jola314
03.04.05, 20:32
W 1989 r byłam w Rzymie z pielgrzymką z naszej parafii. Po audiencji
generalnej pojechaliśmy do castel Gandolfo i tam udało mi się dotknąć Jego
dłoni. Była sucha, gładka, pergaminowa, ciepła. Nigdy tego dotyku nie
zapomniałam i nie zapomnę.