Gość: !
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.08, 17:08
Wakacyjny pobyt w Londynie skończył się tragicznie dla 41-letniego
nauczyciela z Polski. Mężczyzna, który postanowił załatwić potrzebę
fizjologiczną na tory kolejowe, zginął porażony prądem o napięciu
750 woltów.
Do zdarzenia doszło ponad tydzień temu na stacji Vauxhall w
południowej części Londynu. Tożsamość ofiary udało się ustalić
dopiero niedawno.
Ciało Polaka znaleźli na torach pracownicy kolei. Ich zdaniem
turysta nie był świadomy, iż w Wielkiej Brytanii niektóre trakcje
kolejowe znajdują się pod napięciem. Wcześniej mężczyznę
zarejestrowały kamery CCTV