Dodaj do ulubionych

Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim?

13.01.09, 18:26
Bylabym wdzieczna gdyby ktos z tu obecnych zechcial mi podpowiedziec
do jakiej "frakcji" moge sie zaliczyc w kwestii swiatopogladu, bo z
definicja problem mam, a zbyt wyedukowana w kwestiach religijnych
zbytnio nie jestem.

Zalozenia sa takie, ze:

1. wierze w Boga/Stworce/Inteligentny Byt, czyli kogos kto nas
przewyzsza inteligencja (dalej bede go nazywala Bogiem), aczkolwiek
uwazam, ze jego istnienie jest nieweryfikowalne i nigdy
weryfikowalne nie bedzie (w kazdym razie nie przez czlowieka).
2. Bog stworzyl wszechswiat i wszystkie prawa fizyczne i
matematyczne w nim rzadzace (badz wykorzystal do tego prawa juz
istniejace (stworzone przez kogos innego)).
3. Z punktu 2 wynika, iz Ziemia, podobnie jak caly wszechswiat
zostaly stworzone przez Boga w ramach inteligentnego projektu -
innymi slowy wierze w kreacjonizm (ewolucja jest jednym z wielu
elementow inteligentnego projektu - zostala "zaprogramowana" i
przebiegala zgodnie z algorytmem stworzonym przez Boga).

5. Bog nie ma zwiazku z zadna ziemska religia - nigdy nie mial
prorokow, synow, ktorych kazal krzyzowac, ani zadnych innych
przedstawicieli na ziemi.

6. Moralnosc oraz kwestia dobra i zla jest poza przedmiotem
zainteresowan Boga - jest jedynie wpisana w algorytm ewolucyjny i
sluzy wylacznie przedluzeniu gatunku na zasadzie korzysci.

7. Bog jest obserwatorem. Nie ingeruje w zaden sposob w swoje
dzielo.

To tak w skrocie. No i mam problem w okresleniem tego zestawu. Na
agnostyczke nie wygladam. Kreacjonizm i inteligentny projekt budza
zle skojarzenia (bo w potocznym rozumieniu splycaja problem i neguja
ewolucje). Co w takim razie? Poganka jestem?
Obserwuj wątek
    • tlenek_wegla Nie... 13.01.09, 18:32
      Teizm agnostyczny (również agnostycyzm religijny ) — ktoś kto twierdzi, że nie
      wiadomo czy bóg/bogowie istnieją a mimo to nadal w niego/nich wierzy.
      • d.o.s.i.a Re: Nie... 13.01.09, 18:43
        Pieknie dziekuje. Moglam w takim razie ograniczyc sie do napisania
        jednego zdania :)
        • kas.ja24 Deizm? 13.01.09, 22:58
          pl.wikipedia.org/wiki/Deizm
          • tlenek_wegla Jesli juz to treizm 13.01.09, 23:01
            pl.wikipedia.org/wiki/Treizm
            Treizm – pogląd religijny zakładający istnienie duchowej siły sprawczej, która
            stworzyła świat materialny i niematerialny oraz konkretne prawa nim rządzące -
            fizyczne, chemiczne, matematyczne, i wywodzące się z nich w dalszej kolejności
            (biologia, ale także psychologia itd.).
            • d.o.s.i.a Re: Jesli juz to treizm 14.01.09, 00:05
              Z tego co czytam to deizm i treizm to pojecia rownoznaczne. Oba podejscia mi
              odpowiadaja.
    • krytykantka07 Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 13.01.09, 18:52
      No pięknie.
      Czyli wierzysz w niemal to, co ja.
      Różnica między nami polega na tym, że ja wierzę w Jezusa.
      A oprócz Jezusa Bóg nie miał żadnych przedstawicieli na ziemi...
      Nie wiem co takiego zrobili Żydzi, że Bóg zesłał im swojego Syna,
      aby zrozumieli swoje błędy...
      Wygląda na to, że zrobili coś o wiele gorszego niż przed potopem i
      zniszczeniem Sodomy...
      Co do moralności oraz kwestii dobra i zła.
      To przedstawiciele Boga określali co mają oznaczać te pojęcia...
      • tlenek_wegla Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 13.01.09, 19:04
        niż przed potopem

        zniszczeniem Sodomy

        Wszytkie te mordy sa potwierdzeniem milosci Boga? A koronnym argumentem jest to,
        ze Bog zezwolil okrutnie zamordowac swojego jedynego syna? Please!!!

        Jak dla mnie brzmi to jak egocentryczny masowy morderaca, nie jako ostoja
        milosci i szacunku do innych ludzi.
    • lernakow Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 13.01.09, 18:59
      Wierzysz w platońskiego Demiurga. Ale trudno mi przełożyć to na rzeczownikową nazwę wyznawcy: demiurżanką jesteś - to chyba najbliżej z językowego punktu widzenia.
      • d.o.s.i.a Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 13.01.09, 21:52
        Nie moge byc demiurzanka, bo w czasach Platona zapewne nie mieli pojecia ani o
        ewolucji, o DNA, ani o wielkim wybuchu, ani o tym jak rodza sie gwiazdy. Nie
        znali wszystkich praw fizyki, o ktorej teraz wiemy, nie laczyli matematyki z
        jezykiem, w ktorym mowi Bog. A to sa fundamenty mojej "wiary", jesli mozna tak
        powiedziec ;)
        • lernakow Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 14.01.09, 08:07
          Dziś też nie mamy pojęcia o rzeczach, o których będziemy wiedzieć jutro. I co - definicje z XX/XXI wieku pójdą do kosza i będziesz szukać nowych? A połączenie matematyki z językiem absolutu to kto jak nie starożytni Grecy zrobił?
    • rkcb Re: Czy ja jestem agnostyczka? Jak nie to kim? 13.01.09, 22:53
      Jesteś deistką
      pl.wikipedia.org/wiki/Deizm
      Definicja tam zawarta prawie dokładnie odpowiada twoim poglądom.
      • tlenek_wegla Jest treistką 13.01.09, 23:04

        Definicja treizmu dokladnie okresla jej poglady.

        Treizm – pogląd religijny zakładający istnienie duchowej siły sprawczej, która
        stworzyła świat materialny i niematerialny oraz konkretne prawa nim rządzące -
        fizyczne, chemiczne, matematyczne, i wywodzące się z nich w dalszej kolejności
        (biologia, ale także psychologia itd.).
    • piwi77 A chrzań, jak sie to nazywa, ważne że Tobie tak 13.01.09, 23:01
      pasuje.
      • d.o.s.i.a Re: A chrzań, jak sie to nazywa, ważne że Tobie 14.01.09, 00:02
        Dzieki za wszystkie podpowiedzi.
        Oczywiscie, w gruncie rzeczy, chrzanie jak sie to nazywa, ale czasem moze
        przydac mi sie (np. w dyskusji) trafne okreslenie mej "wiary" jednym slowem,
        zamiast wdawac sie w szczegoly (jak to uczynilam w pierwszym poscie). A poza tym
        fajnie wiedziec, jak ten moj swiatopoglad plasuje sie wsrod innych mysli
        filozoficzno/religijnych... ;) Sama nie mam zaparcia, zeby czytac o religii
        (choc czasem czytuje ks. Hellera, ma bardzo ciekawe poglady), wiec braki w
        wiedzy mam spore.
        • martha31 filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 13:31
          dosia, Twoje wierzenia są wewnątrznie sprzeczne. To znaczy wierzysz
          w Boga, ale w takiego Boga, którego nie ma i którego stworzyłaś
          sobie "na własne potrzeby" -egoiste, niezinteresowanego swiatem,
          obojętnego. A taki Bóg nie mógłby stworzyć świata tak jak stworzył.
          Nie mógłby stworzyć świata w ogóle.Nie mógłby działać w świecie,a
          działa.Jakby nie działał to by nie istniało życie!
          Takiego Boga w jakiego wierzysz po prostu nie ma. Taki Bóg Cię nie
          stworzył, nie stworzył tez swiata bo do tego musiałby mieć zupełnie
          przeciwne cechy do tych,które opisujesz.
          Jaki ma wpływ taka Twoja wiara konkretnie na Twoje życie? Tylko
          zaspakaja Twoją intelektualną próżność, nic wiecej:(((((((((((((((((

          • lernakow Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 14:02
            A dlaczego niby nie mógł stworzyć i olać? Mało to ludzie tworzą obecnie blogów, a kiedyś stron internetowych, które porzucają po miesiącu czy dwóch?
            Co do motywacji to nie podejrzewam intelektualnej próżności. Raczej poszukiwanie odpowiedzi na pytanie jak to się zaczęło i potrzeba określenia źródła praw, jakie tym wszystkim rządzą.
            • martha31 Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 14:34
              lernakow napisał:

              > A dlaczego niby nie mógł stworzyć i olać? Mało to ludzie tworzą
              obecnie blogów,
              > a kiedyś stron internetowych, które porzucają po miesiącu czy
              dwóch?
              > Co do motywacji to nie podejrzewam intelektualnej próżności.
              Raczej poszukiwani
              > e odpowiedzi na pytanie jak to się zaczęło i potrzeba określenia
              źródła praw, j
              > akie tym wszystkim rządzą.

              To zależy czy osoba poszukuje czy tylko chce się pochwalić, co to
              ona nie wymysliła(sobie).No tego nie wiemy-fakt!!!
              Taki Bóg nie mógłby istnieć bo wszystko co niedoskonałe musi dązyc
              do rozpadu- takie prawa.A wiec taki Bóg juz dawno by nie istniał.
              Taki Bóg byłby zmienny, a wiec w ogóle nie byłby Bogiem tylko jakims
              rodzajem kosmity. Ale w jaki sposób ktos niedoskonały mógłby
              stworzyc coś z niczego? I być wieczny? I podtrzymywac zycie na
              ziemi? I działać w życiu wielu ludzi?
              I w ogóle skad ludzie wiedziliby o Bogu ,gdyby im tego nie objawił?
              A jakby objawił skoro by się nie mieszał do naszego zycia pozostajac
              ukryty ?
              Dosia przypisuje własne wady Bogu (Ty tez go porównujesz do ludzi)
              więc przypisuje Jemu zwykłe człowieczenstwo. Jest to raczej religia
              pogańska niz deizm.
              Prawdy nie szuka się w sobie tylko na zewnątrz,podobnie jak wiedzy.
              Dosia szuka w sobie,więc wymysliła sobie własnego Boga na własną
              miare. Czyli to ona stworzyła swego Boga,a nie On ją:(((((((((((
              • lernakow Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 15:17
                > Taki Bóg nie mógłby istnieć bo wszystko co niedoskonałe musi dązyc
                > do rozpadu- takie prawa.A wiec taki Bóg juz dawno by nie istniał.
                >
                Bo sobie wymyśliłaś, że jest niedoskonały? W jej opisie tego nie było.
                Może właśnie taki niewtrącający się jest doskonały.

                > I w ogóle skad ludzie wiedziliby o Bogu ,gdyby im tego nie objawił?
                > (...)
                > Dosia szuka w sobie,więc wymysliła sobie własnego Boga na własną
                > miare. Czyli to ona stworzyła swego Boga,a nie On ją:(((((((((((
                >
                Sama odpowiadasz skąd wiedzieliby o Bogu: stworzyli go sobie. Wszystkie myśli potrzebne do ateizmu masz już w głowie, tylko dobrzy ludzie na forum muszą powiązać Ci je do kupy.
                • martha31 Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 15:31
                  lernakow napisał:

                  > > Taki Bóg nie mógłby istnieć bo wszystko co niedoskonałe musi
                  dązyc
                  > > do rozpadu- takie prawa.A wiec taki Bóg juz dawno by nie istniał.
                  > >
                  > Bo sobie wymyśliłaś, że jest niedoskonały? W jej opisie tego nie
                  było.
                  > Może właśnie taki niewtrącający się jest doskonały.

                  Wszelkie mozliwe nauki i prawa przyrody temu zaprzeczają co piszesz.
                  To co piszesz jest nielogiczne i wewnatrznie sprzeczne z punktu
                  widzenia praw,którymi rzadzi się świat. A ja tych praw nie
                  wymyśliłam tylko je podaję.Nie przeczytałeś dokładnie albo nie
                  wyciagnąłeś wniosków:((((((((((((
                  >
                  > > I w ogóle skad ludzie wiedziliby o Bogu ,gdyby im tego nie
                  objawił?
                  > > (...)
                  > > Dosia szuka w sobie,więc wymysliła sobie własnego Boga na własną
                  > > miare. Czyli to ona stworzyła swego Boga,a nie On ją:(((((((((((
                  > >
                  > Sama odpowiadasz skąd wiedzieliby o Bogu: stworzyli go sobie.
                  Wszystkie myśli p
                  > otrzebne do ateizmu masz już w głowie, tylko dobrzy ludzie na
                  forum muszą powią
                  > zać Ci je do kupy.
                  To, że ludzie stwarzają swoich bożków to nie znaczy, ze Bóg nie
                  istnieje. To tylko tyle znaczy,ze im się nie chce wysilać i szukać,
                  wola sobie wymyslec jakies substytuty Boga, nad którym beda mieli
                  panowanie.
                  Zarówno ateizm jak i deizm( błędnie nazywany przez niektórych tutaj
                  teizmem-nie chciało im się do końca przeczytać definicji!!!!!)
                  wynikają z konformizmu,lęku i lenistwa umysłowego. Tudzież
                  zaprzeczaniu naukom wszelkim:((((((
                  • kolebeczka Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 15:49
                    martha31 napisała:
                    > To, że ludzie stwarzają swoich bożków to nie znaczy, ze Bóg nie
                    istnieje. To tylko tyle znaczy,ze im się nie chce wysilać i szukać,
                    wola sobie wymyslec jakies substytuty Boga, nad którym beda mieli
                    panowanie.

                    Nie bardzo rozumiem. To jest przeciez Bog Dosi, szukany i
                    znaleziony, stan:13.stycznia 2009.
                    Dlaczego ten Dosi bog to jeszcze nie ten BOG?
                    Dlaczego to bog wydumany, a ktory to Bog prawdziwy?
                    Kto Go znalazl i wie, ze to napewno Ten?
                    Kazdy czlowiek szuka swojego Boga. Jeden na miare siebie, drugi
                    ponad te miare. Ale ten, co stwarza (i narzuca) Boga innym sam
                    musialby byc Bogiem. Dlatego jedyne, co wydaje mi sie dziwne u Dosi
                    to to, ze koniecznie chce wiedziec, do jakiej "frakcji" wyobrazen
                    nalezy.
                    Do swojej, jedynej i niepowtarzalnej.
                    I tak trzymac, jak mowia zeglarze.
                  • lernakow Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 16:02
                    > Wszelkie mozliwe nauki i prawa przyrody temu
                    > zaprzeczają co piszesz.
                    >
                    Jedyne prawo, które mgliście przywołujesz to takie, że entropia wzrasta. Ono przeczy istnieniu trwałego Boga w ogóle, więc od razu możesz pisać papier o apostazję. Jeśli zechcesz wrócić do argumentu, że rozpada się to, co niedoskonałe, to Demiurg Platona jest - jako idea - o wiele doskonalszy od Boga judeochrześcijańskiego, o którego wyczynach można poczytać w Bilbii, więc jeśli się rozpadnie, to później.

                    > To co piszesz jest nielogiczne i wewnatrznie sprzeczne z punktu
                    > widzenia praw,którymi rzadzi się świat.
                    >
                    Jeżeli coś jest nielogiczne i wewnętrzne spójne, to można to obalić nie odwołując się w ogóle do praw zewnętrznych. To z kolei domena Sokratesa. Tyle, że jakoś żadnego wywodu przeczącego nie prowadzisz.

                    > To, że ludzie stwarzają swoich bożków to nie znaczy, ze Bóg nie
                    > istnieje. To tylko tyle znaczy,ze im się nie chce wysilać
                    > i szukać,
                    > wola sobie wymyslec jakies substytuty Boga, nad którym beda mieli
                    > panowanie.
                    >
                    1. Ludzie, którzy tworzą Boga wykonują większą pracę, niż ci, którzy przyjmują gotowego.
                    2. Piszesz, że Bóg działa, bo inaczej ludzie by o nim nie wiedzieli. Otóż mogą wiedzieć o nim nie tylko dlatego, że działa, ale też dlatego, że sami go wymyślili. I to jest nierozróżnialne już w pierwszym pokoleniu od tych, którzy osobiście wymyślili, lub doświadczyli Boga.


                    > Zarówno ateizm jak i deizm( błędnie nazywany przez
                    > niektórych tutaj
                    > teizmem-nie chciało im się do końca przeczytać definicji!!!!!)
                    >
                    Treizmem - zarzucasz ludziom, że nie przeczytali definicji, a to Ty nie przeczytałaś nawet tego słowa jak należy.

                    > wynikają z konformizmu,lęku i lenistwa umysłowego. Tudzież
                    > zaprzeczaniu naukom wszelkim:((((((
                    >
                    1. Jakim naukom konkretnie i w którym punkcie (nie musisz wrzucać wszystkiego - ze dwa przykłady), bo przeczenie naukom wszelkim to trochę szeroki zarzut.
                    2. Konformizm, lęk i lenistwo umysłowe - dobry opis, ale pasuje mi raczej do przyjęcia w niemowlęctwie wiary ojców, niż do samodzielnych poszukiwań.
              • d.o.s.i.a Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 16:05
                > Dosia przypisuje własne wady Bogu (Ty tez go porównujesz do ludzi)
                > więc przypisuje Jemu zwykłe człowieczenstwo.

                Ja Bogu nic nie przypisuje. Przeciez wyraznie napisalam, ze problem
                chocby moralnosci, pojecie dobra i zla jest mu zupelnie obcy. Moj
                Bog nie ma w ogole cech czlowieczych i nie wiadomo jakim interesem
                sie kierowal stwarzajac swiat.

                > Prawdy nie szuka się w sobie tylko na zewnątrz,podobnie jak wiedzy.
                > Dosia szuka w sobie,więc wymysliła sobie własnego Boga na własną
                > miare. Czyli to ona stworzyła swego Boga,a nie On ją:(((((((((((

                Co to znaczy, ze prawdy nie szuka sie w sobie tylko na zewnatrz? Dla
                mnie jakis dziwny banal i belkot intelektualny (sorki za wyrazenie).
                Nie wymyslilam sobie wlasnego Boga, porzadkuje tylko swoje
                przekonania. Troche czytam na ten temat (choc niezbyt duzo) i akurat
                Boga-matematyka opisuje chocby wspomniany ks. Heller, wiec naprawde
                nie wiem dlaczego mnie tak atakujesz.
                • niezdecydowany.only Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 15.01.09, 08:58
                  > Boga-matematyka opisuje chocby wspomniany ks. Heller, wiec naprawde
                  > nie wiem dlaczego mnie tak atakujesz.

                  To jest to co Martha robi najlepiej. Atakuje i pluje jadem, bez konstruktywnej
                  dyskusji. Krytykanctwo tylko.
                • martha31 Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 15.01.09, 10:25
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > Dosia przypisuje własne wady Bogu (Ty tez go porównujesz do
                  ludzi)
                  > > więc przypisuje Jemu zwykłe człowieczenstwo.
                  >
                  > Ja Bogu nic nie przypisuje. Przeciez wyraznie napisalam, ze
                  problem
                  > chocby moralnosci, pojecie dobra i zla jest mu zupelnie obcy. Moj
                  > Bog nie ma w ogole cech czlowieczych i nie wiadomo jakim interesem
                  > sie kierowal stwarzajac swiat.

                  Jesli nic nie wiesz to po co tworzysz fałszywe teorie?
                  Nie wiesz, czy Bóg interesuje się swiatem, ale wiesz???
                  Wszystko ma swoją przyczyne i celowość, wiec jesli nie znasz tak
                  podstawowych praw to co to za brednie tworzysz???
                  >
                  > > Prawdy nie szuka się w sobie tylko na zewnątrz,podobnie jak
                  wiedzy.
                  > > Dosia szuka w sobie,więc wymysliła sobie własnego Boga na własną
                  > > miare. Czyli to ona stworzyła swego Boga,a nie On ją:(((((((((((
                  >
                  > Co to znaczy, ze prawdy nie szuka sie w sobie tylko na zewnatrz?
                  Dla
                  > mnie jakis dziwny banal i belkot intelektualny (sorki za
                  wyrazenie).

                  A skad wiesz,ze była bitwa pod Grunwaldem? Sama sobie wymysliłas,
                  czy dowiedziałaś się z zewnątrz?
                  W zakresie duchowym tez wiedza przychodzi do nas z zewnatrz,
                  wewnatrz jest tylko weryfikowane przez nasz rozum.
                  W zależnosci oczywiście na jakiej podstawie weryfukujemy.


                  > Nie wymyslilam sobie wlasnego Boga, porzadkuje tylko swoje
                  > przekonania. Troche czytam na ten temat (choc niezbyt duzo) i
                  akurat
                  > Boga-matematyka opisuje chocby wspomniany ks. Heller, wiec
                  naprawde
                  > nie wiem dlaczego mnie tak atakujesz.

                  Co mają poglądy ks.Hellera do tego co piszesz?? To co piszesz to
                  jest dokładną przeciwnoscia tego co on pisze, bada i wyznaje.
                  Nie atakuje Ciebie,bo Cie nie znam ,ale twoje poglady.
                  Moze faktycznie najpierw się dokształc, bo póki co jestes
                  przedszkolakiem,który pyta jakie ma wykształcenie i zawód.
                  Żadne. Na razie jestes poszukujacym bezwyznaniowcem ,któremu katoli
                  cy powiedzili,że Bóg istnieje (bo kto Ci powiedział???)
                  :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • tlenek_wegla Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 15.01.09, 10:36

                    A Ty wiesz? Poprosze o dowody... Naukowe fdowody, ktore mozna zweryfikowac.
                  • d.o.s.i.a Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 15.01.09, 14:59
                    Martho31. Nie bede z Toba dyskutowac, bo to co wypisujesz jest
                    zenujace.
          • d.o.s.i.a Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 14.01.09, 16:00
            dosia, Twoje wierzenia są wewnątrznie sprzeczne. To znaczy wierzysz
            > w Boga, ale w takiego Boga, którego nie ma i którego stworzyłaś
            > sobie "na własne potrzeby" -egoiste, niezinteresowanego swiatem,
            > obojętnego. A taki Bóg nie mógłby stworzyć świata tak jak
            stworzył.

            Egoista, niezainteresowany, obojetny - ta sa pojecia ludzkie, a nie
            boskie. Bog po prostu jest i tyle, a takie wartosciowanie jest jego
            istocie obce. Nie "opiekuje" sie swiatem, nie wtraca sie, choc go na
            poczatku (w momencie wielkiego wybuchu?) stworzyl wg swojego
            zamyslu. Dlaczego sadzisz, ze nie mogl stworzyc, "pchnac" na sciezke
            rozwoju i kosmicznej ewolucji i tyle. Tylko tyle. Obserwuje, a moze
            i nie. Ale sie nie wtraca.

            > Nie mógłby stworzyć świata w ogóle.Nie mógłby działać w świecie,a
            > działa.Jakby nie działał to by nie istniało życie!

            Alez zadzialal na poczatku. Stworzyl i pozwolil dalej istniec.
            Dlaczego uwazasz, ze do podtrzymania zycia potrzebna jest boska
            interwencja, skoro wszystko co chcial Bog przewidzial juz w
            algorytmie stworzenia?



            > Takiego Boga w jakiego wierzysz po prostu nie ma. Taki Bóg Cię nie
            > stworzył, nie stworzył tez swiata bo do tego musiałby mieć
            zupełnie
            > przeciwne cechy do tych,które opisujesz.

            Moj Bog nie ma cech. Ty natomiast przypisujesz Bogu cechy ludzkie.


            > Jaki ma wpływ taka Twoja wiara konkretnie na Twoje życie?

            Czuje sie czastka wszechswiata i szanuje dzielo stworzenia, bo
            ktokolwiek stworzyl to musial byc cholernie inteligentny.
            • karbat Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 15.01.09, 12:47
              wierzyc mozesz sobie we wszystko ( budowac modele jakie ci sie tylko
              podoba ) .Twoja wiara w niczym nie bedzie ustepowac wierze katolika
              w swego Boga ,Bogow .

              Wiara to poruszanie sie tylko w sferze wyobrazen . Wyobrazenia te sa
              i musza byc sprzeczne ,niespojne . GDYZ nie sa NAUKA.
              Ile ludzi tyle wyobrazen ,modeli myslowyc itd . Pewne grupy ludzi
              sklaniaja sie do takiego anie innego modelu swojej wyobrazni ,(
              wplyw innych czynnikow kulturowych) ,powstaja religie .itd .
          • croyance Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 16.01.09, 17:33
            No to co? Ja tez wierze w kilka rzeczy, ktore wykluczaja sie
            nawzajem. Zapewniam Cie, ze jest to psychologicznie mozliwe :-)
            • karbat Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 16.01.09, 17:38
              croyance napisał:

              > No to co? Ja tez wierze w kilka rzeczy, ktore wykluczaja sie
              > nawzajem. Zapewniam Cie, ze jest to psychologicznie mozliwe :-)

              oczywiscie ,ze jest to mozliwe ,
              najlepsza droga do schizofrenii :) , psychiatra sie cieszy .


              • croyance Re: filozoficznie kompletna sprzeczność!!! 16.01.09, 18:12
                Niekoniecznie ma to zwiazek z zaburzeniami psychicznymi. Po prostu
                wewnetrzna logika jest inna nieco, niz logika jako nauka.

                Tak samo, jesli znaz badania, wiesz, ze nie mozna przewidziec
                zachowania ludzi na podstawie ich postaw, bo deklarowane postawy
                maja sie nijak do dzialania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka