Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Janowicz w Auckland.

    05.01.13, 06:44
    www.atpworldtour.com/posting/2013/301/mds.pdf
    Bardzo przyzwoite losowanie Janowicza,choc w pierwszej rundzie na nieprzewidywalnego Brian Baker.
      • malpa.r Wywalić ten cymbał! 05.01.13, 06:59
        maksimum napisał:

        > w pierwszej rundzie na nieprzewidywalnego Brian Baker.

        Ty za to jesteś całkowicie przewidywalny. Kiedy tylko można zrobić błąd gramatyczny w nazwisku, na pewno go popełnisz.

        Kaleczysz polszczyznę w sposób podobny trochę do przedwojennych Żydów szmoncesowych. Z tym, ze ci Żydzi okazywali bystrość w innych sprawach, a u ciebie i z tym nietęgo.
        • maksimum Janowicz w Auckland. 05.01.13, 13:55
          malpa.r napisała:

          > Ty za to jesteś całkowicie przewidywalny.

          Ja mam takie zbiegowisko w glowie,ze nic z tego nie rozumiem.

          www.youtube.com/watch?v=lKLiIocg-C0
          • Gość: j. Re: Janowicz w Auckland. IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 14:39
            Ja pożyczyłem Maliniakowi, Maliniak Rajtmanu, Rajtman Gutmanu, Gutman Panu, a Pan mnie. To kto ma te 800 złotych?

            Taka historia zdarzyła mi się kiedyś naprawdę, tyle, że ze znacznie mniejszą kwotą. Byłem z kumplami na jakimś studenckim obozie wędrownym. Kiedy zdecydowaliśmy się przebyć jakiś mało ciekawy odcinek drogi pekaesem, jedna z koleżanek zażądała ode mnie kategorycznie, bym oddał jej 20 zł, które kiedyś-tam od niej pożyczyłem, bo potrzebuje na bilet. Sam kiepsko stałem z kasą, ale przypomniałem sobie, że jeden z kolegów jest mi winien 20 zł, więc oddałem. Wtedy ta dziewczyna podeszła do owego kolegi i ... wręczyła mu otrzymaną ode mnie dwudziestozłotówkę, bo była mu winna. W tej sytuacji oczywiscie i ja natychmiast zażądałem zwrotu długu. I tak wspomniana dwudziestozłotówka, zmieniwszy w ciągu paru minut trzykrotnie własciciela, trafiła z powrotem do mnie. Stan portfeli naszej trojki był dokładnie taki sam, jak przedtem, ale stan umysłów sie zmienił - bo nad żadnym z nas nie wisiała juz swiadomość, że jest coś komuś winien. Śmieliśmy sie z tego do rozpuku - bo młodym ludziom, jak wiadomo, do szczęścia niewiele potrzeba.

            Co do szmoncesowych filmików, jest jeden taki, który ja wprost uwielbiam. Nie wiem, czy już kiedyś go tu nie linkowałem - jeśli tak, to proszę o wybaczenie, że się powtarzam:

            www.youtube.com/watch?v=YBPWq0ZAyIo
            • maksimum Re: Janowicz w Auckland. 05.01.13, 21:24
              Gość portalu: j. napisał(a):

              > żądała ode mnie kategorycznie, bym oddał jej 20 zł, które kiedyś-tam od niej po
              > życzyłem, bo potrzebuje na bilet. Sam kiepsko stałem z kasą, ale przypomniałem
              > sobie, że jeden z kolegów jest mi winien 20 zł, więc oddałem. Wtedy ta dziewcz
              > yna podeszła do owego kolegi i ... wręczyła mu otrzymaną ode mnie dwudziestozło
              > tówkę, bo była mu winna. W tej sytuacji oczywiscie i ja natychmiast zażądałem
              > zwrotu długu.

              Panie Rosenblatt maj pan serce,to juz bylo!
              Ty Jedrek zamiast pyzy sprzedawac na bazarze powinienes isc na SGH-ty masz smykalke do biznesu.

              • maksimum Baker-Janowicz 46 76 64. 07.01.13, 15:23
                Janowicz zawalil na calej linii,a Ciaston pokazal kunszt nieznajomosci tenisa.
                Wietrzna pogoda faworyzuje tenisiste ktory uderza pilke mocniej a takim jest Janowicz.
                Jerzyk spalil sie nerwowo i dlatego przegral a nie ma to nic wspolnego z wiatrem.
                Jego podstawowym bledem bylo,ze za szybko wchodzil na pilke i zamiast uderzac ja z calej sily praktycznie przepychal ja na druga strone siatki a wtedy Baker grajac normalny tenis pozbawiony nerwow uderzal ja mocniej niz Janowicz i zdobywal kolejne punkty.
                Przy stanie 1:5 w trzecim secie gdy bylo juz po meczu,Janowicz zaczal grac normalnie,czyli uderzac pilke pozniej niz na wznoszeniu i nagle wszystkie pilki zaczely mu wchodzic w kort tak jak powinny od poczatku meczu.
                A najwiekszym bledem Janowicza bylo,ze nie zawolal trenera jak byl w klopotach,bo ten by go troche uspokoil i nakazal pozniejsze odbieranie pilek,bo to byl klucz do zwyciestwa w meczu.
                Jesli Janowicz umial wygrac 3 gemy pod rzad w ostatnim secie to umialby w kazdym innym secie i caly mecz wygralby na luziku,gdyby spokojnie podszedl do meczu a nie lecial na oslep do pilki i odbieral ja na wznoszeniu z ledwoscia przebijajac na druga strone siatki.
                Daj se Janowicz na spokoj w nastepnych meczach bo nic nie ugrasz ani w AO ani w dalszej karierze.
                I nie daj se wmowic ze to wiatr ci przeszkodzil bo on wial tak samo dla obu zawodnikow.
                • Gość: j. Re: Baker-Janowicz 46 76 64. IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 16:43
                  maksimum napisał:

                  > Janowicz zawalil na calej linii

                  Janowicz umówił się z Urszulką w Melbourne Park na kawę mrożoną z bakłażanem. Śpieszyło się im obojgu, stąd wyniki :)

                  > Ciaston pokazal kunszt nieznajomosci tenisa. Wietrzna pogoda faworyzuje tenisiste ktory uderza pilke mocniej a takim jest Janowicz.

                  Też tak uważam. Ciastoń błyszczy zresztą tym kunsztem od zawsze.
                  • marek.zak1 Re: Baker-Janowicz 46 76 64. 07.01.13, 17:44
                    Nie. Wietrzna pogoda tenisistę sprytniejszego, albo taktycznie dojrzalszego, który potrafi wiatr wykorzystać.
                    Pozdr. Marek
                    • maksimum Re: Baker-Janowicz 46 76 64. 07.01.13, 18:28
                      marek.zak1 napisał:

                      > Nie. Wietrzna pogoda tenisistę sprytniejszego, albo taktycznie dojrzalszego, kt
                      > óry potrafi wiatr wykorzystać.

                      18 letni juniorzy wiedza jak grac przy wietrznej pogodzie,a Janowicz ma juz 22 lata i gra pare lat profesjonalnie i nie ma go co tlumaczyc z porazki wietrzna pogoda,bo nastepnym razem Ciaston wymysli za sloneczna pogode albo za bardzo wilgotna bo beda grali nad oceanem.
                      Dziecko wie ze czym lzej uderzona pilka tym latwiej ja wiatr niesie na boki czy w dol,a czym mocniej uderzona pilka tym mniej ja wiatr przepycha.
                      Janowicz nabiegal wrecz na pilke i nigdy nie mogl jej z calej sily uderzyc lecz z takiego dziwnego polzamachu i poprzez to uderzal pilke duzo slabiej niz Baker,ktory gral swoj normalny tenis.
                      Zeby nie bylo nieporozumienia,Baker nie zagral jakiegos oszalamiajacego tenisa,to Janowicz zawalil po calosci.
                      Pod koniec drugiego seta przy 1:5 Jerzy zaczal normalnie grac i wyprowadzil na 4:5.
                      Tak powinien byl grac od poczatku,a jak mu drugi raz nie bedzie szlo,to niech zawola trenera a nie meczy sie sam z myslami.
                      Kiedys taki sam blad popelnila Li Na grajac w AO przeciwko Wozniacki.Przez cale dwa sety brala pilke na wznoszeniu i o malo nie przegrala meczu,ale w trzecim secie zaczela grac normalnie i wygrala mecz.
                      • maksimum Re: Baker-Janowicz 46 76 64. 07.01.13, 18:51
                        Bardziej doswiadczonym tenisista z tych dwoch jest oczywiscie Janowicz,ktory wygral wiecej meczow w ATP niz Brian Baker.

                        Janowicz ma rekord won/lost 20/16 a Baker 15/26

                        www.atpworldtour.com/Players/Head-To-Head.aspx?pId=BA23&oId=J397
                        Brian Baker byl przez prawie 6 lat kontuzjowany i dopiero niedawno wrocil do tenisa.

                        en.wikipedia.org/wiki/Brian_Baker_(tennis)
                        In 2007, he was sidelined for nearly six years after five surgeries—three on his hip, one on his elbow, and one sports hernia—and did not play on the tour again until 2011
                        • marek.zak1 Re: Baker-Janowicz 46 76 64. 07.01.13, 19:11
                          Baker to dzielny i wytrwały facet. Chwała mu za to. Wpadanie na piłke to nie tylko wiatr, ale usztywnienie, związane z psychiką/nerwami.
                          M
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja