remik.bz
16.10.11, 08:53
Muzyka, pieśni religijne mają olbrzymią "siłę rażnia". Ta muzyka to olbrzymi fragment naszej kultury totalnie ignorowany przez media (nikt na tym kasiory nie skreci). Dla mnie zawsze zadziwiające było jak wspaniale reaguje , uczestniczy, spiewa mlodzież na licznych feswtiwalach, przeglądach , np na festiwalu "Jednego Serca" w Rzeszowie organizawanym przez perkusistę Skaldów ( ścisła polska czołówka perkusji)
40 tys mlodych ludzi potrafi spiewać, tańczyć bawić się przy muzyce religijnej . A na scenie najlepsi polscy muzycy.
Drugim takim przykladem siły muzyki religijnej w Polsce są Jazzowe Zaduszki w Krakowie.
Od niedawna mam trzeci przyklad tej siły .
Ateiści i agnostycy w Krakowie w swym pochodzie dotarli na Rynek Krakowski i.....zgłupieli. Zamiast zakładanych pyskówek z przeciwnikami spotkali się z mlodzieżą wspaniale spiewajacą muzyke religijną.
Z taką "kontrdemonstracją" nie potrafili sobie kompletnie poradzic.
Mam dla nich radę (bo lubię muzykę)
Może by tak zaczęli "pracę od podstaw" w dziedzinie "muzyki ateistycznej"? Moze jakis festiwal sobie zorganizują ? Tylko skąd wezmą lidera na miarę "Skalda"? Nergal odpada, bo w diabła przeciez tez nie wierzą.
Jak na razie to rzucam tezę , że Jarosław Kaczyński jest przy nich "Kiepurą".