skarbnik01
27.04.15, 00:08
Czym wsławili się kolejni prezesi Towarzystwa Strażnica?
Pastor Charles Taze Russell - Twierdził, że od roku 1799 żyjemy w "czasach ostatecznych", których finał miał nastąpić w roku 1914. Październik roku 1914 przeminął, a oczekiwany upadek politycznych struktur światowych i kościołów nie nastąpił, zapowiadane "porwanie" do nieba Badaczy Pisma Świętego i zmartwychwstanie umarłych nie miało miejsca. Schorowany już wówczas Kaznodzieja z ufnością przesuwał daty realizacji proroctw: najpierw na rok 1915, później na rok1918. W wieku 64 lat "Pastor Russell" zmarł nie doczekawszy "nowego świata".
J. F. Rutherford - zasłynął chybionym proroctwem, o którym możemy przeczytać w jego książce "Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą", w której twierdził: "Możemy przeto z ufnością oczekiwać, że rok 1925 zaznaczy się powrotem (ze śmerci) Abrahama, Izaaka, Jakuba i wiernych proroków starożytności (...) do stanu ludzkiej doskonałości." Dla Mojżesza i Abrahama zakupił nawet okazały dom Beth-Sarim (Dom Książąt) w San Diego oraz dwie luksusowe limuzyny. Po rozczarowaniu w roku 1925, gdy oczekiwania zawiodły, w domu tym sam zamieszkał i korzystał z niego aż do śmierci. Zmuszony został później do publicznego przyznania się, że się ośmieszył.
Nathan Homer Knorr - od dnia 1 lipca 1945 roku wprowadza zakaz stosowania transfuzji krwi. Palących tytoń nakazuje wykluczać i krytykuje naukę na wyższych uczelniach. Z jego inicjatywy, wydano w języku angielskim Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, które później stanowiło podstawę wydania w innych językach (w tym w j. polskim). Tłumaczenie to jest dość "samowolne", np. w Nowym Testamencie zastępuje wyrazy "Pan" imieniem Jehowa, choć brak do tego oparcia w najstarszych rękopisach. Dodać należy, że w składzie redakcyjnym nie było osób ze znajomością języków starożytnych.
Frederick William Franz - W książce "Życie wieczne w wolności synów Bożych" , autorstwa Fred'a W. Franz'a, znajdujemy informacje, że w roku 1975 dobiegnie końca 6000 lat istnienia człowieka i sugestie końca świata w tym okresie. Franz jest zatem, razem z Nathan'em Knorr'em, współodpowiedzialny za ludzi, którzy w oczekiwaniu na Armagedon posprzedawali swoje majątki, porzucili pracę i wszystko poświęcili na rzecz organizacji, a później zostali z niczym. Mimo zawodu z roku 1975 Fred Franz nadal zwiastował bliski koniec i w książce "Będziesz mógł żyć wiecznie, w raju na ziemi" (a także na łamach Strażnicy np. tom CII, nr 17 z roku 1981, str 27) przekonuje, że wszystko musi się wydarzyć jeszcze za życia pokolenia z roku 1914.
Milton G. Henschel - był najkrócej urzędującym Prezesem Zarządu Towarzystwa, to jednak zaznaczył się doniosłą dla Świadków Jehowy kapitulacją z fundamentalnej doktryny: poprzez Strażnicę z dnia 1 listopada 1995 roku (Nr 21, str. 17) zawiadomił, że Towarzystwo Strażnica wycofuje się z dotychczasowej interpretacji słowa "pokolenie", użytego w Ewangelii Mateusza 24:34. Zachęcał by nie liczyć ile lat trwa jakieś pokolenie. Powtarzana przez dziesięciolecia doktryna "Niewolnika wiernego i roztropnego" legła w gruzach. Nadal jednak obstawał, że w roku 1914 rozpoczęła się niewidzialna obecność Jezusa i posługiwał się chronologią, która nie jest zgodna z danymi historycznymi (jak np. data zburzenia Jerozolimy w 607 r. p.n.e.).
Don Alden Adams - Do tego momentu Prezes Zarządu musiał być członkiem klasy "namaszczonego ostatka" i jednocześnie zajmował najwyższą pozycję w Ciele Kierowniczym. Prezesura Don A. Adams'a ma charakter czysto administracyjny, nie on jest zatem odpowiedzialny za aktualną doktrynę "Niewolnika wiernego i roztropnego", jest to rola Ciała Kierowniczego, które zdecydowało, że nie ma konieczności aby Członek Zarządu należał do "klasy pomazańców".
Wcześniej wykazywano, że cała struktura zarządzania Towarzystwem Strażnica, cała "ORGANIZACJA", utworzona jest w oparciu o zalecenia Pisma Świętego, teraz jednak i to uległo zmianie. Ciało Kierownicze, przez Strażnicę Nr 2 z roku 2001 na stronie 29, tak mówi: „Dziś jednak zachodzi pytanie, czy istnieje jakiś biblijny powód, dla którego zarząd Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego - Strażnica musiałby się składać z członków Ciała Kierowniczego? Otóż nie ma takiego powodu”.
Więcej: jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/