Dodaj do ulubionych

SEKTY raz jeszcze...

28.12.08, 15:12
Witajcie, mam na imię Agnieszka obecnie jestem na 4 roku socjologii i piszę
pracę licencjacką na temat Psychomanipulacji w sektach.Już dwa razy mój wątek
usuwany był z tego forum , mam nadzieję ,że otrzymam wyjaśnienia. Jeśli znacie
osoby,które były w sektach lub ich bliscy, a może sami spotkaliście się z
takim problemem proszę o kontakt. Każda informacja jest dla mnie ważna.
Pozdrawiam
Aga

kieleksalaty@wp.pl
Obserwuj wątek
    • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 18:24
      Witaj Agnieszko! Postaram się przekazac Ci to co mam na temat sekt w ogóle.Mam
      nadzieję ,że coś z tego wybierzesz.Niektórzy pisali swoje prace nie tylko w
      oparciu o jakies dane tzw.'współczesne świeckie',ale opierali się na historii i
      Biblii.Ich prace były zawsze celujące,czego i Tobie życzę.Ale do rzeczy.
      Około roku 60 lub 61,gdy apostoł Paweł czekał w Rzymie na wyrok cesarza
      Nerona,znamienici Żydzi mówili o pierwszych chrześcijanach:"Wiadomo nam,że ta
      SEKTA wszędzie spotyka się ze sprzeciwem"(Dzieje Apostolskie 28:22).Historia
      potwierdza,iż chrześcijanie napotykali sprzeciw,choc nie miał on najmniejszego
      uzasadnienia.W książce The Rise of Chrystianity (Powstanie Chrystianizmu)
      E.W.Barnes napisał:"W pierwszych miarodajnych dokumentach przedstawiono
      chrzescijaństwo jako ruch z gruntu moralny i prawomyślny.Jego członkowie
      pragnęli byc dobrymi obywatelami i lojalnymi poddanymi.Wystrzegali się błędów i
      występków pogaństwa.W życiu prywatnym starali się byc zgodnymi sąsiadami i
      zaufanymi przyjaciółmi.Uczyli się statecznego,pracowitego i czystego
      życia.Pośród powszechnego zepsucia i rozwiązłości wyróżniali się-jeśli
      pozostawali wierni swym zasadom-uczciwością i prawdomównością.Kierowali się
      wysokimi miernikami w życiu płciowym.Mieli w poszanowaniu związek małżeński i
      prowadzili moralnie czyste życie rodzinne.Wydawałoby się,że odznaczając się
      takimi cnotami,nie mogli byc kłopotliwymi obywatelami.A jednak bardzo długo
      pogardzano nimi,szkalowano ich i nienawidzono".[ten opis pasuje mi do życia
      Świadków Jehowy-ale to tak na marginesie].
      Starożytny świat nie rozumiał ani Jezusa,ani chrześcijan i dlatego ich
      nienawidził.Ponieważ odmawiali oddawania czci cesarzowi i pogańskim
      bóstwom,oskarżano ich o ateizm.Gdy zdarzyła się katastrofa,obwiniano ich o
      rozgniewanie bogów.Nie brali udziału w niemoralnych zabawach ani w krwawych
      widowiskach z udziałem gladiatorów,toteż uważano ich za aspołecznych,a nawet za
      'nieprzyjaciół rodu ludzkiego'.Przeciwnicy utrzymywali,że ta SEKTA rozbija
      rodziny i dlatego zagraża trwałości społeczeństwa.Tertulian wspomniał o
      pogańskich mężach,którzy woleli,żeby ich żony cudzołożyły,niż żeby zostały
      chrześcijankami.Krytykowano chrześcijan za to,że byli przeciwni szeroko wówczas
      rozpowszechnionej praktyce spędzania płodu.Mimo to wrogowie oskarżali ich o
      zabijanie dzieci.Twierdzili,jakoby na swoich zebraniach chrześcijańskich
      spożywano krew dzieci składanych w ofierze.Jednocześnie próbowano zmuszac
      chrześcijan do jedzenia krwawych kiszek,wiedząc,że jest to niezgodne z ich
      sumieniem i ich Świętymi Pismami [dzisiejsza Biblia].W ten sposób przeciwnicy
      zadawali kłam własnym oskarżeniom(Tertulian, Apologetyk,rozdział 9).
      Historyk Kenneth Scott Latourette napisał:"Prócz tego chrystianizm wyśmiewano z
      powodu niedawnych początków i przeciwstawiano mu starodawne pochodzenie jego
      rywali [judaizmu oraz pogańskich religii Grecji i Rzymu]"(A History of the
      Expansion of Chrystianity[Historia rozwoju chrystianizmu],tom 1,strona 131).Na
      początku II wieku historyk rzymski Swetoniusz nazwał chrystianizm "nowym i
      szkodliwym zabobonem".Tertulian potwierdza,że nawet sama nazwa "chrześcijanie"
      była znienawidzona i że stanowili oni nie lubianą SEKTĘ.Omawiając stosunek
      urzędników cesarstwa rzymskiego do chrześcijan w II wieku,Robert M.Grant
      zaznaczył:"Powszechnie przyjął się pogląd,że chrystianizm był po prostu religią
      niepotrzebną,a byc może nawet szkodliwą"(Early Chrystianity and Society [Wczesne
      chrześcijaństwo a społeczeństwo]).
      W książce Les premiers siecles de l'Eglise (Pierwsze wieki kościoła)profesor
      Sorbony Jean Bernardi napisał:"[Chrześcijanie] mieli iśc i głosic wszędzie i
      każdemu.Na drogach i w miastach,na placach publicznych i w domach.W porze
      dogodnej i niedogodnej.Biednym oraz bogaczom pyszniącym się swymi
      dobrami.Maluczkim i namiestnikom prowincji rzymskich(...).Mieli podróżowac lądem
      i morzem,by dotrzec do krańców ziemi".
      Czy tak czynili?Oczywiście.Profesor Leon Homo nadmienia,że pierwsi chrześcijanie
      narażali się opinii publicznej ze względu na swój "żarliwy prozelityzm".A jak
      donosi profesor Latourette,podczas gdy Żydzi utracili zapał w wyszukiwaniu
      prozelitów,"chrześcijanie prowadzili ofensywną działalnośc misjonarską,co
      budziło niechęc".
      W II wieku filozof rzymski Celsus krytykował metody stosowane przez
      chrześcijan.Uważał,że chrystianizm jest dobry dla osób niewykształconych i że
      mógł 'zjednywac sobie wyłącznie głupców,niewolników,kobiety i małe
      dzieci'.Zarzucał chrześcijanom,iż 'wykorzystując łatwowiernośc' ludzi,'robią z
      nimi,co chcą',i każą im 'wierzyc bez dowodów'.Twierdził,że mówią swym nowym
      uczniom:"Nie dociekaj,lecz uwierz".Niemniej według Orygenesa sam Celsus
      przyznał,że "nie tylko prostacy zostali przez tę naukę doprowadzeni do przyjęcia
      religii Jezusowej".-Wyobraź sobie swoja pracę na ten sam temat za czasów Nerona
      albo innego cesarza z początku chrześcijaństwa.To ci dopiero chrześcijaństwo
      'nakładło' do głów tym 'biednym,łatwowiernym' ludziom.Manipulowało umysłami
      itd.Napiszę jeszcze,a Ty sobie wybierz coś z historii na początek.CDN...
      • edico2 Re: SEKTY raz jeszcze... 16.03.09, 22:49
        Czy rzeczywiście odpowiadasz na pytanie postawione w wątku, czy dla własnego
        pijaru wyszukujesz maku w p[opiele?
    • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 19:01
      Cd...
      Pierwsi chrześcijanie byli ponadto krytykowani za twierdzenie,iż znają prawdę o
      jedynym prawdziwym Bogu.Obcy był im ekumenizm,czyli współpraca
      międzywyznaniowa.Latourette napisał:"W odróżnieniu od większości ówczesnych
      religii [chrześcijanie] byli wrogo nastawieni do innych wyznań.(...)Inne kulty
      charakteryzowała daleko idąca tolerancja,tymczasem oni twierdzili,że posiedli
      niepodważalną prawdę".
      W roku 202 cesarz Septymiusz Sewer wydał edykt zakazujący chrześcijanom
      nawracania.Nie powstrzymało ich to jednak od dawania świadectwa o swojej
      wierze.Latourette opisuje,do czego to doprowadziło:"Nie wchodząc w kompromis w
      ówczesnym pogaństwem ani z licznymi obyczajami oraz praktykami, [wczesny
      chrystianizm] wykształcił spójną organizację,która go postawiła w opozycji do
      społeczeństwa.Już samo zerwanie ze środowiskiem,konieczne do przyjęcia
      chrystianizmu,napełniało jego zwolenników wiarą stanowiącą źródło siły w obliczu
      prześladowań oraz gorliwości w pozyskiwaniu neofitów".
      Doniesienia historyczne są zatem całkiem jasne.Chociaż pierwsi chrześcijanie
      starali się byc dobrymi obywatelami i życ w pokoju ze wszystkimi ludźmi,to
      ogólnie rzecz biorąc, 'nie należeli do tego świata'(Ewangelia Jana
      15:19).Okazywali szacunek władzy.Kiedy jednak cesarz zakazywał im głosic,nie
      mogli go słuchac i kontynuowali działalnośc ewangelizacyjną,"słuchali bardziej
      Boga niż ludzi"(Dzieje Apostolskie 4:19).Starali się utrzymywac pokojowe
      stosunki z ludźmi wszelkiego pokroju,lecz nie szli na kompromis w kwestii zasad
      moralnych ani pogańskiego bałwochwalstwa.Tak jak przepowiedział Chrystus,ze
      względu na to wszystko byli pogardzani,szkalowani,znienawidzeni i
      prześladowani(Jana 16:33).
      • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:11
        Hmmmmm dziękuje za wpis, ale mam wrażenie że się nie zrozumiałyśmy. Szukam
        informacji o sytuacji osób w sektach, o tym co społeczeństwo o sektach wie i
        jakie ruchy są określane za pomocą tej nazwy (słusznie czy nie?) oraz jakie są
        opinie forumowiczów, czy mieli kontakt z takimi organizacjami ,które w swoich
        działaniach stosują psychomanipulacje. Jak się przed nimi chronić i czy wogóle
        warto "zawracać sobie tym głowę?"
        • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:14
          kieleksalaty napisała:

          > Hmmmmm dziękuje za wpis, ale mam wrażenie że się nie zrozumiałyśmy. Szukam
          > informacji o sytuacji osób w sektach, o tym co społeczeństwo o sektach wie i
          > jakie ruchy są określane za pomocą tej nazwy (słusznie czy nie?) oraz jakie są
          > opinie forumowiczów, czy mieli kontakt z takimi organizacjami ,które w swoich
          > działaniach stosują psychomanipulacje. Jak się przed nimi chronić i czy wogóle
          > wartoa sekta i "zawracać sobie tym głowę?"

          Popytaj katolików toż to najwieksza sekta na ziemi !
          • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:19
            dzięki za radę na pewno mi pomoże:)
            • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:22
              kieleksalaty napisała:

              > dzięki za radę na pewno mi pomoże:)

              Ja poważnie , przecież sekta ma guru jak katolicy .
              Ma nie do końca zrozumiałe nauczania religijne ,jak katolicy.
              Nie informuje o swoich finansach , jak katolicy .
              • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:42
                Tak ale to było by wydanie w kilkudziesięciu tomach :) dlatego czekam na inne
                informacje:)
                • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 20:55
                  kieleksalaty napisała:

                  > Tak ale to było by wydanie w kilkudziesięciu tomach :) dlatego czekam na inne
                  > informacje:)

                  Jakie ?
                • astrotaurus Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 23:26

                  kieleksalaty napisała:

                  **Tak ale to było by wydanie w kilkudziesięciu tomach :) dlatego czekam na inne
                  informacje:)**

                  A czemu kilkadziesiąt tomów? Nie uczyli w szkole streszczeń? ;)

                  KK jest ogromną sektą - odszczepieniem od pnia religijnego.
                  Ma wszelkie cechy sekty. Sposób działania, indoktrynacji, otumanianie fałszem,
                  brutalna ingerencja w życie swoich członków i nieczłonków.... czego Ci więcej
                  trzeba?
                  • rabdos Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 21:46
                    Mocniejszych argumentow, astrotaurusie, mocniejszych argumentow.
                    • grgkh Mocniejsze argumenty 03.03.09, 17:59
                      Proszę bardzo, np. tutaj ("Le monde"):

                      Katolicyzm jako sekta
        • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 22:02
          ja napisałam niby na temat:co społeczeństwo wie o sektach,na przykładzie
          pierwszych chrześcijan.Dziś jest tak samo,ludzie albo uważają 'coś' za sektę
          albo się po prostu jakimś ruchem religijnym nie interesują.Dopóki jakiś ich
          przywódca religijny nie powie:'to sekta',to jest im wszystko jedno kto jest
          kim.Nie wiem czy chcesz napisac swoją pracę z punktu widzenia jakiejś konkretnej
          religii? Bo jeśli tak,to każda 'inna' religia będzie sektą.Ja mam na przykład
          ciekawy artykuł pt."Świadkowie Jehowy;sekta czy słudzy Boży?-z uzasadnieniem,że
          nie są sektą.Zresztą w obliczu prawa polskiego to prawda,bo są uznaną religią
          umiejscowioną na 3 miejscu w Polsce jeśli chodzi o liczebnośc wyznawców.Miałam
          jeszcze jakiś wykaz niby'groźnych'sekt i chyba jakiś artykuł na temat,ale
          znalazłam na razie ten i jeszcze: Co to są sekty? I "Niewolnicy ludzi czy słudzy
          Boga" Dobre by to było gdybyś znalazła książkę (niestety na indeksie
          kościelnym)pt.Opus Dei-Katolicka mafia.Tam jest opisane jak powstają sekty,kto
          za tym stoi,po co,dlaczego,jaki jest mechanizm działania,jak ogłupiac ludzi ...i
          dokładnie prawie wszystko co jest potrzebne do Twojej pracy.Ja kiedyś czytałam
          tę książkę w polskim wydaniu.Autorem jest jakiś Hiszpan(?).Chętnie bym ją
          zakupiła od kogoś.Może akurat się ktoś trafi i nam ją udostępni.
          Postaram się coś w miarę swoich możliwości poszukac,a tym czasem przepiszę ten
          niedługi artykuł i kawałek drugiego.Może Ci się przyda jako jakaś wstawka.
        • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 23:14
          Co to są sekty?
          Dnia 28 lutego 1993 roku ponad stu funkcjonariuszy organów ścigania wkroczyło do
          kompleksu budynków zamieszkanych przez kilkadziesiąt osób-mężczyzn,kobiety i
          dzieci.Szukali nielegalnie nabytej broni oraz człowieka podejrzanego o
          przestępstwo.Jednakże ku ich zaskoczeniu z wnętrza domów posypał się grad
          pocisków.Odpowiedzieli więc ogniem.
          W owej potyczce zginęło 10 osób,kilka zostało rannych.W ciągu następnych 50 dni
          zabudowania te były oblężone przez setki funkcjonariuszy uzbrojonych jak na małą
          wojnę.Impas zakończył się rozstrzygającym starciem,które pochłonęło 86 ofiar,w
          tym co najmniej 17 dzieci.
          Kim jednak był wróg?Uzbrojonym gangiem handlarzy narkotyków?Ugrupowaniem
          partyzanckim?Skądże znowu.Jak ci może wiadomo,"nieprzyjacielem" była grupa
          zagorzałych członków pewnej sekty.Wskutek ich tragedii mało znana społecznośc z
          równin środkowego Texasu znalazła się w centrum uwagi całego świata.Prasa,radio
          i telewizja podały mnóstwo relacji,analiz i komentarzy nas temat
          niebezpieczeństw stwarzanych przez fanatyczne sekty.
          Przypomniano też o dziejach innych sekt,których przywódcy doprowadzili do
          śmierci swych zwolenników:o morderstwach klanu Mansona w 1969 roku w
          Kalifornii,o masowym samobójstwie w roku 1978 w Jonestown na terytorium Gujany i
          o śmierci 32 członków koreańskiej sekty,której przywódczyni-Park Soon-ja-uknuła
          w 1987 roku morderstwo połączone z samobójstwem.Rzecz znamienna,większośc tych
          ludzi uważała się za chrześcijan i utrzymywała,iż darzy szacunkiem Biblię.
          Nic dziwnego,że zuchwałe nadużywanie Biblii przez takie grupy wywołują oburzenie
          u wielu osób uznających tę Księgę za Słowo Boże.W rezultacie w minionych latach
          założono setki organizacji mających na celu nadzorowanie sekt i ujawnianie ich
          niebezpiecznych praktyk.Znawcy tematu przepowiadają,iż bliskośc nowego
          tysiąclecia może za kilka lat spowodowac powstanie mnóstwa nowych sekt.W pewnym
          czasopiśmie podano,że zdaniem przeciwników sekt tysiące owych ugrupowań"czycha
          na okazję,by zawładnąc twym ciałem,zapanowac nad twym umysłem i zdeprawowac twą
          duszę.(...)Tylko niektóre są uzbrojone,ale większośc jest uważana za
          niebezpieczne.Zwiodą cię i ograbią,dadzą ci ślub i zajmą się twoim pogrzebem".
          Wielu ludzi swobodnie posługuje się wyrazem 'sekta',choc czasami nie w pełni
          rozumie jego znaczenie.Aby nie dopuścic do pomylenia pojęc,niektórzy teolodzy
          wolą unikac tego słowa.
          Słownik języka polskiego pod redakcją M.Szymczaka podaje,że sekta to,"grupa
          religijna,która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów panujących i
          przyjęła własne zasady organizacyjne".Sformułowanie to w gruncie rzeczy obejmuje
          większośc organizacji religijnych.Obecnie jednak słowa "sekta" używa się
          powszechnie w innym sensie.Ten sam słownik zawiera też drugą definicję owego
          terminu:"Grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa,mająca własną
          hierarhię wartości,zespół norm zachowania się silnie akcentująca rolę przywódcy".
          Właśnie w takim popularnym znaczeniu posłużono się tym określeniem w tygodniku
          Newsweek,gdzie wyjaśniono,że sekty "to na ogól małe,skrajne ugrupowania,których
          członkowie utożsamiają się z jednostką obdarzoną charyzmatem i do niej
          dostosowują swe cele życiowe".Podobnie na łamach czasopisma Asiaweek napisano,iż
          "określenie to [sekta] nie jest precyzyjne,ale zazwyczaj wiąże się z nowymi
          poglądami religijnymi koncentrującymi się na osobie charyzmatycznego
          przywódcy,który często obwołuje się wcieleniem Boga".Sformułowania użyte w
          rezolucji przyjętej na setnym kongresie stanu Maryland również podkreślają
          ujemne zabarwienie słowa 'sekta'.Jak czytamy,"sekta to ugrupowanie lub
          ruch.wyróżniające się przesadnym oddaniem jakiejś osobie albo idei i posługujące
          się nieetyczną perswazją i manipulacją w celu uzyskania poparcia dla zamierzeń
          przywódców".
          Najwyraźniej więc pojęcie "sekta" kojarzy się przeważnie z grupami religijnymi o
          radykalnych poglądach i praktykach kolidujących z ogólnie przyjętymi normami
          postępowania.Swoją działalnośc religijną prowadzą zazwyczaj potajemnie.Wiele
          takich ugrupowań tworzy wręcz odosobnione wspólnoty.Ich członkowie są
          najczęściej bezwarunkowo i wyłącznie oddani samozwańczemu przywódcy,który lubi
          się chełpic,jakoby został wybrany przez Boga lub wręcz posiadł boską naturę.
          Przywódcy sekt znani są z manipulowania swymi zwolennikami w celu zniewolenia
          ich umysłów.(koniec )
          • 0-wrack Re: SEKTY raz jeszcze... 27.02.09, 21:17
            Witam,

            chciałbym tylko poinformować i przestrzec przed sektą działającą na terenie
            Warszawy i Bełchatowa.
            Nazywają siebie Gnostyckim Kościołem Matki albo też Kościołem Otchłani.
            Uważać na wszystkich, którzy są związani z tą stroną: www.ungoyud-ahola.pl/
            Niektóre z ich Xiąg można znaleźć na tej stronie: chomikuj.pl/crackdbrain

            Pozdrowienia, Betterman
            • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 28.02.09, 22:22
              0-wrack napisał:

              > Witam,
              >
              > chciałbym tylko poinformować i przestrzec przed sektą działającą na terenie

              Całej Polski i nazywającej się Krk !!
            • kasia-26 Re: SEKTY raz jeszcze... 03.03.09, 17:36

        • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 23:17
          Poszukaj informacji w necie na temat polskiej sekty "Niebo".Było o niej swego
          czasu bardzo głośno.Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę .
        • lux_occulta Re: SEKTY raz jeszcze... 28.12.08, 23:23
          Zawracać sobie tym głowę warto zawsze nawet, jeżeli sprawa bezpośrednio nas nie dotyczy.

          W dzisiejszych czasach utarło się jakoś przekonanie, że wszystko co niekatolickie i przez KrK nieuznane jest sektą. Radziłabym więc w Twojej pracy (oczywiście to tylko sugestia) najpierw skupić się nad tym, czym są sekty (bez wskazywania konkretnych nazw na początek). Bo widzisz, nieraz za sektę są uważane mniejszości religijne (na przykład SJ, którzy moim zdaniem nie są sektą a i tak są dyskryminowani, upokarzani, obrażani i wyzywani na wszelkie możliwe sposoby). Sektą jest też nazywane, zupełnie mylnie, wszystko to, co jest nowe a związane z religią. Na przykład nurty neopogańskie, odłami religii wschodnich które są dla pewnych grup ludzi bardziej zrozumiałe i przystępne niż na przykład katolicyzm czy podobne. Sektami sa nazywane rownież grupy zajmujące się okultyzmem czy interesujące się magią lub zblizonymi zagadnieniami. POdobno istnieją również całkowicie świeckie, niezwiązane z żadną religią sekty.

          Co do oczczuć czy ewentualnych doświadczeń oraz manipulacji...
          Jedyną obroną przed manipulacją jest... myślenie. Nie bierz wszystkiego na wiarę tylko sprawdzaj, pytaj. To jest najprostrze. Po prostu nie dać sobie niczego wmówić ot tak sobie.
          Sekty, a raczej to, co się nimi nazywa ani mnie nie ziębią ani nie grzeją... Co innego, gdy idzie o faktycznie zagrożenie - tu jeszcze raz apeluję o dokładne rozpatrzenie i rozróżnienie tego, co faktycznie dana grupa robi i zastanowienie się, dlaczego. Łatwo coś sklasyfikować jako dobre lub definitywnie złe nie zapoznając się z tym.
          Wiesz, jeżeli chcesz sprawdzić, co opinia publiczna wie o sektach, z czym jej się kojarzą, jakie sekty zna, po prostu zrób ankietę. Postaraj się tez spróbowac czegoś od drugiej strony - wypytać ludzi, którtzy są członkami takich ugrupowań, lub poszukać informacji na ich stronach (proponuję w obu wypadkach założyć sobie tymczasowy nowy adres email, żebyś potem nie musiała być narażona na niechciane maile).

          W sumie nie wiem, co jeszcze Ci napisać. Za mało pytań, za mało konkretów. Jeżeli chcesz, to prześlij mi konkretne pytania na adres elfiwilk@gmail.com ; postaram się odpowiedzieć, pomóc.
          • turystka2009 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 00:05
            Bardzo podobały mi się wszystkie informacje przekazane przez dolorezke bo tak
            naprawde ludzie mają bardzo ograniczoną wiedzę na tmat tego co to jest sekta
            -myślą że każdy kto nie jest katolikiem lub ma inne poglądy niż katolik........
            wielkie ukłony za ogrom pracy przy pisaniu tak dokładnych informacji
            • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 00:59
              Dziękuję bardzo za miłą pochwałę...
          • rabdos Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 23:28
            Kochana lux, oczywiscie stajesz w obronie mniejszosci, ktore uwazasz za pokrzywdzone :) Pochwalam samarytanska postawe, ale uwazaj zebys sama na siebie nie zastawila przez to pulapki, mloda damo. Nie zawsze poszkodowany faktycznie jest ofiara... Moze to tylko wilk w owczej skorze.
        • kasilla26 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 10:05
          Forumowicze mieli kontakt z sektami, nie zdajemy sobie czasem sprawy jak często
          ludzie mają z tym do czynienia, większość z nas jest przecież ochrzczona.
          Organizacje, które w swoich działaniach stosują psychomanipulacje - zdecydowanie
          największą i najgroźniejszą jest kk, o ile stosowanie tego rodzaju sztuczek w
          małych sektach szybko wychodzi na jaw i łatwiej jest zareagować, przyjść z
          pomocą, o tyle w kk jest to cały, ogromny system budowany przez lata, który
          wprowadza człowieka powoli i bez reszty w okowa ciemnoty i bezgranicznego
          poddaństwa. Oczywiście również jeśli chodzi o ściąganie z ludzi kasy kk opanował
          to do perfekcji, są takie emerytki, które oddają ostatnie grosze dla swojego
          guru i mózgi mają tak zlasowane że już nie ma dla nich ratunku. Także droga
          kieleksalaty tu Cię wszyscy bardzo dokładnie zrozumieli, pisz o największej i
          najgroźniejszej sekcie na ziemi.,,o sytuacji osób w sektach, o tym co
          społeczeństwo o sektach wie i
          > jakie ruchy są określane za pomocą tej nazwy (słusznie czy nie?)'' otóż to,
          jest znaczna część ludzi, która określa kk mianem sekty, rozważ więc w swojej
          pracy .... słusznie czy nie...
          życzę sukcesów na polu naukowym i udziału w odkrywaniu prawd
    • kurk13 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 05:39
      Poszukaj w necie "Raelian" istnieje polska strona tej sekty .
      Można z niej ściągnąć w PDF ebooki .
      Książki są za darmochę , wystarczy sie zalogować.
      Możesz też dostać informacje od sekty Amway ( czy jak to sie pisze tam).
      jak sie zakręcisz koło nich to pójdziesz na spotkanie z sekciarzami finansowymi i dostaniesz od nich filmy propagandowe ( pranie mózgu).

      • jkw2 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 15:38
        kurk13 napisał:

        > Poszukaj w necie "Raelian" istnieje polska strona tej sekty .
        > Można z niej ściągnąć w PDF ebooki .
        > Książki są za darmochę , wystarczy sie zalogować.
        > Możesz też dostać informacje od sekty Amway ( czy jak to sie pisze tam).
        > jak sie zakręcisz koło nich to pójdziesz na spotkanie z sekciarzami finansowymi
        > i dostaniesz od nich filmy propagandowe ( pranie mózgu).
        >
        >
        Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?
        • irma223 Potwierdzam. Sekta 29.12.08, 15:53
          jkw2 napisał:

          > kurk13 napisał:
          >
          > > Możesz też dostać informacje od sekty Amway ( czy jak to sie
          > > pisze tam). jak sie zakręcisz koło nich to pójdziesz na
          > > spotkanie z sekciarzami finansowymi i dostaniesz od nich filmy
          > > propagandowe ( pranie mózgu).
          > >
          > >
          > Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?


          Owszem - sekta. Nie proponuje żadnych wizji religijnych (w
          odróżnieniu od innych sekt), ale rozwiązanie wszelkich trosk i
          problemów - i owszem.
          Obietnice "całkowitej odmiany życia" oferują jak najbardziej.

          A że chodzi o sprawy materialne? Nie szkodzi - w gruncie rzeczy w
          większości sekt o to chodzi.

          Do tego fanatyczne przeświadczenie członków, że produkty są
          najlepsze na świecie, najbezpieczniejsze, najskuteczniejsze (choć
          przecież nie mają pojęcia, jaki jest ich skład), najbardziej
          ekonomiczne itp.

          Spotkania motywujące, śpiewy, wykłady, filmiki,
          obietnica "zbawienia" za kiedyś (jak osiagniesz jakiś-tam poziom
          sprzedaży), poczucie przynależności do wpólnoty "wybrańców".

          I oszustwa finansowe (sprzedawcom nie płacą obiecanej prowizji,
          nadal zwodząc obietnicą lepszego zarobku "za kiedyś").

          A ludzie bywa, że kilka lat dają się tak zwodzić. Pranie mózgu
          skuteczne...
          • jkw2 Re: Potwierdzam. Sekta 29.12.08, 16:52
            irma223 napisała:

            > jkw2 napisał:
            >
            > > kurk13 napisał:
            > >
            > > > Możesz też dostać informacje od sekty Amway ( czy jak to sie
            > > > pisze tam). jak sie zakręcisz koło nich to pójdziesz na
            > > > spotkanie z sekciarzami finansowymi i dostaniesz od nich filmy
            > > > propagandowe ( pranie mózgu).
            > > >
            > > >
            > > Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?
            >
            >
            > Owszem - sekta. Nie proponuje żadnych wizji religijnych (w
            > odróżnieniu od innych sekt), ale rozwiązanie wszelkich trosk i
            > problemów - i owszem.
            > Obietnice "całkowitej odmiany życia" oferują jak najbardziej.

            Problem jest w tym ze jezeli człowiek zaczyna dobrze zarabiac to jego zycie sie
            zmienia. I ten sam problem dotyczy prktycznie wszystkich firm zatrudniajacych
            pracownikow. Wszedzie tam mowia kazdemu nowemu jak bedziesz dobry poswiecisz
            caly swoj czas na prace dla nas to bedziesz swietnie zarabial, prcój wiec 24 na
            dobe to wyslemy cie na wycieczke moze zostaniesz kierownikiem potem moze
            dyrektorem, ludzie chcacy zrobic kariere poswiecaja rodzine, przyjaciol i
            zdrowie, a odchodzac na emeryture dostaja zegarek w nagrode i musza sobie szukac
            roboty bo nie maja z czego zyc. Czy nie jest tak?
            Wniosek-kazdy kogo motywuja finansowo w pracy jest czlonkiem sekty.
            >
            > A że chodzi o sprawy materialne? Nie szkodzi - w gruncie rzeczy w
            > większości sekt o to chodzi.

            j.w.
            >
            > Do tego fanatyczne przeświadczenie członków, że produkty są
            > najlepsze na świecie, najbezpieczniejsze, najskuteczniejsze (choć
            > przecież nie mają pojęcia, jaki jest ich skład), najbardziej
            > ekonomiczne itp.
            Kto to jest "czlonek"? Nie istnieje takie pojecie w tym przypadku.
            Pokaz mi handlowca sprzedajacego cokolwiek bez wiary, ze jego produkt jest
            dobry, a bedzie to najwieksza miernota w tym zawodzie bez efektow w swojej pracy
            i to on dopiero bedzie krytykantem sytemu w ktorym pracuje. Ta "slepa wiara"
            jest taka troche legendarna.
            Gdybys znala ich sklad moze patrzylabys na nie inaczej.

            Wniosek - kazdy sprzedawca wierzacy i mowiacy klientom ze ma najlepsza oferte
            jest sekciarzem.
            >
            > Spotkania motywujące, śpiewy, wykłady, filmiki,
            > obietnica "zbawienia" za kiedyś (jak osiagniesz jakiś-tam poziom
            > sprzedaży), poczucie przynależności do wpólnoty "wybrańców".

            Czy Ty bylas kiedys na takim spotkaniu? A co ze spotkaniami integracyjnymi w
            roznych firmach, szkoleniami i wykladami? A szczegolnie z tymi na ktore
            zapraszani sa "najlepsi" w ramach nagrody jakie to daje poczucie przynaleznosci
            do wybrancow?

            Wnisek - jesli bierzesz udzial w szkoleniach i zjazdach firmowych, bierzesz
            udzial w spotkaniach sekty.
            >
            > I oszustwa finansowe (sprzedawcom nie płacą obiecanej prowizji,
            > nadal zwodząc obietnicą lepszego zarobku "za kiedyś").

            ZA to niestety powinnas przeprosic to jest klamstwo.
            >
            > A ludzie bywa, że kilka lat dają się tak zwodzić. Pranie mózgu
            > skuteczne...
            A jak to jest, ze wiekszosc ludzi cale zycie daje sie wodzic za nos i poswieca
            je czyjemus interesowi ,a na emeryturze przymiera glodem. Kto tak naprawde zostal
            zmanipulowany?
            • irma223 Re: Potwierdzam. Sekta 29.12.08, 17:14
              jkw2 napisał:


              > Wniosek-kazdy kogo motywuja finansowo w pracy jest czlonkiem sekty.

              Wniosek błędny. Amway całkowicie różni się od każdej normalnej firmy.
              Mam porównanie, więc wiem.

              > Pokaz mi handlowca sprzedajacego cokolwiek bez wiary, ze jego
              > produkt jest dobry, a bedzie to najwieksza miernota w tym zawodzie
              > bez efektow w swojej pracy i to on dopiero bedzie krytykantem
              > sytemu w ktorym pracuje. Ta "slepa wiara" jest taka troche
              > legendarna. Gdybys znala ich sklad moze patrzylabys na nie inaczej.

              Przekonanie handlowca (zatrudnionego na umowę, reprezentującego
              firmę), że produkt jest dobry nie jest tym samym, co ślepa wiara
              osób ryzykujących własne kontakty towarzyskie i przyjacielskie,
              odmawiających przyjmowania reklamacji, bo produkt jest najlepszy na
              świecie i już.

              Normalny handlowiec w normalnej firmie przyjmuje reklamacje, zwrot,
              kieruje produkt od badania w serwisie/laborartorium macierzystej
              firmy i przyjmuje werdyt serwisu/laboratorium.

              Jest przedstawicielem firmy, a klientowi ani on brat ani swat.

              Co innego w sytuacji, gdy czlowiek dla firmy jest gotów zerwać
              wszelkie własne kontakty towarzyskie i stare przyjaźnie...

              > Czy Ty bylas kiedys na takim spotkaniu?

              Byłam - kilka razy. Fakt, że wiele lat temu.

              > A co ze spotkaniami integracyjnymi w roznych firmach, szkoleniami
              > i wykladami?

              Jest wyraźna różnica pomiędzy spotkaniami Amawaya a normalnymi
              spotkaniami integracyjnymi w zwykłych firmach.

              Tylko, żeby to wiedzieć, trzeba popracować kiedyś w jakiejś z
              normalnych firm na rynku - choćby dla porównania...

              > > I oszustwa finansowe (sprzedawcom nie płacą obiecanej prowizji,
              > > nadal zwodząc obietnicą lepszego zarobku "za kiedyś").
              >
              > ZA to niestety powinnas przeprosic to jest klamstwo.


              Nie zamierzam przepraszać, nawet jak mi w końcu - po latach -
              zapłacą z odestkami. Na razie zalegają. Tyle, że po trzech latach -
              zgodnie z kodeksem cywilnym - roszczenia ulegają przedawnieniu, a
              tamte zaległości były znacznie dawniejsze...

              "Błędy młodości" można by powiedzieć. A właściwie błędy okresu
              transformacji...
              • jkw2 Re: Potwierdzam. Sekta 29.12.08, 21:16
                irma223 napisała

                >
                > Wniosek błędny. Amway całkowicie różni się od każdej normalnej firmy.
                > Mam porównanie, więc wiem.
                Amway jako taki nie rozni sie niczym od jakiejkolwiek firmy na swiecie to tylko
                brak informacji i brak umiejetnosci postrzegania pewnych zjawisk ekonomicznych
                powoduje w oczach niektorych ludzi taki wlasnie obraz. Tak sklada ze tez mam
                duze doswiadczenie zawodowe.
                >
                >
                > Przekonanie handlowca (zatrudnionego na umowę, reprezentującego
                > firmę), że produkt jest dobry nie jest tym samym, co ślepa wiara
                > osób ryzykujących własne kontakty towarzyskie i przyjacielskie,
                > odmawiających przyjmowania reklamacji, bo produkt jest najlepszy na
                > świecie i już.
                Przekonanie co do jakosci moze byc tylko jedno, a nawiedzeni handlowcy i klamcy
                znajda sie w kazdej firmie.

                > Normalny handlowiec w normalnej firmie przyjmuje reklamacje, zwrot,
                > kieruje produkt od badania w serwisie/laborartorium macierzystej
                > firmy i przyjmuje werdyt serwisu/laboratorium.

                Nie rozumiem dlaczego piszesz,ze ktos ni chce przyjac reklamacji skoro firma
                zawsze dawala 100% gwarancje na produkty i zalatwiana jest ona bez problemow,
                nie rozumiem tego. I nie potrzeba laboratoriów czy serwisów poprostu jak sie
                komus nie podoba oddaja pieniadze.
                >
                > Jest przedstawicielem firmy, a klientowi ani on brat ani swat.
                A kto powiedzial ze musisz cokolwiek sprzedawac lub sprzedawac swojemu bratu i
                znajomym. I dlaczego bedac sprzedawca obojetnie czego i w jakiej firmie nalezy
                unikac rodziny i znajomych? Czyzby to byl tak wstydliwy zawód?
                >
                > Co innego w sytuacji, gdy czlowiek dla firmy jest gotów zerwać
                > wszelkie własne kontakty towarzyskie i stare przyjaźnie...
                A dlaczego mialby ktos zrywac jakies kontakty? Przeciez to absurd.

                >
                > Byłam - kilka razy. Fakt, że wiele lat temu.
                Czy bylas na spotkaniu organizowanym przez Amway?

                >
                > Jest wyraźna różnica pomiędzy spotkaniami Amawaya a normalnymi
                > spotkaniami integracyjnymi w zwykłych firmach.
                >
                > Tylko, żeby to wiedzieć, trzeba popracować kiedyś w jakiejś z
                > normalnych firm na rynku - choćby dla porównania...
                Jak wspomnialem mam duze doswiadczenie zawodowe i mam porownanie.
                Te spotkania ktore ja znam sa normalnymi szkoleniami bez dziwnych rzeczy o
                jakich wspominasz. Różnica jest taka ze nie ma wódy jak na spotkaniach firmowych
                dziewczyn latajacych za zwierznikami i starajacymi sie tylkiem robic kariere.
                NIe masz porównania bo nigdy nie bylas na spotkaniu organizowanym przez Amway.
                > > >

                > Nie zamierzam przepraszać, nawet jak mi w końcu - po latach -
                > zapłacą z odestkami. Na razie zalegają. Tyle, że po trzech latach -
                > zgodnie z kodeksem cywilnym - roszczenia ulegają przedawnieniu, a
                > tamte zaległości były znacznie dawniejsze...

                Z tego co widze znasz sie na prawie wiec wiesz jak nalezy byc ostroznym w tego
                typu stwierdzeniach Czy mozesz powiedziec jak to mozliwe?

                • irma223 Re: Potwierdzam. Sekta 30.12.08, 00:39
                  jkw2 napisał:

                  > > Byłam - kilka razy. Fakt, że wiele lat temu.
                  > Czy bylas na spotkaniu organizowanym przez Amway?


                  Odpowiedź: Byłam - kilka razy. Fakt, że wiele lat temu.

                  > NIe masz porównania bo nigdy nie bylas na spotkaniu organizowanym
                  > przez Amway.

                  Odpowiedź: Byłam - kilka razy. Fakt, że wiele lat temu.

                  > Z tego co widze znasz sie na prawie wiec wiesz jak nalezy byc
                  > ostroznym w tego typu stwierdzeniach Czy mozesz powiedziec jak to
                  > mozliwe?

                  Jak to możliwe, że nie zapłacili należnej prowizji? Normalnie - nie
                  zapłacili. Zwodzili obietnicami, że zapłacą w przyszłości, na tyle
                  długo, że w końcu termin przedawnienia minął.

                  A że moja strata? No cóż - nauka kosztuje. Teraz kodeks cywilny znam
                  na pamięć i na wyrywki...
                  • jkw2 Re: Potwierdzam. Sekta 30.12.08, 14:51
                    Niestety dalej smiem twierdzic ze nie bylas nigdy na żadnym spotkaniu
                    organizowanym przez Amway, a jesli bylas na jakims spotkaniu to nawet nie wiesz
                    co to bylo.
                    Odnosnie niewyplaconej premii - klamstwo. Aby potwierdzic swoja prawdomownosc
                    napisz z ktorego poziomu miala to byc wyplacona premia
                    od I do IV ?
                  • jkw2 Re: Potwierdzam. Sekta 31.12.08, 13:08
                    Masz racje nie odpowiadaj to potwierdza tylko to co napisalem.
                    • kolter_one Re: Potwierdzam. Sekta 31.12.08, 20:06
                      Napisz i Betankach z Kazimierza toć to prawilna sekta :))))
        • kurk13 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 21:41
          jkw2 napisał:

          > Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?

          Już ktoś za mnie odpowiedział dlaczego piramida finansowa to sekta.
          • jkw2 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 22:29
            kurk13 napisał:

            > jkw2 napisał:
            >
            > > Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?
            >
            > Już ktoś za mnie odpowiedział dlaczego piramida finansowa to sekta.

            Przepraszam ale myslalem ze masz wlasne zdanie i pewnie tez nie odpowiesz co to
            jest piramida finansowa.
            • kurk13 Re: SEKTY raz jeszcze... 29.12.08, 23:45
              jkw2 napisał:

              > kurk13 napisał:
              >
              > > jkw2 napisał:
              > >
              > > > Kolego czy mozesz powiedziec dlaczego Twoim zdaniem Amvay to sekta?
              > >
              > > Już ktoś za mnie odpowiedział dlaczego piramida finansowa to sekta.
              >
              > Przepraszam ale myslalem ze masz wlasne zdanie i pewnie tez nie odpowiesz co to
              > jest piramida finansowa.

              Nie odpowiem , finanse i tym podobne klimaty mnie nudzą totalnie.
              Interesująca jest cala otoczka psychologiczna manipulacji .
              Zresztą o to chodzi temu kto założył ten temat.
              I temu komuś podpowiadam gdzie może znaleźć źródła (i fanatyków -sekciarzy -na żywo) do napisania pracy.

              • jkw2 Re: SEKTY raz jeszcze... 30.12.08, 14:58
                To nie wypisuj bzdur jak nawet nie umiesz obronic wlasnego zdania.
                • karbat Re: SEKTY raz jeszcze... 30.12.08, 15:36
                  kto definiuje pojecie sekty ? .
                  W (potocznym znaczeniu,obiegu ) kosciol ktolicki ,ktory kiedys sam
                  byl sekta .
                  Nie dowiesz sie TEZ niczego od czlonkow tzw sekt , gdyz w ich
                  przekonaniu oni SEKTA nie sa !.

                  Bzdury powtarzane z drugiej reki ( 90 % spoleczenstwa w kraju to
                  katolicy ,trudno aby mieli jakies pozytywne zdanie o sektach ) nigdy
                  nie beda obiektywne .

                  Aby napisac powazna prace musialabys SAMA nalezec do jakis
                  sekt ,robic badania itd .

                  Na napisanie pracy magisterskiej w Polsce ( w komisji ksiadz )
                  wystarczy pospisywac madrosci wszystko ,lepiej wiedzacych
                  katolikow ,to wystraczy , prace zaliczysz z b. dobrym wynikiem .
                  Potem mozesz to wszystko spokojnie wyrzucic do kosza .
    • opornik4 Re: SEKTY raz jeszcze... 01.01.09, 07:20
      Cytaty z Racjonalisty - jako, ze zrodla katolickie uznaje sie na tym
      forum za niemiarodajne:

      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał:

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3665

      "W marcu 2004 r., po sześcioletnich staraniach o delegalizację
      Świadków Jehowy (ŚJ), moskiewski sąd zakazał działalności tej grupie
      wyznaniowej na terenie Moskwy, argumentując swoją decyzję
      pogłębianiem podziałów między wyznaniami, podsycaniem nietolerancji,
      rozdzielaniem rodzin i zmuszaniem poważnie chorych do rezygnowania z
      pomocy medycznej. Decyzję tę w czerwcu podtrzymał sąd odwoławczy.

      (...)Dziś szeregowi Świadkowie często się oburzają, kiedy nazwać ich
      sektą, gdyż, powiadają: są zalegalizowaną w Polsce religią. Mało
      jednak z samych Świadków wie, że to na co dziś tak się powołują było
      przez ich władze przyjęte z wielkimi oporami: bronili się przed
      legalizacją jak mogli, gdyż oznaczała ona, skądinąd logicznie z
      punktu widzenia doktryny, konszachty z diabłem. A trzeba wiedzieć,
      że według tej grupy państwo jest ni mniej ni więcej tylko diabłem
      wcielonym, podobnie zresztą jak inne religie, w tym chrześcijańskie.

      (...)Francuski sąd apelacyjny, po analizie zasad dotyczących
      wychowania dzieci i całokształtu działalności tej grupy, uznał ŚJ
      za "religię działającą jak sekta". "



      "Jest oczywiste, że rozrost ŚJ jest społecznie niekorzystny: jeśli
      większość zostałaby Świadkami Jehowy, kto zajmowałby się sprawami
      publicznymi, kto kontrolowałby w procesie demokratycznym „państwo-
      diabła"? Już teraz zbliża się w Polsce do niebezpiecznej granicy za
      którą jest już tylko upadek demokracji. W takiej sytuacji należy
      uczyć dzieci i młodzież odpowiedzialności obywatelskiej a nie
      krzewić opinie o diabłach i innych demonach od których trzeba się
      trzymać z daleka. Jeśli „kultura luzu" zostałaby w tym rozkładowym
      dziele wsparta przez bardzo silną religię — może to być
      niebezpieczne."

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3665/k,2
      • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 01.01.09, 15:27
        opornik4 napisała:
        > "W marcu 2004 r., po sześcioletnich staraniach o delegalizację
        > Świadków Jehowy (ŚJ), moskiewski sąd zakazał działalności tej grupie
        > wyznaniowej na terenie Moskwy, argumentując swoją decyzję
        > pogłębianiem podziałów między wyznaniami, podsycaniem nietolerancji,
        > rozdzielaniem rodzin i zmuszaniem poważnie chorych do rezygnowania z
        > pomocy medycznej. Decyzję tę w czerwcu podtrzymał sąd odwoław

        Prymitywny skorumpowany wymiar sprawiedliwości podsycany prawosławną
        nienawiścią do innych wyznań(katolicyzm dowodem )oraz Idiotka która jak raz
        znalazła sobie dowód na sekciarstwo ŚJ .Zobaczymy co napiszesz kiedy znów pod
        wpływem jakiś (ochrona zbrodni)czynników sowiecki sąd po raz kolejny odrzuci
        pozew rodzin katyńskich !

        > (...)Francuski sąd apelacyjny, po analizie zasad dotyczących
        > wychowania dzieci i całokształtu działalności tej grupy, uznał ŚJ
        > za "religię działającą jak sekta". "

        Napisz może jak tam w ogóle traktuje się ludzi tzw wierzących ::)) zakazy
        noszenia widocznych symboli religijnych choćby .
      • doloreska_0 Re: SEKTY raz jeszcze... 02.01.09, 17:17
        No cóż...jeśli chodzi o punkt 2,to Świadkowie Jehowy wcale się nie bronili przed
        legalizacją.Wręcz o nią zabiegali.I dlatego są uznaną religią np.w
        Polsce;zajmują trzecie miejsce w tzw rankingu głównych religii w naszym kraju.
        Punkt 1;jeśli chodzi o Rosję to masz nieaktualne dane.Świadkowie się tam dobrze
        mają.
        Punkt 3;Francja,jak byłam tam niedawno,czytałam w poważnej prasie francuskiej
        bardzo miłe,pełne uznania opinie na temat tamtejszych ŚJ.
        Punkt 4;ŚJ to chyba jedyna religia na świecie,która zajmuje się RELIGIĄ a nie
        POLITYKĄ.I gdyby wszyscy byli ŚJ nie byłoby wojen,nienawiści
        społecznych,rasowych,itp.Chociaż to też ludzie i popełniają błędy.Starają się
        przynajmniej (w odróżnieniu od co niektórych ) życ tak jak uczył tego Jezus.
        Ponieważ jestem osobą bezstronną a interesuję się m.in. również różnymi
        religiami,(mam też na temat sporo wiedzy chocby z racji mojego wykształcenia )
        wobec tego będę bronic ŚJ.Zwłaszcza wówczas gdy ktoś rozmija się z prawdą.
        • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 04.01.09, 17:33
          Dziękuję Wam wszystkim za wskazówki i dyskusję na podany przeze mnie temat. Mój
          zamysł pracy co jakiś czas zmienia formę, początkowo myślałam, że wskazywanie
          kościoła katolickiego za sektę jest totalną pomyłką(mimo iż sama nie jestem
          katoliczką, a formy zastraszania grzechem pierworodnym itp uważam za okrutne,
          zwłaszcza w stosunku do małych dzieci) teraz zaczynam się zastanawiać nad rolą
          KK w życiu ludzi, czy jest to czysta wiara czy manipulacja uczuciami poddanych
          wiernych. Osobiście interesują mnie sekty destrukcyjne, które dążą do
          całkowitego podporządkowania sobie ludzi dla własnej korzyści , włącznie z
          okaleczeniem, gwałtem , zabójstwem, kradzieżą, rozprawy sądowe. Interesują mnie
          metody werbowania do sekt( nie tylko religijnych tych ekonomicznych
          także)techniki psychomanipulacji. Nie mam zamiaru wypisywać wiadomości na temat
          grup, które przez KK uznane są za sektę( według nich ja też jestem " sekciarą"
          bo np. praktykuję jogę. Istnieje masa grup, które wykorzystują to co służy
          ludziom (zdrowe odżywianie, joga, techniki relaksacyjne, tai chi itp.) do
          własnych nieczystych celów. Myślę ,że w tym temacie należy postawić na
          uświadamianie ludzi ,że samo słowo sekta nie jest czymś złym, złe jest
          postępowanie niektórych ludzi. Należy powiedzieć rodzicom ,że ich dziecko
          śpiewając mantry nie musi należeć do sekty, lepiej jest zainteresować się
          przyczyną, poznać bliżej temat - mieć oczy i uszy otwarte, ale nie wpadać od
          razu w panikę.
          • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 04.01.09, 20:21
            kieleksalaty napisała:

            teraz zaczynam się zastanawiać nad rolą
            > KK w życiu ludzi, czy jest to czysta wiara czy manipulacja uczuciami poddanych
            > wiernych. Osobiście interesują mnie sekty destrukcyjne, które dążą do
            > całkowitego podporządkowania sobie ludzi dla własnej korzyści , włącznie z
            > okaleczeniem, gwałtem , zabójstwem, kradzieżą, rozprawy sądowe.

            Toż Krk pasuje idealnie nie wiem czy wiesz ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu
            istniały w Europie dwa państwa w których katolicyzm determinował ludi do
            popełniania okropnych zbrodni na innowiercach Chorwacja pod rządami Ustaszów i
            Słowacja rządzona przez katolickiego księdza Tiso w jednym i drugim kraju
            katolicy mordowali gwałcili rabowali co się tylko dało innowiercom , no i masz
            swój temat o destrukcyjnych sektach ::))))).
            rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
            pl.wikipedia.org/wiki/Jozef_Tiso
            O czystkach religijnych w Chorwacji za rządów Franio Tudjman'a w latach
            dziewiędziesiatych ubiegłego wieku nawet nie wspomnę .
            • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 04.01.09, 20:59
              Dzięki napewno sprawdzę te wiadomości, coraz bardziej zaczyna mi się
              podobać wątek z kościołem katolickim przyznam się, że odeszłąm z
              kościoła i czuje ulgę, nie boję się że zostane ukarana za to,że nie
              poszłam do spowiedzi czy kocham się z moim mężczyzną bez ślubu.
              Buddyzm tego nie zabrania.Jak znajdziesz coś ciekawego możesz mi
              podesłać również na mejla:)
              • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 04.01.09, 21:03
                kieleksalaty napisała:
                Jak znajdziesz coś ciekawego możesz mi
                > podesłać również na mejla:)

                Poczytaj o zbrodni na Janie Husie .
                pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Hus
              • kolter_one Re: SEKTY raz jeszcze... 04.01.09, 21:06
                Jest sprawa pogromu kieleckiego , gdzie inspirowany do zbrodni tłum zamordował w
                1946 żydów zarzucając im to że zabili katolickie dziecko a z krwi tegoż dziecka
                zrobili ciasto rytualne.
                pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki
                • pocoo Re: SEKTY raz jeszcze... 04.03.09, 09:20
                  A dla mnie sekta , to zbiorowisko trochę zagubionych ludzi , których
                  wykorzystuje (najczęściej finansowo i seksualnie) jakiś cwaniak.
                  W małej liczebnie sekcie , członkowie muszą oddać guru wszystko co mają a potem
                  jeszcze cudze.
                  W trochę większej liczebnie oprócz dobrowolnych datków trzeba płacić jeszcze
                  dziesięcinę.
                  W dużej sekcie "obowiązują" dobrowolne datki , których ciągle jest za mało
                  .Kombinują zatem "przedsiębiorczy" guru aby "datków" było więcej.
                  Zawsze chodzi o pieniądze, pieniądze , pieniądze...Wołanie o pieniądze.Zmuszanie
                  do dawania pieniędzy.
                  Najbardziej przechlapane mają członkowie małych sekt.
                  Duże sekty ,przykładem starotestamentowego narodu wybranego przez Boga,ogniem i
                  mieczem zabiorą wszelkie dobra tzw niewiernym. I co to ma wspólnego z
                  "uduchowieniem"? Każdy guru przekonując naiwnych myśli tylko i wyłącznie o
                  własnej dupie i robieniu bezkarnie tego ,co mu najczęściej chora wyobraźnia
                  podpowie.

                  • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 09.03.09, 20:44
                    To prawda w temacie sekt bardzo często sprowadza się wszystko do pieniędzy.
                    Płatne kursy, kasety specyfiki, cuda ,które mają pomóc nam w zbawieniu a nikt
                    nie wspomina że wystarczy być dobrym człowiekiem i nikogo nie krzywdzić i być
                    szczęśliwym tak po prostu bez udziwniania, bez guru, bez świecidełek. Praca się
                    pisze ankieta kończy się realizować jeśli macie jakieś pomysły dodatkowe piszcie
                    pozdrawiam serdecznie:)
                    • wredzioszek Re: SEKTY raz jeszcze... 17.03.09, 00:42
                      obawiam się, ze trafilas pod zly adres ze swoim pytaniem....hm, jakby to rzec,
                      nie szuka się lwiątek u hieny, no chyba ze chcesz znalezc ich kosci.
                      • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 18.03.09, 10:18
                        W takim razie przeprowadze śledztwo:)A pracy niestety nie napiszę na
                        podstawie wywiadów tak jak zamierzałam. Ale wszelkie info mile
                        widziane. Może coś na temat samobójstw członków/byłych członków
                        sekt, ciemne interesy itp :)
                        • wredzioszek Re: SEKTY raz jeszcze... 18.03.09, 13:59
                          generalnie to trzeba by dotrzec do literatury na te tematy, a istnieje dosc bogata.
                          • sztriga Re: SEKTY raz jeszcze... 19.03.09, 15:52
                            Witam! jestem studentka pedagogiki i pisze swoja prace magisterska na temat
                            doswiadczen osob ktore byly w sektach.Jezeli znajdzie sie ktos kto zechce
                            udzielic mi wywiadu prosze o kontakt:iwona.21@vp.pl Bardzo mi na tym
                            zalezy.Pozdrawiam
    • antybyt Re: SEKTY raz jeszcze... 20.03.09, 12:00
      biorąc pod uwagę tematykę pracy dużo ciekawych informacji można wyciągnąć od
      grup antykultowych typu effatha na przykład, sporo byłych członków sekt zgłasza
      się do tego typu organizacji (albo jest przymusowo zgłaszana przez swoje
      rodziny)Co najciekawsze i Ciebie też to z pewnością interesuje, są metody
      "nawracania" z sekty, czyli tzw. deprogramacja.
      A tak na marginesie to psychomanipulacja w sektach niewiele się różni od
      psychomanipulacji z jaką spotykamy się na co dzień w swoim otoczeniu, problem
      tak na prawdę nie tkwi w sektach, ani w ludziach którzy do nich należą, ale w
      społeczeństwie, które z jednej strony chełpi się swoją demokracją, wolnością,
      tolerancją itd. ale z drugiej odrzuca wszystko to co nie mieści się w ramach z
      góry ustalonej (przez wąskie grono) normy. Sekty są czymś naturalnym, są
      wynikiem ewolucji światopoglądowej i nie są czymś złym, są po prostu czymś
      innym. Kiedy sekta zbiera datki od swych wyznawców nazywana jest wyzyskiwaczem
      oszustem itd. ale kiedy kościół, albo państwo albo inne organizacje ciągną
      miliony od ludzi to wszystko jest ok, bo to jest uważane za normalne...jak dla
      mnie wszystko zależy od perspektywy z jakiej rozpatruje się dany problem.
      Niektóre sekty są organizacją pełniacą dla swoich członków rolę zarówno
      państwową jak i religijną. Otacza ich swojego rodzaju kokonem w którym oni czują
      się bezpieczni. Myślę,że żaden człowiek który jest zadowolony ze swojego
      życia,ze świata w którym żyje, do żadnej sekty nie przystąpi. A jeśli ktoś jest
      nieszczęśliwy i nie podoba mu się zastana rzeczywistość, to niby dlaczego ma nie
      przystąpić do organizacji która zrzesza mu podobnych i w której czuje się
      dobrze? To jego wybór i społeczeństwo powinno się z nim pogodzić, a nie wtryniać
      w jego życie...poza tym deprogramacja jest równie szkodliwa jak
      psychomanipulacja a stosowanie jej przez ośrodki antykultowe pokazuje zakłamanie
      jakie panuje w kręgach religii katolickiej.
      Co do psychomanipulacji to kościół katolicki jest mistrzem w tej dziedzinie,w
      okresie potrydenckim opanował ogromna ilość technik manipulacyjnych, a barok
      zastosowany w budowaniu świątyń miał przede wszystkim na celu zachwycenie i
      przyciągnięcie wiernych swoją forma i oryginalnością. Nawet celibat w 50 % pełni
      rolę psychomanipulacyjną, bo ustanawia księdza ponad przeciętnym wyznawcą,jak
      człowieka który nie ulega zwykłym ludzkim słabością itd.
      Tak w ogóle to pasjonujący temat;)
      • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 22.03.09, 09:57
        Zgadzam się ze stwierdzeniem, że sekty nie są niczym złym. Złe jest postępowanie
        ludzi, którzy wykorzystują ludzką słabość dla własnych korzyści. W pracy jako
        przykłady sekt zamierzam podać takie, w których doszło np. do zbiorowych
        samobójstw. Psychomanipulacja jest spotykana wszędzie, z tym się zgadzam w 100
        %, dlatego tematem mojej pracy nie będzie już psychomanipulacja w sektach,
        tylko poziom wiedzy ludzi na temat sekt, z tego co ostatnio słyszę lub czytam na
        forach to jest niewielka albo ogromnie zafałszowana. Jeszcze raz dzięki za pomoc
        i informacje, literatury jest sporo, chociaż mi cały czas brakuje tych
        bezpośrednich informacji, ale cóż nic na siłę.
        • lernakow Re: SEKTY raz jeszcze... 22.03.09, 10:16
          kieleksalaty napisała:

          > Zgadzam się ze stwierdzeniem, że sekty nie są niczym złym.
          > (...)
          > W pracy jako przykłady sekt zamierzam podać takie,
          > w których doszło np. do zbiorowych samobójstw.
          > (...)
          > tematem mojej pracy nie będzie już psychomanipulacja
          > w sektach, tylko poziom wiedzy ludzi na temat sekt,
          > z tego co ostatnio słyszę lub czytam na
          > forach to jest niewielka albo ogromnie zafałszowana.
          >
          Teraz przeczytaj swoje trzy wypowiedzi i zastanów się, dlaczego wiedza jest zafałszowana.
          • kieleksalaty Re: SEKTY raz jeszcze... 22.03.09, 10:42
            Nie zrozumiałeś/aś mnie do końca. Pojęcie sekta nie jest niczym złym,chodziło mi
            o samo pojęcie i o sekty, w których rzeczywiście ludzie wierzą modlą się i
            pomagają sobie nawzajem i moim zdaniem nic nam do tego. Ale masz rację trzeba
            się grubo zastanawiać nad tym co się piszę. W takim razie moja wypowiedz zabrzmi
            tak: W pracy jako przykłady sekt o zabarwieniu negatywnym zamierzam podać
            takie,w których doszło np. do zbiorowych samobójstw.
            • lernakow Re: SEKTY raz jeszcze... 22.03.09, 12:16
              A to teraz wszystko rozumiem i pasuje mi to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka