za zadnym razem nie
                    wymagano ode mnie gwarancji, raz oddalem walizke do sklepu (NL), raz poprosilem
                    o przyslanie czesci telefonicznie (UK)).

                    Nie przecze, ze w dalszym ciagu jakies teoretyczne ryzyko jest ;-)

                    Pzdr.
                  • carnivore69 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 18:34
                    PS. Co do linii - pewnie, ze sytuacja nie jest stuprocentowo 'watertight',
                    niemniej nie wyobrazam sobie nieuzyskania rekompansaty za uszkodzone 'extremity'
                    ;-) w walizce uznanej marki.

                    Pzdr.
        • Gość: thuringhwethil Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: *.acn.waw.pl 17.07.07, 23:45
          Nie wiem jak wyglądają reklamacje u bardziej znanych producentów walizek typu
          samsonite.
          Ale jeśli chodzi o uszkodzenia jakie nastapiły wskutek gry w "podaj dalej"
          bagażowych to jest możliwe otrzymanie od przewoźnika walizki o odpowiedniej
          objętości w ramach rekompensaty. Przypadek mojej siostry herbu "Frequent
          Flayer"(pi razy oko raz na dwa tygodnie "wycieczki służbowe")- zniszczone
          kompletnie kółka i jakieś naddarcie - LOT dał swoją firmową walizkę w ramach
          odszkodowania(nie jest zapewne tej samej jakości i "urody" ale po 6 m-cach
          zdatna do użytku), wiec warto o to zapytać przewoźnika.
          Aczkolwiek nie wiem jakie podejście w tej sprawie maja tani przewoźnicy.

          Co do samych walizek - dobrze sie sprawuja Conin (czy jakoś tak) z materiału,
          usztywniane od środka tworzywem - sama "skorupa" jak ktoś nazwal dość szybko
          peka)- 3 letnia walizka po slużbowych podróżach nadal sie trzyma bez zarzutu.

          Również popieram jakiś orginalny, niekoniecznie jaskrawy i różowy kolor.
        • Gość: wd Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: *.ipt.aol.com 18.07.07, 08:45
          > Niemniej do tego czasu (i pecha) masz solidna i praktyczna walizke, a nie
          torbe
          > a la Stadion X-lecia. Podobnie jest zreszta z zakupem lepszych marek
          samochodow
          > ,

          a mnie gó.. obchodzi co (nie mniej) powiedzą ludzie ( he , he, he).
          a walizy te granatowe , brazowe czy czarne zaznaczam kawałkiem materiału przy
          rączce ( pomysł od Brytyjki)i zawsze zciągam z taśmy swoja.
      • Gość: A Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: 217.33.252.* 18.07.07, 11:07
        Musze powiedziec, ze moja chinska walizeczka podreczna (czasami latala tez jako
        bagaz), podobno kupiona za 40zl, bardzo dobrze sobie radzi z grami bagazowych.
        Mimo lotow co dwa tygodnie ciagle jest w jednej czesci.
        Druga, troche wieksza z tej samej rodziny stracila podporke na dole, ale kolka
        sa i maja sie dobrze. Linie lotnicze olaly moje reklamacje dot. zniszczen. Od
        razu pokazano mi informacje, ze nie odpowiadaja za uszkodzenia zewnetrzne.

        President, duza walizka typu skorupa przetrwala okolo 10 lat. Niestety ostatnia
        wycieczka na Islandie dobila ja (pekla).

        Mialam sobie kupic jakas porzadna walize, ogladalam materialowe Samosonite'y,
        ale ostatnio przestalam latac i chyba odpuszcze ten zakup.
    • jaleo Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 16.07.07, 17:37
      Jak bylam mlodsza i glupsza, to kupilam sobie markowa, droga (rzedu £100+)
      torbe na kolkach. Po roku latania (ze 20 lotow w sumie) byla w oplakanym
      stanie.

      Od tamtego czasu kupuje torby do latania w Tesco i temu podobnych przybytkach,
      i finansowo jestem do przodu (wytrzymuja kilkadziesiat lotow). Mam jedna
      drozsza torbe, ktorej uzywam do podrozy nie-samolotowych, mam tez bardzo
      porzadna i funkcjonalna torbe na laptop, na ktora wydalam troche kasy, ale ta
      zawsze ze mna w podrecznym.
      • Gość: Doc Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent IP: *.proxy.aol.com 18.07.07, 14:55
        Plaecak Alpinus Woodpecker 75, rocznik '94. Laptop w laptotorbie, marki nie
        znam. I wszystko gra ;-)
        Doc
        Dodam, ze moje loty zagraniczne nie wiaza sie z wozeniem "garniaka", a tym
        samym jak sie cos pogniecie, to mi nie wadzi. Garniaki tylko do roboty, a wiec
        poniedzialek-piatek.
    • vv55 Re: Walizka, ale jaka? Samsonite? Antler? Eminent 03.08.14, 15:21
      Bardzo stary wątek ale myślę ze ciągle "na czasie". Ja mam od wielu lat Samsonite i mogę śmiało polecić każdemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka