Dodaj do ulubionych

Cud pod Czarnobylem?

30.04.13, 13:47
gosc.pl/doc/1535472.Cud-pod-Czarnobylem
-sprawa jest bardzo ciekawa i warta bliższemu przyjrzenia sie
Obserwuj wątek
    • der-chef Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 13:56
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > gosc.pl/doc/1535472.Cud-pod-Czarnobylem
      > -sprawa jest bardzo ciekawa i warta bliższemu przyjrzenia sie

      No to jedź sprawdzić a nie śmieć tu.
    • wariant_b Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 14:13
      Podobno na każdego, kto odda hołd Madonnie ze Spiłowanej Gałęzi spłynie łaska
      pańska a jego dzieci aż do siódmego pokolenia będą miały po dwie głowy.
    • marina0321 Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 14:32
      "W miejscu po spiłowanej gałęzi starego wiązu pojawił się wzór, który niektórym okolicznym mieszkańcom przypomina Matkę Bożą z Dzieciątkiem".

      Ktoś mógł się odsikać i też pozostawić wzór.
      Nieładnie to brzmi, ale lepsza sroga prawda, aniżeli świat iluzji, czy nie?
      • krzy-czy Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 15:02
        tych KArTOfLI już całkiem poj...ło.
    • zgred-zisko Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 15:29
      Sprawa jasna. Wszyscy przecież wiemy jak wyglądała Matka Boska. Józef pasjami ją fotografował.
    • ziner Cud to by był... 30.04.13, 16:06
      Cud to by był w '86, gdyby Bóg zapobiegł awarii.
      Ale widocznie miał ważniejsze sprawy na głowie, niż zapobierzenie największej w historii katastrofie nuklearnej. A może po prostu mu się nie chciało.
      • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 16:55
        ziner napisał:

        > Cud to by był w '86, gdyby Bóg zapobiegł awarii.
        > Ale widocznie miał ważniejsze sprawy na głowie, niż zapobierzenie największej w
        > historii katastrofie nuklearnej. A może po prostu mu się nie chciało.

        Czy to Bóg wybudował Elektrownię Jądrową, a potem ją zaniedbał? Zadaniem i obowiązkiem człowieka jest ponieść odpowiedzialność za swoją pracę lub ponieść konsekwencje. Poza tym, gdyby nawet Bóg zapobiegł katastrofie, czy byśmy o tym wiedzieli?
        • ziner Re: Cud to by był... 30.04.13, 19:19
          Nie wiedział co się zdarzy - nie jest wszechwiedzący, ergo nie jest Bogiem
          Wiedział co się zdarzy, nie mógł zapobiec - nie jest wszechmocny, ergo nie jest Bogiem

          Wiedział, mógł zapobiec, nie zapobiegł - ergo jest sk...synem, a nie Bogiem

          > Poza tym, gdyby nawet Bóg zapobiegł katastrofie, czy byśmy o tym wiedzieli?

          Czyli PR jest dla twojego Boga ważniejszy niż życie ludzkie? Zresztą mógłby to zrobić w odpowiednio widowiskowy sposób. Przecież jest "wszechmogący".
          • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 21:09
            ziner napisał:

            > Nie wiedział co się zdarzy - nie jest wszechwiedzący, ergo nie jest Bogiem
            > Wiedział co się zdarzy, nie mógł zapobiec - nie jest wszechmocny, ergo nie jest
            > Bogiem
            >
            > Wiedział, mógł zapobiec, nie zapobiegł - ergo jest sk...synem, a nie Bogiem
            >
            > > Poza tym, gdyby nawet Bóg zapobiegł katastrofie, czy byśmy o tym wiedziel
            > i?
            >
            > Czyli PR jest dla twojego Boga ważniejszy niż życie ludzkie? Zresztą mógłby to
            > zrobić w odpowiednio widowiskowy sposób. Przecież jest "wszechmogący".

            Nie rozumię twoich bzdetów, mimo to nie musisz mi ich wyjaśniać.
            • wariant_b Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:04
              marina0321 napisał(a):
              > Nie rozumię twoich bzdetów, mimo to nie musisz mi ich wyjaśniać.

              Skoro ziner nie musi, to ja ci wyjaśnię.

              Bóg nie ma nic wspólnego z awarią reaktora w Czarnobylu.
              Nie ma nic wspólnego z tym, że samolot z "czarownicą" rozbił się pod Smoleńskiem.
              Nie ma nic wspólnego z tym, że Jasiowi na lekcji złamał się ołówek.

              Bóg nie ma nic wspólnego z tym, czy świeci słonko, czy pada deszcz.
              Nie ma nic wspólnego z tym, że trawka rośnie, a kury znoszą jaja.
              Nie ma nic wspólnego z tym, co jakiś ksiądz mówi w kościele.

              Bóg z niczym nie ma nic wspólnego, na nic nie ma wpływu i za nic nie odpowiada.
              Nawet na to, czy wierzymy w boga, czy nie wierzymy, bóg wpływu nie ma.

              Podobno kiedyś miał, ale to se ne vrati.
              Nie pozwolimy mu niszczyć reaktorów, strącać samolotów i łamać dzieciom ołówków.
              Nie pozwolimy mu zsyłać suszy, powodzi, gradobicia, pożarów, wojen i zarazy.
              Nie odbierze jaj kurom, ani wiernych kościołom.
              • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:41
                wariant_b napisał:

                > marina0321 napisał(a):
                > > Nie rozumię twoich bzdetów, mimo to nie musisz mi ich wyjaśniać.
                >
                > Skoro ziner nie musi, to ja ci wyjaśnię.

                > Bóg nie ma nic wspólnego z awarią reaktora w Czarnobylu.
                > Nie ma nic wspólnego z tym, że samolot z "czarownicą" rozbił się pod Smoleńskie
                > m.
                > Nie ma nic wspólnego z tym, że Jasiowi na lekcji złamał się ołówek...itd.

                Z "wyjaśnienia" Twojego tyle samo się dowiedziałam, co z zinera. Jeżeli piszesz to w odniesieniu do mnie, to znów, jak zwykle, przeczytałeś mój post pomiędzy wierszami.

                forum.gazeta.pl/forum/s,721,144208579,144211960.html?rep=2
                • wariant_b Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:48
                  marina0321 napisał(a):
                  > Z "wyjaśnienia" Twojego tyle samo się dowiedziałam, co z zinera.

                  To zaproponuj własne.

                  Wielu ciekawi, czemu bóg miałby mieć wpływ na odpiłowywane gałęzie.
                  • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:57
                    wariant_b napisał:

                    > marina0321 napisał(a):
                    > > Z "wyjaśnienia" Twojego tyle samo się dowiedziałam, co z zinera.
                    >
                    > To zaproponuj własne.
                    >
                    > Wielu ciekawi, czemu bóg miałby mieć wpływ na odpiłowywane gałęzie.

                    Już to wyjaśniłam tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,144208579,144211960,Re_Cud_to_by_byl_.html
                    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
                    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
                    • wariant_b Re: Cud to by był... 30.04.13, 23:24
                      marina0321 napisał(a):
                      > Już to wyjaśniłam tu:

                      Nie bardzo rozumiem.
                      To bóg zasiał to drzewo, żeby ktoś mógł odpiłować gałąź?
                      Czy drzewo dowolne, tylko piła poświęcona?
                      Czy piła też obojętna, ale drwal nawiedzony?
                      • marina0321 Re: Cud to by był... 01.05.13, 16:18
                        wariant_b napisał:

                        > marina0321 napisał(a):
                        > > Już to wyjaśniłam tu:
                        >
                        > Nie bardzo rozumiem.
                        > To bóg zasiał to drzewo, żeby ktoś mógł odpiłować gałąź?
                        > Czy drzewo dowolne, tylko piła poświęcona?
                        > Czy piła też obojętna, ale drwal nawiedzony?

                        Może smoleńską brzozę ktoś tam przeniósł?
                        • wariant_b Re: Cud to by był... 01.05.13, 20:32
                          marina0321 napisał(a):
                          > Może smoleńską brzozę ktoś tam przeniósł?

                          Czy bóg musi się ograniczać do brzóz?
                          Nie może zrobić cudu na dowolnym drzewie - tu akurat na wiązie.
                          Nie może zamienić gałęzi w Maryję, aby dać znak oszołomom?
                          To co on może?
        • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:44
          marina0321 napisał(a):

          > ziner napisał:
          >
          > > Cud to by był w '86, gdyby Bóg zapobiegł awarii.
          > > Ale widocznie miał ważniejsze sprawy na głowie, niż zapobierzenie najwięk
          > szej w
          > > historii katastrofie nuklearnej. A może po prostu mu się nie chciało.
          >
          > Czy to Bóg wybudował Elektrownię Jądrową, a potem ją zaniedbał? Zadaniem i obow
          > iązkiem człowieka jest ponieść odpowiedzialność za swoją pracę lub ponieść kon
          > sekwencje. Poza tym, gdyby nawet Bóg zapobiegł katastrofie, czy byśmy o tym wi
          > edzieli?
          >
          >
          >
          • marina0321 Re: Cud to by był... 30.04.13, 22:45
            Pardon!!!
            Pokićkały mi się linki - nie wyszło tak, jak chciałam.
    • feelek Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 16:55
      w b. ZSRR to dosyć częste:
      ludzie tam pozbawieni normalnych miejsc kultu, doszukują się czegoś nadzwyczajnego np. w źle wytopionej szybie,
      znane i u nas.
      takich rzeczy jest tym więcej im niższy poziom technologii
      ich brakowi [tych wad w szybie] sprzyja, że rzeczy są wykonane z większą starannością, nie psują się to i modlić się nie ma potrzeby
    • qqww1122 Re: Cud pod Czarnobylem? 30.04.13, 18:09
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > -sprawa jest bardzo ciekawa i warta bliższemu przyjrzenia sie

      Proponuje urządzić ogólnonarodowa zbiórkę pieniędzy i ufundować
      bilet lotniczy Panu Slawkowi Leszkowi Głudziowi.

      Jak Pan Sławek Leszek Głudź będzie patrzył na to drzewo , to Maryja
      ześle na niego łaskę abstynencji od alkoholu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka