Dodaj do ulubionych

Gdzie istnial bog

05.09.11, 03:49
Gdzie istnial bog zanim cokolwiek stworzyl?
Biblia mowi ze nie bylo nic tylko bog
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 07:19
      Bóg zaczął istnieć wtedy,kiedy stworzył go człowiek.
      • kotekali Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 10:18
        ale przedtem musial wymyslic pismo i nauczyc sie je czytac hehehe
      • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 18:53
        pocoo napisała:

        > Bóg zaczął istnieć wtedy,kiedy stworzył go człowiek.

        6 tys lat temu ??
    • chasyd_666 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 10:37
      Pytanie pozbawione sensu - Bóg istnieje poza przestrzenią
      • kotekali Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 10:53
        oh, really?! hehheeh
      • olek13 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 12:26
        > Pytanie pozbawione sensu - Bóg istnieje poza przestrzenią

        Och... jak to mądrze brzmi... Ale co to znaczy?
        Nikt nie wie, co to znaczy, więc musi być mądre i prawdziwe.
        Podobnie jak inne bździny tego rodzaju.
        • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 16:13
          wiec po w niego wierzysz jak nie wiecz co to znaczy
          hahahah
      • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 16:12
        Wiec kto stworzyl ta pozaprzeszlosc bogu zeby mogl zaistniec?

        hahahaha
      • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 19:17
        chasyd_666 napisał:

        > Pytanie pozbawione sensu - Bóg istnieje poza przestrzenią

        Ten katolicki czy ten Żydowski ??
    • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 17:30
      niemcowa77 napisał:

      > Gdzie istnial bog zanim cokolwiek stworzyl?
      > Biblia mowi ze nie bylo nic tylko bog

      Bóg nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią
      Bóg jest wieczny
      I nie łam sobie tym głowy Bóg jest nieprzenikniony
      nie pojmiesz tego.
      • woynowski1 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 20:42
        skomar102 napisał: <Bóg nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią. Bóg jest wieczny. I nie łam sobie tym głowy Bóg jest nieprzenikniony nie pojmiesz tego.>
        Jeżeli tak to może istnieć również przypadek iż: wszechświat nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią. Wszechświat jest wieczny. Nasz świat jest jedną z form bytu tegoż wszechświata. I łam sobie tym głowę wszechświatem, choć go w pełni jeszcze nie pojmiesz, nadejdzie dzień gdy zgłębisz jego tajemnice. To samo choć jakże inaczej! Wybór należy do Ciebie. Wybór boga prowadzi jednak jak widzisz do szeregu ograniczeń. Poważnych ograniczeń!
        • kotekali Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 20:47
          milo bylo poczytac te wypowiedz .
        • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 21:01
          woynowski1 napisał:

          > skomar102 napisał: <Bóg nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią. Bóg j
          > est wieczny. I nie łam sobie tym głowy Bóg jest nieprzenikniony nie pojmiesz te
          > go.>
          > Jeżeli tak to może istnieć również przypadek iż: wszechświat nie jest ograni
          > czony czasem ani przestrzenią. Wszechświat jest wieczny. Nasz świat jest jedną
          > z form bytu tegoż wszechświata. I łam sobie tym głowę wszechświatem, choć go w
          > pełni jeszcze nie pojmiesz, nadejdzie dzień gdy zgłębisz jego tajemnice.
          To
          > samo choć jakże inaczej! Wybór należy do Ciebie. Wybór boga prowadzi jednak
          > jak widzisz do szeregu ograniczeń. Poważnych ograniczeń!



          Bóg jest ponad tym i nie podważaj Jego wielkości

          Ty niegdyś założyłeś ziemię
          i niebo jest dziełem rąk Twoich.
          27 Przeminą one, Ty zaś pozostaniesz.
          I całe one jak szata się zestarzeją:
          Ty zmieniasz je jak odzienie i ulegają zmianie,
          28 Ty zaś jesteś zawsze ten sam
          i lata Twoje nie mają końca.
          • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 23:25
          • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 23:27
            Moje pytanie brzmialo:
            Gdzie byl bog zanim cokolwiek stworzyl?
            Nie pytaem o poematy
          • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 07:39
            skomar102 napisał:


            > Bóg jest ponad tym i nie podważaj Jego wielkości

            Tak,bo skomar tak twierdzi.

            > Ty niegdyś założyłeś ziemię
            > i niebo jest dziełem rąk Twoich.
            > 27 Przeminą one, Ty zaś pozostaniesz.
            > I całe one jak szata się zestarzeją:
            > Ty zmieniasz je jak odzienie i ulegają zmianie,
            > 28 Ty zaś jesteś zawsze ten sam
            > i lata Twoje nie mają końca.

            Tak wymyślił i napisał człowieczek,wirusik WSZECHŚWIATA.
            Bóg stworzył inne galaktyki (masz wątpliwości?) i duzo bardziej rozumne istoty niż na ziemi.Nie jesteś w stanie udowodnić,że tak nie jest.Na dodatek tam nie ma grzechu,bo Szatan z woli Boga grasuje na Ziemi ,pyłku Wszechświata.
            Pojęcia nie masz,co zrobił i robi Twój Bóg.
            Pojęcia również nie masz o niezmierzonym Kosmosie.
            Boga nie było ,dopóki nie wymyślił go człowiek.
            • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 16:03
              pocoo napisała:
              > Tak,bo skomar tak twierdzi.


              Ty niegdyś założyłeś ziemię
              i niebo jest dziełem rąk Twoich.
              27 Przeminą one, Ty zaś pozostaniesz.
              I całe one jak szata się zestarzeją:
              Ty zmieniasz je jak odzienie i ulegają zmianie,
              Ty zaś jesteś zawsze ten sam
              i lata Twoje nie mają końca.

              To nie są moje słowa lecz psalmisty Dawida Ps 102


              > Boga nie było ,dopóki nie wymyślił go człowiek.

              Przyjdzie taki moment że się przekonasz o swoim błędzie.
              8 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. 19 A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. 20 Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. 21 Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu".
          • woynowski1 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 13:32
            Ale nie w tym sprawa co napisano w wierszach i bibliach!
            Czyżby chodziło wyłącznie o kasę nie realną dyskusje, jak tak to polecam: www.youtube.com/watch?v=mS-hjNH5sdo
        • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 05.09.11, 23:29
          Pytalem gdzie istnial bog zanim cokolwiek stworzyl

          • ferro2 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 08:31
            Bog istnial zawsze w Niebie. Ale fakt, nie kazdy to zrozumie.
            • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 10:11
              ferro2 napisała:

              > Bog istnial zawsze w Niebie. Ale fakt, nie kazdy to zrozumie.

              W jakim niebie?Czy niebo jest miejscem? Jeżeli mi nie wytłumaczysz to nie pojmę.
              • ferro2 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 13:19

                • woynowski1 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 13:38
                  Czytałem i co? Jakoś tego nieba nikt nie określił , a wszechświat to rzecz realna. Niebo winno byś zgodnie z nazwą w niebie, a tam faktycznie trochę gazu , potem pustka z grudkami materii. Więc zapytowywyuje gdzie jest niebo, którego nie ma? Gdzież jest bóg gdy każdego dnie ginie tyle niewinnych ludzkich bytów, gdzież on jest jeżeli świat doznaje w każdym momencie bezmiar cierpień a jego kapłani zazwyczaj zaokrągleni nie wspomagają biednych i potrzebujących niczym innym jak dobrym słowem. www.youtube.com/watch?v=-QzgSD9Aqps&feature=related
                  • ferro2 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 14:30
                    tak, dokladnie tak, nie jetes tego w stanie pojac, ale jeszcze raz pisze, poczytaj Biblie, tam jest o tym napisane co Cie intryguje...o tym co sie dzieje, co bylo, co jest i co bedzie....
                • kotekali Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 19:01
                  a Zeus mieszka na Olimpie ;)
                  • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 19:42
                    kotekali napisał:

                    > a Zeus mieszka na Olimpie ;)
                    Nie mam wątpliwości.Kto może udowodnić,że tam nie mieszka?
                    • kotekali Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 20:29
                      czesc poco :) na jak to kto?! ;) tylko Zeus :)
                      • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 20:40
                        kotekali napisał:

                        > czesc poco :) na jak to kto?! ;) tylko Zeus :)

                        Cześć.
                        Masz rację.Ostatniej nocy gromowładny pozbawił wielu wątpliwości ,kto rządzi.
                      • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 20:22
                        kotekali napisał:

                        > czesc poco :) na jak to kto?! ;) tylko Zeus :)

                        Z babą i bachorami ??
                • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 19:39
                  ferro2 napisała:

                  Niebo jest niebieskie.Wiesz dlaczego?Poczytaj w internecie.
                  Za późno na "dobre rady".Był czas,że studiowalam Biblię a nie tylko czytałam uważając ją za "świetną ksiązkę".
                  Może bardzo Ci się podoba historia Wybranego Narodu Izraelskiego?
                  A może Ewangelie różniące się w opisie "faktów"?
                  Wszystko napisane pod natchnieniem Ducha Świętego.Oj figlarz z tego Św. Ducha.
                  Nie masz pojęcia ,gdzie jest niebo.
                • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 20:11
                  ferro2 napisała:
                  Tak, niebo jest mieszkaniem Boga i jego aniolow, a jak bys chcial wiecj sie dowiedziec, wez Biblie do reki, swietna ksiazka, lubie ja poczytac, daje duzo do myslenia, tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.

                  Kłamiesz w Biblii tylko trzymasz wysuszone stokrotki , o ile w ogóle ją masz .
            • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 20:08
              ferro2 napisała:

              > Bog istnial zawsze w Niebie. Ale fakt, nie kazdy to zrozumie.

              No i po jaki ptak on stworzył miliardy galaktyk ?? skoro my z ziemi widzimy 7-8 tys z 50 miliardów tylko z naszej galaktyki ???
        • nehsa Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 19:08
          woynowski1 napisał:

          > skomar102 napisał: <Bóg nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią. Bóg j
          > est wieczny. I nie łam sobie tym głowy Bóg jest nieprzenikniony nie pojmiesz te
          > go.>
          > Jeżeli tak to może istnieć również przypadek iż: wszechświat nie jest ograni
          > czony czasem ani przestrzenią. Wszechświat jest wieczny. Nasz świat jest jedną
          > z form bytu tegoż wszechświata. I łam sobie tym głowę wszechświatem, choć go w
          > pełni jeszcze nie pojmiesz, nadejdzie dzień gdy zgłębisz jego tajemnice.
          To
          > samo choć jakże inaczej! Wybór należy do Ciebie. Wybór boga prowadzi jednak
          > jak widzisz do szeregu ograniczeń. Poważnych ograniczeń!


          ***Skomar102 to naiwniutki człowiek, dlatego piszę:

          Dowodami, racjonalnymi, bo oczywistymi, są niemożliwe do zaprzeczenia fakty zależności naszego człowieczeństwa=bycia człowiekiem od Dwóch Istot Boskich, czyli od Ojca, i od Syna Ojca. Podawałem te fakty, ileś tam razy.

          Od świata i wszechświata, nie jesteśmy zależni w żaden sposób.


          • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 20:04
            nehsa napisał:
            Skomar102 to naiwniutki człowiek, dlatego piszę:
            Dowodami, racjonalnymi, bo oczywistymi, są niemożliwe do zaprzeczenia fakty zal
            eżności naszego człowieczeństwa=bycia człowiekiem od Dwóch Istot Boskich, czyli
            od Ojca, i od Syna Ojca. Podawałem te fakty, ileś tam razy.

            To ty tak bardzo dobrze przeniknąłeś Boga i twierdzisz
            że są Dwie Istoty Boskie jakie to mądre księgi tak mówią ?
            Pismo Św mówi o Trzech Osobach Boskich .
            Mam na myśli pismo katolickie.


            Od świata i wszechświata, nie jesteśmy zależni w żaden sposób.

            Zależy co masz na myśli.

            • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 20:52
              skomar102 napisał:
              > Pismo Św mówi o Trzech Osobach Boskich .
              > Mam na myśli pismo katolickie.

              Jak słusznie podkreśliłeś KATOLICKIE i powinno ono obowiązywać tylko katolików.
              A swoją drogą,kazda Biblia nie mająca nic wspólnego z wydaniem katolickim mówi o trzech osobach boskich tzn.Bogu Ojcu,Synu Bożym i Duchu Świętym. Nehsa odnalazł dwie osoby.
              Masz prawo wierzyć w co chcesz i jak chcesz tylko nie zarzucaj innym pisania bzdur.
              • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 17:17
                pocoo napisała:
                > Jak słusznie podkreśliłeś KATOLICKIE i powinno ono obowiązywać tylko katolików.

                I tylko katolików obowiązuje ( a tak nawiasem mówiąc to jest jedyne prawdziwe )


                > A swoją drogą,kazda Biblia nie mająca nic wspólnego z wydaniem katolickim mówi
                > o trzech osobach boskich tzn.Bogu Ojcu,Synu Bożym i Duchu Świętym. Nehsa odna
                > lazł dwie osoby.

                Może odpowie jakie wyznanie mówi o dwóch Osobach Boskich.


                > Masz prawo wierzyć w co chcesz i jak chcesz tylko nie zarzucaj innym pisania bz
                > dur.

                Ja nie zarzucam pisania bzdur tylko nieprawdę.
                Tylko Jezus jest prawdziwym bogiem.

                9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
                i darował Mu imię
                ponad wszelkie imię,
                10 aby na imię Jezusa
                zgięło się każde kolano
                istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
                11 I aby wszelki język wyznał,
                że Jezus Chrystus jest PANEM -
                ku chwale Boga Ojca. .
                • pocoo Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 20:36
                  skomar102 napisał:

                  > Ja nie zarzucam pisania bzdur tylko nieprawdę.
                  > Tylko Jezus jest prawdziwym bogiem.

                  > 11 I aby wszelki język wyznał,
                  > że Jezus Chrystus jest PANEM -
                  > ku chwale Boga Ojca. .

                  Kim zatem jest Bóg Ojciec ,którego wolę wypełniał Jezus?
                  • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 20:45
                    pocoo napisała:
                    Kim zatem jest Bóg Ojciec ,którego wolę wypełniał Jezus?

                    Trójca Święta się kłania
                    • pocoo Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 20:58
                      skomar102 napisał:

                      > pocoo napisała:
                      > Kim zatem jest Bóg Ojciec ,którego wolę wypełniał Jezus?
                      >
                      > Trójca Święta się kłania
                      >
                      Napisałeś,że TYLKO Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem ,a trójca nie jest jednoosobowa.Zdecyduj się.
                      • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 08.09.11, 16:34
                        pocoo napisała:
                        Napisałeś,że TYLKO Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem ,a trójca nie jest jed
                        noosobowa.Zdecyduj się.


                        Pismo święte wiele razy wymienia te Trzy Osoby. Po raz pierwszy Bóg objawia się w Trzech Osobach podczas chrztu Jezusa Mt 3,16-17: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».”Zobaczmy teraz J 14,26: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” Duch zostaje posłany przez Ojca w imieniu Syna i przypomina co Syn powiedział; Mt 28,19: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Jezus nakazuje udzielać chrztu w imieniu Trzech Osób: Ojca , Syna i Ducha Świętego. W wielu miejscach Pismo Święte wymienia razem te Trzy Osoby, Jud 20-21: „Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu.” 2Kor13,13: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” J15,26:„Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.” Widzimy tu jak Duch Święty zwany Pocieszycielem, zostaje posłany przez Jezusa od Ojca i świadczy o Jezusie. Dlaczego Duch nie zostaje posłany od Jezusa i przez Jezusa, albo przez Ojca i od Ojca, ale przez Syna i od Ojca. Dlatego, że te Trzy Osoby wzajemnie się przenikają, tworzą Jedno.

                        Już w księdze Rodzaju dowiadujemy się, że Bóg nie jest jednoosobowy Rdz1,26: „A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam...”


                        • pocoo Re: Gdzie istnial bog 08.09.11, 19:22
                          skomar102 napisał:

                          > pocoo napisała:
                          > Napisałeś,że TYLKO Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem

                          Jezeli już ,to Jezus jest jedną z boskich osób trójcy.

                          Doskonale znam to co napisałeś i nie musisz mnie przekonywać.Nie zgadzam sie z tym co napisałeś,że TYLKO JEZUS JEST PRAWDZIWYM BOGIEM.
                          • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 08.09.11, 19:59
                            pocoo napisała:


                            > Doskonale znam to co napisałeś i nie musisz mnie przekonywać.Nie zgadzam sie z
                            > tym co napisałeś,że TYLKO JEZUS JEST PRAWDZIWYM BOGIEM.

                            No fakt , wykreślam słowo TYLKO.
                            A teraz się zgadzasz czy też nie.
                        • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 22:52
                          skomar102 splagiatował :

                          Pismo święte wiele razy wymienia te Trzy Osoby. Po raz pierwszy Bóg objawia się
                          > w Trzech Osobach podczas chrztu Jezusa Mt 3,16-17: „A gdy Jezus został o
                          > chrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał
                          > Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nie
                          > ba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».̶

                          No to mamy dwie osoby boga i syna a duch nie jest osobą , pomijając juz to ze Jezus został wyróżniony a nie sam siebie wyróżnił .

                          > 1;Zobaczmy teraz J 14,26: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec po
                          > śle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja w
                          > am powiedziałem.” Duch zostaje posłany przez Ojca w imieniu Syna i przypo
                          > mina co Syn powiedział;

                          Czyli mamy dwóch posłanych i ich szefa w niebie :)))

                          Mt 28,19: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie nar
                          > ody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Jezus na
                          > kazuje udzielać chrztu w imieniu Trzech Osób: Ojca , Syna i Ducha Świętego.

                          Skomar juz z 10 lat temu w katolickiej encyklopedii napisali ze tak ten werset nie brzmiał tam w oryginale zapisano w imię moje !!

                          W wielu miejscach Pismo Święte wymienia razem te Trzy Osoby, Jud 20-21: „Wy
                          > zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary
                          > , w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczeku
                          > jąc miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wieczn
                          > emu.”

                          No i to dowodzi ze to sa równe sobie byty ??
                    • nehsa Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 21:50
                      Niemcowa77!
                      Przede wszystkim, nie zwracaj się do nikogo zwrotem grzecznościowym: Panie.

                      Wyraz, "Pan", oznacza istotę, od której jesteśmy zależni. Od skomara102, możesz być człowieku co najwyżej współzależny, ale zależny - nigdy.

                      Natomiast bycie człowiekiem, jest zależne od Istot Boskich.

                      Postawiłeś- postawiłaś pytanie: Gdzie był Bóg, PRZED STWORZENIEM ŚWIATA?
                      Zgodna z Nauką Ojca odpowiedź brzmi:
                      W czasach przed stworzeniem świata, było Dwóch Bogów, czyli Ojciec(Bóg), i Syn(Bóg).
                      Gdyby w czasach przed stworzeniem świata istniał JEDEN BÓG, to na pytanie: dla kogo istniejesz Boże?
                      Musiałaby paść odpowiedź tego, jednego Boga: istnieje dla samego siebie.
                      Zatem byłby to byt absolutnie egoistyczny, a tym samym bezsensowny.

                      W Nauce Ojca, kategorycznie oznajmiono, że wiecznie istnieją Dwie Istoty Boskie. Ojciec, którego wolą jest miłość, i Syn Ojca, który uosabia Życie. Ojciec(Bóg), od zawsze miłuje Swego, Jedynego Syna(Boga)

                      W Nauce Ojca również oznajmiono, że Ojciec pracuje, i Syn Ojca pracuje.
                      Zatem Istoty Boskie, nie współpracują, tylko zawsze pracują. Natomiast zawsze współpracują ludzie.

                      Skoro Istoty Boskie nigdy nie współpracują, to w czasach przed stworzeniem świata, istniała przestrzeń.

                      Na czym polegała i polega praca Istot Boskich, Które są jedynymi Duchami?

                      Praca Dwóch Bogów, ponieważ są Oni istotami niematerialnymi, duchami, polega na samoofierze. Ojca, wobec Syna Ojca, i Syna Ojca wobec świata, wobec ludzi.

                      Czym się różni PRACA, od współpracy?

                      Pracę, od współpracy, różni brak odpowiedzialności.
                      Ojciec z tytułu Swojej Samoofiary wobec Swego Syna, nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
                      A Syn Ojca z tytułu Swojej Samoofiary wobec ludzi, nie ponosi jej również.










                    • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 22:43
                      skomar102 napisał:

                      > pocoo napisała:
                      > Kim zatem jest Bóg Ojciec ,którego wolę wypełniał Jezus?
                      >
                      > Trójca Święta się kłania

                      Ta a który to jest w trójcy jedyny ??
                • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 22:39
                  skomar102 napisał:


                  > I tylko katolików obowiązuje ( a tak nawiasem mówiąc to jest jedyne prawdziwe )

                  Udowodnij !!

                  > Ja nie zarzucam pisania bzdur tylko nieprawdę.
                  > Tylko Jezus jest prawdziwym bogiem.

                  No właśnie napisałeś bzdurę i nieprawdę.


                  > 9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
                  > i darował Mu imię

                  Jak widać Jezus jest niżej swojego tatki
            • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 02:28
              panie skomar ja nie pytalem o zaleznosci, ja pytalem gdzie istnial bog zanim cokolwiek stworzyl
              dodaje ze buibli mowi ze nic nie istnialo tylko bog
              zatem gdzie tenbog istnial
              • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 17:21
                niemcowa77 napisał:

                > panie skomar ja nie pytalem o zaleznosci, ja pytalem gdzie istnial bog zanim co
                > kolwiek stworzyl
                > dodaje ze buibli mowi ze nic nie istnialo tylko bog
                > zatem gdzie tenbog istnial

                Na to pytanie może odpowiedzieć tylko Bóg
                możesz Go zapytać.
            • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 20:21
              skomar102 napisał:

              > Pismo Św mówi o Trzech Osobach Boskich .
              > Mam na myśli pismo katolickie.

              Skoro katolickie to nie święte
          • pocoo Re: Gdzie istnial bog 06.09.11, 20:57
            nehsa napisał:

            > Od świata i wszechświata, nie jesteśmy zależni w żaden sposób.

            Jesteś pewien?Czy istniało by życie na ziemi gdyby zniknął księżyc?
            • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 02:26
              Adlaczego nie?
              • pocoo Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 08:31
                niemcowa77 napisał:

                > Adlaczego nie?

                Nie wiem czy to pytanie jest do mnie i dotyczy księżyca? Przecież księżyc nie istnieje tylko po to aby nocą było widać światełko na niebie.Jest całkowita zależność wpływu księżyca i zycia na ziemi ale o tym musisz poczytac w innym miejscu.
                • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 17:34
                  pocoo napisała:
                  > Nie wiem czy to pytanie jest do mnie i dotyczy księżyca? Przecież księżyc nie
                  > istnieje tylko po to aby nocą było widać światełko na niebie.Jest całkowita zal
                  > eżność wpływu księżyca i zycia na ziemi ale o tym musisz poczytac w innym miejs
                  > cu.

                  Wszystko jest potrzebne co Bóg uczynił.

                  4 Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
                  Ty wszystko mądrze uczyniłeś:
                  Tyś stworzył księżyc, aby czas wskazywał;
                  słońce poznało swój zachód.
                  20 Mrok sprowadzasz i noc nastaje,
                  w niej krąży wszelki zwierz leśny.

                  Albowiem Pan jest wielkim Bogiem
                  i wielkim Królem ponad wszystkimi bogami:
                  4 głębiny ziemi są w Jego ręku
                  i szczyty gór należą do Niego.
                  5 Morze jest Jego własnością: bo On sam je uczynił,
                  i stały ląd ukształtowały Jego ręce.

                  Czyż to nie jest piękne .



        • chasyd_666 Re: Gdzie istnial bog 07.09.11, 18:01
          woynowski1 napisał:

          > skomar102 napisał: <Bóg nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią. Bóg j
          > est wieczny. I nie łam sobie tym głowy Bóg jest nieprzenikniony nie pojmiesz te
          > go.>
          > Jeżeli tak to może istnieć również przypadek iż: [b]wszechświat nie jest ograni
          > czony czasem ani przestrzenią. Wszechświat jest wieczny.

          Obie opcje są dopuszczalne, ale opcja 1. bardziej racjonalna :)

          Wybór boga prowadzi jednak
          > jak widzisz do szeregu ograniczeń. Poważnych ograniczeń!


          Jakich ?...


    • grgkh Bóg nie istnieje "w ogóle" 06.09.11, 21:08
      Powiem i ja, co o tym myślę.

      Gdy zadajemy sobie pytanie takie jak to, to liczymy na odpowiedź, która da nam pewna wiedzę, która jest prawdą.

      Co jest prawdą dla człowieka? Przecież od zawsze wydawało nam się, że nasze myśli PRZYCHODZĄ ZNIKĄD. Dzisiejsza wiedza o sposobie działania naszej świadomości daje na to juz dokładniejszą odpowiedź - to nie jest "znikąd", bo jest ich przyczyna. Nie będę w nią wnikał, bo nie o to chodzi.

      Najważniejszą właściwością naszej świadomości jest to, że jeśli juz przyjdzie nam do głowy myśl, to nie jest ona ani prawdziwa ani fałszywa, a to jaka jest, możemy dopiero dla siebie wykazać. Trzeba się odwołać do logiki (sposób wykazania), ustalić, jakiego zakresu ta myśl dotyczy (świat, bajka, fantazja itp) oraz poszukać elementów, z którymi będzie tworzyła całość (co oprócz tej myśli-hipotezy tam będzie).

      Jeśli myślimy o pewnym systemie matematycznym, to przyjmujemy, że jego podstawą są aksjomaty i reguły logiki, zmienności. Nic nie może być sprzeczne z założeniami. I jeśli z nimi sie zgadza i nie odnosi się do żadnych innych, nieistniejących poza tym założeń dodatkowych, to jest prawdziwe. Efektem prawdziwości hipotezy jest teza prawdziwa, z której może wynikać istnienie lub nieistnienie czegoś.

      A jak to jest z tym źródłem informacji, które wypełnia naszą świadomość, kształtuje ją, i wydaje nam się "światem realnym"? No cóż, co prawda dane ze świata realnego spełniają dla nas rolę założeń, na podstawie, których można sobie zbudować opis naszego zewnętrza, ale - niestety - nie są niezmienne tak, jak założenia do systemów np. matematycznych. Poza tym są że zmienne, niepewne, kontekstowe to nakłada się na to wstępna, subiektywna interpretacja naszego mózgu (odbywa się bez naszej kontroli) oraz najzwyklejsza możliwość pomyłki.

      No więc jest tak... Jest Wszechświat czyli jakieś źródło niepewnych danych i my wewnątrz niego, odbiorniki informacji i konstruktorzy prywatnego opis świata.

      W tym opisie umieszczamy to, co nam się wydaje prawdziwe. Choć wcale takie nie musi być. To ważna cecha naszego opisu świata - wszystko, co w nim jest, musi na zawsze pozostać tylko prawdopodobne, ale nigdy nie może być traktowane jako absolutna prawda. Zapamiętajmy to, bo tej reguły nie wolno nam łamać.

      Co zrobić, żeby nasz opis świata był możliwie najprawdziwszy? Najpierw wątpić we wszystko. We wszystko, co wcześniej uznaliśmy za prawdziwe. A jednocześnie przyjąć metodę wciąż powtarzalnej, uprawdopodobniającej weryfikacji w oparciu o dane z naszego otoczenia. Nie mówię świata. Nie mówię zaświatów. Mówię - otoczenia. Tam, gdzie się znajdziemy, co dostrzeżemy, to jest nasze. Potem interpretujemy, łączymy z hipotezami, a prawdziwymi wypełniamy nasz tymczasowy, NAUKOWO tworzony opis świata. A nasze otoczenie nazywamy wszechświatem - czyli wszystkim, co nas otacza, co nam dostarcza wiedzy o zewnętrzu naszej świadomości i co pozwala konstruować reguły zmienności i właściwości tego otoczenia. nie ma rozróżnienia na świat i zaświaty. jest otoczenie, Wszechświat, wszystko, co kiedykolwiek na siebie oddziaływało.

      Co istnieje dla naszej świadomości w tym opisaniu naszego otoczenia? Tylko to, co uznaliśmy za prawdziwe. Zresztą istnieje jako niepewne i tymczasowe.

      Czy tam może istnieć bóg? Hm... A jaka jest jego definicja? Jeśli to część świata i mając z nim kontakt jest do potwierdzenia, to istnieje. A jeśli jest poza światem z założenia to nie istnieje.

      Przecież sobie założyliśmy, że świat daje nam całą możliwą do przekazania wiedzę. Zaświaty jej nam nie dadzą wcale, bo ta wiedza jest - z założenia - poza zakresem naszej dostępności. Jeśli takie zrobiliśmy założenie, to MUSIMY być konsekwentni i nie wolno nam w naszych umysłach kreować wiedzy o zaświatach. To jest zakaz wynikający z założeń.

      Pytanie o "miejsce" istnienia boga poza światem jest absurdalne. Logicznie myślący człowiek w ogóle sobie go nie zada, bo wie, że nie istnieje na nie odpowiedź. Jeśli nie istnieje, to po co ktoś udaje, że ją posiadł?

      Ale "ktoś" twierdzi, że jest posiadaczem wiedzy nie tylko z założenia alogicznej ale i ABSOLUTNEJ. Oto we wszechświecie pojawiły się iskierki świadomości próbujące mozolnie skonstruować sobie obraz (fizyczny) świata, a tu jakaś z nich, ni z gruchy, ni z pietruchy, nie próbując naprowadzić nas na coś ważnego z rzeczywistej wiedzy o świecie, cos nam naprawdę przydatnego, uważa że wie coś o strefie poza światem, że wie coś absolutnie pewnego. Najzabawniejsze jest, że takich wiedzących było juz wielu, tworzyli różne systemy religijne, o całkiem sprzecznych ze sobą założeniach, ale wszyscy oni byli posiadaczami tak samo absolutnej prawdy. Tylu różnych, sprzecznych bogów i kreatorów, ale każdy jednako prawdziwy, bo żaden nie chce być zweryfikowany. Bo zweryfikowany zaraz upadał.

      Nie wolno nam zakładać, że istnieje prawda absolutna. Prawdy absolutnej o świecie, który nam nie ma jak zdradzić swoich aksjomatów, nie poznamy nigdy, choć może je odgadniemy. Ale nie będziemy mogli być pewni, ze to jest to.

      Bóg nie istnieje, bo jedyne istnienie, to istnienie, o którym my mówimy przy pomocy naszych opisów świata. Dla nas nie ma innych istnień. Nigdy innych nie będzie.
      • kotekali Re: Bóg nie istnieje "w ogóle" 06.09.11, 22:01
        Dzieki za wyklad, tresc i sens jest mi calkiem bliska i podobnie podchodzimy do zagadnienia.
        Co do pojecia boga i tych jego popleczkow to mysle , ze dopoki ten bog funkcjonuje jako wygodne narzedzie napelnia sakiewki tak dlugo bedzie uzyteczny i tak bardzo beda go bronic jako zrodla latwego utrzymania. Oczywiscie znajdzie sie zawsze jakas grupa pozytecznych itd ;) , ktora bedzie swiecie przekonana o swoim poslannictwie heheh, sa onie jednak tylko i wylacznie napedzaczami calego tego interesu, jakkolwiek by temu zaprzeczali to i tak temu nie zaprzecza bo faktom nie da sie zaprzeczyc, no chyba , ze ktos chce uchodzic za idiote heheh ale i do takiej ofiary ci nawiedzeni sa nawet zdolni. Beda twierdzic , ze dzwigaja ten krzyz bycia idiota a sa przy tak pewni nagrody w tym swoim niebie , ze naprawde ich zal za te ich naiwnosc dziecka, ktore nie wahaloby sie zabic , gdyby ten bog cos im na ten temat szepnal. Pozdrawiam Wasci :)
        • grgkh Re: Bóg nie istnieje "w ogóle" 07.09.11, 10:20
          Prawdziwym i podstawowym celem istnienia systemu takiego jak religia, opartego na kłamstwach, sofizmatach i posługującego się manipulacją, jest władza. Reszta to profity, które z tej władzy wynikają. A człowiek wolny, myślący samodzielnie, jest największym zagrożeniem dla takiego systemu.
    • grgkh Gdzie? 06.09.11, 21:30
      Fizyka juz dziś wie to dobrze - przestrzeń (gdzie) i czas (kiedy) to wewnętrzne zmienne naszego Wszechświata, naszego jedynego otoczenia, otoczenia naszej świadomosci. Jeśli bóg miałby istnieć gdzieś, ale nie wewnątrz świata, którego jeszcze nie wykreował, to na pewno nie tutaj.

      Czy u boga jest jakaś przestrzeń? ;)

      O tym, co jest "na zewnątrz" świata - z założenia - nie mamy prawa nigdy się dowiedzieć. Bo jeśli do nas dotrze jakaś wiedza, to będzie to wiedza wewnątrz świata i będzie ona jego częścią.

      Tu nie może być sprzeczności.

      Wnętrze świata - jest terenem naszych badań. Jego zewnętrze - NIE ISTNIEJE DLA WNĘTRZA. Nie istnieje, bo na nie nie wpływa. Nie przekazuje żadnej informacji. Nie ma kontaktu. Brak takiego połączenia - to cecha definicji: Wszechświat - wszystko, co kiedykolwiek miało na siebie wpływ, a uwzględniając przyczyny i skutki - od założeń początkowych, na pewno elementarnie prostych (fizyka); reszta poza wszystkim jest niczym.

      Bóg istnieje w głowach niektórych ludzi. Zobaczyli go, dowiedli jego istnienia. Ale to są opisy świata konstruowane bez weryfikacji metodą naukową, nie uwzględniające możliwości popełnienia błędu. Obiektywnie bóg nie istnieje, bo tak jak jego istnienia dowiedli dla siebie niektórzy, tak metoda wspólnego opisywania świata takiego boga nie znalazła. Tak więc, dopóki boga nie znajdziemy tą metodą, dopóty NIGDZIE on nie będzie istniał.
      • kotekali Re: Gdzie? 06.09.11, 22:16
        Czy kolega slyszal o neuroteologii? podobno jednoczesnie badana mozgi wierzacego i niewierzacego :) Moment relakasacji przez wierzacego zostal uznany za rodzaj religijnego duchowego przezycia , a niewierzacy uznal to jako rodzaj terapii odstresowujacej , w kazdym badz razie jakos tak to wygladalo. Oba mozgi zareagowaly podobnie na zadane impulsy jednak interpretacja ich zalezala od swiatopogladu :)
        Stad wyciagnieta wniosek, ze ludzie religijni maja pewne czesci mozgu bardziej podatne i aktywniejsze niz ludzie sceptyczni i aktywnosc magnetyczna jest silniejsza niz tzw sceptykow.
        Poprostu uznano , bez urazy, ze jest rodzaj anomalii magnetycznej mozgu. Powstaje pytanie czy cos takiego mozna dziedziczyc np religijni rodzice , czy tez mozna wtloczyc jeszcze dziecku gdy mozg jest jeszcze w fazie rozwoju, czyli jesli tak to nauczanie religii w szkole to rodzaj swiadomego uszkadzania dzieciecych mozgow , czy rodzice maja tego swiadomosc? :)
        Mozna uznac to za uszkodzenie skoro sami koscielni "naukowcy" neurotelodzy uznali to za anomalie heheh :)
        • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 16:40
          kotekali napisał:

          > Czy kolega slyszal o neuroteologii?

          Owszem, słyszałem.

          > podobno jednoczesnie badana mozgi wierzaceg
          > o i niewierzacego :) Moment relakasacji przez wierzacego zostal uznany za rodz
          > aj religijnego duchowego przezycia , a niewierzacy uznal to jako rodzaj terapii
          > odstresowujacej , w kazdym badz razie jakos tak to wygladalo. Oba mozgi zareag
          > owaly podobnie na zadane impulsy jednak interpretacja ich zalezala od swiatopog
          > ladu :)

          Ciekawe jest to, że ewolucja nam takie właściwości mózgu zapewniła. Najwidoczniej były do czegoś potrzebne. Są takie sytuacje w życiu gatunku, że warto poświęcić życie jednostki, bo koszt ten odzyska się z procentem - dzieje się tak wtedy, gdy chodzi o przetrwanie genów (ale także w naszym przypadku i memów).

          > Stad wyciagnieta wniosek, ze ludzie religijni maja pewne czesci mozgu bardziej
          > podatne i aktywniejsze niz ludzie sceptyczni i aktywnosc magnetyczna jest silni
          > ejsza niz tzw sceptykow.
          > Poprostu uznano , bez urazy, ze jest rodzaj anomalii magnetycznej mozgu. Powsta
          > je pytanie czy cos takiego mozna dziedziczyc np religijni rodzice , czy tez moz
          > na wtloczyc jeszcze dziecku gdy mozg jest jeszcze w fazie rozwoju, czyli jesli
          > tak to nauczanie religii w szkole to rodzaj swiadomego uszkadzania dzieciecych
          > mozgow , czy rodzice maja tego swiadomosc? :)

          Geny przekazuje się jeden raz - gdy powstaje komórka zarodkowa. Memy (zawartość mózgu) konkurują o nosiciela przez cały czas. Gdyby jednak któryś mem potrafił skorzystać ze "specjanych funkcji mózgu" lub tak oddziaływać w dłuższym czasie na kolejne, opanowywane przez siebie mózgi, żeby uzyskiwać uprzywilejowaną wobec pozostałych pozycję to stałby się memem silniejszym od tamtych, rządzącym także nimi.

          I to jest cała tajemnica nadzwyczajnej roli, jaka przypada religii w naszym życiu. Jej mem (mempleks czyli zespół memów współpracujących) dobrał się do funkcji mózgu, które go przestawiają na pracę dla niego. Ponieważ taka praca jest najbardziej skuteczna tylko wtedy, gdy się nie wyśle nosiciela od razu na śmierć, ale się go "używa" przez dłuższy czas (do zarażania tym memem) więc jego egzystencja i powielanie się są skuteczne.

          W podobny sposób, poprzez oddziaływanie na te same funkcje mózgu (odpowiednie neuroprzekaźniki wprowadzające organizm nosiciela w stan przez niego odczytywany jako pozytywny) oddziałują takie memy (idee) jak nacjonalizm, rasizm itp.

          A wystarczy w odpowiednim wieku nosiciela poddać go tresurze, by wytworzyły się odruchy korzystne dla danego memu. I dlatego religia tak zabiega o "wychowywanie" dzieci oraz monopol na zasady moralne. Dlatego tak chętnie odwołuje się do absolutu, najwyższych wartości i najlepszego z możliwych źródła :) - bogów.

          > Mozna uznac to za uszkodzenie skoro sami koscielni "naukowcy" neurotelodzy uzna
          > li to za anomalie heheh :)

          Doskonale skonstruowani to na pewno nie jesteśmy, ale natura zaopatrzyła nas w tę "ułomność" celowo. Skutecznie, karnie, posłusznie zorganizowani przez wielkie ideologie, bardzo silnie oddziałujące i uzależniające od siebie, gotowi na śmierć dla idei, stajemy się dla całej przyrody bardzo groźnymi konkurentami do jej ograniczonych zasobów.
      • niemcowa77 Re: Gdzie? 07.09.11, 02:25
        Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej
        • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 08:40
          niemcowa77 napisał:

          > Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej

          "Na początku stworzył Bóg NIEBO I ZIEMIĘ.A ziemia była niekształtowna i próżna i ciemnośc była nad przepaścią a Duch Boży unosił się nad WODAMI".Tyle tylko napisano w Biblii a reszta to zgaduj - zgadula.Napisano jak wół, że stworzył Bóg Niebo i Ziemię.Gdzie był Bóg przed stworzeniem NIEBA? MOŻE NA TO PYTANIE ODPOWIEDZĄ WIERZĄCY.
          • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 11:01
            pocoo napisała:

            > niemcowa77 napisał:
            >
            > > Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej
            >
            > "Na początku stworzył Bóg NIEBO I ZIEMIĘ.A ziemia była niekształtowna i próżna
            > i ciemnośc była nad przepaścią a Duch Boży unosił się nad WODAMI".Tyle tylko na
            > pisano w Biblii a reszta to zgaduj - zgadula.Napisano jak wół, że stworzył Bóg
            > Niebo i Ziemię.Gdzie był Bóg przed stworzeniem NIEBA? MOŻE NA TO PYTANIE ODPOW
            > IEDZĄ WIERZĄCY.

            to jest wlasnie ta tajemnica dla ludzi, nie wszystko mozna naukowo dowiesc, i chyba tak jest ok, inaczej nie wiadomo co by jeszcze ludzkosc wymyslila.
            • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 16:49
              ferro2 napisała:

              > to jest wlasnie ta tajemnica dla ludzi, nie wszystko mozna naukowo dowiesc, i c
              > hyba tak jest ok, inaczej nie wiadomo co by jeszcze ludzkosc wymyslila.

              Naukowo dowodzić? A więc czegoś w ogóle się w religiii w ten sposób dowodzi? Pierwszy raz to słyszę. Religia to czysta fantazja. Bo logicznie, stosując naukę, boga udaje się wyeliminować natychmiast.
              • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 17:57
                grgkh napisał:

                > ferro2 napisała:
                >
                > > to jest wlasnie ta tajemnica dla ludzi, nie wszystko mozna naukowo dowies
                > c, i c
                > > hyba tak jest ok, inaczej nie wiadomo co by jeszcze ludzkosc wymyslila.
                >
                > Naukowo dowodzić? A więc czegoś w ogóle się w religiii w ten sposób dowodzi? Pi
                > erwszy raz to słyszę. Religia to czysta fantazja. Bo logicznie, stosując naukę,
                > boga udaje się wyeliminować natychmiast.
                >

                w takim razie sprobuj go wyeliminowac.... a potem pisz glupoty. Bedziesz pierwszy ktoremu sie to uda.
                • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 23:08
                  ferro2 napisała:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > ferro2 napisała:
                  > >
                  > > > to jest wlasnie ta tajemnica dla ludzi,
                  > > > nie wszystko mozna naukowo dowiesc,
                  > > > i chyba tak jest ok, inaczej nie wiadomo
                  > > > co by jeszcze ludzkosc wymyslila.
                  > >
                  > > Naukowo dowodzić?
                  > > A więc czegoś w ogóle się w religiii w ten sposób dowodzi?
                  > > Pierwszy raz to słyszę. Religia to czysta fantazja.
                  > > Bo logicznie, stosując naukę, boga udaje się
                  > > wyeliminować natychmiast.

                  > w takim razie sprobuj go wyeliminowac....

                  Właśnie to zrobiłem, w tym wątku, nieco powyżej, czytałaś? To daję Ci link:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,128562276,128622633,Bog_nie_istnieje_w_ogole_.html
                  > a potem pisz glupoty.

                  Próbujesz mnie obrazić, bo argumenty rzeczowe nie są wystarczająco silne?
                  A masz w ogóle jakieś?

                  > Bedziesz pierwszy ktoremu sie to uda.

                  Nie przesadzaj. Na pewno inni podobnie już myśleli. Ale ponieważ mi się to udało ;), więc czekam na sprostowanie.

                  Koleżanko... ;) Teza o istnieniu boga wyszła od konkretnych ludzi, między innymi od Ciebie, prawda? Nie leży ona na łonie przyrody, nie jest wypisana i udowodniona na niebie. To ludzie mówią, że bóg istnieje. Ty tak mówisz. Ja wątpię i nie przyjmuję jako prawdę niczego, co nie zostało udowodnione. a więc to na Tobie spoczywa w całości ciężar dowodu tej tezy. Nie na mnie.

                  Pomyśl logicznie:

                  1) Gdyby Ci się udało udowodnić, że bóg istnieje, to on by dla nas istniał, prawda?

                  2) A jaki jest stan teraz? Teraz nie ma takiego dowodu, a więc nie ma dla nas skutku - istnienia boga. On nie istnieje.

                  Tobie się wydaje, ze jak mówisz, że coś mogłoby być prawdziwe (hipoteza), to już wolno mówić, że to prawdziwe jest? Kobieto, dziewczyno - Ty się nic a nic nie orientujesz w logice. Logicznie bóg nie istnieje, bo nie ma na to dowodu.

                  Natomiast Twoje wysiłki, żeby swoim myśleniem lub mówieniem umieścić boga poza światem (czy Ty zarządzasz istnieniami w tej strefie?) - a więc tam, gdzie nasza wiedza nie ma prawa sięgać - są logicznie sprzeczne.

                  Informacja spoza świata, z "zaświatów" do nas NIE DOCIERA z założenia, bo gdyby docierała, to należałoby logicznie włączyć te zaświaty do świata. Przypominam Ci, że świat lub naukowo Wszechświat, jest wszystkim, co kiedykolwiek na siebie wpływało (przekazywało sobie informację).

                  I dlatego bóg nie istnieje.

                  c.b.d.u.

                  P.S. Staraj się rozmawiać ze mną argumentując rzeczowo i nie próbuj mnie obrażać. Obrażanie jest nieskuteczne i szkodzi tylko Tobie.
        • kotekali Re: Gdzie? 07.09.11, 08:51
          biblia rozne rzeczy mowi , szczegolnie jak sobie wypije hehehe
          • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 09:22
            kotekali napisał:

            > biblia rozne rzeczy mowi , szczegolnie jak sobie wypije hehehe

            Masz rację,ze to pijacki belkot,który wierzący rozumieją tak jak im się uda go rozszyfrować.
            • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 11:05
              pocoo napisała:

              > kotekali napisał:
              >
              > > biblia rozne rzeczy mowi , szczegolnie jak sobie wypije hehehe
              >
              > Masz rację,ze to pijacki belkot,który wierzący rozumieją tak jak im się uda go
              > rozszyfrować.

              pijacki belkot????? masz prawo tak myslec, ale wlasnie Ci, ktorzy nie czytaja Biblii, smieja sie najbardziej, ale i najbardziej ich to interesuje?? czemu??? skoro to taka durna ksiega dla was, po co urzadzacie dyskusje???? co Cie to tak drazni co w niej napisane? nie masz innych problemow, tylko wyzywasz sie na Biblii???? idz na drinka, to bedzie pozyteczniejsze niz szkalowanie tutaj tej ksiegi.
              • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 11:26
                ferro2 napisała:
                >
                > pijacki belkot????? masz prawo tak myslec, ale wlasnie Ci, ktorzy nie czytaja
                > Biblii, smieja sie najbardziej, ale i najbardziej ich to interesuje?? czemu???
                > skoro to taka durna ksiega dla was, po co urzadzacie dyskusje???? co Cie to ta
                > k drazni co w niej napisane? nie masz innych problemow, tylko wyzywasz sie na B
                > iblii???? idz na drinka, to bedzie pozyteczniejsze niz szkalowanie tutaj tej ks
                > iegi.

                Powstrzymaj się z "dobrymi radami".Biblię czytałam wielokrotnie a nawet ją studiowałam.Drink to pomyłka bo nawet nie jadam czekoladek z alkoholem.Mam prawo do wlasych odczuć.Izraelici zastawiali się Bogiem.Bóg kazał kraść,mordować w bestialski sposób,kazał to lub śmo.Bóg jest Wszechmocny (np potop,Sodoma i Gomora) więc dlaczego wybrany naród usprawiedliwiał swoje draństwa nakazami Boga? Przecież Biblia to Księga napisana pod natchnieniem Ducha Świętego.Chcesz to wierz i nie zastawiaj się boskimi tajemnicami.
              • kotekali Re: Gdzie? 07.09.11, 11:59
                naczytalem sie dosc , zeby tak twierdzic :) a jesli chodzi o wyzywanie sie nad biblia to zwroc sie do katolickich szamanow bo nikt tak tej ksiazki nie splugawil jak oni heheh
              • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 17:12
                ferro2 napisała:

                > ale wlasnie Ci, ktorzy nie czytaja
                > Biblii, smieja sie najbardziej, ale i najbardziej ich to interesuje?? czemu???
                > skoro to taka durna ksiega dla was, po co urzadzacie dyskusje????

                Jako dziecko nie mogłem uniknąć indoktrynacji katolickiej. taki kraj, taki obyczaj, taka tresura dzieci z automatu. I wtedy się z tym dziełem z przymusu zetknąłem.

                A teraz mnie ona wcale nie interesuje, ale do jej "autorytetu" odwołują się ci. którzy chcą rządzić takze i moim światem narzucając mi swoje absurdalne prawa. Choć religia to niby sprawa prywatna, to i tak szarogęsi się w strefie publicznej, jakby była tam jedyna ideologią.

                Proszę, łapki precz od mojej osoby. :) Proszę mi pozwolić żyć tak, jak ja chcę, bez narzucania mi religijnych dogmatów i ich konsekwencji. To jest strefa publiczna, neutralna.

                > co Cie to tak drazni co w niej napisane?

                Czy powiedziałem, że drażni? Skad masz taką wiedzę, pochwal się nią. CO o mnie wiesz i dlaczego zakładasz, że jestem Twoim wrogiem? Nie jestem. Kocham ludzi, świat, życie. I nikomu źle nie życzę.

                Wprost przeciwnie - prywatnie to mnie biblia to rozśmiesza.

                > nie masz innych problemow, tylko wyzywasz sie na B
                > iblii????

                Coś Ci się pomyliło.

                Nie wchodzę do Twojej strefy prywatnej i nie przeszkadzam Ci bawić się w kult, choćby był najbardziej głupi. Ale w strefie publicznej na pewno nie pozwolę sobie zamknąć ust i będę mówił, co myślę. Także o biblii, religiach itp. Zresztą katolicy w strefie publicznej pochlebnie o innych religiach się z reguły nie wyrażają, więc żadam dla siebie takich samych praw jakie Ty przydzielasz sobie.

                > idz na drinka, to bedzie pozyteczniejsze niz szkalowanie tutaj tej ksiegi.

                Szkalowanie? Jeśli istnieją argumenty pozwalające ją obronić, to je wypowiedz. Chętnie poczytam. Ja jestem zainteresowany dyskusją na argumenty. Ale wtedy Ty, rozmawiając ze mną, możesz też tylko tak dyskutować, nie żadając dogmatycznego ustawiania biblii jako świętej księgi, o której nie wolno sie krytycznie wyrażać.

                Wszystko, co istnieje wewnątrz świata może być fałszywe i dlatego prawdziwość wszystkiego trzeba wciąż na nowo potwierdzać. I dla biblii nie może być wyjątku. A prawda obroni się sama.
                • ferro2 Re: Gdzie? 08.09.11, 11:02
                  do grgkh :

                  nie mam zamiaru Cie obrazac, ja mam swoja logike a Ty swoja, i niech tak zostanie,mysle, ze szkoda dyskutowac z Toba, Ty opierasz wszystko na wymyslonych ludzkich tezach, masz prawo, ja opieram sie na Biblii i tez mam prawo, Bog byl, jest i bedzie, obojetnie jakie tezy przytoczysz, sorry. Nic Ci nie bede udawadniac, bo jak widze, i tak bys tego nie zrozumial.
                  • kotekali Re: Gdzie? 08.09.11, 12:04
                    ja sie opieram na basniach Andersena i Ty tez tego nie zrozumiesz :)
                    • ferro2 Re: Gdzie? 08.09.11, 12:17
                      kotekali napisał:

                      > ja sie opieram na basniach Andersena i Ty tez tego nie zrozumiesz :)

                      ahhah, jasne, moze kiedys zrozumie:)))
                      • kotekali Re: Gdzie? 08.09.11, 12:33
                        jestes na dobrej drodze do drogi ;) droga ta nazywa sie Wielka Droga , jest ona wygodna i szeroka :) zmiescisz sie i Ty :)
                        • ferro2 Re: Gdzie? 08.09.11, 12:39
                          kotekali napisał:

                          > jestes na dobrej drodze do drogi ;) droga ta nazywa sie Wielka Droga , jest ona
                          > wygodna i szeroka :) zmiescisz sie i Ty :)

                          na pewno, ale ja moze chce isc inna droga???:))
                          • kotekali Re: Gdzie? 08.09.11, 12:46
                            to tylko subiektywne odczucie ;) ale sama do tego dojdziesz, predzej czy pozniej , ;)
                            • ferro2 Re: Gdzie? 08.09.11, 12:49
                              kotekali napisał:

                              > to tylko subiektywne odczucie ;) ale sama do tego dojdziesz, predzej czy pozni
                              > ej , ;)

                              byc moze, na razie wole te droge, ktora jest nie taka zageszczona.
                              • kotekali Re: Gdzie? 08.09.11, 13:41
                                tak, tak oczywiscie :) musi byc bajkowo , inaczej sie nie da hehehe
                                • ferro2 Re: Gdzie? 08.09.11, 13:49
                                  kotekali napisał:

                                  > tak, tak oczywiscie :) musi byc bajkowo , inaczej sie nie da hehehe

                                  dokladnie, mnie ta bajka akurat sie podoba:)))
                  • grgkh Re: Gdzie? 10.09.11, 12:17
                    ferro2 napisała:

                    > do grgkh :
                    >
                    > nie mam zamiaru Cie obrazac,

                    Ale próbujesz coś ugrać w ten sposób. Proponuję Ci zmianę tonu i więcej szacunku dla tych, którzy myślą inaczej. Tym bardziej, że oni opierają się wyłącznie na obiektywnym poznawaniu świata i wątpieniu we wszystko, co mówią.

                    > ja mam swoja logike a Ty swoja,

                    To fałsz. Logika jest jedna. Pokaż mi jakie są różnice między naszymi logikami?

                    > i niech tak zostanie,mysle, ze szkoda dyskutowac z Toba,

                    Jesteśmy w strefie publicznej, do której tacy jak Ty wprowadzają religię i za jej pomocą narzucają mnie pewne reguły istnienia. Dyskusja ma powstrzymać tę agresję religii. Nie masz prawa jej w ten sposób chronić.

                    > Ty opierasz wszystko na wymyslonych ludzkich tezach,

                    Wymyślone ludzie tezy mogą być wszystkie. Nie wiesz, czy ktoś biblii nie wymyślił. Takie przyjmujesz założenie. Dlaczego?

                    > masz prawo, ja opieram sie na Biblii i tez mam prawo,

                    Prywatnie. Tylko prywatnie.

                    > Bog byl, jest i bedzie, obojetnie jakie tezy przytoczysz, sorry.

                    Ufoludki i krasnale też, według niektórych były, są i będą.

                    > Nic Ci nie bede udawadniac, bo jak widze, i tak bys tego nie zrozumial.

                    Znów mnie obrażasz. Albo kombinujesz, że w ten sposób bez argumentów uchronisz swoje tezy przed krytyką. Nie uda Ci się to. Tu, w publicznym miejscu - Ty przedstawiasz tezę o bogu a ja ją obalam. Prywatnie możesz sobie myśleć, co chcesz. Publicznie Twoja teza została obalona. Możesz stąd odejść do strefy prywatnej i tam Cię ścigać nie będę. ;) Bo mi to do niczego nie jest potrzebne.
                    • kotekali Re: Gdzie? 10.09.11, 13:33
                      grgkh ...masz racje ale ferro ma prawo sie bronic i nie trzeba byc az tak brutalnym ;)
        • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 11:00
          niemcowa77 napisał:

          > Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej

          a ja pragne poinformowac, ze sa rzeczy, ktore beda zawsze dla ludzi zagadka, i chyba na tym to polega, Bog byl, jest i bedzie, na to nie ma nikt wplywu, nikt z nim jeszcze nie wygral, sprobuj czy Ci sie uda???? sprobuj przeciwstawic sie tym Boskim silom???? jestes pylkiem w stosunku do nich.
          • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 11:29
            ferro2 napisała:

            sprobuj przeciwstawic sie
            > tym Boskim silom???? jestes pylkiem w stosunku do nich.

            Ty też i nie wydaje mi się aby potrzebował obrońcy.
          • kotekali Re: Gdzie? 07.09.11, 12:00
            im wiekszy nieuk tym wieksza zagadka :)
          • kotekali Re: Gdzie? 07.09.11, 12:03
            boskie uwielbienie powodzi, tajfunow, trzesien , wulkanicznych erupcji czy innych tsunami heheh
            zamiast zrozumienia istoty zjawiska hehehe bravo hehhe
            • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 12:44
              ok, nieukiem akurat nie jestem, nie zaslaniam sie tajemnicami Bozymi, / tylko czy chcesz czy nie, tak jest / puchem marnym tez jestem, jak kazdy inny na tym padole....a to ze KK, wlasnie splugawil Biblie i cala swoja nauke, to akurat sie zgadzam, ale to czy nadal bedzie tak robil zalezy od sluchaczy. Ja akurat ich nie slucham, to co pisze to tylko moje mysli, moje zapatrywania i nie jak bys myslal jakiejs sekty, mnie nikt nie otumani, juz z tego wyroslam, mam swoj rozum i tak postepuje.
              • kotekali Re: Gdzie? 07.09.11, 12:53
                ok, w porzadku, najwazniejsze ,zes wolny czlowiek i myslacy.
                • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 14:35
                  kotekali napisał:

                  > ok, w porzadku, najwazniejsze ,zes wolny czlowiek i myslacy.

                  W przypadku ferro2 jestem innego zdania.Każdy podporządkowany Woli Boga nie jest człowiekiem wolnym.
                  • ferro2 Re: Gdzie? 07.09.11, 14:37
                    pocoo napisała:

                    > kotekali napisał:
                    >
                    > > ok, w porzadku, najwazniejsze ,zes wolny czlowiek i myslacy.
                    >
                    > W przypadku ferro2 jestem innego zdania.Każdy podporządkowany Woli Boga nie jes
                    > t człowiekiem wolnym.
                    • pocoo Re: Gdzie? 07.09.11, 15:52
                      Robisz to co każe Bóg ale dlatego ,że chcesz.
                      Nie można dwóm panom służyć.
                      Jeżeli wypełniasz całkowicie (każde odstępstwo to grzech i ukłon w kierunku diabła) wolę swego Pana i nazywasz siebie wolnym człowiekiem to gratuluję wolnosci.
          • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 23:19
            ferro2 napisała:

            > niemcowa77 napisał:
            >
            > > Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej
            >
            > a ja pragne poinformowac, ze sa rzeczy, ktore beda zawsze dla ludzi zagadka,

            Nie tak. Są obszary dzisiejszej niewiedzy, ale co nimi zostanie i jutro, tego nie masz prawa określać. Może kiedyś w całości odgadniemy jak świat działa? Przecież tego wykluczyć się nie da.

            Natomiast alogiczne niby dowody, sofizmaty są po prostu fałszywe. I żaden upływ czasu tego nie naprawi.

            > i chyba na tym to polega,

            Wystarczy posługiwać się logiką. Na tym to polega.

            > Bog byl,

            Najpierw Mitra, potem Zeus i inni... ;) Jedyni bogowie to ci, których wymyślali sobie ludzie. Byli to bogowie proponowani, ale że ich istnienia nie udowodniono, więc ich nie było.

            > jest

            Fantastyczne. Na pewno znasz dowód jego istnienia. Przytocz go nam tutaj.

            > i bedzie,

            Będzie, jak będzie dowód. :)

            > na to nie ma nikt wplywu,

            Na treść naszego opisu świata mamy wpływ.

            > nikt z nim jeszcze nie wygral, sprobuj czy Ci sie uda????

            Nie trzeba się wysilać, bo z nieistniejącym się nie gra.

            > sprobuj przeciwstawic sie tym Boskim silom????
            > jestes pylkiem w stosunku do nich.

            A może zaproponujesz, jak mógłbym się przeciwstawić? Mam wielką chęć na taka konfrontację. :)
            • pocoo Re: Gdzie? 08.09.11, 07:35
              grgkh napisał:

              > Nie trzeba się wysilać, bo z nieistniejącym się nie gra.

              No,teraz poleciałeś po bandzie.W brydża można grać z "dziadkiem".Bóg to taki "dziadek".
              Przepraszam,że namieszałam.
              • grgkh Re: Gdzie? 10.09.11, 12:07
                pocoo napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie trzeba się wysilać, bo z nieistniejącym się nie gra.
                >
                > No,teraz poleciałeś po bandzie.W brydża można grać z "dziadkiem".
                > Bóg to taki "dziadek".
                > Przepraszam,że namieszałam.

                Nie szkodzi. To jest argument, a ja na argumenty odpowiadam innymi argumentami. ;)
                Wszystko, co dociera do mojej świadomości - dla mnie - to dane do opisu świata. Tylko na ich podstawie wypowiadam się o świecie. Błędem ludzi wierzących jest przyjmowanie istnienia bytów (pojęć) zbędnych, które TEGO świata nie opisują. I musimy się zdecydować, czy mówimy o TYM świecie, czy o jakiejś oderwanej abstrakcji. Ja mówię o TYM świecie i tego samego w tej dyskusji się domagam od innych. Istnieje w świecie (jego opisie tworzonym przez nas) tylko to, co według dowodów istnienia uznajemy za prawdę, co tłumaczy działanie świata. Absolutnie cała reszta jest nieistnieniem.

                W brydża gram i wiem o co tu chodzi. Tam jest taka reguła, że MUSI być czterech grających. To jest aksjomat. Nie da się go obejść. Brak człowieka żywego EMULUJE się (chwilowo zastępuje się) przez innego, który wykonuje jego funkcje (częściowo lub całkowicie). Tak więc ten dziadek istnieje, bo ktoś zastępuje brakującego gracza (to jest regułą dodatkowa do aksjomatów, założeń początkowych).

                Żebym ja mógł dyskutować z bogiem lub o bogu jako istniejącym, musiałbym wpierw uznać, że on istnieje. Moja dyskusja tutaj to wyłącznie krytyka tez, które do przestrzeni publicznej, wraz z ich następstwami, wprowadzają ludzie wierzący w bogów. Nie mogę się liczyć z bogiem, które faktycznie nie istnieje, bo jego istnienia nie ma w tworzonym naukowo przez ludzkość opisie świata, a ja o taki się opieram. Bo taki jest mój wybór - wolę wybierać to, co jest skutkiem logicznym niż to, co urąga logice na każdym kroku i służy wyłącznie manipulacji oraz pożytkowi pasożytniczej i zakłamanej organizacji.
                • kotekali Re: Gdzie? 10.09.11, 13:31
                  poznawac swiat czy naginac jego nature do swoich wyobrazen?

                  z cala pewnoscia poznawac , dlatego podpisuje sie pod tym co grgkh napisal .
        • grgkh Re: Gdzie? 07.09.11, 16:45
          niemcowa77 napisał:

          > Pragne poinformowac ze biblia mowi ze istnial tylko bog nic wiecej

          Coś więcej i wcześniej musiało istnieć, bo przecież trzeba było stworzyć boga, gdyż (takie jest założenie) nic samo nie może powstać. ;)

          Bóg biblijny jest samcem (on, pan, ojciec itp). Po co mu płeć? Czy nie mógł podyktować biblii tak, by było jasne, że jej nie ma?

          Wniosek jest prosty - wtórna względem wcześniejszych w chronologii mitologii biblia to narzędzie stworzone przez człowieka do ogłupiania innych.
    • ferro2 Re: Gdzie istnial bog 08.09.11, 11:05

      • nehsa Re: Gdzie istnial bog 08.09.11, 12:07
        Ja, wcześniej napisałem post, gdzie tłumaczę zgodnie z Nauką Ojca(Boga), dlaczego od zawsze istnieje Dwóch Bogów.

        A wy, nieustannie powtarzacie swoje brednie o istnieniu jednego boga.

        Zatem powtórzę: jednobóstwo w bądź ilu osobach, byłoby bytem bezsensownym, dlatego istnieje i istniało od zawsze, Dwie autonomiczne Istoty Boskie, czyli Ojciec, i Syn Ojca.
        Wyraz, "Bóg", jest pomocniczym, bo nie identyfikuje Osób Boskich.
        Miłość, jest bezpłciowa, a wy bełkoczecie o Bogu samcu.

        Słowo, "Ojciec", jest mianem kategorycznie zastrzeżonym, dlatego określenie, "Syn Ojca", bezbłędnie identyfikuje Druga Istotę Boską, Drugiego Boga.




      • niemcowa77 Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 04:35
        Daj wskazowki gdzie moge znaes bog chetnie z nim powalcze
        dawaj namiary
        • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 08:58
          niemcowa77 napisał:

          > Daj wskazowki gdzie moge znaes bog chetnie z nim powalcze
          > dawaj namiary

          To nawet śmieszne nie jest to jest żałosne.
          • kotekali Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 10:59
            nie takich bogo ludzkosc juz miala i nie takich obala manius , poucz sie troche historii ...manius
            • karbat Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 12:37
              ksiadz , katoliki mowia o swoim Bogu,.... ktory jest - " nie do ogarniecia ludzkim umyslem "

              czy mozna rozsadnie, rzeczowo , mowic o tym .. czego ludzki rozum nie ogarnal - pojal ...?
              nie, o tym czego sie nie pojmuje, rozumie , mozna tylko BREDZIC ! a nie mowic .

              poznanie ( ogarnianie ludzkim umyslem ) wiedza , wymaga metod naukowych ,
              kierowanie sie rozumem, zelazna logika .

              wiara katolikow oparta jest na paru , ustalonych wspolnie przez wielebnych starcow -
              DOGMATACH . ... co jest przyczana ; kpiny z ludzkiej elementarnej inteligencji
              i niesmowitej liczby wynikajacych z nich sprzecznosci .
              • kotekali Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 13:27
                karbat ...ktos pieknie powiedzial...wiara unosi karly...(bodajze Nitsche) i tak rzeczywiscie jest...ci wszyscy uduchowieni to karly ...musza wierzyc by poprawic sobie samopoczucie...stworzyc obraz siebie lepszego niz sa w rzecywistosci...nie umieja byc normalnymi ludzmi , ktorzy potrafia zaakceptowc siebie i swiat takimi jakimi sa...no i jeszcze ktos na tym zarabia :)

                zaprawde....wiara unosi karly .
            • skomar102 Re: Gdzie istnial bog 10.09.11, 15:02
              kotekali napisał:

              > nie takich bogo ludzkosc juz miala i nie takich obala manius , poucz sie troche
              > historii ...manius

              U ciebie kotekali vel kolter vel jeszcze jakiś przygłup
              to już na naukę za późno to już stadium debilizmu
              bardzo zaawansowane.
              • kolter-xl Re: Gdzie istnial bog 25.04.12, 22:54
                skomar102 napisał:

                > kotekali napisał:
                >
                > > nie takich bogo ludzkosc juz miala i nie takich obala manius , poucz sie
                > troche
                > > historii ...manius
                >
                > U ciebie kotekali vel kolter vel jeszcze jakiś przygłup
                > to już na naukę za późno to już stadium debilizmu
                > bardzo zaawansowane.

                Maryjanie ................................
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka