Dodaj do ulubionych

Co zrobic?

31.10.07, 10:58
Jakie macie metody, zeby "sciagnac" biodra do objetosci sprzed
porodu? Urodzilam juz prawie 4 mies temu a biodra mi zostaly takie
jak byly. Jak przewracam sie z boku na bok na lozku to slysze jak
mi "chrupie". O obwod 108cm!! Co robic?
Obserwuj wątek
    • monika_irl Re: Co zrobic? 31.10.07, 15:14
      hahaha
      dobre pytanie, jak znajdziesz odpowiedz to prosze daj mi znac bo ja
      urodzilam 18 m-cy temu i tez mam tylek jak stodola ;))
    • tomsmom Re: Co zrobic? 31.10.07, 16:16
      Szybko zmajstrowac nastepne - nie ma to jak bieganina i uslugiwanie
      dwojce maluchow - a potem jeszcze 'zalatwic sie' na miesiac
      (zapalenie pluc, grypa zoladkowa etc) - no mowie Wam, dziala jak
      nic! Ciuchy wszystkie ze mnie leca a jak stanelam na wadze to
      oniemialam: mniej waze niz przed slubem, hehehe!
      Ale nikomu nie polecam.... :-((

      Za to moja kolezanka z pracy w Polsce (powiem w sekrecie: ma 50-ke
      podobno ciezko sie chudnie w tym okresie), osoba zawsze okraglutka,
      w ciagu roku z rozmiaru 46 weszla w 38!! Przepis godny polecenia:
      litrami pije wode mineralna, wmowila sobie, ze slodycze jej nie
      sluza i - wyglada o 20 lat mlodziej, przysiegam!!
      • czarnad1 Re: Co zrobic? 31.10.07, 20:28
        No to podnioslyscie mnie na duchu. Obydwie. Monika, ze nie jestem
        jedyna a Hania ze nie musze cwiczyc. Tego obawialam sie najbardziej.
        Bez slodyczy przezylam 5 dni (slownie piec dni) i ani dnia dluzej.
        Bo ja to kocham!! No to jak schudnac i przestac "chrupac" jak
        kosciotrup?
        • tomsmom Re: Co zrobic? 31.10.07, 21:13
          Hej Sabina, ja bez slodyczy po prostu zyc nie moge!! Ale wiesz co
          robie, zeby mi bokami nie wychodzily? Jak mam ochote na czekolade to
          wcinam, nawet cala, ale obiadu juz potem nie jem. Slodycze ZAMIAST
          posilkow (oczywiscie nie non stop ;-)) i dupa nie urosnie...
          Co do chrupania, to moj dziadek sp mawial (bo mnie to chrupalo juz
          od mlodosci wczesnej), ze to naoliwic trzeba (czytaj: wlac jakies
          procenty) hehehe. Nie wiem czy to faktycznie tak dziala. Ja w kazdym
          razie cwiczenia NIENAWIDZE, ale w ramach "dotleniania" dzieci
          urzadzam sobie i im taki porzadny godzinny marsz codziennie i to
          mnie trzyma w formie (ponoc marsze sa lepsze niz bieganie i
          silownie).
          • czarnad1 Re: Co zrobic? 31.10.07, 22:57
            Bieganie nie jest wskazane dla osob z "wadami konstrukcyjnymi" tj.
            skrzywienie kregoslupa, lub problemy ze stawami. A gdzie teraz
            takich szukac? Dobry spacer to rzeczywicie pomaga. Mam wujka ktory
            zyje z rozrusznikiem serca. Lekarz zalecil mu siedziec w fotelu, nie
            dzwigac wiecej niz kg, nie denerwowac sie i nie cieszyc, bo to tez
            szkodliwe emocje. Serce nie wytrzyma. Zaczynal spacery dzienne od
            1km i systematycznie wydluzal, chociaz lekarz zabranial wysilku
            fizycznego. Dzis chodzi po kilkanascie km dziennie, kondycja lepsza
            od mojej i chyba dzieki temu zyje.
            A co do czekolady to potrafie zjesc 200g i rozgladam sie jeszcze za
            czyms slodkim. Juz mi sie tarczka ryjowa rozwija. W cwiczeniach
            doszlam do tego, ze jak leci program w telewizji to go nawet nie
            przelaczam. Niech sobie leci. Ladnie wygladaja te cwiczace laski.
            Teraz zacznez woda. To dobry pomysl. Bede sie "oliwic" mineralna.
            Dzieki
    • reyka Re: Co zrobic? 31.10.07, 22:48
      gdybym wiedziala co, to wcisnelabym sie w ciuszki przedciazowe. a tu
      nie da rady... a urodzilam 15 m-cy temu.
      nic to, od listopada sie biore za siebie he he he
      • mamunistka Re: Co zrobic? 31.10.07, 22:50
        :)))))))))

        hehe moja mama mówi że jak się je dużo słodyczy to ponoć brakuje miłości ;D to
        może po prostu więcej "miłości" ;D
    • beciatwin Re: Co zrobic? 31.10.07, 23:16
      ja osobiście polecam pływanie i spacerki jak najbardziej , z głodem
      na słodycze walczę stale ale od jakiegoś czasu stosuję dietę
      niskowęglowodanową i apetyt na słodycze znacznie mi zmalał- ha ,ja
      też zmalałam -10 kg przez 5 tyg ale jeszcze raz tyle i będę happy.Co
      do teorii z posiadaniem drugiego dziecka to u mnie chyba nie działa -
      przy moich bliźniakach biegania po uszy ale bez dietki zero
      efektów - no cóż taka karma.Trzymajcie się i jak zanajdziecie sposób
      jak jeść i nie tyć to ja chętna od dziś
    • suesslein Re: Co zrobic? 01.11.07, 10:19
      A jak jecie? tzn, co jest Waszym glownym posilkiem dnia? Jezeli nie
      pracujesz, postaraj sie nie jesc najwiekszego posilku na kolacje,
      tylko na obiad. Nie podjadaj miedzy posilkami i jednak postaraj sie
      ruszac. Nie musi to byc silownia ani zadna zorganizowana forma
      cwiczen, spacer- jak sugeruja dziewczyny tez jest super.
      Osobiscie nie mialam tego klopotu, ale wiem jak latwo zafundowac
      sobie pare zbytecznych cm!Zamiast slodyczy polecam suszone owoce. W
      Dunnes i sklepach ze zdrowa zywnoscia maja takie paluszki z
      suszonych owocow. Super i dla dzieci i dla doroslych.

      Powodzenia:)
      • czarnad1 Re: Co zrobic? 01.11.07, 11:13
        Co do owocow suszonych to kupilam 1 kg moreli i... leza. Czekolada
        lepsza. Wezme sie za spacery bo maz z mojego plywania sie smieje ze
        jest statyczne tzn. klade sie na wodzie i czekam az mnie fale
        poniosa. Mialam juz sytuacje kiedy ratownicy w panice mysleli ze sie
        utopilam i chcieli mnie wyciagac, bo polozylam sie na brzuchu z
        twarza w wodzie i sprawdzalam jak dlugo wytrzymam. Ale to kalorii
        nie pali, prawda? Jeszcze rolki. Przywiozlami... leza. Kiedys sie
        wezme.
        • imszulc Re: Co zrobic? 01.11.07, 11:20
          co do słodyczy to gdzies ostatnio wyczytałam, że kobiety które wcinają
          czekoladki mają większą ochotę na seks niz te co czekolady nie jedzą :-) nie
          polecam zatem odstawiania słodyczy

          dla mnie najlepszą metodą na zbędne kilogramy jest karmienie piersią, po Agacie
          zrzuciłam tak 25 kg a po Wojtusiu (5,5 mies) już ważę mniej niz przed ciążą,
          ostatnio zwiększyłam sobie liczbę zjadanych kalorii, żeby nie chudnąć za szybko
          • czarnad1 Re: Co zrobic? 01.11.07, 18:10
            Kurde a ja karmie piersia i nic. Bede sie oliwic mineralna
          • reyka Re: Co zrobic? 01.11.07, 21:57
            ej z tym karmieniem to roznie. ja przytylam 10, bo straaaasznie
            glodna bylam i jadlam, i jadlam, i jadlam.......... i od dzis sie za
            siebie mialam wziac, poczekam do jutra.:)
            • imszulc Re: Co zrobic? 02.11.07, 09:20
              ja przy pierwszym dziecku dopiero po kilkunastu tygodniach zaczęłam chudnąć, za
              to przy drugim to chyba od pierwszego dnia :-)
              co ostatnio zaobserwowałam to to, że zdecydowanie szybciej chudnę jak wieczorem
              się nie opycham, jak jestem tutaj to z obiadem czekam aż małżonek wróci z pracy
              i jemy dopiero około 19, za to jak byłam przez miesiąc w PL jadałam o
              "normalniejszych" porach i przez ten miesiąc, bez żadnych wyrzeczeń zgubiłam
              ponad 3 kg.
              • suesslein Re: Co zrobic? 02.11.07, 09:36
                To jest dokladnie to, Iwona, o czym ja mowilam. Ja odkad Jas zaczal
                jadac normalne jedzenie, zawsze gotuje porzadny obiad, ktory kolo 2
                jem z dziecmi, a maz zjada to samo na kolacje po powrocie z pracy.
                Wiem, ze moze dla innych ten wspolny posilek to celebrowanie zycia
                rodzinnego, ale my na to mamy weekendy. Mnie pozne obfite posilki
                nie sluza.
          • katenowak Re: Co zrobic? 05.11.07, 22:58
            uffff....
            myslalam ze tylko mi sie tak przytylo
            nigdy grubaskiemnie bylam max to 58kg na obiadkach mamy ale potem
            maz wyjechal na wyspe a ja z tesknoty starcilam do 52kg
            i z taka waga zaszlam w ciaze Nawet w 3 mies tyle wazylam bo mialam
            mdlosci i jadlowstret.
            Pracowalam i jakos sie trzymalam a potem jakos tak sie porobilo
            ze ...
            teraz waze 67-68kg a bylo juz 64kg ale wizyta u mamy jakos
            niecieawie wypadla wagowo
            dodam ze prawie wylacznie sama sie niunia zajmuje, karmie caly czas
            a ciuchy po rodzinie i kolezankach rozdalam bo mnie dobijaly te
            dawne rozmiary
            teraz to ja marze zeby tak z 60 bo mniej to marzenie scietej glowy
            ps.
            no moze czasem z czekolada przesadzam i ciastakami do kawki
    • czarnad1 Re: Co zrobic? 02.11.07, 22:27
      Znalazlam genialny sposob. Podobno oczami wyobrazni trzeba widziec
      siebie taka jaka chcialoby sie byc. Podobno mozg steruje wszystkim i
      sie do tego dostosowuje. Juz sie widze teraz czekam na efekty.
      • reyka Re: Co zrobic? 09.11.07, 20:46
        hej,
        to ja dzis oczami wyobrazni widzialam siebie, gdy weszlam pobiegac
        na biezni. wreszcie sie biore za siebie:) 2 m-ce mialam bezruchowe,
        bo albo ktores dziecko chore, albo nas nie bylo. ale od teraz
        solidnie 3xtyg bede sie doprowadzac do stanu sprzedciazy, do tego
        jeszcze dojdzie odprowadzanie mai do przedszk., kto zna droghede,
        ten wie, ze tu ciagle pod gorke albo z , nigdy prosto:) moze jakies
        efekty beda......
    • reyka Re: Co zrobic? 17.11.07, 22:27
      wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=429176
      nic dodac nic ujac. kraglosci gora:)
      • monika_irl Re: Co zrobic? 17.11.07, 22:40
        hahaha
        Kasia dobre :)
        ostatnio słyszałam o tych badaniach i zależności figury do
        inteligencji w 98fm :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka