domix
04.04.05, 10:52
Spotykałem się z Papieżem wielokrotnie- na krakowskich błoniach, pod Kurią,
na trasie przejazdu na krakowskich ulicach... Spotykaliśmy się jednostronnie
ale zawsze czułem jakby to spotkanie było tylko dla mnie. I mimo problemów z
dotarciem na miejsce spotkań ( szczególnie tych pierwszych w latach 1979,
1983 ) byliśmy razem. Każde spotkanie dawalo nadzieję na przyszlość, napawalo
otuchą, pozwalalo lepiej zrozumieć swoje ja. Pokazywalo siłę modlitwy i stary
fakt, że wiara przenosi góry... Wiara Papieża i nasza wspólnie pokonaly
Komunizm. Dziękuję mu za to!