Dodaj do ulubionych

Werset z biblii

21.07.10, 00:33

Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia
Pana.
Pwt 23


Jak sie do tego odnosicie katolicy?
Obserwuj wątek
    • karbat Re: Werset z biblii 21.07.10, 00:49
      tlenek_wegla napisał:

      > Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do
      zgromadzenia Pana.

      > Jak sie do tego odnosicie katolicy?

      hm , tzn. ze
      meskie przyrodzenie ( penis z jajami ) ,
      jest kluczem do krolewstwa niebianskiego .

      kobiety opanuja zgromadzenie Pana ....
    • astrotaurus Re: Werset z biblii 21.07.10, 00:54
      tlenek_wegla napisał:

      ** Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do
      zgromadzenia Pana. Pwt 23

      Jak sie do tego odnosicie katolicy?**

      Bardzo śmieszne! Tak jakby katolików obchodziło co jest popisane w starych
      bajkach! Oni mają ... chciałem napisać że Katechizm, ale też nie czytają, więc
      powiem, że maja księdza co im wszystko detalicznie rozjaśni co i jak.
      A odnośnie Słowa Bożego to trzeba umieć czytać ze zrozumieniem co jest tylko
      alegoryczną bajką dla starożytnych niekumatych pastuchów, a co prawdziwym
      przekazem precyzyjnym i obowiązującym.
      Jak to religijni bezrozumnie wybierają cytaty jak im pasuje, więc prośba o
      wyjaśnienie jest kompletnie nietrafiona.
      Dostaniesz tylko bełkot.
      • pocoo Re: Werset z biblii 21.07.10, 08:11
        Dlaczego bełkot? Jest zrozumiałe,że ci którzy nie są w stanie
        dostarczac nowych wiernych chwalących Pana to odpady.Bóg chce aby
        wielbiły go tłumy a nie jednostki.
        • frankafiranka1 Re: Werset z biblii 21.07.10, 08:25
          pocoo napisała:

          > Dlaczego bełkot? Jest zrozumiałe,że ci którzy nie są w stanie
          > dostarczac nowych wiernych chwalących Pana to odpady.Bóg chce aby
          > wielbiły go tłumy a nie jednostki.

          Ale ja słyszałam, że wręcz przeciwnie, że Pan wielbi odpady bardziej niż tych
          pełnowartościowych i znowu zonk.
    • karbat Re: Werset z biblii 21.07.10, 10:14
      wg niektorych przekazow tradycji katolickiej , niejaki swiety
      Ireneusz ( jeden z ojcow kosciola katolikow ) chcial byc blizej
      swego boga . Nie chcial byc kuszony poprzez uciechy cielesne .
      W swej swietosci obcial sobie swoje przyrodzenie .

      biedaczek nie znal dokladnie swietych textow , nie doczytal ...
      • wolnomysliciel80 Re: Werset z biblii 21.07.10, 10:26
        Możliwe, że nie doczytał... przyznam jednak, że popełniłem pewien błąd w
        dedukcji odnośnie prawa, do którego powinni się stosować chrześcijanie. Na
        zebraniu w Jerozolimie (moment ten jest opisany w Biblii) podjęto wątek
        stosowania prawa starotestamentowego wobec tzw. wierzących z pogan.
    • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 10:47
      tlenek_wegla napisał:

      > Jak sie do tego odnosicie katolicy?

      Myślę że nijak,bo księga powtórzonego prawa to zwój praw które mieli
      przestrzegać Żydzi.A Jezus,gdy przyszedł,ustanowił nowe prawa które opierają się
      na miłosci do blizniego a nie na jego przyrodzeniu,czy je posiada czy nie. Stare
      prawo zostało usunięte,pozostały tylko zasady.
      Nie sądze aby w braku przyrodzenia można byłoby się jakiejś zasady doszukać.
        • wolnomysliciel80 Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 11:09
          Mógł je sobie też sam zgnieść lub obciąć - no wiesz... różne rzeczy ludziom
          chodzą po głowach. Więc za dużo domysłów by to można tak łatwo sklasyfikować, a
          co do reszty to zgadzam się z czubatą, o tym z resztą napisałem we wcześniejszym
          poście.
          • krytykantka07 Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 11:14
            Nie zgodzę się z tym.
            To nie wchodzi w grę.
            Raczej te słowa miały odstraszyć tych, co mimo wszystko grzesząc na tę karę się
            narażali.
            Pytanie wciąż aktualne: za jakie przewinienie były te kary i dlaczego kary nie
            odstraszały tamtych facetów ani potencjalnych przestępców?
            Liczyli na to, że nikt się nie dowie i ryzykowali...
            Dlatego trzeba było wymyślić coś co skutecznie ich powstrzyma skoro te kary były
            stosowane, a i tak nie pomagało...
            • czubata Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 12:44
              krytykantka07 napisała: > Raczej te słowa miały odstraszyć tych, co mimo
              wszystko grzesząc na tę karę się
              > narażali.

              Nigdzie w PŚ nie ma o tym że stosowano takie kary.Ale widać to jest twój sposób
              wyciągania wniosków opartych na niczym.
              • krytykantka07 Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 13:16
                czubata napisała:

                > Nigdzie w PŚ nie ma o tym że stosowano takie kary.Ale widać to jest twój
                sposób > wyciągania wniosków opartych na niczym.

                To po kiego głupi przepis?
                Te rady są uporządkowane metodą na chybił trafił?
                Wygląda na to, że to była kara za kazirodztwo.
                Wcześniej jest o tym, że żony ojca poślubić nie można.
                A później o dzieciach z nieprawego łoża pewno ze związku z macochą...
                Wszak cudzołożnice były kamienowane, czyli dzieci nie było, a dziewica zgwałcona
                była oddana za żonę temu, kto ją zgwałcił.
                To skąd dzieci z nieprawego łoża?
                Może być z gwałtu, ale wtedy nie odcinano niczego tylko zabijano.
                W tym prawie chodziło o świętość Izraela...
                • czubata Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 15:00
                  krytykantka07 napisała:
                  > Wcześniej jest o tym, że żony ojca poślubić nie można.
                  > A później o dzieciach z nieprawego łoża pewno ze związku z macochą...
                  > Wszak cudzołożnice były kamienowane, czyli dzieci nie było, a dziewica zgwałcon
                  > a
                  > była oddana za żonę temu, kto ją zgwałcił.
                  > To skąd dzieci z nieprawego łoża?
                  > Może być z gwałtu, ale wtedy nie odcinano niczego tylko zabijano.
                  > W tym prawie chodziło o świętość Izraela...

                  Niemniej o karze obcinania jaj nic nie ma.Bo dlaczego o innych rzeczach jest
                  napisane wprost,a tu nagle co,tajemnica?
                  • krytykantka07 Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 17:23
                    czubata napisała:

                    > Niemniej o karze obcinania jaj nic nie ma.Bo dlaczego o innych rzeczach jest >
                    napisane wprost,a tu nagle co,tajemnica?

                    Niektóre sprawy są potraktowane w biblii bardzo lakonicznie ;).
                    A jak rozumiesz, że po tym jak Ruben syn Jakuba zbliżył się do drugorzędnej żony
                    swojego ojca i obcował z nią nie został skazany za cudzołóstwo?
                    Wtedy prawo Mojżesza może i nie obowiązywało, ale problem był.
                    No i co znaczyły dziwne słowa Jakuba na łożu śmierci?

                    " Rubenie, synu mój pierworodny,
                    tyś moją mocą i pierwszym płodem mojej męskiej siły,
                    górujący dumą i górujący siłą.
                    4 Kipiałeś jak woda: nie będziesz już górował,
                    bo wszedłeś do łoża twego ojca,
                    wchodząc zbezcześciłeś moje łoże!"
                • tlenek_wegla Re: naprowadziłaś mnie na dobry trop 21.07.10, 15:07
                  Dokladnie brzmi on tak:

                  Nikt nie poślubi żony swego ojca i nie odkryje brzegu płaszcza ojca swego. 2 Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana. 3 Nie wejdzie syn nieprawego łoża do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu nie wejdzie do zgromadzenia Pana. 4 Nie wejdzie Ammonita i Moabita do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu; nie wejdzie do zgromadzenia Pana na wieki, 5 za to, że nie wyszli oni ku wam na drogę z chlebem i wodą, gdyście szli z Egiptu i jeszcze opłacili przeciwko tobie Balaama, syna Beora, z Petor w Aram-Naharaim, aby cię przeklinał. 6 Lecz Pan, Bóg twój, nie chciał słuchać Balaama, i Pan, Bóg twój, zamienił przekleństwo względem ciebie na błogosławieństwo, bo Pan, Bóg twój, umiłował ciebie. 7 Nie będziesz się starał o ich szczęście ani o ich powodzenie, jak długo będziesz żył. 8 Nie będziesz się brzydził Edomitą, bo jest twoim bratem, ani Egipcjaninem, bo przybyszem byłeś w jego kraju. 9 W trzecim pokoleniu jego potomkowie mogą być dopuszczeni do zgromadzenia Pan
      • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 12:05
        czubata napisała:

        > Myślę że nijak,bo księga powtórzonego prawa to zwój praw które mieli
        > przestrzegać Żydzi.A Jezus,gdy przyszedł,ustanowił nowe prawa które
        > opierają się na miłosci do blizniego a nie na jego przyrodzeniu,czy
        > je posiada czy nie. Stare prawo zostało usunięte,pozostały tylko zasady.

        Myślenie ma przyszłość. Zwłaszcza, gdy się myśli, że czarne jest białe. Swoją
        drogą zdumiewające - po co katolikom prawa przeznaczone dla Żydów? Ale Jezus
        stwierdził jasno i jednoznacznie:

        Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem
        znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie
        przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się
        wszystko spełni.
        (Mt 5, 17-18)

        Wynika z tego, że albo przyjmuje się Biblię w całości bez wybierania co lepszych
        i bardziej pasujących fragmentów, albo traktuje się ja jak zbiór bajek. W obu
        przypadkach całą. Niemniej jednak robi wrażenie chrześcijańskie zakłamanie.
        Nawet swoją Świętą Księgę potrafią czytać tak, jak im wygodnie i dowodzić że to,
        co w niej napisane znaczy zupełnie co innego niż znaczy.

        Tak czy owak twierdzenie, że w Świętej Księdze, która stanowi dla chrześcijan
        przewodnik, znajdują się prawa, które katolików nie obowiązują samo w sobie jest
        zdumiewające. Ale wpisuje się w całokształt i tłumaczy wybiórcze stosowanie się
        do zasad. Bowiem dekalog znajduje się w części przeznaczonej dla Żydów....
        • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 12:39
          Obywatelu,Jezus dopełnił prawo pokazując na jakich zasadach się ono opiera.I
          zasad należy się trzymać a nie praw. Dekalog streścił w dwóch przykazaniach by
          pokazać że ten spis praw po prostu opiera się na zasadzie miłości,miłości do
          Boga i bliznich.Dlatego też przemawiał stosując przykłady,by wyjaśnić że w życiu
          należy się kierować zasadami a nie zbiorem nakazów i zakazów. Wprowadził reformę
          bo widać taka była potrzeba,i w ten sposób dopełnił prawo.
          • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 13:16
            Właśnie o tym mówię. Wyjaśnij mi proszę po co w katolickiej Biblii znajdują się
            rozdziały katolików nie dotyczące? Żeby było śmieszniej? Stworzenie człowieka
            też zostało stworzone na potrzeby Żydów, dlatego są dwie wersje sprzeczne ze
            sobą? A może ta z rajem, jabłkami i gadającym wężem jest dla katolików, a ta bez
            dla Żydów?
            • czubata Re: Werset 21.07.10, 15:05
              Biblia jest jedna i ta sama,i cenna jest w całośći a nie tylko od
              połowy.Gdybyśmy zwracali uwagę tylko na nowy testament to nie wiedzielibyśmy że
              dwa przykazania które dał Jezus opierają się na dekalogu.I podobnie jest z
              innymi zasadami.Ja nie znam dwóch wersji Biblii,znam tylko jedną,i czy to jest
              katolicka czy nie,pozostaje Biblią.
              • oby.watel Re: Werset 21.07.10, 15:28
                czubata napisała:

                > ... księga powtórzonego prawa to zwój praw które mieli
                > przestrzegać Żydzi.

                > Jezus dopełnił prawo pokazując na jakich zasadach się ono opiera.I
                zasad
                > należy się trzymać a nie praw.

                > Gdybyśmy zwracali uwagę tylko na nowy testament to nie wiedzielibyśmy że
                > dwa przykazania które dał Jezus opierają się na dekalogu.I podobnie
                > jest z innymi zasadami.

                To czym w końcu jest dekalog? Prawem, czy zasadą? W zasadzie nie można
                cudzołożyć, ale skoro prawo tego nie zabrania...
                • czubata Re: Werset 21.07.10, 16:39
                  oby.watel napisał: > To czym w końcu jest dekalog? Prawem, czy zasadą? W
                  zasadzie nie można
                  > cudzołożyć, ale skoro prawo tego nie zabrania...

                  Dekalog jest spisem praw opartym na zasadzie miłości do Boga i blizniego.W
                  zasadzie nie można cudzołożyć,więc kto chce sie trzymać tych zasad ten się
                  trzyma.Wszak zle na tym nie wychodzi.

                  Jezus pozostawił zasady bo prawo ustala państwo.Może to przewidział...
                      • smutek20 Re: Werset 21.07.10, 22:34
                        czubata napisała:
                        Sami siebie.


                        w jaki sposób, mogą sami siebie skrzywdzic?
                        czy Ty czubata juz aby nie przesadzasz z tą religijnoscią

                        mnie sie wydaje, ze jak dwoje ludzi sie sexuje bo sie kochaja a nie maja slubu
                        to krzywdy sobie nie robią
                        tylko przyjemnosc he he he
                        • kolter-xxl Re: Werset 21.07.10, 20:47
                          czubata napisała:

                          > kolter-xxl napisał: kolter-xxl napisał:
                          >
                          > Slub to się bierze potem jak już dziecko w drodze.:

                          Kiedy jak facet wziął kobietę stawał się jej mężem , stad były popularne
                          porwania w celu skonsumowania :)).
                          • oby.watel Re: Werset 21.07.10, 20:50
                            kolter-xxl napisał:

                            > Kiedy jak facet wziął kobietę stawał się jej mężem , stad były popularne
                            > porwania w celu skonsumowania :)).

                            Nie można przeszłości oceniać dzisiejszą miarą. Dziś nie wystarczy kobiety
                            odprawić. Trzeba postarać się o unieważnienie tego, co Bóg złączył, a ksiądz za
                            słoną opłatę rozłączy.
                            • kolter-xxl Re: Werset 21.07.10, 21:06
                              oby.watel napisał:

                              > kolter-xxl napisał:
                              >
                              > > Kiedy jak facet wziął kobietę stawał się jej mężem , stad były popularne
                              > > porwania w celu skonsumowania :)).
                              >
                              > Nie można przeszłości oceniać dzisiejszą miarą. Dziś nie wystarczy kobiety
                              > odprawić. Trzeba postarać się o unieważnienie tego, co Bóg złączył, a ksiądz za
                              > słoną opłatę rozłączy.

                              Jak przeszłość człowieku ? Cyganie do dziś tak robią ,cygan umawia się z cyganką
                              niby to ją porywa i wychędoży.
                  • oby.watel Re: Werset 21.07.10, 16:49
                    I to jest właśnie ten boski relatywizm moralny. W zasadzie nie można zabijać,
                    ale jeśli już jestem na wojnie z błogosławieństwem biskupa, to zastrzelę na
                    wszelki wypadek wroga, zanim on mnie zastrzeli. A przy okazji zgwałcę mu żonę,
                    pozabijam dzieci. W końcu to przecież wrogi mi wróg i może mi zrobić to samo.
                    Jak nie on, to jego dzieci...
                    • czubata Re: Werset 21.07.10, 17:38
                      oby.watel napisał: W zasadzie nie można zabijać,
                      > ale jeśli już jestem na wojnie z błogosławieństwem biskupa, to zastrzelę na
                      > wszelki wypadek wroga, zanim on mnie zastrzeli. A przy okazji zgwałcę mu żonę,
                      > pozabijam dzieci. W końcu to przecież wrogi mi wróg i może mi zrobić to samo.
                      > Jak nie on, to jego dzieci...
                      >

                      To nie jest nauka Jezusa.
                      • oby.watel Re: Werset 21.07.10, 20:46
                        czubata napisała:

                        > To nie jest nauka Jezusa.

                        Oczywiście, że to nie jest nauka Jezusa. To są zastosowane w praktyce płynące z
                        niej wnioski.
      • karbat Re: Werset z biblii 21.07.10, 11:31
        tlenek_wegla napisał:

        > Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do
        zgromadzenia Pana Pwt 23

        swiete texty ,...tu trzeba wysoce wyksztalconego katolickiego
        teologa oswieconego duchem swietym , inaczej bedziecie bladzic w
        ciemosciach .

        o ile wiem , kastraci ( wykastrowane male dzieci plci meskiej ) byli
        w cenie ojcow swietego kosciola katolickiego .
        Niebianski spiew malych chlopcow-kastratow mial ich przyblizyc do
        ich katolickiego boga .
        • fajny-lol Re: Werset z biblii 21.07.10, 13:08
          > No to dlaczego żaden katolik nie chce się wypowiedzieć?

          Nie wiem. Trzebaby zapytac jakiegos katolika.
          A teraz pytanie ode mnie: czemu niekatolicy odpowiadaja na to pytanie?
          • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 13:18
            fajny-lol napisała:

            > A teraz pytanie ode mnie: czemu niekatolicy odpowiadaja na to pytanie?

            Żeby pisać, trzeba być pisarzem, to oczywista oczywistość. Podobnie jest z
            filmami. Żeby oglądać, trzeb być reżyserem, albo przynajmniej aktorem. To tak
            boska logika.
      • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 12:42
        fajny-lol napisała:

        > Zlecieli sie tutaj niekatolicy i zaceli odpowiadac na pytanie skierowane nie do
        > nich. Zalosne

        Bo gdyby ci miał odpowiedzieć katolik to prawdopodobnie nie wiedziałby co,raz bo
        nie wie,a dwa że jest mu wszystko jedno.
        • fajny-lol Re: Werset z biblii 21.07.10, 13:08
          > Bo gdyby ci miał odpowiedzieć katolik to prawdopodobnie nie wiedziałby co,raz b
          > o
          > nie wie,a dwa że jest mu wszystko jedno.

          Oczywiscie. Jesli katolik to na pewno nie wie, a jesli niekatolik to doskonale wie, ze Biblia to stek bzdur i nie jest mu wszystko jedno ;)
            • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 15:32
              czubata napisała:

              > Każdy ma prawo myśleć to co chce.Że Biblia to stek bzdur,również.

              Tak. Na tym właśnie polega boska logika. Jeśli podręcznik do matematyki będzie
              zawierał same prawdy objawione typu dwa plus dwa równa się pięć, trzy razy trzy
              są sześć itp. itd., to każdy ma prawo myśleć co chce. Na pewno? Ma prawo
              pomyśleć, że ten podręcznik to stek bzdur. Ale czy naprawdę ma prawo myśleć inaczej?
              • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 16:23
                oby.watel napisał:
                > Tak. Na tym właśnie polega boska logika. Jeśli podręcznik do matematyki będzie
                > zawierał same prawdy objawione typu dwa plus dwa równa się pięć, trzy razy trzy
                > są sześć itp. itd., to każdy ma prawo myśleć co chce. Na pewno? Ma prawo
                > pomyśleć, że ten podręcznik to stek bzdur. Ale czy naprawdę ma prawo myśleć ina
                > czej?
                >

                Ma prawo myśleć,co nie oznacza że jest w błędzie.
                  • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 16:45
                    czubata napisała:

                    > Chciałam napisać- co nie oznacza że nie jest w błędzie.

                    I to kolejny przykład boskiej logiki - ma prawo myśleć, że nie da się zgwałcić
                    prostytutki, nie da się zrobić krzywdy dziecku, żona ma być posłuszna, bo jak
                    nie to... Jest w błędzie, ale ma prawo myśleć, że nie jest...
      • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 15:27
        Według Prawa, które Bóg dał Izraelowi, mężczyzna ze zgniecionymi jądrami — tak
        samo jak z pewnymi innymi wadami fizycznymi — nie mógł być kapłanem . To wysokie
        wymaganie harmonizowało ze świętością urzędu kapłanów, reprezentujących przed
        narodem świętość.
        Nie byli skazani na potępienie,ale nie mogli pełnić funkcji kapłana.
        Co potwierdza następujący werset:

        Powiedz Aaronowi, mówiąc: ‚Żaden mężczyzna z twego potomstwa przez wszystkie ich
        pokolenia, mający jakąś wadę, nie może się zbliżać, by ofiarować chleb swego
        Boga. 18 Jeżeli jakiś mężczyzna ma wadę, to nie może się zbliżać: mężczyzna
        ślepy albo kulawy, albo z rozszczepionym nosem, albo z jedną kończyną przydługą,
        19 albo mężczyzna mający złamaną nogę lub złamaną rękę, 20 albo garbaty, albo
        wątły, albo chory na oczy, albo oparszywiały, albo mający liszaje, albo mający
        zgniecione jądra. 21 Żaden mężczyzna z potomstwa kapłana Aarona mający jakąś
        wadę nie może się zbliżać, by składać ofiary ogniowe dla Jehowy. Ma jakąś wadę.
        Nie może się zbliżać, by ofiarować chleb swego Boga. 22 Może jeść chleb swego
        Boga z rzeczy najświętszych i z rzeczy świętych. 23 Nie może jednak zbliżać się
        do zasłony i nie może przystępować do ołtarza, gdyż ma jakąś wadę; i nie może
        bezcześcić mego sanktuarium. (kpł 21:16)

            • smutek20 Re: Werset z biblii 21.07.10, 22:36
              czubata napisała:

              > smutek20 napisała:
              >
              > > straszna dyskryminacja kalek
              >
              > Jeżeli ktoś reprezentował świętość to czy to tak trudno pojąć że miał być bez s
              > kazy?


              moze Tobie nie trudno ale mnie trudno to zrozumiec
              to liczy sie wyglad zewnetrzny dla boga czy serce??
        • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 15:44
          czubata napisała:

          > Powiedz Aaronowi, mówiąc: ‚Żaden mężczyzna z twego potomstwa przez wszystkie
          > ich pokolenia, mający jakąś wadę, nie może się zbliżać, by ofiarować
          > chleb swego Boga. 18 Jeżeli jakiś mężczyzna ma wadę, to nie może się zbliżać:
          > mężczyzna ślepy albo kulawy, albo z rozszczepionym nosem, albo z jedną kończyną
          > przydługą, 19 albo mężczyzna mający złamaną nogę lub złamaną rękę, 20 albo
          garbaty,
          > albo wątły, albo chory na oczy, albo oparszywiały, albo mający liszaje,
          > albo mający zgniecione jądra. 21 Żaden mężczyzna z potomstwa kapłana Aarona
          > mający jakąś wadę nie może się zbliżać, by składać ofiary ogniowe dla Jehowy.
          > Ma jakąś wadę. Nie może się zbliżać, by ofiarować chleb swego Boga. (kpł 21:16)

          Ani słowa o pedofilach. Ani słowa o homoseksualistach. Jakim prawem są potępiani
          duchowni z tymi skłonnościami? Przecież dla Pana nie są obrzydliwi. Mordercy i
          zbrodniarze też tu wymienieni nie są, co tłumaczy gorliwość, z jaką Watykan
          pomagał zbrodniarzom niemieckim uniknąć odpowiedzialności.
          • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 15:55
            oby.watel napisał:
            > Ani słowa o pedofilach. Ani słowa o homoseksualistach. Jakim prawem są potępian
            > i
            > duchowni z tymi skłonnościami? Przecież dla Pana nie są obrzydliwi. Mordercy i
            > zbrodniarze też tu wymienieni nie są, co tłumaczy gorliwość, z jaką Watykan
            > pomagał zbrodniarzom niemieckim uniknąć odpowiedzialności.

            Werset akurat porusza temat kalectwa fizycznego.Załóż watek o pedofilii i
            homoseksualizmie to i na to się paragraf znajdzie.
            • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 15:59
              Bo pewnie pedofile czy homoseksualiści znajdują się w kategorii -ukamieniować- a
              nie zakazu kapłaństwa.Tacy pewnie nie mieli racji bytu w ogóle więc po co miało
              się o nich wspominać w kwestii kapłaństwa.
            • krytykantka07 Re: Werset z biblii 21.07.10, 16:02
              czubata napisała:

              > Werset akurat porusza temat kalectwa fizycznego.

              Jesteś pewna, że tu chodzi li tylko o kalectwo fizyczne niezawinione?
              Raczej mowa tu o tym czego można było uniknąć...
              Zatem w rozumieniu tego prawa ci ludzie byli naznaczeni grzechem czasami z
              któregoś pokolenia.
              A JHWH wyraźnie mówił o tym, że karze grzechy ojców na synach do któregoś
              pokolenia...
              Zatem chodziło tu o ludzi, których JHWH wybrał.
              Oni mieli być nieskazitelni i ich przodkowie również...
            • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 16:20
              czubata zaproponowała:
              > Załóż watek o pedofilii i homoseksualizmie to i na to się paragraf znajdzie.

              Po co? Żeby znalazło się zaraz mnóstwo obrońców Zakonu Ojców Pedofilów
              dowodzących, że to dzieci są winne?

              Ale rozumiem, że ani pedofilia, ani homoseksualizm to nie wady. No to o co ten
              cały krzyk? Ksiądz homoseksualista, to nasz ukochany nauczyciel i przewodnik po
              meandrach trzódki bożej, sąsiad homoseksualista to zboczeniec i dewiant.
              • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 16:46
                oby.watel napisał: > Ale rozumiem, że ani pedofilia, ani homoseksualizm to nie
                wady.

                Nie wady fizyczne,tylko grzech.Ale ty jak widać nie czytasz postów tylko piszesz
                byle co ci na myśl przyjdzie.
                • oby.watel Re: Werset z biblii 21.07.10, 17:04
                  czubata napisała:

                  Grzech,. To straszne. Chorować na raka, być kulawym, to oczywiście nie grzech,
                  choć przecież nic się nie dzieje bez woli bożej. Ale napisz jeszcze coś o mnie,
                  proszę. To nie wymaga wysiłku, nie trzeba nic wiedzieć, nad niczym się
                  zastanawiać, wymyślać argumentów. Na pewno Bóg się ucieszy, jak mi nawtykasz.
      • karbat Re: Werset z biblii 21.07.10, 20:56
        tlenek_wegla napisał:

        > Czyli mezczyzna bez czlonka nie ma szans na zbawienie. smieszna ta
        biblia.

        pecha maja ci co go stracili w wypadku ,
        lub za przyczyna zazdrosnej zony :(
      • kolter-xxl Re: Werset z biblii 21.07.10, 21:09
        tlenek_wegla napisał:

        > Czyli mezczyzna bez czlonka nie ma szans na zbawienie. smieszna ta biblia.

        Nie , po prostu nie może być kimś kto rządzi w sprawach duchowych.
        • karbat Re: Werset z biblii 21.07.10, 21:28
          kolter-xxl napisał:

          tlenek_wegla napisał:

          > > Czyli mezczyzna bez czlonka nie ma szans na zbawienie. smieszna
          ta biblia

          > Nie , po prostu nie może być kimś kto rządzi w sprawach duchowych.

          meskie przyrodzenie warunkiem kompetencji w sprawach duchowych....

          w sprawch duchownych moga kompetentnie wypowiadac sie ,rzadzic ,
          osoby z rozporkiem ... jak bylo za starozytnych zydow ,
          tak i dzisiaj i na wieki wiekow .


      • czubata Re: Werset z biblii 21.07.10, 22:03
        tlenek_wegla napisał:

        > Czyli mezczyzna bez czlonka nie ma szans na zbawienie. smieszna ta biblia.

        Nie tlenku,nie zrozumiałaś.Kiedyś nie miał szansy zostać kapłanem i tyle,a
        dzisiaj to już nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenia.
        • oby.watel Re: Werset z biblii 22.07.10, 02:44
          czubata napisała:
          > Nie tlenku,nie zrozumiałaś.Kiedyś nie miał szansy zostać kapłanem i tyle,a
          > dzisiaj to już nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenia.

          A jak oni to sprawdzali, czy on ma,m czy nie? A jakby ukrył w szacie, jak
          uczniowie Jezusa miecze?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka