Dodaj do ulubionych

R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsce

01.08.12, 22:56
Nic nie wyrządziło ludzkości większej szkody niż religia. I nic nie przyniosło nam więcej pożytku niż nauka - O swojej nowej książce "Magia Rzeczywistości" opowiada w wywiadzie dla Newsweeka prof. Richard Dawkins

Zapraszam do poczytania. Mile byłyby widziane komentarze na poziomie.

-=-=-=-=-

I przy okazji linki do innych tekstów Newsweeka z tej samej parafii:

Świat jest pełen głupków - prof. Richard Dawkins w wywiadzie dla Newsweek Polska

W opałach bioapsurdu

Ciemnogród rządzi
Obserwuj wątek
    • grgkh Wywiad - 1 01.08.12, 22:58
      Newsweek: Rzeczywistość to fajne miejsce?
      Richard Dawkins: Najlepsze.

      Newsweek: Szara rzeczywistość. Przyziemne sprawy. Marność egzystencji. To takie ciekawe?
      Richard Dawkins: Dla mnie fascynujące. Nadzwyczaj interesujące. Nigdy nie kusiły mnie wizje niebiańskich błękitów, za to kusi mnie nasz świat. Ten materialny, namacalny, dookoła nas.

      Newsweek: Dlaczego?
      Richard Dawkins: Cudowną rzeczą dotyczącą rzeczywistości jest to, że prawa fizyki doprowadziły na naszej planecie, i zapewne tylko tutaj, do powstania nieprawdopodobnego bogactwa istot żywych. Powstały organizmy z rozwiniętym mózgiem, które mają zdolność rozumienia, skąd pochodzą. To najbardziej zdumiewający i cudowny fakt. Traktuję to jako przywilej, że żyję na tym świecie. Nawet jeśli ta egzystencja ma trwać raptem kilkadziesiąt lat.

      Newsweek: Patrzy pan na świat przez okulary naukowca. Dlaczego racjonalny, naukowo uporządkowany sposób opisu świata ma być najlepszy? A nie na przykład religijny, z miejscem dla Boga?
      Richard Dawkins: Bóg nie istnieje. Wymyśliła go religia.

      Newsweek: Skąd pan wie?
      Richard Dawkins: Bo nauka jest oparta na dowodach, a religia jest oparta na kompletnym braku dowodów.

      Newsweek: Nauka i religia nie mogą współistnieć?
      Richard Dawkins: Nie za bardzo. Nie w racjonalnie myślącym mózgu.

      Newsweek: Dlaczego te dwa systemy wartości nie mogą funkcjonować razem?
      Richard Dawkins: Ponieważ do siebie nie przystają. Ponoć są ludzie, którzy uznają się jednocześnie za naukowców i osoby religijne, ale uważam, że jedynym sposobem, by tego dokonać, jest rozdzielenie swojego mózgu na dwie osobne połówki niekomunikujące się ze sobą. Jeżeli traktuje się naukę serio, to bycie osobą religijną jest bardzo, bardzo trudne. Wręcz niemożliwe.

      Newsweek: Ale nauka i religia współistniały przez wieki. Religia tłumaczyła rzeczy, z którymi nie radziła sobie ówczesna nauka: skąd wzięliśmy się na Ziemi, jak wygląda Układ Słoneczny. Nie mogą współistnieć nadal?
      Richard Dawkins: Religia próbowała to wytłumaczyć, ale zawiodła i nigdy niczego nie wyjaśniła. To nauka wytłumaczyła, że Ziemia nie jest płaska, że ludzkość powstała dzięki ewolucji, a atomy łączą się w cząsteczki. To nauka zmaga się z rozwiązaniem problemów, których jeszcze nie rozumiemy. I jeżeli kiedykolwiek rozwikłamy następne sekrety dotyczące naszego wszechświata, dokonamy tego dzięki nauce, a nie religii. Zakładanie, że religia ma jakiś monopol na prawdy, do których naukowcy jeszcze nie dotarli, jest błędne, pozbawione jakichkolwiek podstaw.

      Newsweek: Ale przecież nauka i religia zadają inne pytania, dotyczące innych spraw.
      Richard Dawkins: Nauka i religia często zadają te same pytania. Religia zawsze pytała o to, jak powstał świat, kto nas stworzył, dlaczego istniejemy. Nauka również zadaje te pytania. Różnica polega na tym, że nauka na nie odpowiada, w przeciwieństwie do religii. Poza tym religia zadaje pytania z gatunku moralnych: co jest dobre, a co złe. Nauka nie zadaje takich pytań bezpośrednio, pomaga nam jednak stworzyć ramy niezbędne do udzielenia na nie odpowiedzi. Sam fakt, że religia zadaje takie pytania, nie oznacza, że udziela na nie dobrej odpowiedzi. Widzicie to zresztą świetnie na własnym podwórku. Polska jest zdominowana przez Kościół katolicki. Najgorszą instytucję na świecie, która walczy z antykoncepcją i szkodzi Afrykanom, przekonując ich, by nie używali prezerwatyw – co ułatwia szerzenie się epidemii AIDS. Osiągnięcia Kościoła katolickiego w zakresie moralności są haniebne.

      Newsweek: Kościół ma również piękne karty w historii.
      Richard Dawkins: Nigdy nie wykluczam dyskusji. Zawsze można usiąść i porozmawiać, wymieniając się argumentami. Nie chcę ludzi obrażać. Ja tylko mówię prawdę.

      Newsweek: Czy nauka ma monopol na prawdę?
      Richard Dawkins: Nauka udziela ostatecznych odpowiedzi na pytania, które dotyczą otaczającej nas rzeczywistości. Natomiast nie ma mandatu na mówienie o moralności, podobnie zresztą jak religia.

      Newsweek: A uczucia? Naukowcy definiują uczucia jako biochemiczny stan naszego mózgu. Z takiego opisu nic nie wynika.
      Richard Dawkins: Zgadza się. Prowadzi na manowce. Co prawda uczucia w naszym mózgu to w istocie nic więcej jak tylko zbiór procesów biochemicznych, jednak opisanie miłości, szczęścia, radości czy nienawiści jako wyłącznie wydarzeń, które mają miejsce w mózgu, w najmniejszym stopniu nie jest przydatne do dalszych rozważań. Nie wyjaśnia bowiem tego, co się w istocie dzieje z człowiekiem. Kiedy czytamy wiersz, oglądamy sztukę teatralną, zagłębiamy się w książkę czy zakochujemy, operujemy na innym poziomie. Tak samo jest z komputerem – opisywanie jego działania wyłącznie jako ciągu zmian napięcia w obwodach elektronicznych, co powoduje generowanie ciągów elektrycznych zer i jedynek, nie ma dla nas sensu. Siedząc przy komputerze, nie myślimy o tym elektrycznym języku maszyny. Skupiamy się na wyborze odpowiedniego programu do pisania dokumentu czy obróbki zdjęcia. Powiedzenie, że „komputer nie robi nic innego, jak tylko zmienia napięcie”, jest prawdziwe, ale nie pomaga w tłumaczeniu świata. To tak jakby powiedzieć w chwili miłosnego uniesienia: „Moje neurony strzelają neuroprzekaźnikami”. To prawda, ale nie da się tak opowiedzieć historii Romea i Julii.
    • grgkh Wywiad - 2 01.08.12, 22:59
      Newsweek: Czy naukowcy wierzą w naukę tak jak chrześcijanie wierzą w Boga?
      Richard Dawkins: Nie. Naukowcy opierają swoją wiarę na dowodach, a chrześcijanie nie mają żadnych dowodów na żaden z elementów swojej wiary.

      Newsweek: Są jednak rzeczy w nauce, w które trzeba uwierzyć, na które nie ma – jeszcze – dowodów. Wiele lat wierzono w istnienie neutrina, zanim je zaobserwowano. 70 lat wierzono, że da się stworzyć stan materii zwany kondensatem Bosego-Einsteina, zanim udało się go uzyskać. Podobnie z cząstką Higgsa, budową lasera. Były przewidywania teoretyczne i wiara, że okażą się prawdziwe. W czym taka wiara jest lepsza od wiary w słowa z Biblii, że ktoś chodził po wodzie?
      Richard Dawkins: Teorie naukowe są jak budynki wzniesione na solidnym fundamencie wiedzy. Przewidywania Einsteina i innych uczonych oparte były na ich teoriach, które z kolei wynikały z innych teorii, wielokrotnie potwierdzonych eksperymentalnie i których prawdziwość nie podlegała już żadnej dyskusji. Dlatego naukowcy mogą powiedzieć: „Nie wiem, co się zdarzy z cząstką, falą, rzuconym kamieniem, ale mogę przewidywać, co się wydarzy zgodnie z moją teorią”. Potem robimy eksperyment i weryfikujemy teorię – działa czy nie działa. To jest natura nauki. Sprawdzanie prawdziwości teorii. Podczas gdy wierzenie, że człowiek chodził po wodzie, nie jest oparte na żadnej nauce, nie ma na nie żadnych dowodów. Można rzecz jasna w to wierzyć, ale nie ma to nic wspólnego z rozsądkiem, jakim wykazują się ludzie wierzący w teorie naukowe.

      Newsweek: Czy żyjemy w epoce rozsądku?
      Richard Dawkins: Wielu z nas – owszem!

      Newsweek: A ci pozostali?
      Richard Dawkins: No cóż, nie wszędzie dotarło oświecenie.

      Newsweek: Widzimy triumf nauki w życiu codziennym – bez fizyki kwantowej nie byłoby telefonów komórkowych. Bez teorii względności nie działałyby GPS-y.
      Ale masa ludzi odrzuca naukę – wolą tarota, magię, różdżkarstwo. Nie wierzą w skuteczność szczepionek. Dlaczego?
      Richard Dawkins: Część winy za to ponosimy my sami, naukowcy, nie mówimy dostatecznie prosto do ludzi. Nie tłumaczymy im, na czym polega nasza praca, odkrycia. Nasz język jest zbyt hermetyczny. Ludzie odrzucają więc naukę, ponieważ jej nie rozumieją. W tym sensie karty tarota są o wiele prostsze – mówią, co się zdarzy. I ludzie w to wierzą.

      Newsweek: Nie weryfikując tego.
      Richard Dawkins: Oczywiście – chociaż tarot nie działa, tak jak nie działa szklana kula do przewidywania przyszłości albo homeopatia. Przykro mi to powiedzieć, ale świat jest pełen głupków.
      Pracując wiele lat temu nad filmem dla BBC, poprosiłem grupę różdżkarzy o wykrycie, gdzie znajduje się butelka pusta, a gdzie z wodą. Eksperyment zrobiliśmy zgodnie z tym, jak się powinno przeprowadzać rzetelne badania, czyli z użyciem podwójnie ślepej próby – ani różdżkarz, ani asystent prowadzący badanie i zapisujący wyniki nie wiedzieli, gdzie zakopana była pusta butelka, a gdzie wypełniona wodą. Chodzi o to, by nikt nikomu niczego nie sugerował. Różdżkarz przychodził z różdżką i mówił: woda jest albo wody nie ma. Proste, prawda? Kiedy zestawiliśmy wyniki przewidywań różdżkarzy z rozkładem butelek, okazało się, że mają oni ZEROWĄ zdolność do przewidywania, gdzie jest woda!

      Newsweek: Żaden różdżkarz w to nie uwierzył.
      Richard Dawkins: Oczywiście! Eksperyment był prosty, a wyniki jasne. Oni tymczasem byli wściekli. Podważali nasze umiejętności badawcze, a nawet – o zgrozo! – samą metodę podwójnie ślepej próby. To samo działo się z homeopatami. Przetestowaliśmy te tzw. preparaty homeopatyczne i one – oczywiście – nie działały. Jeden z rozżalonych producentów wypalił do mnie na to: „Wie pan, dlaczego nie używamy podwójnie ślepej próby? Bo ona nigdy nie działa!”.

      Newsweek: Czyli najpierw wiara, później fakty. Może nasz mózg jest tak skonstruowany? Może taki mechanizm ma jakieś uzasadnienie zdroworozsądkowe? Ewolucyjne?
      Richard Dawkins: Bardzo możliwe. Kiedy nasi przodkowie żyli w czasach ciągłego zagrożenia ze strony drapieżników, kiedy walczyli o przetrwanie na sawannie, by nie stać się czyimś obiadem, tego typu ewolucyjna adaptacja do wiary w gusła mogła mieć znaczenie dla przetrwania. Kiedy na przykład widzimy jakiś ruch w zaroślach, nie powoduje go prawdopodobnie nic innego, jak tylko uginanie się gałązek i liści pod ciśnieniem powodowanym przez siłę wiatru. Ale równie dobrze ruch w krzakach mógł wywołać czający się do skoku lampart! Bezpieczniejsze na sawannie było więc założenie pesymistycznego scenariusza – że to drapieżnik – i podjęcie szybko decyzji o ucieczce w bezpieczne miejsce.

      Newsweek: Czy to zatem ewolucja tak zaprogramowała ludzi, by nie skłaniali się ku wyjaśnieniom opartym na zwyczajnej fizyce, lecz faworyzowali metafizykę?
      Richard Dawkins: Na to wygląda. I nawet dziś – mimo opuszczenia groźnej sawanny i zamieszkania w bezpiecznych miastach – ludzie wciąż wierzą w nadprzyrodzone moce stojące za wyładowaniami atmosferycznymi lub zapadalnością na raka. Trudno jest pokonać tę ewolucyjną spuściznę.
      • chasyd_666 Re: Wywiad - 2 12.08.12, 20:53
        grgkh, jesteś zaślepionym ateistą - więc nie zauważasz bredni , które wygaduje Dawkins...
    • grzeg34 Więc jaka jest właściwie ta rzeczywistość? 02.08.12, 09:26
      Ogólna zdolność poznawcza gatunku ludzkiego jest ściśle ulokowana i określona warunkami brzegowymi w ogólnym bliżej nieokreślonym kontinuum czasoprzestrzennym. Zdolność tą można z łatwością oszacować i stwierdzić, że w przybliżeniu równa jest "0"...
      Więc ludzkość jest skazana do końca swojego istnienia, na przyjmowanie pewnych teorii tylko i wyłącznie "aktem wiary"...
      • grgkh Re: Więc jaka jest właściwie ta rzeczywistość? 02.08.12, 10:03
        grzeg34 napisał:

        > Ogólna zdolność poznawcza gatunku ludzkiego jest ściśle ulokowana
        > i określona warunkami brzegowymi w ogólnym bliżej nieokreślonym
        > kontinuum czasoprzestrzennym.

        Wybacz, ale nie rozumiem tego zdania. ;) Rozumiem jego składniki, ale całość nie ma dla mnie sensu. Że niby co, że dotyczy nas czas i przestrzeń? ;) To jest jakieś odkrycie, które trzeba podkreślać nadętym tekstem?

        Przetłumacz mi wnioski, które z tego wynikają na język potoczny.

        > Zdolność tą można z łatwością oszacować i stwierdzić,
        > że w przybliżeniu równa jest "0"...

        Domyślam się, że powinienem przyjąć, że jesteśmy świadomi, ale to nieprawda, tak?

        > Więc ludzkość jest skazana do końca swojego istnienia,
        > na przyjmowanie pewnych teorii tylko i wyłącznie "aktem wiary"...

        A ten wniosek z czego wynika? Nie widzę ŻADNEGO logicznego sensu.

        AKT WIARY - uznanie, że coś jest prawdziwe, chociaż nie ma do tego podstaw. To jest logiczny gwałt. To jest złamanie reguł myślenia.

        Ludzkość poznaje świat obserwując go. Po to, by umieć przewidywać CO SIĘ STANIE W PRZYSZŁOŚCI, staramy się TERAZ określić pewne UPROSZCZONE i KONTEKSTOWE reguły zmienności. Żaden absolut, żadna prawda niepodważalna. Opisywanie świata to proponowanie hipotez i sprawdzanie czy są one prawdziwe. Żaden akt wiary z absolutnym i na zawsze potwierdzeniem. To pokorne i niepewne ustalenie, że nam się wydaje, iż tak jest, ale wcale nie zamierzamy poprzestawać powtarzania weryfikacji.

        Nauka nie opisuje świata ostatecznie, a swoim hipotezom nadaje wartość logiczną tymczasową i określaną prawdopodobieństwem prawdziwości.

        Nauka to nie są akty wiary.
    • grzeg34 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 09:48
      "..., która walczy z antykoncepcją i szkodzi Afrykanom, przekonując ich, by nie używali prezerwatyw – co ułatwia szerzenie się epidemii AIDS."

      Dobrej jakości prezerwatywa, użyta w sposób prawidłowy zabezpiecza w ok 90% przed HIV, czyli w przybliżeniu co dziesiąty stosunek z nosicielem kończy się zakażeniem...
      Stosowanie prezerwatyw jedynie opóźnia zakażenie.
      Najlepszym profilaktyką jest jedynie wzajemna wierność pomiędzy zdrowymi partnerami...
      • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 10:17
        grzeg34 napisał:

        > "..., która walczy z antykoncepcją i szkodzi Afrykanom, przekonując ich, by nie
        > używali prezerwatyw – co ułatwia szerzenie się epidemii AIDS."
        >
        > Dobrej jakości prezerwatywa, użyta w sposób prawidłowy
        > zabezpiecza w ok 90% przed HIV, czyli w przybliżeniu co
        > dziesiąty stosunek z nosicielem kończy się zakażeniem...

        Chore, paranoiczne wnioskowanie. Twój akt wiary i Twoja pewność absolutna.

        Nie znam tych liczb. Nie wiem, skąd je wziąłeś. Mógłbyś podać jakieś solidne, naukowo wiarygodne źródło, jeśli wypowiadasz się w tak istotnej kwestii. Twoim celem jest podważenie tezy, że prezerwatywa zabezpiecza. Rozerwana nie zabezpieczy nigdy. Jasne jest, że najlepiej jest zrezygnować z współżycia w ogóle, co doprowadziłoby do wyginięcia naszego gatunku. Proszę, zasugeruj to właśnie. Wtedy pewność życia bez HIV będzie znacznie większa, ale i tak nie absolutna, bo przecież istnieją inne, pozaseksualne możliwości zarażenia się HIV, jak choćby poprze kontakt z krwią. To może wybić wszystkich zarażonych? W swoim pędzie do 100% powinieneś i taką metodę zasugerować. Będziesz miał wtedy swoje 100%.

        > Stosowanie prezerwatyw jedynie opóźnia zakażenie.

        Nieprawda: 10% to nie jest pewność (opóźniona) czyli 100%. Matematyka i logika są Ci w myśleniu obce.

        > Najlepszym profilaktyką jest jedynie wzajemna wierność pomiędzy
        > zdrowymi partnerami...

        Niezdrowych należy wykluczyć i uniemożliwić im kontakty seksualne. Np. ktoś, kto zaraził się przypadkiem w szpitalu powinien być natychmiast odizolowany od dotychczasowego partnera. Czy tak?

        Twoja logika usprawiedliwia zbrodniarza, którym jest papież narzucający ludziom zachowania, jakich skutkiem są niepotrzebne zarażenia i śmierci.
        • grzeg34 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 10:58
          grgkh napisał:

          > Nieprawda: 10% to nie jest pewność (opóźniona) czyli 100%. Matematyka i logika
          > są Ci w myśleniu obce.

          Oczywiście, że te 10% to nie jest opóźniona pewność w 100%, ale wraz z wzrastającą liczbą ryzykownych zachowań powoli zbliżamy się do tej 100% pewności...
          Moja matematyka i logika nie pozwala mi głosić publicznie, że prezerwatywy chronią przed hiv.

          > Niezdrowych należy wykluczyć i uniemożliwić im kontakty seksualne. Np. ktoś, kt
          > o zaraził się przypadkiem w szpitalu powinien być natychmiast odizolowany od do
          > tychczasowego partnera. Czy tak?

          Dotychczasowy partner powinien zostać poinformowany o bardzo wysokim stopniu ryzyka zakażenia i tylko i wyłącznie do niego powinna należeć taka decyzja.

          > Twoja logika usprawiedliwia zbrodniarza, którym jest papież narzucający
          > ludziom zachowania, jakich skutkiem są niepotrzebne zarażenia i śmierci.

          Zbrodniarzami są ludzie którzy propagują rozwiązły i ryzykowny tryb życia jednocześnie wmawiając ludziom, że prezerwatywy chronią przed hiv!
          • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 11:16
            grzeg34 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Nieprawda: 10% to nie jest pewność (opóźniona) czyli 100%.
            > > Matematyka i logika są Ci w myśleniu obce.
            >
            > Oczywiście, że te 10% to nie jest opóźniona pewność w 100%,
            > ale wraz z wzrastającą liczbą ryzykownych zachowań powoli
            > zbliżamy się do tej 100% pewności...

            Nie. Przede wszystkim nie 10%, co ktoś Ci już wytknął, a na co nie raczyłeś zareagować tutaj. Ewidentna manipulacja liczbami dyskwalifikująca Cię jako poważnego dyskutanta.

            > Moja matematyka i logika nie pozwala mi głosić publicznie,
            > że prezerwatywy chronią przed hiv.

            Owszem, chronią PRZEDE WSZYSTKIM.

            > > Niezdrowych należy wykluczyć i uniemożliwić im kontakty seksualne.
            > > Np. ktoś, kto zaraził się przypadkiem w szpitalu powinien
            > > być natychmiast odizolowany od dotychczasowego partnera. Czy tak?
            >
            > Dotychczasowy partner powinien zostać poinformowany
            > o bardzo wysokim stopniu ryzyka zakażenia i tylko i wyłącznie
            > do niego powinna należeć taka decyzja.

            I zgodnie ze zbrodniczą sugestią papy NIE POWINIEN stosować prezerwatywy?

            > > Twoja logika usprawiedliwia zbrodniarza,
            > > którym jest papież narzucający ludziom zachowania,
            > > jakich skutkiem są niepotrzebne zarażenia i śmierci.
            >
            > Zbrodniarzami są ludzie którzy propagują rozwiązły i
            > ryzykowny tryb życia jednocześnie wmawiając ludziom,
            > że prezerwatywy chronią przed hiv!

            Owszem, chronią. :) Tego Ci się nie uda zakłamać. Ale wróć do przykładu, który powyżej Ci podałem. Czy w tej sytuacji wolno stosować prezerwatywę WBREW zaleceniu papy? Czy inaczej, należy mieć to zalecenie głęboko w nosie i postępować racjonalnie?
            • grzeg34 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 11:47
              grgkh napisał:

              > Nie. Przede wszystkim nie 10%, co ktoś Ci już wytknął, a na co nie raczyłeś zar
              > eagować tutaj. Ewidentna manipulacja liczbami dyskwalifikująca Cię jako poważne
              > go dyskutanta.

              Podałem przybliżoną najczęściej występującą wartować takiego ryzyka.
              Różne badania wykazują, różne wyniki dla różnych producentów z których wynika, że stopień ryzyka jest w przedziale od 5% do 20%. To producenci prezerwatyw manipulują danymi mając na uwadze wyłącznie swoje zyski, a nie rzeczywiste bezpieczeństwo użytkowników...

              > > Moja matematyka i logika nie pozwala mi głosić publicznie,
              > > że prezerwatywy chronią przed hiv.
              >
              > Owszem, chronią PRZEDE WSZYSTKIM.

              Chroni z prawdopodobieństwem rzędu 80-95%, przy każdej kolejnej próbie, gdzie w 100'nym kontakcie z osobą zakażoną dla bardzo dobrej prezerwatywy (95% ochrony przed hiv) prawdopodobieństwo zakażenia wynosi ok. 99,4%...

              > I zgodnie ze zbrodniczą sugestią papy NIE POWINIEN stosować prezerwatywy?

              To jest jego moralność i decyzja...

              • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 12:00
                grzeg34 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie. Przede wszystkim nie 10%, co ktoś Ci już wytknął,
                > > a na co nie raczyłeś zareagować tutaj. Ewidentna manipulacja
                > > liczbami dyskwalifikująca Cię jako poważnego dyskutanta.
                >
                > Podałem przybliżoną najczęściej występującą wartować takiego ryzyka.
                > Różne badania wykazują, różne wyniki dla różnych producentów z których wynika,
                > że stopień ryzyka jest w przedziale od 5% do 20%. To producenci prezerwatyw man
                > ipulują danymi mając na uwadze wyłącznie swoje zyski, a nie rzeczywiste bezpiec
                > zeństwo użytkowników...

                Myślisz o prezerwatywach, które sobie domowym sposobem dziergasz z resztek zużytych opon swojego samochodu?

                Chłopie, czy możesz w końcu przestać domniemywać i podasz nam tu jakieś WIARYGODNE źródło, opracowanie naukowe?

                Ale to i tak margines. Wiesz, gdyby taka prezerwatywa pomagała uratować jedno istnienie ludzkie na milion to i tak dla tego jednego życia ludzkiego (WEDŁUG MNIE) warto się zabezpieczać. Ty masz to życie ludzkie w niskim poważaniu. Tobie ono zwisa. Dla Ciebie liczy się przykazanie Twojego bożka.

                Dno, grzesiu. Pogarda dla życia ludzkiego. Stawianie partii religijnej ponad tym życiem. Absolutna kompromitacja tej ideologii i TWOJEGO MYŚLENIA, zapatrzonego w cyniczne regułki.

                > > > Moja matematyka i logika nie pozwala mi głosić publicznie,
                > > > że prezerwatywy chronią przed hiv.
                > >
                > > Owszem, chronią PRZEDE WSZYSTKIM.
                >
                > Chroni z prawdopodobieństwem rzędu 80-95%, przy każdej kolejnej próbie, gdzie w
                > 100'nym kontakcie z osobą zakażoną dla bardzo dobrej prezerwatywy (95% ochrony
                > przed hiv) prawdopodobieństwo zakażenia wynosi ok. 99,4%...

                Ale CHRONI. A Ty sugerujesz, że z ochrony trzeba zrezygnować. Dlaczego Ci przeszkadza, że ktoś z tej ochrony skorzysta? To mi wytłumacz. Dlaczego NIE WOLNO się w ten sposób chronić?

                > > I zgodnie ze zbrodniczą sugestią papy NIE POWINIEN stosować prezerwatywy?
                >
                > To jest jego moralność i decyzja...

                Nie. To jest ślepe, niewolnicze, pozbawione myślenie posłuszeństwo. Religia zamienia ludzi w bezmózgie automaty. Nie pozwala im na podejmowanie decyzji, więc o decyzji nie masz prawa tu pisać.

                A moralnością jest cokolwiek. Na pewno natomiast do ABSOLUTNYCH reguł moralnych nie należy rezygnacja z racjonalnego myślenia i tępa, ogłupiona przynależność do organizacji.

                I widzisz, jak nędzne jest Twoje argumentowanie? Co religia zrobiła z Twoim umysłem, jak zdegenerowała jego funkcjonowanie, że prosta logika przestała być dla Ciebie oczywista.

                :)
                • grzeg34 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 12:16
                  grgkh napisał:


                  > Myślisz o prezerwatywach, które sobie domowym sposobem dziergasz z resztek zuży
                  > tych opon swojego samochodu?
                  >
                  > Chłopie, czy możesz w końcu przestać domniemywać i podasz nam tu jakieś WIARYGO
                  > DNE źródło, opracowanie naukowe?

                  Poszperaj sobie gdziekolwiek, chociażby na Wikipedii...

                  > Ale to i tak margines. Wiesz, gdyby taka prezerwatywa pomagała uratować jedno i
                  > stnienie ludzkie na milion to i tak dla tego jednego życia ludzkiego (WEDŁUG MN
                  > IE) warto się zabezpieczać. Ty masz to życie ludzkie w niskim poważaniu. Tobie
                  > ono zwisa. Dla Ciebie liczy się przykazanie Twojego bożka.

                  Prezerwatywa daje złudne poczucie bezpieczeństwa, wzmagając i utrwalając ryzykowne zachowania wśród ludzi, szczególnie młodych podatnych na nowe trendy i przyzwyczajenia.

                  > Dno, grzesiu. Pogarda dla życia ludzkiego. Stawianie partii religijnej ponad ty
                  > m życiem. Absolutna kompromitacja tej ideologii i TWOJEGO MYŚLENIA, zapatrzoneg
                  > o w cyniczne regułki.

                  To ty do tego mieszasz religie, ja mówię tylko o prezerwatywach.

                  > Ale CHRONI. A Ty sugerujesz, że z ochrony trzeba zrezygnować. Dlaczego Ci przes
                  > zkadza, że ktoś z tej ochrony skorzysta? To mi wytłumacz. Dlaczego NIE WOLNO si
                  > ę w ten sposób chronić?

                  Jak pan nazwie kolor powierzchni, pokrytej w 0,6% kolorem białym, a w 99,4% kolorem czarnym?


                  > > To jest jego moralność i decyzja...
                  >
                  > Nie. To jest ślepe, niewolnicze, pozbawione myślenie posłuszeństwo. Religia zam
                  > ienia ludzi w bezmózgie automaty. Nie pozwala im na podejmowanie decyzji, więc
                  > o decyzji nie masz prawa tu pisać.

                  To pan rozmawia tu o religii, nie ja...
                  • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 12:47
                    grzeg34 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    >
                    > > Myślisz o prezerwatywach, które sobie domowym sposobem dziergasz z reszte
                    > k zuży
                    > > tych opon swojego samochodu?
                    > >
                    > > Chłopie, czy możesz w końcu przestać domniemywać i podasz nam tu jakieś W
                    > IARYGO
                    > > DNE źródło, opracowanie naukowe?
                    >
                    > Poszperaj sobie gdziekolwiek, chociażby na Wikipedii...

                    Prosiłem Cię o dane źródłowe, naukowe. Nie wiem, co jakiś amator napisał w wiki.

                    > > Ale to i tak margines. Wiesz, gdyby taka prezerwatywa pomagała uratować j
                    > edno i
                    > > stnienie ludzkie na milion to i tak dla tego jednego życia ludzkiego (WED
                    > ŁUG MN
                    > > IE) warto się zabezpieczać. Ty masz to życie ludzkie w niskim poważaniu.
                    > Tobie
                    > > ono zwisa. Dla Ciebie liczy się przykazanie Twojego bożka.
                    >
                    > Prezerwatywa daje złudne poczucie bezpieczeństwa, wzmagając i utrwalając ryzyko
                    > wne zachowania wśród ludzi, szczególnie młodych podatnych na nowe trendy i przy
                    > zwyczajenia.

                    Daje zabezpieczenie. Możesz ulec wypadkowi na ulicy, Twoja obecność tam to złudne poczucie bezpieczeństwa. Argument jest idiotyczny. Co to jest ZŁUDNE poczucie bezpieczeństwa? Czy ludzie są debilami? Nie znają matematyki, intuicyjnego prawdopodobieństwa? O czym Ty tu mówisz?

                    Traktujesz ludzi jak bydło, z pogardą. Bo tak ich traktuje religia. Ogłupić i sterować.

                    > > Dno, grzesiu. Pogarda dla życia ludzkiego. Stawianie partii religijnej po
                    > nad ty
                    > > m życiem. Absolutna kompromitacja tej ideologii i TWOJEGO MYŚLENIA, zapat
                    > rzoneg
                    > > o w cyniczne regułki.
                    >
                    > To ty do tego mieszasz religie, ja mówię tylko o prezerwatywach.

                    I ja tez o nich mówię. I o zaleceniu papieża, który się wpieprza w tę sytuację, a Ty w tej chwili już zaczynasz uciekać od tego, bo nie dajesz rady obronić jego odpowiedzialności, gdy ON SIĘ WŁĄCZYŁ W SPRAWĘ.

                    Nie, grzesiu - mówimy o tym, że papież się w to włączył. Wyłącznie to jest tematem.

                    > > Ale CHRONI. A Ty sugerujesz, że z ochrony trzeba zrezygnować. Dlaczego Ci
                    > przes
                    > > zkadza, że ktoś z tej ochrony skorzysta? To mi wytłumacz. Dlaczego NIE WO
                    > LNO si
                    > > ę w ten sposób chronić?
                    >
                    > Jak pan nazwie kolor powierzchni, pokrytej w 0,6% kolorem białym, a w 99,4% kol
                    > orem czarnym?

                    Bzdury. Te wyliczenia są fałszywe. Najpierw mi pokaż, że dane wejściowe dotyczą pojedynczego przypadku, a nie sytuacji powtarzających się. :)

                    A ja powtarzam - gdy można uchronić jedno życie na milion, to warto powiedzieć, że tak się daje i skorzystać z tego. Rezygnacja z ochrony, to 100% zakażeń.

                    > > > To jest jego moralność i decyzja...
                    > >
                    > > Nie. To jest ślepe, niewolnicze, pozbawione myślenie posłuszeństwo. Relig
                    > ia zam
                    > > ienia ludzi w bezmózgie automaty. Nie pozwala im na podejmowanie decyzji,
                    > więc
                    > > o decyzji nie masz prawa tu pisać.
                    >
                    > To pan rozmawia tu o religii, nie ja...

                    Rozmawiam o sugerowaniu ludziom zachowań, które są dla nich szkodliwe. Tak się składa, że ludzie wierzący to też ludzie i ich los nie jest mi obojętny. Tobie jest. Dla Ciebie liczą się zachowania zgodne z zaleceniami totalitarnego władcy religijnego. Udajesz w tej chwili, ze nagle to nie jest temat?

                    Jak zwykle u religianta - manipulowanie i zaprzeczanie sobie samemu. Kompromitacja, grzesiu. Porażka na całej linii. ;)
                    • grzeg34 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 13:05
                      grgkh napisał:

                      > Bzdury. Te wyliczenia są fałszywe. Najpierw mi pokaż, że dane wejściowe doty
                      > czą pojedynczego przypadku, a nie sytuacji powtarzających się.
                      :)

                      W przykładzie była mowa o stu stosunkach osoby zdrowej z osobą zakażoną hiv, gdzie taka ilość nie jest żadnym wyczynem dla pary w przeciągu 1roku współżycia.

                      > A ja powtarzam - gdy można uchronić jedno życie na milion, to warto powiedzieć,
                      > że tak się daje i skorzystać z tego. Rezygnacja z ochrony, to 100% zakażeń.
                      >


                      Największą ochronę daje tylko i wyłącznie wierność jednej osobie, rozwiązłość i przypadkowy seks to tylko i wyłącznie narastające ryzyko zakażenia się hiv!

                      > Rozmawiam o sugerowaniu ludziom zachowań, które są dla nich szkodliwe. Tak się
                      > składa, że ludzie wierzący to też ludzie i ich los nie jest mi obojętny. Tobie
                      > jest. Dla Ciebie liczą się zachowania zgodne z zaleceniami totalitarnego władcy
                      > religijnego. Udajesz w tej chwili, ze nagle to nie jest temat?

                      O czym ty mówisz?
                      Fakt, że niektóre moje poglądy są zbieżne z czyimiś niczego nie przesądza...

                      > Jak zwykle u religianta - manipulowanie i zaprzeczanie sobie samemu. Kompromita
                      > cja, grzesiu. Porażka na całej linii. ;)

                      To pan się kompromituje nie rozumiejąc narastającego ryzyka zakażenia się hiv wynikającego z ryzykownego modelu życia danej osoby...
                      • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 02.08.12, 13:23
                        grzeg34 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Bzdury. Te wyliczenia są fałszywe. Najpierw mi pokaż, że dane wejściow
                        > e doty
                        > > czą pojedynczego przypadku, a nie sytuacji powtarzających się.
                        :)
                        >
                        > W przykładzie była mowa o stu stosunkach osoby zdrowej z osobą zakażoną hiv, gd
                        > zie taka ilość nie jest żadnym wyczynem dla pary w przeciągu 1roku współżycia.

                        Poproszę o dokładne dane naukowe. O Twoich przypuszczeniach nie będę rozmawiał.

                        > > A ja powtarzam - gdy można uchronić jedno życie na milion,
                        > > to warto powiedzieć, że tak się daje i skorzystać z tego.
                        > > Rezygnacja z ochrony, to 100% zakażeń.
                        >
                        > Największą ochronę daje tylko i wyłącznie wierność jednej osobie, rozwiązłość i
                        > przypadkowy seks to tylko i wyłącznie narastające ryzyko zakażenia się hiv!

                        Napisałem, że REZYGNACJA Z OCHRONY TO 10% ZAKAŻEŃ. Co Ty na to?

                        Grzesiu, czy Ty nie umiesz czytać? Udajesz tylko czy zdolność rozumienia tekstu pisanego jest Ci obca? Mówię o parach NIE ROZWIĄZŁYCH, a także o zabezpieczeniu partnera nierozwiązłego przez rozwiązłego. Ci nierozwiąźli nie są niczemu winni. Dlaczego nie można im dać tej szansy?

                        Papież zakazuje prezerwatyw w ogóle, prawda?

                        A rozwiąźli, jak się upewnią, że nie są zarażeni, to i tak im rozwiązłość nie zaszkodzi. Jak widzisz takie zachowanie NIE MUSI być szkodliwe. ;) Więc nie chrzań, że z urzędu jest. ;) Argument jest DEBILNY. :) A Ty nie rozumiesz logiki ani w ząb. :)

                        > > Rozmawiam o sugerowaniu ludziom zachowań,
                        > > które są dla nich szkodliwe. Tak się składa, że ludzie
                        > > wierzący to też ludzie i ich los nie jest mi obojętny.
                        > > Tobie jest. Dla Ciebie liczą się zachowania zgodne
                        > > z zaleceniami totalitarnego władcy religijnego.
                        > > Udajesz w tej chwili, ze nagle to nie jest temat?
                        >
                        > O czym ty mówisz?

                        Ciągle o tym samym.

                        > Fakt, że niektóre moje poglądy są zbieżne z czyimiś niczego nie przesądza...

                        Unik? Nie widzę riposty. Poddajesz tyły? ;)

                        > > Jak zwykle u religianta - manipulowanie i zaprzeczanie
                        > > sobie samemu. Kompromitacja, grzesiu. Porażka na całej linii. ;)
                        >
                        > To pan się kompromituje nie rozumiejąc narastającego
                        > ryzyka zakażenia się hiv wynikającego z ryzykownego
                        > modelu życia danej osoby...

                        Ryzyko wzrasta, ale NIGDY nie będzie ono 100% pewnością. Czy ten fakt matematyczny do Ciebie dotrze, czy mam Ci zalecić powrót do szkoły podstawowej? :)

                        Cieniutki jesteś... ;)
      • jeepwdyzlu grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 10:19
        Dobrej jakości prezerwatywa, użyta w sposób prawidłowy zabezpiecza w ok 90% przed HIV, czyli w przybliżeniu co dziesiąty stosunek z nosicielem kończy się zakażeniem...
        Stosowanie prezerwatyw jedynie opóźnia zakażenie.
        Najlepszym profilaktyką jest jedynie wzajemna wierność pomiędzy zdrowymi partnerami...
        ----------------
        po pierwsze - to nieprawda
        bo DOBRA guma to 99,99 % pewności
        po drugie - wierność jako alternatywa bzykanka to tylko dla katotalibów
        w normalnym świecie - ludzie maj a dupie takie alternatywy
        zwłaszcza w buszu
        już guma to dla nich zajebisty dyskomfort
        więc Twój komentarz jest wart funta kłaków
        popraw się i popisuj takimi przemyśleniami w pracy a nie tutaj
        jeep
        PS. Nawisaem mówiąc - nawet 90% pewności to już jest coś, ale jak każdy teista - wolisz KREOWAĆ liczby
        • grzeg34 Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 10:42
          jeepwdyzlu napisał:

          > bo DOBRA guma to 99,99 % pewności

          Tacy ludzie jak ty, którzy głoszą na lewo i prawo takie nieprawdziwe informacje, są odpowiedzialni za krwawe żniwo aids!
          • jeepwdyzlu [...] 02.08.12, 10:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 11:22
              Jeep, spokojnie. Jemu właśnie o to chodziło, żeby Ciebie wkurzyć i dopiął swego. Teraz ma satysfakcję, a Ty już nie możesz przedstawiać swoich, prawdziwych racji, bo nikt takich tekstów z bluzgami nie czyta. Sprowadził Cię do swojego poziomu. Nie pozwalaj sobą sterować.
              • jeepwdyzlu @grgkh 02.08.12, 12:24
                Jeep, spokojnie. Jemu właśnie o to chodziło, żeby Ciebie wkurzyć i dopiął swego. Teraz ma satysfakcję, a Ty już nie możesz przedstawiać swoich, prawdziwych racji, bo nikt takich tekstów z bluzgami nie czyta. Sprowadził Cię do swojego poziomu. Nie pozwalaj sobą sterować.
                -------------
                etam
                te jego manipulacje są skuteczne może na 4 latkach

                mnie nie tyle wzięły emocje, ile świadomość - ile poświęciłem czasu na dyskusje z tym półmózgiem..
                facet próbuje rozmawiać o całkach, wchodzi w spory dotyczące rachunku prawdopodobieństwa, udaje że coś wie o Heisenbergu, a na koniec wali, ze 90% skuteczność to żadna skuteczność
                w dodatku łże w żywe oczy, bo wszyscy wiemy, ze nie ma nic skuteczniejszego niż gumka w przypadku afryki
                mały h...ek jest zresztą dokumentnie zakłamany, bo albo ma 10 dzieci, albo sam też chodzi do apteki...

                nie - on nie sprowadza mnie do swojego poziomu
                raz - że ja nie aspiruję do żadnych poziomów
                dwa - używam niecenzuralnych słów z dużą przyjemnością - ponieważ precyzyjnie opisują cechy moich - niektórych - interlokutorów
                to on wierzy w boga, zna się na matematyce, wie, ze gumki są be a murzynek bambo powinien składać rączki nie na fiucie tylko do modlitwy
                człowiek renesansu - grzeg
                nie grgkh
                traciłeś czas na rozmowy z chasydem, teraz tracisz czas na rozmowy z tym tłukiem
                nic ich nie nauczysz, oni nic nie zrozumieją

                weź te nieszczęsne gumki
                ten idiota nawet nie wie, ze kościół dopuszcza gumki - właśnie w przypadku chorych na aids
                Oficjalnie.
                A na rozdawanie gumek przez tysiące kapłanów - przymyka oko.
                On nie wie nic o inicjatywach księży w Holandii - rozdających gumki narkomanom, o incjatywach katolików świckich w Wiedniu - stawiających automaty z gumkami w nabardziej zagrożonych dzielnicach - z akceptacją arcybiskupa
                Nie wie. I nie chce wiedzieć. Po co.
                On wie, że trzeba być wiernym.

                Każda dyskusja z tym półmozgiem wygląda tak samo grghk
                Kiedy widzi Twoją wiedzę..
                spie...
                to tchórz
                szkoda na niego czasu.

                Znasz moje zdanie, oczywiście to Twój czas, ale uważam, że rozpraszasz energię :-)
                Dobrą energię, ale jednak rzucasz perły przed szczury (nawet nie wieprze)
                ciao
                jeep
                • grgkh Re: @grgkh 02.08.12, 12:59
                  To wszystko jest prawda, ale sam sobie odcinasz możliwość dalszej dyskusji.

                  Jeszcze do niedawna rozmawiałem w podobnie emocjonalny sposób. Rozkręcała się spirala bluzgów i argumentów nie było widać. A przecież - musimy o tym pamiętać - to nie jest pojedynek pomiędzy ludźmi, kto komu silniej dołoży, ale to ma być szukanie prawdy. Prawda utopiona w szajsie przestaje być widoczna.

                  Szkoda Twoich argumentów i celu, dla którego je przedstawiasz. Spróbuj popracować nad sobą. Ja zaczynałem od tego, że nie od razu odpowiadałem, a następnie, gdy już miałem napisaną odpowiedź, czytałem ją jeszcze raz i usuwałem fragmenty emocjonalne.

                  W takich dyskusjach mamy dwóch przeciwników - a tym drugim jesteśmy nim my sami, bo trzeba zapanować nad swoimi odruchami. A dla ćwiczenia takiego panowania nad sobą wyznaczam sobie takich jak chasyd lub henio.

                  Życzę Ci sukcesów. Pozdrowienia.
                  • grzeg34 Re: @grgkh 02.08.12, 13:13
                    grgkh napisał:

                    > To wszystko jest prawda, ale sam sobie odcinasz możliwość dalszej dyskusji.
                    >
                    > Jeszcze do niedawna rozmawiałem w podobnie emocjonalny sposób. Rozkręcała się s
                    > pirala bluzgów i argumentów nie było widać. A przecież - musimy o tym pamiętać
                    > - to nie jest pojedynek pomiędzy ludźmi, kto komu silniej dołoży, ale to ma być
                    > szukanie prawdy. Prawda utopiona w szajsie przestaje być widoczna.

                    "..."

                    > W takich dyskusjach mamy dwóch przeciwników - a tym drugim jesteśmy nim my sami
                    > , bo trzeba zapanować nad swoimi odruchami. A dla ćwiczenia takiego panowania n
                    > ad sobą wyznaczam sobie takich jak chasyd lub henio.
                    >
                    > Życzę Ci sukcesów. Pozdrowienia.

                    Mam nadzieje jeepwdyzlu, że weźmiesz sobie do serca dobre rady swojego kolegi :)
                    • grgkh Re: @grgkh 02.08.12, 20:23
                      grzeg34 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > To wszystko jest prawda, ale sam sobie odcinasz możliwość dalszej dyskusj
                      > i.
                      > >
                      > > Jeszcze do niedawna rozmawiałem w podobnie emocjonalny sposób. Rozkręcała
                      > się s
                      > > pirala bluzgów i argumentów nie było widać. A przecież - musimy o tym pam
                      > iętać
                      > > - to nie jest pojedynek pomiędzy ludźmi, kto komu silniej dołoży, ale to
                      > ma być
                      > > szukanie prawdy. Prawda utopiona w szajsie przestaje być widoczna.
                      >
                      > "..."
                      >
                      > > W takich dyskusjach mamy dwóch przeciwników - a tym drugim jesteśmy nim m
                      > y sami
                      > > , bo trzeba zapanować nad swoimi odruchami. A dla ćwiczenia takiego panow
                      > ania n
                      > > ad sobą wyznaczam sobie takich jak chasyd lub henio.
                      > >
                      > > Życzę Ci sukcesów. Pozdrowienia.
                      >
                      > Mam nadzieje jeepwdyzlu, że weźmiesz sobie do serca dobre rady swojego kolegi :
                      > )

                      Jak sobie to weźmie do serca, to odbije się to na Tobie i religijnym chłamie.

                      Ale w kwestii zasadniczej miał 100% racji. I dlatego myślę, że w przyszłości szkoda by było, żeby tak wartościowy materiał ginął wśród inwektyw. Liczy się tylko przyszłość, a więc to, co możemy jeszcze zrobić. Co się stało, jest wyłącznie doświadczeniem. Przeszłość ma być materiałem do badania świata, polem nauki.

                      Błądzić to żaden dyshonor. Nie wyciągać z tego żadnych wniosków, to świadectwo... nieumiejętności uczenia się.
                  • jeepwdyzlu @grgkh kończąc 02.08.12, 14:18
                    Szkoda Twoich argumentów i celu, dla którego je przedstawiasz. Spróbuj popracować nad sobą.
                    ----------------------------
                    no cóż, zaczynasz wpadać w ton nieco protekcjonalny...

                    Ja zaczynałem od tego, że nie od razu odpowiadałem, a następnie, gdy już miałem napisaną odpowiedź, czytałem ją jeszcze raz i usuwałem fragmenty emocjonalne.
                    ------------------------------------
                    to pięknie, ale nie każdemu takie sposoby się podobają :-)

                    W takich dyskusjach mamy dwóch przeciwników - a tym drugim jesteśmy nim my sami, bo trzeba zapanować nad swoimi odruchami.
                    ------------------------------------------
                    To Twoja opinia, dość odosobniona patrząc na to forum...


                    A dla ćwiczenia takiego panowania nad sobą wyznaczam sobie takich jak chasyd lub henio.
                    -----------------------------
                    rozumiem, ale cóż..... podążasz śladem Syzyfa...

                    Życzę Ci sukcesów.
                    ------------------------------
                    a ja Tobie, bo - bez urazy - nie tyle widzę owoce Twojej pracy, ile wzrastający poziom Twojego samozadowolenia :-(


                    ciao
                    jeep
                    • grgkh Re: @grgkh kończąc 02.08.12, 20:55
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > Szkoda Twoich argumentów i celu, dla którego je przedstawiasz. Spróbuj popracow
                      > ać nad sobą.
                      > ----------------------------
                      > no cóż, zaczynasz wpadać w ton nieco protekcjonalny...

                      Wybacz, ale nie widzę, jak mógłbym to delikatniej napisać. Razi mnie agresja. Marzy mi się, żeby dostrzegali to też inni, zwłaszcza ci po tej samej stronie barykady.

                      > Ja zaczynałem od tego, że nie od razu odpowiadałem, a następnie, gdy już miałem
                      > napisaną odpowiedź, czytałem ją jeszcze raz i usuwałem fragmenty emocjonalne.
                      > ------------------------------------
                      > to pięknie, ale nie każdemu takie sposoby się podobają :-)

                      Chciałem Ci opisać swoją drogę i jak sobie sam z tym radzę. Nie jest lekko. :)

                      > W takich dyskusjach mamy dwóch przeciwników - a tym drugim jesteśmy nim my sami
                      > , bo trzeba zapanować nad swoimi odruchami.
                      > ------------------------------------------
                      > To Twoja opinia, dość odosobniona patrząc na to forum...

                      Agresja niczego nie rozwiązuje. Nakręcanie spirali nienawiści prowadzi do samowyniszczenia. Popatrz na przykład Syrii. I porównaj to z okresem Solidarności w Polsce.

                      > A dla ćwiczenia takiego panowania nad sobą wyznaczam sobie takich jak chasyd l
                      > ub henio.
                      > -----------------------------
                      > rozumiem, ale cóż..... podążasz śladem Syzyfa...

                      Niekoniecznie. Na nich mogę sobie bezkarnie poeksperymentować. ;) Porzucam ich, gdy mnie to nudzi.

                      > Życzę Ci sukcesów.
                      > ------------------------------
                      > a ja Tobie, bo - bez urazy - nie tyle widzę owoce Twojej pracy, ile wzrastający
                      > poziom Twojego samozadowolenia :-(

                      Powiedziałem - mógłbyś osiągnąć znacznie więcej, gdybyś nie podlegał manipulacji. Greg Cię specjalnie sprowokował. Czy tego nie widzisz? Chciał Cię wkurzyć i osiągnął to, o co mu chodziło. Zakończył dyskusję wskazaniem, że "nie miałeś argumentów, bo musiałeś sięgnąć po agresywne odzywki". Pokazał, że nie panujesz nad sobą. To negatywna cecha, to pokazanie, że ktoś jest "zły". I w ten sposób "przepadają" wszystkie wartościowe argumenty, które wypowiadałeś wcześniej. I oddałeś mu pole, bo będzie się mógł tu panoszyć, a Ty możesz co najwyżej użyć kolejnych inwektyw.

                      > ciao
                      > jeep

                      Jeep, ludzie inteligentni UCZĄ się na swoich błędach, zmieniają strategię. A ja piszę to nie tylko do Ciebie, ale - być może - do innych ateistów, którzy - gdyby zmienili strategię na bardziej pokojową - osiągnęliby więcej. Gramy na ten sam cel. Liczy się cel, a nie jakieś moje samozadowolenie.

                      Mam dość rzeki bluzgów, która wylewa się z internetu i uniemożliwia wypowiadanie prawdy. Niech ten styl pozostanie wyłączną domeną tych, którzy są niewyuczalni, dogmatyków.

                      Pozdrawiam.
                      • jeepwdyzlu @grgkh i perły 02.08.12, 23:07
                        Jeep, ludzie inteligentni UCZĄ się na swoich błędach, zmieniają strategię. A ja piszę to nie tylko do Ciebie, ale - być może - do innych ateistów, którzy - gdyby zmienili strategię na bardziej pokojową - osiągnęliby więcej. Gramy na ten sam cel. Liczy się cel, a nie jakieś moje samozadowolenie.
                        --------------
                        mam tego pełną świadomość, dlatego nie mam żadnych pretensji
                        :-)
                        jeep

                        PS. ja rozważę Twoje opinie o moim plugawym języku, Ty rozważ oszczędzanie pereł :-)
                        ciao
                        jeep
                        • grgkh Re: @grgkh i perły 03.08.12, 18:51
                          Na pewno masz rację z tymi rozmowami z byle kim - w nadmiarze oczywiście.

                          Pozdrawiam
                • chasyd_666 Re: @grgkh 12.08.12, 22:16
                  jeepwdyzlu napisał:
                  > używam niecenzuralnych słów z dużą przyjemnością - ponieważ precyzyjnie o
                  > pisują cechy moich - niektórych - interlokutorów

                  To dlaczego nazwałeś mnie matkojebcą ?...
                  • jeepwdyzlu @chasyd 13.08.12, 09:37
                    To dlaczego nazwałeś mnie matkojebcą ?...
                    ------------------------------
                    człowiek który pisze:
                    "Ludzie czy ateiści ?..."

                    jest matkoje bcą
                    jeep
          • grgkh Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 11:19
            grzeg34 napisał:

            > jeepwdyzlu napisał:
            >
            > > bo DOBRA guma to 99,99 % pewności
            >
            > Tacy ludzie jak ty, którzy głoszą na lewo i prawo takie
            > nieprawdziwe informacje, są odpowiedzialni za krwawe żniwo aids!

            Za krwawe żniwo AIDS jest odpowiedzialny oszołom religijny, który uważa, że uda mu się zamienić ludzi w automaty pozbawione hormonów. Takimi nas - podobno - stworzył Twój bożek. :)
            • wtopek Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 11:39
              należy podziwiać papieża który ma taki posłuch w Afryce, gdzie katolicy to ok. 10% ludności części subsaharyjskiej tego kontynentu

              należy dziwić się Afrykanom, którzy ślepo słuchają papieża w temacie nieużywania prezerwatyw, natomiast kompletnie olewają nauki Kościoła jeśli chodzi o radosne bzykanko z kim i gdzie popadnie :)
              • grgkh Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 11:47
                wtopek napisał:

                > należy podziwiać papieża który ma taki posłuch w Afryce, gdzie katolicy to ok.
                > 10% ludności części subsaharyjskiej tego kontynentu

                I o te 10% chodzi, niekoniecznie o wszystkich Afrykanów.

                > należy dziwić się Afrykanom, którzy ślepo słuchają papieża w temacie nieużywani
                > a prezerwatyw, natomiast kompletnie olewają nauki Kościoła jeśli chodzi o rados
                > ne bzykanko z kim i gdzie popadnie :)

                Bo taka jest natura ludzi, że bzykają się gdzie popadnie. Nie dlatego że logicznie sobie uzasadniają, że powinni mieć dzieci, ale dlatego że zakodowany na niskim poziomie taki mechanizm umożliwił nam osiągnięcie tak dużego sukcesu w konkurencji z innymi gatunkami.

                Gdyby nie ta skłonność do bzykania, może ludzkość wyginęłaby już dawno? :)
                • wtopek Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 11:54
                  problem w tym, że AIDS dotyka wszystkich Afrykanów, nie tylko katolików

                  nie ma też przymusu bycia katolikiem, wtedy można bzykać do woli :)))

                  co do bzykania gdzie popadnie, to pisz w swoim imieniu i o swojej naturze :)))
                  • grgkh Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 12:14
                    wtopek napisał:

                    > problem w tym, że AIDS dotyka wszystkich Afrykanów, nie tylko katolików

                    Ale tu omawiamy przypadek szczególny. Jest to przypadek religianta, który uważa, że cały świat powinien się tej jednej organizacji podporządkować, a wtedy nastanie raj absolutny.

                    > nie ma też przymusu bycia katolikiem, wtedy można bzykać do woli :)))

                    Katolicy też bzykają do woli. A któryś papież prowadził burdel.

                    > co do bzykania gdzie popadnie, to pisz w swoim imieniu i o swojej naturze :)))

                    Nie jestem owadem. Nie bzykam. ;)
                    • wtopek Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 12:28
                      wciąż zdumiewają mnie nawiedzeni ludzie z misją :)

                      tyle lat na forach...
                      • grgkh Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 02.08.12, 13:02
                        wtopek napisał:

                        > wciąż zdumiewają mnie nawiedzeni ludzie z misją :)
                        >
                        > tyle lat na forach...

                        Z misją czyli aktywni? Bo większość jest bierna. Bierność Niemców spowodowała, że Hitler doszedł do władzy i rozpętał IIWŚ.

                        Aktywni popychają świat do przodu, ratują go przed zapaścią, marazmem. A Ty do której grupy należysz?
                    • chasyd_666 ateista nie człowiek 12.08.12, 20:47
                      grgkh napisał:
                      > Nie bzykam.

                      A więc (wg własnych słów) nie jesteś człowiekiem... :)
                • chasyd_666 moralność ateisty 12.08.12, 20:08
                  grgkh napisał
                  > Bo taka jest natura ludzi, że bzykają się gdzie popadnie

                  Piszesz o sobie ? :)

        • chasyd_666 Re: grzeg z matmy to ty jesteś dupa 12.08.12, 22:24
          jeepwdyzlu napisał:
          > bo DOBRA guma to 99,99 % pewności

          Sprawdziłeś to na swojej mamusi ?... :)
          Co tzn "dobra" i jakiej "pewności" ?
          Skąd wziąłeś te dane ?...

          > po drugie - wierność jako alternatywa bzykanka to tylko dla katotalibów

          Dlaczego ? Ateistyczne bydło bzyka wszystko co się nawinie ?...

          > w normalnym świecie - ludzie maj a dupie takie alternatywy

          Ludzie czy ateiści ?...

          > zwłaszcza w buszu

          A więc ich zakaz nie dotyczy :)
      • olek13 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 03.08.12, 09:33
        grzeg34 napisał:

        > Dobrej jakości prezerwatywa, użyta w sposób prawidłowy zabezpiecza
        > w ok 90% przed HIV, czyli w przybliżeniu co dziesiąty stosunek z
        > nosicielem kończy się zakażeniem...

        Co ślepemu po oczach?

        Jeśli już nawet powołamy się na wikipedię, to jak drut stoi tam napisane:


        Droga zakażenia Oszacowane zakażenia na 10 000 ekspozycji na źródło zakażenia
        Transfuzja krwi - 9000
        Poród - 2500
        Używanie tych samych igieł do wstrzykiwania narkotyków - 67
        Bierny stosunek analny - 50
        Przezskórne ukłucie igłą - 30
        Stosunek pochwowy u kobiety - 10
        Czynny stosunek analny - 6,5
        Stosunek pochwowy (mężczyzna) - 5
        Stosunek oralny (osoba przyjmująca) - 1
        Stosunek oralny wykonywany na mężczyźnie - 0,5

        W tłumaczeniu na polski: przy stosunku "klasycznym" (pochwowym) z nosicielem HIV szansa zarażenia dla mężczyzny wynosi 0,05%, dla kobiety 0,1%. Prezerwatywa obniża to ryzyko 80%..95% - przyjmijmy 90% - więc sumarycznie: w przypadku mężczyzny statystycznie trzeba odbyć 20 tys. stosunków z prezerwatywą, by się zarazić, w przypadku kobiety - 10 tys.
        Tak jest napisane w wikipedii.
        Czy teraz to jest jasne?
        • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 03.08.12, 18:54
          Dziękuję za włączenie się z danymi. Byłem za leniwy, by tego poszukać.

          Ciekawe, co na to powie grzeg?
    • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:03
      grgkh napisał:

      > Nie, grzesiu, mamy tu przykład alogicznego i bezmyślnego grzesia.
      >
      > Niech Ci się nie wydaje, że miałeś rację. Nie miałeś jej i nie masz dalej.
      >
      > Twój autorytet papież jest zbrodniarzem. Zalecał rezygnację z prezerwatyw i nal
      > eży go uważać za ostatniego idiotę, który nie przewidział, że skutkiem jego zal
      > ecenia stanie się to, co się stało (więcej ofiar AIDS) lub za cyniczną kanalię,
      > dla której interes własnej partii religijnej jest ważniejszy niż życie człowie
      > ka.

      Dołączył pan do osób odpowiedzialnych za krwawe żniwo aids, ponieważ twierdzi pan, że prezerwatywy chronią przed hiv i jednocześnie przyklaskuje pan rozwiązłemu trybowi życia!
      • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:23
        grzeg34 napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        > > Nie, grzesiu, mamy tu przykład alogicznego i bezmyślnego grzesia.
        > >
        > > Niech Ci się nie wydaje, że miałeś rację. Nie miałeś jej i nie masz dalej
        > .
        > >
        > > Twój autorytet papież jest zbrodniarzem. Zalecał rezygnację z prezerwatyw
        > i nal
        > > eży go uważać za ostatniego idiotę, który nie przewidział, że skutkiem je
        > go zal
        > > ecenia stanie się to, co się stało (więcej ofiar AIDS) lub za cyniczną ka
        > nalię,
        > > dla której interes własnej partii religijnej jest ważniejszy niż życie c
        > złowie
        > > ka.
        >
        > Dołączył pan do osób odpowiedzialnych za krwawe żniwo aids,

        Chyba Cię pogięło, grzsiu miły. Ja tu wypowiadam swoje sądy, zgodne z logiką. Ja tu nie rządzę. Rządzi, bezmózgimi religiantami, papa. On ma władzę. A jakąż władzuchnę mogę mieć ja?

        Brak logiki to Twoja specjalność. :) Prostej zależności nie umiesz sklecić, żeby czegoś nie popieprzyć. ;) Skutek zbyt dużej zależności od dogmatów. :)

        > ponieważ twierdzi p
        > an, że prezerwatywy chronią przed hiv

        Bo chronią. Poza tym nie podałeś źródła, które twierdzi coś przeciwnego. Jak podasz, to się nad tymi danymi zastanowimy.

        > i jednocześnie przyklaskuje pan rozwiązłemu trybowi życia!

        Pisałem o parach, w których jeden z partnerów jest zarażony HIV. Żyją bez rozwiązłości. Chcę wiedzieć, czy ten głupek papież wyraźnie powiedział, że NALEŻY wtedy używać prezerwatyw, bo to zmniejsza szansę przekazania AIDS? Było tak? To podaj mi źródło.

        A poza tym to Ty sam napisałeś, że każdy ma prawo podejmować decyzje zgodnie z własnym rozumem... lub - gdy nie umie myśleć - zgodnie z zaleceniem władzy religijnej. :)
        • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:33
          grgkh napisał:

          > Pisałem o parach, w których jeden z partnerów jest zarażony HIV. Żyją bez rozwi
          > ązłości. Chcę wiedzieć, czy ten głupek papież wyraźnie powiedział, że NALEŻY wt
          > edy używać prezerwatyw, bo to zmniejsza szansę przekazania AIDS? Było tak? To p
          > odaj mi źródło.

          Jest pan niesamowity, szydzi pan z osób, które swoje czyny opierają tylko na poglądach i opiniach innych, a jednocześnie nie rozumie pan prostych zależności wynikających z teorii prawdopodobieństwa i prosi pan tylko o źródła, którym mógłby pan dopiero zaufać :)
          • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:11
            grzeg34 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Pisałem o parach, w których jeden z partnerów jest zarażony HIV. Żyją bez
            > rozwi
            > > ązłości. Chcę wiedzieć, czy ten głupek papież wyraźnie powiedział, że NAL
            > EŻY wt
            > > edy używać prezerwatyw, bo to zmniejsza szansę przekazania AIDS? Było tak
            > ? To p
            > > odaj mi źródło.
            >
            > Jest pan niesamowity,

            Jestem do bólu logiczny i wytykam innym brak logiki.

            > szydzi pan z osób, które swoje czyny opierają
            > tylko na poglądach i opiniach innych,

            Nie. Ja też opieram się na poglądach innych, ale traktuję je zawsze z pewna nieufnością. Odrzucam DOGMATYZM!

            Mówisz o dogmatyzmie i ślepocie niewolniczego podporządkowania? Pochwalasz to? Przecież totalitaryzm czerpie właśnie z tego swoją siłę. Czy czytałeś "Rok 1984"?

            > a jednocześnie nie rozumie pan prostych zależności
            > wynikających z teorii prawdopodobieństwa

            Rozumiem. Tylko Ty wciąż nie chcesz mi powiedzieć, jakiego typu były dane wejściowe: czy te procenty dotyczyły pojedynczego przypadku, czy badań statystycznych? Określ to w tej chwili.

            > i prosi pan tylko o źródła, którym mógłby pan dopiero zaufać :)

            Bo ja wątpię we wszystko. Tak powinniśmy wszyscy myśleć. Ty jesteś zaślepionym dogmatykiem, który nagina dane i manipuluje informacją. ;))) To szambo myślowe, grzesiu. Twoje myślenie jest takim szambem. I to żadna obraza twojej osoby - to chłodna kalkulacja i ocena dorobku zapisanego przez Ciebie w tym wątku. ;) Tu są dowody.

            A ze mną nie wygrasz. Wiesz dlaczego? Bo zanim coś napiszę, analizuję treść tego krytycznie i odrzucam wszystko, co wydaje mi się podejrzane. :)

            Konkluzja - wszystkie Twoje argumenty obaliłem. :)
    • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:12
      grzeg34 napisał:

      > Prezerwatywa chroni z prawdopodobieństwem rzędu 80-95%, przy każdej kolejnej pr
      > óbie, gdzie w 100'nym kontakcie z osobą zakażoną dla bardzo dobrej prezerwatywy
      > (95% ochrony przed hiv) prawdopodobieństwo zakażenia wynosi już ok. 99,4%...

      No i pokazałeś swoją wielką, katolicką moralność. W imię idiotycznego dogmatu popierasz skazanie na zarażenie się śmiertelną chorobą 90 na 100 osób. Brawo!
      • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:27
        pvf napisał:

        > > Prezerwatywa chroni z prawdopodobieństwem rzędu 80-95%, przy każdej kolej
        > nej pr
        > > óbie, gdzie w 100'nym kontakcie z osobą zakażoną dla bardzo dobrej prezer
        > watywy
        > > (95% ochrony przed hiv) prawdopodobieństwo zakażenia wynosi już ok. 99,4
        > %...
        >
        > No i pokazałeś swoją wielką, katolicką moralność. W imię idiotycznego dogmatu p
        > opierasz skazanie na zarażenie się śmiertelną chorobą 90 na 100 osób. Brawo!

        Humaniści, wy kompletnie nie rozumiecie statystyki i teorii prawdopodobieństwa!
        • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:37
          grzeg34 napisał:

          > Humaniści, wy kompletnie nie rozumiecie statystyki i teorii prawdopodobieństwa!

          Rzeczywiście ze statystyki jestem słaby. Miałem tylko 2 semestry na studiach. Może więc oświecisz mnie w tej materii? Czego konkretnie nie rozumiem?
          • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:40
            pvf napisał:

            > Rzeczywiście ze statystyki jestem słaby. Miałem tylko 2 semestry na studiach. M
            > oże więc oświecisz mnie w tej materii? Czego konkretnie nie rozumiem?

            Odpisałeś w taki sposób, jakbyś kompletnie nie zrozumiał mojego przykładu.
            • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:43
              grzeg34 napisał:

              > Odpisałeś w taki sposób, jakbyś kompletnie nie zrozumiał mojego przykładu.

              Ja go zrozumiałem. Wykaż gdzie tkwi mój błąd.
              • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:47
                pvf napisał:

                > grzeg34 napisał:
                >
                > > Odpisałeś w taki sposób, jakbyś kompletnie nie zrozumiał mojego przykładu
                > .
                >
                > Ja go zrozumiałem. Wykaż gdzie tkwi mój błąd.

                Nie zrozumiałeś, mowa nie była o 100 osobach, lecz o 100 stosunkach jednej pary: zdrowej i chorej.
                • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:52
                  grzeg34 napisał:

                  > Nie zrozumiałeś, mowa nie była o 100 osobach, lecz o 100 stosunkach jednej pary
                  > : zdrowej i chorej.

                  Ach, tak. Czyli statystyka jest inna w przypadku 100 par odbywających 1 stosunek? Jaka?
                  • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:08
                    pvf napisał:

                    > Ach, tak. Czyli statystyka jest inna w przypadku 100 par odbywających 1 stosune
                    > k? Jaka?

                    Nieładnie żartować sobie z takich poważnych spraw...
                    • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:13
                      grzeg34 napisał:

                      > pvf napisał:
                      >
                      > > Ach, tak. Czyli statystyka jest inna w przypadku 100 par odbywających 1 s
                      > tosune
                      > > k? Jaka?
                      >
                      > Nieładnie żartować sobie z takich poważnych spraw...

                      A czy ja gdzieś żartuję? Pytam poważnie - jaka statystyka obowiązuje w przypadku 100 par odbywających 1 stosunek? Inna?
                      • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:17
                        pvf napisał:

                        > A czy ja gdzieś żartuję? Pytam poważnie - jaka statystyka obowiązuje w przypadk
                        > u 100 par odbywających 1 stosunek? Inna?

                        Technicznie nie jestem sobie wstanie wyobrazić takiej sytuacji, musiałbyś zilustrować układ zależności i "powiązań" pomiędzy poszczególnymi osobami :)
                        • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:23
                          grzeg34 napisał:

                          > pvf napisał:
                          >
                          > > A czy ja gdzieś żartuję? Pytam poważnie - jaka statystyka obowiązuje w pr
                          > zypadk
                          > > u 100 par odbywających 1 stosunek? Inna?
                          >
                          > Technicznie nie jestem sobie wstanie wyobrazić takiej sytuacji, musiałbyś zilus
                          > trować układ zależności i "powiązań" pomiędzy poszczególnymi osobami :)

                          Tak ograniczoną masz wyobraźnię, że nie jesteś sobie w stanie wyobrazić 100 stosunków uprawianych przez 100 par? Czy tylko udajesz niedorozwój żeby wykręcić się od odpowiedzi?

                          A więc do rzeczy - mamy 100 par i każda uprawia swój stosunek - jaka w takiej sytuacji obowiązuje statystyka?
                          • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 14:07
                            pvf napisał:

                            > A więc do rzeczy - mamy 100 par i każda uprawia swój stosunek - jaka w takiej s
                            > ytuacji obowiązuje statystyka?

                            Domyślam się do czego zmierzasz, wiadomo wynik statystyczny jest tylko wynikiem statystycznym w zależności od podejścia do sprawy, jednakże tak czy inaczej zwiększająca się ilość ryzykownych zachowań zwiększa szanse zakażenia się hiv...
                            • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 14:14
                              grzeg34 napisał:

                              >
                              > Domyślam się do czego zmierzasz, wiadomo wynik statystyczny jest tylko wynikiem
                              > statystycznym w zależności od podejścia do sprawy, jednakże tak czy inaczej zw
                              > iększająca się ilość ryzykownych zachowań zwiększa szanse zakażenia się hiv...

                              Tradycyjnie nie odpowiadasz na pytanie. A ja zmierzam do tego, żeby ci przypomnieć, że w imię idiotycznego dogmatu popierasz skazanie na zarażenie się śmiertelną chorobą 90 na 100 osób. Jakież to moralne i ociekające miłością do bliźniego w duchu katolickim!
                              • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 14:34
                                pvf napisał:

                                > Tradycyjnie nie odpowiadasz na pytanie. A ja zmierzam do tego, żeby ci przypomn
                                > ieć, że w imię idiotycznego dogmatu popierasz skazanie na zarażenie się śmierte
                                > lną chorobą 90 na 100 osób. Jakież to moralne i ociekające miłością do bliźnieg
                                > o w duchu katolickim!

                                Wierność to wartość uniwersalna, nie należy tylko do katolików!
                                Za nic w świecie nie uratujesz tych 90 osób, ponieważ ich ryzykowne podejście do życia będzie ich wciąż od nowa narażać na niebezpieczeństwo...
                                • pvf Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 14:45
                                  grzeg34 napisał:

                                  > Wierność to wartość uniwersalna, nie należy tylko do katolików!
                                  > Za nic w świecie nie uratujesz tych 90 osób, ponieważ ich ryzykowne podejście d
                                  > o życia będzie ich wciąż od nowa narażać na niebezpieczeństwo...

                                  Ale dlaczego zakładasz od razu, że oni mają "ryzykowne podejście do życia"? Kto dał ci prawo oceny moralnej ich postępowania? Chcesz uważać się za boga i decydować o ich życiu lub śmierci?? Z twoich słów przemawia pycha i moralizatorstwo.

                                  Oto przykład katolickiej moralności: po co kogoś ratować? niech się zarazi i zaraża następnych a wtedy wszyscy ci ohydni grzesznicy w końcu umrą, i dobrze.
                                  • jeepwdyzlu Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 14:49
                                    Ale dlaczego zakładasz od razu, że oni mają "ryzykowne podejście do życia"? Kto dał ci prawo oceny moralnej ich postępowania? Chcesz uważać się za boga i decydować o ich życiu lub śmierci?? Z twoich słów przemawia pycha i moralizatorstwo.

                                    Oto przykład katolickiej moralności: po co kogoś ratować? niech się zarazi i zaraża następnych a wtedy wszyscy ci ohydni grzesznicy w końcu umrą, i dobrze.
                                    -----------------
                                    nic dodać, nic ująć
                                    j.
                                    • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 21:18
                                      jeepwdyzlu napisał:

                                      > Ale dlaczego zakładasz od razu, że oni mają "ryzykowne podejście do życia"? Kto
                                      > dał ci prawo oceny moralnej ich postępowania? Chcesz uważać się za boga i decy
                                      > dować o ich życiu lub śmierci?? Z twoich słów przemawia pycha i moralizatorstwo
                                      > .
                                      >
                                      > Oto przykład katolickiej moralności: po co kogoś ratować? niech się zarazi i za
                                      > raża następnych a wtedy wszyscy ci ohydni grzesznicy w końcu umrą, i dobrze.
                                      > -----------------
                                      > nic dodać, nic ująć
                                      > j.

                                      Dokładnie tak.
                                • jeepwdyzlu grghk widzisz..... 02.08.12, 14:47
                                  nie uratujesz tych 90 osób, ponieważ ich ryzykowne podejście do życia będzie ich wciąż od nowa narażać na niebezpieczeństwo..
                                  -------------------------------
                                  tu masz dowód
                                  sami są sobie winni
                                  ryzykują i nie da się ich uratować
                                  a ty nad taką arogancką swołoczą się pochylasz, która śmie prawić brednie NIGDY nie postawiwszy nawet nogi w Afryce...
                                  nie wie nic
                                  nic nie kuma
                                  nic go nie interesuje
                                  ZA TO WIE, że to ich wina
                                  bo ryzykują zamiast być wiernymi

                                  poświęcanie swołoczy JEDNEJ sekundy Twojego czasu - to zbyt wiele
                                  Ukłony
                                  jeep
                                  • pvf Re: grghk widzisz..... 02.08.12, 15:10
                                    jeepwdyzlu napisał:

                                    > poświęcanie swołoczy JEDNEJ sekundy Twojego czasu - to zbyt wiele

                                    Zasadniczo masz rację :)
                                    Niedobrze mi się robi jak pomyślę o ludziach których poglądy reprezentuje tu grzeg.
                                    Na razie mam dość.
                                    Pozdrawiam!
                                    • grgkh Re: grghk widzisz..... 02.08.12, 21:21
                                      pvf napisał:

                                      > jeepwdyzlu napisał:
                                      >
                                      > > poświęcanie swołoczy JEDNEJ sekundy Twojego czasu - to zbyt wiele
                                      >
                                      > Zasadniczo masz rację :)
                                      > Niedobrze mi się robi jak pomyślę o ludziach których poglądy reprezentuje tu gr
                                      > zeg.
                                      > Na razie mam dość.
                                      > Pozdrawiam!

                                      Religia ma mnóstwo zakłamanych agitatorów i mentorów. Ktoś MUSI dla równowagi poświęcać czas krytyce tego chłamu i wypowiadaniu poglądów przeciwnych.
                                      • grzeg34 Re: grghk widzisz..... 06.08.12, 13:11
                                        grgkh napisał:

                                        > pvf napisał:
                                        >
                                        > > jeepwdyzlu napisał:
                                        > >
                                        > > > poświęcanie swołoczy JEDNEJ sekundy Twojego czasu - to zbyt wiele
                                        > >
                                        > > Zasadniczo masz rację :)
                                        > > Niedobrze mi się robi jak pomyślę o ludziach których poglądy reprezentuje
                                        > tu gr
                                        > > zeg.
                                        > > Na razie mam dość.
                                        > > Pozdrawiam!
                                        >
                                        > Religia ma mnóstwo zakłamanych agitatorów i mentorów. Ktoś MUSI dla równowagi p
                                        > oświęcać czas krytyce tego chłamu i wypowiadaniu poglądów przeciwnych.

                                        Wielce Jaśnie Oświeceni Ateiści, po raz kolejny powtażam Wam, że nie agituję na rzecz jakiejkolwiek religii.
                                        Poruszyłem tutaj jedynie sprawę dotyczącą prezerwatyw i dotyczącego nich kłamstwa, jakoby one zapobiegały możliwości zakażenia się hiv. Czy wam się to podoba, czy nie, to prezerwatywy jedynie obniżają ryzyko zakażenia, a każdy kolejny stosunek z osobą zakażoną tak, czy inaczej zwiększa prawdopodobieństwo takiego zakażenia, pomimo stosowania tego samego typu prezerwatyw.
                                        • jeepwdyzlu gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 13:46
                                          Wielce Jaśnie Oświeceni Ateiści, po raz kolejny powtażam Wam, że nie agituję na rzecz jakiejkolwiek religii.
                                          Poruszyłem tutaj jedynie sprawę dotyczącą prezerwatyw i dotyczącego nich kłamstwa, jakoby one zapobiegały możliwości zakażenia się hiv. Czy wam się to podoba, czy nie, to prezerwatywy jedynie obniżają ryzyko zakażenia, a każdy kolejny stosunek z osobą zakażoną tak, czy inaczej zwiększa prawdopodobieństwo takiego zakażenia, pomimo stosowania tego samego typu prezerwatyw
                                          ----------------
                                          to ty tłuku nie rozumiesz, że prezerwatywa jest NAJLEPSZYM środkiem walki z plagą aids.
                                          Po pierwsze - nie ma 100% skuteczności, ale i tak bardzo wysoką.
                                          Po drugie jest tania i nieskomplikowana.
                                          Po trzecie - nie wymaga badań, aptek, regularności nawyków.

                                          to ty kretynie wiosłujesz pod prąd - bo WSZYSTKIE organizacje - z WHO, ONZ, lekarzami bez granic, czerwonym krzyżem itd - uznają przerwatywę za najlepszy środek zapobiegający zakażeniu hiv
                                          Podkreśliłem też - na co nie zareagowałeś - że KOŚCIÓŁ też zmienił zdanie.
                                          Proponowanie w to miejsce - wierności i powstrzymania się przed stosunkiem - jest albo skrajnym cynizmem, albo skrają głupotą.
                                          Więc kim jesteś grzeg?
                                          Idiotą czy katotalibem???
                                          jeep
                                          • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 14:08
                                            jeepwdyzlu napisał:

                                            > to ty tłuku nie rozumiesz, że prezerwatywa jest NAJLEPSZYM środkiem walki z pla
                                            > gą aids.
                                            > Po pierwsze - nie ma 100% skuteczności, ale i tak bardzo wysoką.
                                            > Po drugie jest tania i nieskomplikowana.
                                            > Po trzecie - nie wymaga badań, aptek, regularności nawyków.
                                            >
                                            > to ty kretynie wiosłujesz pod prąd - bo WSZYSTKIE organizacje - z WHO, ONZ, lek
                                            > arzami bez granic, czerwonym krzyżem itd - uznają przerwatywę za najlepszy środ
                                            > ek zapobiegający zakażeniu hiv
                                            > Podkreśliłem też - na co nie zareagowałeś - że KOŚCIÓŁ też zmienił zdanie.
                                            > Proponowanie w to miejsce - wierności i powstrzymania się przed stosunkiem - je
                                            > st albo skrajnym cynizmem, albo skrają głupotą.
                                            > Więc kim jesteś grzeg?
                                            > Idiotą czy katotalibem???
                                            > jeep

                                            Jeep zanim zaczniesz kogoś obrażać zastanów się nad sensem swoich wypowiedzi: "uznają przerwatywę za najlepszy środek zapobiegający zakażeniu hiv"...

                                            Proszę wskaż mi te źródła naukowe, które głoszą wszem i wobec, że prezerwatywy zapobiegają zakażeniu się hiv.
                                            • jeepwdyzlu Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 14:56
                                              nic nie rozumiesz
                                              albo udajesz

                                              tu sobie czytaj, ściągaj raporty:
                                              www.who.int/hiv/pub/progress_report2011/en/index.html
                                              jeep
                                              • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 15:52
                                                jeepwdyzlu napisał:

                                                > nic nie rozumiesz
                                                > albo udajesz
                                                >
                                                > tu sobie czytaj, ściągaj raporty:
                                                > www.who.int/hiv/pub/progress_report2011/en/index.html
                                                > jeep

                                                Czego nie rozumiem?
                                                Bo mi wydaje się, że to ty nie widzisz zasadniczej różnicy pomiędzy słowami: "zmniejsza ryzyko", a "zabezpiecza przed ryzykiem",
                                                a to są daleko idące różnice...
                                                • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 09:05
                                                  grzeg34 napisał:

                                                  > jeepwdyzlu napisał:
                                                  >
                                                  > > nic nie rozumiesz
                                                  > > albo udajesz
                                                  > >
                                                  > > tu sobie czytaj, ściągaj raporty:
                                                  > > www.who.int/hiv/pub/progress_report2011/en/index.html
                                                  > > jeep
                                                  >
                                                  > Czego nie rozumiem?

                                                  Logiki.

                                                  > Bo mi wydaje się,

                                                  Wydaje ci się, oczywiście niesłusznie. To prymitywna zagrywka erystyczna, w której swoją tezę, tutaj wypowiadaną PRZEZ Ciebie, przypisujesz swojemu adwersarzowi.

                                                  > że to ty nie widzisz zasadniczej różnicy pomiędzy słowami:
                                                  > "zmniejsza ryzyko", a "zabezpiecza przed ryzykiem",

                                                  Czy mógłbyś mi jakoś naukowo i logicznie zdefiniować, co oznacza ZABEZPIECZANIE PRZED RYZYKIEM? Pierwszy raz widzę takiego potworka i pierwszy raz spotykam się rozróżnieniem tego od "zmniejszania ryzyka".

                                                  Poproszę Cię o definicje, źródła, może jakieś językoznawcze...

                                                  Na pierwszy rzut oka wygląda mi to na bełkot.

                                                  > a to są daleko idące różnice...

                                                  Daleko idące to takie, które nie są Ci obce. Opisz te różnice tak, byśmy byli ich świadomi na przyszłość. Chcę się od Ciebie czegoś nauczyć. Mam niepowtarzalną okazję. Nie zmarnuj jej. :)
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 09:33
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Czy mógłbyś mi jakoś naukowo i logicznie zdefiniować, co oznacza ZABEZPIECZANIE
                                                    > PRZED RYZYKIEM? Pierwszy raz widzę takiego potworka i pierwszy raz spotykam si
                                                    > ę rozróżnieniem tego od "zmniejszania ryzyka".

                                                    "Zabezpieczyć się przed ryzykiem" jest to całkowite wyeliminowanie zagrożenia utraty czegoś dla nas wartościowego. Najczęstszą formą takiego zabezpieczenia jest wykup polisy ubezpieczeniowej pokrywającej ewentualne 100% straty wynikające z określonych w umowie zdarzeń losowych.
                                                    Prezerwatywy nie dają takiego 100% zabezpieczenia się przed śmiercionośnym wirusem hiv, a także nie można uzyskać ewentualnej 100% likwidacji szkody.
                                                    Różne badania naukowe szacują ich statystyczną skuteczność w przedziale od 80 do 95%.
                                                    Rozpatrzmy jeszcze raz przykład współżyjącej ze sobą, przez dłuższy czas pary (jedna zdrowa, druga jest nosicielem hiv). Używają cały czas tego samego typu prezerwatyw, których skuteczność określana jest na 95%. Z teorii prawdopodobieństwa wynika, że w setnym stosunku (ok. jednego roku współżycia), osoba zdrowa z tej pary, zarazi się hiv z prawdopodobieństwem ok. 99,4%...
                                                  • jeepwdyzlu grzeg kiedy zrozumiesz 07.08.12, 10:52
                                                    że w ogóle narzędzia działające ze 100% pewnością w ogóle nie istnieją
                                                    curiosity mógł na marsie się rozbić, hamulce w Twoim aucie nie zadziałać, gumka pęknąć
                                                    Taki jest świat. Skomplikowany.
                                                    Guma też jest niedoskonała.
                                                    Powtarzasz bełkot, że jej pewność mieści się pomiędzy 80- a 95 %
                                                    To nieprawda. Jest wyższa i wynosi między 97 a 99,9
                                                    Nie rozumiesz też, że to że Ty jesteś wierny jednej kobiecie
                                                    nie jest żadnym argumentem.
                                                    Guma to sposób dla partnerów okazjonalnych.
                                                    Twoja opinia - wiedzą że jest ryzyko wi,ęc niech się nie bzykają
                                                    jest w realnym świecie zupełnie nic nie warta.
                                                    grzeg powtarzasz w kółko to samo.
                                                    Wykazałem Ci, że kościół wie, że guma jest najlepszym środkiem anty HIV
                                                    co więcej - po cichu ją dopuszcza - vide papież z hitlerjugend
                                                    Koniec z mojej strony, nie masz żadnych argumentów, powtarzasz cały czas to samo.
                                                    Zmęczyłeś mnie.
                                                    jeep
                                                  • grzeg34 Re: grzeg kiedy zrozumiesz 07.08.12, 11:21
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > że w ogóle narzędzia działające ze 100% pewnością w ogóle nie istnieją
                                                    > curiosity mógł na marsie się rozbić, hamulce w Twoim aucie nie zadziałać, gumka
                                                    > pęknąć
                                                    > Taki jest świat. Skomplikowany.
                                                    > Guma też jest niedoskonała.

                                                    Dlatego w technice jest stosowany i wyliczany taki parametr jak "niezawodność" danego urządzenia, lub układu. Stosuje się konkretne liczby, szacuje się ryzyko i ktoś podejmuje decyzje, czy można zaryzykować dane nakłady finansowe, aby otrzymać określony rezultat (skutek) techniczny.
                                                    Jednakże każde rozwiązanie techniczno-konstrukcyjne można dodatkowo zabezpieczyć w formie polisy ubezpieczeniowej pokrywające ewentualne szkody. W przypadku hiv nie ma takiej możliwości, każdy poziom prawdopodobnego ryzyka obarczony jest najwyższą ceną - życiem!
                                                  • grgkh Re: grzeg kiedy zrozumiesz 07.08.12, 23:22
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                                    >
                                                    > > że w ogóle narzędzia działające ze 100% pewnością w ogóle nie istnieją
                                                    > > curiosity mógł na marsie się rozbić, hamulce w Twoim aucie nie zadziałać,
                                                    > gumka
                                                    > > pęknąć
                                                    > > Taki jest świat. Skomplikowany.
                                                    > > Guma też jest niedoskonała.
                                                    >
                                                    > Dlatego w technice jest stosowany i wyliczany taki parametr jak "niezawodność"
                                                    > danego urządzenia, lub układu. Stosuje się konkretne liczby, szacuje się ryzyko
                                                    > i ktoś podejmuje decyzje, czy można zaryzykować dane nakłady finansowe, aby ot
                                                    > rzymać określony rezultat (skutek) techniczny.
                                                    > Jednakże każde rozwiązanie techniczno-konstrukcyjne można dodatkowo zabezpieczy
                                                    > ć w formie polisy ubezpieczeniowej pokrywające ewentualne szkody. W przypadku h
                                                    > iv nie ma takiej możliwości, każdy poziom prawdopodobnego ryzyka obarczony jest
                                                    > najwyższą ceną - życiem!

                                                    I znów coś kombinujesz. Gadanie nie na temat. A ja Ciebie chcę tutaj i teraz rozliczyć z jednego Twojego fałszywego słówka "dotarło" - i zrobię to. Ale powolutku, bo takie prowadzenie rozgrywki daje mi większą satysfakcję. I robię wstępne założenie, że nie domyślisz się tego. Pomyśl - czy już wiesz, dlaczego nie miałeś podstaw, by tak napisać? :)

                                                    To test na inteligencję i znajomość reguł logiki...
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 22:54
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy mógłbyś mi jakoś naukowo i logicznie zdefiniować, co oznacza ZABEZPIE
                                                    > CZANIE
                                                    > > PRZED RYZYKIEM? Pierwszy raz widzę takiego potworka i pierwszy raz spoty
                                                    > kam si
                                                    > > ę rozróżnieniem tego od "zmniejszania ryzyka".
                                                    >
                                                    > "Zabezpieczyć się przed ryzykiem" jest to całkowite wyeliminowanie zagrożenia u
                                                    > traty czegoś dla nas wartościowego. Najczęstszą formą takiego zabezpieczenia je
                                                    > st wykup polisy ubezpieczeniowej pokrywającej ewentualne 100% straty wynikające
                                                    > z określonych w umowie zdarzeń losowych.

                                                    O. i to mi się podoba - podjąłeś bohaterską próbę zdefiniowania pojęcia. Wziąłeś to na klatę. ;) Tak trzeba. To teraz szczegóły, bo w nich tkwi sedno mojego zaskoczenia. Zanim jednak przejdę do ostatecznej konkluzji, chcę od Ciebie jasnej deklaracji, żebyś się potem rakiem z tego nie wycofywał ;), czy przez zabezpieczenie rozumiesz NA PEWNO opcję zerojedynkową, to znaczy, że nie wchodzą w to żadne warianty liczbowe pośrednie?

                                                    Nie prosiłem Cię o przykłady - ten z polisą niczego nie wyjaśnia, a nawet wprowadza kolejne wątpliwości. Miała być definicja. Sama i jednoznaczna.

                                                    > Prezerwatywy nie dają takiego 100% zabezpieczenia się przed śmiercionośnym wiru
                                                    > sem hiv, a także nie można uzyskać ewentualnej 100% likwidacji szkody.

                                                    Do prezerwatyw wrócimy po podaniu przez Ciebie ostatecznej definicji.

                                                    > Różne badania naukowe szacują ich statystyczną skuteczność w przedziale od 80 d
                                                    > o 95%.

                                                    Do liczb też wrócimy. Bo takie liczby można interpretować na wiele sposobów. Ty wybrałeś szczególny przypadek i "przetworzyłeś" te liczby według najkorzystniejszej DLA CIEBIE wersji. Tak się nie robi.

                                                    > Rozpatrzmy jeszcze raz przykład współżyjącej ze sobą, przez dłuższy czas pary (
                                                    > jedna zdrowa, druga jest nosicielem hiv). Używają cały czas tego samego typu pr
                                                    > ezerwatyw, których skuteczność określana jest na 95%. Z teorii prawdopodobieńst
                                                    > wa wynika, że w setnym stosunku (ok. jednego roku współżycia), osoba zdrowa z t
                                                    > ej pary, zarazi się hiv z prawdopodobieństwem ok. 99,4%...

                                                    Powtarzasz się. Trzeba było zalinkować. To jest fałszywe wyliczenie i w swoim czasie powiem Ci, dlaczego tak uważam.

                                                    Czekam na potwierdzenie szczegółów definicji. I żadnych innych komentarzy, bo ja je na tym etapie muszę olać.
                                            • jeepwdyzlu Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 15:04
                                              tu faszysta z hitlerjugend józio - DOPUSZCZA..
                                              Dość pokrętnie, ale jednak..
                                              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Papiez-dopuszcza-prezerwatywy-To-rewolucja-w-Kosciele,wid,12871568,wiadomosc.html?ticaid=1ef07j.
                                            • jeepwdyzlu wiedzą ale nie powiedzą.... 06.08.12, 15:08
                                              smakowity wywiad na temat gumek:
                                              www.wprost.pl/ar/323780/Ks-Nowak-dla-Wprost-Kosciol-wie-ze-prezerwatywy-zapobiegaja-AIDS-ale/
                                              Najlepszy cytat:
                                              Kościół dobrze wie, że medycyna dysponuje dowodami na to, iż prezerwatywy chronią przed zarażeniem wirusem HIV. Rzecz jednak w tym, że Kościół patrzy na ten problem od strony moralnej, a lekarze i politycy od strony epidemiologicznej, gdzie nie ma odniesienia do wątku moralnego.
                                              ----------
                                              i tyle grzeg na ten temat
                                              oszczędź sobie wstydu i więcej nie brnij...
                                              • grzeg34 Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 06.08.12, 16:42
                                                jeepwdyzlu napisał:

                                                > Kościół dobrze wie, że medycyna dysponuje dowodami na to, iż prezerwatywy chron
                                                > ią przed zarażeniem wirusem HIV. Rzecz jednak w tym, że Kościół patrzy na ten p
                                                > roblem od strony moralnej, a lekarze i politycy od strony epidemiologicznej, gd
                                                > zie nie ma odniesienia do wątku moralnego.
                                                > ----------
                                                > i tyle grzeg na ten temat
                                                > oszczędź sobie wstydu i więcej nie brnij...

                                                To ty nie brnij dalej i wreszcie zrozum, że medycyna dysponuje dowodami dotyczącymi zmniejszaniem ryzyka zakażenia się hiw dzięki stosowaniu prezerwatyw, a na pewno nie dysponuje dowodami na to, jakoby prezerwatywy mogły chronić przed zakażeniem się hiv...
                                                • jeepwdyzlu szkoda, że taką szczegółowością grzeg 06.08.12, 18:42
                                                  nie porafiłeś się wykazać w jakiejkolwiek dyskusji
                                                  Tak - prezerwatywa TYLKO zmniejsza ryzyko zakażenia.
                                                  I co z tego?
                                                  Oznacza to, że nie należy jej stosować??????????????????
                                                  Napisz wprost, stosowałeś kiedyś gumki czy nie?
                                                  Ja owszem, setki razy.
                                                  jeep
                                                  • grzeg34 Re: szkoda, że taką szczegółowością grzeg 06.08.12, 19:17
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > nie porafiłeś się wykazać w jakiejkolwiek dyskusji

                                                    Ale ja tak ambicjonalnie jak ty do tego nie podchodzę :)

                                                    > Tak - prezerwatywa TYLKO zmniejsza ryzyko zakażenia.

                                                    Nareszcie dotarło :)

                                                    > I co z tego?

                                                    Bardzo zasadnicza różnica. Jeśli ktoś decyduję się na ryzykowny seks powinien mieć pełną świadomość ryzyka!

                                                    > Oznacza to, że nie należy jej stosować??????????????????

                                                    Jeśli ktoś nie może powstrzymać się od ryzykownej jazdy powinien założyć ochraniacze, ale to wcale nie oznacza, że nie może mu stać się krzywda...

                                                    > Napisz wprost, stosowałeś kiedyś gumki czy nie?

                                                    Nie mogę powiedzieć, że ich nie stosowałem, ale od 16 lat jestem wierny jednej kobiecie.

                                                    > Ja owszem, setki razy.
                                                    > jeep

                                                    Nie ma się czym chwalić...
                                                  • grgkh Re: szkoda, że taką szczegółowością grzeg 07.08.12, 09:26
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                                    >
                                                    > > nie porafiłeś się wykazać w jakiejkolwiek dyskusji
                                                    >
                                                    > Ale ja tak ambicjonalnie jak ty do tego nie podchodzę :)

                                                    Ale podchodzisz do tego z lekceważeniem logiki i wypisujesz tu bzdury. Ciągniesz idiotyczną rozmowę, w której chcesz coś udowodnić, tylko co?

                                                    > > Tak - prezerwatywa TYLKO zmniejsza ryzyko zakażenia.
                                                    >
                                                    > Nareszcie dotarło :)

                                                    Co dotarło? Idiotę robisz z siebie? Przecież nikt z nas tutaj niczego innego nie pisał. Pokaż mi, gdzie jest napisane, że ktoś z nas twierdził, że zabezpiecza w 100%?

                                                    > > I co z tego?
                                                    >
                                                    > Bardzo zasadnicza różnica. Jeśli ktoś decyduję się na ryzykowny seks powinien m
                                                    > ieć pełną świadomość ryzyka!

                                                    I ma taką świadomość. A ktoś, kto się nie zabezpiecza, bo mu wmówiono, że to jest nieskuteczne (czyli że w ogóle to nie działa) naraża się na znacznie większe ryzyko.

                                                    > > Oznacza to, że nie należy jej stosować??????????????????
                                                    >
                                                    > Jeśli ktoś nie może powstrzymać się od ryzykownej jazdy powinien
                                                    > założyć ochraniacze, ale to wcale nie oznacza, że nie może mu
                                                    > stać się krzywda...

                                                    I tak się o tym mówi.

                                                    > > Napisz wprost, stosowałeś kiedyś gumki czy nie?
                                                    >
                                                    > Nie mogę powiedzieć, że ich nie stosowałem,
                                                    > ale od 16 lat jestem wierny jednej kobiecie.

                                                    Co wcale nie znaczy, że takie zarażenie nie może Ci się zdarzyć? Czy "ta jedna kobieta" na pewno zawsze była Ci wierna? Czy zawsze zachowywała się zgodnie z zasadami higieny? Czy z innej strony nie grozi wam to niebezpieczeństwo?

                                                    W 100% nigdy nie możesz być pewny tego.

                                                    A poza tym wcześniej, przed tymi 16. laty, sam zachowywałeś się nieracjonalnie, sprzecznie z obecnie wyznawanymi regułami. I wiesz, że to było możliwe także i u Ciebie. I nie możesz powiedzieć, że w przyszłości nie zdarzy się i Tobie podobny przypadek powtórnie.

                                                    > > Ja owszem, setki razy.
                                                    > > jeep
                                                    >
                                                    > Nie ma się czym chwalić...

                                                    A bo co? Prezerwatywa jest zła?

                                                    Dzięki temu wynalazkowi zmniejszyła się ilość przypadków drogą płciową przekazywania między ludźmi chorób. Co jest złego w prezerwatywie?

                                                    A może papież nie jest współwinnym zbrodni, gdy bezmyślnie przekonywał ludzi, że nie należy się zabezpieczać w ten sposób? A może nie kłamał sugerując, ze to jest nieskuteczne? A może Ty nie robisz w tej chwili tego samego, może nie stajesz się zbrodniarzem, bo ktoś posłucha tego, co tu wypisujesz i poniesie tego przykre konsekwencje?

                                                    Zastanów się nad tym i swoją odpowiedzialnością.
                                                • grgkh Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 09:07
                                                  grzeg34 napisał:

                                                  > jeepwdyzlu napisał:
                                                  >
                                                  > > Kościół dobrze wie, że medycyna dysponuje dowodami na to, iż prezerwatywy
                                                  > chron
                                                  > > ią przed zarażeniem wirusem HIV. Rzecz jednak w tym, że Kościół patrzy na
                                                  > ten p
                                                  > > roblem od strony moralnej, a lekarze i politycy od strony epidemiologiczn
                                                  > ej, gd
                                                  > > zie nie ma odniesienia do wątku moralnego.
                                                  > > ----------
                                                  > > i tyle grzeg na ten temat
                                                  > > oszczędź sobie wstydu i więcej nie brnij...
                                                  >
                                                  > To ty nie brnij dalej i wreszcie zrozum, że medycyna dysponuje dowodami dotyczą
                                                  > cymi zmniejszaniem ryzyka zakażenia się hiw dzięki stosowaniu prezerwatyw, a na
                                                  > pewno nie dysponuje dowodami na to, jakoby prezerwatywy mogły chronić przed za
                                                  > każeniem się hiv...

                                                  Co za bzdury. Czy zmniejszanie ryzyka to nie jest ochrona?
                                                  • karbat Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 14:07
                                                    grgkh napisał:
                                                    > Co za bzdury. Czy zmniejszanie ryzyka to nie jest ochrona?

                                                    S. Lem kiedys zauwazyl , uze dopoki nie skorzystal z internetu nie wiedzial ,
                                                    ze jest tylu idiotow na swiecie .
                                                    grgkh podziwiam zaangazowanie, cierpliwe tlumaczenie spraw bezdyskusyjnych .
                                                    niemniej kon dalej wie swoje, kopac sie sie z nim ... srednia przyjemnosc .
                                                  • grzeg34 Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 14:14
                                                    karbat napisał:

                                                    > S. Lem kiedys zauwazyl , uze dopoki nie skorzystal z internetu nie wiedzial ,
                                                    > ze jest tylu idiotow na swiecie .
                                                    > grgkh podziwiam zaangazowanie, cierpliwe tlumaczenie spraw bezdyskusyjnych .
                                                    > niemniej kon dalej wie swoje, kopac sie sie z nim ... srednia przyjemnosc .

                                                    A to co za filip z konopi?
                                                  • jeepwdyzlu Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 14:41
                                                    karbat to znany uczestnik tego forum
                                                    nie znasz go, bo jesteś tu bardzo krótko
                                                    co fajne - takich jak Ty wcina na śniadanie.... :-)
                                                    na surowo!
                                                    jeep
                                                  • grzeg34 Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 14:48
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > karbat to znany uczestnik tego forum
                                                    > nie znasz go, bo jesteś tu bardzo krótko
                                                    > co fajne - takich jak Ty wcina na śniadanie.... :-)
                                                    > na surowo!
                                                    > jeep

                                                    aż dostałem gęsiej skórki :(
                                                    jak będzie mnie ten łakomczuch wcinał to niech uważa, żebym przypadkiem w gardle mu nie utknął...
                                                  • grgkh Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 23:27
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                                    >
                                                    > > karbat to znany uczestnik tego forum
                                                    > > nie znasz go, bo jesteś tu bardzo krótko
                                                    > > co fajne - takich jak Ty wcina na śniadanie.... :-)
                                                    > > na surowo!
                                                    > > jeep
                                                    >
                                                    > aż dostałem gęsiej skórki :(
                                                    > jak będzie mnie ten łakomczuch wcinał to niech uważa, żebym przypadkiem w gardl
                                                    > e mu nie utknął...

                                                    Na razie zajmij się logiką, podstawą naszego myślenia, bez której staje się ono bełkotem bez sensu.
                                                  • grgkh Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 07.08.12, 23:25
                                                    To nie jest tak. W takich sprawach jak ta, pomysły przychodzą mi dopiero wtedy, gdy się one pojawiają. To jest bardzo ciekawy przypadek. Opiszę go już wkrótce dokładnie. Na razie jeszcze czekam na odpowiedź grzesia - muszę mu dać szansę.
                                                  • chasyd_666 Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 12.08.12, 22:11
                                                    > > To ty nie brnij dalej i wreszcie zrozum, że medycyna dysponuje dowodami d
                                                    > otyczą
                                                    > > cymi zmniejszaniem ryzyka zakażenia się hiw dzięki stosowaniu prezerwatyw
                                                    > , a na
                                                    > > pewno nie dysponuje dowodami na to, jakoby prezerwatywy mogły chronić pr
                                                    > zed za
                                                    > > każeniem się hiv...
                                                    >
                                                    > Co za bzdury.

                                                    grgkh, bzdury to twoja specjalność...

                                                    > Czy zmniejszanie ryzyka to nie jest ochrona?

                                                    Oczywiście , że nie !
                                                    Załóżmy , że ryzyko zarażenia to 1 %. Po 10 stosunkach z osobą zarażoną prawdopodobieństwo zarażenia to 10 %... A hiv to nie jedyna choroba weneryczna ! Np prezerwatywa nie chroni przed hpv (powoduje raka !)...


                                                    --
                                                    Żydowski mord rytualny
                                                    natropie.onet.pl/crimestory/mord-na-dziecku-kontrowersyjengo-polityka,3,5214127,artykul.html

                                                  • k_a_p_p_a Re: wiedzą ale nie powiedzą.... 13.08.12, 17:20
                                                    chasyd_666 napisał:
                                                    !
                                                    > Załóżmy , że ryzyko zarażenia to 1 %. Po 10 stosunkach z osobą zarażoną prawdop
                                                    > odobieństwo zarażenia to 10 %... A hiv to nie jedyna choroba weneryczna ! Np pr
                                                    > ezerwatywa nie chroni przed hpv (powoduje raka !)...

                                                    Oj miligram, miligram:))
                                                    Załóżmy, że co czwarte dziecko rodzi się Chińczykiem.
                                                    Przy pierwszym masz 25 procent szansy, że urodzi się Chińczyk, przy drugim 50 procent, a przy czwartym masz jak w banku, że to będzie Chińczyk.
                                            • olek13 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 15:57
                                              grzeg34 napisał:

                                              > Proszę wskaż mi te źródła naukowe, które głoszą wszem i wobec,
                                              > że prezerwatywy zapobiegają zakażeniu się hiv.

                                              Ponieważ sam pierwszy powołałeś się na źródło nienaukowe w postaci Wikipedii, to odsyłam do:

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,137891664,137919724,Re_R_Dawkins_Rzeczywistosc_to_najlepsze_miejsc.html
                                              PS. Powszechnie używane "wszem i wobec" jest klasycznym błędem językowym, bowiem jest przeinaczeniem "wszem wobec i każdemu z osobna", gdzie "wszem wobec" znaczy "wszystkim obecnym", a nie "wszystkim i obecnym".
                                              • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 16:37
                                                olek13 napisał:

                                                > PS. Powszechnie używane "wszem i wobec" jest klasycznym błędem językowym, bowie
                                                > m jest przeinaczeniem "wszem wobec i każdemu z osobna", gdzie "wszem wobec" zna
                                                > czy "wszystkim obecnym", a nie "wszystkim i obecnym".

                                                Ależ, poniekąd oczywiście, tudzież masz rajcie :)

                                                P.S. Ja to się mam z tymi humanistami...
                                                • olek13 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 06.08.12, 17:54
                                                  Tylko że to była dygresja, a co w kwestii meritum?
                                                  • olek13 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 19:53
                                                    grzeg34,

                                                    nie doczekam się przyznania, że napisałeś bzdurę o tych 10% ryzyka przy używaniu prezerwatyw? Nie może Ci to przejść przez klawiaturę? Bo jakoś tak dziwnie unikasz odpowiedzi. Więcej odwagi i uczciwości!
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 19:59
                                                    olek13 napisał:

                                                    > grzeg34,
                                                    >
                                                    > nie doczekam się przyznania, że napisałeś bzdurę o tych 10% ryzyka przy używani
                                                    > u prezerwatyw? Nie może Ci to przejść przez klawiaturę? Bo jakoś tak dziwnie un
                                                    > ikasz odpowiedzi. Więcej odwagi i uczciwości!

                                                    Jaka bzdura?
                                                    Kolejny nieświadomy ryzyka lekkoduch...
                                                  • kolter-xl Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 21:54
                                                    grzeg34 napisał:
                                                    > Jaka bzdura?
                                                    > Kolejny nieświadomy ryzyka lekkoduch...

                                                    Karbat zacytował Lema , a Lem na 100% miał na myśli ciebie !! Obrastasz w piórka bezczelności i tylko tyle , nadal masz tu powszechna opinie przygłupa Jak widać kolejne twoje wpisy nadal to dobitnie wskazują .
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 23:30
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > Jaka bzdura?
                                                    > Kolejny nieświadomy ryzyka lekkoduch...

                                                    Uważaj, co piszesz. Musisz brać pełną odpowiedzialność za swoje słowa.
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 22:56
                                                    olek13 napisał:

                                                    > grzeg34,
                                                    >
                                                    > nie doczekam się przyznania, że napisałeś bzdurę o tych 10% ryzyka przy używani
                                                    > u prezerwatyw? Nie może Ci to przejść przez klawiaturę? Bo jakoś tak dziwnie un
                                                    > ikasz odpowiedzi. Więcej odwagi i uczciwości!

                                                    To nie jest bzdura, tylko uproszczony rachunek oparty na teorii prawdopodobieństwa uwzględniający różne uśrednione ryzykowne sytuacyjnie, które mogą nastąpić podczas stosunku z nosicielem...
                                                    Zakres od 5 do 20 % ryzyka uwzględnia m.in. możliwość zsunięcia się prezerwatywy...
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 23:34
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > olek13 napisał:
                                                    >
                                                    > > grzeg34,
                                                    > >
                                                    > > nie doczekam się przyznania, że napisałeś bzdurę o tych 10% ryzyka przy u
                                                    > żywani
                                                    > > u prezerwatyw? Nie może Ci to przejść przez klawiaturę? Bo jakoś tak dziw
                                                    > nie un
                                                    > > ikasz odpowiedzi. Więcej odwagi i uczciwości!
                                                    >
                                                    > To nie jest bzdura, tylko uproszczony rachunek oparty na teorii prawdopodobieńs
                                                    > twa uwzględniający różne uśrednione ryzykowne sytuacyjnie, które mogą nastąpić
                                                    > podczas stosunku z nosicielem...
                                                    > Zakres od 5 do 20 % ryzyka uwzględnia m.in. możliwość zsunięcia się prezerwatyw
                                                    > y...

                                                    Pieprzenie kotka za pomocą młotka. A trzęsienie ziemi uwzględniasz?

                                                    W JAKI SPOSÓB liczy się zsunięcie się prezerwatywy? Kto to szacuje? Jakim prawem DODAJESZ te ryzyka do siebie?

                                                    A może weź pod uwagę zdenerwowanie, alkohol, niewygodę toalety na zapleczu?

                                                    Z kogo Ty robisz idiotę - z nas czy z siebie?
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 07.08.12, 23:43
                                                    grgkh napisał:

                                                    > A może weź pod uwagę zdenerwowanie, alkohol, niewygodę toalety na zapleczu?

                                                    Oczywiście, wszystkie tego typu czynniki mają ostateczny wpływ na ryzykowny tryb życia, a także fałszywe poczucie bezpieczeństwa, jaką daje prezerwatywa w kieszeni...
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 00:03
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > A może weź pod uwagę zdenerwowanie, alkohol, niewygodę toalety na zaplecz
                                                    > u?
                                                    >
                                                    > Oczywiście, wszystkie tego typu czynniki mają ostateczny wpływ na ryzykowny try
                                                    > b życia, a także fałszywe poczucie bezpieczeństwa, jaką daje prezerwatywa w kie
                                                    > szeni...

                                                    No i sam widzisz, jak nielogicznie podchodzisz do tematu. Oszacowania dotyczące zabezpieczenia mogą uwzględniać TYLKO czynniki dotyczące samej prezerwatywy. I WYŁĄCZNIE o takich możemy tu rozmawiać. Tzw. INNE czynniki są niemożliwe do oszacowania i nie mają prawa wchodzić do tej statystyk, ponieważ są w inny sposób liczone lub niemożliwe do rzetelnego oszacowania, NIE DOTYCZĄ WSZYSTKICH użytkowników, co Ty masz w nosie, itp.

                                                    Twoja logika jest logiką dogmatu. Niewolnik dogmatu, WIERZĄCY w niego, nie stara się znaleźć prawdy. On broni dogmatu i w tej obronie plecie trzy po trzy. Pomyśl - gdzie Tobie do tych, którzy rozmawiają ze sobą, by się od siebie czegoś prawdziwego dowiedzieć, czegoś się nauczyć?
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 09:20
                                                    grgkh napisał:

                                                    > No i sam widzisz, jak nielogicznie podchodzisz do tematu. Oszacowania dotyczące
                                                    > zabezpieczenia mogą uwzględniać TYLKO czynniki dotyczące samej prezerwatywy. I
                                                    > WYŁĄCZNIE o takich możemy tu rozmawiać. Tzw. INNE czynniki są niemożliwe do os
                                                    > zacowania i nie mają prawa wchodzić do tej statystyk, ponieważ są w inny sposób
                                                    > liczone lub niemożliwe do rzetelnego oszacowania, NIE DOTYCZĄ WSZYSTKICH użytk
                                                    > owników, co Ty masz w nosie, itp.

                                                    Kompletnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak głęboko tkwi w nauce i technice teoria prawdopodobieństwa i statystyka. Już bardzo dawno pogodzono się z faktem, że tak wiele spraw dotyczącej otaczającej nas rzeczywistości jest niemożliwa do rzetelnego oszacowania. A jednak to dzięki teorii prawdopodobieństwa i statystyce był możliwy taki skok cywilizacyjny, pozwalający na orientacyjne szacowanie spraw niemożliwych ...

                                                    > Twoja logika jest logiką dogmatu. Niewolnik dogmatu, WIERZĄCY w niego, nie star
                                                    > a się znaleźć prawdy. On broni dogmatu i w tej obronie plecie trzy po trzy. Pom
                                                    > yśl - gdzie Tobie do tych, którzy rozmawiają ze sobą, by się od siebie czegoś p
                                                    > rawdziwego dowiedzieć, czegoś się nauczyć?

                                                    Właśnie "logika dogmatu" i nauka - już wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, lecz widzę, że niewiele z tego zrozumiałeś...
                                                  • pvf Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 10:58
                                                    Możesz mi w jasny i przystępny sposób wytłumaczyć co jest szkodliwego w używaniu prezerwatywy?
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 11:11
                                                    pvf napisał:

                                                    > Możesz mi w jasny i przystępny sposób wytłumaczyć co jest szkodliwego w używani
                                                    > u prezerwatywy?

                                                    Tu nie chodzi o prezerwatywy, one są tylko przedmiotem - zwykłym ochraniaczem, który zmniejsza ryzyko,
                                                    sprawa rozchodzi się o bardzo ryzykowny model życia osób, które bardzo często popadają w głęboką ufność do przedmiotów i po jakimś czasie takie sprawy traktują rutynowo, a rutyna niejednego zabiła już specjalistę...
                                                  • pvf Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 11:31
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    >
                                                    > Tu nie chodzi o prezerwatywy, one są tylko przedmiotem - zwykłym ochraniaczem,
                                                    > który zmniejsza ryzyko,
                                                    > sprawa rozchodzi się o bardzo ryzykowny model życia osób, które bardzo często p
                                                    > opadają w głęboką ufność do przedmiotów i po jakimś czasie takie sprawy traktuj
                                                    > ą rutynowo, a rutyna niejednego zabiła już specjalistę...

                                                    Jak zwykle odpowiadasz nie na temat. Do tego używasz jakichś dziwacznych ogólników. Wyjaśnij w prosty i przystępny sposób o co ci chodzi????

                                                    "bardzo ryzykowny model życia" - co znaczy to sformułowanie? Jaki to model życia? Chodzi ci o kaskaderów czy też raczej ratowników chroniących czyjeś życie z narażeniem własnego?

                                                    Naucz się pisać na temat i konkretnie. Podobno szczycisz się tym, że nie jesteś humanistą? Więc to chyba dla ciebie nic trudnego, prawda?
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 11:50
                                                    pvf napisał:

                                                    > Naucz się pisać na temat i konkretnie. Podobno szczycisz się tym, że nie jesteś
                                                    > humanistą? Więc to chyba dla ciebie nic trudnego, prawda?

                                                    Więc jako nie humanista odpowiem ci, że nie chce mi się nikogo na siłę uszczęśliwiać i generalnie "rupta co chceta", bo takie jest prawo ewolucji...
                                                  • kolter-xl Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 11:56
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > pvf napisał:
                                                    >
                                                    > > Naucz się pisać na temat i konkretnie. Podobno szczycisz się tym, że nie
                                                    > jesteś
                                                    > > humanistą? Więc to chyba dla ciebie nic trudnego, prawda?
                                                    >
                                                    > Więc jako nie humanista odpowiem ci, że nie chce mi się nikogo na siłę uszczęśl
                                                    > iwiać i generalnie "rupta co chceta", bo takie jest prawo ewolucji...

                                                    Grzeniu znowu kota cipą obracasz !! powiedz po prostu czemu kawałek gumy na ptaku jest be ?
                                                  • jeepwdyzlu Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 13:25
                                                    powiedz po prostu czemu kawałek gumy na ptaku jest be ?
                                                    -------------
                                                    za duży i spaduje....
                                                    :-)

                                                    jeep
                                                  • kolter-xl Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 15:09
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > powiedz po prostu czemu kawałek gumy na ptaku jest be ?
                                                    > -------------
                                                    > za duży i spaduje....
                                                    > :-)

                                                    No to jest pomysł na trzepanie kasy :)) mini gumeczki dla grzenia :))
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 15:24
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > No to jest pomysł na trzepanie kasy :)) mini gumeczki dla grzenia :))

                                                    W stałym, zgranym związku nie ma potrzeby używania gumek. Gumki są dla lekkoduchów, co skaczą z kwiatka na kwiatek...
                                                  • kolter-xl Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 15:59
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > No to jest pomysł na trzepanie kasy :)) mini gumeczki dla grzenia :))
                                                    >
                                                    > W stałym, zgranym związku nie ma potrzeby używania gumek. Gumki są dla lekkoduc
                                                    > hów, co skaczą z kwiatka na kwiatek...

                                                    Grzeniu , transfuzje krwi , niewierny małżonek nigdy nie wiesz kto lub co ci nóż w plecy wbije .
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 20:56
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > No to jest pomysł na trzepanie kasy :)) mini gumeczki dla grzenia :))
                                                    >
                                                    > W stałym, zgranym związku nie ma potrzeby używania gumek. Gumki są dla lekkoduc
                                                    > hów, co skaczą z kwiatka na kwiatek...

                                                    Grzesiu, odwal się od wtykania swego nosa od innych związków i publicznego ganienia kogokolwiek za sposób w jaki sobie ten związek organizuje.

                                                    Właśnie o to chodzi, ten idiota papież chciał, by związki ludzki funkcjonowały według schematu religijnego. Nie żeby były bezpieczne, bo przecież z prezerwatywami takie by były, ale żeby ci ludzie zgłosili się do niewoli dogmatu. I o to "sku...syństwo" mi chodzi. Facio chce władzy, chce rządzić innymi, ale na jego warunkach, a dobro tych ludzi go nie interesuje. Maja cierpieć i zdychać, a im lepiej im to wychodzi, tym bardziej będą chwaleni, co nie znaczy wcale, że ktoś z tej organizacji lepiej się nimi zaopiekuje. Podła, wstrętna, obłudna organizacja i mit założycielski, który u jej podstaw leży. Religia to zło oparte na kłamstwach od samego początku i na manipulacji ludzkimi mózgami.

                                                    Prezerwatywy ratują przed cierpieniem i śmiercią. A jeśli nie mają znaczenia dla Ciebie, to innym NIE MASZ PRAWA odbierać tej szansy manipulując informacją o nich. Prezerwatywy SĄ SKUTECZNE.
                                                  • pvf Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 13:36
                                                    Na podstawie całej twojej aktywności na tym forum widać wyraźnie, jakie szkody czyni religia w głowach ludzi. Przykre.
                                                  • pvf Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 13:37
                                                    pvf napisał:

                                                    To do grzega:

                                                    Na podstawie całej twojej aktywności na tym forum widać wyraźnie, jakie szkody
                                                    czyni religia w głowach ludzi. Przykre.
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 13:40
                                                    pvf napisał:

                                                    > pvf napisał:
                                                    >
                                                    > To do grzega:
                                                    >
                                                    > Na podstawie całej twojej aktywności na tym forum widać wyraźnie, jakie szkody
                                                    >
                                                    > czyni religia w głowach ludzi. Przykre.

                                                    Może to do mnie wyślij poleconym za potwierdzeniem odbioru, wtedy będziesz miał pewność, że na prawdę dotarło...
                                                  • jeepwdyzlu grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 14:41
                                                    tu całą prawda o grzegu
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,137976429,138026970,grzeg_o_karbacie.html?wv.x=1
                                                    to kozojebca
                                                    szkoda Waszego czasu
                                                    jeep
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 15:19
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > tu całą prawda o grzegu
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,137976429,138026970,grzeg_o_karbacie.html?wv.x=1
                                                    > to kozojebca
                                                    > szkoda Waszego czasu
                                                    > jeep

                                                    Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas:
                                                    grzeg34@o2.pl
                                                  • kolter-xl grzeg jest katotalibem i bardzo małym fiut kiem 08.08.12, 16:23
                                                    grzeg34 napisał:


                                                    > Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas:
                                                    > grzeg34@o2.pl

                                                    Grzeniu ja np z dwóch powodów nie zbiłbym ci na ustawce ryja

                                                    1. Nie bije niepełnosprawnych w tym umysłowo .
                                                    2. Jak widać z twoich postów jesteś szuja , na 100% przyszedłbyś z kumplami spod budki z piwem.
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i bardzo małym fiut k 08.08.12, 16:36
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > grzeg34 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas
                                                    > :
                                                    > > grzeg34@o2.pl
                                                    >
                                                    > Grzeniu ja np z dwóch powodów nie zbiłbym ci na ustawce ryja
                                                    >
                                                    > 1. Nie bije niepełnosprawnych w tym umysłowo .
                                                    > 2. Jak widać z twoich postów jesteś szuja , na 100% przyszedłbyś z kumplami spo
                                                    > d budki z piwem.

                                                    Co za wataha? Z nikim nie można załatwić sprawy bezpośrednio, tylko jeden za drugiego się wypowiada i tylko próbują kąsać każdy ze swojej strony...
                                                  • kolter-xl Re: grzeg jest katotalibem i bardzo małym fiut k 08.08.12, 16:40
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > Co za wataha? Z nikim nie można załatwić sprawy bezpośrednio, tylko jeden za dr
                                                    > ugiego się wypowiada i tylko próbują kąsać każdy ze swojej strony...

                                                    Grzeniu dla mnie nawet 10 twoich kolesi to nie problem , wytargałbym z kieszeni Waltera którego posiadam całkiem legalnie leżelibyście wszyscy pyskami w piachu i błocie .No a ja musiał bym się przez takie barachło jak ty po Milicjach tłumaczyć .
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i bardzo małym fiut k 08.08.12, 16:46
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > Grzeniu dla mnie nawet 10 twoich kolesi to nie problem , wytargałbym z kieszeni
                                                    > Waltera którego posiadam całkiem legalnie leżelibyście wszyscy pyskami w p
                                                    > iachu i błocie .No a ja musiał bym się przez takie barachło jak ty po Milicjac
                                                    > h tłumaczyć .

                                                    Dziadku spokojnie, bez nerwów, to nie ta epoka dla ciebie...
                                                  • kolter-xl Re: grzeg jest katotalibem i bardzo małym fiut k 08.08.12, 19:02
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    >
                                                    > Dziadku spokojnie, bez nerwów, to nie ta epoka dla ciebie...

                                                    Dziadku ? pszczylu wątpię czy dzieli nas z 10 lat .
                                                  • jeepwdyzlu Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 16:34
                                                    Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas:
                                                    grzeg34@o2.pl
                                                    ------------------
                                                    tchórze, paszkwilanci, zdrajcy i paszkwilanci, OSZCZERCY
                                                    są WYKLUCZENI spośród ludzi honorowych:
                                                    literat.ug.edu.pl/honor/kodeks.pdf
                                                    Zatem tobie kozojebco nie satysfakcja, ale obicie batem przez sługi się należy!
                                                    Powtórzę grzecznie: WYPIER DALAJ!
                                                    jeep
                                                  • kolter-xl Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 16:37
                                                    jeepwdyzlu napisał:


                                                    > ------------------
                                                    > tchórze, paszkwilanci, zdrajcy i paszkwilanci, OSZCZERCY
                                                    > są WYKLUCZENI spośród ludzi honorowych:
                                                    > literat.ug.edu.pl/honor/kodeks.pdf
                                                    > Zatem tobie kozojebco nie satysfakcja, ale obicie batem przez sługi się należy!
                                                    > Powtórzę grzecznie: WYPIER DALAJ!

                                                    Nie ufam takim jak on , na sto% przylazłby z kumplami spod budki z piwem .
                                                    Po ryju bym nie dostał ale za to musiałbym pewno ich na pysk rzucić, no i diabli wiedzą czy nie polecieli by wtedy na skargę do Milicji
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 16:43
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas:
                                                    > grzeg34@o2.pl
                                                    > ------------------
                                                    > tchórze, paszkwilanci, zdrajcy i paszkwilanci, OSZCZERCY
                                                    > są WYKLUCZENI spośród ludzi honorowych:
                                                    > literat.ug.edu.pl/honor/kodeks.pdf
                                                    > Zatem tobie kozojebco nie satysfakcja, ale obicie batem przez sługi się należy!
                                                    > Powtórzę grzecznie: WYPIER DALAJ!
                                                    > jeep

                                                    Taa, teraz to i za tym krytykowanym przez was, katolickim średniowieczem chcesz się schować, i te twoje niewyszukane słownictwo w zestawianiu z honorem, żenada ...
                                                  • jeepwdyzlu Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 16:50
                                                    średniowieczem?
                                                    debilu pojedynki na podstawie tego kodeksu były jeszcze po II wojnie

                                                    a mój język?
                                                    tylko taka niewykształcona kupa gówna jak ty nie wie, że im człowiek wyżej usytuowany na drabinie społęcznej - tym LEPIEJ i smakowiciej używa wulgaryzmów..
                                                    Krótko - gó... jad, matkoje bca i skończony z ciebie zakompleksiały mały du pek
                                                    jeep
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 16:56
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > średniowieczem?
                                                    > debilu pojedynki na podstawie tego kodeksu były jeszcze po II wojnie

                                                    Jak jesteś taki zdesperowany to może w kościele się schowasz?
                                                    też ma bogate średniowieczne tradycje...

                                                    > a mój język?
                                                    > tylko taka niewykształcona kupa gówna jak ty nie wie, że im człowiek wyżej usy
                                                    > tuowany na drabinie społęcznej - tym LEPIEJ i smakowiciej używa wulgaryzmów..
                                                    > Krótko - gó... jad, matkoje bca i skończony z ciebie zakompleksiały mały du pek
                                                    > jeep

                                                    Na prawdę piękne i ślicznie laurki sobie wystawiasz, czekam na więcej...
                                                  • kolter-xl Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 19:04
                                                    grzeg34 napisał:
                                                    > Na prawdę piękne i ślicznie laurki sobie wystawiasz, czekam na więcej...

                                                    Już ci kiedyś napisałem , zwal sobie konia albo niech ci to twój facet zrobi i po prostu przygłupie wyluzuj , a nie skacz do bitki .
                                                  • hanka78 Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 08.08.12, 20:12
                                                    > Moja wcześniejsza propozycja ustawki nadal aktualna, podaj miejsce i czas:
                                                    > grzeg34@o2.pl

                                                    Utwierdzam się w przekonaniu że swoje umysłowe braki próbujesz nadrabiać mięśniami...
                                                  • grzeg34 Re: grzeg jest katotalibem i małym fiut kiem 13.08.12, 21:49
                                                    hanka78 napisała:

                                                    > Utwierdzam się w przekonaniu że swoje umysłowe braki próbujesz nadrabiać mięśni
                                                    > ami...

                                                    Mięśniami?
                                                    Cóż, zapewne bardziej odpowiednio potrafi się zachować taki stonowany, jełopkowaty gejzer tryskający bluzgami...
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 21:01
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > pvf napisał:
                                                    >
                                                    > > pvf napisał:
                                                    > >
                                                    > > To do grzega:
                                                    > >
                                                    > > Na podstawie całej twojej aktywności na tym forum widać wyraźnie, jakie
                                                    > szkody
                                                    > >
                                                    > > czyni religia w głowach ludzi. Przykre.
                                                    >
                                                    > Może to do mnie wyślij poleconym za potwierdzeniem odbioru, wtedy będziesz miał
                                                    > pewność, że na prawdę dotarło...

                                                    Wtedy "dotrze"? :))) Polecony też do Ciebie nie dotrze, bo umysł, który WIERZY i tak nie przyjmie jako prawdy niczego, co nie zgadza się z dogmatem, który jest jedynym właścicielem takiego umysłu.
                                                  • grgkh Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 21:22
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > No i sam widzisz, jak nielogicznie podchodzisz do tematu. Oszacowania dot
                                                    > yczące
                                                    > > zabezpieczenia mogą uwzględniać TYLKO czynniki dotyczące samej prezerwat
                                                    > ywy. I
                                                    > > WYŁĄCZNIE o takich możemy tu rozmawiać. Tzw. INNE czynniki są niemożliwe
                                                    > do os
                                                    > > zacowania i nie mają prawa wchodzić do tej statystyk, ponieważ są w inny
                                                    > sposób
                                                    > > liczone lub niemożliwe do rzetelnego oszacowania, NIE DOTYCZĄ WSZYSTKICH
                                                    > użytk
                                                    > > owników, co Ty masz w nosie, itp.
                                                    >
                                                    > Kompletnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak głęboko tkwi w nauce i technice
                                                    > teoria prawdopodobieństwa i statystyka.

                                                    A może jakoś to potwierdzisz cytatami i linkami? Zdają sobie sprawę i na pewno lepiej niż Ty.

                                                    > Już bardzo dawno pogodzono się z fakte
                                                    > m, że tak wiele spraw dotyczącej otaczającej nas rzeczywistości jest niemożliwa
                                                    > do rzetelnego oszacowania.

                                                    Poproszę o stosowne cytaty i linki w kwestii mojej wiedzy na ten temat.

                                                    > A jednak to dzięki teorii prawdopodobieństwa i sta
                                                    > tystyce był możliwy taki skok cywilizacyjny, pozwalający na orientacyjne szacow
                                                    > anie spraw niemożliwych ...

                                                    O czym mówisz, czego nie wiem?

                                                    > > Twoja logika jest logiką dogmatu. Niewolnik dogmatu,
                                                    > > WIERZĄCY w niego, nie stara się znaleźć prawdy.
                                                    > > On broni dogmatu i w tej obronie plecie trzy po trzy.
                                                    > > Pomyśl - gdzie Tobie do tych, którzy rozmawiają ze sobą,
                                                    > > by się od siebie czegoś prawdziwego dowiedzieć, czegoś się nauczyć?
                                                    >
                                                    > Właśnie "logika dogmatu"

                                                    Logika dogmatu - bezmyślna obrona hipotezy, której nadaje się w nieuprawniony sposób prawdziwość.

                                                    > i nauka

                                                    Wątpienie we wszystko i uznawanie, że prawdziwe są tylko te hipotezy, których stan logiczny jest udowodniony. Wątpienie, ponieważ nauka opisująca świat korzysta z niepewnej i INTERPRETOWANEJ wiedzy o świecie. Co jest (co wydaje się) dziś prawdziwe, jutro może zostać uznane za fałszywe i na odwrót.

                                                    Dogmat takiego traktowania nie znosi (dogmat w wiadomej Ci definicji, podałem ją).

                                                    > - już wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, lecz w
                                                    > idzę, że niewiele z tego zrozumiałeś...

                                                    Nie bądź chamski, grzesiu. Pozujesz tu na intelektualistę, ale jesteś zwykłym oszczercą i chamem, obrażającym ludzi, który argumentuje wyłącznie przy pomocy erystyki, ataków personalnych i unikania odpowiedzi na pytania.

                                                    Gdzie jest, geniuszu, Twoja odpowiedź na temat "czy dotarło"? Zorientowałeś się już, że palnąłeś głupotę? :) Śmiało, czekam... :)
                                                  • grzeg34 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 13.08.12, 21:59
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Gdzie jest, geniuszu, Twoja odpowiedź na temat "czy dotarło"? Zorientowałeś się
                                                    > już, że palnąłeś głupotę? :) Śmiało, czekam... :)

                                                    Nie palnąłem żadnej głupoty...
                                                    Lecz, po ostatnich prostackich atakach pełnych rynsztokowych inwektyw nie mam najmniejszej ochoty czegokolwiek wam udowadniać, linkować itp...

                                                  • olek13 Re: gzreg jak zwykle nic nie wie 08.08.12, 16:49
                                                    grzeg34,

                                                    czy Ty w ogóle przeczytałeś co napisałem i w odpowiedzi na które Twoje twierdzenia to napisałem?
                                                    Po raz kolejny dochodzę do smutnego wniosku, że ludzie uwielbiają tak sobie od niechcenia pieprzyć, pewnie dla rozrywki i w celu dowartościowania się. Bo sensu i konsekwencji w tym nie ma ani na jotę.
          • grzeg34 Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 12:45
            W przykładzie była mowa o stu stosunkach osoby zdrowej z osobą zakażoną hiv, gdzie taka ilość nie jest żadnym wyczynem dla pary w przeciągu 1roku współżycia.
            • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 20:10
              grzeg34 napisał:

              > W przykładzie

              W Twoim przykładzie, który dotyczy części populacji, a który usiłujesz rozciągnąć na wszystkie przypadki. Rozumowanie w ten sposób jest oznaką nieznajomości logiki, łamania jej reguł, jest stosowaniem erystyki do bezmyślnej obrony dogmatu.

              > była mowa o stu stosunkach osoby zdrowej z osobą zakażoną
              > hiv, gdzie taka ilość nie jest żadnym wyczynem dla pary
              > w przeciągu 1roku współżycia.

              Poproszę Cię o dane zweryfikowane naukowo. Od paru godzin używasz tu pewnej tezy, ale ja mam prawo Ci nie ufać. Wiesz dlaczego, prawda? To podaj te dane i źródło.

              Co, według Ciebie, mają zrobić partnerzy, gdy okaże się, ze jeden z nich został zarażony nie z jego winy (np. gwałt, szpital, przypadkowy kontakt nieseksualny, kontakt z materiałem, który przeniósł wirusa)?

              Co o tym mówi ten dogmatyczny zbrodniarz? Pozwala na użycie prezerwatyw, czy nadal nie pozwala? Pytam Cię, czy Twój autorytet papież różnicował używanie prezerwatyw ze względu na rozpasanie seksualne lub normalne współżycie dwojga kochających się partnerów?
        • grgkh Re: grzeg pokazał prawdziwe oblicze -h ujek 02.08.12, 13:26
          grzeg34 napisał:

          > Humaniści, wy kompletnie nie rozumiecie statystyki i teorii prawdopodobieństwa!

          Debilny podział na humanistów i nie humanistów.

          Statystyki to Ty nie rozumiesz. Uważasz, że zbliżanie się do granicy to to samo co osiągnięcie jej wartości. ;) KOMPROMITACJA! :)

          Od dziś jesteś dla mnie "humanistą". ;)
    • mieux grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 18:28

      Czytanie newsweeka to totalny obciach.
      A cytowany przez Ciebie facecio jest zupełnie porąbany.
      Po co grzebiesz w takich śmieciach i w takiej głupocie?
      • grgkh Re: grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 19:47
        mieux napisała:

        > Czytanie newsweeka to totalny obciach.

        Nie cytuję newsweeka, ale konkretny wywiad. Argument chybiony. 1:0

        > A cytowany przez Ciebie facecio jest zupełnie porąbany.

        Co to znaczy porąbany? Czyja to opinia? Jest to biolog o dużym międzynarodowym autorytecie. Argument chybiony. 2:0

        > Po co grzebiesz w takich śmieciach i w takiej głupocie?

        Dziwię się, po co czytam te śmieci i grzebię się w tej głupocie. Argument chybiony. 3:0

        :)

        A czy Ty czytałaś te "śmieci"? Czy zrozumiałaś, o co tam chodzi? Czy potrafisz uzasadnić ich niską wartość? Porozmawiajmy o tym. :)
        • mieux Re: grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 20:00
          > Dziwię się, po co czytam te śmieci i grzebię się w tej głupocie.

          Bogowie mądrości jednak nad Tobą czuwają :D

          > A czy Ty czytałaś te "śmieci"? Czy zrozumiałaś, o co tam chodzi?

          Nie czytałam, napisałeś, że to z newsweeka, a to znaczy, że syf.
          Nikogo mądrego nie posądzam o publikowanie artykułów w takim bagnie.
          • grgkh Re: grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 20:31
            mieux napisała:

            > > Dziwię się, po co czytam te śmieci i grzebię się w tej głupocie.
            >
            > Bogowie mądrości jednak nad Tobą czuwają :D
            >
            > > A czy Ty czytałaś te "śmieci"? Czy zrozumiałaś, o co tam chodzi?
            >
            > Nie czytałam, napisałeś, że to z newsweeka, a to znaczy, że syf.

            A gdyby newsweek zacytował coś z Biblii?

            > Nikogo mądrego nie posądzam o publikowanie artykułów w takim bagnie.

            Głupotą jest twierdzenie, że ludzie się nie mogą zmienić. Ludzie tworzący np. jakąś gazetę.

            Czy wiesz, że Adam Mickiewicz współpracował z "ochraną"? Czy osądzamy go jako bagno? :)
            • mieux Re: grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 20:46
              > A gdyby newsweek zacytował coś z Biblii?

              Mam taki sam pogląd o Biblii jak Ty.

              > Czy wiesz, że Adam Mickiewicz współpracował z "ochraną"? Czy osądzamy go jako bagno? :)

              Tak, jako bagno: zostawił chorą żonę z gromadką dzieciaków i pojechał w pizdu na Stepy Akermańskie.
              • grgkh Re: grgh - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 21:03
                mieux napisała:

                > > A gdyby newsweek zacytował coś z Biblii?
                >
                > Mam taki sam pogląd o Biblii jak Ty.

                OK. W tej trudnej dla mnie sytuacji MUSISZ podać mi coś, co jest tekstem zapisanym i stanowi dla Ciebie dużą wartość. Na pewno coś takiego masz. Wtedy napiszę od nowa, wstawiając zamiast Biblii to, co uważasz za cenne.

                A teraz odpowiedz na powyższe pytanie i pytanie zmodyfikowane z poprzedniego posta.

                > > Czy wiesz, że Adam Mickiewicz współpracował z "ochraną"? Czy osądzamy go
                > jako bagno? :)
                >
                > Tak, jako bagno: zostawił chorą żonę z gromadką dzieciaków i pojechał w pizdu n
                > a Stepy Akermańskie.

                Popadasz w skrajności. Czy cała rzeczywistość jest dla Ciebie takim samym chłamem?
          • grgkh P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 20:35
            Aha, nie musisz wchodzić na stronę newsweeka. Masz pełny cytat zawartości wywiadu, specjalnie dla takich jak Ty, którzy idą przez życie wypowiadając dogmaty, których prawdziwości nie potrafiliby udowodnić, bo to przekracza ich możliwości. To specyficzna grupa ludzi odtwarzających czyjeś teksty. Wyłącznie. Żadnego samodzielnego osądu.
            • mieux Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 20:50
              >To specyficzna grupa ludzi odtwarzających czyjeś teksty. Wyłącznie.

              Wypraszam sobie. Mam publikacje w specjalistycznych czasopismach.

              >Żadnego samodzielnego osądu.

              Samodzielnie osądziłam newsweeka jako syf po artykułach lisa.
              • grgkh Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 02.08.12, 21:11
                mieux napisała:

                > >To specyficzna grupa ludzi odtwarzających czyjeś teksty. Wyłącznie.
                >
                > Wypraszam sobie. Mam publikacje w specjalistycznych czasopismach.

                Nie wierzę. To czcze przechwałki.

                > > Żadnego samodzielnego osądu.
                >
                > Samodzielnie osądziłam newsweeka jako syf po artykułach lisa.

                Samodzielnie?!?! Nazywasz to samodzielnością? To automatyzm. Bezmyślny. Stronniczy. Czy naukowiec :) myśli w ten sposób? Myślisz, że uda Ci się podszyć pod naukę. Śmiechu warte. :))) O, widzisz? :))) Oplułem sobie monitor z tego śmiechu (herbatą z cytryną).

                Naukowiec z publikacjami powinien logicznie myśleć. Nie zauważam tego w Twoich postach.
                • karbat Re:Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsce 04.08.12, 10:32
                  Dawkins: "Rzeczywistość to najlepsze miejsce "...... bo innego miejsca nie mamy .
                  Mozna tworzyc iluzje, inne niematerialne nieweryfikowalne miejsca- byty oderwane od rzeczywistosci - czego sie nie robi dla wplywow, pieniedzy .
                  Jesli ktos zna inne cele tych zabiegow prosze sie podzielic swoimi informacjami .

                  " jak Ci nie wstyd cytować newsweeka"
                  co to znaczy wstyd cytowac Newsweeka ? , prosze to wyjasnic . Na czym ten wstyd ma polegac ?!
                  Czasopismo jak kazde inne, ma dobre artykuly i slabsze .
                  Dobre artykuly - podkreslamy ich zasadnosc .
                  Slabe artykuly - argumentujac , krytykujemy je, wytykamy ich bledy , populizm itd .

                  wstyd - to katolickie kryterium oceny . z niego wynika jedno wielkie G .
                  • jeepwdyzlu cytowania - "naukowcom" do sztambucha :-) 04.08.12, 10:40
                    " jak Ci nie wstyd cytować newsweeka"
                    --------------
                    cytował nie newsweeka tylko DAWKINSA
                    ZA Newsweekiem.
                    NAUKOWIEC z publikacjami :-)) na pewno to odróżnia...
                    jeep
                    • karbat Re: cytowania - "naukowcom" do sztambucha :-) 04.08.12, 11:20
                      " jak Ci nie wstyd cytować newsweeka"

                      wierca musi sie wstydzic , aby zaistnial grzech . bez grzechu (kato) wiara nie funkcjonuje .
                      Kiedys bylo- ziemia sie kraci wokol slonca - wstyd ( grzech ), dzis .... kondom - wstyd
                      ( grzech) . Ot taka sobie kato - semantyka , zalezna od epoki , humoru , pogody,
                      wielebnych starcow w wierze .

                      Dogmatow trzeba bronic za wszelka cene ! - dopoki sie to oplaca .
                      robienie z siebi durni , oglupianie wiercow - sprawa wtorna .

                • wittekind28 Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 12:44
                  Tak sobie z przerwami obserwuje grgkh-Zbyszku Twoją twórczośc już od prawie 6 lat, lubię Cię czytać:)
                  Walczysz na różnych forach z oszołomami,ale powiedz nie szkoda Ci czasu???mógłbyś zrobić masę praktycznijszych rzeczy, zarobiać kasę, pomyśleć o przyszłości dzieci, znaleźć sobie kobietę, pojechać na egzotyczne wakacje, napić się wódki czy co innego, a Ty tak od tych 6 lat na forach walczysz z koiłtuństwem?nie szkoda Ci życia i zdrowia??
                  pozdrawiam
                  Ryszard:)
                  • grgkh Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 14:31
                    wittekind28 napisał:

                    > Tak sobie z przerwami obserwuje grgkh-Zbyszku Twoją twórczośc już od prawie 6 l
                    > at, lubię Cię czytać:)

                    Miło jest przeczytać coś takiego. :)

                    > Walczysz na różnych forach z oszołomami,ale powiedz nie szkoda Ci czasu???

                    Na co? Przecież i tak wszyscy jesteśmy śmiertelni i czasu na wszystko jest za mało. A przy okazji kontaktów z ludźmi ja się czegoś uczę i mogę coś z tej wiedzy i własnych przemyśleń przekazać innym. A ma co Ty przeznaczasz swój czas i czy masz pełnię zadowolenia z jego zagospodarowania?

                    > mógłbyś zrobić masę praktycznijszych rzeczy,

                    Praktycznych dla mnie? Robię je przy okazji. Mam mnóstwo zainteresowań, które porzucam lub do nich wracam.

                    > zarobiać kasę,

                    Uczciwie? Mam dobrą pracę, gdzie jestem ceniony za to, co robię. Może nie są to ogromne pieniądze, ale na moje potrzeby wystarcza.

                    > pomyśleć o przyszłości dzieci,

                    Pomyślałem już bardzo dawno temu. Te najstarsze są dobrze wykształcone, pracują na siebie, dobrze zarabiają. Najmłodsze właśnie startuje na studia w dziedzinie, w której - jeśli wytrwa - z pracą i zarobkami nie jest i na pewno nigdy nie będzie źle. Właśnie jesteśmy w dwójkę w górach i zaliczamy kolejne szlaki.

                    > znaleźć sobie kobietę,

                    Też zaliczone. :)

                    > pojechać na egzotyczne wakacje,

                    To jeszcze w wersji bardziej ekstremalnej, być może, przede mną. :)

                    > napić się wódki czy co innego,

                    Raczej czegoś innego.

                    > a Ty tak od tych 6 lat na forach walczysz z koiłtuństwem?

                    Robię to przy okazji. Mam możliwość pisania w pracy, z której obficie korzystam i w domu, bo sobie nieźle organizuję czas.

                    > nie szkoda Ci życia i zdrowia??

                    Życia... i tak umrę, ale zostawiam po sobie trochę dobrego. A zdrowia? Tu może masz rację, bo ostatnio mniej się ruszam, co widać po kondycji, ale i tak wśród moich rówieśników miałbym dobrą lokatę.

                    > pozdrawiam
                    > Ryszard:)

                    A co u Ciebie słychać, bo kontakt urwał nam się nagle i niespodziewanie. Pozmieniałeś wszystkie znane mi numery i konta. Daj znać na priva.

                    Pozdrawiam. Z.
                    • wittekind28 Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 15:20
                      Miło, że mnie pamiętasz Zbyszku:)
                      Mnie chodziło raczej o coś innego, chyba w tym wątku napisałeś, że przed odpisaniem czasem musisz poczekać, żeby ,,ochłonąć" a potem ,,wyrzucasz zbyt emocjonalne kawałki" i mnie właśnie o to się rozchodzi....widać że się tym emocjonujesz, ja np mam bardzo słabe nerwy i łatwo się nakręcam a jak sam przyznałeś dyskusja często przeradza się w obelżywą pyskówkę która polega nam wzajemnym ubliżaniu bardziej lub mniej subtelnym.Pamiętasz zresztą te czasy kiedy mnie ubliżano na naszym forum ,,ogolonego"?szybko się denerwowałem i również bluzgałem za co później było mi wstyd.
                      Co u mnie?Wydaje mi się że mam swoje 5 minut które staram się wykorzystać jak mogę bo szybko przeminą więc trzeba się nachapać żeby później lżej się żyło.
                      I może właśnie dlatego teraz napisałem, bo staram się zrozumieć czemu zamiast korzystać hedonistycznie z życia wolisz skoki ciśnienia na różnych forach.Jak to mówił mu znajomy milicjant ,,chuj....m Wisły nie zawrócisz" kołtuństwo zawsze będzie:)
                      • grgkh Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 19:24
                        wittekind28 napisał:

                        > Miło, że mnie pamiętasz Zbyszku:)
                        > Mnie chodziło raczej o coś innego, chyba w tym wątku napisałeś, że przed odpisa
                        > niem czasem musisz poczekać, żeby ,,ochłonąć"

                        Niekoniecznie "muszę". Wybieram taką opcję, gdy uznam, że po czasie mogę to napisać lepiej. Emocje czasem ograniczają swobodę wypowiedzi. Nakierowują przeciwko adwersarzowi, a nie o to chodzi. Poczucie panowania nad nimi daje mi satysfakcję.

                        > a potem ,,wyrzucasz zbyt emocjona
                        > lne kawałki"

                        Nigdy nie lubiłem, gdy po wysłaniu tekstu okazywało się, że umknęła mi jakaś literówka. Wtedy w nawyk mi weszło, jeśli tylko miałem czas, żeby jeszcze raz rzucić okiem na całość. Od pewnego czasu działa automatyczna korekta ortograficzna i tamten powód zniknął, ale w międzyczasie zauważyłem, że przy takim czytaniu przestają mi się podobać moje własne agresywne odzywki (widocznie emocje ostygły). Teraz staram się od razu ich unikać.

                        > i mnie właśnie o to się rozchodzi....widać że się tym emocjonujesz,

                        Wszyscy w jakimś stopniu się emocjonują. Ale ja teraz już znacznie mniej. Największe emocje odczuwałem podczas grania - w brydża, a potem w go.

                        > ja np mam bardzo słabe nerwy i łatwo się nakręcam a jak sam przyznałeś dyskus
                        > ja często przeradza się w obelżywą pyskówkę która polega nam wzajemnym ubliżani
                        > u bardziej lub mniej subtelnym.

                        Wygrywa ten, kto prowokuje. On nie ma argumentów i dlatego stosuje tę taktykę. Kto ma argumenty, temu powinno zależeć na ich przedstawieniu w spokoju. Prawda nie potrzebuje agresji i powinna jej unikać.

                        > Pamiętasz zresztą te czasy kiedy mnie ubliżano
                        > na naszym forum ,,ogolonego"?szybko się denerwowałem
                        > i również bluzgałem za co później było mi wstyd.

                        Pamiętam i do dziś nie mogę zrozumieć taktyki ogolonego, który za słabo występował w obronie prowokowanych. Ale już tam nie zaglądam. A wtedy to była robota trolli. I jak widzisz to z dzisiejszej perspektywy? Przecież Ty miałeś rację, a oni starali się znaleźć jakiś czuły punkt i walili w niego osiągając to, o co im chodziło. A Twoje wypowiedzi podobały mi się. Napisz jeszcze czasem coś od siebie.

                        > Co u mnie?Wydaje mi się że mam swoje 5 minut które staram się wykorzystać jak m
                        > ogę bo szybko przeminą więc trzeba się nachapać żeby później lżej się żyło.

                        No to powodzenia. Napisz coś na moje konto prywatne.

                        > I może właśnie dlatego teraz napisałem, bo staram się zrozumieć czemu zamiast k
                        > orzystać hedonistycznie z życia wolisz skoki ciśnienia na różnych forach.

                        :) Od tamtego czasu sporo się zmieniło w Polsce. Między innymi dlatego że są ludzie, którym się chce poświęcać swój prywatny czas w dyskusji publicznej. A ja patrzę na to raczej pod kątem "samokształcenia". Poza tym niespodziewanie dla siebie samego odkryłem w sobie zamiłowanie do nauk typu psychologia, socjologia itp. Zauważyłem, ze mogę lepiej rządzić sobą i mieć większy wpływ na innych. Poprawiam swój, niegdyś bardzo nieudolny, język narracji. To miłe zajęcie i forum jest dobrym miejscem do tego rodzaju eksperymentów. :)

                        > Jak to mówił mu znajomy milicjant ,,chuj....m Wisły nie zawrócisz"

                        To racja. Od tego są inne technologie. :) Ale są.

                        > kołtuństwo zawsze będzie:)

                        Fajnie jest nad nim umieć choćby trochę zapanować. I masz rację - będzie zawsze - ale czy powinniśmy mu się poddać?
                        • jeepwdyzlu nie ma powodu do niepokoju 11.08.12, 12:03
                          Wygrywa ten, kto prowokuje. On nie ma argumentów i dlatego stosuje tę taktykę. Kto ma argumenty, temu powinno zależeć na ich przedstawieniu w spokoju. Prawda nie potrzebuje agresji i powinna jej unikać.
                          -------------------------------------------
                          prawda jest tylko jedna
                          nawet podana w sposób mało higieniczny albo plugawym językiem
                          prawda nie potrzebuje specjalnego sposobu jej przedstawiania
                          a agresja jej nie szkodzi (kościół to zresztą doskonale wie)

                          grghk mylisz się stosując tu metody akademickie
                          raz - że tłuki jej nie doceniają (niby skąd, skoro przyzwyczaili się do wymiany poglądó za pomocą sztachet)
                          dwa - nie zmienisz ich światopoglądów
                          możesz ich najwyżej ośmieszyć
                          trzy - po co pozbawiać się frajdy :-))
                          ciao
                          jeep
                          • karbat Re: nie ma powodu do niepokoju 11.08.12, 12:53
                            jeepwdyzlu napisał:
                            > prawda jest tylko jedna

                            ;) swieta prawda !,
                            tylko, ze my jej nie znamy. jako ludzie, jestesmy ciagne w drodze . ostatecznej prawdy
                            ( zrozumienie wszystkich zjawisk itd. ) nigdy nie poznamy - i Bardzo Dobrze .

                            > nawet podana w sposób mało higieniczny albo plugawym językiem
                            > prawda nie potrzebuje specjalnego sposobu jej przedstawiania
                            > a agresja jej nie szkodzi (kościół to zresztą doskonale wie)

                            zgoda, prawda nie jest zalezna od umiejetnosci komunikowania sie .
                            prawda nie ma wiele wspolnego z osobista kultura. niemniej ...

                            > grghk mylisz się stosując tu metody akademickie
                            > raz - że tłuki jej nie doceniają (niby skąd, skoro przyzwyczaili się do wymiany
                            > poglądó za pomocą sztachet), - nie zmienisz ich światopoglądówmożesz ich najwyżej ośmieszyć trzy - po co pozbawiać się frajdy :-))

                            moje hobby , wyszukiwanie religijnych sprzecznosci, paradoksow, infantylnosci ... sprzecznych z elementarna ludzka inteligencja .
                            np. katolicki swiety ... grzesznik ( grzesznik, bo byl tez tylko czlowiekiem grzeszacym ) ,
                            zostal swietym bo ... tylko od czasu do czasu lubil sobie podoopczyc, cos ukrasc , oszukac ,sklamac itd itp .

                            Zglaszenie, pokazywanie, mowienie o obludzie, oszustwach, zboczeniech slug swietego katolickiego kosciola powszechnego , kwestia elementarnej obywatelskiej uczciwosci . -
                            wg ojcow kosciola - takie osoby to narzedzia szatana....
                          • grgkh Re: nie ma powodu do niepokoju 11.08.12, 16:13
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > Wygrywa ten, kto prowokuje. On nie ma argumentów i dlatego stosuje tę taktykę.
                            > Kto ma argumenty, temu powinno zależeć na ich przedstawieniu w spokoju. Prawda
                            > nie potrzebuje agresji i powinna jej unikać.
                            > -------------------------------------------
                            > prawda jest tylko jedna
                            > nawet podana w sposób mało higieniczny albo plugawym językiem
                            > prawda nie potrzebuje specjalnego sposobu jej przedstawiania
                            > a agresja jej nie szkodzi (kościół to zresztą doskonale wie)

                            Ale ja chcę żyć w pokoju, nawet teraz, i nie chcę łamać tej zasady.

                            > grghk mylisz się stosując tu metody akademickie

                            Czyli jakie? Wpadam sobie na forum pogadać według moich reguł, czy to źle?

                            Domyślam się, o co Ci chodzi... O bluzg, który teoretycznie każdego człowieka powinien upokarzać, pognębić. :) NIE. Na mnie to tak nie działa. Ja panuję nad sobą. A takie sytuacje to rodzaj hartowania się. Jestem uodporniony.

                            > raz - że tłuki jej nie doceniają

                            Ale mnie to zwisa, co oni myślą. NAPRAWDĘ ZWISA. ;)

                            > (niby skąd, skoro przyzwyczaili się do wymiany
                            > poglądó za pomocą sztachet)
                            > dwa - nie zmienisz ich światopoglądów

                            Oczywiście.

                            > możesz ich najwyżej ośmieszyć

                            Przy okazji, jak mi coś fajnego przyjdzie do głowy, to sobie używam na nich. Ale tu też staram się zachować umiar, by mnie to nie zaczęło pociągać i nie stało się celem. Celem jest prywatne rozważanie, CZY POTRAFIĘ SAM DLA SIEBIE (i czytelników) znaleźć argumenty.

                            > trzy - po co pozbawiać się frajdy :-))

                            Tak jest. A ostatnio polubiłem odwlekanie "ciosu" i naprowadzanie do kąta, w którym mogę przycisnąć z większym skutkiem. To jest zabawa przednia. ;)

                            > ciao
                            > jeep

                            pzdr
                    • 6burakow Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 11.08.12, 19:56
                      grgkh napisał:

                      > ... jesteśmy... w górach i zaliczamy kolejne szlaki.

                      Zejdz z utartych szlakow, grgkh. Sprobuj pojsc na przelaj i bez mapy.
            • wittekind28 Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 12:38
              hej grgkh co u Ciebie?
              • grgkh Re: P.S. - jak Ci nie wstyd cytować newsweeka 10.08.12, 14:33
                Odezwij się na moje konto gazetowe.

                Pozdrowienia.
    • chasyd_666 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 12.08.12, 17:28
      "Nic nie wyrządziło ludzkości większej szkody niż religia"

      Bredzenie nawiedzonego ateisty...


      --
      Żydowski mord rytualny
      natropie.onet.pl/crimestory/mord-na-dziecku-kontrowersyjengo-polityka,3,5214127,artykul.html
      • karbat Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 12.08.12, 17:47
        chasyd_666 napisał:
        > "Nic nie wyrządziło ludzkości większej szkody niż religia"
        > Bredzenie nawiedzonego ateisty...

        grgkh na potwierdzenie swojego stwierdzenia podaje swoje liczne argumenty, przytacza
        swoje spostrzezenia, fakty . jesli jestes zainteresowany noze on coi przytoczac jeszcze inne , liczne ...
        chasyd_666 , naprawde ... nie musisz sie z wywodami grghk zgadzac, ale prosze przytocz , wymien fakty, argumenty obalajce uwagi , stwierdzenia grgkh . udowodnij mu , ze sie myli . Nie zgadzaj sie z grgkh , przedstaw swoje kontr argumenty , nie badz arogantem .

        prosze nie rob z siebie na fr, osoby aroganckiej, prymitywnej zdolnej jedynie do obrazliwych uwag pod adresem innych osob.
        dyletanctwo, chamstwo, arogancja . naprawde, nie ma powodow, aby sie tym publicznie popisywac .
        • grgkh Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 12.08.12, 21:24
          Bardzo słusznie. Wychowuję tego człowieka od dłuższego czasu, ale dochodzę do przekonania, że jest to beznadziejny przypadek. Ale na forum spełnia pożyteczną rolę - demonstruje, kim jest wierzący, walczący fanatyk religijny. Niech sobie pogada... ;) Tyle, co umie. Przecież widać, że na więcej go nie stać. ;)
      • wittekind28 Re: R. Dawkins: Rzeczywistość to najlepsze miejsc 13.08.12, 10:38
        chasyd_666 napisał:

        > "Nic nie wyrządziło ludzkości większej szkody niż religia"
        >
        > Bredzenie nawiedzonego ateisty...
        >
        >
        > -Ci co w tak obelzywy sposób atakują w imię swojego pustynnego bóstwa - grgkh (Zbyszka) zachowują się jak prosty...tki intelektualne kleru.Podejmijcie ze Zbyszkiem polemikę,.....ale sie boicie wiec wolicie go po chamsku obrzucać wyzwiskami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka