Dodaj do ulubionych

Definicja BOGA

15.08.10, 23:54
Nie mogę się doprosić. Pytałem tu i tam i nikt nie chce lub nie potrafi jej
podać. Co to lub kto to jest BÓG?
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Definicja BOGA 15.08.10, 23:57
      Bóg to dodatek do krzyża.
    • gadagad Re: Definicja BOGA 16.08.10, 00:03
      Ktoś, kto odbiera indywidualną odpowiedzialność, za życie, myślenie,
      istnienie wszystkiego wokół.
      • gadagad Re: Definicja BOGA 16.08.10, 01:15
        Nie ma definicji boga i nieboga.Istnieją tylko interesy.Boskość
        człowieka jest zwycięstwem rozumowania nad instynktem.Instynkt jest
        ogólnie bardziej miłosierny.Ludzie wymyślają - dlaczego.
        • karbat Re: Definicja BOGA 16.08.10, 07:47
          bog - niewidzialny kregowiec w postaci gazowej

          niewidzialny , - istnieje , bo go nikt nie widzial
          kregowiec ,- stworzyl czlowieka na swe pdobienstwo
          postac gazowa , - jest wszedzie

          ksiadz mowi non stop o bogu , ...
          ktory jest nie do ogarniecia ludzkim rozumem ,- o czym ksiadz
          gardluje .

    • nehsa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 09:29
      ka_p_pa napisał:
      "> Nie mogę się doprosić. Pytałem tu i tam i nikt nie chce lub nie
      potrafi jej> podać. Co to lub kto to jest BÓG?"

      **
      "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
      samoofiary
      , jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
      zależności
      , m.in. jest:

      a./oczywisty fakt, absolutnej niezależności od człowieka
      procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.


      (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
      dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
      ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)


      b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
      powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
      tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

      c./oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas, sensu słowa
      naszej mowy z ust.


      (Sprawiedliwy sens słowa, jest dowodem naszego POSŁUSZEŃSTWA.
      NIESPRAWIEDLIWY sen słowa, jest dowodem KARY, samokarania się.
      Innych opcji nie ma.)


      d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust,
      którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala akustyczna. "
      **
      • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 13:12
        nehsa napisał:

        > (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
        > dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
        > ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)


        Tak. Potwierdza tę tezę krzyż przyznany śp p. prezydentowi za walkę w latach
        1945-1954. Przecież gdybyśmy myśleli dzięki materii swego ciała nie dałoby się
        walczyć o wolną Polskę przed urodzeniem. A odznaczenie dowodzi, że da się. Albo
        taki Jimi Hendrix. Nagrał po śmierci więcej płyt niż za życia. Ostatnią w tym
        roku. Przykłady można mnożyć.

        > oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
        > powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
        > tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

        Na potwierdzenie tej tezy też można znaleźć i podać mnóstwo przykładów. Pierwszy
        z brzegu - gwałciciel gdyby miał tak zwaną wolna wolę, to by nie zgwałcił. Ale
        nie miał, więc musiał. Albo złodziej. Pijak. Ćpun. Ksiądz.

        > (Sprawiedliwy sens słowa, jest dowodem naszego POSŁUSZEŃSTWA.
        > NIESPRAWIEDLIWY sen słowa, jest dowodem KARY, samokarania się.
        > Innych opcji nie ma.)

        Tak. To pojąć może tylko istota najwyższego rzędu. A i to z wielkim trudem. Co
        bezspornie dowodzi Jej istnienia.
        • nehsa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 14:23
          oby.watel napisał:
          że, "nehsa napisał:
          > (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
          > dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
          > ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)

          i oby.watel dowcipnie skomentował:
          Tak. Potwierdza tę tezę krzyż przyznany śp p. prezydentowi za walkę
          w latach
          1945-1954. Przecież gdybyśmy myśleli dzięki materii swego ciała nie
          dałoby się
          walczyć o wolną Polskę przed urodzeniem. A odznaczenie dowodzi, że
          da się. Albo
          taki Jimi Hendrix. Nagrał po śmierci więcej płyt niż za życia.
          Ostatnią w tym
          roku. Przykłady można mnożyć.

          ** Ale dowodu na zależność procesu myślenia od człowieka, niestety
          brak.
          "Bo wy nie jesteście, którzy mówicie, ale Duch, który mówi w
          was."

          I po upływie ponad dwóch tysięcy lat, nie można tym słowom
          zaprzeczyć.**

          i dalej oby.watel napisał:
          że, "nehsa napisał:
          > oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
          > powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności,
          a > tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli. "

          co oby.watel szermując przykładami, skomentował:
          "Na potwierdzenie tej tezy też można znaleźć i podać mnóstwo
          przykładów. Pierwszy z brzegu - gwałciciel gdyby miał tak zwaną
          wolna wolę, to by nie zgwałcił. Ale nie miał, więc musiał. Albo
          złodziej. Pijak. Ćpun. Ksiądz. "

          **Według, nie tylko mnie, proces decyzyjny=wyboru jakości
          postępowania, począwszy od decyzji posłużenia się słowem z ust,
          przebiega w procesie myślenia. A nie we fiucie gwałciciela, czy
          łapie złodzieja, czy pijaka.

          Co byłoby dowodem posiadania przez nas wolnej i nieprzymuszonej
          woli?


          Dowodem posiadania przez nas wolnej woli, byłaby BEZKARNOŚĆ
          naszego postępowania, którego jakość sprawiedliwości byłaby gorsza,
          od wymaganej od nas, SOLIDARNOŚCI.. Ale tak nie jest.
          Dlatego twój ostatni komentarz, to poprostu walkower.
          • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 15:10
            Toż przecież mówię, że zgadzam się. Uważasz, ze przykłady są niestosowne, to
            podaj lepsze. Ja podałem takie, jakie mi przyszły do głowy, żeby poprzeć to, co
            piszesz. Syn boży też objaśniał wolę Ojca za pomocą przykładów. Dwoma rękami
            podpisuję się pod twierdzeniem, że proces decyzyjny = wyboru jakości
            postępowania, począwszy od decyzji posłużenia się słowem z ust, przebiega w
            procesie myślenia. A nie we fiucie gwałciciela, czy łapie złodzieja, czy pijaka.

            Oczywiście, że dowodem posiadania przez nas wolnej woli, byłaby
            BEZKARNOŚĆ naszego postępowania, którego jakość sprawiedliwości byłaby
            gorsza, od wymaganej od nas, SOLIDARNOŚCI.. Ale tak przecież nie jest.
            Prosty przykład - idziemy do kina na kasowy hit, a okazuję się, że to knot. Kara
            jest natychmiastowa - straciliśmy kasę i czas. Jakbyś my mieli wolną wolę, to za
            żadne skarby na ten kicz byśmy nie poszli. Nawet z dziewczyną.
            • nehsa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 16:02
              oby.watel m.in. napisał:
              "...Ale tak przecież nie jest.
              > Prosty przykład - idziemy do kina na kasowy hit, a okazuję się, że
              to knot. Kara> jest natychmiastowa - straciliśmy kasę i czas."

              **No, niestety, ale błędnie identyfikujesz karę. Chociaż uważam, że
              robisz to świadomie.

              i oby.watel, kontynuując zakończył w./przytoczone zdanie:
              "Jakbyś my mieli wolną wolę, to za> żadne skarby na ten kicz byśmy
              nie poszli. Nawet z dziewczyną."

              **To znaczy, według ciebie, że wolna wola służyłaby do "wyczuwania"
              tego kiczu, gdyby ten kicz wydawał coś do tego "wyczucia".
              Nie traćmy czasu. Pa!
    • piwi77 Re: Definicja BOGA 16.08.10, 09:58
      Bóg to obszar, którego nie rozumiemy. Wraz z rozwojem wiedzy, stale
      on maleje.
      • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 23.08.10, 22:40
        piwi77 napisał:

        > Bóg to obszar, którego nie rozumiemy. Wraz z rozwojem wiedzy,
        stale
        > on maleje.

        Głupstwa piszesz...
    • ojca Re: Definicja BOGA 16.08.10, 10:47

      Czy nie czujesz się jak hipokryta mówiąc "Boga nie ma", a potem zakładając takie
      tematy?
      • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 12:57
        A skąd ta głęboka troska o samopoczucie rozmówcy? Czyżby z tego względu, że
        samopoczuciem Polaka katolika zajmuje się z urzędu prokuratura?
        • ojca Re: Definicja BOGA 16.08.10, 13:27

          Pytanie było za trudne?
          • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 13:30
            Skąd! A moje?
            • ojca Re: Definicja BOGA 16.08.10, 14:18

              Skoro nie było trudne to dlaczego nie można na nie odpowiedzieć tylko trzeba
              pisać jakieś słowne tyrady?

              Twoje pytanie ma więcej wspólnego z manifestem niż pytaniem, bo więcej
              sugerujesz i sobie dopowiadasz niż pytasz.
              • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 15:14
                Twoje pytanie ma więcej wspólnego z manifestem niż pytaniem, bo więcej
                sugerujesz i sobie dopowiadasz niż pytasz zręcznie unikając odpowiedzi sugerując
                hipokryzję.
                • ojca Re: Definicja BOGA 17.08.10, 08:21
                  oby.watel napisał:

                  sugerują
                  > c
                  > hipokryzję.

                  Brawo, tak... sugerowałem hipokryzję, zatem gdzie ta troska o przedmówcę którą
                  mi wmawiałeś?
                  • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 10:49
                    ojca napisał:

                    > Czy nie czujesz się
                    • ojca Re: Definicja BOGA 17.08.10, 13:36

                      Wyrywanie z kontekstu mamy już przećwiczone, teraz poćwicz czytanie pełnych zdań
                      i zrozumienia sensu wypowiedzi, śmiało.
                      • karbat Re: Definicja BOGA 17.08.10, 14:03
                        definicja katolickiego boga , hehehehehehehe

                        wielebne katolickie cwaniaki , wiercy katoliccy ,
                        non stop mowia o swym bogu .... nie wiedzac o kim , o czym mowia ? .
                        • dziadek506 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 15:58
                          karbat napisał:

                          > definicja katolickiego boga , hehehehehehehe
                          >
                          > wielebne katolickie cwaniaki , wiercy katoliccy ,
                          > non stop mowia o swym bogu .... nie wiedzac o kim , o czym mowia ? .

                          Katolicy mówiąc Bóg wiedzą o kim i o czym mówią
                          Mówiąc Bóg mają na myśli swego stwórcę
                          który w swej nieskończonej miłości pozwala
                          jeszcze chodzić po ziemi takim niedowiarkom jak ty
                        • ojca Re: Definicja BOGA 18.08.10, 09:00

                          Ehh nawet nie potrafisz umieścić swojego wpisu we właściwym miejscu...i wy się
                          uważacie za tych "oświeconych" :). Teraz już wiem dlaczego waszymi idolami są
                          nergal i doda
                      • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 14:17
                        ojca napisał:

                        > Wyrywanie z kontekstu mamy już przećwiczone, teraz poćwicz czytanie pełnych
                        > zdań i zrozumienia sensu wypowiedzi, śmiało.

                        ojca zacytował prawie całą wypowiedź oby.watela:

                        > sugerując hipokryzję.

                        Prawie całą. Ka(to)li być obiektywny, mondry i nie manipulować.
                        • nehsa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 16:07
                          oby.watel napisał:

                          że, "nehsa napisał:
                          "> Napisałem ci załgany kiepie definicję, i nawet słowem obłudna
                          gnido, > wyspecjalizowana w zawracaniu doopy, jak setki innych gnid
                          na tym > forum, nie wyjąkałeś, dlaczego ona ci się nie widzi. "

                          i obi.watel skomecił:
                          "> Gdybym ja przekazał ci swoją opowiastkę, zaniemówiłbyś do końca
                          życia.
                          Oto słowa Naszego Ojca, którego imię brzmi WOLNOŚĆ! ... "

                          **A leż oby.watelu!
                          Z niecierpliwością czekam na twoją opowiastkę. Reszta ludzkości na
                          forum, też.
                          Przypominam ci, że już raz podałeś przykłady, owszem, dowcipne.
                          Ale to były dowcipy spod lipy.
                          No, ale twoja opowiastka, to dopiero będzie!
                          Tylko nie każ za długo czekać.
                          • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 16:19
                            nehsa napisał:

                            > Gdybym ja przekazał ci swoją opowiastkę, zaniemówiłbyś do końca
                            > życia.

                            nehsa napisał:

                            > Oto słowa Naszego Ojca, którego imię brzmi WOLNOŚĆ! ... "

                            Nehsa doszedł do takiej perfekcji w majaczeniach o swoim bożku, że własnych
                            bredni nie poznaje.
                            • karbat Re: Definicja BOGA 17.08.10, 16:37
                              dziadek506 napisał:
                              > Katolicy mówiąc Bóg wiedzą o kim i o czym mówią
                              > Mówiąc Bóg mają na myśli swego stwórcę
                              > który w swej nieskończonej miłości pozwala
                              > jeszcze chodzić po ziemi takim niedowiarkom jak ty

                              dzieki , za laskawosc twojego bozka , ze pozwala chodzic po ziemi
                              Hindusom , Chinczykom , ... .
                              z braku definicji katolickiego boga mamy cos takiego :

                              dawno , dawno temu , za siedmioma gorami , ze siedmioma rzekami w
                              kraju nazywanym wowczas Palestyna ,wieczna dziewica urodzila
                              dziecko .
                              Zablysla gwiazda na niebie , poklony przybyli skaldac magowie z
                              dalekich krajow , bydelko bekalo i ryczalo .
                              Aby nie bylo watpliwosci do do boskosci tej postaci , chodzila ona
                              po wodzie , zamieniala wode w wino na weselnych imprezach ,
                              ozdarawiala rozkladajacych sie nieboszczykow , prowadzila dialog z
                              diablami .... cuda sie wowczas dzialy o jakich sie potomnym nie
                              snlo .
                              • dziadek506 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 17:44
                                Tak tak karbat dziękuj za łaskawość
                                Bogu że cię jeszcze ta święta ziemia nosi
                            • nehsa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 16:54
                              oby.watel napisał:
                              "> nehsa
                              href="forum.gazeta.pl/forum/w,721,103748599,110079686,Re_Czcij
                              _ojca_swego_i_matke_swoja_.html">napisał:
                              >
                              > > Gdybym ja przekazał ci swoją opowiastkę, zaniemówiłbyś do końca
                              > > życia.
                              >
                              > nehsa
                              href="forum.gazeta.pl/forum/w,721,114720047,114758875,Re_Nehso
                              _sama_prawda_przemawia_przez_Twoje_usta_.html">napisał:
                              >
                              > > Oto słowa Naszego Ojca, którego imię brzmi WOLNOŚĆ! ... "
                              >
                              > Nehsa doszedł do takiej perfekcji w majaczeniach o swoim bożku, że
                              własnych> bredni nie poznaje."

                              ** obi.watelu!
                              Wyciągasz z moich postów, a do tego jeszcze nie do ciebie
                              adresowanych, jakieś pojedyncze zdania, i w prostacki sposób
                              przypisujesz im znaczenie, które następnie przypisujesz także mnie.

                              Lecz się bucu, bo tłumaczyć ci gumioku nie ma senu.
                              • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 18:32
                                nehsa. Twój bożek na pewno raduje się w swojej siedzibie mając tak łebskiego
                                wyznawcę. Błogosławieni jak wiadomo są ubodzy na ciele i umyśle, albowiem ich
                                będzie królestwo niebieskie. A im plugawszym językiem posługiwać się będą, tym
                                szybkiej do porozumienia ze swym stwórcą dojdą. I może zaszczytu wniebowzięcia
                                dostąpią.
                        • ojca Re: Definicja BOGA 18.08.10, 08:58

                          Sęk w tym biedaku, że cytując cała wypowiedź i dopisując mój komentarz sens
                          wypowiedzi nie zostałby zmieniony lub zmanipulowany jak w twoim przypadku. Masz
                          jeszcze jakieś kruczki, chwyty itp? Tylko tak potrafisz dyskutować? Jeżeli tak
                          to dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu ;).
      • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 22:14
        > Czy nie czujesz się jak hipokryta mówiąc "Boga nie ma", a potem zakładając taki
        > e
        > tematy?

        Że co? A to niby czemu miałbym tak się czuć? Pytanie niestosowne, niegrzeczne
        czy za trudne?
    • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 22:19
      Ludzie uczeni i ci mniej. Oświećcie mnie, przybysza z planety, gdzie nigdy takie
      pojęcie nie było definiowane. Co to, kto to jest BÓG. Nie pytam o coś tak
      dziwnego jak religia i jej zakamarki, ale o sedno.
    • katrina_bush wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto definicja: 16.08.10, 22:44
      ka_p_pa napisał:

      > Nie mogę się doprosić. Pytałem tu i tam i nikt nie chce lub nie potrafi jej
      > podać. Co to lub kto to jest BÓG?

      wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja.

      oto definicja:

      Anioł Pański: papieskie rozważanie o Trójcy Świętej jako relacji 07/06/2009

      "Na wszystkim, co istnieje, jest w pewnym sensie wyciśnięte «imię» Najświętszej
      Trójcy, ponieważ wszelki byt, aż po najmniejsze cząstki, jest bytem w relacji,
      przez którą prześwituje Bóg-Relacja"

      ja tej ratzingerowej nowomowy nie rozumiem i nie muszę, ale katolik ma obowiązek
      modlić się do tej Relacji ! :-DDD
      • supaari Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 19.08.10, 21:52
        katrina_bush napisała:


        > wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja.

        kaśka, kaśka... Emeryta? Co ty, dziecko wypisujesz?

        > oto definicja:
        >
        > Anioł Pański: papieskie rozważanie o Trójcy Świętej jako relacji
        07/06/2
        > 009
        >
        > "Na wszystkim, co istnieje, jest w pewnym sensie wyciśnięte «imię»
        Na
        > jświętszej
        > Trójcy, ponieważ wszelki byt, aż po najmniejsze cząstki, jest
        bytem w relacji,
        > przez którą prześwituje Bóg-Relacja"
        >
        > ja tej ratzingerowej nowomowy nie rozumiem i nie muszę, ale
        katolik ma obowiąze
        > k
        > modlić się do tej Relacji ! :-DDD

        kaśka, nie wysyłaj rozumu na wakacje. To nawet nie ma formy
        definicji. Ale w tych rozważaniach mogłabyś znależć coś, co
        definicje przypomina:
        Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną
        i wieczną
        • nehsa Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 19.08.10, 22:33
          Ino tyle chciałem Kasiu dodać, że jest ta definicja sprzeczna z
          Nauką Ojca
          (Boga), tym samym, co jest faktem oczywistym, z
          logiką
          . Nadaje się na papier toaletowy.
          • supaari Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 19.08.10, 22:37
            nehsa napisał:

            > Ino tyle chciałem Kasiu dodać, że jest ta definicja sprzeczna z
            > Nauką Ojca
            (Boga), tym samym, co jest faktem oczywistym, z
            > logiką
            . Nadaje się na papier toaletowy.

            A dodawaj, dodawaj, ale pod postem kasieńki. Może zrozumie, że to
            nawet nie była definicja. choć może lepiej, że piszesz do niej
            podczepiając się pod mój post, bo wówczas pokazujesz jej, że to, co
            wzięła za definicję, jest w takim stopniu definicją, w jakim stopniu
            za definicję kaski można na podstawie twego wpisu uznać supaariego.
            • nehsa Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 20.08.10, 08:40
              supaari napisał:
              "> nehsa napisał:
              >
              > > Ino tyle chciałem Kasiu dodać, że jest ta definicja sprzeczna
              z
              > > Nauką Ojca
              (Boga), tym samym, co jest faktem oczywistym, z
              > > logiką
              . Nadaje się na papier toaletowy.
              >
              > A dodawaj, dodawaj, ale pod postem kasieńki. Może zrozumie, że to
              > nawet nie była definicja. choć może lepiej, że piszesz do niej
              > podczepiając się pod mój post, bo wówczas pokazujesz jej, że to,
              co > wzięła za definicję, jest w takim stopniu definicją, w jakim
              stopniu > za definicję kaski można na podstawie twego wpisu uznać
              supaariego."

              **Zatem, PRZEPRASZAM. A poza tym, mam rację.
              • nehsa Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 20.08.10, 10:03
                Ja, zwracałem już waszą uwagę na fakt, przypisywania przez ludzi,
                niektórym słowom znaczeń irracjonalnych.
                Dotyczy to, przede wszystkim słów, które utożsamia się z
                wartościami fundamentalnymi. Np. Wolności, prawdy, dobra, godności,
                czy sprawiedliwości.

                Słowa-wartości fundamentalne, mają po kilkadziesiąt znaczeń.
                W zależności od forum - takie humorum.

                W "Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Władysława
                Kopalińskiego, m.in. czytamy:
                "absolut, to co istnieje samo przez się, a nie dzięki jakiejś
                przyczynie zewnętrznej"


                Z treści znaczenia wynika, że my mamy prawo do oceny, czy coś jest
                absolutem, na podstawie wyeliminowania wszystkich przyczyn
                zewnętrznych
                , które mogłyby stanowić przyczynę istnienia
                absolutu. Koń by się uśmiał.

                Zatem, skoro tak, to oznaczałoby to, że my, jesteśmy już
                wszechwiedzący
                , i o "przyczynach zewnętrznych", które
                dopuszczają istnienie absolutu, to my, wiemy już wszystko,
                dlatego też, nabyliśmy praw do oceny istnienia absolutu.

                Ale niestety, tak nie jest. Została nam, do opanowania już tylko
                "ociupineczka" wiedzy o tych, ewentualnych przyczynach
                zewnętrznych, wykluczjących istnienie ABSOLUTU.

                Absolut, to Boski BYT, od Którego pracy, jest zależne wszystko i
                wszyscy. A dowody tej psio-ludzkiej zależności, są oczywiste.
        • strikemaster Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 25.08.10, 20:24
          > Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną
          > i wieczną


          Chyba przyznasz, że z definicją nie ma to zbyt wiele wspólnego.
          • supaari Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 26.08.10, 23:12
            strikemaster napisał:

            > > Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą,
            nieskończoną
            > > i wieczną

            >
            > Chyba przyznasz, że z definicją nie ma to zbyt wiele wspólnego.

            Ależ owszem - ma!!! Z tego krótkiego zdania wynika, że kiedykolwiek
            masz do czynienia z miłością w rozumieniu słynnego Hymnu Pawła z
            Tarsu, to masz do czynienia z Bogiem. Ilekroć spotykasz się z
            bezinteresowną, czystą, spokojną, cierpliwą, łaskawą, wybaczającą
            miłością - doświadczasz Boga.
            • ka_p_pa Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 26.08.10, 23:22
              supaari napisał:
              Ilekroć spotykasz się z
              > bezinteresowną, czystą, spokojną, cierpliwą, łaskawą, wybaczającą
              > miłością - doświadczasz Boga.

              O, taka poetyka nawet do mnie dociera. Nie miał bym nic przeciwko, a wręcz
              przeciwnie.
              • supaari Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 26.08.10, 23:39
                ka_p_pa napisał:

                > supaari napisał:
                > Ilekroć spotykasz się z
                > > bezinteresowną, czystą, spokojną, cierpliwą, łaskawą, wybaczającą
                > > miłością - doświadczasz Boga.
                >
                > O, taka poetyka nawet do mnie dociera. Nie miał bym nic
                przeciwko, a wręcz
                > przeciwnie.

                Ubi caritas et amor, Deus ibi est.
            • karbat Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 27.08.10, 02:37
              supaari napisał:
              > strikemaster napisał:
              > > > Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą,
              > nieskończoną i wieczną

              > > Chyba przyznasz, że z definicją nie ma to zbyt wiele wspólnego.

              > Ależ owszem - ma!!! Z tego krótkiego zdania wynika, że
              >iedykolwiek masz do czynienia z miłością w rozumieniu słynnego
              >ymnu Pawła z Tarsu, to masz do czynienia z Bogiem. Ilekroć
              >spotykasz się z bezinteresowną, czystą, spokojną, cierpliwą,
              >łaskawą, wybaczającą miłością - doświadczasz Boga.

              bredzisz katoliku w swej wierze ,ale o definowaniu pojec masz
              g. a nie pojecie .
              Bog Inkow , Atena , Ozyrys, Zeus, Wisznu , Mars ,Neptun , itd itp
              to sa bogi jakiejs milosci .
              Pieprzyc o definiowaniu pojec mozesz sobie z katolami takimi jak
              ty .

              Definicja (łac. definitio – określenie) – wypowiedź o określonym
              kształcie, w której informuje się o znaczeniu danego wyrażenia
              językowego drogą wskazania innego wyrażenia przynależącego do danego
              języka i posiadającego to samo znaczenie, np. :
              Okrąg to zbiór wszystkich punktów na danej płaszczyźnie oddalonych o
              daną odległość od danego punktu.
              • nehsa Re: wg. emeryta Ratzingera Bóg=Relacja. oto defin 27.08.10, 07:21
                karbat napisał:
                że, "> supaari napisał:
                Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą,
                nieskończoną i wieczną"

                i karbat skomentował:
                " Chyba przyznasz, że z definicją nie ma to zbyt wiele wspólnego.

                i karbat przytoczył z postu supaariego:
                "> > Ależ owszem - ma!!! Z tego krótkiego zdania wynika, że
                > >iedykolwiek masz do czynienia z miłością w rozumieniu słynnego
                > >ymnu Pawła z Tarsu, to masz do czynienia z Bogiem. Ilekroć
                > >spotykasz się z bezinteresowną, czystą, spokojną, cierpliwą,
                > >łaskawą, wybaczającą miłością - doświadczasz Boga. "

                **Tak, jak k_p_pa, i astrotaurus są ateistyczni, tak supaari, jest
                religijny.
                Podana przez niego definicja, jest poprostu katolicką bzdurą,
                nie znajdującą, ani oparcia w Nauce Ojca(Boga), ani w logice.
                A tego faktu, dlaczego Ojciec(Bóg) jest doskonały, a Syn(Bóg), tylko
                dobry, to supaari już wogóle nie rozumie.
                Ponadto supaari, jest bałwochwalcą.
                A piszę o tym do ciebie karbat dlatego, abyś się nie napalał na
                dyskusję w zasadzie o niczym.

                Przeczytaj tekst: "Ilekroć > >spotykasz się z bezinteresowną,
                czystą, spokojną, cierpliwą, > >łaskawą, wybaczającą miłością -
                doświadczasz Boga. " - i samodzielnie pomyśl nad nim, przecież poza
                jednym atrybutem miłości, reszta to bzdety.
        • katrina_bush od kiedy "ahaba","agape","caritas" znaczy miłość?! 03.09.10, 00:15
          supaari napisał:

          > Ale w tych rozważaniach mogłabyś znależć coś, co
          > definicje przypomina:
          > Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną
          > i wieczną

          >

          do katolika:

          po pierwsze: "Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą,
          nieskończoną
          > i wieczną" definicji zdecydowanie nie przypomina

          po drugie: od kiedy hebrajskie "ahaba", gr. "agape", łac. "caritas"
          znaczy miłość ? !

          no od kiedy ? phi...

          po trzecie:

          miłość to uczucie nam bardzo bliskie i bardzo dobrze znane, tak więc
          doświadczenie miłości - to absolutne przeciwieńtwo transcendencji
          • nehsa Re: od kiedy "ahaba","agape","caritas" znaczy mił 03.09.10, 06:36
            Z tym, że dobrze by było gdybys podała definicję miłości.
          • supaari do sklepowej 08.09.10, 10:17
            katrina_bush napisała:

            > supaari napisał:
            >
            > > Ale w tych rozważaniach mogłabyś znależć coś, co
            > > definicje przypomina:
            > > Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną
            > > i wieczną

            > >
            >
            > do katolika:
            >
            > po pierwsze: "Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą,
            > nieskończoną
            > > i wieczną" definicji zdecydowanie nie przypomina

            Zdecydowanie przypomina. Znacznie bardziej, niż coś, co w swym prostactwie umysłowym nazwałaś definicją. Definicja zgodnie z encyklopedią PWN to zdanie o strukturze odpowiadającej na pytanie Co to jest a? . W tym przypadku pytanie brzmi: Co to jest Bóg? Zdanie, które przytoczyłem odpowiada swą konstrukcją definicji z encyklopedii, gdyż brzmi: Bóg jest cały tylko miłością, miłością najczystszą, nieskończoną i wieczną, gdzie:
            a) Bóg [cały] jest członem definiowanym (czyli a z pytania Co to jest a?).
            b) jest to spójnik definicyjny
            c) miłością, miłością najczystszą, nieskończoną i wieczną to człon definiujący.

            Twój pomysł, by za definicję uznać sformułowanie Bóg-Relacja jest kretyński. Jest kretyński, gdyż zastosowany w tym przypadku łącznik nawet nie sugeruje definicji. Jest mianowicie czymś innym niż myślnik, który od biedy można uznać w niektórych przypadkach za spójnik definicyjny. Jednak łącznik to cos zgoła innego. Równie dobrze mogłabyś z afiszu reklamowego o treści: Fotografia czarno-biała i kolorowa wysnuć "definicję", że czarne to białe. I stąd tylko krok dzieliłby cię od PiS-u i jego prezesa.

            > po drugie: od kiedy hebrajskie "ahaba", gr. "agape", łac. "caritas"
            > znaczy miłość ? !
            >
            > no od kiedy ? phi...

            To nie ma znaczenia, bo nie sądzę, by Ratzinger (a o jego słowach tutaj dyskutujemy) formułował swoje wystapienia w hebrajskim lub w koine; sama przytoczylas dokument w języku polskim, gdzie pada słowo miłość. Wyłuszczyłem ci, że idiotycznie uznałaś, ze definicję coś, co definicji nawet nie przypomina, choć w dokumencie, na który sie powołujesz, z łatwością można znaleźć coś, co cechy definicji posiada. Jeśli jednak chcesz koniecznie nawiązać do 1. Listu św. Jana, to:
            strongsnumbers.com/greek/26.htm
            www.archives.nd.edu/cgi-bin/lookup.pl?stem=caritas&ending=
            http://strongsnumbers.com/hebrew/160.htm
            Phi, kaśka, phi.... możesz sobie teraz tłumaczyć angielskie love (obecne w tłumaczeniach ze wszystkich żądanych przez ciebie języków) na polski.


            > po trzecie:
            >
            > miłość to uczucie nam bardzo bliskie i bardzo dobrze znane, tak więc
            > doświadczenie miłości - to absolutne przeciwieńtwo transcendencji

            Kasieńko, zapewne tak znasz miłość, jak znaczenie hebrajskiego "ahaba", gr. "agape", łac. "caritas", na które sie powoływałaś. Choć może się mylę. Jeśli znasz - to znasz Boga, choc pewnie sobie z tego sprawy nie zdajesz.
            • ka_p_pa Re: do sklepowej 08.09.10, 19:26
              Twoja definicja, jak już pisałem, nawet mi się podoba. Nie to, żebym się z nią zgadzał, bo nawet chcąc nie mogę. W świecie, gdzie bóg definiowany jest miłością( czy odwrotnie?) zdecydowanie za mało jest tej miłości. A gdzie jest bóg, gdy miłości nie ma?
              • supaari Re: do sklepowej 08.09.10, 20:20
                ka_p_pa napisał:

                > Twoja definicja, jak już pisałem, nawet mi się podoba. Nie to, żebym się z nią
                > zgadzał, bo nawet chcąc nie mogę. W świecie, gdzie bóg definiowany jest miłości
                > ą( czy odwrotnie?) zdecydowanie za mało jest tej miłości. A gdzie jest bóg, gdy
                > miłości nie ma?

                Dzięki. To nie jest moja definicja. to fragment wystąpienia Benedykta XVI, z ktorego kaśka wykoncypowała deginicję Bóg to Relacja, a ktory to fragment jest rozwinięciem fragmentu 1. Listu św. Jana.
                Co zaś do Twojego pytania, to chyba powinienem skonfrontować Cię z kaśką. Ona uważa, że zna miłość i z pewnościa nie jest to transcendencja, Ty dowodzisz, że miłości jest mało. Może ona przekona Cię, że love is all around?
                • ka_p_pa Re: do sklepowej 08.09.10, 20:49
                  powinienem skonfrontować Cię z kaśką. Ona u
                  > waża, że zna miłość i z pewnościa nie jest to transcendencja, Ty dowodzisz, że
                  > miłości jest mało. Może ona przekona Cię, że love is all around?

                  Oj, bo nie jest, ale jest relacją. Dość rzadką, stąd moja obiekcje. I nie dowodzę, tylko postrzegam. Nie żądam też żadnych dowodów na twierdzenie Benedykta i nie zamierzam z tym twierdzeniem polemizować, choć ja definiował bym boga jako tęsknotę lub marzenie, żeby tak utrzymać się w tej poetyce.
                  • nehsa Re: Nie chcem, ale muszem. 08.09.10, 21:11
                    Do Katriny_bush!
                    Benedykt XVI, podobnie ja jego poprzednik Ja Paweł II, ma takie pojęcie o Nauce Wszechmogącego Ojca, jak ja o prawie kanonicznym, o którym wiem, że jest.

                    Definicja, uzdajana przez Benedykta XVI, jest sprzeczna ze słowami Nauki Ojca(Boga).
                    Imię Ojca(Boga) brzmi: WOLNOSĆ!
                    A wolą Ojca(Boga), jest miłość!

                    Jedynym depozytariuszem miłości, jest Ojciec(Bóg).

                    I na marginesie. Współżycie płci człowieka, czyli niewiasty i mężczyzny, nie jest dowodem miłości, nie jest miłością.
                    Natomiast, jeżeli współżycie niewiasty i mężczyzny jest podejmowane w celu spłodzenia potomstwa, albo współżyjący ze sobą ludzie, liczą się z taką ewentualnością, to wówczas ich współżycie, jest dowodem ich miłości, ale jest oczywistym, że nie do siebie.

                    Przepraszam, za wtrącenie się do rozmowy.
    • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 16.08.10, 22:59
      ka_p_pa napisał:

      > Co to lub kto to jest BÓG?

      Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.
      • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 16.08.10, 23:12
        > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.

        Coś słyszałem. Ale Absolut= Bóg to nie definicja, to tautologia.
        • nehsa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 06:28
          Napisałem ci załgany kiepie definicję, i nawet słowem obłudna gnido,
          wyspecjalizowana w zawracaniu doopy, jak setki innych gnid na tym
          forum, nie wyjąkałeś, dlaczego ona ci się nie widzi.

          Ale bicie piany, jest polskim sportem narodowym.
          • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 11:22
            nehsa napisał:

            > Napisałem ci załgany kiepie definicję, i nawet słowem obłudna gnido,
            > wyspecjalizowana w zawracaniu doopy, jak setki innych gnid na tym
            > forum, nie wyjąkałeś, dlaczego ona ci się nie widzi.

            > Gdybym ja przekazał ci swoją opowiastkę, zaniemówiłbyś do końca
            życia.

            Oto słowa Naszego Ojca, którego imię brzmi WOLNOŚĆ! ...
          • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 15:57
            > Napisałem ci załgany kiepie definicję

            Kwestia pierwsza. Wbrew temu co twierdzisz, nie podałeś żadnej definicji. Zbiór tez jaki zawarłeś w swojej wypowiedzi nie ociera się nawet o próbę zdefiniowania czegokolwiek. Nad spójnością i prawdziwością tych tez nie będę się pastwić, nie zwykłem naigrawać się z kalectwa.

            Kwestia druga. Twoje posty zazwyczaj przewijam bez czytania. Mój umysł jest skonstruowany całkiem inaczej niż Twój i nic nie poradzę, że nie mogę się skupić na Twoich pracach. To jest moja trzecia bodaj odpowiedź na Twoje przemyślenia na forum(dwie były na FS) i raczej kolejnych nie będzie. Żeby ułatwić Ci zrozumienie i ewentualne odniesienie do tego postu dodam, że nie jestem tu nowy, mój poprzedni nick to kieprze_paczynskich
            • nehsa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 17:59
              ka_p_pa napisał:

              że, nehsa napisał do niego:"> Napisałem ci załgany kiepie definicję "

              i k_p_pa odowiedział:
              "Kwestia pierwsza. Wbrew temu co twierdzisz, nie podałeś żadnej
              definicji. Zbiór tez jaki zawarłeś w swojej wypowiedzi nie ociera
              się nawet o próbę zdefiniowania czegokolwiek. Nad spójnością i
              prawdziwością tych tez nie będę się pastwić, nie zwykłem naigrawać
              się z kalectwa."

              **i moja odpowiedź na kwestie pierwszą:
              "Takich bufonów, jak ty, to na tym, i nie tylko na tym forum,
              jest na pęczki
              . I nie ty pierwszy, usiłujesz swoją indolencję
              przybrać w pozory intelektualnego miłosierdzia. Wisi mi ono,
              co oświadczam takim pętakom jak ty, i tobie podobni.**

              i k_p_pa odpowiedział dalej:
              "Kwestia druga. Twoje posty zazwyczaj przewijam bez czytania. Mój
              umysł jest skonstruowany całkiem inaczej niż Twój i nic nie poradzę,
              że nie mogę się skupić na Twoich pracach. To jest moja trzecia bodaj
              odpowiedź na Twoje przemyślenia na forum(dwie były na FS) i raczej
              kolejnych nie będzie. Żeby ułatwić Ci zrozumienie i ewentualne
              odniesienie do tego postu dodam, że nie jestem tu nowy, mój
              poprzedni nick to kieprze_paczynskich "

              **Posłuchaj mojej rady właścicielu umysłu skontruowanego inaczej,
              niż mój nehsiany.
              Tak się nadzwyczaj szczęśliwie składa, że ja koncentruję się
              na tym, co potrafię robić, czyli na poszukiwaniu FAKTÓW
              , któreby potwierdzały, treści oznajmione nam przez Syna
              (Boga) w Nauce Ojca(Boga).

              I jednym z niemożliwych do zaprzeczenia faktów, jest ten,
              że pracują tylko Istoty Boskie
              . I dlatego ten fakt, definiuje te
              Boskie Istoty.

              Wystarczyło, abyś za pośrednictwem twojego całkiem inaczej
              skonstruoweanego umysłu, skutecznie zaprzeczył chociaż temu
              FAKTOWI.

              Ta reszta faktodowodów zależności człowieka od Istot Boskich, a
              podana przeze mnie, to też FAKTY.

              Zatem swoje pierdoły, możesz na tym forum opowiadać tym, którzy mają
              umysł skonstruowany podobnie jak twój. Nie mnie.
              • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 18:36
                Pozwól, że zacytuję Ci słowa proroka i wielkiego myśliciela, które są FAKTEM:

                > Lecz się bucu, bo tłumaczyć ci gumioku nie ma senu.

                Przyjmij je z całą pokorą i zastosuj się do nich. Tak Ci dopomóż Bóg.
                • karbat Re: Definicja BOGA 17.08.10, 19:13
                  dziadek506 napisał:
                  > cracken001 napisał:

                  > > jak mozna definiowac cos,co po prostu nie istnieje?

                  > Ciebie też trudno definiować bo nie wiadomo
                  > czy istniejesz

                  totalny odlot dziadka506 od rzeczywistowsci ... po katolicku .
                • nehsa Re: Definicja BOGA 17.08.10, 20:28
                  obi.watelu!
                  Ja, cenię ludzi, którzy mi nawet ubliżyli, ale przy okazji sensownie
                  dołożyli cegiełkę do budowli, którą wspólnie nieustannie
                  kontynuujemy, a która jest poprostu międzyludzką współpracą.

                  Ty, jesteś prowincjonalnym, odpustowym pyskaczem, który nie ma w
                  rękach żadnego, użytecznego materiału, no to musi korzystać z
                  cudzego. Ja ciebie rozumię, no to se popyskuj moim.
                  • oby.watel Re: Definicja BOGA 18.08.10, 18:28
                    Może powinieneś skoncentrować się na swoich bożkach, a nie na rozmówcach?
                    Przemawiaj tak do Syna Ojca, sprawcy wszystkich spraw Ojca, czyli Stwórcy. Niech wie
                    z kim ma do czynienia.
                    • nehsa Re: Definicja BOGA 18.08.10, 20:25
                      oby.watel napisał:
                      "> Może powinieneś skoncentrować się na swoich bożkach, a nie na
                      rozmówcach?
                      > Przemawiaj tak do
                      href="forum.gazeta.pl/forum/w,721,97055628,97736730,Re_Ojciec_
                      Bog_nie_jest_Miloscia_.html">Syna Ojca, sprawcy wszystkich
                      spraw Ojca, czyli Stwórcy. Niech wie> z kim ma do czynienia."

                      **Przecież już ci internetowy kramarzu zakomunikowałem, że na forum
                      potrafisz się posługiwać cudzym materiałem, ale nie własnym, bo cię
                      na niego nie stać.

                      Teraz zmuszasz mnie, abym ci dopowiedział półgłówku, że czytasz
                      cudze teksty bez zrozumienia. I z góry ci mówię, że żadnemu z tych
                      moich tekstów, nie potrafisz zaprzeczyć. Pa pyskaczu.
                      • oby.watel Re: Definicja BOGA 18.08.10, 22:07
                        Ależ nawet nie próbuję przeczyć prawdzie objawionej. Jestem pod wrażeniem Twoich
                        wzniosłych postów dotyczących syna swojego ojca. Masz rację. Nie stać mnie na
                        własne prawdy objawione i wmawianie forumowiczom, że Córka Matki, sprawczyni
                        wszystkich spraw Matki, czyli Siostry wszystkich zbawią, a niektórych
                        bardziej.
                        • nehsa Re: Definicja BOGA 19.08.10, 06:55
                          oby.watelu!
                          Nie zakwestionowałeś żadnego z podanych przeze mnie faktów,
                          dowodzących zależności człowieczeństwa od Ojca(Boga), i nikt tego
                          nie uczynił.


                          Temat cię frapuje, dlatego przemyśl definicję Imion Dwóch Istot
                          Boskich
                          , które wynikają z faktów Ich pracy.

                          Imieniem OJCA(Boga), jest WOLNOŚĆ!
                          A Imię Ojca(Boga), oznacza Istotę, Której samoofiara, jest
                          absolutnie niezależna.


                          Imieniem Syna(Boga), jest ŚWIATŁOŚĆ!
                          A Imię Syna(Boga), oznacza Istotę, zdolną do kreowania
                          rzeczywistości zgodnie z wolą Ojca, którą to wolą, jest miłość.

                          To, co Syn(Bóg)ŚWIATŁOŚĆ, Nasz Stwórca, czyni w
                          rzeczywistości, my wyposażeni w różnym stopniu w cząstkę Jego
                          ŚWIATŁOŚCI
                          , możemy dzięki Jego samoofierze, czynić w
                          myślach.

                          Sądząc z treści twoich postów, tobie przyrasta tylko ambicji, która
                          przeradza się w rewanżyzm. A to, już dowodzi spadku wartości twego
                          intelektu. Wyluzuj obi.

                          Ps.
                          Pamiętaj, że Nauka Ojca(Boga), jest świecka.
                          • oby.watel Re: Definicja BOGA 19.08.10, 10:16
                            Ależ ja nie mam zamiaru zakwestionowywać czegokolwiek. Ty wierzysz, a na to nie
                            działają racjonalne argumenty ani nie ima się wiedza. Chciałem Ci tylko zwrócić
                            uwagę, że jak na głoszącego jedyna prawdę postponując rozmówców dowodzisz tylko,
                            ze Twoja wiara jest płytka jak kałuża po mżawce. Gdyby było inaczej patrzyłbyś
                            na niedowiarków z góry, a nie obrzucał inwektywami. Problem zresztą nie tylko
                            Ciebie dotyczy. Wszyscy fanatycy dostają białej gorączki jak słyszą niewygodne
                            pytania.
                            • nehsa Re: Definicja BOGA 19.08.10, 14:43
                              oby.watel napisał:
                              " Ależ ja nie mam zamiaru zakwestionowywać czegokolwiek. Ty
                              wierzysz, a na to nie> działają racjonalne argumenty ani nie ima się
                              wiedza. Chciałem Ci tylko zwrócić> uwagę, że jak na głoszącego
                              jedyna prawdę postponując rozmówców dowodzisz tylko> ,> ze Twoja
                              wiara jest płytka jak kałuża po mżawce. Gdyby było inaczej patrzyłbyś
                              > na niedowiarków z góry, a nie obrzucał inwektywami. Problem
                              zresztą nie tylko> Ciebie dotyczy. Wszyscy fanatycy dostają białej
                              gorączki jak słyszą niewygodne> pytania."

                              **Od poczatku mojego pobytu na forach GW, powtarzam:
                              1./ Naukę Ojca(BOga) oznajmial ludziom tylko Syn(Bóg) Ojca(Boga),
                              NIKT INNY
                              .

                              2./ Zgodnie z Nauka Ojca(Boga), jest Ona nieskończenie racjonalna
                              , i jest to Jedyna Nauka, która jest nieskończnie
                              racjonalna.

                              Zatem, ja mogę pieprzyć "trzypotrzy", ale w Nauce Ojca(Boga)
                              bzdury nie uświadczysz.

                              3./ Jest Ta Nauka zbiorem aksjomatów, czyli wiadomości oczywistych,
                              wręcz namacalnych.

                              Jednym z najprostszych sprawdzianów wiarygodności Jej świadectw
                              , jest odpowiedź na banalnie proste pytanie:
                              Czy dzieje się tak, jak mówią to słowa testowanych przez nas
                              świadectw?


                              Jeżeli tak się dzieje w rzeczywistości, to wówczas możemy
                              wnioskować, że te sprawdzane przez nas świadectwa, są świadectwami
                              Nauki Ojca(Boga), którą oznajmiał Syn(Bóg).

                              A jeżeli tak się nie dzieje, jak np. w przypadku narodzin z
                              dziewicy imieniem Maryja, to oczywistym jest wniosek, że mamy do
                              czynienia z kłamstwem - w tym wypadku z kłamstwem o długim, świńskim
                              ryju, krócej z "kłamstwem ma-ryja".

                              4./ Nauka Ojca(Boga), zawiera wiedzę UNIWERSALNĄ, co m.in.
                              oznacza, że wykluczona jest jakakolwiek pogarda oznajmioną nam w
                              Niej wiedzą.
                              Została nam oznajmiona nie po to, aby jakiś ateistyczny, czy
                              religijny bufon wyszczekiwał ocenne pierdoły
                              , tylko po to, aby
                              Jej przestrzegać.

                              5./ Od zawsze powtarzam, że Nauka Ojca (Boga), zawiera wiedzę
                              świecką, i, jest jedynym wzorcem sprawiedliwej, międzyludzkiej
                              współpracy.


                              Kategorycznie potępia budownictwo sakralne, publiczne oddawnie czci
                              Istotom Boskim, publiczne modły, itp. religijne kretyństwa.

                              Co do mojego pozbawionego kultury sposobu bycia.
                              Ja, się "bardzo adaptuję". A ponadto, nie mam ambicji być
                              guru-szuru-buru, naśladowcą Piotra Skargi, itp, osobą publiczną.

                              To, co wiem, staram się przekazać starannie, i ta staranność,
                              świadczy o moim poziomie intelektualnym - wiem, że niezbyt wysokich
                              lotów.
                              I broń mnie Panie! Abym miał się tu ubierać w szaty mędrca.
                              Doceniam intelekt wielu ludzi na tym forum. Wręcz proszę ich o
                              krytykę, i spotykam się z krytyką mojej osoby, co mi wisi,
                              zamiast KRYTYKI tego, co piszę na temat Nauki Wszechmogącego Ojca.


                              To, co wiem, przekazuje za darmo.

                              Ale quźwa, nie lubię być nikomu dłużny, nie cierpię długów, żadnych.

                              Ps.

                              Nie zarejestrowałem twojego, "niewygodnego pytania".
                              • oby.watel Re: Definicja BOGA 19.08.10, 15:00
                                Twój Bożek wraz ze swoim synem umiłował widocznie najbardziej tych, którzy
                                bluzgają. Więc niech pozostanie Twoim bożkiem. Nie przekona mnie do swoich racji
                                nikt, kto nie potrafi na forum, gdzie przed wysłaniem emocjonalnego postu jest
                                czas na ochłonięcie i pozbycie się wulgaryzmów. I nie umie trzymać się tematu,
                                lecz deliberuje na temat rozmówcy.
                                • dziadek506 Re: Definicja BOGA 19.08.10, 16:34
                                  oby.watel napisał:

                                  > Twój Bożek wraz ze swoim synem umiłował widocznie najbardziej tych, którzy
                                  > bluzgają. Więc niech pozostanie Twoim bożkiem. Nie przekona mnie do swoich racj
                                  > i
                                  > nikt, kto nie potrafi na forum, gdzie przed wysłaniem emocjonalnego postu jest
                                  > czas na ochłonięcie i pozbycie się wulgaryzmów. I nie umie trzymać się tematu,
                                  > lecz deliberuje na temat rozmówcy.
                                  >

                                  Tak tak najbardziej zabiega o tych
                                  którzy żle się mają
                                  • karbat Re: Definicja BOGA 19.08.10, 18:17
                                    dziadek506 napisał:

                                    > Tak tak najbardziej zabiega o tych
                                    > którzy żle się mają

                                    dziadek506 , dobrze mowisz ,
                                    twoj bog , najskuteczniej zabiega o tych co sa -
                                    w celach smierci lub sa chorzy na raka .

                                • nehsa Re: Definicja BOGA 19.08.10, 17:38
                                  oby.watel napisał:
                                  "> Twój Bożek wraz ze swoim synem umiłował widocznie najbardziej
                                  tych, którzy> bluzgają. Więc niech pozostanie Twoim bożkiem. Nie
                                  przekona mnie do swoich racji> nikt, kto nie potrafi na forum, gdzie
                                  przed wysłaniem emocjonalnego postu jest> czas na ochłonięcie i
                                  pozbycie się wulgaryzmów. I nie umie trzymać się tematu,
                                  > lecz deliberuje na temat rozmówcy."

                                  ** Chłopie! oby.watelu!
                                  Toć przecie ci pisałem, ja przekazuję oczywiste treści, o których w
                                  świeckiej, uniwersalnej Nauce Ojca(Boga).
                                  I nie mam najmniejszej ochoty, na przekonywanie forumowych
                                  załganych i bezczelnych kołtunów twojego pokroju. Spadaj stary!
                                  • oby.watel Re: Definicja BOGA 19.08.10, 18:19
                                    Na tym polega załgana świecka, uniwersalna bezczelna Nauka kołtunów Ojca (Bożka)
                                    i Syna?
                                    • nehsa Re: Definicja BOGA 19.08.10, 21:18
                                      Roztropniej byś zrobił, gdybyś forumowy kołtunie wyładował się na
                                      mnie. Bo mi to zwisa. I nawet matołku, nie chce mi się do ciebie
                                      odzywać. Ale ambitny to jesteś, tyle, że chorobliwie.
                                      --
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
                                      • oby.watel Re: Definicja BOGA 19.08.10, 21:27
                                        A dlaczego miałbym się wyładowywać na Tobie? Szanuję Cię, nic mi nie zrobiłeś, a
                                        to, że Twój bożek nie nauczył Cię panować nad emocjami, to nie nowina. Po prostu
                                        nie potrafisz inaczej, bo doskonale wiesz, że to w co wierzysz to - jak kiedys
                                        powiedział Adolf H. - kolos na glinianych nogach. Stąd tak łatwo dochodzi do
                                        "zranienia uczuć" i ataku furii. Dawniej za pomocą Boga dało się wiele wyjaśnić.
                                        Dzisiaj już nie. Tak jest prawda i choćbyś nie wiem jakich inwektyw użył tego
                                        nie zmienisz.
        • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 07:45
          ka_p_pa napisał:
          >
          > Ale Absolut= Bóg

          Mylisz się.
          • krytykantka07 Re: Definicja BOGA 19.08.10, 23:19
            chasyd_666 napisał:

            > ka_p_pa napisał:

            > > Ale Absolut= Bóg

            > Mylisz się.

            Oczywiście, że się myli.
            Bóg to ojciec wszystkich ludzi, który po śmierci zabiera każdego do nieba, a nie
            jakiś tam absolut, o którym Jezus nie wspominał.
            Do tego nie wiemy jak powstał świat, bo tego Jezus nie mówił...
            Wiemy natomiast jak funkcjonuje i co zrobić, aby na ziemi było niebo.
      • oby.watel Re: Definicja BOGA 16.08.10, 23:13
        A czym się ta kontrola przejawia? Na olewaniu miliardów modłów dziennie? Na
        strącaniu samolotów ze sługami bożymi na pokładzie? Spychaniu w przepaść
        autobusów z pielgrzymami?
        • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 07:55
          oby.watel napisał:

          > A czym się ta kontrola przejawia? Na olewaniu miliardów modłów
          dziennie? Na
          > strącaniu samolotów ze sługami bożymi na pokładzie? Spychaniu w
          przepaść
          > autobusów z pielgrzymami?
          >

          Frustracie, jeśli uważasz, że moja definicja jest błędna - to wykaż
          dlaczego !
          • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 11:02
            Właśnie dlatego. Nie stworzył świata, bo świat jest większy niż Ci się wydaje. W
            Biblii o tym nie ma ani słowa. W Biblii w ogóle świat poza kawałkiem Azji i
            Afryki nie istnieje.

            Ale nawet jeśli przyjąć, że "Ktoś" stworzył wszechświat i Ziemię, to jej nie
            kontroluje. Bo po co? Ustanowił zasady i zajął się czymś innym. Tylko ktoś
            wybitnie bezmyślny może sobie wyobrażać, że Istota, która stworzyła coś tak
            olbrzymiego jak Wszechświat, gdzie Ziemia jest mniejsza od atomu piasku na
            pustyni kucnie nad tą drobiną i będzie kontrolować to, co po niej łazi.
            • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 11:08
              oby.watel napisał:

              > Właśnie dlatego. Nie stworzył świata, bo świat jest większy niż Ci
              się wydaje.
              > W
              > Biblii o tym nie ma ani słowa. W Biblii w ogóle świat poza
              kawałkiem Azji i
              > Afryki nie istnieje.

              Bełklot nie na temat...

              >
              > Ale nawet jeśli przyjąć, że "Ktoś" stworzył wszechświat i Ziemię,
              to jej nie
              > kontroluje. Bo po co? Ustanowił zasady i zajął się czymś innym.
              Tylko ktoś
              > wybitnie bezmyślny może sobie wyobrażać, że Istota, która
              stworzyła coś tak
              > olbrzymiego jak Wszechświat, gdzie Ziemia jest mniejsza od atomu
              piasku na
              > pustyni kucnie nad tą drobiną i będzie kontrolować to, co po niej
              łazi.
              >

              Kontrolę wyobrażasz sobie prymitywnie - na swoim poziomie
              intelektualnym, czyli poziomie 10-latka...
              • oby.watel Re: Definicja BOGA 17.08.10, 11:41
                chasyd_666 napisał:

                > Kontrolę wyobrażasz sobie prymitywnie - na swoim poziomie
                > intelektualnym, czyli poziomie 10-latka...

                > Bełklot nie na temat...
                • cracken001 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 17:21
                  jak mozna definiowac cos,co po prostu nie istnieje?
                  • dziadek506 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 17:41

                    cracken001 napisał:

                    > jak mozna definiowac cos,co po prostu nie istnieje?

                    Ciebie też trudno definiować bo nie wiadomo
                    czy istniejesz
                    • cracken001 Re: Definicja BOGA 17.08.10, 22:37
                      dziadek506 napisał:

                      >
                      > cracken001 napisał:
                      >
                      > > jak mozna definiowac cos,co po prostu nie istnieje?
                      >
                      > Ciebie też trudno definiować bo nie wiadomo
                      > czy istniejesz

                      Gdybym cie spotkal face to face,przekonalbys sie dobitnie,ze MOJE istnienie
                      jest jak najbardziej realne i w twoim przypadku bolesne
                      • dziadek506 Re: Definicja BOGA 18.08.10, 18:09
                        cracken 001 twoje spotkanie z Bogiem
                        może być bolesne ; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów ;
                        jeśli się nie nawrócisz .
                        • krytykantka07 Re: Definicja BOGA 19.08.10, 23:14
                          dziadek506 napisał:

                          > cracken 001 twoje spotkanie z Bogiem > może być bolesne ; tam będzie płacz i
                          zgrzytanie zębów ;> jeśli się nie nawrócisz .

                          Spotkanie z Bogiem bolesne nie będzie bo On jest kochającym ojcem.
                          A nawracać się wcale nie trzeba, aby uniknąć płaczu i zgrzytania zębów, bo sam
                          Jezus powiedział, że Bóg tak samo kocha wszystkie swoje dzieci bez względu na
                          ich zasługi...
                          • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 15:44
                            krytykantka07 napisała:

                            > dziadek506 napisał:
                            >
                            > > cracken 001 twoje spotkanie z Bogiem > może być bolesne ; tam będzie
                            > płacz i
                            > zgrzytanie zębów ;> jeśli się nie nawrócisz .
                            >
                            > Spotkanie z Bogiem bolesne nie będzie bo On jest kochającym ojcem.
                            > A nawracać się wcale nie trzeba, aby uniknąć płaczu i zgrzytania zębów, bo sam
                            > Jezus powiedział, że Bóg tak samo kocha wszystkie swoje dzieci bez względu na
                            > ich zasługi...
                            >

                            Kocha to nie znaczy że nie jest sprawiedliwym
                            Jezus wiele razy mówił o płaczu i zgrzytaniu zębów
                            • oby.watel Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:00
                              dziadek506 napisał:

                              > Kocha to nie znaczy że nie jest sprawiedliwym
                              > Jezus wiele razy mówił o płaczu i zgrzytaniu zębów

                              Na tym polega sprawiedliwość? Na płaczu i zgrzytaniu zębów? Jesteś pewny?
                              • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:50

                                oby.watel napisał:

                                > dziadek506 napisał:
                                >
                                > > Kocha to nie znaczy że nie jest sprawiedliwym
                                > > Jezus wiele razy mówił o płaczu i zgrzytaniu zębów
                                >
                                > Na tym polega sprawiedliwość? Na płaczu i zgrzytaniu zębów? Jesteś pewny?
                                >

                                Tak jestem pewny
                                A ty nie wiesz nie czytałeś bibli no co ty
                            • krytykantka07 Re: Definicja BOGA 21.08.10, 17:53
                              dziadek506 napisał:

                              > Kocha to nie znaczy że nie jest sprawiedliwym

                              Skoro się upierasz co do sprawiedliwości Bożej, a nie do miłości to wyjaśnię Ci ;).
                              Kocha to znaczy, że jest sprawiedliwy, ale inaczej niż myślisz.
                              Otóż, aby być sprawiedliwym, Bóg oddziela przyczyny od skutków i tak: nie może
                              potępić kogoś, kto coś ukradł z głodu tylko potępi kogoś, kto do tego głodu go
                              doprowadził.
                              Czyli kogo wtedy potępi?
                              Ano tego, kto nawet się nie spodziewał, że robił źle i to on do nieszczęścia
                              doprowadził.
                              Sprawiedliwość, przyjacielu to mocno skomplikowana sprawa...
                              Ale pociesz się, Bóg kocha wszystkich tak samo.
                              Dlatego w żaden sposób sprawiedliwy nie będzie...
                              Musiałby wtedy przywódców religijnych i państwowych posłać do piekła.
                              Ale tylko ich.
                              A Bóg nawet ich do piekła nie pośle.
                              Hitler i Stalin są też w niebie...

                              > Jezus wiele razy mówił o płaczu i zgrzytaniu zębów

                              To słowa włożono w usta Jezusa.
                              Jezus mówił o Bogu jako o kochającym ojcu, ale wtedy przedstawiciele tego Boga
                              nie mieliby władzy...
                              • dziadek506 Re: Definicja BOGA 21.08.10, 19:13
                                krytykantka 07
                                Czy twoim zdaniem piekło nie istnieje ?
                                a jeśli istnieje to dla kogo jest przeznaczone.
                                • krytykantka07 Re: Definicja BOGA 21.08.10, 20:06
                                  dziadek506 napisał:

                                  > krytykantka 07
                                  > Czy twoim zdaniem piekło nie istnieje ?

                                  To już było tłumaczone ;).
                                  Piekło nie istnieje bo byłoby dowodem braku miłości i wszechmocy Boga.

                                  > a jeśli istnieje to dla kogo jest przeznaczone.

                                  A gdyby istniało to byłoby przeznaczone ( i to też wyjaśniłam nieco powyżej )
                                  dla wielkich tego świata...
                                  Bo to od nich zależy egzystencja tych maluczkich...
                                  Czyli dla różnej maści oszołomów i manipulatorów w czasie pokoju!
                                  A w czasie wojny - przywódców religijnych i pozostałych, dla których
                                  zmanipulowani przez nich ludzie są tylko mięsem armatnim...
                                  Natomiast niebo byłoby dla tych, co oddali zdrowie lub życie za cudze poglądy.
                                  Zatem trzeba byłoby wynieść na ołtarze niemal wszystkich i później zabrać ich do
                                  nieba ;).
      • jeanie_mccake Re: Definicja BOGA 24.08.10, 00:42
        chasyd_666 napisał:

        > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.

        Czyli postać ze starożytnej mitologii, która gdyby istniała byłaby
        winna wszystkiego złego. Najgorszy z bogów. Wojny, głód, choroby,
        ból i biedę widzi a odpowiada albo obojętnością albo kolejnymi
        wojnami, bólem itd.
        Fikcyjny stwórca komarów, zabójczych wirusów i ohydnych pasożytów
        wszelkiego rodzaju. Oraz ładnych kwiatów, więc przesądni by mu
        reszty wybaczyli. A każda wojna kiedyś się kończy, więc chwała mu i
        za to.
        Na szczęście za niedługo skończy się tak samo, jak inni zapomniani
        już bogowie w muzeach i książkach.
        • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 25.08.10, 17:24
          jeanie_mccake napisała:

          > Czyli postać ze starożytnej mitologii,

          Która postać ?? :)

          która gdyby istniała byłaby
          > winna wszystkiego złego.

          Dlaczego ??...
          • strikemaster Re: Definicja BOGA 25.08.10, 20:30
            Stworzyłświat wraz z całym dobrodziejstwem i złodeziejstwem inwentarza, dlatego. Co więcej, Twoja definicja oznacza pełny determinizm. Nie możesz więc czepiać się mnie, że występuję przeciw klerykalizacji, udowadniam nieistnienie Boga albo za to, że chodzę w kiltach po Polsce, bo Bóg tak to stworzył i kazał mi to wszystko robić. Nie jesteś też uprawniony do krytykowania działań rządu (jakiegokolwiek), albo np. mordu katyńskiego, Bóg tak chciał. Nie chcesz sie chyba przeciwstawiać woli Boga (tym bardziej, że nie możesz, bo Ciebie Bóg też zaplanował).
            • nehsa Re: Definicja BOGA 25.08.10, 21:23
              strikemaster!
              Ciemnota religijnych, od ciemnoty ateistów rożni się istotnie, ale
              jest przejawem ciemnoty tak jednych, jak i drugich.

              Ja, już tu wyjaśniałem, że wszechmogącym=wszechmocnym, Ojciec(Bóg)
              WOLNOŚĆ
              , jest dlatego, że zawsze zgodnie z Jego wolą,
              którą jest miłość
              , czyni wszystko Syn(Bóg)ŚWIATŁOŚĆ,
              Który jest Sprawcą wszystkich spraw swego Ojca
              , czyli jest
              Stwórcą, Panem Wszystkich Ludzi, i Sędzia sprawiedliwym w naszym
              życiu doczesnym.


              Ojciec(Bóg), miłuje swego JEDYNEGO SYNA ŚWIATŁOŚĆ, i umiłował
              ŚWIAT
              , czyli umiłował Dzieło Stworzenia, Którego Projektantem
              i Wykonawcą jest Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ
              .

              I Stwórcy, czyli Synowi Ojca, nikt nie może zarzucić, ani grzechu,
              ani zła. A o Ojcu(Bogu), lepiej mówmy z szacunkiem, cicho, i nie
              rozważajmy kretyńskich poglądów.

              Cała ludzka nauka, nie potrafi w Dziele Stworzenia dostrzedz
              jakiejkolwiek wady, jakiegokolwiek zła, a nawet najdrobniejszego
              błędu
              , a ty strikemaster, zarzucasz z zimną krwią
              Wszechmogącemu Ojcu(Bogu) czynienie zła.

              No to podaj dowód, czynienia tego zła, przez Stwórcę.

              ZŁO, jest czynem materialnym, jest zawsze wtórne, a nie pierwotne, i
              jest zawsze przeszłością, która się już stała.

              I jedyną istotą, która je czyni, jest człowiek.
            • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:51
              strikemaster napisał:

              > Twoja definicja oznacza pełny determinizm.

              Mylisz się.

              Nie jesteś też uprawniony do krytykowania działań rządu (jakiego
              > kolwiek), albo np. mordu katyńskiego, Bóg tak chciał

              Brednie, brednie...
              • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:38
                > Mylisz się.
                > Brednie, brednie...
                To nie są odpowiedzi,.
                • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 21:51
                  strikemaster napisał:

                  > > Mylisz się.
                  > > Brednie, brednie...
                  > To nie są odpowiedzi,.

                  Podeprzyj swoje brednie sensownym argumentem, to się do niego odniosę
      • strikemaster Re: Definicja BOGA 25.08.10, 20:25
        > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.

        Czyli jesteśmy zdeterminowani?
        • karbat Re: Definicja BOGA 25.08.10, 20:45
          strikemaster napisał:

          > > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.

          > Czyli jesteśmy zdeterminowani?

          ;)
          wiercy , katoliki glupieja w zaleznosci od okolicznosci .
          raz sa , innym razem nie sa , determinowani .

          narobily im wielebne cwaniaki wode z mozgu ...
          wiec sie placza w swej wierze jak male dzieci we mgle .
          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:47
            karbat napisał:

            > ;)
            > wiercy , katoliki glupieja w zaleznosci od okolicznosci .
            > raz sa , innym razem nie sa , determinowani .
            >
            > narobily im wielebne cwaniaki wode z mozgu ...
            > wiec sie placza w swej wierze jak male dzieci we mgle .

            Bełkot ateistycznego idioty...
            • strikemaster Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:51
              Nie, konkretny zarzut, do którego najwyraźniej nie potrafisz się odnieść.
        • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:45
          strikemaster napisał:

          > > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.
          >
          > Czyli jesteśmy zdeterminowani?

          Błędnie sądzisz,że z tej definicji wynika determinizm...
          • strikemaster Re: Definicja BOGA 26.08.10, 23:09
            Dlaczego? Jeżeli stworzył i kontroluje wszystkie zmienne, to nie mamy na nic wpływu.
            • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 27.08.10, 12:52
              Ktoś ,kto choć leżał koło rozumu, wie, że kontrola nie oznacza
              sterowania...
              Jeśli wg Ciebie kontrola nad dzieckiem oznacza sterowanie każdym
              jego ruchem - to współczuję twoim dzieciom... :)
              • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:39
                > Ktoś ,kto choć leżał koło rozumu, wie, że kontrola nie oznacza
                > sterowania...

                A co oznacza, leżący-koło-rozumu?
                • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 21:52
                  > A co oznacza, leżący-koło-rozumu?

                  A co oznacza, leżący-koło-kultury ? :)
        • karbat Re: Definicja BOGA 13.09.10, 15:24
          strikemaster napisał:
          > > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.

          > Czyli jesteśmy zdeterminowani?

          ;) inteligentnie wychwyciles ...

          katoliki sa zedterminowane ... raz maja wolna wole ,
          innym razem raz sa calkowicie uzaleznione od swojego boga .
          Pieprza w zaleznosci od okolicznosci , jak im pasuje .

          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 13.09.10, 20:40
            karbat napisał:

            > strikemaster napisał:
            > > > Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.
            >
            > > Czyli jesteśmy zdeterminowani?
            >
            > ;) inteligentnie wychwyciles ...
            >

            Następny "inteligentny" atołek ... :)
            Czy kontrolujesz swoje dzieci ? :)
            • strikemaster Re: Definicja BOGA 19.09.10, 21:05
              > Czy kontrolujesz swoje dzieci ? :)

              Nie jestem absolutem.
    • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 19.08.10, 23:33
      A definicji jak nie było, tak nie ma. Jeśli bóg nie równa się absolut, co
      czytam z pewnym zdziwieniem, to sytuacja komplikuje się o potrzebę zdefiniowania
      pojęcia absolut. Że się czepiam? Trochę tak, ale taka definicja ułatwiła
      by, a nawet w ogóle umożliwiła jakiekolwiek dyskusje na temat boga.
      • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 15:51
        ka_p_pa napisał:

        > A definicji jak nie było, tak nie ma. Jeśli bóg nie równa się absolut, c
        > o
        > czytam z pewnym zdziwieniem, to sytuacja komplikuje się o potrzebę zdefiniowani
        > a
        > pojęcia absolut. Że się czepiam? Trochę tak, ale taka definicja ułatwiła
        > by, a nawet w ogóle umożliwiła jakiekolwiek dyskusje na temat boga.

        Bóg jest nieogarniony przez człowieka aby
        podać Jego definicje
        Dla każdego człowieka Bóg jest kim innym
        A kim jest Bóg dla ciebie osobiście
        • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:10
          > A kim jest Bóg dla ciebie osobiście

          Dal mnie? Żartujesz. Nie mam żadnych relacji z jakimkolwiek bogiem


          > Bóg jest nieogarniony przez człowieka aby
          > podać Jego definicje
          > Dla każdego człowieka Bóg jest kim innym

          Jeśli dla każdego człowieka jest kim innym, to nieco komplikuje sprawę.
          Ja nie pytałem o rozliczne mutacje proroków, obecnych też i na tym forum. Pytałem o definicję boga katolickiego, bo tylko taka ma dla mnie z racji współzależności terytorialnych jakieś znaczenie.
          Czy teologia nie dorobiła się jakiejś oficjalnej wykładni? Nie zamierzam też dyskutować na temat tej definicji, ale wyłącznie ją poznać. A tak z ciekawości.
          • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:46
            ka_p_pa napisał:

            > > A kim jest Bóg dla ciebie osobiście
            >
            > Dal mnie? Żartujesz. Nie mam żadnych relacji z jakimkolwiek bogiem
            >
            >
            > > Bóg jest nieogarniony przez człowieka aby
            > > podać Jego definicje
            > > Dla każdego człowieka Bóg jest kim innym
            >
            > Jeśli dla każdego człowieka jest kim innym, to nieco komplikuje sprawę.
            > Ja nie pytałem o rozliczne mutacje proroków, obecnych też i na tym forum. Pyta
            > łem o definicję boga katolickiego, bo tylko taka ma dla mnie z racji współzależ
            > ności terytorialnych jakieś znaczenie.
            > Czy teologia nie dorobiła się jakiejś oficjalnej wykładni? Nie zamierzam też dy
            > skutować na temat tej definicji, ale wyłącznie ją poznać. A tak z ciekawości.

            Jeżeli nie masz żadnych relacji z bogiem
            to nie interesuj się definicją
          • dritte_dame Re: Definicja BOGA 25.08.10, 19:36
            ka_p_pa napisał:

            > Pyta
            > łem o definicję boga katolickiego, bo tylko taka ma dla mnie z racji współzależ
            > ności terytorialnych jakieś znaczenie.
            > Czy teologia nie dorobiła się jakiejś oficjalnej wykładni?

            Dorobiła się takiej :)

            Ale pytać o nią wyznawców daremno.
            Oni poza "Bóg jest" nie wychodzą.
            • dziadek506 Re: Definicja BOGA 25.08.10, 20:02
              dritte_dame napisała:

              >
              >
              >
              > >

              > >
              >

              >
              >
              > Ale pytać o nią wyznawców daremno.
              > Oni poza "Bóg jest" nie wychodzą.
              >
              > Marny człowieku ty chcesz swego stwórcę zdefinjować
              • karbat Re: Definicja BOGA 25.08.10, 20:21
                Odpowiadasz na:
                dziadek506 napisał:

                > > Marny człowieku ty chcesz swego stwórcę zdefinjować

                zagorzaly wierco , mowisz o swym stworcy .... o czym ty mowisz ...
            • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 27.08.10, 12:37
              dritte_dame napisała:

              >
              > Ale pytać o nią wyznawców daremno.
              > Oni poza "Bóg jest" nie wychodzą.

              Próbowano Ci co-nieco wyjaśnić, ale niewiele (nic ?) zrozumiałaś... :
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,115327839,115538725,Stare_bledy_starej_damy_.html?wv.x=2
          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:59
            ka_p_pa napisał:

            Pyta
            > łem o definicję boga katolickiego,

            No widzisz - nawet pytania nie umiesz porządnie sformułować ... :)
        • karbat Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:17
          dziadek506 napisał:
          > Bóg jest nieogarniony przez człowieka aby
          > podać Jego definicje

          jesli bog jest jak piszesz nie do ogarnienia przez czlowieka ...
          by byc uczciwym -to nie pieprz o nim ,gdyz nie wiesz o czym mowisz ;)

          > Dla każdego człowieka Bóg jest kim innym

          katoliki sami sobie tworza swego bozka ...
          na miare swojej wyobrazni ,ilu katolikow tylu bozkow .... :o .

          > A kim jest Bóg dla ciebie osobiście

          srodkiem ,narzedziem do trzepania kasy przez wielebnych cwaniakow
          na swym stadzie owiec i baranow , dla niepoznaki nazywanych
          katolikami .


          • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:34
            karbat.pytałem kim jest Bóg osobiście dla ciebie
            a nie dla wielebnych
            • karbat Re: Definicja BOGA 20.08.10, 20:45
              dziadek506 napisał:

              > karbat.pytałem kim jest Bóg osobiście dla ciebie
              > a nie dla wielebnych

              do dzis nie swierdzono zadnych czesci wspolnych ,
              materialnej rzeczywistosci - ze swiatem niematerialnym .

              jak cos takiego zauwazys, ktos przytomny na umysle cos takiego
              jednoznacznie , WERYFIKOWALNIE stwierdzi , - daj mi znac dziadek506
              • dziadek506 Re: Definicja BOGA 20.08.10, 21:16
                karbat napisał:

                > dziadek506 napisał:
                >
                > > karbat.pytałem kim jest Bóg osobiście dla ciebie
                > > a nie dla wielebnych
                >
                > do dzis nie swierdzono zadnych czesci wspolnych ,
                > materialnej rzeczywistosci - ze swiatem niematerialnym .
                >
                > jak cos takiego zauwazys, ktos przytomny na umysle cos takiego
                > jednoznacznie , WERYFIKOWALNIE stwierdzi , - daj mi znac dziadek506

                Uparty jesteś
                • oby.watel Re: Definicja BOGA 21.08.10, 11:49
                  A Ty wierzysz w Boga i boisz się Go, czy bardziej boisz się pomyśleć, że Go nie
                  ma? A zastanawiałeś się dlaczego Ty musisz płacić sługom Jego, bo On -
                  nieograniczony, wszechmogący - tego nie robi? Czy to nie jest dowód nawet nie na
                  to, że nie istnieje, ale że do kontaktów z Nim nie trzeba ani sług, ani
                  specjalnych budynków?

                  Nie przyszło Ci do głowy, że zamiast płacić oszustom, którzy kłamią, że służą
                  Bogu, pomóc komuś naprawdę potrzebującemu? Że to będzie najlepszą modlitwą? Komu
                  ostatnio pomogłeś?
                  • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 14:25
                    k_p_pa m.in. napisał:
                    "> A kim jest Bóg dla ciebie osobiście

                    Dal mnie? Żartujesz. Nie mam żadnych relacji z jakimkolwiek bogiem "

                    **Kłamiesz chłopie w żywe oczy, poprostu bezwstydnie.
                    Chyba, że zwierzęta piszą, a ja o tym jeszcze nie wiem.
                    • oby.watel Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 15:10
                      nehsa napisał: > **Kłamiesz chłopie w żywe oczy, poprostu bezwstydnie.
                      > Chyba, że zwierzęta piszą, a ja o tym jeszcze nie wiem.

                      Ale jesteś świadectwem.
                      • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 18:53
                        oby.watel napisał:

                        > nehsa napisał: > **Kłamiesz chłopie w żywe oczy, poprostu
                        bezwstydnie.

                        > > Chyba, że zwierzęta piszą, a ja o tym jeszcze nie wiem.
                        >
                        > Ale jesteś świadectwem.

                        **Ja na szczęście tak, a ty na moje szczęście, nie.
                        • oby.watel Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 21:59
                          Tak podejrzewałem. Jesteś świadectwem, że zwierzęta piszą i to przyznałeś. Czy
                          byłbyś tak miły i nie komentował moich postów?
                          • dziadek506 Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 22:51

                            oby.watel napisał:

                            > Tak podejrzewałem. Jesteś świadectwem, że zwierzęta piszą i to przyznałeś. Czy
                            > byłbyś tak miły i nie komentował moich postów?
                            >

                            Głupie te twoje podejrzenia,ty sam nie wiesz o czym napisałeś
                            • oby.watel Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 21.08.10, 23:02
                              Rozumiem, ze Ci jest po drodze z dyskutantem, który o kimś pisze np. tak:

                              > **Kłamiesz chłopie w żywe oczy, poprostu bezwstydnie.
                              > Chyba, że zwierzęta piszą, a ja o tym jeszcze nie wiem.

                              Stanąłeś po właściwej stronie. Bóg na pewno się cieszy.
                              • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 08:32
                                oby.watelu!
                                I za co, ty mnie chłopie chcesz potępiać?
                                Jak zerknąć w twoje netowe dokonania, awizowane sygnaturką, to
                                wydajesz się być niegłupi facet.
                                Człowieku! Jak ja bym ci przekopiował, co tu o mnie pisano, to by ci
                                buty z gaciami opadły. Ale mnie to wisi.

                                Największych adwersarzy szanuję za to, co sensownego napisali, i
                                co z tych sensownych wpisów było użyteczne dla mnie
                                .

                                A ich opinię, o mnie? Nie obchodzą mnie, być może jutro umrę.

                                Chłopie, na forum liczy się, czy się do ciebie ktoś odezwie, czy nie
                                odezwie. Informowałem o tym dawno.

                                Ty, jesteś troche małostkowy, i ta ambicja, czyżbyś był starszy ode
                                mnie? Masz więcej niż siedemdziesiąt? Ile więcej?
                                • oby.watel Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 11:14
                                  Ależ mnie właśnie o to chodzi, by nie pisać o Tobie, o mnie, tylko o temacie.
                                  Dlatego reaguję. A jeśli chodzi o Ciebie - Twoje ataki personalne są po prostu
                                  zgrzytem w zestawieniu z pozostałymi wypowiedziami. Nie uważasz, że niegodne
                                  jest najpierw rozmówcę przekonywać do swoich racji, a potem na niego napaść w
                                  niewybredny sposób? Nie uważasz, że to kompromituje i przekaz i przekazującego?
                                  Powiedz szczerze - podpisałbyś się na przykład pod taka deklaracja niewiary:

                                  > Teraz już się nie dziwię, że we łbie masz kloakę zamiast mózgu,
                                  > skoro żyjesz w tak prymitywny, wręcz lumpiarski sposób ........
                                  > nie wierzę jednak, że ostał się w twojej melinie jakiś inwentarz
                                  > - nawet jeśli kiedyś był
                                  > ....

                                  Przemawiając tak w imieniu Boga potrójnie pojedynczego można dowieść wyższości
                                  wiary w Niego nad niewiarą? Miłosierdzia? Wybaczania win? Kultury? Chcesz równać
                                  do parafian?

                                  Wybacz mentorski ton, ale dziś niedziela. Więc nie należy dzielić.
                                  • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 11:54
                                    Ja, pochopnie, zakwalifikowałem Ciebie do grupy siermiężnych
                                    nieboraków, którzy będąc przekonani o swojej intelektualnej
                                    przewadze nad pozostałymi forumowiczami, zakładają na forach wątki,
                                    wzorując się na sposobie pytania podchwytliwego.

                                    Nie dość, że taki wątły wątkowicz nie wie, albo wie błędnie, to
                                    jeszcze chce tego swojego wiedzośmiecia przekazać pozostałym
                                    wspaniałomyślnie
                                    , przy czym pozostali, mają tego śmiecia
                                    przyjąć w pokorze i z wdzięcznością.


                                    Tak postępują np. kapłani religii, a na forum, m.in.
                                    naiwniutkie biedactwo religijnie zaangażowane, czyli oszołomek.

                                    Dlatego tak prostacko zareagowałem, na Twoje subtelnie złośliwo-
                                    dowcipne wpisy. Niestety, również pozbawione racji.

                                    A ponadto. Jest Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów. OJCIEC-WOLNOŚĆ,
                                    i SYN OJCA - ŚWIATŁOŚĆ.

                                    Definicje Imion, podałem.
                                    • oby.watel Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 12:20
                                      Ja nigdy nie twierdziłem, że jestem nieomylny, idealny i że mam zawsze rację. Bo
                                      gdybym był i miał, to byłbym niemal Bogiem, a na pewno nie zniżałbym się do
                                      polemiki ze śmiertelnikami...

                                      Cieszę się, że poniekąd przyznajesz, ze nie da się rozmawiać o Ojcu-Wolności i
                                      Synu-Światłości językiem rynsztoka, menela i chama.
                                      • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 15:34
                                        oby.watel napisał:
                                        "> Ja nigdy nie twierdziłem, że jestem nieomylny, idealny i że mam
                                        zawsze rację. Bo gdybym był i miał, to byłbym niemal Bogiem, a na
                                        pewno nie zniżałbym się do polemiki ze śmiertelnikami...

                                        > Cieszę się, że poniekąd przyznajesz, ze nie da się rozmawiać o
                                        Ojcu-Wolności i Synu-Światłości językiem rynsztoka, menela i chama."

                                        **Ja, nikogo z nikąd nie wyganiam, mam na myśli obiekty sakralne i
                                        religie, i nikogo nie nakłaniam, aby się gdzieś tam zapisał, bądź
                                        przyszedł.

                                        Staram się, jak mogę, jak potrafię, zachęcić ludzi do
                                        krytycznego potraktowania przede wszystkim tego, co ja piszę
                                        .
                                        A wnioski, są ich własnością.

                                        Jesteś jedną z nielicznych osób, było takich osób, mniej niż pięć,
                                        które na tym forum, napisały Imię Wszechmogącego Ojca, czyli
                                        WOLNOŚĆ, i Imię Syna Ojca, czyli ŚWIATŁOŚĆ
                                        , zgodnie z Nauką Ojca
                                        (Boga), zatem zgodnie ze stanem faktycznym.
                                • krytykantka07 Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 22.08.10, 12:40
                                  nehsa napisał:

                                  > Chłopie, na forum liczy się, czy się do ciebie ktoś odezwie, czy nie >
                                  odezwie. Informowałem o tym dawno.

                                  Ależ informowałeś dawno o tym, że do współpracy wcale nie trzeba dowodów
                                  namacalnych współpracy.
                                  Na forum nie liczy się czy ktoś się odezwie, ale ile zrozumie.
                                  To, że się odzywa mówiąc o tym co wie, a nie rozumiejąc co mówi i co z tego
                                  wynika o niczym nie świadczy...
                                  Bo na forum przekonywanie ludzi, którzy się ze sobą nie zgadzają tak jak w realu
                                  nie ma sensu jeśli konflikt myli się komuś z nieporozumieniem.
                                  To nieporozumienie się wyjaśnia, a konflikty ( do tego motywów mieszanych )
                                  rozwiązuje się inną drogą czyli wychodząc od sposobu myślenia rozmówcy.
                                  Ale wtedy dyskusje są krótkie i do tego raz tak potraktowany człowiek rzadko
                                  kiedy się odezwie ;).
                                  • nehsa Re: Definicja BOGA - k_p_pa kłamie. 24.08.10, 07:10
                                    krytykantka07 napisała:
                                    "> nehsa napisał:
                                    >
                                    > > Chłopie, na forum liczy się, czy się do ciebie ktoś odezwie, czy
                                    nie >odezwie. Informowałem o tym dawno.
                                    >
                                    > Ależ informowałeś dawno o tym, że do współpracy wcale nie trzeba
                                    dowodów> namacalnych współpracy.
                                    > Na forum nie liczy się czy ktoś się odezwie, ale ile zrozumie.
                                    > To, że się odzywa mówiąc o tym co wie, a nie rozumiejąc co mówi i
                                    co z tego> wynika o niczym nie świadczy...
                                    > Bo na forum przekonywanie ludzi, którzy się ze sobą nie zgadzają
                                    tak jak w realu nie ma sensu jeśli konflikt myli się komuś z
                                    nieporozumieniem.
                                    > To nieporozumienie się wyjaśnia, a konflikty ( do tego motywów
                                    mieszanych) rozwiązuje się inną drogą czyli wychodząc od sposobu
                                    myślenia rozmówcy.
                                    > Ale wtedy dyskusje są krótkie i do tego raz tak potraktowany
                                    człowiek rzadko kiedy się odezwie ;)."

                                    **Rozmowa ma wówczas sens, kiedy partnerzy szanują FAKTY, i
                                    szanują racjonalne argumenty
                                    .

                                    Siebie nie muszą, chociaż bezzasadnie, nie powinni się
                                    obrzucać inwektywami.

                                    Ty, wbrew Nauce Wszechmogącego Ojca, i wbrew logice, czynisz
                                    irracjonalne założenia, począwszy od tezy, że Ojciec(Bóg) miłuje
                                    wszystkich ludzi, a skończywszy na tezie, że Jezus był postacią
                                    historyczną.
                  • dziadek506 Re: Definicja BOGA 21.08.10, 19:21
                    oby.watel napisał:

                    > A Ty wierzysz w Boga i boisz się Go, czy bardziej boisz się pomyśleć, że Go nie
                    > ma? A zastanawiałeś się dlaczego Ty musisz płacić sługom Jego, bo On -
                    > nieograniczony, wszechmogący - tego nie robi? Czy to nie jest dowód nawet nie n
                    > a
                    > to, że nie istnieje, ale że do kontaktów z Nim nie trzeba ani sług, ani
                    > specjalnych budynków?
                    >
                    > Nie przyszło Ci do głowy, że zamiast płacić oszustom, którzy kłamią, że służą
                    > Bogu, pomóc komuś naprawdę potrzebującemu? Że to będzie najlepszą modlitwą? Kom
                    > u
                    > ostatnio pomogłeś?
                    >

                    Boga nie należy się bać tylko Go kochać.
                    A kochać Boga można tylko kochając drugiego człowieka.
                    a tak prywatnie to nie głupi jest ten twój post
      • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 23.08.10, 22:56
        ka_p_pa napisał:

        > A definicji jak nie było, tak nie ma.

        Czy kiep_pa to dziecko specjalnej troski, że nie rozumie prostego
        zdania ?...
        Autor: chasyd_666 16.08.10, 22:59
        ka_p_pa napisał:

        > Co to lub kto to jest BÓG?

        Absolut, który stworzył nasz świat i ma nad nim kontrolę.


        Jeśli bóg nie równa się absolut,

        j.w. Czy kwadrat = prostokąt ? :)


        zdefiniowani
        > a
        > pojęcia absolut.

        Zajrzyj do słownika , nieuku...
        • ka_p_pa Re: Definicja BOGA 23.08.10, 23:28
          > Jeśli bóg nie równa się absolut,
          >
          > j.w. Czy kwadrat = prostokąt ? :)
          >
          >
          > zdefiniowani
          > > a
          > > pojęcia absolut.
          >
          > Zajrzyj do słownika , nieuku...

          Zdefiniuj pojęcie absolutu i różnie między pojęciem absolut a pojęciem bóg. O
          kontrolę nad nami z litości nie zapytam, bo to cię miligramie przerasta.
          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 25.08.10, 17:10
            > > Zajrzyj do słownika , nieuku...
            >
            > Zdefiniuj pojęcie absolutu

            Powtórzę:
            Zajrzyj do słownika , nieuku...


            > różnie między pojęciem absolut a pojęciem bóg.

            3. raz nie będę pisał. Zapytaj rodziców, skoro nie rozumiesz...


            --
            Ateizm ogłupia
            • pan666 Re: Definicja BOGA 25.08.10, 17:23

              definicja?-kazdy ma swoja ...

              wierze ze malenkiego NIC powstalo COS
              to cos to energia
              chce wierzyc iz jest to energia inteligentna
              lecz nieprzypisuje tej energi zadnych cech boskosci

              w gruncie rzeczy jestesmy energia
              ".. uczen do Sidharty ,mistrzu czym jest swiat?i czym jest zycie?
              Bhudda - zycie jest snem,swiat jest zludzeniem"
              • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 13:28
                pan666 napisał:

                > ".. uczen do Sidharty ,mistrzu czym jest swiat?i czym jest
                zycie?
                > Bhudda - zycie jest snem,swiat jest zludzeniem"


                Świat materialny nie jest samoistnym bytem, jest tylko przejawem
                Bytu pozamaterialnego.
            • strikemaster Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:54
              > Powtórzę:
              > Zajrzyj do słownika , nieuku...

              Nie musisz powtarzać, i tak widać, że obok kultury nawet nie leżałeś.
              A teraz podaj swoją definicję, bo nie mogę wykluczyć, że się od słownikowej różni.
              BTW stwierdzenie, że Bóg jest Absolutem nie definiuje pojęcia Boga.
              • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 27.08.10, 12:46
                strikemaster napisał:

                > > Powtórzę:
                > > Zajrzyj do słownika , nieuku...
                >
                > Nie musisz powtarzać, i tak widać, że obok kultury nawet nie
                leżałeś.

                Ty niestety nie leżałeś koło rozumu...

                > A teraz podaj swoją definicję, bo nie mogę wykluczyć, że się od
                słownikowej róż
                > ni.

                Najpierw zapoznaj się ze słownikową - potem porozmawiamy...

                > BTW stwierdzenie, że Bóg jest Absolutem nie definiuje pojęcia Boga.

                Na Brodę Geremka ! Ile razy muszę podawać tę samą definicję, żebyś
                zrozumiał ?!...
                • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 13:22
                  > Najpierw zapoznaj się ze słownikową - potem porozmawiamy...
                  >

                  skoro nie masz w domu słownika,to pożycz od sąsiada... :)
                  • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:42
                    > skoro nie masz w domu słownika,to pożycz od sąsiada... :)

                    Tak jak Ty pożyczyłeś definicję Boga? Mógłbyś się przeprowadzic do mądrzejszej dzielnicy. :)
                    • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 22:02
                      strikemaster napisał:

                      > > skoro nie masz w domu słownika,to pożycz od sąsiada... :)
                      >
                      > Tak jak Ty pożyczyłeś definicję Boga?

                      Nie.

                      Mógłbyś się przeprowadzic do mądrzejszej
                      > dzielnicy. :)

                      Tam gdzie nie odróżniają kontroli od sterowania (czyli do twojej
                      ) ?... :))
                      • strikemaster Re: Definicja BOGA 19.09.10, 21:06
                        > Tam gdzie nie odróżniają kontroli od sterowania (czyli do twojej
                        >
                        ) ?... :))

                        Wiesz, do czego w maszynach służy panel kontrolny? Do sterowania właśnie. :)
                • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:41
                  > Ty niestety nie leżałeś koło rozumu...

                  Leżałem, mam mądrą kobietę. :)

                  > Najpierw zapoznaj się ze słownikową - potem porozmawiamy...

                  Domyślałem się, ze nie porozmawiamy, bo nie masz argumentów.

                  > Na Brodę Geremka ! Ile razy muszę podawać tę samą definicję, żebyś
                  > zrozumiał ?!...

                  Wystarczy raz.
                  • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 22:04
                    strikemaster napisał:

                    > Domyślałem się, ze nie porozmawiamy, bo nie masz argumentów.

                    Argumentów na co ??!...

                    >
                    > > Na Brodę Geremka ! Ile razy muszę podawać tę samą definicję,
                    żebyś
                    > > zrozumiał ?!...
                    >
                    > Wystarczy raz.

                    Podałem 2 razy, więc o co chodzi ?... :)
                    • strikemaster Re: Definicja BOGA 19.09.10, 21:07
                      To, co podałeś nie jest definicją.
            • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 13:25
              chasyd_666 napisał:

              > Powtórzę:
              > Zajrzyj do słownika , nieuku...
              >

              Kiep,nie masz w domu słownika ?... :)
              • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:43
                Za to Ty masz, w dobrym stanie, nieużywany. :)
                • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 21:58
                  strikemaster napisał:

                  > Za to Ty masz, w dobrym stanie, nieużywany. :)

                  Widziałeś ?... :P
    • jeanie_mccake Re: Definicja BOGA 24.08.10, 00:57
      Bóg istnieje bo jest doskonały, a nieistnienie byłaby taka drobna
      niedoskonałość. Więc istnieje.
      Tą samą logiką, wilkołaki istnieją bo potrafią się przekształcić w
      wilka. Taka jest przecież definicja wilkołaka, a gdyby nie istniały
      to nie mogłyby się w nic przekształcić. Więc istnieją.
      Na semantyce czy logice przesądni się nie znają ale to żadna
      przeszkoda bo przecież WIERZĄ że wszystko wiedzą a to dla nich
      najważniejsze.
      • nehsa Re: Definicja BOGA 24.08.10, 06:49
        jeanie_mccake napisała:
        "> Bóg istnieje bo jest doskonały, a nieistnienie byłaby taka drobna
        > niedoskonałość. Więc istnieje.
        > Tą samą logiką, wilkołaki istnieją bo potrafią się przekształcić w
        > wilka. Taka jest przecież definicja wilkołaka, a gdyby nie
        istniały to nie mogłyby się w nic przekształcić. Więc istnieją.
        > Na semantyce czy logice przesądni się nie znają ale to
        żadna > przeszkoda bo przecież WIERZĄ że wszystko wiedzą a to dla
        nich najważniejsze."

        **Naukę Ojca(Boga), oznajmiał ludziom tylko Syn(Bóg)ŚWIATŁOŚĆ
        - nikt inny.
        Zawiera Ona wiedzę nieskończenie racjonalną, i uniwersalną, a
        zatem świecką.

        Funkcjonowanie kapłanów każdej religii, jest dowodem
        sprzeniewierzenia się przede wszystkim kapłanów
        , ale i
        ogłupionych przez nich wyznawców Nauce Jedynego Ojca.

        Nauka Ojca, jest jedynym wzorcem organizacji sprawiedliwej,
        międzyludzkiej współpracy w każdym społeczeństwie, czyli wzorcem
        demokracji.


        "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
        samoofiary
        , jest zależne nasze człowieczeństwo, a dowodem tej
        zależności, m.in. jest:

        a./ oczywisty fakt, absolutnej niezależności od
        człowieka procesu myślenia
        , tym samym, kreacji sensu naszego
        postępowania.

        (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
        dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
        ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)


        b./oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego
        człowieka powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli
        solidarności
        , a tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej
        woli.

        c./oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas,
        sensu słowa naszej mowy z ust
        .

        (Sprawiedliwy sens słowa, jest dowodem naszego POSŁUSZEŃSTWA.
        NIESPRAWIEDLIWY sen słowa, jest dowodem KARY, samokarania się.
        Innych opcji nie ma.)


        d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej
        mowy z ust
        , którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala
        akustyczna. " **

        Byłbym ci wdzięczny, za słowa sensownej krytyki.
      • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 25.08.10, 17:30
        jeanie_mccake napisała:

        > Bóg istnieje bo jest doskonały, a nieistnienie byłaby taka drobna
        > niedoskonałość. Więc istnieje.
        > Tą samą logiką,

        Ty lepiej nie wypowiadaj się nt logiki... :)
        • strikemaster Re: Definicja BOGA 26.08.10, 22:52
          Dlaczego ma się nie wypowiadać?
          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 27.08.10, 12:38
            strikemaster napisał:

            > Dlaczego ma się nie wypowiadać?

            Chcesz, żeby ośmieszała się dalej ?... Nieładnie... :)


            --
            Ateizm ogłupia
            • strikemaster Re: Definicja BOGA 28.08.10, 16:40
              Na szczęście nie masz uprawnień do decydowania, kto się ośmiesza.
              • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 28.08.10, 21:57
                strikemaster napisał:

                > Na szczęście nie masz uprawnień do decydowania, kto się ośmiesza.

                Nie trzeba uprawnień - wystarczy zdrowy rozsądek :)
    • karlito86 Re: Definicja BOGA 29.08.10, 15:49
      czy istnieje data śmierci
      jak sądzicie czy bóg ją nam wyznaczył??????
    • karlito86 Re: Definicja BOGA 29.08.10, 15:53
      czy istnieje data śmierci
      jak myślicie??/
    • aelithe Re: Definicja BOGA 30.08.10, 10:13
      archetyp porządku wszechwświata.

      czyli coś lub Ktoś, kto na pewno istnieje, a z drugiej strony nie jesteśmy w żaden sposób pojąć Jego natury.
      Tak wiedz podmiotem wiary jest Jego natura, a nie jego istnienie.
      • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 01.09.10, 18:41
        Bóg to personalna przyczyna istnienia Wszechświata, niespowodowany
        ponadnaturalny agent, posiadający maksymalne zdolności, dobry z
        natury, znający przyszłość.
        • karbat Re: Definicja BOGA 02.09.10, 15:40
          www.tvn24.pl/-1,1671862,0,1,hawking-to-nie-bog-stworzyl-wszechswiat,wiadomosc.html
          • nehsa Re: Definicja BOGA 02.09.10, 15:51
            karbat!
            Trzeba być faktycznie półidiotą, aby w brednie=dogmaty profesorskie wierzyć.

            Facet, tak samo, jak i księża, czy np. półgłówek marki oszołom, nakłania do wierzenia, zatem
            żegnaj rozumie.

            Tak fundamentalizm ateistyczny, jak i religijny wywodzą się z tego samego źródła, czyli z
            CIEMNOTY
            !
          • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 02.09.10, 19:03
            „Ponieważ jest prawo takie jak grawitacja, wszechświat może i tworzy się z niczego. Spontaniczne
            kreowanie jest powodem tego, że jest raczej coś niż nic, dlaczego wszechświat istnieje, dlaczego
            my istniejemy” – twierdzi.

            Jak możne się coś tworzyć z dosłownie niczego spontanicznie??
            Jeżeli nie ma nic to nawet nie ma nawet potencjału, możliwości by było coś, wtedy jeżeli coś by
            powstało to znaczyłoby że niemożliwe zaszło, ale skoro zaszło to nie może być niemożliwe.
            Hipoteza agenta obdarzonego wolną wolą i wielkimi możliwosciami, który tworzy Wszechświat ex
            nihilo jest o tyle lepszym wytłumaczeniem, że jest przynajmniej przyczyna sprawcza, twórca chociaż
            nie ma substratu z którego tworzy.
            • chasyd_666 Re: Definicja pana H :) 02.09.10, 20:10
              neuroleptyk napisał:

              > „Ponieważ jest prawo takie jak grawitacja, wszechświat może i tworzy się
              > z niczego. Spontaniczne
              > kreowanie jest powodem tego, że jest raczej coś niż nic, dlaczego wszechświat i
              > stnieje, dlaczego
              > my istniejemy” – twierdzi.
              >
              > Jak możne się coś tworzyć z dosłownie niczego spontanicznie??
              > Jeżeli nie ma nic

              To nie ma także praw fizyki (w tym prawa grawitacji, na które powołuje się pan H. :))...
              Pan H goni w piętkę ?... :)
              • neuroleptyk Re: Definicja pana H :) 02.09.10, 21:46
                chasyd_666 napisał:

                > neuroleptyk napisał:
                >
                > > „Ponieważ jest prawo takie jak grawitacja, wszechświat może i tworz
                > y się
                > > z niczego. Spontaniczne
                > > kreowanie jest powodem tego, że jest raczej coś niż nic, dlaczego wszechś
                > wiat i
                > > stnieje, dlaczego
                > > my istniejemy” – twierdzi.
                > >
                > > Jak możne się coś tworzyć z dosłownie niczego spontanicznie??
                > > Jeżeli nie ma nic
                >
                > To nie ma także praw fizyki (w tym prawa grawitacji, na które powołuje się pan
                > H. :))...
                > Pan H goni w piętkę ?... :)

                Poza tym jeżeli nawet przyjmieny takie spotnaniczne kreowanie ex nihlo , to powstaje pytanie
                czemu od razu wszystko co możliwe nie "wyskoczyło", albo dlaczego za waszymi plecami nie
                zmaterializuje się np. T. Rex bez przyczyny.
                • aelithe Re: Definicja pana H :) 14.09.10, 00:08
                  neuroleptyk

                  zrobiłeś sobie świetną zabawę z czegoś, czego nie rozumiesz.

                  piszę, ci że Bóg to porządek wszechświata, a ty dostrzegasz w tym jakiegoś agenta, który tworzy dinozaury na ulicy

                  masz bardzo prymitywną i powierzchowną percepcję
                  a przy okazji starasz się przypisać swoje wizje innym

                  zanim się zaczniesz z czegoś naśmiewać, najpierw staraj się zrozumieć, kto coś do ciebie pisze, bo coś ze zrozumieniem słowa pisanego u ciebie ciężko.
          • aelithe Re: Definicja BOGA 14.09.10, 00:02
            kwestia definicji
            zanim pan Hawkins stwierdzi, że nie ma Boga, powinien zdefiniować co rozumie przez pojęcie Boga
            Bóg oznacza przyczynę
            skoro powstanie wszechświata można wyjaśnić grawitacją , to trzeba wyjaśnić przyczynę grawitacji, i przyczynę przyczyny
            jeśli wejdziesz dostatecznie możesz dojść do praprzyczyny pewnego wydarzenia, i to właśnie jest Bóg
            nasze postrzeganie przypomina percepcje dziecka, trudno jest dziecku wytłumaczyć, że bankomat nie drukuje pieniędzy i trzeba je wcześniej zarobić.
    • kuk_krakauer Re: Definicja BOGA 03.09.10, 12:38
      Nie doczekasz się. Definicja jest rzeczą nauki, a nauka nie definiuje bytów nieistniejących. Poza
      teologią czyli bajkologią teoretyczną.
      • nehsa Re: Definicja BOGA 03.09.10, 15:29
        Niech nie definiuje BYTU, tylko niech zdefiniuje miłość, czyli sposób postępowania.
        • kuk_krakauer Re: Definicja BOGA 03.09.10, 15:34
          Miłść jest w człowieku. A sposób postepowania istnieje wobec ludzi, zwierząt i rzeczy.To są dwie
          różne sprawy.
          • nehsa Re: Definicja BOGA 03.09.10, 21:23
            kuk_krakauer napisał:

            "> Miłść jest w człowieku. A sposób postepowania istnieje wobec ludzi, zwierząt i
            > rzeczy.To są dwie> różne sprawy."

            **Według twojego rozumowania, poświadczonego powyższym postem - miłości nie ma.
            No, no, odkrywcze bardzo.
      • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 03.09.10, 19:33
        kuk_krakauer napisał:

        > Nie doczekasz się. Definicja jest rzeczą nauki, a nauka nie definiuje bytów nie
        > istniejących. Poza
        > teologią czyli bajkologią teoretyczną.


        Jest pewien problem. Jeżeli wyrazisz zdanie Bóg nie istnieje, to Bóg musi coś znaczyć inaczej
        mówisz o niczym.
        • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 03.09.10, 19:39
          Poza tym byt nie nistniejący jest nonsensem.
          • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 03.09.10, 19:48
            Nieistniejący oczywiście.
            • kuk_krakauer Re: Definicja BOGA 03.09.10, 20:30
              No własnie. Przeprowadziłeś sobie dowód na nonsensowność boga.
              • neuroleptyk Re: Definicja BOGA 03.09.10, 20:42
                kuk_krakauer napisał:

                > No własnie. Przeprowadziłeś sobie dowód na nonsensowność boga.

                Niby jak?
        • nehsa Re: Definicja BOGA 03.09.10, 21:29
          "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
          samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo
          , a dowodem tej
          zależności, m.in. jest:

          a./ oczywisty fakt, absolutnej niezależności od
          człowieka procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego
          postępowania.

          (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
          dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
          ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)

          b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego
          człowieka powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli
          solidarności, a tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej
          woli.

          c./ oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas,
          sensu słowa naszej mowy z ust.

          (Sprawiedliwy sens słowa, jest dowodem naszego POSŁUSZEŃSTWA.
          NIESPRAWIEDLIWY sen słowa, jest dowodem KARY, samokarania się.
          Innych opcji nie ma.)

          d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej
          mowy z ust, którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala
          akustyczna. "

          To część z postu w tym wątku . Nie zareagowal nikt.
      • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 08.09.10, 23:00
        kuk_krakauer napisał:

        > Definicja jest rzeczą nauki, a nauka nie definiuje bytów nie
        > istniejących.

        Mylisz się, jak zwykle...
        • karbat Re: Definicja BOGA 13.09.10, 15:30
          wg opisow przez katolikow swojego boga ,
          ich bog , ma im w niebie zafundowac ... komunizm .

          pelnie szczescia , nude , lenistwo ... po wieki wiekow .


          • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 13.09.10, 20:43
            karbat napisał:

            > wg opisow przez katolikow swojego boga ,
            > ich bog , ma im w niebie zafundowac ... komunizm .

            Dziecko, dokształć się czym jest komunizm... :)

            >
            > pelnie szczescia , nude , lenistwo

            Tak mały karbat wyobraża sobie Niebo... :)
            • karbat Re: Definicja BOGA 13.09.10, 20:55
              chasyd_666 napisal :
              karbat napisał:
              > wg opisow przez katolikow swojego boga ,
              > ich bog , ma im w niebie zafundowac ... komunizm .

              Dziecko, dokształć się czym jest komunizm... :)

              wszystkim po rowno , kiedys tam , gdzies tam , pelnia szczescia dla wszystkich ...

              > Następny "inteligentny" atołek ... :)
              > Czy kontrolujesz swoje dzieci ? :)

              ??? , nie . po co milbym to robic ? . nie uwazam dzieci za idiotow .

              kontrolowac trzeba katolikow , trzeba im mowic co dobre , a co jest zle ,
              dzieci bosze - idioci by sami na to nie wpadli .
              • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 14.09.10, 21:51
                > wszystkim po rowno , kiedys tam , gdzies tam ,

                Komunizm zakładał, że trzeba to narzucić siłą. Sądzisz , że tak będzie w Niebie ?... :)
              • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 14.09.10, 21:54
                karbat napisał:

                >
                > ??? , nie . po co milbym to robic ? . nie uwazam dzieci za idiotow .

                Puszczasz je samopas ? :)
                • karbat Re: Definicja BOGA 15.09.10, 05:19
                  chasyd_666 napisał:
                  > karbat napisał:

                  > > ??? , nie . po co milbym to robic ? . nie uwazam dzieci za idiotow .

                  > Puszczasz je samopas ? :)

                  ???
                  nie rozumiem co to znaczy kontrolowac wlasne dzieci .
                  biedaku . ... nie masz zaufania do wlasnych dzieci .
                  • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 15.09.10, 22:21
                    > > Puszczasz je samopas ? :)
                    >
                    > ???
                    > nie rozumiem co to znaczy kontrolowac wlasne dzieci .
                    > biedaku . ... nie masz zaufania do wlasnych dzieci .

                    Biedaku, czy puszczasz je samopas ?...
                    • karbat Re: Definicja BOGA 16.09.10, 01:44
                      chasyd_666 napisał:
                      > > > Puszczasz je samopas ? :)

                      > > ???
                      > > nie rozumiem co to znaczy kontrolowac wlasne dzieci .
                      > > biedaku . ... nie masz zaufania do wlasnych dzieci .

                      > Biedaku, czy puszczasz je samopas ?...

                      ?? , katolika trzeba krotko trzymac na religijnej smyczy np.

                      - chodzenie wielebnych po domach celem kontroli katolikow ,
                      - system przesluchaniowo- konfesjonalowy ,
                      - sprawdzanie obecnosci na mszach sfientych ,

                      • chasyd_666 Re: Definicja BOGA 16.09.10, 21:56
                        karbat napisał:

                        > chasyd_666 napisał:
                        > > > > Puszczasz je samopas ? :)
                        >
                        > > > ???
                        > > > nie rozumiem co to znaczy kontrolowac wlasne dzieci .
                        > > > biedaku . ... nie masz zaufania do wlasnych dzieci .
                        >
                        > > Biedaku, czy puszczasz je samopas ?...
                        >
                        > ?? , katolika trzeba krotko trzymac na religijnej smyczy np.

                        I znów unikasz odpowiedzi... Symptomatyczne :)
                        • karbat Re: Definicja BOGA 17.09.10, 09:56
                          Bog katolikow opisany na kartach starego testamentu powstawal , tworzony przez roznych autorow , na przestrzeni kilku tysiecy lat .

                          Tworzenie boga katolikow - Jezusa na stronach nowego testamentu , przez roznych autorow , trwalo dobre sto lat . .. zanim ostatecznie powstala sie postac , ktora czcza dzisiejsze katoliki .
    • piotr2284 Re: Definicja BOGA 13.09.10, 20:07
      Bóg to prawa rządzące światem (zasady etyczne + prawa fizyki).
      • aelithe Re: Definicja BOGA 14.09.10, 00:10
        niekoniecznie etyczne
        etyka wynika z potrzeb społeczeństwa , a nie z potrzeb istnienia wszechświata
        z drugiej strony pewne prawa mogą odniesieniem do porządku uniwersalnego.
        • karbat Re: Definicja BOGA 14.09.10, 13:11
          aelithe napisał:

          > niekoniecznie etyczne
          > etyka wynika z potrzeb społeczeństwa , a nie z potrzeb istnienia wszechświata
          > z drugiej strony pewne prawa mogą odniesieniem do porządku uniwersalnego.

          tak .

          wielebny katolicki cwaniak podporzadkowywuje wszechswiat ,
          na miare swych wyobrazen ,... do potrzeb swego poboznego katolickiego spoleczenstwa .

          wychodza i beda z tego zawsze wychodzic jaja do potegi .
          • karbat Re: Definicja BOGA 14.09.10, 13:47
            aelithe napisał:
            > kwestia definicji
            > zanim pan Hawkins stwierdzi, że nie ma Boga, powinien zdefiniować co rozumie przez pojęcie Boga

            Sugerujesz , ze pan Hawkins nie zna opisow , pojec , okreslen charakteryzujacych katolickiego boga . Twierdzisz , ze on nie wie jaki bog wg katolikow stworzyl swiat ?
            Dlaczego z niego robisz ignortanta .
            On wyszedl od boga jaki funkcjonuje w naszym obszarze kulturowym .

            > Bóg oznacza przyczynę skoro powstanie wszechświata można wyjaśnić grawitacją , to >trzeba wyjaśnić przyczynę grawitacji, i przyczynę przyczyny jeśli wejdziesz dostatecznie >możesz dojść do praprzyczyny pewnego wydarzenia, i to właśnie jest Bóg

            wg ciebie bog generuje jakies zjawiaska przyrodnicze ... :o ,
            sam na to wpadles , czy to wiedza , ktora wysslaes od wojego ksiedza .

            > nasze postrzeganie przypomina percepcje dziecka, trudno jest dziecku wytłumaczyć, że bankomat nie drukuje pieniędzy i trzeba je wcześniej zarobić.



            • aelithe Re: Definicja BOGA 14.09.10, 22:25
              karbat napisał:

              > aelithe napisał:

              > Sugerujesz , ze pan Hawkins nie zna opisow , pojec , okreslen charakteryzujacyc
              > h katolickiego boga . Twierdzisz , ze on nie wie jaki bog wg katolikow stworzyl
              > swiat ?
              > Dlaczego z niego robisz ignortanta .
              > On wyszedl od boga jaki funkcjonuje w naszym obszarze kulturowym .
              bo jest ignorantem - nie można przeprowadzić w fizyce dowodów bez przedstawienia założeń. W tym przepadku przeprowadził dowód, z którym być może można się zgodzić; ale nie przedstawił założeń.

              > wg ciebie bog generuje jakies zjawiaska przyrodnicze ... :o ,
              > sam na to wpadles , czy to wiedza , ktora wysslaes od wojego ksiedza .
              a gdzie ja to napisałem
              nie rozumiesz - zjawiska przyrodnicze istnieją bo istnieją reguły, które je opisują - a to nazywa się Bogiem
              • karbat Re: Definicja BOGA 15.09.10, 04:46
                aelithe napisał:
                > > wg ciebie bog generuje jakies zjawiaska przyrodnicze ... :o ,
                > > sam na to wpadles , czy to wiedza , ktora wysslaes od wojego ksiedza .
                > a gdzie ja to napisałem

                > nie rozumiesz - zjawiska przyrodnicze istnieją bo istnieją reguły, które je opisują - a to nazywa się Bogiem

                Rozumiem , - padasz na kolana przed zjawiskiem przyrodniczym - opad deszczu ,
                ( przed regula opisujaca to zjawisko )
                Modlisz sie do twojego boga - regul fizycznych ,
                wznosisz modly - gdy ci spadnie cegla na glowe .

                wyznawcow roznych bogow mozna spotkac na FR ,
                ty zajmiesz w tym panteonie szczegolne miejsce .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka