Dodaj do ulubionych

praca na czarno a wypadek

IP: *.range81-154.btcentralplus.com 30.08.07, 21:33
Witam wszystkich :)))
Mam pytanko do grupowiczow. Chodzi mianowicie o prace na czarno Tz
bez rejestracji. Jakie sankcje ponosi pracownik a jakie pracodawca
jesli sprawa sie wyda?
Problem polega na tym ze Od dluzszego czasu pracowalem na czarno na
budowie, wlascicielem firmy jest polak i anglik. W grudniu ur
spadlem z drabiny i zlamalem dosc skomplikowanie reke. Winna tej
sytuacji byla uszkodzona drabina o ktorej jeden i drugi wlasciciel
wiedzial.
Przez ponad 8 tygodni nie pracowalem i chodzilem z reka w gipsie, a
pieniadze na zycie musialem pozyczac aby jakos przetrwac. Drabina
(prawdopodobnie) zostala pocieta i zezlomowana, rozumiem to jako
zacieranie sladow.
Teraz prubuja mi wmowic ze to moja wylacznie wina i groza
zwolnieniem z pracy.
Czy mam jeszcze jakies szanse na dochodzenie swoich praw??
Czy ktos przechodzil cos podobnego??
Za wszelkie sugestie i podpowiedzi bardzo dzienkuje.
Mieszkam w Birmingham.
Pozdrawiam MT

mrozv@wp.pl
Obserwuj wątek
    • ghrom Re: praca na czarno a wypadek 30.08.07, 22:16
      > Witam wszystkich :)))

      Hejka ;]

      > Mam pytanko do grupowiczow. Chodzi mianowicie o prace na czarno Tz
      > bez rejestracji. Jakie sankcje ponosi pracownik a jakie pracodawca
      > jesli sprawa sie wyda?

      Pracownik teoretycznie zadne, pracodawca do 5k GBP grzywny - o ile
      mowimy o WRS tylko i wylacznie, robota na czarno bez podatkow i NIN
      to pewnie wiekszy problem.

      > Problem polega na tym ze Od dluzszego czasu pracowalem na czarno
      na
      > budowie, wlascicielem firmy jest polak i anglik. W grudniu ur
      > spadlem z drabiny i zlamalem dosc skomplikowanie reke. Winna tej
      > sytuacji byla uszkodzona drabina o ktorej jeden i drugi wlasciciel
      > wiedzial.

      A ty to przepraszam nie wiedziales? Na drugi raz bedziesz wiedzial:
      po dwoch Fosterach sie nigdzie nie wlazi.

      > Przez ponad 8 tygodni nie pracowalem i chodzilem z reka w gipsie,
      a
      > pieniadze na zycie musialem pozyczac aby jakos przetrwac. Drabina
      > (prawdopodobnie) zostala pocieta i zezlomowana, rozumiem to jako
      > zacieranie sladow.

      Dobrze rozumiesz.

      > Teraz prubuja mi wmowic ze to moja wylacznie wina i groza
      > zwolnieniem z pracy.

      Dziwisz im sie?

      > Czy mam jeszcze jakies szanse na dochodzenie swoich praw??

      Godziles sie na prace na czarno, tak czy nie? Zdawales sobie sprawe
      z tego, ze dostajesz do reki wiecej, niz gdybys placil od tego NIN i
      podatek, tak czy nie? To o co ci teraz ku**a chodzi?

      > Czy ktos przechodzil cos podobnego??

      Nie ja, ale jak chcesz, to ci moge powiedziec, co ja bym zrobil na
      twoim miejscu.

      > Za wszelkie sugestie i podpowiedzi bardzo dzienkuje.

      Dziękuję, nie ma za co.

      > Mieszkam w Birmingham.

      Chobham.

      > Pozdrawiam MT

      Zdrowko, Piotr. Badz mezczyzna i przyjmij to na klate.
    • aznar33 Re: praca na czarno a wypadek 30.08.07, 23:41
      > W grudniu ur spadlem z drabiny i zlamalem dosc skomplikowanie reke.
      (...)
      > Przez ponad 8 tygodni nie pracowalem i chodzilem z reka w gipsie

      Czyli najdalej pod koniec lutego doszedłeś do siebie, Tak?
      Mamy prawie wrzesień... Niezły masz refleks.

      > Czy mam jeszcze jakies szanse na dochodzenie swoich praw??

      Jakich praw?
    • Gość: vitek Re: praca na czarno a wypadek IP: *.leed.cable.ntl.com 31.08.07, 00:31
      Zgłoś się do dowolnej kancelarii prawnej specjalizującej się w
      wypadkach np. injurylawyers4u, masa takich reklamuje się w tv
      • marta.kunc Re: praca na czarno a wypadek 31.08.07, 10:25
        hmmm...masz dokumentacje lekarska?
        mozesz probowac w HSE.
        jesli ty masz dokumentacje lekarska(opisujaca sposob 'nabycia'
        kontuzji) a oni nie maja dokumentow okreslonych przez RIDDOR(
        Reporting of Injuries, Diseases and Dangerous Occurrences
        Regulations 1995) to mozesz probowac im zaszkodzic.

        pytanie podstawowe.
        czy masz jakikolwiek dowod na to, ze u nich pracowales?
        umowe, payslip, jakiekolwiek pisemko imiennie do ciebie z logo firmy
        lub odrecznym podpisem pracujacych tam osob?
        • aznar33 Re: praca na czarno a wypadek 31.08.07, 10:47
          Podziwiam Twoją życzliwość.
          Zdajesz sobie sprawę, ze to oszust, który dla własnego zysku oszukuje nas
          wszystkich?
          • marta.kunc Re: praca na czarno a wypadek 31.08.07, 11:05
            wiesz co?
            najpierw chce zobaczyc co mi odpisze:)
            a jak wiesz pewnie rowniez
            opie..czy nie znosze.
            i przekreciarzy tez.

            jesli pan po prostu bral kaske do reki i mial pelna swiadomosc jak
            wyglada sytuacja a teraz chce kase bo mu na browar zabraklo to go
            posle na drzewo.
            jednakze
            mam swiadomosc, ze bywaja bardzo nieuczciwe firmy ktore mydla oczy i
            odwlekaja pewne rzeczy w nieskonczonosc:)
            jesli pan przyjechal z zerowym lub prawie zerowym angielskim
            (kretynizm takiego postepowania to osobna sprawa) to mogli go zrobic
            w jajo.
            no ale poczekamy zobaczymy:)
            • Gość: kasztan Re: praca na czarno a wypadek IP: *.cable.ubr04.azte.blueyonder.co.uk 31.08.07, 11:08
              jak to w jajo? pracowal tyle miesiecy bez umowy i niby nie wiedzial,
              ze pracuje na czarno?
              • marta.kunc Re: praca na czarno a wypadek 31.08.07, 11:26
                przypadek z zycia wziety.
                jest osoba ktora pracuje na pol etatu.
                nie na budowie.
                w branzy uslugowej.
                nie wie, ze przepisy sie zmienily i teraz maksymalnym czasem jaki ma
                pracodawca na wydanie kontraktu jest 2 miesiace. wczesniej bylo to
                pol roku ktore moglo byc warunkowo przedluzone jesli pracodawca
                wystawil tzw. letter of intent.
                ta osoba nie wie, ze payslipy nie moga byc wypisywane reczne a kasa
                powinna byc przelewana na konto.
                pracodawca deklaruje ( i odpisuje na payslipach) skladki.
                ta osoba idzie , ot tak z ciekawosci do banku w celu ustalenia
                zdolnosci kredytowej.
                pani z banku mowi jej, ze dokumenty o dochodach jakie ma
                przedstawione sa o kant doopy potluc.
                osoba dzwoni to swojego domniemanego tax office i dowiaduje sie, ze
                nigdy nie zostala w tymze tax office zarejestrowana i nigdy nie
                odprowadzala zadnych skladek.
                osoba ta za rada tax offce przesyla im wszelkie dokumenty jakie
                dostala od pracodawcy.
                postepowanie wyjasniajace nadal sie toczy.

                kasztan,
                jesli ktos chce po prostu zarabiac kase a nie wchodzi w szczegoly
                zasad swojego zatrudnienia i zadowala sie wymowkami to mozna go
                zrobic w jajo.
            • aznar33 Re: praca na czarno a wypadek 31.08.07, 11:10
              A... no tak... mylnie odczytałem Twoje intencje. Wybacz proszę.
              ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka