23.04.20, 19:20

















Życie skarb bezcenny,
niebywały i piękny dar.
To brylant płomienny,
olśniewający losu czar.
Kryształowe życia potoki
prądem lekkim spławiane,
lub z impetem głębokim
w otchłań śmierci spychane.
Kochaj życie bogate,
chwytaj jego walory,
ono nie chce zapłaty,
darmo rozdaje kolory.
w pogoni za bytem
pohamuj swą chrapkę.
Wąż lisim sprytem
ciągnie cię w pułapkę.
Ceń sobie co dnia
życia kosztowności,
o nie toczy się gra
z siłami ciemności.
Dar szczególnej natury
jak marzenia skrzydlate,
pochodzić może z góry,
od niebiańskich świateł.







Obserwuj wątek
      • pocoo Re: życie 23.04.20, 19:47
        nasygnale60 napisała:

        > Uczciwość wobec siebie jest warta więcej,niż akceptacja tłumu i trzymanie się c
        > udzych kłamstw.

        Znam swoją wartość i tak robię odruchowo. Nie jestem Świadkiem Jehowy, więc nie piszę prawdy? Ja wiem.
            • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 12:57
              Myślę,że prawda to coś,co ukazuje rzeczywistość w jej faktycznym stadium i zawiera dotyczące jej określenia jako coś niepodważalnego i doskonałego.
              • pocoo Re: życie 24.04.20, 14:30
                nasygnale60 napisała:

                > Myślę,że prawda to coś,co ukazuje rzeczywistość w jej faktycznym stadium i zawi
                > era dotyczące jej określenia jako coś niepodważalnego i doskonałego.

                Dobrze ci idzie to przepisywanie.
                • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 15:30
                  Przepisywanie z czego? To moja koncepcja myślowa i moja sentencja.Czyżby zbyt poważna?Ja nie bazuję na cudzych tekstach,nie zniżam się do takiego poziomu,bo stać mnie na własne przemyślenia w/g własnych uczuć,doznań,doświadczeń i wiedzy.Przykro mi ,trafiony ,zatopiony.
                  • pocoo Re: życie 24.04.20, 15:54
                    nasygnale60 napisała:

                    > Przepisywanie z czego? To moja koncepcja myślowa i moja sentencja.Czyżby zbyt p
                    > oważna?Ja nie bazuję na cudzych tekstach,nie zniżam się do takiego poziomu,bo s
                    > tać mnie na własne przemyślenia w/g własnych uczuć,doznań,doświadczeń i wiedzy.
                    > Przykro mi ,trafiony ,zatopiony.

                    Dajesz dowód, że nie jesteś świadkiem Jehowy.
            • snajper55 Re: życie 25.04.20, 03:52
              pocoo napisała:

              > nasygnale60 napisała:
              >
              > > A co to jest prawda?
              >
              > Nie dziwię się, że nie wiesz mitomanko.

              Jakby Tobie tak mózg prali jak to robią w sektach, to też byś orientację straciła.

              S.
              --
              Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
    • kociak40 Re: życie 23.04.20, 19:34

      To już jest wyższa szkoła pilotażu w obłokach.
      Upraszczając przeciętność, tworzysz nieprzeciętne dzieła.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • kociak40 Re: życie 23.04.20, 19:39

      "Uczciwość wobec siebie jest warta więcej,niż akceptacja tłumu " - nasygnale60

      Coraz więcej jest myślicieli, którzy myśl tylko o sobie.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • pocoo Re: życie 24.04.20, 07:30
          nasygnale60 napisała:

          > Albo jest wielu,którzy wierzą ,że myślą,albo myślą,że wierzą.

          Do których należysz?
          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:05
            Ja wierzę i jestem w zgodzie z tym,w co wierzę.Nie musi to koniecznie dotyczyć religii,ale wszystkich dziedzin życia,które poznaję,akceptuję,wyrażam podziw i utożsamiam się z ideą sprawdzonych i najbardziej prawdopodobnych koncepcji,które czuję i są mi bliskie,bo doskonałe.
            • pocoo Re: życie 24.04.20, 15:56
              nasygnale60 napisała:

              > Ja wierzę i jestem w zgodzie z tym,w co wierzę.Nie musi to koniecznie dotyczyć
              > religii,ale wszystkich dziedzin życia,które poznaję,akceptuję,wyrażam podziw i
              > utożsamiam się z ideą sprawdzonych i najbardziej prawdopodobnych koncepcji,któr
              > e czuję i są mi bliskie,bo doskonałe.
              Świadkowi Jehowy nie wolno.Nie jesteś Świadkiem Jehowy.
              • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 15:59
                pocoo napisała:

                > Świadkowi Jehowy nie wolno.Nie jesteś Świadkiem Jehowy.

                Jest, jest. Jakąś dozę wolności mają. Ale Nasygnale ma charakterek i nie wróżę jej dozgonnej wierności ŚJ.
                • pocoo Re: życie 24.04.20, 18:35
                  wawrzanka napisała:

                  > Jest, jest. Jakąś dozę wolności mają. Ale Nasygnale ma charakterek i nie wróżę
                  > jej dozgonnej wierności ŚJ.

                  Wolność? Pilnują jeden drugiego i donoszą starszemu zboru.
                  Jedyne co jej wolno, to latać na zebrania i studiować "Strażnicę".Ona się przyznała, że nie daje datków do skrzyneczki. To przestępstwo. Samodzielne myślenie odpada. Za to wszystko co pisała i za jej reakcje, wykluczyliby ją ze zgromadzenia. U Świadków Jehowy nie ma wolności.Nawet najwyższe szefostwo, czyli ciało kierownicze z siedzibą w Brooklynie nazywa siebie "niewolnikiem wiernym i roztropnym". Wszyscy ich słuchają, gdyż to jest głos Jehowy. Samodzielnie to mogą iść do toalety.Chociaż kto wie, gdzie mają kamery.
                  • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 22:17
                    pocoo napisała:

                    > Za to wszystko co pisała i za jej reakcje, wykluczyliby ją ze zgromadzenia.

                    Dlatego jest tu incognito. Pamiętam jak ponad 20 lat temu moi znajomi ŚJ chcieli jechać na koncert Michała Bajora. I pojechali. W tajemnicy przed wszystkimi, a potem jak się ze mną spotkali to przeżywali jak mrówka okres.
                    • awariant Re: życie 24.04.20, 22:42
                      wawrzanka napisała:

                      > Pamiętam jak ponad 20 lat temu moi znajomi ŚJ chcieli jechać na koncert Michała Bajora. I pojechali.
                      > W tajemnicy przed wszystkimi, > a potem jak się ze mną spotkali to przeżywali jak mrówka okres.

                      No to mamy link dla nasygnale60.
                      Niech zanurzy się w Bajorze i przeżywa jak mrówka okres:


                    • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 11:46
                      No coś podobnego,no popatrz,ale przeżywali.I to akurat tego artysty,sama nie wiesz,co mówisz.Jestem tu incognito owszem,a wiesz dlaczego?dlatego,że wiem z góry,jak możecie się zachować i co mówić,dlatego nie przedstawiam oficjalnie niczego.W momencie nie jestem w służbie kaznodziejskiej.To są luźne rozmowy.Widzę jednak,że i to ci nie pasuje.Zadajesz pytanie,z grzeczności odpowiadam.Ty byś może potraktowała to inaczej,ale ja nie.Uważasz,że nie mogę nieoficjalnie z nikim rozmawiać? To ty starasz się mnie ograniczać w tym momencie,nie kto inny.
                      • awariant Re: życie 25.04.20, 12:07
                        nasygnale60 napisała:

                        > Jestem tu incognito owszem,a wiesz dlaczego?dlatego,że wiem z góry,jak możecie się
                        > zachować i co mówić,dlatego nie przedstawiam oficjalnie niczego.
                        > W momencie nie jestem w służbie kaznodziejskiej

                        I nie wiesz, że próby nawracania ateistów czy agnostyków nie mają większego sensu?
                        Większość z nich już się nawróciła i nie ma zamiaru zawracać.
                        Jest na Forum paru zagorzałych wierców, z którymi może uda ci się znaleźć wspólny
                        język, przekonać ich do wizji świata według Josepha Franklina Rutherforda.

                        Sam jestem bardzo ciekaw, jak wyglądały by twoje polemiki z suenderem, bytnarem
                        czy nawet z oszol-lom-z-rm (choć tego ostatniego nie polecam, nie opanował pisania
                        na smartfonie i ciężko zrozumieć, o co mu chodzi, ale wiara jego wygląda na szczerą
                        i przedsoborową - łatwy cel).
                    • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 11:54
                      Co ty możesz wiedzieć na ten temat kobieto?To w twojej głowie ci sie ubzdurało,że pewne rzeczy mogę,a pewne nie.Wszystko mogę i wszystko mi wolno.Staram się jednak wybierać to,co buduje i stawia pewne tezy do pionu.Rozmawiam spokojnie,nie używam wulgaryzmów,nikogo nie obrażam,staram się o pewnych cechach mówić bezosobowo,by każdy sam zdecydował,czy bierze to do siebie ,czy nie.Znam prawo i wiem na ile mogę sobie pozwolić.A jeśli to komuś przeszkadza,niech się wycofa z dyskusji.
                • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 20:07
                  Cha cha cha,a to dobre. znalazła się wróżbitka.Gdzie to wyczytałaś?Lubo z czego wywnioskowałaś?.Teraz widać jakie miałaś zdanie: zapyziali,niedouczeni,niedoinformowani,niewykształceni,zakompleksieni,nierozgarnięci,zastraszeni,odizolowani,ogłupieni,bezrozumni,zapatrzeni w siebie,bezduszni,zamknięci w sobie - tak myślałaś?No to muszę cię rozczarować.
              • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 19:59
                No tak,przecież no skąd ja mogę o tym wiedzieć,ty wiesz lepiej ,prawda?co mi wolno,a czego nie.Może powiesz mi czy mogę korzystać,ze środków antykoncepcyjnych,in vito,przyjmować szczepionki,rozporządzać narządami do przeszczepu?
            • pocoo Re: życie 25.04.20, 01:55
              nasygnale60 napisała:

              > Ja wierzę i jestem w zgodzie z tym,w co wierzę.

              Pytanie było konkretne, do tego co sama napisałaś. Wierzysz, że myślisz? To widać.
    • kociak40 Re: życie 23.04.20, 20:20

      Mam pytanie do ciebie nasygnale60 jako do czynnego ŚJ.
      W pewnym swoim wpisie podałaś, że wykup dla ciebie leków za 400 zł
      pokrył zarząd. Z tego co wiem (może się mylę) musisz płacić co miesiąc
      pewną kwotę oraz płacić za wszystkie Wasze wydawnictwa, które masz
      przekazywać bezpłatnie, tym których "wabisz" na ŚJ.
      Miałem kiedyś styczność ze ŚJ i otrzymywałem od nich bezpłatnie
      dużo czasopism "Strażnica" oraz "Przebudźcie się!", a także wydawnictwa
      książkowe. Gdy dowiedziałem się od nich, że oni za własne pieniądze
      muszą je kupować, natychmiast z nich zrezygnowałem.
      Te 400 zł, którymi się pochwaliłaś, to pochodziły z wielokrotnie większych
      pieniędzy, które musisz płacić do zarządu. Każdy zarząd religijny ma bliżej
      do cudzej kieszeni, niż do własnej.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • nasygnale60 Re: życie 23.04.20, 23:16
        To nie na tym forum,tu jest inny temat.Ale odpowiem,ja nic nie daje dziwne co?wiem,nie uwierzysz ,ale mniejsza z tym.To moja piaskownica i moje zabawki.Czasopisma i inna literatura nic nie kosztuje,kto chce daje datki,zazwyczaj wiele ludzi daje.Ja pomagam nieco inaczej,ale to nie istotne dla niewtajemniczonych,bo i po co.To tyle w temacie.Zadowolony? Chyba nie.
          • snajper55 Re: życie 23.04.20, 23:42
            nasygnale60 napisała:

            > Notabene nikt nas z tego nie rozlicza,datki są anonimowe,czy teraz już zamurowa
            > ło waszmości?

            Sądzisz że rozmowa z członkiem sekty ma sens?

            S.
            --
            Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
              • snajper55 Re: życie 24.04.20, 02:25
                nasygnale60 napisała:

                > A ty omnibusie pojmujesz słowo :"sekta"?Mam wrażenie,że nie,inaczej nie strzeli
                > łbyś takiego samobója.

                Sekta to odłam wyznaniowy jakiejś religii.

                S.
                --
                Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
            • feelek Re: życie 24.04.20, 00:00
              ... ale przynajmniej wiem, że Nasygnale60 to Świadek Jehowy.

              To nie uprzedza mnie w żaden sposób, ale jakoś inaczej mi się czyta tytułowy poemat gdy w tle widzę uśmiechnięte twarze z okładki czasopisma " Strażnica"
              • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 00:15
                Każdy odbiera inaczej.Moją intencją było pokazanie czym jest życie,co mu grozi,skąd pochodzi i nawołuję do szanowania i cenienia życia.Nasze obecne życie jest tymczasowe,ale ludzkość ma nadzieję na rzeczywiste życie wieczne.
                • snajper55 Re: życie 24.04.20, 02:35
                  nasygnale60 napisała:

                  > Każdy odbiera inaczej.Moją intencją było pokazanie czym jest życie,co mu grozi,
                  > skąd pochodzi i nawołuję do szanowania i cenienia życia.Nasze obecne życie jest
                  > tymczasowe,ale ludzkość ma nadzieję na rzeczywiste życie wieczne.

                  Nie ludzkość, tylko ci, którzy wierzą w życie pozagrobowe. Na przykład wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti. Czy czciciele Zeusa.

                  S.
                  --
                  Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
                  • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:08
                    Tak się składa,że nie wierzę w życie pozagrobowe,ale w ciała zmartwychwstanie owszem.Człowiek nie bytuje nigdzie po śmierci,wraca do prochu,do pierwiastków,z których powstał.
                    • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 13:17
                      nasygnale60 napisała:

                      > Tak się składa,że nie wierzę w życie pozagrobowe,ale w ciała zmartwychwstanie o
                      > wszem.Człowiek nie bytuje nigdzie po śmierci,wraca do prochu,do pierwiastków,z
                      > których powstał.

                      Ile lat będzie miał człowiek, który "zmartwychwstanie"? Tyle samo, co w momencie śmierci? To trochę makabryczne, musisz przyznać.
                        • pocoo Re: życie 24.04.20, 14:29
                          nasygnale60 napisała:

                          > Nić podobnego.Biblia mówi,że człowiek będzie pełen młodzieńczego wigoru.Ile to
                          > lat,nie precyzuje. Izajasza 65 rozdział cały.

                          A nie doczytałaś o wieku chrystusowym.
                          Swoją drogą, jak to możliwe, że biblijne księgi proroctw, oraz Apokalipsę Jana traktujesz dosłownie, a historię Izraela i wszelkie draństwa wyrządzane w imieniu Jehowy lub z jego nakazu w większości , jako alegorię?
                          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 15:06
                            Nie wkładaj mi w usta słów,których nie wypowiadam.Dla mnie ważna jest cała Księga.Ponieważ potrafię wychwycić,co jest alegorią,co porównaniem,co symbolem,co przypowieścią,a co relacją historyczną bądź naoczną,wiem jak ją stosować i rozumieć.Jezus wyłącznie posługiwał się przypowieściami i stosował figury stylistyczne,by słuchacz modli lepiej zrozumieć,co chce im przekazać.Objawienie Jest Księgą proroczą pełną symboli nawiązującą do pierwowzorów ukazującą ostateczne wyjaśnienia Bożych zamierzeń.
                        • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 14:30
                          nasygnale60 napisała:

                          > Nić podobnego.Biblia mówi,że człowiek będzie pełen młodzieńczego wigoru.Ile to
                          > lat,nie precyzuje. Izajasza 65 rozdział cały.

                          Domyśliłam się. Powrót do Edenu. A dzieci będą się rodzić? Stanowi to spory kłopot, ponieważ Ziemia nie jest z gumy.

                          Zdajesz sobie oczywiście sprawę z tego, że za około 5 miliardów lat Słońce stanie się czerwonym karłem? Wiesz co to oznacza dla Ziemi? Wszak interesujesz się astronomią.
                          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 15:17
                            Tak oczywiście znam fakty,wynika to założenia aczkolwiek nie musi tak być.Twórca całego Universum może zmienić bieg i kształtować tak,jak zechce.Ziemia przy dobrym gospodarowaniu jest wstanie wyżywić 15 miliardów ludzi.Mnóstwo żywności marnuje się,mnóstwo celowo niszczy ,bo taka jest polityka gospodarcza.Chociaż obecnie na ziemi panuje głód,nie oznacza,że jest on wynikiem Bożego założenia,ale raczej niewłaściwym gospodarowaniem zasobów.Przyjdzie czas,że to wszystko ulegnie zmianie.Kiedy ziemia będzie napełniona ludźmi,Bóg w swoim czasie zamknie łona wszystkich kobiet i nie będą już więcej rodzić dzieci.Wydaje się to nieprawdopodobne,a jednak możliwe,dla tego,który dysponuje wszechmocą.Dał dowód tego wcześniej i jak uczył Jezus dokona po Armagedonie.
                            • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 15:45
                              nasygnale60 napisała:

                              > Twórca całego Universum może zmienić bieg i kształtować tak,jak zechce.

                              Już to robił. Zesłał na ludzi potop, a potem żałował. Chwiejny charakter. Co Biblia mówi na temat "całego Universum" i dlaczego takie bzdury?

                              > Bóg w swoim czasie zamknie łona wszystkich kobiet i nie będą już więcej rodzić dzieci.

                              Ok. I wszyscy ludzie będą żyć wiecznie na ziemi ciesząc się "młodzieńczym wigorem" oraz seksem bez konsekwencji. Biada producentom prezerwatyw. Bo rozumiem, że chorób wenerycznych też nie będzie? Ani zazdrości?
          • pocoo Re: życie 23.04.20, 23:53
            nasygnale60 napisała:

            >
            > Notabene nikt nas z tego nie rozlicza,datki są anonimowe,czy teraz już zamurowa
            > ło waszmości?

            Wiesz? Mnie nie zamurowało. Pieniądze to część składowa życia i najbardziej na temat.
            W którym miejscu w sali królestwa stoi skrzynka na dobrowolne datki?
            Ilość wiernych i statystycznie chociażby (x czyli ile chcesz) dolarów tygodniowo. Sama pomnóż.
            • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 00:05
              Nie trzeba mnożyć,ani dochodzić,bo wiem na co idą pieniądze i ile co kosztuje.Nasza organizacja posiada księgowość i skrupulatnie rozlicza wpływy,dzieli na poszczególne działy jak literatura,budowa sal,budowa biur oddziałów,finansowanie sług pełnoczasowych,utrzymanie biur oddziałów i biura głównego,opłaty za wynajem obiektów sportowych na zgromadzenia okręgowe,pomoc potrzebującym i pomoc ofiarom kataklizmów,które są coraz częstsze.A tak na marginesie ja nikomu pieniędzy nie liczę,w kieszeń nie zaglądam,po co ci ta informacja?I jeszcze jedna ciekawa informacja,która może bardzo zaskoczyć,otóż wszędzie,gdzie występują kataklizmy ekipy ratownicze,budowlane i sprzątające Świadków Jehowy są jednymi z pierwszych na miejscu zdarzenia,pomagają nie tylko swoim członkom,ale też innym potrzebującym.
              • pocoo Re: życie 24.04.20, 00:13
                nasygnale60 napisała:

                >A tak na marginesie ja nikomu pieniędzy
                > nie liczę,w kieszeń nie zaglądam,po co ci ta informacja?

                Ta informacja nie jest mi potrzebna..Chciałam, żebyś chwilę pomyślała.Nie udało się.
                • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 00:20
                  Nie? Otrzymałaś odpowiedź,o co ci chodzi?Ach nie taka miała być.No tak przecież nas okradają.a tu Surprise is different.Jaka szkoda.
                  • pocoo Re: życie 24.04.20, 07:46
                    nasygnale60 napisała:

                    > Nie? Otrzymałaś odpowiedź,o co ci chodzi?Ach nie taka miała być.No tak przecież
                    > nas okradają.a tu Surprise is different.Jaka szkoda.

                    Dlaczego wykręcasz "kota ogonem"?
                    Bez pieniędzy nie istnieje żadna religia.To, co robi z olbrzymią masą pieniędzy "niewolnik wierny i roztropny", to tylko wasza sprawa . Na kongresie, ci mieszkający w tanim , ciasnym pokoiku hotelowym, błyskali w oczy zegarkami po kilkanaście , lub kilkadziesiąt tysięcy dolarów i brylantami w spinkach do mankietów i krawata.To bardzo rzucało się w oczy. Chcesz, dajesz. Nie moje.Tylko nie powtarzaj głupot, które tobie wciskają.
                    Nikt ciebie nie okrada, ale ja wiem, jak działa ten mechanizm.
                    • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 10:05
                      pocoo napisała:

                      > Nikt ciebie nie okrada, ale ja wiem, jak działa ten mechanizm.

                      Tak jak każda korporacja, tylko w przypadku religii łatwiej ukryć dochód. Nasygnale pisze zresztą, że "pomaga w inny sposób". To znaczy, że ci, którzy nie dają, lub dają niewiele są zagonieni do roboty. W korporacji trudno o darmowych pracowników. A i produkt trzeba wytworzyć. U ŚJ jedynym produktem są publikacje. Jelenie pracują za darmo, reszta daje kasę za nic. Niezły biznes.

                      Nasygnale, nie zrozum mnie źle, bo już widzę jak uruchamia się w twojej głowie mechanizm wyparcia i negacji. To nie jest tak, że najwyższe władze w jakikolwiek sposób zdradzą się z tym, że to działa tak jak wyżej. Oni ci nic nie nakażą. Sama wykonujesz dla nich pracę, a oni ci podziękują i wyślą leki za 400 zł. Bo to dla nich tak jak dla Ciebie 40 groszy. Jesteś zmanipulowana, wierzysz, że jest tak jak mówią, piszą, przekonują. Oczywiście, że nie wprowadzą obowiązkowych składek, bo straciliby połowę wiernych.

                      I to również nie jest tak, że jakaś szajka wymyśliła religię jako sposób na wzbogacenie się, wręcz przeciwnie. Na początku była religia. Potem struktury, potem zachwyt jak to fajnie się rozwija, potem... pierwsze niesnaski i lewa księgowość. Wzajemne wygryzanie się i wciąganie przyjaciół do wyższych struktur. To nie przeszkadza kochać Pana i wierzyć w pierwotne założenia, choć zapewniam Cię, że są wśród was i tacy, którzy - mając zbyt wiele do stracenia - zachowują pozory, ale tak naprawdę dawno utracili wiarę ŚJ, tzn. przejrzeli na oczy. Chciałaś o życiu? No to masz.
                      • pocoo Re: życie 24.04.20, 11:00
                        wawrzanka napisała:


                        > Nasygnale, nie zrozum mnie źle, bo już widzę jak uruchamia się w twojej głowie
                        > mechanizm wyparcia i negacji.

                        Świadek Jehowy nie rozmawia na temat innych religii.
                        Jest jedna taka, która zawsze udaje kogoś innego i zmienia nicki.Chyba jest na etacie, ale zaczyna się gubić, gdyż nie zna dogłębnie tematu.Już zaczyna się wściekać z bezradności.Świadek Jehowy tego nie robi.
                      • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 14:08
                        Nie bierzesz pod uwagę,że w każdej religii,mogą niektórzy pracować społecznie,poza pracą zawodową.Mogą udzielać rad prawnych,pomagać w tłumaczeniach,czy po prostu prowadzić księgowość,jeździć na budowy jako ochotnicy,leczyć,konserwować przybytki,zajmować się serwisem informatycznym i mnóstwo innych rzeczy,za które nie musimy opłacać specjalistów,bo mamy swoich.Czy wypieram negacje? Nie,nie ma takiej potrzeby,tego się spodziewamy.Nic tak ludzi nie wyprowadza z równowagi jak to,że inni są szczęśliwi i prawi,że są inni,bo postępują nie tak,jak wszyscy,lecz wzorowo.
                        • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 14:39
                          nasygnale60 napisała:

                          > Nic tak ludzi nie wyprowadza z równowagi
                          > jak to,że inni są szczęśliwi i prawi,że są inni,bo postępują nie tak,jak wszysc
                          > y,lecz wzorowo.

                          Sama nie jesteś w równowadze. W głębi duszy doskonale wiesz, że żyjesz w bajce, ale konfrontacja z faktami byłaby dla Ciebie zbyt trudna. Twoja psychika się przed tym broni. A to, że postępujesz "wzorowo", nie jesteś alkoholiczką, nie kradniesz, nie bijesz, nie kłamiesz - nie jest jakimś gigantycznym osiągnięciem.
                          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 14:58
                            Nikt ci nie broni żyć w takiej bajce.Natomiast konfrontacja z faktami wygląda wspaniale i nie jest trudna,zwłaszcza rozmowa z moimi przeciwnikami,a moja psychika ma się znakomicie.Mam atuty,których posiadanie nie zależy tylko ode mnie.Dlatego nie jest mi trudno odbierać najcięższe zarzuty.A wiesz dlaczego?Są bezpodstawne.Nikt nie może Świadkom zarzucić niekompetencji,ani niesubordynacji i to tak bardzo boli.
                            • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 15:08
                              nasygnale60 napisała:

                              > Nikt ci nie broni żyć w takiej bajce.

                              Broń Boże. Wolę moją bajkę.

                              > Nikt nie może Świadkom zarzucić niekompetencji,ani niesubordynacji i to tak bardzo boli.

                              Kogo to boli? Chyba nie pracodawców, bo chętnie zatrudniają Świadków Jehowy. Nie rozumiem dlaczego się upierasz, że ktoś tu chce Ciebie szkalować, krzywdzić. Ja wiem, że nasze zarzuty mogą być dla Ciebie przykre, ale to dyskusja z "niewiernymi". Nie oczekuj, że będziemy się z Tobą zgadzać. Wierzenia ŚJ są idealną pożywką dla drwin w takich dyskusjach. Sama decydujesz, że bierzesz w nich udział. Sama wystawiasz się na kpiny pisząc to, co piszesz. Nie lamentuj.
                              • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 15:24
                                Ależ skąd nie lamentuję,przenigdy.Jednak wolę rozmawiać spokojnie i bez wulgaryzmów,czy naśmiewania,bo to nie pasuje do powagi tej dyskusji,ani nas jako osób na pewnym poziomie intelektualnym i kulturalnym.Zatem niech nasza dyskusja będzie pokojowa i kulturalna.Nie można naśmiewać się ani drwić z czyjejś wiedzy,przekonania tylko dlatego,że jest ona niepopularna i jak mówią niektórzy,nie nowoczesna,bo świat się zmienia.Tak świat się zmienia i jego pragnienia,ale kto postępuje nienagannie,pozostanie na zawsze w pamięci ludzi,a co najważniejsze w pamięci Stwórcy.
                                • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 15:51
                                  nasygnale60 napisała:

                                  > Ależ skąd nie lamentuję,przenigdy.Jednak wolę rozmawiać spokojnie i bez wulgary
                                  > zmów,czy naśmiewania

                                  Stosujesz swoje sposoby dyskredytacji "niewiernych". Czekasz, aż będziesz mogła patrzeć na "chwasty", które Pan spali w ogniu piekielnym. Chełpisz się, że jako jedyna w tym towarzystwie postępujesz "nienagannie", "wzorowo" i robisz to, co każdy człowiek robić powinien, jeśli chce znaleźć się w raju na Ziemi, po Armagedonie, który dobry Bóg zgotuje wszystkim ludziom poza Świadkami Jehowy. Nie uważasz, że to okropne?
                                  • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 19:02
                                    Nie zmyślaj ,nie padły takie słowa,a tym bardziej o ogniu piekielnym.Mowa była o spaleniu chwastów,a nie ogniu piekielnym.Ja nie wierzę w istnienie literalnego piekła.Nigdzie nie mówię,że kogokolwiek dyskredytuje.Nie mówię o sobie,że postępuję wzorowo,to nawet nie wypada tak mówić o sobie i nie porównuję się akurat tu do tego towarzystwa.Dlaczego mącisz?Co chcesz przez to zyskać?Aplauz?.Czy może co innego?
                    • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:27
                      Byłaś,widziałaś,doświadczyłaś?Bo ja tak i jakoś ich ubiór nie przykuł mojej uwagi,nie mieli nic na sobie,co by było ogromnie kosztowne.Moi znajomi też noszą spinki do mankietów,bo są eleganckie.jeśli ktoś przez połowę swojego życia oszczędza pewną sumkę pieniędzy,bo nie pali i nie pije,nie traci na bzdety,ma prawo kupić sobie coś eleganckiego,jak np. zegarek ,czy spinki,czy sygnet.Większość eleganckich mężczyzn w Anglii,Stanach,Australii,czy Japonii lubi nosić takie gadżety.Czy to jest coś złego?Proszę nie przesadzać.Mnóstwo szarych członków jest na prawdę zamożnych,ale to co nie wolno im?Pracują i mają,ale też wspomagają innych,nie dławią się swoją fortuną.Powrócę na chwilę do członków Ciała Kierowniczego: Oni nie mają szumnych tytułów,nie każą nazywać się Ojcami,wielebnymi,ani też nie pozwalają klękać przed sobą i całować w rękę.Nie chcą,by traktowano ich ponadprzeciętnym,przesadnym szacunkiem,nie szukają pochwał ani nie pragną żadnych zaszczytów.To najbardziej pokorni i pokojowo usposobieni ludzie jakich znam.Zastanawiam się tylko ,po co ja to piszę?Kiedy tak ,czy siak będą słowa sprzeciwu,nie inaczej,niemniej jednak tak musi być,to jest przewidziane i musi nastąpić.
              • snajper55 Re: życie 24.04.20, 02:29
                nasygnale60 napisała:

                > otóż wszędzie,gdzie występują katakliz
                > my ekipy ratownicze,budowlane i sprzątające Świadków Jehowy są jednymi z pierws
                > zych na miejscu zdarzenia,pomagają nie tylko swoim członkom,ale też innym potrz
                > ebującym.

                A ja słyszałem, że jednymi z pierwszych są ludzie pracujący w Amwayu. Tak mi mówił jeden z nich. :)

                S.
                --
                Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
                • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:30
                  Tak zwłaszcza zawożą swoje środki dla reklamy.Co słyszałeś,to słyszałeś i bez sensu powtarzasz,albo o niechcenia i po złości piszesz byle co.Masz prawo,pisz więcej takich farmazonów.
      • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 00:10
        Zależy jak kto uważa,ja tu jestem incognito,czyli porozmawiać na różne tematy w kontekście różnych religii.Jeśli ktoś pyta,odpowiadam.Są może jakieś pytania,lub inne tematy? Tutaj akurat prowadzimy rozprawę nad życiem w poezji i literaturze.
        • feelek Re: życie 24.04.20, 00:43
          Czyli, że nawracać też.
          To nic złego, choć osobiście nie skorzystam.
          Zastanawia mnie dlaczego to takie wstydliwe, że nie można powiedzieć wprost? Przecież pp. ŚJ macie to wpisane w swój statut- chodzenie i przekonywanie, że dzień ostatni jest już bliski... etc
          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:36
            No tak ciekawe gdzie przystawiłeś ucho,bo wiesz różnie ludzie mówią w różnych miejscach.Ja cię nie zapraszam do korzystania z moich wpisów,ale nie wstydzę się tego,w co wierzę i nie wypieram się swojej nadziei.Tak na marginesie,jeśli nigdy współpracowałeś ze Świadkami Jehowy,to nie masz pojęcia jakim kierują się nakazem i jakimi pobudkami.
            • feelek Re: życie 25.04.20, 22:44
              współpracowałem ze Świadkami Jehowy. Wiem jakim nakazem się kierują chodząc po domach. To jakiś religijny nakaz zawracanie ludziom głowy. Pobudki kierują wami takie, że musicie chodzić i nawracać tych, co tego nie chcą i przez grzeczność odpowiadają na wasze pytania, które ich kompletnie nie interesują.

              Współpracowałem z ŚJ przez 3 godziny.
              Stali na korytarzu.
              Zadawali mi pytania czytając jakieś podkreślone teksty z jakiejś książki, zdaje się biblii. Ja na każde odpowiadałem. Na koniec ten co mówił, bo drugi tylko słuchał powiedział: - Widzę, że zasiałem wątpliwości....
              - Nie, to ja widzę, że zasiałem wątpliwości- odpowiedziałem.

              Jacyś dziwni z was ŚJ ludzie. Uważacie się za lepszych od innych.
              Żyjecie "...wzorowo..." - pęknę ze śmiechu.
              • nasygnale60 Re: życie 26.04.20, 00:31
                A jak Myślisz,dlaczego Jezus chodził po wsiach i miastach od drzwi do drzwi i nauczał,nauczał w świątyni i przy każdej napotkanej okazji? Bo takie dostał polecenie od Ojca,by opowiadał prawdę o Bogu,nie takie wieści,jakie krzewili Faryzeusze i Saduceusze,kłamstwa.Wszyscy naśladowcy Jezusa mają ten sam obowiązek,a nie siedzieć w świątyni i czekać,aż ludzie doń przyjdą.Twoją zaś sprawą jest czy wysłuchasz,czy nie.
                • awariant Re: życie 26.04.20, 00:53
                  nasygnale60 napisała:

                  > A jak Myślisz,dlaczego Jezus chodził po wsiach i miastach od drzwi do drzwi
                  > i nauczał,nauczał w świątyni i przy każdej napotkanej okazji?

                  Dla kasy i dla władzy.
                  Wszyscy jego naśladowcy to robią.
                  • feelek Re: życie 26.04.20, 01:42
                    Awariant: " dla kasy i dla władzy...."

                    mam inny pogląd: był jednym z wielu, którym się nie podobało, dzisiaj nazywamy ich blower whistler, jeśli czegoś nie pomyliłem. Urodził się, dorósł, chciał coś zmienić. Miał inklinacje - nie wiemy jak to posiadł, może, jak niewielu był genialnym samoukiem z charyzmą? Ktoś jak Lechu Wałęsa w 1980?
                    IMHO był świetny w tym co robił.
                    Nie był żadnym Bogiem/ Mesjaszem. Jeśli nie mam racji, to jak doszło do powstania Chrześcijaństwa? Jezus wcale tego nie chciał, chciał coś zmienić.
        • pocoo Re: życie 24.04.20, 07:35
          nasygnale60 napisała:

          > Tutaj akurat prowadzimy rozprawę nad życiem w poezji i literaturze.

          W literaturze Świadków Jehowy.
        • pocoo Re: życie 24.04.20, 08:01
          nasygnale60 napisała:

          > Zależy jak kto uważa,ja tu jestem incognito,czyli porozmawiać na różne tematy w
          > kontekście różnych religii.Jeśli ktoś pyta,odpowiadam.Są może jakieś pytania,l
          > ub inne tematy? Tutaj akurat prowadzimy rozprawę nad życiem w poezji i literatu
          > rze.

          Dlaczego nie wierzę tobie jak psu?
          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:47
            Powiem ci dlaczego.Wszystko zależy od nastawienia,oraz spodziewanej odpowiedzi.Człowiek,który nie ufa sobie,nie może zaufać nikomu,co dopiero mówiąc o zwierzętach.Jeśli nie masz zamiaru wierzyć Świadkom,po co zatem pytasz o cokolwiek?Po co zabierasz głos w sprawach,które ciebie nie dotyczą i nie są do ciebie kierowane?Może to taki nawyk,by się drażnić i drwić? Proponuje podrażnić się z psem,zobaczy my tego efekty.Ja siebie nie pogryzę,daj sobie spokój i wrzuć na luz.
            • pocoo Re: życie 24.04.20, 14:23
              nasygnale60 napisała:

              > Ja siebie nie pogryzę,daj sobie spokój i wrzuć na luz.

              Tak odpowiada świadek Jehowy? Niemożliwe.
              Twoje odpowiedzi świadczą, że nie można mieć do ciebie zaufania nawet szczątkowo.
              Zadawałam pytania.Chciałam wiedzieć.
              To mi wystarczy.

              • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 14:49
                Zadałaś pytania oczekując nieco innej odpowiedzi,niż co ją przekazano.Negujesz każde słowo,a przecież najlepiej wie to osoba,która w rzeczy samej stamtąd się wywodzi.Piszesz,że tak nie odpowiada Świadek,czyli wiesz jak powinien odpowiedzieć? Temat jest ci znany,aczkolwiek nie do przyjęcia.Odpowiadam ci grzecznie na każde pytania,lecz do ciebie nic nie dociera,ty wszystko wiesz lepiej,choć nie masz doświadczenia w tej materii.Więc to oczywiste: wrzuć na luz i nie zajmuj nikomu czasu,bo rozmowa ta wygląda,jak czerpanie sitkiem wody.Więc daj sobie spokój.
        • kociak40 Re: życie 24.04.20, 13:48
          ŚJ to groźna sekta. Nie należy ich odłam do chrześcijaństwa.
          Tworzą jakby organizację "sióstr i braci" we własnym tylko kręgu,
          i odcinają się od społeczeństwa w którym żyją. Nie biorą udziału
          w głosowaniach państwowych, nie służą ich mężczyźni w wojsku,
          w policji i innych państwowych organizacjach. Są jak "jemioła" żerująca
          na społeczeństwie, wybierając tylko to, co daje im własne korzyści,
          ze swobód obywatelskich. Nie integrują się z państwem, w którym
          żyją. Jest to bardzo groźne dla społeczeństwa każdego kraju.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 13:59
            Co to jest Sekta?Nie kompromituj się,i nie upadaj tak nisko,by się uciekać do takich niekonwencjonalnych zarzutów,które ad acta nimi nie są i nikomu nie zagrażają.Jeśli tak jest,jak piszesz,to dlaczego z tobą rozmawiam?Wystąp z propozycją delegalizacji do Rządu,niech zlikwiduje tę groźną sektę,jak powiadasz,a zarejestruje satanistów,wyznawców Moona i inne,będziesz czuł się bezpiecznie i szczęśliwie.
            • kociak40 Re: życie 24.04.20, 14:15

              "Jeśli tak jest,jak piszesz,to dlaczego z tobą rozmawiam?" - nasygnale60

              Bo wszyscy ŚJ są nachalni w szukaniu nowych "jeleni". To macie w swoim statucie.
              Pozwólcie odejść ludziom, którzy nie chcą do was przyjść, bez swojej urazy do nich.
              Tak jak Wy takich później traktujecie, tak oni Was traktują.
              Co do sekty ŚJ. Ta sekta była zakazana w większości krajów, jak świadomość obywateli
              na skutek nauki wzrosła i bardzo mała jest liczba ŚJ w danych społeczeństwach, pozwolono
              na jawną działalność. To postęp demokracji.

              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
              • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 14:41
                Nie taka jest definicja sekty.Ja ciebie nie zatrzymuję,żegnam.Masz wolną wolę i jak piszesz jest demokracja.Nie zapraszam cię,sam się wtrąciłeś do rozmowy więc o co masz pretensje? Do garbatego,że ma dzieci proste?Wyluzuj.Zastanów się na spokojnie dlaczego tak się dzieje?Czy takie zachowania społeczeństwa względem tej religii nie jest czymś zagadkowym i frapującym?Dlaczego na pokojowo nastawionych i prawych ludzi spada grad wyzwisk,inwektyw i różnego typu prześladowań,skoro nikomu nie wadzą,nie są konfliktowi,ugodowi,uprzejmi,sumienni i są dobrymi i uczciwymi pracownikami,stronią od palenia,opilstwa,rozpasania,nie wszczynają burd,są podporządkowani zwierzchnim władzom,nie chcą mieć nic wspólnego z bronią,nie popierają wojen ani przemocy,nie wikłają się w oszukańczą politykę,trzymają się prawa i jego przepisów.Czemu świat nienawidzi takich ludzi? A może coś jest na rzeczy? Może to coś głębszego,wymagającego dokładnego poznania?
                • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 14:53
                  nasygnale60 napisała:

                  > Dlaczego na pokojowo nastawionych i prawych ludzi spada grad wyzwisk,inwektyw i różnego typu prześladowań

                  Z tymi prześladowaniami to się nie nakręcaj. Nie rób z ŚJ męczenników. Ogólnie panuje opinia, że to dobrzy pracownicy i tyle. "Grad wyzwisk, inwektyw"? Owszem, jesteście wdzięcznym tematem do robienia sobie z was żartów, ale nie przesadzaj.
                  • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 15:36
                    Nie przesadzam,to są fakty,tak dzieje się w Rosji,Korei Południowej,czy Ugandzie.Jest tam jawne nastawanie na lud,który jest Bodu ducha winny.To też jest swego rodzaju wypełnianie się proroctw,jako przepowiedzianych przez Jezusa prześladowań i proroczych zapowiedzi apostoła Pawła.To się dzieje na żywo i nic nie może tego cofnąć.Rydwan z wizji Ezechiela podąża na przód,czas płynie.
                    • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 16:58
                      nasygnale60 napisała:

                      > Nie przesadzam,to są fakty,tak dzieje się w Rosji,Korei Południowej,czy Ugandzi
                      > e.Jest tam jawne nastawanie na lud,który jest Bodu ducha winny.

                      Zapewne. Sekty zawsze mają pod górkę i zawsze to właśnie ich dotyczą proroctwa. Szczególnie te o prześladowaniach. Jest wiele "ludów bożych". Ty jesteś przekonana, że należysz do tego właściwego. Ci inni tak samo. Na wasze szczęście nie będziecie mogli się przekonać kto ma rację. Umrzecie w błogim oczekiwaniu. Ja osobiście nic do was nie mam. Nie przeszkadza mi to, że chodzicie po domach. W sumie do pewnego momentu to jest nawet sympatyczne. Jesteście aniołami w porównaniu do tych od 72 dziewic, co wysadzają się w powietrze, by je bzykać w niebie.
                • kociak40 Re: życie 24.04.20, 15:51

                  To jest forum ogólne i każdy ma prawo do wpisów. Nie można pozwolić aby
                  ŚJ pisał swoje przekonania bez osądu innych mających inne przekonania.
                  Ja ciebie też nie zapraszam do przekonywania mnie, nie jestem manekinem
                  do twoich poglądów, mam własne.
                  Piszesz "trzymają się prawa i jego przepisów.". Prawo nakazuje obronę kraju
                  z bronią w ręku, gdy napadnie wróg. Prawo nakazuje wtedy pobór powszechny
                  wszystkich mężczyzn zdolnych do obrony kraju, są oni przeszkoleni do takiej
                  obrony, żeby bronić obywateli, swoich rodzin, przed wrogiem, który zagraża
                  istnieniu narodu.
                  Pytasz się - "Czemu świat nienawidzi takich ludzi?" - Nienawidzi ich za ich głupotę
                  i wyobcowywanie się ze społeczności obywatelskiej w danym kraju.

                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                  • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 19:20
                    Po pierwsze nie usiłuję cię przekonywać do niczego.Sam zacząłeś rozmowę i zadawałeś pytania.Po drugie,czy przeszkadza ci człowiek,który nie chwyta za broń,a ten chwytający zbyt często nie przeszkadza?Następnie narody zwalczają się,to jaki w tym sens?Komu ma Bóg błogosławić,któremu narodowi? Jak można zabijać brata tylko dlatego,że jest członkiem innego narodu?Po trzecie nikt nie jest wyobcowany,ani głupi,to tylko ty tak twierdzisz. Największą głupotą jest usilne dopatrywanie się w człowieku przywar,których nie posiada,który odstaje od pospolitości.
                    • kociak40 Re: życie 26.04.20, 21:02

                      "Po drugie,czy przeszkadza ci człowiek,który nie chwyta za broń,a ten chwytający zbyt często nie przeszkadza?" - nasygnale60

                      To sprowadzanie problemu do ględzenia charakterystycznego dla ŚJ.
                      Ja podałem przykład obowiązku obrony kraju przed wrogiem, który napadł
                      "z bronią w ręku" i chce ten kraj unicestwić. Czym chcesz się bronić?
                      Swoimi pisemkami? Żyjesz w Polsce. Przed napadami rabunkowymi,
                      złodziejami, włamywaczami, bandytami itd. broni ciebie policja. Ta policja
                      musi mieć broń i musi się umieć z nią obchodzić. Wszystkie służby mundurowe
                      chronią obywateli od zagrożeń. Nie robią różnicy, kto i jaki ma światopogląd.
                      Korzystasz z tego jak każdy obywatel. Wy natomiast wyobcowujecie się od
                      społeczeństwa i obowiązków obywatelskich. Dlatego jesteście zagrożeniem
                      dla każdego kraju.

                      --
                      -----
                      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                      • nasygnale60 Re: życie 27.04.20, 11:40
                        Jakoś władza w ten sposób nie patrzy.Płacimy jak każdy podatki,wybór zawodu jest osobistą sprawą każdego.Nikt nie zmusi nas do mordowania innych,nawet wroga.
                        Nie jesteśmy żadnym zagrożeniem dla nikogo.Proszę nie wyolbrzymiać.
                    • wawrzanka Re: życie 26.04.20, 21:14
                      nasygnale60 napisała:

                      > Jak można zabijać brata tylko dlatego,że jest członkiem innego narodu?

                      Żartujesz sobie?

                      Księga Liczb 31:7-18
                      Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn. Zabili również [...] Kto chce wiedzieć kogo jeszcze zabili, ile kobiet zgwałcili i miast spalili itp. itd. może sobie poczytać u źródła.

                      Księga Jeremiasza 48:10
                      Przeklęty ten, co wypełnia dzieło Pańskie niedbale!
                      Przeklęty ten, który swój miecz powstrzymuje od krwi!

                      Jak Świadkowie Jehowy interpretują to słowo boże?
                      • nasygnale60 Re: życie 27.04.20, 11:47
                        Tak zgadza się,Bóg przyzwalał na obronę swojego narodu,lecz nie od razu,Jeśli byli gnębieni,to jest oczywiste,że się bronili,lecz zanim to nastąpiło Bóg dał ostrzeżenie napastnikom.Nie prawdą jest,że gwałcili kobiety. Ktokolwiek by się na to odważył,zostałby uśmiercony.
                        • awariant Re: życie 27.04.20, 12:03
                          nasygnale60 napisała:

                          > Nie prawdą jest,że gwałcili kobiety. Ktokolwiek by się na to odważył,zostałby uśmiercony.

                          Jeśli zgwałconą byłaby Żydówka.
                          I to z tego samego żydowskiego rodu, bo między sobą Żydzi walczyli również.
                            • awariant Re: życie 27.04.20, 13:20
                              nasygnale60 napisała:

                              > To samo,nie ma znaczenia jaka kobieta.

                              Ma znaczenie - kobiety, które już obcowały z mężczyzną należało zabić.
                              Dziewice można było zostawić sobie ku uciesze.
                              • nasygnale60 Re: życie 28.04.20, 12:46
                                Jeśli tak twierdzisz,to pewnie wiesz lepiej.Dalej tak sobie uważaj.Myślę,że nie ma sensu prowadzić dalej rozmowy,jako że ta rozmowa zmierza do jednego,a mianowicie kpiny i satysfakcji z niej.
      • kociak40 Re: życie 24.04.20, 18:33

        Każda religia (bez wyjątku) pasożytuje na głupocie ludzkiej. Każda religia musi mieć
        czym straszyć wiernych, bo strach wiernych przekłada się na majętność ziemską
        duchownych. KK oraz pokrewne odłamy straszą wiernych piekłem i wiecznymi
        mękami. Wierni kupują jakby pomoc na ten strach, msze za dusze bliskich, pogrzeby
        z księdzem, śluby kościelne, wypominki, zaliczają różne uroczystości kościelne itd. itd.
        Uważają duchownych za tych, którzy pomogą uniknąć piekła i dostać się do Raju.
        ŚJ mają inny "straszak" dla swoich wyznawców - Armagedon. To ma być początek
        ich Królestwa. W dostaniu się do niego przeszkadza majętność ziemska, której się
        należy jak najszybciej pozbyć. Wszystkie oszczędności, konta bankowe, precjoza itd.
        trzeba przekazać do centrali w Brooklinie. Tam one nie szkodzą, bo ci "cwaniacy" mają
        już zaklepane miejsca w zarządzie w niebie, więc majętność im nie szkodzi.
        Pocoo pisała o brylantowych spinkach, platynowych najdroższych zegarkach, luksusowych
        samochodach, niewyobrażalnie bogatych siedzibach dla ich rodzin itd.
        To zapewne pochodzi z programu TV sprzed kilku lat, gdzie w TV był reportaż dziennikarzy
        amerykańskich, którzy pod pozorem pewnych spraw, ukrytą kamerą filmowali rozmowy
        z tymi "cwaniakami" z zarządu w Brooklinie.
        Przeinaczyli zapis biblijny dla swoich wiernych mówiący o tej przypowieści o wielbłądzie
        i "Uchu Igielnym". W przerobionej Biblii jest to ucho igielne igły do szycia, a to jest nieprawda.
        Ma to za zadanie ogłupić wiernych, że majętność ziemska jest tamą dla Królestwa.
        "Ucho Igielne" to nazwa bramy w Jerozolimie, mającej kształt takiego niby ucha. Wielbłąd
        objuczony nie mógł przejść, bo juki są na bokach wielbłąda i brama "Ucho Igielne" była
        zbyt wąska. Trzeba było zdjąć juki i wielbłąd przechodził przez bramę. Taka jest prawda.
        Człowiek prawdziwie wolny musi mieć nieskrępowany swój intelekt przez dogmaty religijne.
        Wolna myśl ludzka nie może mieć żadnych pośredników do światopoglądu narzucających
        własne poglądy. Człowiek wolny może zapoznawać się z nimi, ale nie może być manekinem
        dla nich. Takim człowiekiem jestem. Wszystkie religie traktuję jako bajki dla dorosłych,
        i tak je traktuję. Trzeba być świadomym własnej wartości i polegać na swoim rozumowaniu.

        --
        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 19:49
          Ale na tobie nikt nie pasożytuje,i nikt ci kitu nie wciska.Po co się irytujesz? Zaś o tym uchu igielnym,jeśli cię to tak mocno poruszyło,tam tam chodzi ,o kształt tej furtki , podobny do igły do szycia i tak mówiono na ową bramę.Dlatego też Jezus powiedział,iż łatwiej będzie wielbłądowi przejść przez ucho igielne,niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.Chodziło też o to,że objuczony wielbłąd,nie mógł przedostać się przez ucho igły,ale luzem już tak.To była zatem alegoria,iż człowiek objuczony swym bogactwem,zajęty tym,co posiada,nigdy nie przejdzie przez bramę Królestwa,nie zostawi ich,bo będzie mu ich żal.
          • kociak40 Re: życie 24.04.20, 20:44

            "Ale na tobie nikt nie pasożytuje,i nikt ci kitu nie wciska." - nasygnale60

            Oczywiście, ja nie pozwalam na to, robię do tego "wciskania" tylko swoje uwagi.
            W Waszym czasopiśmie (jak wtedy prowadziłem dyskusję ze ŚJ) było tłumaczenie,
            że ucho igielne wymienione w Biblii, to ucho igły do szycia. Już wtedy sprzeczałem
            się z tymi odwiedzającymi mnie ŚJ, że to nazwa bramy (tak jak opisałaś) ale ich nie
            przekonałem. Innym problemem, była dyskusja, że Jezus zginał ukrzyżowany na
            krzyżu (kształt tej konstrukcji to tak jak litera T z przedłużeniem do tablicy z podaniem
            winy skazańca), a nie na palu jak twierdzicie. Wtedy obowiązywał Kodeks Rzymski.
            W Cesarstwie Rzymskim nigdy nie palowano skazańców, tylko ukrzyżowywano.
            Krzyż jest największym symbolem religii chrześcijańskiej i to Wam przeszkadzało.
            Wymyślono więc w centrali "Pal" aby ten symbol nie był czczony przez ŚJ. To jest
            prawdziwy powód.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 10:34
              `Weź pod uwagę,że Jezus był Żydem,Żydzi domagali się tej kary,dlatego też egzekucja była wykonana w/g tradycji żydowskiej.W ten sposób wykonywano karę na bezwzględnym mordercach w Izraelu to jest jedna sprawa.Druga jak pamiętasz kiedy Mojżesz dostał polecenie od Boga,by powiesić węża na palu i ustawić na podwyższeniu?Izraelicie bardzo narzekali na pustkowiu,że mają takie słabe jedzenie i mieli pretensję do Boga.W obozie pojawiły się jadowite węże i ich kąsały.Ale każdy pokąsany jeśli spojrzał w górę na węża wiszącego na palu i okazał skruchę,to nic mu się nie stało.Był to znak,że kiedyś zawarli przymierze z Bogiem i przyrzekali mu wierność.Ten słup stał się pierwowzorem tego,co miało nadejść.Żydzi nadal grzeszyli,przyszedł Jan Chrzciciel ,nie okazywali skruchy,przyszedł Jezus,oni Go odrzucili.Dlatego też Bóg odrzucił ten naród i poprzez Krew Jezusa Chrystusa zostało zawarte przymierze na mocy Jego krwi i każdy ,kto wspomni na śmierć i krew Jezusa wiszącego na palu na górze i okaże skruchę i uwierzy w okup,zostanie wybawiony .Stąd oto ten pal.
                • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 11:34
                  Ale jesteś beznadziejną osobą jeśli myślisz,że mnie jest wstanie cokolwiek wyprowadzić z równowagi.Na próżno twoje zabiegi.Lepiej pójść po rozum do głowy,bo to nie świadczy o zrównoważeniu.
                  • awariant Re: życie 25.04.20, 11:44
                    nasygnale60 napisała:

                    > Ale jesteś beznadziejną osobą jeśli myślisz,że mnie jest wstanie cokolwiek wyprowadzić z równowagi.
                    > Na próżno twoje zabiegi.Lepiej pójść po rozum do głowy,bo to nie świadczy o zrównoważeniu.

                    Mnie dla odmiany nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Widzisz różnicę?
                      • awariant Re: życie 25.04.20, 12:13
                        nasygnale60 napisała:

                        > Nie ,sens jest ten sam,ty dopatrujesz się różnic,bo chcesz...

                        ... bo nie lubię ludzi, którzy piszą "wstanie wyprowadzić" i w dodatku nie stawiają spacji
                        po przecinku. Mam wtedy wrażenie, że mnie lekceważą i obrażają moją dumę narodową.
                        • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 21:59
                          To widać,:"Lichej baletnica przeszkadza rąbek spódnicy".Ja mam dumę ponadnarodową,ponad podziałową i miłosierdzie."Nic to",jakby powiedział Pan Wołodyjowski wobec tłumu.
          • pocoo Re: życie 25.04.20, 09:57
            nasygnale60 napisała:

            >To była zatem alegoria
            > ,iż człowiek objuczony swym bogactwem,zajęty tym,co posiada,nigdy nie przejdzi
            > e przez bramę Królestwa,nie zostawi ich,bo będzie mu ich żal.


            Ojojoj. Napisałaś, że "niewolnik wierny i roztropny" mieszkają w ciasnych pokoikach hotelowych i żyją bardzo skromnie. Bujaj się z tym kłamstwem, albo swoją naiwnością.
            • nasygnale60 Re: życie 25.04.20, 10:50
              Naiwnością jest wierzyć i powtarzać,ludzkie brednie,a nie dawać wiary Biblii.Ale tak już jest,ludzie czasem nieświadomie,lub świadomie wybierają kręte drogi.Jednych słuchają,choć kłamią i upajają się karmieni kłamstwem.Nie mają za grosz zaufania do tych,którzy wzorują się na Jezusie i wolą ufać tamtym ,choć wiedzą,że postępują inaczej.Zło silniej przyciąga,jak magnez,dobro jest niepopularne.Z drugiej zaś strony pierwsi ludzie poszli za wężem,czyli szatanem i chcieli być niezależni,chociaż nie wiedzieli,że stali się zależni właśnie od niego.Podobnie jest dziś,ci którzy szkalują pokojowo nastawionych ludzi,myślą,że stali się niezależni od jak to mówią"guru",ale w rzeczy samej czy tak jest? Wpadli w wiele pułapek i już samo to,że szkalują i kłamią daje do myślenia.Po co to robią?Odeszli i koniec,osiągnęli co chcieli, niech żyją pełnią życia.Jeśli mnie było powiedzmy gdzieś bardzo źle,to może otworzę się przed zaufaną osobą,ale nie będę o tym myśleć,a tym bardziej mówić,po co wspominać coś,co tak ciężko mnie doświadczyło.Takie odczucia ma każdy,kto coś niemiłego w życiu przeszedł.Oni jednak nie mogą tego znieść,że zostali wykluczeni za coś,co gorszyło innych i to jest przyczyna ich frustracji.To tyle
          • pocoo Re: życie 25.04.20, 09:59
            nasygnale60 napisała:
            > Jezus powiedział...

            A czy wiesz, o czym jeszcze Jezus mówił? Wiem, nie ma w "Strażnicy", więc nie istnieje.
        • snajper55 Re: życie 25.04.20, 04:00
          kociak40 napisał:

          > Każda religia (bez wyjątku) pasożytuje na głupocie ludzkiej.

          Nie, nie na głupocie. Na ludzkich potrzebach, na strachu, na potrzebach... Czy narkomani, alkoholicy to głupi ludzie? Czasem naprawdę mądrzy. Znałem takiego alkoholika, który na trzeźwo budził szacunek wielu ludzi, wielu nie wiedziało że pije. To nie jest takie proste. Religia to opium ludu, ale nie tylko ludu. Nie ma potrzeby atakować narkomanów, to dilerów trzeba zwalczać. Dilerów mieszkających w pałacach kapiących od złota i mających stada służby na swoje wyuzdane potrzeby. I nie mam na myśli baronów narkotykowych z Ameryki Południowej.

          S.
          --
          Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
      • nasygnale60 Re: życie 24.04.20, 19:36
        Tak się składa,że znam tę osobę.Tylko nie wiem po co mi to pokazujesz? Co chcesz mi przez to udowodnić?Odnoszę wrażenie,że an tej podstawie wyrabiasz sobie opinie o Świadkach.Gratuluję pomysłu.Powiem tak,nie zaskoczyłaś mnie wcale.Chwytasz się wszelkich możliwych sposobów,byle dowieść,że ty masz rację i wiesz na tyle dużo,iż możesz rozsądzić kto w tej materii ma rację? Ja nie będę oceniać tych osób,nie chcę.To nawet nie wskazane.Oni mają prawo wybierać sobie drogę,jaką uważają za właściwą.Nikt ich nie będzie za to ganił.Mają taką wolę.A ty też masz swój rozum i swoje zdanie.
        • awariant Re: życie 24.04.20, 19:54
          nasygnale60 napisała:

          > Tak się składa,że znam tę osobę.Tylko nie wiem po co mi to pokazujesz?

          Żebyś mogła sobie popatrzeć, bo ten Krystian to niezłe ciacho.
            • kociak40 Re: życie 24.04.20, 20:54

              "Młodość jest zawsze piękna." - nasygnale60

              To jest prawda, a grzechy młodości procentują do końca życia.
              To są grzechy, dla których warto żyć. Wspomnienia młodości
              są najlepszym lekarstwem na starość. Tylko na bogatego staruszka
              "młode kozy" skaczą.

              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • wawrzanka Re: życie 24.04.20, 22:35
              nasygnale60 napisała:

              > Mnie to nie dotyczy.Te czasy już dawno minęły.Młodość jest zawsze piękna.

              No nie mów, że młodość masz dawno za sobą... Serio?
            • pocoo Re: życie 25.04.20, 10:01
              nasygnale60 napisała:

              > Mnie to nie dotyczy.Te czasy już dawno minęły.Młodość jest zawsze piękna.

              Ale powinno dotyczyć ciebie to, o czym ci młodzi ludzie mówią. Nie dotyczy? Skąd ja to wiem?
          • wawrzanka Re: życie 25.04.20, 10:39
            awariant napisał:

            > Żebyś mogła sobie popatrzeć, bo ten Krystian to niezłe ciacho.

            Oboje są ładni i "pełni młodzieńczego wigoru". W raju wyglądaliby tak samo jak na tym filmie. Niestety, Pan spali ich jak chwasty podczas Armagedonu, a Nasygnale będzie patrzeć z uśmiechem na ustach. No dobra, bez uśmiechu.