Dodaj do ulubionych

dyskusja z katolikami - próba nr 1

06.11.12, 17:38
uważacie, że nie wolno mordować "nienarodzonych"
Że człowiekiem się jest od chwili poczęcia..
Macie świadomość, że Kościół tak uważa OD BARDZO NIEDAWNA?
Od 1854 roku
A i dziś są wśród teologów opinie odrębne od oficjalnego nauczania...

Bronicie swojego zdania. Ok.
Ale czy ono jest również Wasze?
Przecież zmiana opinii - po nastu wiekach zlewania abrocji luźnym strumieniem - nie była spowodowana iluminacja wiedzy medycznej...

enrique, grzeg - czemu uważacie, że jesteście mądrzejsi od Tomasza z Akwinu, św Augusta?
Wielu papieży?

Stawiam tezę, że nie macie tej kwestii przemyślanej.

I ciąg dalszy.
Pytam wprost - co zrobiliście, aby ukrócić podziemie aborcyjne w Waszych miastach? Ogłoszenia o "wywoływaniu miesiączki" są dawane przez ginekologów.

Co dalej - załóżmy na roboczo, że ustawa antyaborcyjna zostaje jeszcze zaostrzona. Nie macie świadomości, że ta obecna - jest non stop obchodzona? Nie umiecie znaleźć w necie ogłoszeń o tabletkach wczesnoporonnych?

Moja teza nr 2: jesteście TEORETYKAMI. Klikać w klawiaturę i obrażać ludzi każdy potrafi. CO ZROBILIŚCIE praktycznie?
Oszołom - w ilu gimnazjach rozmawiałęś z młodzieżą?
enrique - nauczasz teologii licealistów?
grzeg - ile DUSZ naprowadziłeś na dobrą drogę?

Czekam na odpowiedzi...


jeep
Obserwuj wątek
    • woynowski1 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 06.11.12, 18:29
      I nie doczekasz się an tym forum, bo stosujesz argumenty racjonalne a twoi przeciwnicy racjonalne. W dodatku ich wiedza w tym temacie nie wykracza poza wiedzę płynącą z kazalnicy!
    • bezpocztyonline Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 06.11.12, 18:29
      jeepwdyzlu napisał:

      > uważacie, że nie wolno mordować "nienarodzonych"
      > Że człowiekiem się jest od chwili poczęcia..
      > Macie świadomość, że Kościół tak uważa OD BARDZO NIEDAWNA?
      > Od 1854 roku


      Nie jestem katoliczką, ale pozwolę sobie zauważyć, że pewne podstawy takiego nauczania można znaleźć, ale nie tam, gdzie zwykle się szuka źródeł nauki chrześcijańskiej, czyli nie w dzisiaj nam znanej Biblii.

      Można za to znaleźć w "Przeciw Apionowi" Józefa Flawiusza, w księdze drugiej, w rozdziale 24: "Prawo nakazuje wychowywać wszystkie dzieci i zabrania kobietom poronienia czy innego sposobu uśmiercania płodu; kobieta, która okazałaby się tego winna, uważana jest za dzieciobójczynię, gdyż niszczy duszę i pomniejsza naród.167"

      Józef Flawiusz był przekonany, że była to nauka wynikająca z Pięcioksięgu, ale oczywiście niczego takiego tam nie ma.

      "167 Nie ma tego w Biblii."

      Co nie zmienia faktu, że Kościół Katolicki przechodzi w swoich aktualnych naukach wszelkie możliwe granice absurdu, zupełnie ignorując aktualny stan ludzkiej wiedzy.
      • kolter-xl Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 06.11.12, 18:43
        bezpocztyonline napisała:

        Józef Flawiusz był przekonany, że była to nauka wynikająca z Pięcioksięgu, ale
        > oczywiście niczego takiego tam nie ma.

        Flawiusz był faryzeuszem ,czyli kimś kto naginał pisma do swoich obczai i tradycji !!
        • bezpocztyonline Kolterze 06.11.12, 20:13
          kolter-xl napisał:

          > bezpocztyonline napisała:
          >
          > Józef Flawiusz był przekonany, że była to nauka wynikająca z Pięcioksięgu, ale
          > > oczywiście niczego takiego tam nie ma.
          >
          > Flawiusz był faryzeuszem ,czyli kimś kto naginał pisma do swoich obczai i trady
          > cji !!

          Józef Flawiusz był faryzeuszem, był też kapłanem, z jednej z najwyższych spośród 24 klas kapłańskich. Znał pisma, bo musiał, ale znał je w innej wersji, niż my je znamy. Jednak te jego wersje były powszechnie wówczas przez Żydów znane, w przeciwieństwie do obecne nam znanej wersji Starego Testamentu.

          Józef Flawiusz pisał nie do szuflady, nie dla archeologów, którzy wygrzebią jego pisma za 2000 lat, tylko dla sobie współczesnych.

          Wiedział, że gdyby napisał bzdury, to może się liczyć z repliką i ośmieszeniem publicznym, przynajmniej wśród sfery, wśród której jego pisma mogły krążyć.

          A księgi swoje pisał na sprzedaż, sprzedawał je różnym ludziom, każde dzieło kopiował po ileś egzemplarzy i rozprowadzał (za pieniądze, rzecz jasna, nie tylko dla samej idei).

          Żydzi w diasporze po upadku powstania nadal żyli, nadal znali prawo, nadal próbowali rekonstruować genealogie rodów kapłańskich (choć świątyni już przecież nie było), czytywali też swoje pisma wzajemnie i odpowiadali na nie.

          Józef Flawiusz na przykład polemizuje - i to dość ostro - z opisem powstania, jakie sporządził jego konkurent (Justus z Tyberiady bodajże).

          Kiedy podaje, że coś wynika z pism, to wtedy stara się je przytaczać, niezależnie od tego, jak bzdurnie by to wyglądało w oczach jego czytelników. Wtedy też zarzeka się, że on tylko przytacza wiernie żydowskie święte księgi.

          Kiedy podaje zaś podania czy interpretacje, nie zaś tekst pism, wtedy wyraźnie zaznacza, że podaje interpretację czy podanie, nie zaś tekst pism.

          Tak na przykład robi, gdy podaje funkcjonujące wówczas wśród żydowskich teologów przypuszczenie, dlaczego Bóg nie przyjął ofiary Kaina, a przyjął ofiarę Abla.

          Zaznaczył, że brak o tym informacji w pismach, zaś przypuszczeń jest kilka i wszystkie wymienił wraz z uzasadnieniem.
          • kolter-xl Re: Kolterze 06.11.12, 21:10
            bezpocztyonline napisała:

            > Józef Flawiusz był faryzeuszem, był też kapłanem, z jednej z najwyższych spośró
            > d 24 klas kapłańskich. Znał pisma, bo musiał, ale znał je w innej wersji, niż my je znamy.

            Nie prawda ,znał je tak jak i my dziś je znamy choćby z kopi Septuaginty z I wieku n.e

            >ednak te jego wersje były powszechnie wówczas przez Żydów znane, w przeciwieństwie do obecne nam znanej wersji Starego Testamentu.

            Niestety ale sa dość liczne kopie tanach , które przeczą temu .

            Józef Flawiusz pisał nie do szuflady, nie dla archeologów, którzy wygrze
            > bią jego pisma za 2000 lat, tylko dla sobie współczesnych.

            Flawiusz zapewne miał nadzieję ze te pisma przetrwają wieki .
            • bezpocztyonline Re: Kolterze 06.11.12, 22:07
              kolter-xl napisał:


              > Nie prawda ,znał je tak jak i my dziś je znamy choćby z kopi Septuaginty z I wi
              > eku n.e

              Przypominam, że jego Mojżesz był dowódcą egipskim, który uciekł przed planowanym dworskim zamachem na jego życie, nie zaś dlatego, że sam się bał kary za dokonane zabójstwo. O zabójstwie nadzorcy niewolników Józef Flawiusz nawet się nie zająknie.

              Można było by przypuszczać, że chce wybielić Mojżesza, ale równocześnie opisuje znane (i nieznane nam) morderstwa i ludobójstwa w wykonaniu Mojżesza, więc to nie o wybielenie postaci Prawodawcy chodziło.

              Widocznie zatem tych wersji Pism funkcjonowało wówczas więcej, ale tylko jedna z wersji się utrwaliła na dłużej.

              > Józef Flawiusz pisał nie do szuflady, nie dla archeologów, którzy wygrze
              > > bią jego pisma za 2000 lat, tylko dla sobie współczesnych.
              >
              > Flawiusz zapewne miał nadzieję ze te pisma przetrwają wieki .

              Nie wiem, może, ale na przykład gdy podaje przykłady uchwał Senatu czy innych dokumentów państwowych zatwierdzających prawa Żydów i w Izraelu i w diasporze do rządzenia się własnym szczególnymi prawami innymi niż pozostała ludność danej krainy/danego miasta (szabat, prawo do płacenia podatków na rzecz świątyni jerozolimskiej etc., prawo do osobnej dzielnicy), to przytacza konkretne zapisy z tablic spiżowych umieszczonych na Kapitolu. Jak z wyciągu dokumentów z archiwum państwowego.
              Ileś takich przykładów przytacza, po czym stwierdza, że więcej przytaczać nie zamierza, przecież to wszystko na Kapitolu jest, jeśli ktoś jest ciekaw.

              Czyli zakładał, że ktoś zaintrygowany jego księgą może wsiąść w powóz czy lektykę i udać się na Kapitol sprawdzić osobiście i naocznie, czy Józef Flawiusz nie kłamie.

              Tymczasem po tych dwóch tysiącleciach księgi Józefa Flawiusza jakoś mamy, natomiast spiżowe tablice jakoś wcięło. Cały dawny Kapitol zresztą też zniknął.
              • kolter-xl Re: Kolterze 06.11.12, 22:13
                bezpocztyonline napisała:


                > Widocznie zatem tych wersji Pism funkcjonowało wówczas więcej, ale tylko jedna
                > z wersji się utrwaliła na dłużej.

                Septuaginta to skoncentrowane pismo dla diaspory , którego aramejskie lub staro hebrajskie tłumaczenie znał Flawiusz.


                > Tymczasem po tych dwóch tysiącleciach księgi Józefa Flawiusza jakoś mamy, natom
                > iast spiżowe tablice jakoś wcięło. Cały dawny Kapitol zresztą też zniknął.

                No to Józek wiedział co robi .Tym bardziej ze żydzi pielęgnowali swoich autorów , a kto miał w czasach prymitywizmu pierwszego katolicyzmu dbać o historię pogan ??
                • staszek7778 Re: Kolterze 07.11.12, 02:07
                  > No to Józek wiedział co robi .Tym bardziej ze żydzi pielęgnowali swoich autorów
                  > , a kto miał w czasach prymitywizmu pierwszego katolicyzmu dbać o historię po
                  > gan ??

                  Gamoniu, siadaj na lawke rezerwowych, bo jak zawsze brak ci wiedzy i zaczynasz sie slinic, jak cie merytorycznie zatyka. Osmieszasz sie przy Bezpocztyonline. Za jakis czas, w ramach nagrody pocieszenia, Staszek ci zalozy watek, ktory bedzie bardziej dostosowany do twojego poziomu.
                  • kolter-xl Re: Kolterze 07.11.12, 08:19
                    staszek7778 napisał:

                    > > No to Józek wiedział co robi .Tym bardziej ze żydzi pielęgnowali swoich a
                    > utorów
                    > > , a kto miał w czasach prymitywizmu pierwszego katolicyzmu dbać o histori
                    > ę po
                    > > gan ??
                    >
                    > Gamoniu,

                    Tak do ciebie tatko wołał .

                    > siadaj na lawke rezerwowych, bo jak zawsze brak ci wiedzy i zaczynasz
                    > sie slinic, jak cie merytorycznie zatyka.

                    Boże chroń mnie od katolickich wykładowców :)))

                    Osmieszasz sie przy Bezpocztyonline.
                    > Za jakis czas, w ramach nagrody pocieszenia, Staszek ci zalozy watek, ktory bed
                    > zie bardziej dostosowany do twojego poziomu.

                    Stasku zapewne opiszesz tam jak to wasi tzw ewangelizatorzy niszczyli wszelkie dowody istnienia innych niż zasrany katolicyzm religii i kultur ??
                    • staszek7778 Re: Kolterze 07.11.12, 15:30
                      >Boże chroń mnie od katolickich wykładowców :)))

                      E tam, zawsze masz stala wymowke. Ale co tam. Ponawiam zaproszenie do uczestnictwa w moim kolejnym watku.
                      • grgkh Re: Kolterze 07.11.12, 15:48
                        Chętnie tam zajrzę i naznaczę go swoim moczem. ;)
                        • staszek7778 Re: Kolterze 07.11.12, 16:01
                          >Chętnie tam zajrzę i naznaczę go swoim moczem. ;)

                          No przeciez doskonale wiem, ze nie wpisem merytorycznym.
                          • grgkh Re: Kolterze 07.11.12, 16:09
                            staszek7778 napisał:

                            > >Chętnie tam zajrzę i naznaczę go swoim moczem. ;)
                            >
                            > No przeciez doskonale wiem, ze nie wpisem merytorycznym.

                            Tego nie zastrzegłem więc nie masz podstaw do takiego wnioskowania. Ale ponieważ próbujesz mnie obrazić, to poproszę Cię o cytaty i linki, w których wskażesz, na jakiej podstawie do takich wniosków doszedłeś. Jeśli tego nie zrobisz, to grzecznie odszczekaj pomówienie (pozostanę przy psiej terminologii, do której nie miałeś na razie zastrzeżeń).

                            Czekam na konkrety. :)
                            • marina0321 Re: Kolterze 07.11.12, 16:21
                              grgkh napisał:

                              > staszek7778 napisał:

                              > > >Chętnie tam zajrzę i naznaczę go swoim moczem. ;)

                              > > No przeciez doskonale wiem, ze nie wpisem merytorycznym.

                              > Tego nie zastrzegłem więc nie masz podstaw do takiego wnioskowania. Ale poniewa
                              > ż próbujesz mnie obrazić, to poproszę Cię o cytaty i linki, w których wskażesz,
                              > na jakiej podstawie do takich wniosków doszedłeś. Jeśli tego nie zrobisz, to g
                              > rzecznie odszczekaj pomówienie (pozostanę przy psiej terminologii, do której ni
                              > e miałeś na razie zastrzeżeń).
                              > Czekam na konkrety. :)

                              ...a poza tym jesteś zdrowy?
                              • grgkh Re: Kolterze 07.11.12, 16:46
                                marina0321 napisał(a):

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > staszek7778 napisał:
                                >
                                > > > >Chętnie tam zajrzę i naznaczę go swoim moczem. ;)
                                >
                                > > > No przeciez doskonale wiem, ze nie wpisem merytorycznym.
                                >
                                > > Tego nie zastrzegłem więc nie masz podstaw do takiego wnioskowania. Ale p
                                > oniewa
                                > > ż próbujesz mnie obrazić, to poproszę Cię o cytaty i linki, w których wsk
                                > ażesz,
                                > > na jakiej podstawie do takich wniosków doszedłeś. Jeśli tego nie zrobisz
                                > , to g
                                > > rzecznie odszczekaj pomówienie (pozostanę przy psiej terminologii, do któ
                                > rej ni
                                > > e miałeś na razie zastrzeżeń).
                                > > Czekam na konkrety. :)
                                >
                                > ...a poza tym jesteś zdrowy?

                                Zapytaj mojego lekarza.

                                Nie obrażaj rozmówców. Nie sugeruj o nich niczego, co mogłoby negatywnie kształtować publicznie opinię o nich. Nie używaj erystyki. Nie bądź chamska.

                                A teraz w szczegółach, to samo, co do Twojego poprzednika. Chcę poznać zakręty Twojego rozumowania. Na jakiej podstawie wywnioskowałaś, że nie jestem zdrowy? Jeśli nie podasz racjonalnych argumentów, to oczekuję na przeproszenie za pomawianie na forum, w obecności innych.

                                Wyegzekwuję to od Ciebie. Na przyszłość będziesz uważała na swoje słowa. W przypadku uniku, zyskuję prawo do nazywania Ciebie tchórzem i oszczercą.

                                Zrozumiano, marysiu? :) Czy trochę za trudne...?

                                P.S. Z logiką nie wygrasz.
                                • marina0321 Re: Kolterze 07.11.12, 16:57
                                  > marina0321 napisał(a):
                                  > > ...a poza tym jesteś zdrowy?


                                  > grgkh napisał:
                                  > Zapytaj mojego lekarza.
                                  >
                                  > Nie obrażaj rozmówców. Nie sugeruj o nich niczego, co mogłoby negatywnie kształ
                                  > tować publicznie opinię o nich. Nie używaj erystyki. Nie bądź chamska.
                                  >
                                  > A teraz w szczegółach, to samo, co do Twojego poprzednika. Chcę poznać zakręty
                                  > Twojego rozumowania. Na jakiej podstawie wywnioskowałaś, że nie jestem zdrowy?
                                  > Jeśli nie podasz racjonalnych argumentów, to oczekuję na przeproszenie za pomaw
                                  > ianie na forum, w obecności innych.
                                  >
                                  > Wyegzekwuję to od Ciebie. Na przyszłość będziesz uważała na swoje słowa. W przy
                                  > padku uniku, zyskuję prawo do nazywania Ciebie tchórzem i oszczercą.

                                  > Zrozumiano, marysiu? :) Czy trochę za trudne...?

                                  > P.S. Z logiką nie wygrasz.

                                  Zapytałam tylko, czy jesteś zdrowy. Nie rozumiem Twojej reakcji. Ale - dziękuję za odpowiedź, która wszystko wyjaśnia.
                                  • grgkh Re: Kolterze 07.11.12, 18:51
                                    marina0321 napisał(a):

                                    > > marina0321 napisał(a):
                                    > > > ...a poza tym jesteś zdrowy?
                                    >
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    > > Zapytaj mojego lekarza.
                                    > >
                                    > > Nie obrażaj rozmówców. Nie sugeruj o nich niczego, co mogłoby negatywnie
                                    > kształ
                                    > > tować publicznie opinię o nich. Nie używaj erystyki. Nie bądź chamska.
                                    > >
                                    > > A teraz w szczegółach, to samo, co do Twojego poprzednika. Chcę poznać za
                                    > kręty
                                    > > Twojego rozumowania. Na jakiej podstawie wywnioskowałaś, że nie jestem zd
                                    > rowy?
                                    > > Jeśli nie podasz racjonalnych argumentów, to oczekuję na przeproszenie za
                                    > pomaw
                                    > > ianie na forum, w obecności innych.
                                    > >
                                    > > Wyegzekwuję to od Ciebie. Na przyszłość będziesz uważała na swoje słowa.
                                    > W przy
                                    > > padku uniku, zyskuję prawo do nazywania Ciebie tchórzem i oszczercą.
                                    >
                                    > > Zrozumiano, marysiu? :) Czy trochę za trudne...?
                                    >
                                    > > P.S. Z logiką nie wygrasz.
                                    >
                                    > Zapytałam tylko, czy jesteś zdrowy. Nie rozumiem Twojej reakcji. Ale - dziękuję
                                    > za odpowiedź, która wszystko wyjaśnia.

                                    Byłaś u mojego lekarza? Jestem zdrowy czy chory? Powiedz to wszystkim.

                                    A teraz czekam na Twoje przeprosiny za publiczne sugerowanie, że mogę być niezdrowy, co wywnioskowałaś z treści posta. Jakie było to wnioskowanie? Chcę je poznać.

                                    Nie rób uniku. Odpowiedz. Jeśli nie doczekam się odpowiedzi, to nabywam pewne prawa w stosunku do Ciebie - wiesz już jakie. Nie zakwestionowałaś ich, bo nie widzę tego.
                              • kolter-xl Re: Kolterze 07.11.12, 18:01
                                marina0321 napisał(a):

                                > ...a poza tym jesteś zdrowy?

                                Po co przylazłaś do tego wątku ??
                      • kolter-xl Re: Kolterze 07.11.12, 18:00
                        staszek7778 napisał:

                        > >Boże chroń mnie od katolickich wykładowców :)))
                        >
                        > E tam, zawsze masz stala wymowke. Ale co tam.

                        Stasku czy masz może jakikolwiek dowód na to ze ja uciekam od dyskusji ?? no dawaj takowy !!!

                        >Ponawiam zaproszenie do uczestnictwa w moim kolejnym watku.

                        No a gdzie on ??
                        • staszek7778 Re: Kolterze 07.11.12, 22:28
                          >No a gdzie on ??

                          Bedzie na przelomie lutego i marca prawdopodobnie.
                          • kolter-xl Re: Kolterze 07.11.12, 22:35
                            staszek7778 napisał:

                            > >No a gdzie on ??
                            >
                            > Bedzie na przelomie lutego i marca prawdopodobnie.

                            No to zbieraj materiały :))
                          • kolter-xl Re: Kolterze 17.09.13, 09:37
                            staszek7778 napisał:

                            > >No a gdzie on ??
                            >
                            > Bedzie na przelomie lutego i marca prawdopodobnie.

                            Stasku mamy juz wrzesień
                            • keram_aktsu Re: Kolterze 17.09.13, 11:48
                              A nawet poczatek drugiej połowy września.

                              Wg mnie, Staszek7778 jest niewąskim cymbałem.
      • jeepwdyzlu Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 06.11.12, 20:31
        bezpoczty
        ciekawe
        ale.. jesli już szukałbym odniesień niechrześcijańskich - to tzw animacja opóźniona (czyli wniknięcie duszy do ciała wiele dni po poczęciu) - to pochodna hellenizmu..
        Już Arystoteles sugerował, że dusza jest czymś boskim i przychodzącym z zewnątrz.

        Czekam na komentarze katolików - zwłaszcza dotyczące pism Franza Boeckle albo kardynałą Merciera...
        Idąc dalej tym tropem można postawić tezę, że Bóg "współdziała" z rodzicami - nawet w laboratorium...
        Powiem krótko - tu pojawia się "furtka" - elegancka i bezpieczna , aby kościół wycofał się ze swojego stanowiska dotyczącego in vitro - nie do zaakceptowania przez wiernych...
        Chcieliście dyskusji - czekam na Wasze wypowiedzi....
        ciao
        jeep
    • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 06.11.12, 19:57
      czlowiek zostal stworzony na podobienstwo boga i otrzymal...wolna wole i poznal co to jest dobro i zlo.
      Reszta zalezy tylko od indywidualnych decyzji kazdej osoby....

      po drugie...swiat sie zmienia i kosciol sie zmienia.
      • snajper55 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 13:50
        ossey napisał:

        > po drugie...swiat sie zmienia i kosciol sie zmienia.

        Czyli coś co dziś jest grzechem jutro może nim nie być? Bardzo ciekawe. Czy na sądzie ostatecznym będą potępiane czyny będące grzechem w momencie popełnienia czy te będące grzechem w momencie sądzenia?

        S.
        • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 20:14
          jak na to wpadles....?

          I skad taka dedukcja ?
          • snajper55 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 21:15
            ossey napisał:

            > jak na to wpadles....?
            >
            > I skad taka dedukcja ?

            Kiedyś wierzono, że dusza wchodzi w zarodek męski w 40 dniu a w żeński w 80 dniu od zapłodnienia i do tego momentu można było ciążę przerwać. Teraz się stanowisko kościoła zmieniło. Podobnie zmieniło się stanowisko kościoła w sprawie niewolnictwa czy palenia ludzi na stosach. Za jakiś czas kościół może zaakceptować aborcję gdyż stwierdzi, że dusza wchodzi w płód w piątym miesiącu.

            S.
            • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:07
              i o czym to swiadczy ?.....ze swiat sie zmienia i poglady ?
      • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 14:23
        ossey napisał:

        > czlowiek zostal stworzony na podobienstwo boga...

        Ta dziewczynka też?

        imageshack.us/a/img202/8293/deformacja.jpg

        > po drugie...swiat sie zmienia i kosciol sie zmienia.

        Tak? A co w takim razie z dogmatem o nieomylności papieża?
        • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 20:15
          dziewczynka tez...

          i wlasnie dlatego jest dogmatem...
          • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 21:06
            ossey napisał:

            > dziewczynka tez...

            To poczekaj założę ciekawszy wątrk na ten temat

            > i wlasnie dlatego jest dogmatem...

            Właśnie dlaczego?

            Ty chyba nie bardzo rozumiesz o czym piszemy....

            Jeżeli jedni papieże nie sprzeciwiali się usuwaniu wczesnej ciąży (do bodajże 8 tygodnia) a następni się temu sprzeciwiają? To nasuwają się pytania:

            1. Którzy mają rację?
            2. Czy papieże zawsze byli nieomylni, czy stali się tacy dopiero po ogłoszeniu dogmatu o ich nieomylności?

            I teraz pytania dodatkowe, w zależności od tego jakiej odpowiedzi udzielisz na pyt 2.

            3. Jeżeli byli nieomylni zawsze - to skąd różnice w podejściu do aborcji?
            4. Jeżeli stali się nieomylni dopiero od 1870 - to jak kościół ten fakt tłumaczy?

            niestety jesteś tu przegrany :))))
            możesz tylko nabredzić co pewnie zrobisz
            ewentualnie zignorujesz mój post
            • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:03
              dogmat jak sama nazwa wskazuje nie podlega dyskusji...wierzysz w to lub nie.

              wiedza sie zmienia, podobnie zmieniaja sie poglady i spojrzenie na otaczajacy nas swiat.
              Kosciol podlega tym samym prawom.

              sadzisz ze powinny odbywac dzis rowniez pojedynki np w obronie honoru...a co z turniejami rycerskimi....wiesz jaka bylaby frajda gdybysmy mogli ogladac w tv takie pojedynki ...i te komentarze w polsatsport...stracil reke za chwile topor wbil sie w glowe i zwrocie uwage panstwo na ten tryskajacy mozg....
              • kolter-xl Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:09
                ossey napisał:

                > dogmat jak sama nazwa wskazuje nie podlega dyskusji...wierzysz w to lub nie.

                Katolickie dogmaty mają mało wspólnego a najczęściej to nic wspólnego z biblią ,wiec można nie tylko je podważać ale wręcz mamy taki obowiązek :))
              • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:30
                ossey napisał:

                widzę że nie wiesz co znaczy dialog... monologuj sobie do lusterka... z łaski swojej

                dajęCi jeszcze jedn ą sznse choć jestem pewna że znowu się wygłupiasz....

                Ponawiam Pytania (potrafisz zwięźle na nie odpowiedzieć? a może czegoś nadal nie rozumiesz i trzeba ci coś wytłumaczyć)

                Jeżeli jedni papieże nie sprzeciwiali się usuwaniu wczesnej ciąży (do bodajże 8 tygodnia) a następni się temu sprzeciwiają? To nasuwają się pytania:

                1. Którzy mają rację?


                Ad 1. teraz ty pisz....

                2. Czy papieże zawsze byli nieomylni, czy stali się tacy dopiero po ogłoszeniu dogmatu o ich nieomylności?

                Ad. 2. ...

                I teraz pytania dodatkowe, w zależności od tego jakiej odpowiedzi udzielisz na pyt 2.
                3. Jeżeli byli nieomylni zawsze - to skąd różnice w podejściu do aborcji?

                Ad. 3. ..........

                4. Jeżeli stali się nieomylni dopiero od 1870 - to jak kościół ten fakt tłumaczy?

                Ad. 4...........

      • grgkh Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 16:55
        ossey napisał:

        > czlowiek zostal stworzony na podobienstwo boga

        Którego boga, bo takie ich mnóstwo, że nie mogę nic sensownego ustalić? Dlaczego bóg, nieudacznik-konstruktor podobny do człowieka jawi się taki debilowaty?

        > i otrzymal...wolna wole

        Jeśli otrzymał wolną wolę, to bóg NIE MA PRAWA kwestionować ŻADNYCH decyzji człowieka. Podleganie prawom to jest ograniczanie wolnej woli. Czy to rozumiesz?

        > i poznal co to jest dobro i zlo.

        Dobro i zło jest względne. Żeby je rozpoznawać trzeba mieć wiedzę i czujność do oceniania na bieżąco, co i dla kogo jest lepsze lub gorsze w danej sytuacji.

        Czy zabicie jednego człowieka, żeby uratować grupę dziesięciorga innych ludzi, to dobro czy zło?

        > Reszta zalezy tylko od indywidualnych decyzji kazdej osoby....

        Tak.

        > po drugie...swiat sie zmienia i kosciol sie zmienia.

        Zmienia się tylko o tyle, by lepiej pełnić rolę systemu władzy absolutnej nad ludzkimi umysłami. Innych powodów zmian nie ma.
        • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 20:19
          uwazasz ze jestes kiepska konstrukcja ? Wspolczuje....

          a kwestionuje ?

          Czy to sa prawa ?

          na pewno dla tego zabitego to nie jest dobro....
          • kolter-xl ossey 07.11.12, 20:42
            Palnąłeś tu trzy posty ,ale zabij bo nie kumam o jaki ptak ci chodzi ????
            • jeepwdyzlu Re: ossey 07.11.12, 21:06
              Palnąłeś tu trzy posty ,ale zabij bo nie kumam o jaki ptak ci chodzi ????
              ---------
              zaraz będę ryczeć, że z ateistami nie można dyskutować...
              Teraz już wiecie dlaczego...
              jeep
            • grgkh Re: ossey 07.11.12, 21:19
              Może wcześniej palnął trzy piwa i na bardziej wykwintny tekst go nie było stać?
    • sclavus Ja zaczynam od samego początku - próba (-1) 06.11.12, 20:29
      Jak to jest z tymi wypowiedziami Jezusa, boga i innych postaci z biblii...?
      Jak to jest z tak dokładnymi dialogami Jezusa, prezentowanymi w NT...?
      Przecież nie było obok ni w pobliżu, armii skrybów, którzy skrobaliby tabliczki... tym bardziej, że pisane to było po aramejsku, grecku i hebrajsku... - Jezus (jeśliby nawet istniał) znał tylko aramejski...
      Magnetofonów, dyktafonów, ani gwoździ Ziobry ... nie było w użyciu :D
      No więc? Któryś z pochodnych od chrześcijaństwa wierzących, zastanowił się nad tym i znalazł odpowiedź???
      Nie wspomnę boga, ale czy któryś z pochodnych od chrześcijaństwa wierzących, znalazł jakiś najmniejszy nawet dowód, na historyczność Jezusa????
      ***
      Od tego zaczyna się próba polemiki z katolikami... próba nr (-1) :)
    • grzeg34 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 13:39
      jeepwdyzlu napisał:

      > uważacie, że nie wolno mordować "nienarodzonych"
      > Że człowiekiem się jest od chwili poczęcia..

      w jakim momencie płodowi/noworodkowi ludzkiemu należy się wg ciebie ustawowa ochrona i prawo do życia?

      > Macie świadomość, że Kościół tak uważa OD BARDZO NIEDAWNA?
      > Od 1854 roku

      a ty masz świadomość:
      - na jakim poziomie była wtedy świadomość i poziom wiedzy ludzkości w tamtym czasie?
      - dlaczego i kiedy była możliwość dokonywania aborcji?
      - jakie kraje jako pierwsze zalegalizowały aborcję?

      > A i dziś są wśród teologów opinie odrębne od oficjalnego nauczania...
      >
      > Bronicie swojego zdania. Ok.

      To nie jest obrona tylko jakiegoś tam swojego zdania. To jest walka o definicję wyjątkowości życia ludzkiego i jego ochrony na poziomie relacji obywatel a władza i państwo,

      > Ale czy ono jest również Wasze?
      > Przecież zmiana opinii - po nastu wiekach zlewania abrocji luźnym strumieniem -
      > nie była spowodowana iluminacja wiedzy medycznej...

      Pytania jak wyżej:
      - dlaczego i kiedy zaczęto dokonywać aborcji?
      - jakie kraje jako pierwsze zalegalizowały aborcję?

      > enrique, grzeg - czemu uważacie, że jesteście mądrzejsi od Tomasza z Akwinu, św
      > Augusta?
      > Wielu papieży?

      a może Tomasz z Akwinu i inni wcześniejsi, mieli rozwiązać także problemy moralne związane z takimi zagadnieniami np. jak surogactwo, modyfikacje ludzkich genów i powstałe w ten sposób zarodki z genów od wielu specjalnie dobranych ludzi?

      > I ciąg dalszy.
      > Pytam wprost - co zrobiliście, aby ukrócić podziemie aborcyjne w Waszych miasta
      > ch? Ogłoszenia o "wywoływaniu miesiączki" są dawane przez ginekologów.

      Drwisz sobie?

      Patologie zawsze były i będą, a słabość państwa - społeczeństwa, brak edukacji nie powinny być podstawą do legalizowania takich patologii...

      > Co dalej - załóżmy na roboczo, że ustawa antyaborcyjna zostaje jeszcze zaostrzo
      > na. Nie macie świadomości, że ta obecna - jest non stop obchodzona? Nie umiecie
      > znaleźć w necie ogłoszeń o tabletkach wczesnoporonnych?

      Zaostrzanie obecnej obowiązującej ustawy, powstałej i tak w atmosferze z trudem ustalonego kompromisu, jest bardzo ambitnym projektem pod względem moralnym, ale bardzo trudnym i myślę, że powinny zostać najpierw uruchomione skuteczne mechanizmy i instytucje wspomagające i opiekujące się osobami, które ewentualnie mogłyby ucierpieć w wyniku obowiązywania takiej ustawy, która byłaby uchwalona jedynie dla samej idei. Dlatego uważam, że samo przyjęcie takiej ustawy powinno być odroczone w czasie, przynajmniej do drugiej połowy dekady, ale i tak uwarunkowane wcześniejszym zbudowaniem całego mechanizmu ochronno-socjalnego, włącznie z zabezpieczeniem na ten cel odpowiednich środków finansowych, co przy obecnym kryzysie nie będzie łatwą sprawą...

      > Moja teza nr 2: jesteście TEORETYKAMI. Klikać w klawiaturę i obrażać ludzi każd
      > y potrafi. CO ZROBILIŚCIE praktycznie?
      > Oszołom - w ilu gimnazjach rozmawiałęś z młodzieżą?
      > enrique - nauczasz teologii licealistów?
      > grzeg - ile DUSZ naprowadziłeś na dobrą drogę?

      Dlaczego drwisz sobie przy takim poważnym temacie?
      Od tego są instytuckie państwowe i władza, którą wybieramy w demokratycznych wyborach poprzez oddanie swojego głosu na osobę/partię, która najbardziej ma zbliżony do naszego pogląd. Indywidualnie działania są prywatną sprawą każdego z nas i nie powinny być przedmiotem przechwał, czy porównań, które tak czy inaczej są ograniczone do społeczności w których żyjemy...

      P.S. Dla przypomnienia, wszystkie tu moje wypowiedzi, są tylko i wyłącznie moimi prywatnymi poglądami.
      • jeepwdyzlu @grzeg34 - na temat 07.11.12, 14:08
        grzeg
        nie drwię
        zwracam Ci uwagę
        że kościół nie uważał zygoty za życie
        przez XVIII wieków
        Więcej - nawet DZIŚ w łonie Kościoła - są zwolennicy animacji opóźnionej.
        Zlekceważyłeś podane przeze mnie argumenty - powtarzając SLOGANY, których pełno na frondzie.
        Pius IX nie miał zielonego pojęcia o in vitro, więcej - wtedy nie byłą znana kluczowa rola implantacji w rozwoju zarodka.
        Powiem szczerze - Kościół - który za 2, 3 albo 5 lat ZAAKCEPUJE in vitro - pójdzie właśnie tą drogą...
        Może nie zaakceptuje aborcji, ale in vitro tak,
        Co do aborcji - nie znajdziesz żadnego ateisty ani żadnego przyzwoitego człowieka, który będzie zwolennikiem aborcji. Aborcji trzeba zapobiegać. Np przez darmowe środki antykoncepcyjne. Zgodzisz się ze mną?
        jeep
        • hanka78 Re: @grzeg34 - na temat 07.11.12, 14:30
          jeepwdyzlu napisał:

          > grzeg
          > nie drwię
          > zwracam Ci uwagę
          > że kościół nie uważał zygoty za życie
          > przez XVIII wieków

          kościół się ewidentnie cofa...
          • kolter-xl Re: @grzeg34 - na temat 07.11.12, 14:42
            hanka78 napisała:

            > jeepwdyzlu napisał:
            >
            > > grzeg
            > > nie drwię
            > > zwracam Ci uwagę
            > > że kościół nie uważał zygoty za życie
            > > przez XVIII wieków
            >
            > kościół się ewidentnie cofa...

            Cofa ?No a kiedy był ten krok naprzód ??
            • hanka78 Re: @grzeg34 - na temat 07.11.12, 14:53
              kolter-xl napisał:

              > hanka78 napisała:
              >
              > > jeepwdyzlu napisał:
              > >
              > > > grzeg
              > > > nie drwię
              > > > zwracam Ci uwagę
              > > > że kościół nie uważał zygoty za życie
              > > > przez XVIII wieków
              > >
              > > kościół się ewidentnie cofa...
              >
              > Cofa ?No a kiedy był ten krok naprzód ??

              do XVI w. stanowisko kościoła, przynajmniej w kwestii aborcji, bardziej przystawało do stanu współczesnej wiedzy...

              nie wiem kiedy był krok wprzód ale wiem kiedy był krok do tyłu... :)
        • grzeg34 Re: @grzeg34 - na temat 07.11.12, 15:32
          jeepwdyzlu napisał:

          > grzeg
          > nie drwię
          > zwracam Ci uwagę
          > że kościół nie uważał zygoty za życie
          > przez XVIII wieków
          > Więcej - nawet DZIŚ w łonie Kościoła - są zwolennicy animacji opóźnionej.
          > Zlekceważyłeś podane przeze mnie argumenty - powtarzając SLOGANY, których pełno
          > na frondzie.
          > Pius IX nie miał zielonego pojęcia o in vitro, więcej - wtedy nie byłą znana kl
          > uczowa rola implantacji w rozwoju zarodka.
          > Powiem szczerze - Kościół - który za 2, 3 albo 5 lat ZAAKCEPUJE in vitro - pójd
          > zie właśnie tą drogą...
          > Może nie zaakceptuje aborcji, ale in vitro tak,

          nie czytam frondy i żadnych podobnych, a co zrobi kościół to sprawa kościoła i jego zmartwienie...

          > Co do aborcji - nie znajdziesz żadnego ateisty ani żadnego przyzwoitego człowie
          > ka, który będzie zwolennikiem aborcji. Aborcji trzeba zapobiegać. Np przez darm
          > owe środki antykoncepcyjne. Zgodzisz się ze mną?
          > jeep

          Jak to sobie wyobrażasz?
          Dylemat aborcji dotyczy najczęściej młodych ludzi, więc ustawiłbyś pojemniki z prezerwatywami np. w gimnazjach i liceach? żeby dzieciaki mogłyby się rozładować bezpiecznie po klasówce, podczas np. przerwy w ubikacji?
          A co z odpowiedzialnością, z wychowaniem dzieci w kierunku zakładania stałych i wiernych związków, które mogłyby przetrwać kilkudziesięcioletnie trudy wychowania kolejnego pokolenia?
          Rozdawanie prezerwatyw nie jest rozwiązaniem problemu, problemem jest wejście w dorosłe życie ludzi młodych z odpowiednim szacunkiem do siebie i życia.
          Problemem jest umiejętność wierności małżeńskiej i odpowiedzialność za drugą osobę...
          Problemem jest konsumpcyjne podejście do życia, tak nagminnie propagowane przez różnego rodzaju media...
          • grgkh Re: @grzeg34 - na temat 07.11.12, 16:18
            grzeg34 napisał:

            > > Powiem szczerze - Kościół - który za 2, 3 albo 5 lat
            > > ZAAKCEPUJE in vitro - pójdzie właśnie tą drogą...
            > > Może nie zaakceptuje aborcji, ale in vitro tak,
            >
            > nie czytam frondy i żadnych podobnych, a co zrobi kościół to
            > sprawa kościoła i jego zmartwienie...

            I gdy tak się stanie, to będziesz twierdził, ze kościół się myli?

            > > Co do aborcji - nie znajdziesz żadnego ateisty ani
            > > żadnego przyzwoitego człowieka, który będzie
            > > zwolennikiem aborcji. Aborcji trzeba zapobiegać.
            > > Np przez darmowe środki antykoncepcyjne. Zgodzisz się ze mną?
            > > jeep
            >
            > Jak to sobie wyobrażasz?
            > Dylemat aborcji dotyczy najczęściej młodych ludzi, więc ustawiłbyś pojemniki z
            > prezerwatywami np. w gimnazjach i liceach? żeby dzieciaki mogłyby się rozładowa
            > ć bezpiecznie po klasówce, podczas np. przerwy w ubikacji?

            Edukacja seksualna, której próbki daje niejaki Knotz. Jestem kapucynem...

            > A co z odpowiedzialnością, z wychowaniem dzieci w kierunku zakładania stałych i
            > wiernych związków, które mogłyby przetrwać kilkudziesięcioletnie trudy wychowa
            > nia kolejnego pokolenia?

            Dzieci dowiadują się o seksie na podwórku i ze stron porno. Efekty widać.

            > Rozdawanie prezerwatyw nie jest rozwiązaniem problemu, problemem jest wejście w
            > dorosłe życie ludzi młodych z odpowiednim szacunkiem do siebie i życia.

            Owszem, jest wyjściem. Ogranicza niechciane ciąże.

            > Problemem jest umiejętność wierności małżeńskiej i odpowiedzialność za drugą os
            > obę...

            W małżeństwie też można chcieć ograniczać ciąże. Nie powinno się dostępu do takiej możliwości ludziom utrudniać.

            > Problemem jest konsumpcyjne podejście do życia, tak nagminnie propagowane przez
            > różnego rodzaju media...

            Konsumpcyjne podejście do życia? Popatrz na przykład biskupów z brzuszyskami jak beczki, w furach za tysiące i mieszkających w pałacach. I pchających się do władzy politycznej. Zakłamanych hipokrytów.
          • jeepwdyzlu @grzeg34 - ciąg dalszy 07.11.12, 17:40
            Dylemat aborcji dotyczy najczęściej młodych ludzi, więc ustawiłbyś pojemniki z prezerwatywami np. w gimnazjach i liceach?
            -----------------------------
            tak

            żeby dzieciaki mogłyby się rozładować bezpiecznie po klasówce, podczas np. przerwy w ubikacji?
            ------------------------------
            dostęp do darmowych prezerwatyw nie oznacza bzykania w kiblu....

            A co z odpowiedzialnością, z wychowaniem dzieci w kierunku zakładania stałych i wiernych związków, które mogłyby przetrwać kilkudziesięcioletnie trudy wychowania kolejnego pokolenia?
            ----------------------------------
            Prawda, ale to rola między innymi kościoła. Ma wszystkich delikwentów na talerzu na lekcjach religii. Czyja to wina, że wszyscy zlewają katolickie nauczanie?

            Rozdawanie prezerwatyw nie jest rozwiązaniem problemu, problemem jest wejście w dorosłe życie ludzi młodych z odpowiednim szacunkiem do siebie i życia.
            ---------------------------------------------------
            Masz rację, ale tu rozmawiamy o aborcji. A najlepszym sposobem niechcianych ciąż jest ANTYKONCEPCJA!

            Problemem jest umiejętność wierności małżeńskiej i odpowiedzialność za drugą osobę...
            Problemem jest konsumpcyjne podejście do życia, tak nagminnie propagowane przez różnego rodzaju media...
            --------------------------------
            Nie, wekslujesz problem. Powiedz wprost - jesteś przeciwnikiem antykoncepcji???

            jeep
      • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 14:48
        grzeg34 napisał:

        > jeepwdyzlu napisał:
        >
        > > uważacie, że nie wolno mordować "nienarodzonych"
        > > Że człowiekiem się jest od chwili poczęcia..
        >
        > w jakim momencie płodowi/noworodkowi ludzkiemu należy się wg ciebie ustawowa oc
        > hrona i prawo do życia?

        Widzisz Grzesiu ja Ci dam taki bardzo dobry przykład kiedy nie tylko zlepek komórek, ale nawet cały organizm ludzki - żywym człowiekiem NIE JEST !

        Taką syt mamy kiedy obumiera pień mózgu... wtedy też umiera człowiek! i nawet jeśli inne organy funkcjonują nienagannie - odłącza się od aparaturę podtrzymującą to funkcjonowanie

        Na 100 więc do 5-7 tyg ciąży płód jest człowiekiem (choć ma ludzki potencjał) - nie ma pnia mózgu !!!!

        Więc jeżeli kościół chciałby być konsekwentny, powinien tez nie godzić się na odłączanie od aparatur podtrzymujących życie - ludzkich narządów!!!!
        >
        > > Macie świadomość, że Kościół tak uważa OD BARDZO NIEDAWNA?
        > > Od 1854 roku
        >
        > a ty masz świadomość:
        > - na jakim poziomie była wtedy świadomość i poziom wiedzy ludzkości w tamtym cz
        > asie?

        Poziom wiedzy była na niższym poziomie, Ale zgodnie z dzisiejszym jej stanem (sprawdź sobie w biologii-biblii Villego) 5-7 tyg płód to nie człowiek a blastula !!!!

        > - dlaczego i kiedy była możliwość dokonywania aborcji?
        > - jakie kraje jako pierwsze zalegalizowały aborcję?

        Niezła taktyka, pomijasz jedno, konkretne i proste pytanie rozmówcy zasypując go masą innych nie mających dla dyskusji większego znaczenia.....

        Ja też czekam na odpowiedz na pytanie które zadał wam Jeep - i pewnie się nie doczekam...
        Widać z merytorycznej dyskusji nici....
        • hanka78 errata 07.11.12, 14:55
          powinno być:
          > Na 100 więc do 5-7 tyg ciąży płód nie jest człowiekiem (choć ma ludzki potencjał)
          > - nie ma pnia mózgu !!!!
        • ossey Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:12
          wow....ale porownanie...

          czy widzisz roznice miedzy rozwojem a obumieraniem ?
          • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 23:36
            ossey napisał:

            > wow....ale porownanie...
            >
            > czy widzisz roznice miedzy rozwojem a obumieraniem ?

            ja widzę ale to nie zmienia faktu, że człowiek bez pnia mózgu nie istnieje, jest zlepkiem komórek lub składem organów

            a ty widzisz różnicę między istnienie a nieistnieniem czegoś ?
      • grgkh Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 16:40
        grzeg34 napisał:

        > jeepwdyzlu napisał:
        >
        > > uważacie, że nie wolno mordować "nienarodzonych"
        > > Że człowiekiem się jest od chwili poczęcia..
        >
        > w jakim momencie płodowi/noworodkowi ludzkiemu należy
        > się wg ciebie ustawowa ochrona i prawo do życia?

        Prawo? ;)
        Ochrona? ;)

        Dziecko powinno być OCZEKIWANE, POŻĄDANE - to jest jego prawo, a ci, którym na nim zależy podejmą się każdej możliwej ochrony. Bredzisz.

        O terminach decyduje standard ustanowiony przez medycynę i prawo.

        > > Macie świadomość, że Kościół tak uważa OD BARDZO NIEDAWNA?
        > > Od 1854 roku
        >
        > a ty masz świadomość:
        > - na jakim poziomie była wtedy świadomość i poziom
        > wiedzy ludzkości w tamtym czasie?
        > - dlaczego i kiedy była możliwość dokonywania aborcji?
        > - jakie kraje jako pierwsze zalegalizowały aborcję?

        O tym decydują ludzie. Prawo stanowią ludzie.

        > > A i dziś są wśród teologów opinie odrębne od oficjalnego nauczania...
        > >
        > > Bronicie swojego zdania. Ok.
        >
        > To nie jest obrona tylko jakiegoś tam swojego zdania. To jest walka o definicję
        > wyjątkowości życia ludzkiego i jego ochrony na poziomie relacji obywatel a wła
        > dza i państwo,

        Jaka wyjątkowość? Przecież i tak kiedyś wszyscy umrzemy. Czy kościół zajmuje się biednymi? Nie. Sam nurza się w luksusie, a pomaganie jest skutkiem tego, co redystrybuuje od ludzi. Sam ze swego majątku nie da nic, pazerna klika.

        Życie ludzkie jest wtedy, gdy potrafimy WSZYSCY ze sobą współistnieć i sobie pomagać. Tylko takie życie ma sens. Zarodek nie jest "człowiekiem".

        > > Ale czy ono jest również Wasze?
        > > Przecież zmiana opinii - po nastu wiekach zlewania abrocji
        > > luźnym strumieniem - nie była
        > > spowodowana iluminacja wiedzy medycznej...
        >
        > Pytania jak wyżej:
        > - dlaczego i kiedy zaczęto dokonywać aborcji?
        > - jakie kraje jako pierwsze zalegalizowały aborcję?

        Aborcja była zawsze i w "podziemiu" zawsze będzie.

        > > enrique, grzeg - czemu uważacie, że jesteście
        > > mądrzejsi od Tomasza z Akwinu, św Augusta?
        > > Wielu papieży?
        >
        > a może Tomasz z Akwinu i inni wcześniejsi, mieli rozwiązać także problemy moral
        > ne związane z takimi zagadnieniami np. jak surogactwo, modyfikacje ludzkich gen
        > ów i powstałe w ten sposób zarodki z genów od wielu specjalnie dobranych ludzi?

        A co to za problemy moralne? Nie widzę żadnych.

        > > I ciąg dalszy.
        > > Pytam wprost - co zrobiliście, aby ukrócić podziemie
        > > aborcyjne w Waszych miastach? Ogłoszenia o
        > > "wywoływaniu miesiączki" są dawane przez ginekologów.
        >
        > Drwisz sobie?

        Nie. Bo to hipokryzja. I totalitaryzm.

        > Patologie zawsze były i będą, a słabość państwa - społeczeństwa, brak edukacji
        > nie powinny być podstawą do legalizowania takich patologii...

        Aborcja płody z uszkodzeniami to patologia?
        A przymus rodzenia przez zgwałcone dziewczęta? Dlaczego one maja ponosić ciężar skutków patologii czyli wychowywania bez edukacji seksualnej i w społeczeństwie patriarchalnym, gardzącym kobietami (jak to w świętej księdze pochodzącej od boga jest sugerowane)?

        > > Co dalej - załóżmy na roboczo, że ustawa antyaborcyjna zostaje jeszcze za
        > ostrzo
        > > na. Nie macie świadomości, że ta obecna - jest non stop obchodzona? Nie u
        > miecie
        > > znaleźć w necie ogłoszeń o tabletkach wczesnoporonnych?
        >
        > Zaostrzanie obecnej obowiązującej ustawy, powstałej i tak w atmosferze z trudem
        > ustalonego kompromisu, jest bardzo ambitnym projektem pod względem moralnym, a
        > le bardzo trudnym i myślę, że powinny zostać najpierw uruchomione skuteczne mec
        > hanizmy i instytucje wspomagające i opiekujące się osobami, które ewentualnie m
        > ogłyby ucierpieć w wyniku obowiązywania takiej ustawy, która byłaby uchwalona j
        > edynie dla samej idei. Dlatego uważam, że samo przyjęcie takiej ustawy powinno
        > być odroczone w czasie, przynajmniej do drugiej połowy dekady, ale i tak uwarun
        > kowane wcześniejszym zbudowaniem całego mechanizmu ochronno-socjalnego, włączni
        > e z zabezpieczeniem na ten cel odpowiednich środków finansowych, co przy obecny
        > m kryzysie nie będzie łatwą sprawą...

        Tu nie chodzi o zaostrzanie lub folgowanie, ale ogólną doktrynę - czy W OGÓLE aborcja jest dopuszczalna. I tkwienie w hipokryzji, bo i tak, i nie.

        > > Moja teza nr 2: jesteście TEORETYKAMI. Klikać w klawiaturę i obrażać ludz
        > i każd
        > > y potrafi. CO ZROBILIŚCIE praktycznie?
        > > Oszołom - w ilu gimnazjach rozmawiałęś z młodzieżą?
        > > enrique - nauczasz teologii licealistów?
        > > grzeg - ile DUSZ naprowadziłeś na dobrą drogę?
        >
        > Dlaczego drwisz sobie przy takim poważnym temacie?

        Bo poważny temat traktujesz niepoważnie.

        > Od tego są instytuckie państwowe i władza, którą wybieramy w demokratycznych wy
        > borach poprzez oddanie swojego głosu na osobę/partię, która najbardziej ma zbli
        > żony do naszego pogląd.

        Absolutnie to nie jest dopuszczalne. Nie WIĘKSZOŚĆ, która dyktuje swoje warunki, ale rozumowe ustalenia nie krzywdzące NIKOGO, nawet tego, kto jest mniejszością.

        W przypadku wielu wyznań, religii, żadna z nich nie może większością dyktować swych reguł innej. Jeśli możliwe jest to dla religii, to musi być możliwe także ze względu na inne kryteria. Większość nie może narzucać swoich reguł wszystkim.

        > Indywidualnie działania są prywatną sprawą każdego z na
        > s i nie powinny być przedmiotem przechwał, czy porównań, które tak czy inaczej
        > są ograniczone do społeczności w których żyjemy...
        >
        > P.S. Dla przypomnienia, wszystkie tu moje wypowiedzi, są tylko i wyłącznie moim
        > i prywatnymi poglądami.
    • mintaj3 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 14:57
      Zacytuje Jana Pawła II z encykliki "evangelium vitae" :

      "...Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom, w komunii z Biskupami - którzy wielokrotnie potępili przerywanie ciąży, zaś w ramach wspomnianej wcześniej konsultacji wyrazili jednomyślnie - choć byli rozproszeni po świecie - aprobatę dla tej doktryny - oświadczam, że bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsze poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej. Doktryna ta, oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym, jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne 73 . "

      Roma locuta, causa finita
      koniec dyskusji :)
      • jeepwdyzlu Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 15:03
        Mintaj
        o in vitro rozmawiajmy - skoro nie możemy o aborcji
        Co do przerywania ciąży - powtórzę - nie ma ZWOLENNIKÓW tego aktu.
        Pytam wprost: co robić? Bo zakazywać - nie ma sensu - katolicy obchodzą zakazy pomimo nauczania kościoła. MOja propozycja - darmowe środki antykoncepcyjne i nauczanie seksualne od 13 roku życia - obowiązkowo i w I klasie gimnazjum!
        Macie lepszą?
        jeep
      • hanka78 Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 15:03
        mintaj3 napisał:

        > Zacytuje Jana Pawła II z encykliki "evangelium vitae" :
        >
        > "...Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom,
        > w komunii z Biskupami
        - którzy wielokrotnie potępili przerywanie ciąży, zaś
        > w ramach wspomnianej wcześniej konsultacji wyrazili jednomyślnie - choć byli r
        > ozproszeni po świecie - aprobatę dla tej doktryny - oświadczam, że bezpośred
        > nie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsz
        > e poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty
        > ludzkiej. Doktryna ta, oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym,
        > jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne
        > i powszechne
        73 . "

        1. No a któż wam katolom zabrania stosować się do tego...?
        2. Tylko jeszcze pytanie, dlaczego ma to obowiązywać niewierzących lub wierzących w coś innego... ?
        • jeepwdyzlu Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 15:08
          zadam pytanie odatkowe?
          Aborcji dokonują tylko ATEISTKI?
          Czy przypadkiem 95% spośró nich to katoliczki?
          A gdzie ich przyjaciele? Rodzice? Faceci, którzy pobzykali bez zabezpieczeń?
          To tez atieści?
          Zrozumcie - aborcja to WASZ PROBLEM!!!
          Bo katolicy mają w dupie nauczanie kościoła i jego etykę seksualną!
          Raz - jest wzięta z średniowiecza, dwa - afery pedofilsko homoseksualne NIE poamagają wiernym w stosowaniu się do zasad, które kościół SAM łamie...
          jeep
      • grgkh Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 16:05
        mintaj3 napisał:

        > Zacytuje Jana Pawła II z encykliki "evangelium vitae" :
        >
        > "...Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom,
        > w komunii z Biskupami
        - którzy wielokrotnie potępili przerywanie ciąży, zaś
        > w ramach wspomnianej wcześniej konsultacji wyrazili jednomyślnie - choć byli r
        > ozproszeni po świecie - aprobatę dla tej doktryny - oświadczam, że bezpośred
        > nie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsz
        > e poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty
        > ludzkiej. Doktryna ta, oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym,
        > jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne
        > i powszechne
        73 . "
        >
        > Roma locuta, causa finita
        > koniec dyskusji :)

        Stetryczały papa bredzi.

        1. Nie istnieją żadne "prawa naturalne", na które on się powołuje. A jaka jest natura? Większość komórek jajowych i plemników MARNUJE SIĘ i gdyby wszystkie miały z sukcesem doprowadzić do powstania żyjących ludzi, to doprowadziłoby to w szybkim czasie do kataklizmu ze względu na przeludnienie i niemożność zaspokojenia potrzeb wszystkich. Znaczna część zarodków nie daje rady zagnieździć się lub nie jest donoszona do szczęśliwego porodu i musi zginąć. TAKA JEST NATURA, na którą religianci się powołują.

        2. Nieład moralny to stan sprzeczności w umysłach religiantów, gdy doktryna mówi co innego, a co innego robią wszyscy religianci, np. ksiądz, który słuchał muzyki, gdy zapłodniona przez niego kobieta rodziła dziecko za ściana obok, a potem to dziecko, opuszczone przez pasterza ZDECHŁO JAK BEZDOMNY PIES POD PŁOTEM. Nieład moralny to stan bezmyślności utrwalony w umysłach wierzących, by jak szmaciane kukły robili dokładnie to, czego od nich wymaga organizacja religijna - byli posłuszni.

        3. Zapłodniona komórka lub płód niemający układu nerwowego zdolnego do odczuwania bólu NIE JEST NIEWINNĄ ISTOTĄ LUDZKĄ. Jest zarodkiem lub płodem ale nie istotą.

        Religia to organizacja władzy absolutnej. ŚRODEK DZIAŁANIA RELIGII - ŚLEPE POSŁUSZEŃSTWO I BEZMYŚLNOŚĆ.
        • karbat Re: dyskusja z katolikami - próba nr 1 07.11.12, 21:12
          > ossey napisał:

          > > po drugie...swiat sie zmienia i kosciol sie zmienia.

          swiat sie zmienia, kosciol sie zmienia ..., z tego wynika, ze kosciol moze z biegiem czasu , okolicznosci, sie zmieniac interpretowac slowo bosze, biblie jak mu pasuje ?.
          Zgodnie z postepem swiata, kosciol sie zmienia i ... interpretuje slowa boga, wczoraj bylo tak .... jutro bedzie siak . a to ciekawe .

          zlote mysli swietych kosciola katolickiego inspirowane tzw. pismem swietym na przestrzeni wiekow ,- kpina z elementarnej ludzkiej inteligencji .
          mozna swobodnie olac, sobie spokojnie odpuscic instytucje kosciola i jego pisemny
          instruktaz sprzed ca 2 000 lat .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka