Dodaj do ulubionych

Poczet prezesów Strażnicy - poczet pomyłek

27.04.15, 00:08
Czym wsławili się kolejni prezesi Towarzystwa Strażnica?

Pastor Charles Taze Russell - Twierdził, że od roku 1799 żyjemy w "czasach ostatecznych", których finał miał nastąpić w roku 1914. Październik roku 1914 przeminął, a oczekiwany upadek politycznych struktur światowych i kościołów nie nastąpił, zapowiadane "porwanie" do nieba Badaczy Pisma Świętego i zmartwychwstanie umarłych nie miało miejsca. Schorowany już wówczas Kaznodzieja z ufnością przesuwał daty realizacji proroctw: najpierw na rok 1915, później na rok1918. W wieku 64 lat "Pastor Russell" zmarł nie doczekawszy "nowego świata".

J. F. Rutherford - zasłynął chybionym proroctwem, o którym możemy przeczytać w jego książce "Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą", w której twierdził: "Możemy przeto z ufnością oczekiwać, że rok 1925 zaznaczy się powrotem (ze śmerci) Abrahama, Izaaka, Jakuba i wiernych proroków starożytności (...) do stanu ludzkiej doskonałości." Dla Mojżesza i Abrahama zakupił nawet okazały dom Beth-Sarim (Dom Książąt) w San Diego oraz dwie luksusowe limuzyny. Po rozczarowaniu w roku 1925, gdy oczekiwania zawiodły, w domu tym sam zamieszkał i korzystał z niego aż do śmierci. Zmuszony został później do publicznego przyznania się, że się ośmieszył.

Nathan Homer Knorr - od dnia 1 lipca 1945 roku wprowadza zakaz stosowania transfuzji krwi. Palących tytoń nakazuje wykluczać i krytykuje naukę na wyższych uczelniach. Z jego inicjatywy, wydano w języku angielskim Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, które później stanowiło podstawę wydania w innych językach (w tym w j. polskim). Tłumaczenie to jest dość "samowolne", np. w Nowym Testamencie zastępuje wyrazy "Pan" imieniem Jehowa, choć brak do tego oparcia w najstarszych rękopisach. Dodać należy, że w składzie redakcyjnym nie było osób ze znajomością języków starożytnych.

Frederick William Franz - W książce "Życie wieczne w wolności synów Bożych" , autorstwa Fred'a W. Franz'a, znajdujemy informacje, że w roku 1975 dobiegnie końca 6000 lat istnienia człowieka i sugestie końca świata w tym okresie. Franz jest zatem, razem z Nathan'em Knorr'em, współodpowiedzialny za ludzi, którzy w oczekiwaniu na Armagedon posprzedawali swoje majątki, porzucili pracę i wszystko poświęcili na rzecz organizacji, a później zostali z niczym. Mimo zawodu z roku 1975 Fred Franz nadal zwiastował bliski koniec i w książce "Będziesz mógł żyć wiecznie, w raju na ziemi" (a także na łamach Strażnicy np. tom CII, nr 17 z roku 1981, str 27) przekonuje, że wszystko musi się wydarzyć jeszcze za życia pokolenia z roku 1914.

Milton G. Henschel - był najkrócej urzędującym Prezesem Zarządu Towarzystwa, to jednak zaznaczył się doniosłą dla Świadków Jehowy kapitulacją z fundamentalnej doktryny: poprzez Strażnicę z dnia 1 listopada 1995 roku (Nr 21, str. 17) zawiadomił, że Towarzystwo Strażnica wycofuje się z dotychczasowej interpretacji słowa "pokolenie", użytego w Ewangelii Mateusza 24:34. Zachęcał by nie liczyć ile lat trwa jakieś pokolenie. Powtarzana przez dziesięciolecia doktryna "Niewolnika wiernego i roztropnego" legła w gruzach. Nadal jednak obstawał, że w roku 1914 rozpoczęła się niewidzialna obecność Jezusa i posługiwał się chronologią, która nie jest zgodna z danymi historycznymi (jak np. data zburzenia Jerozolimy w 607 r. p.n.e.).


Don Alden Adams - Do tego momentu Prezes Zarządu musiał być członkiem klasy "namaszczonego ostatka" i jednocześnie zajmował najwyższą pozycję w Ciele Kierowniczym. Prezesura Don A. Adams'a ma charakter czysto administracyjny, nie on jest zatem odpowiedzialny za aktualną doktrynę "Niewolnika wiernego i roztropnego", jest to rola Ciała Kierowniczego, które zdecydowało, że nie ma konieczności aby Członek Zarządu należał do "klasy pomazańców".
Wcześniej wykazywano, że cała struktura zarządzania Towarzystwem Strażnica, cała "ORGANIZACJA", utworzona jest w oparciu o zalecenia Pisma Świętego, teraz jednak i to uległo zmianie. Ciało Kierownicze, przez Strażnicę Nr 2 z roku 2001 na stronie 29, tak mówi: „Dziś jednak zachodzi pytanie, czy istnieje jakiś biblijny powód, dla którego zarząd Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego - Strażnica musiałby się składać z członków Ciała Kierowniczego? Otóż nie ma takiego powodu”.

Więcej: jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/
Obserwuj wątek
    • bioslawek Nowe światła to cecha religii prawdziwej 27.04.15, 00:20
      Piękne zestawienia robi Włodek Bednarski, widzę, że nie tylko ja go cenię :)


      bioslawekblog.files.wordpress.com/2014/12/c59bwiadkowie-jehowy-a-coraz-lepsze-zrozumienie-rc3b3c5bcnych-kwestii-biblijnych-nowe-c59bwiatc582a3.pdf
      Jeżeli chodzi o rozumienie różnych kwestii biblijnych oraz etycznych przez rozmaite denominacje, które twierdzą że swoje wierzenia opierają na Biblii, to odnośnie niektórych z tych kwestii z upływem czasu zmienia się ich rozumienie.
      Wówczas tworzy się nowe zalecenia i ustala nowe kwestie, a wszystko to w odpowiedzi na nowe wyzwania, jakie niesie rozwój sytuacji na świecie czy różnych nauk, zwłaszcza medycznych.

      I tak w miarę rozwoju sytuacji na świecie należało i należy czasami skorygować wcześniejsze zrozumienie jakichś zagadnień biblijnych.
      Natomiast jeżeli chodzi nowe zjawiska w nauce, np. takie, które dotyczą nowatorskich metod leczenia, to należało się do nich ustosunkować w świetle nauk Pisma Świętego i podjąć mądre decyzje.
      Czasami takie decyzje nie były łatwe do podjęcia, a konsensus można było osiągnąć po wielu latach, ponieważ dla pewnych zjawisk nie znajdowano precedensu w Biblii.
      Wówczas po wnikliwej ocenie wybór należało pozostawić sumieniom współwyznawców.

      Takimi nowymi zjawiskami w lecznictwie okazały się takie metody, jak szczepienia ochronne, przeszczepy czy transfuzja krwi oraz leczenie jej poszczególnymi frakcjami.

      Niektóre z takich problemów mogą mieć też charakter przejściowy. Np. kiedyś nie stosowano transfuzji krwi czy leczenia jej poszczególnymi frakcjami, więc ludzie stosujący się do biblijnego zakazu niewłaściwego obchodzenia się z krwią nie mieli takich dylematów, jakie ma współczesny chrześcijanin (Dzieje Apostolskie 15:19-20).
      Patrząc też na rozwój sytuacji widać, że popularność zdobywają alternatywne metody leczenia do transfuzji krwi, gdyż stwierdzono wiele niebezpieczeństw związanych z tą metodą. Więc za jakiś czas problem może zniknąć tak szybko jak się pojawił, ponieważ transfuzję być może całkowicie zastąpią inne metody. Z czasem może być tak, że biotechnologia opracuje przemysłowe wytwarzanie poszczególnych frakcji krwi, np. hemoglobiny czy białek biorących udział w krzepnięciu krwi i wówczas ich uzyskiwanie z krwi pełnej nie będzie już potrzebne ani konieczne. Ale dopóki takich metod nie ma i są praktykowane metody standardowe, chrześcijanie muszą się do nich odnieść i rozważyć pojawiające się dylematy w świetle nauk Pisma Świętego.
      Kwestie te należało rozstrzygnąć i uregulować, ponieważ Bóg jest Bogiem pokoju, a nie nieporządku (1 Kor. 14:33-40).
      Robienie z takiego postępowania zarzutu wobec jakiejkolwiek religii, a tym bardziej nazywanie kogoś z tego powodu „fałszywymi prorokami”, jest objawem niezrozumienia Biblii i braku rozsądku.

      Często się tak zdarza, że jakieś biblijne proroctwo ma złożoną formę i spełnia się na przestrzeni długiego okresu czasu. Wówczas w danym czasie część tego proroctwa jest już zrozumiała i dopiero na przestrzeni kolejnych lat przychodzi zrozumienie dalszej części tego proroctwa. Może być też tak, że jakaś część proroctwa zrozumiana właściwie w późniejszym okresie, mogła być wcześniej niewłaściwie zrozumiana i tego zrozumienia nauczano ludzi.
      Innymi słowy jeżeli ostatecznym kryterium uprawniającym do głoszenia Ewangelii o Królestwie Bożym byłoby pełne zrozumienie wszystkich kwestii biblijnych, a co za tym idzie nieomylność, to w praktyce nie mogliby głosić Ewangelii ani chrześcijanie I wieku, ani chrześcijanie, którzy żyli po nich, ani chrześcijanie, którzy żyją współcześnie.
      W niniejszym artykule omówię dwa przykłady, które pokazują jakie motywy kierowały Świadkami Jehowy, gdy ostatnio skorygowali swoje zrozumienie na temat snu Nabuchodonozora o wielkim posągu (Księga Daniela 2:1-45) i w temacie tożsamości niewolnika wiernego i roztropnego (Ewangelia Mateusza 24:45) oraz kwestii, kiedy Pan ma przekazać wiernemu niewolnikowi nadzór nad całym swoim mieniem (Ewangelia Mateusza 24: 46-47).

      Księga przysłów 4:18 Lecz ścieżka prawych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej, aż nastanie pełny dzień.

      Księga Daniela 12:4 „Ty zaś, Danielu, okryj te słowa tajemnicą i zapieczętuj księgę aż do czasu końca. Wielu będzie przebiegać [badać] i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy(zobacz też: Księgę Przypowieści 4:18; Księgę Daniela 12:4, 9, 10; Dzieje Apostolskie 15:7-9).

      https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2014/12/815.jpg?w=370&h=
      • skarbnik01 Re: atak personalny to argumenty świadków Jehowy 27.04.15, 10:51
        Jak do tej pory to w temacie nie powiedziałeś nic.

        Za to spamujesz i prowadzisz atak na moją osobę.

        Taka jest ta Twoja "prawda".

        Już Ci mówiłem, że nienawiść nie jest dobrym doradcą, a sam do niej się przyznajesz.

        forum.gazeta.pl/forum/w,721,157374344,157418305,Czarne_toksyczne_owce_nalezy_izolowac.html
        • bioslawek Błąd logiczny ad-personam-definicja 27.04.15, 16:30
          Argumentum ad personam - Popełnia się go zawsze wtedy, gdy zamiast polemizować z czyjąś argumentacją, atakuje się jakąś osobę lub jej wiarygodność.

          1) Polemizuję z argumentami skarbnika i nie zamieniam merytorycznej argumentacji na ataki personalne;

          -Skarbnik nie ma racji, bo to człowiek niedouczony i kłamie - przykład błędu ad-personam


          -Argumentacja, jaką zaprezentował skarbnik mija się z prawdą, a tutaj są moje argumenty - prawidłowa argumentacja i ja taką stosuję.

          Za to skarbnik często twierdzi, że ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem :)




    • sclavus Re: Poczet prezesów Strażnicy - poczet pomyłek 27.04.15, 00:21
      ... a cóż kogo gooFno obchodzi twój poczet??
      • pocoo Re: Poczet prezesów Strażnicy - poczet pomyłek 27.04.15, 07:29
        sclavus napisał:

        > ... a cóż kogo gooFno obchodzi twój poczet??

        Skarbnik i bioslawek pokazują sobie wzajemnie ,gó... warte słowa tych ich kierowniczych "Ciał" wypełnionym tak samo "mądrym" duchem świętym.
        Mnie również tyle obchodzi, co poczet katolickich świętych.
        Głupota nie zna granic.
        • skarbnik01 Re: Poczet prezesów Strażnicy - poczet pomyłek 27.04.15, 07:49
          pocoo napisała:

          > sclavus napisał:
          >
          > > ... a cóż kogo gooFno obchodzi twój poczet??
          >
          > Skarbnik i bioslawek pokazują sobie wzajemnie ,gó... warte słowa tych ich kiero
          > wniczych "Ciał"
          wypełnionym tak samo "mądrym" duchem świętym.
          > Mnie również tyle obchodzi, co poczet katolickich świętych.
          > Głupota nie zna granic.

          Bioslawek zwyczajnie spamuje - nie jestem katolikiem, więc jego wklejki nie mogą być adresowane do mnie.
          Wszystkie religie dążą do zniewolenia człowieka, a skrajne szczególnie, w tym świadkowie Jehowy.
          • bioslawek Skad kopiuje skarbnik 27.04.15, 08:30
            jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/
            • skarbnik01 Re: Skad kopiuje skarbnik 27.04.15, 08:43
              bioslawek napisał:

              > jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/

              Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć, ale dziękuję za reklamę mojej strony internetowej :)

              bioslawek jak zwykle: do meritum sprawy ani słowa, woli zająć się atakami personalnymi i w dodatku zupełnie nietrafionymi.
              • bioslawek nikt sie pod tym nie podpisal 27.04.15, 08:49
                Moje teksty sa mojego autorstwa, co latwo sprawdzic---skarbnikowi kopiowanie wykazalem wiele razy;

                skarbnik kopiuje np z AJWRB. Tutaj moje dementi;

                forum.gazeta.pl/forum/w,721,157213856,157374354,Trawienie_czy_transfuzja_Czego_dotyczy_zakaz_.html
                • skarbnik01 Re: nikt sie pod tym nie podpisal 27.04.15, 08:56
                  bioslawek napisał:

                  > Moje teksty sa mojego autorstwa, co latwo sprawdzic---skarbnikowi kopiowanie wy
                  > kazalem wiele razy;
                  >
                  > skarbnik kopiuje np z AJWRB. Tutaj moje dementi;
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157213856,157374354,Trawienie_czy_transfuzja_Czego_dotyczy_zakaz_.html

                  To, że czytać ze zrozumieniem nie potrafisz to już wiemy. Przy każdym artykule na mojej stronie wskazuję autora i datę opublikowania - czytasz? Czy tylko piszesz co Ci ślina na myśl przyniesie?

                  Poza tym jak nie masz nic mądrego do napisania w temacie Prezesów to przestań spamować mój wątek.
                • skarbnik01 Re: nikt sie pod tym nie podpisal 27.04.15, 09:00
                  bioslawek napisał:

                  > Moje teksty sa mojego autorstwa, co latwo sprawdzic---skarbnikowi kopiowanie wy
                  > kazalem wiele razy;
                  >
                  > skarbnik kopiuje np z AJWRB. Tutaj moje dementi;
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157213856,157374354,Trawienie_czy_transfuzja_Czego_dotyczy_zakaz_.html

                  Nienawiść Ciebie zaślepia.
                  • bioslawek Skarbnik kopiuje czyjes artykuły 27.04.15, 09:18
                    Chodzi o to, ze chociaz sa one zamieszczone na jego www, to nie są jego autorstwa. Ich autorzy roznosza te zmanipulowane i stronnicze teksty po calym internecie kopiujac jeden od drugiego. Moje teksty, poza cytatami, ktore zaznaczam, sa wylacznie mojego autorstwa:

                    jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/
                    Autor: Jacek Zahorski Głogów, dnia 9 stycznia 2014r.
                    • bioslawek innymi alowy: skarbnik plagiatuje :) 27.04.15, 09:26
                      watchtower.org.pl/podolski_historia.php
                      watchtower.org.pl/podolski_spolka.php
                      Nic dodać, nic ująć. To wszystko, to tylko powtórka z rozrywki, odgrzewany konlet
                    • skarbnik01 Re: Skarbnik kopiuje czyjes artykuły 27.04.15, 10:29
                      bioslawek napisał:

                      > Chodzi o to, ze chociaz sa one zamieszczone na jego www, to nie są jego autorst
                      > wa
                      . Ich autorzy roznosza te zmanipulowane i stronnicze teksty po calym internec
                      > ie kopiujac jeden od drugiego. Moje teksty, poza cytatami, ktore zaznaczam, sa
                      > wylacznie mojego autorstwa:
                      >
                      > jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/
                      > Autor: Jacek Zahorski
                      > Głogów
                      > , dnia 9 stycznia 2014r.


                      To, że dwie osoby piszą o tym samym nie znaczy jeszcze, że jeden od drugiego kopiuje. Na mojej stronie znajdziesz wiele artykułów W. Bednarskiego i w każdym przypadku podaję jego jako autora. Przykłady:

                      jw-ex.pl/historia/beth-sarim-cz-1-w-bednarski/
                      jw-ex.pl/mity-sj-1/krolestwo-boze-panuje-ksiazka-2014/pokolenie-swiatlo-2014/
                      jw-ex.pl/ostracyzm/wykluczenie-za-co-cz-1/

                      Zwyczajnie nienawiść odbiera Ci zdolność myślenia i czytania ze zrozumieniem.
                      Rozumiem, że w ten sposób starasz się gorliwie wypełniać nakazy Strażnicy, ale wiedz, że to zły doradca i może doprowadzić Cię do upadku.
                      • bioslawek Nie czuję nienawiści do skarbnika 27.04.15, 15:55
                        Chciałbym zaznaczyć, że nie czuję do skarbnika, ani żadnego innego człowieka nienawiści. Za co mam go nienawidzić, przecież to on ma problem nie ja. Po prostu merytorycznie obalam jego zarzuty i szczerze mówiąc nie robię tego dla niego, ale jeżeli odniesie z tego jakąś korzyść, to będę się bardzo cieszył.
                        • skarbnik01 Re: Nie czuję nienawiści do skarbnika 27.04.15, 23:03
                          bioslawek napisał:

                          > (1) Chciałbym zaznaczyć, że nie czuję do skarbnika, ani żadnego innego człowieka ni
                          > enawiści. Za co mam go nienawidzić, przecież to on ma problem nie ja. (2) Po prostu
                          > merytorycznie obalam jego zarzuty i szczerze mówiąc nie robię tego dla niego,
                          > ale jeżeli odniesie z tego jakąś korzyść, to będę się bardzo cieszył.

                          Ad 1 Cieszę się bardzo, że nie czujesz do mnie nienawiści, mimo, że z Twoich wypowiedzi bije coś zupełnie odmiennego. Oto przykład miłości bliźniego w pojęciu świadków Jehowy, wyrażonym przez bioslawka:

                          „Czarne toksyczne owce należy izolować
                          bioslawek 26.04.15, 15:18 Skasujcie
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          Członkowie rodziny, którzy stali się wrogami Jehowy należy skutecznie izolować od reszty zdrowego stada rodzinnego. Nawet jakby skarbnik był moim bratem bliźniakiem, to za to, co czyni i w jaki sposób rzuca oszczerstwa na Pismo Święte i Bożą organizację nie przekroczyłby mojego progu, a moja rodzina posłuszna Bogu nawet nie pozdrawiałaby go na ulicy. AŻ DO JEGO OPAMIĘTANIA. Trochę zakwasu psuje całe ciasto! Tak nam dopomóż Bóg. Amen!”
                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,157374344,157418305,Czarne_toksyczne_owce_nalezy_izolowac.html
                          Twoja wypowiedź, że nie czujesz do mnie nienawiści nie jest jednak zgodna z linią Towarzystwa Strażnicy , która tego wymaga i mówi wprost:

                          „Zawzięci wrogowie Jehowy budzili w Dawidzie odrazę. Zaliczają się do nich odstępcy, sprzeciwiający się Bogu. Odstępstwo jest w gruncie rzeczy buntem wobec Jehowy. Osoby takie nieraz głoszą, jakoby znały Boga i Mu służyły, ale odtrącają nauki i wymagania przedstawione w Jego Słowie. Inni twierdzą, że wierzą Biblii, tymczasem nie uznają organizacji Jehowy i za wszelką cenę próbują zahamować jej działalność. Jeżeli mimo poznania tego, co prawe, świadomie obrali tak niegodziwe postępowanie, a zło zakorzeniło się w nich do tego stopnia, że stało się nieodłączną częścią ich osobowości, to chrześcijanin musi owe przesiąknięte złem osoby znienawidzić (w biblijnym tego słowa znaczeniu).”
                          (Strażnica z 15 października 1993 r. artykuł „Przebadaj mnie Boże” akapit 15).

                          Jeśli rzeczywiście nie czujesz do mnie nienawiści, to by znaczyło, że w tej sprawie jesteś odstępcą od doktryny Ciała Kierowniczego? Czyżbyśmy mieli do czynienia z jakimś paradoksem – zwalczasz odstępcę, a sam jesteś odstępcą?

                          Ad 2 hehehe .... tylko w swoim własnym mniemaniu ..... jakoś Twoje opowiastki nikogo tu nie przekonały. Twoja merytoryczność polega na powtarzaniu bajek Strażnicy – albo na temat rozpoczęcia się czasów końca w roku 1914, albo na temat dziwacznych zapowiedzi Armagedonu w roku 1975 – ani jedno, ani drugie się nie spełniło .... ale ty nadal to tłumaczysz.
                          • bioslawek A teraz prawda o 'nienawisci' SJ 27.04.15, 23:30
                            > „Zawzięci wrogowie Jehowy budzili w Dawidzie odrazę. Zaliczają się do
                            > nich odstępcy,
                            sprzeciwiający się Bogu. Odstępstwo jest w gruncie rzeczy bu
                            > ntem wobec Jehowy.

                            AMEN

                            NIENAWIŚĆ

                            wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200001912
                            W Piśmie Świętym słowo „nienawiść” ma kilka odcieni znaczeniowych. Może oznaczać zaciekłą wrogość, uporczywą niechęć, której często towarzyszy złośliwość. Taka nienawiść bywa wyniszczającym uczuciem, skłaniającym do uczynienia komuś krzywdy. Kiedy indziej może określać silną niechęć, która nie pobudza do wyrządzenia szkody, lecz do odwracania się z odrazą od tego, czego się nienawidzi. A czasami „nienawidzić” to również ‛mniej miłować’ (Rdz 29:31, 33; Pwt 21:15, 16). Na przykład Jezus Chrystus oświadczył: „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14:26). Oczywiście nie chciał przez to powiedzieć, żeby jego naśladowcy odnosili się wrogo lub pogardliwie do swych krewnych czy do samych siebie, gdyż nie byłoby to zgodne z pozostałą częścią Pisma Świętego (por. Mk 12:29-31; Ef 5:28, 29, 33).

                            Prawo Boże dane Izraelowi oznajmiało: „Nie wolno ci w swym sercu nienawidzić swego brata” (Kpł 19:17). Człowiek mógł zostać uznany za nieumyślnego zabójcę i przyjęty do miasta schronienia m.in. pod tym warunkiem, że nie żywił wcześniej nienawiści do zabitego (Pwt 19:4, 11-13).

                            www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/w20141215/czy-pojmujesz-znaczenie-przyk%C5%82ad%C3%B3w-jezusa/
                            Jaki pożytek możemy odnieść z przykładu o niewodzie? Zrozumienie lekcji płynącej z tego przykładu pomaga nam uniknąć nadmiernego smutku lub rozczarowania, gdy zainteresowany albo któreś z naszych dzieci nie chce żyć zgodnie z prawdą. Może się tak stać mimo naszych najlepszych starań. Wyrażenie zgody na studium Biblii czy samo dorastanie w prawdzie nie oznacza, że dana osoba automatycznie nawiąże silną osobistą więź z Jehową. Ci, którzy nie zechcą podporządkować się Jego zwierzchnictwu, zostaną ostatecznie oddzieleni od ludu Bożego.

                            12 [b]Czy to znaczy, że porzucający prawdę nie mogą już wrócić do zboru? Albo czy ktoś, kto dotychczas nie oddał życia Jehowie, na zawsze zostaje uznany za ‛nieodpowiednią rybę’? Nie. Do czasu wybuchu wielkiego ucisku takie osoby wciąż mają otwartą drogę powrotu. Jehowa kieruje do nich wezwanie: „Wróćcie do mnie, a ja wrócę do was” (Malach. 3:7). Myśl tę uwypukla kolejny przykład podany przez Jezusa — o synu marnotrawnym (odczytaj Łukasza 15:11-32).[.....] Co oznacza przykład Jezusa o synu marnotrawnym? Współczujący ojciec z tego przykładu obrazuje naszego kochającego niebiańskiego Ojca, Jehowę. Syn, który prosi o swoją część majątku, a następnie ją trwoni, przedstawia osoby oddalające się od zboru. Niejako wyjeżdżają one „do odległej krainy”, czyli szatańskiego świata, oddalonego od Boga (Efez. 4:18; Kol. 1:21)[.....] W ten niezwykle ujmujący sposób Jezus unaocznił, że Jehowa pragnie, by błądzące osoby do Niego wróciły. Ojciec z omawianego przykładu nigdy nie stracił nadziei na powrót syna. Kiedy zobaczył, że syn wraca, szybko poczynił kroki, by go przywitać, choć ten „był jeszcze daleko”. Osoby, które porzuciły prawdę, mają więc silny bodziec, by niezwłocznie wrócić do Jehowy. Mogą być duchowo wyczerpane, a droga powrotna może wydawać się krępująca i trudna. Ale warto się zdobyć na taki wysiłek — nawet w niebie ich powrót wywoła wielką radość (Łuk. 15:7). [.....] Powinniśmy naśladować przykład Jehowy. Nie chcielibyśmy się stawać ‛nazbyt prawi’ i nieprzychylnie odnosić się do skruszonych grzeszników, którzy powracają do zboru. Przejawiając taką niechęć, sprowadzilibyśmy na siebie duchowe „spustoszenie” (Kazn. 7:16). Możemy wyciągnąć z tego jeszcze jedną lekcję. Osoba, która oddaliła się od zboru, powinna być postrzegana jako ‛owca zagubiona’, a nie stracona (Ps. 119:176). Czy napotkawszy kogoś, kto się zagubił, ale nie jest wykluczony, zaproponujemy mu życzliwe i praktyczne wsparcie, żeby mógł powrócić? Czy informację o nim niezwłocznie przekażemy starszym, aby mogli udzielić mu stosownej pomocy, i czy uczynimy tak również w wypadku osoby wykluczonej? Zrobimy to, jeżeli rozważnie zastosujemy naukę płynącą z przykładu Jezusa o synu marnotrawnym.



                            • skarbnik01 Re: A teraz prawda o 'nienawisci' SJ 27.04.15, 23:48
                              bioslawek napisał:

                              > (...)
                              >
                              > NIENAWIŚĆ
                              >
                              > wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200001912
                              > W Piśmie Świętym słowo „nienawiść” ma kilka odcieni znaczeniowych.
                              > Może oznaczać zaciekłą wrogość, uporczywą niechęć, której często towarzyszy zło
                              > śliwość. Taka nienawiść bywa wyniszczającym uczuciem, skłaniającym do uczynieni
                              > a komuś krzywdy. Kiedy indziej może określać silną niechęć, która nie pobudza d
                              > o wyrządzenia szkody, lecz do odwracania się z odrazą od tego, czego się nienaw
                              > idzi. A czasami „nienawidzić” to również ‛mniej miłować’
                              > ; (Rdz 29:31, 33; Pwt 21:15, 16). [b]Na przykład Jezus Chrystus oświadczył: 

                              Już Ci to tłumaczyłem, ale powtórzę: Strażnica jednoznacznie definiuje jak masz mnie nienawidzić:

                              „Nas jednak będzie tu szczególnie interesować jeszcze inne znaczenie wyrazu ‘NIENAWIDZIĆ’. Chodzi o odczuwanie tak wielkiej NIECHĘCI lub tak silnego WSTRĘTU do kogoś lub czegoś, że nie chcemy mieć nic wspólnego z tą osobą lub rzeczą”
                              (Strażnica Nr 14, 1992 str 9).

                              Nie powinieneś wręcz ze mną rozmawiać:
                              jw-ex.pl/data/imagegallery/1084adf1-8cb6-47c0-d652-dcfeadcd3df2/2fc07c19-8b2d-a94a-31bb-71a802c1f799.jpg
                              Strażnica jasno mówi, że postępujesz niemądrze wdając się ze mną w dyskusje :)
                              jw-ex.pl/data/imagegallery/60eaea18-eebe-b25e-b9e9-91f167d062a4/9f0946c0-07ea-aac4-8bc1-98c03e248721.jpg
                              Nie stosujesz się do tych rad Ciała Kierowniczego, zatem jesteś odstępcą - witam w gronie! :)
                              Co za paradoks :)

                              Przecież powinieneś usłuchać każdego polecenia "Niewolnika Wiernego i Roztropnego"!
                              jw-ex.pl/data/imagegallery/31988ea7-ca4f-aded-d316-e998beed8fce/ddf4756a-c9a3-d6d4-0592-410fa774367e.jpg
                              Słabo Ci idzie :) Coraz bardziej upodabniasz się do takiego odstępczucha jak ja :) Trzymaj tak dalej!
                              • bioslawek Swiadkowie Jehowy w trosce o odstepcow 28.04.15, 00:02

                                www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/w20141215/czy-pojmujesz-znaczenie-przyk%C5%82ad%C3%B3w-jezusa/

                                Jaki pożytek możemy odnieść z przykładu o niewodzie? Zrozumienie lekcji płynącej z tego przykładu pomaga nam uniknąć nadmiernego smutku lub rozczarowania, gdy zainteresowany albo któreś z naszych dzieci nie chce żyć zgodnie z prawdą. Może się tak stać mimo naszych najlepszych starań. Wyrażenie zgody na studium Biblii czy samo dorastanie w prawdzie nie oznacza, że dana osoba automatycznie nawiąże silną osobistą więź z Jehową. Ci, którzy nie zechcą podporządkować się Jego zwierzchnictwu, zostaną ostatecznie oddzieleni od ludu Bożego.

                                12 Czy to znaczy, że porzucający prawdę nie mogą już wrócić do zboru? Albo czy ktoś, kto dotychczas nie oddał życia Jehowie, na zawsze zostaje uznany za ‛nieodpowiednią rybę’? Nie. Do czasu wybuchu wielkiego ucisku takie osoby wciąż mają otwartą drogę powrotu. Jehowa kieruje do nich wezwanie: „Wróćcie do mnie, a ja wrócę do was” (Malach. 3:7). Myśl tę uwypukla kolejny przykład podany przez Jezusa — o synu marnotrawnym (odczytaj Łukasza 15:11-32).[.....] Co oznacza przykład Jezusa o synu marnotrawnym? Współczujący ojciec z tego przykładu obrazuje naszego kochającego niebiańskiego Ojca, Jehowę. Syn, który prosi o swoją część majątku, a następnie ją trwoni, przedstawia osoby oddalające się od zboru. Niejako wyjeżdżają one „do odległej krainy”, czyli szatańskiego świata, oddalonego od Boga (Efez. 4:18; Kol. 1:21)[.....] W ten niezwykle ujmujący sposób Jezus unaocznił, że Jehowa pragnie, by błądzące osoby do Niego wróciły. Ojciec z omawianego przykładu nigdy nie stracił nadziei na powrót syna. Kiedy zobaczył, że syn wraca, szybko poczynił kroki, by go przywitać, choć ten „był jeszcze daleko”. Osoby, które porzuciły prawdę, mają więc silny bodziec, by niezwłocznie wrócić do Jehowy. Mogą być duchowo wyczerpane, a droga powrotna może wydawać się krępująca i trudna. Ale warto się zdobyć na taki wysiłek — nawet w niebie ich powrót wywoła wielką radość (Łuk. 15:7). [.....] Powinniśmy naśladować przykład Jehowy. Nie chcielibyśmy się stawać ‛nazbyt prawi’ i nieprzychylnie odnosić się do skruszonych grzeszników, którzy powracają do zboru. Przejawiając taką niechęć, sprowadzilibyśmy na siebie duchowe „spustoszenie” (Kazn. 7:16). Możemy wyciągnąć z tego jeszcze jedną lekcję. Osoba, która oddaliła się od zboru, powinna być postrzegana jako ‛owca zagubiona’, a nie stracona (Ps. 119:176). Czy napotkawszy kogoś, kto się zagubił, ale nie jest wykluczony, zaproponujemy mu życzliwe i praktyczne wsparcie, żeby mógł powrócić? Czy informację o nim niezwłocznie przekażemy starszym, aby mogli udzielić mu stosownej pomocy, i czy uczynimy tak również w wypadku osoby wykluczonej? Zrobimy to, jeżeli rozważnie zastosujemy naukę płynącą z przykładu Jezusa o synu marnotrawnym.
                                • skarbnik01 Re: Swiadkowie Jehowy w trosce o odstepcow 28.04.15, 00:09
                                  bioslawek napisał:

                                  >
                                  > www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/w20141215/czy-pojmujesz-znaczenie-przyk%C5%
                                  > 82ad%C3%B3w-jezusa/
                                  >
                                  > Jaki pożytek możemy odnieść z przykładu o niewodzie? Zrozumienie lekcji płynące
                                  > j z tego przykładu pomaga nam uniknąć nadmiernego smutku lub rozczarowania, gdy
                                  > zainteresowany albo któreś z naszych dzieci nie chce żyć zgodnie z prawdą. (...)

                                  I Ty masz odwagę czynić zarzuty, że wklejam wypowiedzi ze swojej strony internetowej, gdy tym czasem zamiast udzielić odpowiedzi własnymi słowami, metodą kopiuj wklej raczysz nas artykułami z jw.org :)

                                  Masz tupet!
                                  • bioslawek Zasada Swiadkow Jehowy - sprawdzaj zawsze u zrodla 28.04.15, 01:02
                                    Zasada Swiadkow Jehowy - sprawdzaj zawsze u zrodla, w oficjalnej literaturze SJ, a nie na stronach przeciwników, gdzie manipuluje sie i przedstawia w krzywym zwierciadle literature SJ. Czytaj ta literature zawszen z kontekstem!



                            • pocoo Re: A teraz prawda o 'nienawisci' SJ 28.04.15, 08:01
                              bioslawek napisał:

                              > AMEN
                              >
                              > NIENAWIŚĆ

                              Jeżeli Świadkowie Jehowy kochają i w ułamku sekundy potrafią nienawidzić,to są zaprogramowanymi robotami."Bez serc,bez ducha,to szkieletów ludy".Brrrrrrrrrrr....
                          • no_no Re: Kazanie na pagórku 27.04.15, 23:48
                            bioslawek napisał:

                            > Członkowie rodziny, którzy stali się wrogami Jehowy należy skutecznie izolować
                            > od reszty zdrowego stada rodzinnego. Nawet jakby skarbnik był moim bratem bl
                            > iźniakiem, to za to, co czyni i w jaki sposób rzuca oszczerstwa na Pismo Święte
                            > i Bożą organizację nie przekroczyłby mojego progu
                            , a moja rodzina posłuszn
                            > a Bogu nawet nie pozdrawiałaby go na ulicy. AŻ DO JEGO OPAMIĘTANIA. Trochę zakw
                            > asu psuje całe ciasto! Tak nam dopomóż Bóg. Amen!”


                            A to kazanie wygłoszone na pagórku śJ nie dotyczy?

                            1 Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie.

                            2 Wtedy otworzył swoje boskie usta karminowe i nauczał ich tymi słowami:

                            46 [Vt-2,31] Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?

                            47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?

                            Ludzie, opamiętajcie się :)
            • skarbnik01 Re: Skad kopiuje skarbnik 27.04.15, 08:44
              bioslawek napisał:

              > jw-ex.pl/historia/poczet-prezesow-poczet-pomylek/

              Może jednak wysiliłbyś się troszkę i napisał parę zdań na temat swoich przywódców?
    • bioslawek Imię Boże Jehowa w NT 27.04.15, 08:24
      skarbnik01 napisał(a):


      > Nathan Homer Knorr - [....] Z jego inicjatywy, wydano w języku angielskim Pismo Święte w Pr
      > zekładzie Nowego Świata, które później stanowiło podstawę wydania w innych języ
      > kach (w tym w j. polskim). Tłumaczenie to jest dość "samowolne", np. w Nowym Te
      > stamencie zastępuje wyrazy "Pan" imieniem Jehowa, choć brak do tego oparcia w n
      > ajstarszych rękopisach.


      Jehowa czy Jezus odnośnie wersetów z Dzieje 2:21 i Rzymian 10:13

      Jak współcześni Jezusowi wymawiali jego imię? Nie wymawiamy go w oryginalnej formie i ponadto inaczej niż Rosjanie czy Anglicy. Ale wszyscy wiemy o kogo chodzi. Kiedy mówię: Bog Ojciec JHWH (nawet bez tych samogłosek JeHoWaH), to przecież każdy wie, że chodzi o „Boga jedynego i prawdziwego” (Jana 17:3)!

      Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania” (2 Tymoteusza 3:16).

      ST (Pisma hebrajskie) jest natchniony w tej samej mierze, co NT (Chrześcijańskie Pisma greckie) Na jakiej więc podstawie z niego usunięto tetragram JHWH i zastąpiono słowem Pan? Skoro imię Boże występuje w Pismach hebrajskich, to dlaczego kopiści mają je usuwać z Chrześcijańskich Pism greckich?

      Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania” (2 Tymoteusza 3:16).

      ST (Pisma hebrajskie) jest natchniony w tej samej mierze, co NT (Chrześcijańskie Pisma greckie) Na jakiej więc podstawie z niego usunięto tetragram JHWH i zastąpiono słowem Pan? Skoro imię Boże występuje w Pismach hebrajskich, to dlaczego kopiści mają je usuwać z Chrześcijańskich Pism greckich?

      Tak poniższe wersety oddano w Przekładzie Nowego Świata:

      Dzieje 2:21
      A każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”’.

      Rzymian 10:13
      Gdyż „każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”.

      Tak w większości Biblii:

      Biblia Tysiąclecia:
      Dzieje 2:21
      Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

      Rzymian 10:13
      Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

      Biorąc pod uwagę te różnice w oddawaniu treści tych wersetów spotkałem się z następującym zarzutem:

      'Widać więc, że wymienione przekłady biblijne, poza Przekładem Nowego Świata, uzależniają nasze zbawienie od wzywania imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa.'

      Autor powyższego zarzutu (nie jest odosobniony) zdaje się uważać, że w miejsce imienia Jehowy, a właściwie „PAN”, którym je zastąpiono w zacytowanych wersetach, należy wstawić imię JEZUS. Tego typu argumenty są pozbawione sensu, ponieważ imię JEZUS znaczy JEHOWA (JHWH) JEST ZBAWIENIEM. A więc werset w takim przypadku miałby taki sens:

      Rzymian 10:13
      Albowiem każdy, kto wezwie imienia [to] JEHOWA JEST ZBAWIENIEM, będzie zbawiony.

      Chociaż nawet takie tłumaczenie wskazuje na Jehowę, jako na Boga jedynego i prawdziwego – rzeczywistego sprawcę naszego zbawienia, to czy nie będzie właściwiej i zgodnie z oryginałem, mającym swe źródło w Pismach hebrajskich, oddać ten cytat dosłownie?:

      Joela 2:28- 32
      A potem stanie się, że wyleję mego ducha na wszelkie ciało i wasi synowie oraz wasze córki na pewno będą prorokować. A waszym starcom śnić się będą sny. Młodzieńcy wasi zaś będą mieć wizje.

      I dam prorocze znaki na niebiosach oraz na ziemi — krew i ogień, i słupy dymu. Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie wielki i napawający lękiem dzień Jehowy.

      I stanie się, że każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało; bo ci, którzy przeżyją, znajdą się na górze Syjon i w Jerozolimie — jak powiedział Jehowa — i wśród ocalałych, których Jehowa wzywa. ”

      Porównaj:

      Dzieje 2:16-21
      […..]właśnie to zostało powiedziane przez proroka Joela:

      ‚„A w dniach ostatnich — mówi Bóg — wyleję mego ducha na wszelkie ciało i wasi synowie oraz wasze córki będą prorokować i wasi młodzieńcy będą mieć wizje, a waszym starcom śnić się będą sny; i nawet na moich niewolników oraz na moje niewolnice wyleję w owych dniach mego ducha i będą prorokować. 19 I dam prorocze cuda na niebie w górze oraz znaki na ziemi nisko — krew i ogień, i dymny opar; słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie wielki i wspaniały dzień Jehowy.

      A każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”’.

      Rzymian 10:13
      „Gdyż każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”.

      Czy biorąc pod uwagę kontekst oraz treść porównanych wersetów i założenie, kiedy zamiast imienia JEHOWA (JHWH) użyjemy imienia JEZUS (JEHOWA JEST ZBAWIENIEM) możemy zarzućić autorom Przekładu Nowego Świata niekonsekwencje w tłumaczeniu?

      Pan Jezus urodził się pod Prawem Mojżeszowym, więc był zobowiązany do używania imienia Bożego JHWH (Jahwe, Jehowa):

      Łukasza 2:21 Kiedy się dopełniło osiem dni, żeby go obrzezano, nadała mu też imię Jezus — imię, które mu nadał anioł, zanim został on poczęty w łonie.

      Jezus za pomocą Słowa Bożego zwalczał herezje i ludzką tradycję, która usiłowała zastąpić Pismo Święte. Jest nie do pomyślenia, żeby Jezus uległ żydowskim zabobonom, które wbrew nakazom Bożym zakazywali używania imienia Bożego.

      Mateusza 15:7 Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: 8 ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. 9 Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”.

      Usuwanie tego imienia z przekładów Pisma Świętego jest łamaniem prawa Bożego. Przed takimi praktykami ostrzega Księga Objawienia:

      Objawienie 22:18 „Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; 19 a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym — rzeczach opisanych w tym zwoju.



      wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2013206?q=Ko%C5%9Bcio%C5%82y+chrze%C5%9Bcija%C5%84stwa+w+zasadzie+od%C5%BCegnuj%C4%85+si%C4%99+od+imienia+Bo%C5%BCego&p=par
      'Kościoły chrześcijaństwa w zasadzie odżegnują się od imienia Bożego. Na przykład w części wstępnej do Biblii w przekładzie Jakuba Wujka (wyd. z roku 2000) napisano między innymi: „Księża Biskupi wykazali się doskonałym wyczuciem, gdy zażądali, aby w przekładzie [w Biblii Tysiąclecia] imię Jahwe zostało zastąpione słowem PAN. Rzeczywiście, imię Jahwe było dla wiernych zupełnie obce, a nawet niezrozumiałe, a nadto niezgodne z katolicką tradycją”. Natomiast Świadkowie Jehowy z dumą noszą to imię i je wychwalają (Izaj. 43:10). Co więcej, poczytujemy sobie za zaszczyt, że rozumiemy znaczenie tego imienia oraz powszechną kwestię sporną związaną z jego uświęceniem (Mat. 6:9). Znać imię Boga to coś o wiele więcej, niż wiedzieć, że brzmi ono „Jehowa”. Trzeba wiedzieć, jaki On jest — znać Jego przymioty, zamierzenie i poczynania opisane w Biblii, na przykład to, jak traktuje swoich sług. Oczywiście Jehowa wyjawia takie informacje stopniowo, w miarę realizacji swojego zamierzenia (Prz. 4:18).'

      Kto tych biskupów upoważnił do zastępowania z Biblii imienia Bożego JHWH słowem PAN tego nie wie nikt. Skoro Bóg zadbał o to, żeby tam było, to bez względu na ich stosunek do tego imienia nie mieli prawa tego zrobić. Świadomie czy nie stali się wrogami imienia Bożego, bo ukrywają je przed ludźmi.

      W NT imię Boże (HalleluJAH) występuje tylko w Księdze Objawienia . W innych miejscach na wzór katolickich biskupów (i nie tylko katolickich) usunięto je i zastąpiono to imię słowem Pan. Jeżeli byłoby wolą Bożą, aby Jego wzniosł
      • bioslawek dokonczenie 27.04.15, 08:26
        W NT imię Boże (HalleluJAH) występuje tylko w Księdze Objawienia . W innych miejscach na wzór katolickich biskupów (i nie tylko katolickich) usunięto je i zastąpiono to imię słowem Pan. Jeżeli byłoby wolą Bożą, aby Jego wzniosłe imię usunąć z cytatów ze ST zamieszczonych w NT, to przecież nie byłby tak niekonsekwentny, żeby nakazać je pozostawić w Księdze Objawienia. Ludzie świadomie czy nie wołając „Alleluja” wymawiają imię Boże. Mało tego: za każdym razem, kiedy wymawiają imię Jezus (Jehoszua) oznajmiają: JHWH (Jahwe, Jehowa) jest zbawieniem.

        pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_Chrystus
        Polska forma pierwszego członu imienia – Jezus – pochodzi od łacińskiego Iesus, które z kolei pochodzi od greckiego Ἰησοῦς (Iesous). Grecka forma jest zhellenizowaną formą hebrajskiego lub aramejskiego imienia ישוע) יֵשׁוּעַ ; Yēšuaʿ, Joszua), które z kolei jest skróconą formą hebrajskiego יְהוֹשֻׁעַ lub יהושוע, יהושע) יְהוֹשׁוּעַ; Yehōšuaʿ, Jehoszua) lub w języku polskim Joszua (alternatywne formy: Jeszua, Joszue). W języku hebrajskim יְהוֹשֻׁעַ (Yehōšuaʿ ), gr. Ιησούς znaczy – Jahwe jest zbawieniem.

        pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_%28imi%C4%99%29
        Jezus (łac. Iesus, gr. Ἰησοῦς) – imię męskie pochodzenia hebrajskiego. Polska forma imienia wywodzi się z formy łacińskiej i greckiej. Forma grecka jest przekształceniem imienia hebrajskiego, ישוע ,ישו Jehoszua, w formie skróconej Jeszua. Imię hebrajskie oznacza „Jahwe jest zbawieniem”. Forma aramejska ma postać ܝܫܘܥ ,ܝܫܘ Jeszua. W niektórych kulturach używane jako imię własne, głównie w kręgu kulturowym języka hiszpańskiego.[…]

        Hebrajskie imię Jeszua (יֵשׁוּעַ), będące skrótem od Jehoszua (יְהוֹשֻׁעַ), należy do tzw. imion teoforycznych co oznacza, że zawarte jest w nim imię własne Boga – JHWH. Tłumaczone jest jako „Jahwe jest zbawieniem”. Jego grecką transkrypcją jest Ἰησοῦς (Iēsous).
        Równoznacznymi do imienia Jezus imionami biblijnymi są: Jozue i Ozeasz.

        Innymi słowy, świadomie czy nie, kto jest wrogiem imienia JHWH (Jahwe) jest też wrogiem imienia Jezus.
        wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2008567
    • bioslawek Koniec swiata a rok 1975 27.04.15, 08:41
      skarbnik01 napisał(a):

      > Frederick William Franz - W książce "Życie wieczne w wolności synów Boży
      > ch" , autorstwa Fred'a W. Franz'a, znajdujemy informacje, że w roku 1975 dobieg
      > nie końca 6000 lat istnienia człowieka i sugestie końca świata w tym okresie. F
      > ranz jest zatem, razem z Nathan'em Knorr'em, współodpowiedzialny za ludzi, któr
      > zy w oczekiwaniu na Armagedon posprzedawali swoje majątki, porzucili pracę i ws
      > zystko poświęcili na rzecz organizacji, a później zostali z niczym.


      Przeczytaj w końcu jakiś oryginał:

      Co przyniosą lata siedemdziesiąte?

      "Fakt, że z okresu nazwanego „dniami ostatnimi” upłynęło już ponad 54 lata, jest wielce wymowny. Znaczy to bowiem, że już niewiele lat pozostało do czasu, gdy Bóg zniszczy zepsuty system rzeczy, który teraz panuje nad ziemią. Skąd możemy mieć taką pewność?
      Między innymi z tego, co Jezus powiedział w swoim wielkim proroctwie o „dniach ostatnich”. Po wyliczeniu wielu wydarzeń, które miały cechować ten okres, oświadczył on: „Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” — Mat. 24:34, BT.
      Jezus mówił oczywiście o ludziach, którzy byli już w takim wieku, że mogli ze zrozumieniem śledzić wszystko, co się działo, gdy się rozpoczęły „dni ostatnie”. Jezus powiedział, że niejedne z tych osób, które żyły w chwili pojawienia się „znaku dni ostatnich”, będą jeszcze żyć, gdy Bóg zniszczy ten zły system.

      Gdyby nawet przyjąć, że 15-letnie dzieci były na tyle dojrzałe, żeby pojąć znaczenie tego, co się wydarzyło w roku 1914, to najmłodsi z „tego pokolenia” mają już około 70 lat. A zatem większość pokolenia, o którym mówił Jezus, już wymarła. Pozostali są już w podeszłym wieku. Pamiętajmy jednak, że Jezus powiedział, iż koniec obecnego złego świata nastąpi, zanim całkowicie przeminie to pokolenie. Już samo to dowodzi, że do przepowiedzianego końca pozostało niewiele lat.
      Wkrótce upłynie 6000 lat
      Jeszcze w inny sposób można udowodnić, że żyjemy w ostatnich latach owego „czasu końca”. (Dan. 12:9, BT) Biblia wskazuje, że wkrótce upłynie 6000 lat dziejów rodu ludzkiego. Co to oznacza?

      Jeden z nakazów prawa, które Bóg dał starożytnemu Izraelowi, dotyczył święcenia sabatu. Nie wolno było pracować w siódmym dniu tygodnia. Ludzie mieli wtedy odpoczywać od swego mozołu. (2 Mojż. 20:8-11) Biblia mówi, że „Prawo ma cień przyszłych dóbr”. — Hebr. 10:1, NW.

      Z Objawienia, rozdział 20, wiersz 6, wynika, że po zniszczeniu tego systemu rzeczy przez tysiąc lat będzie panować nad ziemią niebiańskie Królestwo Boże. W ciągu tego tysiąclecia ziemia i wszyscy jej mieszkańcy będą mieć odpoczynek podobny odpoczynkowi sabatniemu. Pierwsze sześć tysięcy lat, które upłynęły od czasu stworzenia człowieka, można więc przyrównać do pierwszych sześciu dni tygodnia w starożytnym Izraelu. Siódme tysiąclecie można przyrównać do siódmego dnia owego tygodnia, to znaczy do sabatu. — 2 Piotra 3:8.

      Jakże słusznie więc po 6000 lat Bóg położy kres nieudolnemu gospodarowaniu ludzi i zgodnie z tym wzorem zastąpi je tysiącletnim panowaniem swego wspaniałego Królestwa! O to Królestwo chrześcijanie modlili się w ciągu wielu stuleci. — Mat. 6:10.
      Kiedy upływa 6000 lat?
      Jak można ustalić, kiedy upływa 6000 lat dziejów ludzkości?
      Według niezawodnej chronologii biblijnej Adam i Ewa zostali stworzeni w roku 4026 p.n.e. Od jesieni roku
      4026 p.n.e. do 1 p.n.e. ..... 4025 lat
      1 p.n.e. do 1 n.e. ............. 1 rok
      1 n.e. do 1969 n.e. ......... 1968 lat
      Ogółem do jesieni 1969 ...... 5994 lata

      To znaczy, że od jesieni roku 1969 do końca 6000 lat dziejów ludzkości pozostało jeszcze zaledwie 6 lat. Ten sześcioletni okres niewątpliwie upłynie jesienią roku 1975.


      Czy z tego obliczenia wynika niezbicie, że w roku 1975 nastąpi ostateczny koniec obecnego systemu rzeczy? Ponieważ Biblia nie mówi tego wyraźnie, więc też nikt nie może twierdzić, że tak będzie. Jedno jest jednak pewne: Lata siedemdziesiąte będą najkrytyczniejsze w całej historii rodzaju ludzkiego. Stosunki międzyludzkie — w obrębie rodzin, środowisk społecznych i całych narodów, jak również pomiędzy państwami — będą się pogarszać, a nie polepszać. (2 Tym. 3:13) Gdyby w latach siedemdziesiątych interwencja Jehowy Boga doprowadziła do zniszczenia zepsutego świata, który zmierza ku całkowitej ruinie, to chyba nie powinno nas to zdziwić.

      Jeżeli komuś się zdaje, że przedstawiamy tę sprawę w zbyt czarnych kolorach, to niech zwróci uwagę na ostrzeżenia, które pod naporem nieubłaganych faktów wyszły z ust wybitnych osobistości tego świata. Czują, że zbliża się katastrofa, ale nie uznają kierownictwa Biblii i dlatego nie wiedzą, jak zażegnać niebezpieczeństwo. Na przykład w czasopiśmie U.S. News & World Report z 10 czerwca 1968 czytamy:
      „Wielu ekspertów przewiduje, że nadciąga era takiego zamieszania i zwątpienia, jakiego jeszcze nigdy nie było.”

      Dean Acheson, były amerykański sekretarz stanu, oświadczył w roku 1960, że żyjemy w okresie bezprzykładnej niepewności, i dodał: „Jestem na tyle poinformowany o tym, co się dzieje, iż z całkowitym przekonaniem mogę wam powiedzieć, że za piętnaście lat [czyli około roku 1975] obecny świat stanie się zbyt niebezpieczny, aby można było na nim żyć.” A w Intelligence Digest z sierpnia 1967 można było przeczytać: „Fakty (...) dowodzą, że siły uczestniczące w tych zmaganiach światowych (komunizm i kapitalizm) przegrupowują się do decydującej rozgrywki.”

      Wszędzie są zagrożone waluty krajowe. Alfred Shaefer, prezes Szwajcarskiego Towarzystwa Bankowego, powiedział w roku 1968: „Wszędzie widać niepewność. Czas ucieka. Każdej chwili może nastąpić coś przykrego.”
      Wielkie miasta są w tak opłakanym stanie, że wszelkie kroki podejmowane w tej dziedzinie okazały się całkowicie niewystarczające. Zanieczyszczenie powietrza, wody i gleby staje się coraz niebezpieczniejsze. W niektórych krajach najczęstszą przyczynę śmierci stanowią wypadki drogowe, w wielkich metropoliach powstają zatory, które na wiele godzin paraliżują komunikację. Władze szkolne nie wiedzą już, jak utrzymać porządek w szkołach.
      Narkomania i niemoralność przybierają niesłychane rozmiary. Praca stróżów porządku i bezpieczeństwa staje się coraz trudniejsza, ponieważ ludność często patrzy obojętnie na przekupstwo, a nawet okazuje wrogie nastawienie do policji. W Stanach Zjednoczonych zdarzają się wypadki zaatakowania straży pożarnej przystępującej do gaszenia pożaru.
      Również systemy religijne chrześcijaństwa nie są w stanie rozładować tej sytuacji, ponieważ w nich także rośnie zamieszanie. W doniesieniu agencji „Associated Press” z 24 listopada 1967 czytamy:

      „Wielu teologów przyznaje, że w teologii chrześcijańskiej (...) panuje zamieszanie. ‚Stare systemy teologiczne są dziś rozbite i wobec tego doszliśmy do kresu ery teologicznej’, powiedział wiel. James I. Mc Cord, prezes seminarium teologicznego w Princeton.”
      Jednym z największych problemów, z którymi człowiek nie może się uporać, jest brak żywności wywołany eksplozją demograficzną. W książce pt. Famine — 1975! (Głód — 1975!) eksperci do spraw wyżywienia W. i P. Paddockowie piszą:
      „Do roku 1975 świat stanie wobec niesłychanej katastrofy. W krajach gospodarczo zacofanych będzie grasował głód, jakiego jeszcze nie było.”
      „Przepowiadam określoną datę: rok 1975; w tym roku będziemy przeżywać nowy kryzys w całym jego straszliwym znaczeniu.”
      „Do roku 1975 w wielu głodujących krajach na porządku dziennym będzie bezprawie, anarchia, dyktatura wojskowa, narastająca inflacja, przerwy w transporcie, chaos i niepokoje.”

      • pocoo Re: Koniec swiata a rok 1975 27.04.15, 09:40
        Świadkowie Jehowy to bezwolne manekiny z przyklejonym do pyska uśmiechem.
        Który Ś J posługuje się swoim mózgiem? Były,ten który odszedł od tej porypanej społeczności.
        • sclavus Re: Koniec swiata a rok 1975 27.04.15, 15:09
          też nieprawda - skarbnik "podobno" odszedł... :D
      • sclavus Re: Koniec swiata a rok 1975 27.04.15, 15:11
        ... nigdzie nie znajdzie się większych bzdur!!!
        Nigdzie, qrva!!!
        • pocoo Re: Koniec swiata ... 27.04.15, 17:01
          sclavus napisał:

          > ... nigdzie nie znajdzie się większych bzdur!!!
          > Nigdzie, qrva!!!

          Jeżeli podłączę do nich Zielonoświątkowców napełnionych duchem świętym i w czasie nabożeństwa modlących się każdy w innym języku (najczęściej wymyślonym) to mamy obraz tych wybierających się do raju.
          • skarbnik01 Re: Koniec swiata ... 03.05.15, 22:33
            pocoo napisała:

            > sclavus napisał:
            >
            > > ... nigdzie nie znajdzie się większych bzdur!!!
            > > Nigdzie, qrva!!!
            >
            > Jeżeli podłączę do nich Zielonoświątkowców napełnionych duchem świętym i w cza
            > sie nabożeństwa modlących się każdy w innym języku (najczęściej wymyślonym) to
            > mamy obraz tych wybierających się do raju.

            Myślę, że do czołówki najbardziej skrajnych i radykalnych społeczności religijnych można zaliczyć:
            - Amisze,
            - Mormoni,
            - Zielonoświątkowcy,
            - Świadkowie Jehowy.
    • skarbnik01 Duchowieństwo ŚJ z USA przejmuje polski majątek 07.05.15, 12:52
      skarbnik01 napisał(a):

      > Czym wsławili się kolejni prezesi Towarzystwa Strażnica?
      >
      > Pastor Charles Taze Russell - Twierdził, że od roku 1799 żyjemy w "czasa
      > ch ostatecznych", których finał miał nastąpić w roku 1914. Październik roku 191
      > 4 przeminął, a oczekiwany upadek politycznych struktur światowych i kościołów n
      > ie nastąpił, zapowiadane "porwanie" do nieba Badaczy Pisma Świętego i zmartwych
      > wstanie umarłych nie miało miejsca. Schorowany już wówczas Kaznodzieja z ufnośc
      > ią przesuwał daty realizacji proroctw: najpierw na rok 1915, później na rok1918
      > . W wieku 64 lat "Pastor Russell" zmarł nie doczekawszy "nowego świata".

      Duchowieństwo ŚJ z USA przejmuje polski majątek
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,157528555,157533464,Re_Duchowienstwo_swiadkow_Jehowy.html
      • kot404 Re: Duchowieństwo ŚJ z USA przejmuje polski mająt 07.05.15, 19:31
        Być wolnym człowiekiem znaczy brak pisania na poczet Świadków Jehowy
        • skarbnik01 Re: Duchowieństwo ŚJ z USA przejmuje polski mająt 07.05.15, 22:51
          kot404 napisał(a):

          > Być wolnym człowiekiem znaczy brak pisania na poczet Świadków Jehowy

          Jeśli przyjąć, że wolność to brak przymusu, to dla mojej wolności nie ma znaczenia czy nadal będę pisał czy też zaprzestanę pisania - bo robię to bez jakiegokolwiek przymusu.

          Ponadto: ja nie piszę na ich poczet, jedynie na ich temat.
          • kot404 Re: Duchowieństwo ŚJ z USA przejmuje polski mająt 08.05.15, 19:18
            OK masz rację!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka