Dodaj do ulubionych

I Komunia i welony???

20.02.08, 22:05

Może ktoś się orientuje, czy standardowym wyposażeniem irlandzkiego
stroju do I komunii jest welon (dla dziewczynki, oczywiście)?

Już nie dziwią mnie te tiary jak dla księżniczek, choć szkoda, że
wianka nie będzie, ale na welon nie byłam przygotowana...
Obserwuj wątek
    • reyka Re: I Komunia i welony??? 20.02.08, 23:08
      ika, z tego co wiem, to welon to male piwo jesli chodzi o komunijne
      standardy:)
      przygotuj sie na:
      -sztuczna opalenizne z salonu (niewazne, ze dla malolatow
      nielegalna, salon i tak wpusci)
      -wizyte u fryzjera, manicurzystki
      -jakis atrakcyjny powoz ostatnio modna byla bryczka, slyszalam tez o
      helikopterze
      jak sobie jeszcze cos przypomne, to napisze.
      nie wyssalam tego z palca, niestety, w zeszlym roku byl art, o ile
      sie nie myle w independent nt komunijnych waryjacji i tyle mi sie
      zapamietalo:)
      a tak serio - dlaczego nie wianek?? czy twoja panna musi byc taka
      jak wszystkie?? kolezanki corka, w pl, miala na glowie wianuszek z
      jakis kwiatkow bialych (nie pamietam nazwy) - skromnie a jak
      slicznie.
      a tak a propos storjow, w tymze independent, byla teria dlaczego
      stroje komunijne to miniatury strojow slubnych - wynikalo z tego, ze
      matka w ten sposob chce zobaczyc dziecie wystorojone, bo slubu moze
      nie doczekac (dzieci sie pozno zenia) albo go w ogole nie bedzie (z
      roznych powodow).
    • reyka Re: I Komunia i welony??? 20.02.08, 23:36
      nawet mi sie udalo cos znalezc znajdziesz niezle perelki:
      www.argus.ie/lifestyle/dundalk-born-priest-criticises-selfish-parents-spending-at-holy-communion-587988.html

      www.independent.ie/business/personal-finance/children-now-accumulating-up-to-1000-in-communion-money-173913.html

      www.independent.ie/unsorted/features/fake-nails-and-spray-tans-its-first-communion-day-262411.html


      www.independent.ie/opinion/analysis/parents-making-a-holy-show-of-kids-on-communion-day-97665.html
      no to chyba wystarczy :)))
      ika - zycze powodzenia w przygotowaniach i nie daj sie temu calemu
      waryjactwu!!:))
      • olliesmum Re: I Komunia i welony??? 21.02.08, 10:36
        Ja tez jestem za tym by sie sprzeciwic temu bezsensownemu
        consumerism (nie wiem jak po polsku) i zastanowic sie co ta I.
        Komunia tak naprawde oznacza...
        Moja chrzesniaczka w Pl sama sobie wymyslila b. prosta biala
        sukieneczke, bez falbanek, koronek itp. oraz prosty wianuszek ze
        stokrotek na glowe. Wygladala slicznie :).
        Potem normalny swiateczny obiad w domu i skromne preznety, z ktorych
        dziecko i tak sie ucieszylo.

        Ja mysle, ze ludzie spedzaja tak duzo pieniedzy, bo moze nic innego
        nie przychodzi im do glowy jak bezmyslne nasladowanie innych by "nie
        wypasc" gorzej albo nie maja w zyciu innych okazji by zrobic
        wystawna impreze...
        • ika_jen Re: I Komunia i welony??? 21.02.08, 17:47
          No, ładnie...
          Mam nadzieję, że trafimy na rozsądnych rodziców i nie będzie aż
          takiej szopki.
          Ja też myslałam o wianku, najchętniej z naturalnych kwiatów, ale
          może przyjedzie z Polski taki sztuczny wraz z dziadkami. Zawsze to
          jakaś odmiana.
          Już się wybroniłam przed futerkowym kołnierzem ze złotym
          łańcuszkiem. Problem polega na tym, że w tym wieku dziewczynki chcą
          być księżniczkami, a nie pastereczkami (no, może z małymi
          wyjątkami). Jakoś wypośrodkujemy;-)

          Dzięki, dziewczyny za rady - już wiem, na co się przygotować. Pora
          zacząć intensywne uświadamianie, że "najważniejsze jest niewidoczne
          dla oczu";-)
          • monika_irl Re: I Komunia i welony??? 21.02.08, 18:03
            Kasia niezłe te linki ;)
            normalnie szok.
          • reyka Re: I Komunia i welony??? 21.02.08, 22:00
            ika - futerkowym kolnierzom nie (chyba, ze z lisa:)!!! tak dalej
            trzymac:))
            a tak serio - to naprawde trudne umiec powiedziec nie na takie rozne
            widziwiania. bo z jednej strony dziecko chce, nie chce byc inne, a z
            drugiej strony my wiemy, ze nie tedy droga (no chyba, ze komus
            odpowiada bo sa i tacy), ze powinno byc inaczej.
            kiedys byl program w radiu, o tym jak sie rodzice odnasza to
            przerozniejszych coraztonowszych gadzetow, ktore chca miec ich
            dzieci juzterazwtejchwili. odzywali sie rodzice, ze im ciezko, bo
            przeciez to dzieci, chca miec, w tym generalnie nie ma nic zlego,
            nacisk grupy spolecznej jest tak duzy, ze trzeba ulec itp. za
            zadzwonila mamuska, ktora powiedziala, ze ona sie nie daje. na
            pytanie, jak sobie radzi w sytuacji,kiedy dziecie o cos prosi, bo
            inni to maja,bo taka moda odpowiedziela, ze ona dziecku odpowiada,
            ze ona jest jego rodzicem i ona sie nim zajmuje a nie mama kolegi i
            jak mu sie nie podoba to trudno.noooo, prowadzacy nie mogl wyjsc z
            podziwu, ze tacy rodzice jeszcze istnieja. a inni rodzice dzwonili i
            albo podziwiali, ze taka silna i potrafi oprzec sie takim
            zachciankom, ale byly tez inne glosy, ze tak nie mozna, bo dziecku
            przykro, ze inni maja a ono nie!!!! paranoja.
            jak to powiedziala pewna pani, z ktora pracowalam, tutejsi rodzice
            staraja sie wynagrodzic to ze ich nie ma calymi dniami spelnianiem
            dzieciecych zachcianek.
            eh, a ja tak lubie pod prad niz z pradem......:)
            • ika_jen Re: I Komunia i welony??? 21.02.08, 23:11
              Ja myślałam, ze w Polsce jest kultura konsumpcyjna. Ale tutaj
              dopiero się przekonałam, jak to wygląda. I wcale mi się nie podoba
              to, co widzę...
              I sama czuję ogromną presję: jak wykombinować, żeby dzieci miały
              szczęśliwe dzieciństwo, bez zbytniego poczucia bycia innym (w tym
              wieku inny = gorszy), ale też bez zarzucania ich gadżetami i
              zarzynania się dla blichtru.
              Trudno jest być rodzicem...;-)
              • joszka5 Re: I Komunia i welony??? 01.03.08, 09:14
                Oj, jakies mocno stronnicze mi sie tu niektore wypowiedzi wydaly..
                Ze niby co? W Polsce to taka skromnosc i pokora dominuja, a w
                Irlandii tylko rozrzutnosc i konsumpcjonizm??? Ze niby w Polsce to
                nie robi sie komunii (i tysiaca innych rzeczy)dla szpanu i na
                pokaz?? Bo mi to jakos na odwrot to sie wydaje.. A ze absurdalne
                przypadki w Irlandii sie zdarzaja? Coz, te sa wszedzie,
                przypuszczam..
                J.
                • ika_jen Re: I Komunia i welony??? 01.03.08, 10:51
                  > Oj, jakies mocno stronnicze mi sie tu niektore wypowiedzi wydaly..

                  Nie wiem, czy to o mnie chodzi. Jeśli tak, to wyraziłam osobistą
                  opinię, a indywidualny punkt widzenia zawsze jest stronniczy;-)
                  Obiektywizm nie jest warunkiem niezbędnym do wyrażania się na forum;-
                  )

                  >Bo mi to jakos na odwrot to sie wydaje...
                  A mnie nie;-)

                  Pozdrawiam.
                • reyka Re: I Komunia i welony??? 01.03.08, 15:09
                  widzisz joszka my tu interesujemy sie komunia w irlandii bo tu
                  mieszkamy i tu nasze dzieci beda do niej przystepowac. mamy prawo
                  sie na ten temat wypowiadac jak nam sie zywnie podoba:)
                  czy ktos tu zajmowal sie porownaniami do syt w polsce? podane byly
                  przyklady z zycia wziete i tyle.
                  zeszta, czy wszystko trzeba porownywac do syt w pl??
                  • astarza78p Re: I Komunia i welony??? 02.03.08, 03:41
                    komunia też mnie w tym roku dotyczy więc się wypowiem, a co mi tam
                    znowu ktoś mnnie zje, hihi
                    mój starsz syn nie jest chrzczony jeszcze, bo nie mamy ślubu (bo
                    chcemy mieć taki jaki chcemy i jeszcze na to nie czas i już)
                    niestety księża w pl niechcieli ochrzcić mojego syna, chcieli
                    GIGANTYCZNĄ sume pieniędzy... więc powiedziałam co o nich myśle i od
                    tej pory żadna parafia w pl mnie nie wiedziała
                    syn chodzi do katolickiej szkoły i w tym roku jego klasa ma komunie,
                    chce uczestniczyć w sakramencie i ja mu tego zabraniać nie będe i tu
                    pojawił się problem chrztu. Oto podejście księży w Irlandii: chrzest
                    obu chłopców jest za 2 tygodnie od dzisiaj, rodzice chrzestni nie
                    muszą przylatywać do Irlandii - musze tylko załatwić kogoś na ich
                    miejsce - reprezentantów (kto inny podczas ceremonii, kto inny w
                    papierach) i całkowity koszt ceremonii, wraz z próbą 0 Euro. Ksiądz
                    nawet się nie zająknął na ten temat, sama zapytałam, nawet nie mówił
                    o "co łaska", wprost powiedział, że NIC.
                    Do pierwszej komunii dzieci mają skromne jednolite stroje.
                    Jakieś pytania????
                  • joszka5 Re: I Komunia i welony??? 03.03.08, 11:28
                    Nie Reyka, absolutnie nie nalezy porownywac do sytuacji w Polsce!
                    Nalezy w stronniczy sposob przymknac oko na wszystko co szpanerskie,
                    puste i pozbawione dobrego smaku w Polsce, natomiast skrupulatnie
                    naswietlic i wyolbrzymic takie przypadki w Irladii, dodatkowo
                    rozszerzajac je na ogolna ocene spoleczenstwa irlandzkiego. Tak
                    wlasnie nalezy czynic gdy sie przyjezdza do kogos w "gosci"..
                    Do tego mozna jeszcze dorzucic uwage o rodzicach irl, ktorzy nie
                    kochaja i zaniedbuja swoje dzieci, bo w pogoni za mamona siedza w
                    pracy od rana do wieczora. Oczywiscie, rodzice polscy pracujacy na 2
                    etaty, po godzinach lub wyjezdzajacy na wiele miesiecy za granice i
                    pozostawiajacy swoje dzieci w Polsce, nie istnieja.. A prawda! Oni
                    za chlebem, nie za kasa, wiec ok :)
                    A Ci ktorzy juz przyjada do Irl, maja zapewne inne godziny pracy niz
                    Ci pazerni Irlandczycy..
                    Znam wiele osob w irl dosc zamoznych, ktore zyja bardzo normalnie,
                    wrecz przecietnie i ostatnia rzecz jaka mozna sie po nich spodziewac
                    to szpanowanie kasa, wiec takie uogolniajace opinie uwazam za
                    krzywdzace. Natomiast polskie przechwalanie sie i szpanowanie komu
                    sie da czym sie da (praca, stanowisko,osiagniecia dzieci, stan
                    majatkowy itd itd) jest ogolnie znana cecha! Chyba,ze znowu
                    postanowimy "pominac" to, co nam nie na reke przyznac..
                    Oczywiscie, ze macie prawo wypowiadac sie jak wam sie zywnie podoba,
                    z ktorego tez prawa ja rowniez korzystam,
                    pozdrawiam, J.
                    • monika_irl Re: I Komunia i welony??? 03.03.08, 19:33
                      joszka5 napisała:
                      > A Ci ktorzy juz przyjada do Irl, maja zapewne inne godziny pracy
                      niz
                      > Ci pazerni Irlandczycy..


                      i tu masz 100% racji
                      widzę po mojej firmie, irlandczycy przychodzą na 8 godzin max,
                      natomiast ''przyjezdni' zasówają po 12-15 przy tej samej pracy.
                    • reyka Re: I Komunia i welony??? 03.03.08, 23:09
                      chyb z jednym sie na pewno zgadzamy
                    • reyka Re: I Komunia i welony??? 03.03.08, 23:42
                      za szybko sie wbilo
                      mialo byc ze zgadzamy sie z jednym, ze szpanerstwo nigdzie nie jest
                      dobrze widziane:)

                      hm...,
                      po p-e nie przyjechalam tu w "gosci" a mozna by rzec, ze jestem tu
                      juz bardziej u siebie niz w pl:)
                      po drugie, jak juz napisalam wczesniej interewsowala autorke postu p-
                      ego syt zwiazana z komunia w irl. wiec wynalazlam kilka art,
                      pisanych przez tutejszych mieszkancow o tym jak oni sami widza syt
                      zw z komunia.
                      nie wiem czy czytasz tutejsze gazety, sluchasz radia, ale jesli tak,
                      to zapewne wiesz, ze tutaj sie na ten temat okolokomunii sporo
                      pisze/rozmawia i od ilus tam juz lat na te wlasnie nute :ze
                      szpanerstwo, ze przesyt, ze nie ma wlasciwie juz nic wspolnego z
                      duchem komunii jako takiej.pewnie, ze to jednostronne, bo odnosi sie
                      do tego kraju i tego, jak tu ludzie generalnie podchodza do sprawy
                      komunii(choc na pewno nie wszyscy!)
                      zreszta, skoro moge zupelnie swobodnie na ten temat z moja tutejsza
                      tesciowa rozmawiac, to chyba mi wolno:))
                      chcialam autorce postu pokazac czego ewent mozna sie spodziewac(moze
                      troche z przymruzeniem oka)zeby moc spokojnie np wytlumaczyc corce,
                      dlaczego u nich nie bedzie sztucznej opalenizny(jesli akurat to jej
                      nie odpowiada; pomysl moze pochodzic od np kolezanki)ja jestem
                      raczej z tych co wola byc przygot na taka ewentualnosc:)
                      a tak w ogole to odnioslam wrazenie,ze za duzo wyczytylas pomiedzy
                      wierszami z moich postow...,
                      a co do zwrotu "zywnie sie podoba" - hm, mialo wyjsc bardziej z
                      usmiechem na kocu, wiec dodam jeszcze pare :))))
                      jek pojawi sie watek o polskim szpanowaniu, przechwalaniu sie to
                      wtedy pogadamy, bo ten tego w ogole nie dotyczyl:)
                      rowniez pozdrawiam
                    • ika_jen Re: I Komunia i welony??? 04.03.08, 08:53
                      >Natomiast polskie przechwalanie sie i szpanowanie komu
                      > sie da czym sie da (praca, stanowisko,osiagniecia dzieci, stan
                      > majatkowy itd itd) jest ogolnie znana cecha!

                      Ja z kolei uważam za krzywdzące takie uogólniające opinie. W moim
                      środowisku w Krakowie szpanerstwo i przechwalanie się nie są mile
                      widziane. Dzieci idą do komunii w pożyczanych strojach,
                      albo 'dziedziczonych' z kuzyna na kuzyna - bo pieniądze idą na
                      edukację, wycieczki itd.
                      Tutaj kupiłam mojej córce sukienkę w Dunnes Stores za 37 euro, choć
                      mieliśmy na nią przeznaczony dużo większy budżet. Moi rodzice zawsze
                      kładli mi do głowy, że stan posiadania nie świadczy o człowieku, a
                      przechwalanki są cecha prostaków. To samo mam zamiar przekazć moim
                      dzieciom, choć w dobie wszechobecnych reklam nie jest to łatwe.

                      Wszechobecnej konsumpcji nie da się nie zauważyć, a że tutaj jest
                      ona bardziej widoczna - to wynika z większego dostępu do różnych
                      dóbr, które w Polsce są wciąż jeszcze mało osiągalne, choć z
                      pewnościa nie mniej pożądane. Wszyscy jesteśmy ludźmi i chcemy żyć
                      jak najlepiej. To oczywiste.

                      Nie sądzę, zeby ktokolwiek wypowiadający się w tym wątku miał zamiar
                      obrazić Irlandczyków. Tak jak reyka napisała - I Komunia po polsku
                      to temat rzeka na osobny wątek. A linki do artykułów rzeczywiście
                      zdopingowały mnie do dokładnego naświetlenia mojej córce, o co tak
                      naprawdę w tej komunii chodzi. Nie wiem, czy masz dzieci, ale dla
                      ośmioletniej dziewczynki to jest niesamowite wydarzenie. Nie chcę,
                      zeby sie rozczarowała. Nie stać nas na dorożkę, a do solarium jej
                      nie puszczę. Na lekki makijaż pozwolę, jeśli się uprze. Lepiej
                      zawczasu ustalić granice i przewidzieć pewne sytuacje - mniejsza
                      będzie szansa na rozczarowanie, czy zranienie.

                      Jeśli zaś chodzi o przyjazd 'w gości', to dla mnie jest bardzo mylne
                      pojęcie. Obie strony mają korzyści z tego, że tylu Polaków tutaj
                      jest i z tego, że wielu z nich bardzo ciężko tu pracuje. Nie uważam,
                      że z tego powodu musimy traktować naszych gospodarzy 'z
                      nabożeństwem'. Jeśli ja mogę swobodnie dyskutować z dyrektorem
                      szkoły moich dzieci o wyższości indyka nad karpiem (jego zdaniem) i
                      nikt się nie obraża, to jest zdrowa sytuacja. Fakty są jakie są,
                      preferencje są przeróżne, ale to nie znaczy, ze zaraz ktoś na kogoś
                      nastaje.

                      Życzę Wszystkim miłego dnia i wybaczcie, ze się tak rozpisałam. Jako
                      założycielka wątku czuję się odpowiedzialna za niego;-))))



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka