ahoj przygodo

IP: *.zone5.bethere.co.uk 09.09.08, 21:11
Tydzien temu wyladowalem w Londynie. Przedtem mieszkalem 9 lat na Florydzie. Przylecialem bo moja znajoma z dawnych lat mnie zaprosila. Odżyły dawne wspomnienia, więc zastanawiam sie czy tu nie pomieszkac kilka miesiecy tak na probe. Nie jestem gowniarzem, mam 46 lat, wiec zanim powiem jej ze zostane chce wiedziec co mowie. Mam tam jakies oszczednosci, w USA bylem takim "brygadzista" w firmie remontowej. Jestem podobno dobrym fachowcem, sprawnym, silnym, wszechstronnym. Moze nie jestem super w jakiejs budowlanej specjalizacji, ale jestem wszechstronny i wiekszosc budowlanych fachow znam dobrze. Angielski oczywiscie biegly, wiec nie jestem skazany na prace w polskiej firmie. Pytania sa oczywiscie proste. Na jakie zarobki moge liczyc na londynskiej budowie jako robotnik wykwalifikowany i gdzie mam sie dowiedziec jaka praca mi tu by grozila. Zanim dam odpowiedz swojej znajomej, chcialbym zajsc do kilku angielskich agencji posrednictwa pracy, bo w necie, to szukaja raczej tylko kierownikow a nie roboli. W polskiej firmie nie chcialbym pracowac, bo tam podobno wykorzystujac nieznajomosc angielskiego podobno malo placa i majac w perspektywie awans nie mialbym sumienia wyzyskiwac rodakow.

Wierze, ze i po tej stronie Atlantyku sa normalni ludzie, ktorych los rzucil poza ojczyzne, wiec oczekuje konkretnych, normalnych odpowiedzi.
    • sir_thunderfart Re: ahoj przygodo 11.09.08, 16:04
      Jak się domyślam, masz już swoje lata. Przywykłeś, że tam o was w dzikiej
      Ameryce nawet starsi fizole używają netu. Na tym forum, jak zgaduję, są
      przeważnie młodzi ludzie. Nie są źli, ale są inni niż ty czy ja. Są tylko
      bardziej praktyczni, wyrachowani, mniej bezinteresowni. Widocznie życie ich tak
      nauczyło. Nie jesteś bogaczem, atrakcyjną blondynką, więc nie licz na ich pomoc.
      Jeżeli się trochę zastanowisz, to już mego maila masz. Z reguły spam olewam, ale
      tobie odpowiem, bo widzę, że przez te lata na obczyźnir języka polskiego nie
      zapomniałeś a i angielskiego się nauczyłeś. Nie jestem armia zbawienia czy Matka
      Boska, ale jeżeli nie chlasz, nie ćpasz to na piwo pójdziemy a i dobrze płatnej
      pracy uczciwej poszukam. Znajomych przecież mam, telefon też.
    • raveness1 Re: ahoj przygodo 15.09.08, 00:27
      Coraz mniej tych normalnych ludzi niestety. Niektorzy wprawdzie sa
      dobrymi aktorami jak sie ich poznaje, ale to i tak wychodzi po paru
      tygodniach. Ile mozna udawac?

      No, a co do tej polskiej (starszej) emigracji za oceanem , to trudno
      u mnie o jakies pozytywne wspomnienia. Oczywiscie zdarzaja sie
      wyjatki...1 na 100.
Pełna wersja