Dodaj do ulubionych

W tym tygodniu mamy Boże Ciało

06.06.09, 14:40
I znowu kilka cichych dni w GW:(((((
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 14:51
      i znowu ciemnota bezkarnie wytnie tysiące brzóz.
      • alfa.alfa10 Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 15:16
        venus99 napisał:

        > i znowu ciemnota bezkarnie wytnie tysiące brzóz.

        Idź donieś tam gdzie trzeba
      • snajper55 Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 15:17
        venus99 napisał:

        > i znowu ciemnota bezkarnie wytnie tysiące brzóz.

        To na BC wycina się brzozy ? Tak jak świerki i jodełki na BN ?

        S.
        • alfa.alfa Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 16:28
          snajper55 napisał:

          > venus99 napisał:
          >
          > > i znowu ciemnota bezkarnie wytnie tysiące brzóz.
          >
          > To na BC wycina się brzozy ? Tak jak świerki i jodełki na BN ?
          >
          > S.

          Nie wiem ja z brzozami ale swierki to pochodzą z plantacji takich samych jak
          plantacje ziemniaków czy cebuli
          • m.c.hrabia Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:11
            a co to te ciało?
            • etwas-geheimnis Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:12
              No Boże:-)
              • kolter_one Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 20:49
                etwas-geheimnis napisał:

                > No Boże:-)

                To bóg ma ciało ?
            • alfa.alfa10 Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:30
              m.c.hrabia napisał:

              > a co to te ciało?

              Boże Ciało dla lewactwa tzw długi łykend
              • etwas-geheimnis Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:33
                czemu dla lewactwa? Ateiści to dla ciebie lewacy?
                • alfa.alfa [...] 06.06.09, 17:44
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • humbak Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:45
                    Ja nie mogię:) Albo naucz się znaczenia słowa dewiant, albo zacznij myśleć zanim coś napiszesz.
                    • alfa.alfa Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:47
                      humbak napisał:

                      > Ja nie mogię:) Albo naucz się znaczenia słowa dewiant, albo zacznij myśleć zani
                      > m coś napiszesz.

                      Czemu?
                      • humbak Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:49
                        Wymieniając tak ciągiem sugerujesz że lewacy i ateiści to dewianci:) Chiba że źle zrozumiałem, w takim wypadku wycofuję uwagę i przepraszam.
                        • alfa.alfa Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:50
                          Nigdy i niegdzie nie napisałam że ateista = dewiant


                          humbak napisał:

                          > Wymieniając tak ciągiem sugerujesz że lewacy i ateiści to dewianci:) Chiba że ź
                          > le zrozumiałem, w takim wypadku wycofuję uwagę i przepraszam.

                          n
                          • etwas-geheimnis Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:52
                            Pisałem kobieto ,myśl to nie boli:-)
                          • humbak Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:52
                            W takiej razie źle zrozumiałem i przepraszam.
                  • etwas-geheimnis Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:50
                    Obrażasz katolików,wsród nich jest wiele pedalów,lesbijek i innych dewiantów jak
                    to okresliłaś.
                    • scoutek Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:53
                      etwas-geheimnis napisał:

                      > Obrażasz katolików,wsród nich jest wiele pedalów,lesbijek i innych dewiantów ja
                      > k
                      > to okresliłaś.

                      np. arcybiskup Paetz
              • kolter_one Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 20:51
                alfa.alfa10 napisała:

                > m.c.hrabia napisał:
                >
                > > a co to te ciało?
                >
                > Boże Ciało dla lewactwa tzw długi łykend

                To oszołomstwo będzie pracować ?
    • humbak Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:12
      A czego oczekujesz?
      • m.c.hrabia Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:40
        Mnie ciekawi ile % z 90% "katolików Polskich"
        wie o co biega w tym święcie i z czym to święto się je:)))
        a tak nawieasem to wiecie od kiedy jest to święto?
        • fredericus Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:47
          Dobry "Polski Katolik" nie zadaje pytań typu skąd się coś bierze.
          Dobry katolik,łyka "strawę" już przygotowaną.On wie,ze ma wierzyć i nie zadawać
          głupich pytań.
        • porannakawa20 Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:48
          Zauważyłam, że u większości Polskich Prawdziwych Katolików ich wiedza na temat
          ich religii i jej pobieranie zakończyłac się na poziomie drugiej klasy podstawówki.
          Potem jadą już tylko tym co usłyszą, co nie wynika z niech samych lecz tego co i
          kto im opowie - najlepiej w formie gawędy zwanej kazaniem.
          A i tak z rozdziawionymi gębami często siedzą zastanawiając się co by to
          oznaczało - My dzieci Izraela, David - nasz Król, Jesteśmy Narodem Wybranym.

          Żenua!
        • pies_na_czarnych.o Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:53
          m.c.hrabia napisał:

          > Mnie ciekawi ile % z 90% "katolików Polskich"
          > wie o co biega w tym święcie i z czym to święto się je:)))
          > a tak nawieasem to wiecie od kiedy jest to święto?

          Przylaczam sie do pytania. Oczywiscie moglbym sam poszykac cos na ten
          temat w sieci, ale wole informacje z pierwszej reki.


          • etwas-geheimnis Re: W tym tygodniu mamy Boże Ciało 06.06.09, 17:56
            ja tez .Prawdziwi katolicy wiedzą i nam powiedzą. Alfa ,może ty?
          • pies_na_czarnych.o Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 17:57
            Poczytalem sam i doszedlem do wniosku, ze to jest cos w co polscy
            katolicy nie wierza. Poniewaz "Boze Cialo" to jest najzwyklejszy
            CUD.

            :o))
            • etwas-geheimnis Re: Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 17:59
              bo to tylko owieczki:-)
            • humbak Re: Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 18:01
              Szczerze powiem że musiałem się upewnić czy dobrze kojarzę o co biega... inna sprawa że mnie już od dłuższego czasu święta, zarówno religijne, jak i świeckie męczą.
            • m.c.hrabia Re: Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 18:01
              pies_na_czarnych.o napisał:

              > Poczytalem sam i doszedlem do wniosku, ze to jest cos w co polscy
              > katolicy nie wierza. Poniewaz "Boze Cialo" to jest najzwyklejszy
              > CUD.
              >
              > :o))
              >
              >
              >
              >
              :)))
              my się smiejemy.
              mamy dostęo do sieci moemy wyszukać.

              Ale dlaczego zadałem to pytanie.
              Byłem dzisiaj na obiedzie u rodzinki na wsi pięknej mazowieckiej
              i dokładnie to samo pytanie zadałem.
              usłyszałem że w boże ciało idzie się na procesję:))))))
            • fredericus Re: Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 18:02
              pies_na_czarnych.o napisał:

              > Poczytalem sam i doszedlem do wniosku, ze to jest cos w co polscy
              > katolicy nie wierza. Poniewaz "Boze Cialo" to jest najzwyklejszy
              > CUD.
              >
              > :o))



              Jak to nie wierzą? A wiara w cuda Tuska to pryszcz?
            • etwas-geheimnis Re: Brak odpowiedzi :)) 06.06.09, 18:03
              pl.wikipedia.org/wiki/Uroczysto%C5%9B%C4%87_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszego_Cia%C5%82a_i_Krwi_Pa%C5%84skiej
              • piotr7777 Re: a kto z forumowych wolnomyślicieli wie 06.06.09, 19:17
                ...na czym polega Niepokalane Poczęcie?
            • alfa.alfa Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej [e 06.06.09, 19:18
              Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej
              [edytuj]
              Z Wikipedii
              Skocz do: nawigacji, szukaj
              Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

              Eucharystia w procesji w Stargardzie
              Dzień 60 dni po Wielkanocy
              Typ święta katolickie
              Inne nazwy Święto Ciała i Krwi Pańskiej,
              Boże Ciało
              Bamberki podczas procesji na poznańskich Jeżycach

              Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (potocznie zwana także Świętem
              Ciała i Krwi Pańskiej, a w tradycji ludowej: Boże Ciało) – w Kościele katolickim
              uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu, święto nakazane.

              Wierni szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina
              w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Pamiątkę tego wydarzenia Kościół katolicki
              obchodzi także w Wielki Czwartek, wtedy jednak rozpamiętuje się także Mękę
              Jezusa Chrystusa, uroczystość Bożego Ciała natomiast ma charakter dziękczynny i
              radosny. W Polsce obchodzi się ją w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej, a
              więc jest to święto ruchome, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy. W
              niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę.

              Uroczystość ta została ustanowiona na skutek widzeń bł. Julianny z Cornillon.
              Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. taką uroczystość dla diecezji
              Liège. W 1252 r. została ono rozszerzona na Germanię. W 1263 miał miejsce cud
              eucharystyczny w Bolsenie, gdy hostia w rękach wątpiącego w transsubstancjację
              księdza zaczęła krwawić. Korporał, na który wówczas spadły krople krwi,
              przechowywany jest w katedrze w pobliskim Orvieto. W 1264 r. papież Urban IV
              bullą Transiturus ustanowił tę uroczystość dla całego Kościoła. Uzasadniając
              przyczyny jej wprowadzenia wskazał: zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w
              Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia
              Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście
              obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia. Jednakże ze względu na
              śmierć Urbana IV bulla ta nie została ogłoszona, a tym samym uroczystość nie
              została ustanowiona. Uczynił to dopiero papież Jan XXII, który umieścił powyższą
              bullę w Klementynach (1317).

              W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w
              diecezji krakowskiej. W 1420 na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za
              powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie[1]. W późnym
              średniowieczu i w renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce
              był poznański kościół Bożego Ciała.

              W Polsce obchody uroczystości wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po
              ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy
              których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty czterech Ewangelii.

              Do roku 1955 po święcie obchodzono także oktawę. W Polsce na prośbę Episkopatu
              Polski ten zwyczaj został zachowany.

              Z Bożym Ciałem związana jest także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa,
              która jest obchodzona zaraz po oktawie Bożego Ciała, czyli w piątek osiem dni po
              Bożym Ciele.

              W Polsce uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej jest dniem ustawowo wolnym od pracy.
              • pies_na_czarnych Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:22
                Sama widzisz, ze to cuda, a wy przeciez w cuda nie wierzycie.
                • alfa.alfa Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:23
                  pies_na_czarnych napisała:

                  > Sama widzisz, ze to cuda, a wy przeciez w cuda nie wierzycie.
                  >
                  >
                  >
                  nie wierzymy w cuda Cudaka
                  • pies_na_czarnych Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:30
                    > nie wierzymy w cuda Cudaka
                    >

                    Wierzycie tylko w cuda sukienkowych :))
                    • alfa.alfa Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:33
                      pies_na_czarnych napisała:

                      > > nie wierzymy w cuda Cudaka
                      > >
                      >
                      > Wierzycie tylko w cuda sukienkowych :))
                      >
                      >
                      >

                      Wy tez to święcicie
                      • pies_na_czarnych.o Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:46
                        > Wy tez to święcicie

                        Ze co prosze? Korzystanie z dnia wolnego to nie jest swiecenie.
                        Katolicy tez maja wolne 1 maja, ale przeciez nie swieca tego dnia.
                        Czarni probuja znalezc wymowke nazywajac ten dzien swietem Juzefa
                        Robotnika, ale przeciez jak prezydent mowi to jest sciema :pp

                        • alfa.alfa Re: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pański 06.06.09, 19:51
                          pies_na_czarnych.o napisał:

                          > > Wy tez to święcicie
                          >
                          > Ze co prosze? Korzystanie z dnia wolnego to nie jest swiecenie.
                          > Katolicy tez maja wolne 1 maja, ale przeciez nie swieca tego dnia.
                          > Czarni probuja znalezc wymowke nazywajac ten dzien swietem Juzefa
                          > Robotnika, ale przeciez jak prezydent mowi to jest sciema :pp
                          >
                          >
                          Gdybyś był pisowcem to za tego "Juzefa" miałbyś przesrane na tym forum do do
                          końca świata
    • posraldescu [...] 06.06.09, 19:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • karbat Boze cialo - kolejne swieto rodem ze sredniowiecza 06.06.09, 20:32
        katolicy kochaja sie w sredniowiecznych swietach i obrzadkach .

        w XIII w zaraz po wprawadzeniu tego swieta ,jakis mnich upiekl
        hostie w piecu .... i zaraz zczela z niej kapac krew Chrystusa .

        Religia na wesolo - W Boze Cialo , w Szwajcarii ,protestanccy
        chlopi rozrzucli gnoj po ulicach , ktorymi miala isc procesja
        katolikow .
        Chlopi, - katoliki oddzwieczyly sie Szwajcarom -protestantom tym
        samym w wielki piatek .


        Als Reaktion darauf wurde es in manchen gemischt-konfessionellen
        Gebieten (etwa der Schweiz) üblich, dass die protestantischen Bauern
        als Provokation den Mist gerade an Fronleichnam auf die Felder
        ausbrachten; die katholischen Bauern antworteten dann am Karfreitag
        mit gleicher Münze.


        Blumenteppich an Fronleichnam in Meckenbeuren 2007.Ihren Höhepunkt
        an festlicher Gestaltung err
        • pocoo Re: Boze cialo - kolejne swieto rodem ze sredniow 07.06.09, 07:36
          Jedni i drudzy słuchają swojego boga jak cholera.
          Bóg Bogiem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.Jak zawsze wśród
          "chrześcijan".
          Żadnego innego dnia nie można zobaczyć tylu katolickich kucaków.W czasie
          modlitwy "przed Bogiem" katolicy nie klękają tylko kucają.A co będą brudzili
          kolana jak się na procesję wystroili.
          • nehsa Czym jest,"ciało", a czym, "krew"? 07.06.09, 11:44
            Odpowiedź "nehsy":
            Syn(Bóg) nauczał w podobieństwach.
            Ew.św. Jana 6/54
            "Kto je ciało moje a piję krew moję, ma żywot wieczny, a ja go
            wzbudzę w on ostateczny dzień."
            "Albowiem ciało moje prawdziwie jest pokarm, a krew moja prawdziwie
            jest napój."

            I teraz troche pytań, aby skrócić post.
            Kim są ci ludzie, którzy "spożywają", i którzy "piją"?
            Są ludźmi czynu, czyniącymi - "spożywajacymi", bądź "pijącymi".
            Ew.św. Mateusza 5/6
            "Błogosławieni, którzy łąkną i pragną sprawiedliwości;
            albowiem oni nasyceni będą."

            Zatem ludzie, którzy "spożywają ciało" Syna(Boga), bądź "piją krew"
            Syna(Boga), to ci, którzy jednocześnie czynią sprawiedliwość.
            Co oznaczają w podobieństwie wyrazy, "ciało moje"?
            Słowa, "ciało moje", oznaczają słowa mówione przez Nauczyciela
            (Boga), czyli Naukę Ojca(Boga), którą ludziom oznajmiał Syn(Bóg.
            Czego dowodem jest nauczanie?
            Nauczanie, tak przez Syna Ojca, jak i przez człowieka, jest dowodem
            miłosierdzia, jest czynem miłosiernym. Czyny miłosierne dowodzące
            cierpliwości, są nagradzane zapłatą, którą to zapłatą jest
            zmartwychwstanie.
            A co oznaczają w podbieństwie wyrazy ,"krew moją"?
            Krwiodastwo, jest ofiarą, a ofiara jest dowodem poświęcenia się, a
            decyzja poświęcenia się, jest dowodem miłości Syna Ojca do
            człowieka, i człowieka, do bliźniego swego.
            Zatem, ten piję "krew moją-krew Syna Ojca", kto naśladuje Jego
            czyny, czyli czyni na rzecz bliźnich ofiary, bądź współofiary.
            Dlatego też w przytoczonych wyżej słowach czytamy:
            "Kto je ciało moje a piję krew moję, ma żywot wieczny, a ja go
            wzbudzę w on ostateczny dzień."

            Wcześniej tłumaczyłem to na Forum "husycie". Można zaglądnąć także
            do mojego wątku bodajże, "Wartości, bez nich żyć się nie da".
            Przy okazji. Nauka Ojca Wszystkich Ludzi jest nieskończenie
            racjonalna - jest to Nauka świecka, inaczej areligijna.
            Pozdrawiam.
            • karbat Re: Czym jest,"ciało", a czym, "krew"? 07.06.09, 12:09
              nehsa napisał:

              > Syn(Bóg) nauczał w podobieństwach.
              >Ew.św. Jana 6/54
              > "Kto je ciało moje a piję krew moję, ma żywot wieczny, a ja go
              > wzbudzę w on ostateczny dzień." "Albowiem ciało moje prawdziwie
              jest pokarm, a krew moja prawdziwie
              > jest napój."
              > I teraz troche pytań, aby skrócić post.
              > Kim są ci ludzie, którzy "spożywają", i którzy "piją"?

              kazde bostwo od zarania ludzkosci kocha podobienstwa , przypowiesci
              ludowe , niedomowienia , zagadki itd ,

              oczywiscie ww przytoczone przez ciebie cytaty nie zostaly
              sfalszowane przez " nauczonych w pismie " ;) .

              Wierzacy czytaja PISMO Swiete .... hehehe
              Kazdy z nich zna prawde , ta jedyna , hehehehe


              Wyznania protestanckie -Adwentyzm • Baptyzm • Kalwinizm • Kościoły
              Chrystusowe • Luteranizm • Metodyzm • Pentekostalizm • Unitarianizm

              Wyznania restoracjonistyczne - Badacze Pisma Świętego •
              Chrystadelfianie • Święci w Dniach Ostatnich • Świadkowie Jehowy

              Wyznania katolickie - Rzymskokatolicyzm • Katolicyzm wschodni •
              Polskokatolicyzm • Mariawityzm • Tradycjonalizm • Starokatolicyzm

              Wyznania prawosławne - Cerkiew prawosławna • Staroobrzędowcy •
              Starokalendarzowcy

              Wyznania orientalne - Koptowie • Ormianie • Etiopczycy • Jakobici •
              Malankarczycy

              Wyznania asyryjskie - Nestorianie • Chaldejczycy • Malabarczycy
              ---------------------
              chrzescijanie o czyms mowia , dokladnie o czym ,
              sami dokladnie tego nie wiedza ,
              • pocoo Re: Czym "krew" Chrystusa? 07.06.09, 12:37
                Winem "bezalkoholowym" jak to tłumaczą np.Adwentyści.
                Dlaczego zatem Jezus pił te z alkoholem? Nie pił? A jak wypił "troszkę" więcej
                to miał wizje tak jak inni.
                Nie dziwi mnie ,dlaczego taka wielka armia księży jest alkoholikami.
                Muszą pić krew Chrystusa,nie wypada odmówić.
              • nehsa Re: Czym jest,"ciało", a czym, "krew"? 07.06.09, 15:20
                karbat napisał:
                "nehsa napisał:
                Syn(Bóg) nauczał w podobieństwach.
                Ew.św. Jana 6/54-55
                "Kto je ciało moje a piję krew moję, ma żywot wieczny, a ja go
                wzbudzę w on ostateczny dzień." "Albowiem ciało moje prawdziwie
                jest pokarm, a krew moja prawdziwie jest napój."
                I teraz troche pytań, aby skrócić post.
                Kim są ci ludzie, którzy "spożywają", i którzy "piją"? "
                i tekst karbata:
                "kazde bostwo od zarania ludzkosci kocha podobienstwa , przypowiesci
                ludowe , niedomowienia , zagadki itd ,
                oczywiscie ww przytoczone przez ciebie cytaty nie zostaly
                sfalszowane przez " nauczonych w pismie " ;) .
                Wierzacy czytaja PISMO Swiete .... hehehe
                Kazdy z nich zna prawde , ta jedyna , hehehehe"
                odp.nehsy:
                Szanowny karbacie!
                Jak sobie przypominam, to ja w jakimś poście podałem ci trafną
                definicję prawdy. Ale nie zwróciłeś na to uwagi. Jest tylko jedna
                trafna definicja prawdy, chociaż funkcjonuje ich około dwustu.
                Ja podałem tę, jedynie trafną.
                A teraz, co do twoich wątpliwości, czy ja, aby prawidłowo
                interpretuje przytoczone słowa z Ew.św. Jana 6/54-55?

                Karbat!
                Wysil się, i zinterpretuj te słowa roztropniej. Albo wskaż mi
                teologa, czy speca od hermeneutyki, który zinterpretował je trafniej
                niż ja. Czekam z niecierpliwością.
                Karbat! Ja mam duży szacunek dla ludzi z wiedzą. Ja nie
                dyskwalifikuję nikogo, kto jest religijny.
                Dlatego, jak "ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie", ci, którzy
                zakłamywali świadectwa pisane Nauki Ojca, pozostawili prawie
                nietknięte relacje mówiące o czynionych przez Nauczyciela cudach
                , to doszedłem do następujących wniosków:
                1. Cuda, które się działy na słowo Nauczyciela, potwierdza
                dwóch niezależnych świadków
                . Czyli uczniowie Syna Ojca, którzy
                sporządzili wiarygodne świadectwa słów swojego Nauczyciela, i
                ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie
                , którzy ich świadectwa
                zakłamali i spreparowali pierwszą wersję Czterech Ewangelii. Zatem,
                to żydowscy nauczeni w piśmie uwiarygodnili fakt dziania się cudów
                . Jest to jedyny, tak dobitnie potwierdzony fakt dziania się
                cudów. Za co jestem wdzięczny ówczesnym, żydowskim nauczonym w
                piśmie.
                2.Ludzie, cudów nie czynili, nie czynią , i nie będa czynić,
                dlatego bez trudu doszedłem do wniosku, że tym Nauczycielem, był
                Syn(Bóg) Ojca(Boga), krócej Syn Ojca
                , a nie śmieć wyopbraźni
                Judasza Iszkarioty
                imieniem Jezus. Kreaturalny sukcesor
                dziedzictwa Syna Ojca, co już ci wyjaśniałem.
                Karbat!
                Twoje "hehehehe", to za mało, na krytykę tego, co piszę.
                Niezmiennie, szczerze pozdrawiam!



                • karbat Re: Czym jest,"ciało", a czym, "krew"? 07.06.09, 16:43
                  nehsa napisał:

                  > Szanowny karbacie!
                  > Jak sobie przypominam, to ja w jakimś poście podałem ci trafną
                  > definicję prawdy. Ale nie zwróciłeś na to uwagi. Jest tylko jedna
                  > trafna definicja prawdy, chociaż funkcjonuje ich około dwustu.
                  > Ja podałem tę, jedynie trafną.

                  > A teraz, co do twoich wątpliwości, czy ja, aby prawidłowo
                  > interpretuje przytoczone słowa z Ew.św. Jana 6/54-55?
                  > Wysil się, i zinterpretuj te słowa roztropniej. Albo wskaż mi
                  > teologa, czy speca od hermeneutyki, który zinterpretował je
                  >trafniej niż ja. Czekam z niecierpliwością.

                  ciesze sie ,
                  ze TYLKO ty znasz ta jedyna poprawna definicje prawdy ,
                  Podobnie jak z definicja totalitaryzmu ,(politolodzy autorytety w
                  tej dziedzinie twoim zdaniem sie myla ) .
                  Nie ma teologa ,ktory by lepiej od ciebie INTERPRETOWAL slowa
                  starozytnych ZYDOW .......
                  Dochodze do wniosku ,ze strasznie marnujesz swoj talent na
                  f.rel .

                  > Cuda, które się działy na słowo Nauczyciela, potwierdza
                  > dwóch niezależnych świadków . Czyli uczniowie Syna Ojca, którzy
                  > sporządzili wiarygodne świadectwa słów swojego Nauczyciela .

                  mozesz zdradzic imiona tych dwoch niezaleznych swiadkow ?

                  > ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, którzy ich świadectwa
                  > zakłamali i spreparowali pierwszą wersję Czterech Ewangelii.

                  szanowny nehso ,
                  skad wiesz co bylo w pierwszej wersji Ewangelii ,
                  ze tak glupio spytam .
                  W koncu musiales gdzeis widziec te pierwsze wersje Ewangelii ,
                  skoro piszesz o ich ewidentnych pozniejszych falszerstwach .

                  odtworzyc dzis wydarzenia ,ktore ewentualnie mialy miejsce 2000 lat
                  temu ,- spisanych na podstawie zaslyszanych historii , fantazji
                  autorow , ewangelistow tworzacych swe dziela na przestrzeni
                  kilkudziesieciu lat , BRAKU relacji BEZSTRONNYCH SWIADKOW
                  jest CZYSTA spekulacja i niczym wiecej . pzdr.



                  • nehsa Re: Czym jest,"ciało", a czym, "krew"? 07.06.09, 18:25
                    karbat napisał:"mozesz zdradzic imiona tych dwoch
                    niezaleznych swiadkow ?"
                    odp. nehsy:
                    Uczniowie Syna Ojca, którzy wiarygodnie spisali Jego słowa. I
                    ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, którzy zakłamywali te
                    wiarygodne świadectwa, i preparowali najwcześniejszą wersję Czterech
                    Ewangelii. To są dwaj niezależni od siebie, a nawet wrodzy sobie
                    świadkowie
                    , którzy zgodnie potwierdzaja fakt czynienia cudów
                    przez Nauczyciela.
                    i dalej z postu karbata:
                    "skad wiesz co bylo w pierwszej wersji Ewangelii ,
                    ze tak glupio spytam. W koncu musiales gdzeis widziec te pierwsze
                    wersje Ewangelii, skoro piszesz o ich ewidentnych pozniejszych
                    falszerstwach.
                    odtworzyc dzis wydarzenia ,ktore ewentualnie mialy miejsce 2000 lat
                    temu ,- spisanych na podstawie zaslyszanych historii , fantazji
                    autorow , ewangelistow tworzacych swe dziela na przestrzeni
                    kilkudziesieciu lat , BRAKU relacji BEZSTRONNYCH SWIADKOW
                    jest CZYSTA spekulacja i niczym wiecej."
                    odp. nehsy:
                    Ja o tym już pisałem, ale powtórzę.
                    Ojciec Wszystkich Ludzi, jest istotą doskonałą. Syn Ojca, czyni
                    zawsze wszystko zgodnie z wolą Ojca. Zatem w Nauce Ojca próżno by
                    szukać sprzeczności, których obecność mogłaby sygnalizować kłamstwa.
                    Mówią o tym słowa Nauki Ojca.
                    W Czterech Ewangeliach, wzajemnie wykluczjących się treści jest
                    tysiące. Ich autorami nie mogli być uczniowie Nauczyciela(Boga),
                    ponieważ tenże Nauczyciel powiedział: "A nie tylko za tymi proszę,
                    lecz i za onymi, którzy przez słowo ich uwierzą w mię." Ew.św.Jana
                    17/20. Zatem kłamstwem, posłużyli się zainteresowani zawłaszczeniem
                    dziedzictwa Syna Ojca, czyli ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie
                    , którzy byli odpowiedzialni za zbrodnie bogobójstwa, i dążyli
                    do usprawiedliwienia tej zbrodni.
                    Zatem, to obecne w Czterech Ewangeliach kłamstwa, demaskują tak ich
                    autorów, jak i sprawców zbrodni bogobójstwa.
                    Uprzejmie przypominam, że nikt z uczniów Syna Ojca nie był żydem.
                    Pozdrawiam!


                    • pocoo Re: Nehsa,chciałabym 07.06.09, 19:19

                      abyś napisał,skąd wziął się szatan i zło w doskonałym niebiańskim świecie?
                      Chciałabym się dowiedzieć z wiarygodnego źródła a nie interesują mnie te bzdury
                      wypisywanie przez starotestamentowych Żydów.
                      • nehsa Re: nehsa-a ja to nie? 07.06.09, 21:57
                        pocoo napisała: "... abyś napisał,skąd wziął się szatan i zło w
                        doskonałym niebiańskim świecie?
                        Chciałabym się dowiedzieć z wiarygodnego źródła a nie interesują
                        mnie te bzdury wypisywanie przez starotestamentowych Żydów."
                        odp. nehsy:
                        "Pocoo"! Wiesz, te starotestamentowe pisma mają sporo wieków za sobą.
                        Ich pierwsi autorzy, działali, przypuszczam w dobrej wierze.
                        Spadkobiercy, "poprawiali" pierwszych autorów, i to tym intensywniej,
                        im mniej rozumieli zawarte w pismach przesłania. Ale do rzeczy, bo
                        Twoje życzenie było konkretne.
                        Jest oczywistym, że obecne w Nauce Wszechmogącego Ojca,
                        wyrazy, „anioł”, odnoszą się do ludzi, posłańców.
                        I jest oczywistym, że obecny w Nauce, i w przypowieści "O pszenicy
                        i kąkolu" wyraz, „dyjabeł”, odnosi się również do człowieka,
                        ponieważ niematerialnych, nadprzyrodzonych, złych istot, po prostu
                        nie ma. Takie istoty zawsze funkcjonowały tylko w świecie wyobraźni
                        człowieka. A ekspopnowano ich obecność po to, aby
                        zastraszyć "maluczkich", czyli prostych ludzi.
                        Mówią o tym, wiele razy, dobitnie i zrozumiale świadectwa słów
                        Nauczyciela (Boga), które przetrwały w Ewangelii św. Mateusza
                        12/25-29, 15/17-20, Ewangelii św. Marka 3/23-26, 7/14-23, Ewangelii
                        św. Łukasza 11/17-19
                        , i na tym nie koniec.
                        W Ewangelii św. Marka 7/15 czytamy:
                        „Niemasz nic z rzeczy zewnętrznych,
                        które wchodzą w człowieka, coby go mogło pokalać;
                        ale to, co pochodzi z niego,
                        to jest, co pokala człowieka.”

                        Wiara, przekonanie, że istnieją diabły, jest oczywistym dowodem
                        ciemnoty.
                        Nauczyciel(Bóg), dlatego w Nauce Wszechmogącego Ojca(Boga) użył
                        wobec swojego Ucznia św. Piotra określenia – „szatan”, o czym
                        w Ewangelii św. Mateusza 16/23 i Ewangelii św. Marka 8/33, a wobec
                        Kaina i Judasza Iszkarioty określenia –„dyjabeł”, o czym w Ewangelii
                        św. Jana 8/44, i 6/70-71, że takich istot po prostu nie ma, a więc
                        są to określenia stosowane do oceny zachowań, postępowania ludzi.
                        W Nauce Ojca Nauczyciel, którym był Syn Ojca, tylko dwóch ludzi
                        nazwał diabłami.
                        Jednym był Kain, ale on od dawna nie żył, a drugim, był izraelski
                        żyd Judasz Iszkariota, co wynika ze słów w Ew. św. Jana 6/70-71, i
                        to jego, poprzez wymienienie jako, „dyjabła”, o czym w Ewangelii św.
                        Mateusza 13/39, wskazał Nauczyciel (Bóg), jako człowieka
                        nieprzyjaznego, który był pomysłodawcą, „zgorszenia”, czyli autorem
                        kłamstwa, które zrodziło Jezusa, a dopisane do „Wiarygodnych
                        Świadectw Nauki Ojca (Boga)”, spowodowało ich zgorszenie. Świadectw,
                        które sporządzili uczniowie Syna Ojca.
                        Pozdrawiam!
                        • pocoo Re: nehsa 07.06.09, 22:16
                          nehsa napisał:
                          >
                          > „Niemasz nic z rzeczy zewnętrznych,
                          > które wchodzą w człowieka, coby go mogło pokalać;
                          > ale to, co pochodzi z niego,
                          > to jest, co pokala człowieka.”[/b]

                          Dziękuję za logiczne wyjaśnienie.Mam jeszcze prośbę.W jaki sposób powstał zły
                          człowiek skoro Ojciec to dobro?
                          • karbat Re: nehsa 07.06.09, 22:58
                            > nehsa napisał:

                            > > „Niemasz nic z rzeczy zewnętrznych,
                            > > które wchodzą w człowieka, coby go mogło pokalać;
                            > > ale to, co pochodzi z niego,
                            > > to jest, co pokala człowieka.”

                            zgrabnie ujete .
                            na pierwszy rzut oka wyglada to b. sensownie ,na "drugi rzut oka" ,
                            to nie funkcjonuje ,niestety .
                            W czlowieku tkwi " bydle" ,( nie mylic z zadnymi satanami )
                            niestety . Warunki zewnetrzne tez czesto robia z czlowieka " bydle"
                            itd .itp . nic nie poradzisz - ewolucja w toku ;) .

                            > > Cuda, które się działy na słowo Nauczyciela, potwierdza
                            > > dwóch niezależnych świadków . Czyli uczniowie Syna Ojca, którzy
                            > > sporządzili wiarygodne świadectwa słów swojego Nauczyciela .
                            >
                            > mozesz zdradzic imiona tych dwoch niezaleznych swiadkow ?

                            poprzednio zignorowles ,przeoczyles to pytanie ?
                            Nie rob z siebie tajeniczego plabana , podaj te imiona ,pytam
                            powaznie , jak ci zalezy zatrzymam to w tajemnicy ;) .

                            niektore fragmenciki twoich przemyslen , wywodow ,uwazam za
                            interesujace , ciekawe .Jako calosc ,twoje wywody sa ,jakie sa .
                            Jestem pod wzrazeniem , pisze z expertem , znawca , jedynej,
                            poprawnej, definicji prawdy ;).
                            • nehsa Re: Nie ignoruję pytań. 08.06.09, 18:55
                              karbat napisał:
                              że "nehsa napisał:
                              „Niemasz nic z rzeczy zewnętrznych,
                              które wchodzą w człowieka, coby go mogło pokalać;
                              ale to, co pochodzi z niego,
                              to jest, co pokala człowieka.”
                              zgrabnie ujete .
                              na pierwszy rzut oka wyglada to b. sensownie ,na "drugi rzut oka" ,
                              to nie funkcjonuje ,niestety .
                              W czlowieku tkwi " bydle" ,( nie mylic z zadnymi satanami )
                              niestety . Warunki zewnetrzne tez czesto robia z czlowieka " bydle"
                              itd .itp . nic nie poradzisz - ewolucja w toku ;) .
                              i tu dopowiedź nehsy:
                              Gdzie znajduję się nasza wolna i nieprzymuszona wola?
                              Nasza wolna i nieprzymuszona wola, według naszego słusznego
                              przekonania, znajduje się w myślach. Dowodem funkcjonowania naszej
                              wolnej i nieprzymuszonej woli, jest nieograniczoność myśli,
                              procesu myślenia.
                              W myślach, możemy sobie robić, wyprawiać ze wszystkim i wszystkimi,
                              co tylko chcemy. W myślach przebiegają procesy decyzyjne.
                              Ciało nasze, materialne i śmiertelne, jest narzędziem naszej
                              woli, którą posiadamy w następstwie ofiarowania nam przez Stwórcę,
                              niematerialnego, nieśmiertelnego ducha-duszy.
                              Przypominam Ci uprzejmie, w myślach możesz robić wszystko,
                              i do tego bezkarnie, bo słowa Nauki Naszego Ojca mówią:
                              "Z ust twoich sądzę cię..."(już i to wyjaśniałem)
                              Aby nas nie narażać na, nazwijmy je, nieprzyjemności, w Nauce Ojca
                              podano nam trzy wzorce postepowania. Powtarzam: wzorce
                              postępowania
                              , a nie zakazy i nakazy, którymi jest naszpikowany
                              Dekalog Mojżesza.
                              Zakazy i nakazy, są dla niewolnych. W Nauce Naszego Ojca, mamy
                              wzorce postępowania. Możemy z nich, jak zechcemy, skorzystać.
                              Ale my, często nie chcemy, dlatego podejmujemy w naszej niczym
                              nieograniczonej woli, nieroztropne, ryzykowne, a nawet zbrodnicze
                              decyzje. Aby te nasze, suwerenne decyzje zrealizować, posługujemy
                              się naszym ciałem. I tu zaczynaja się "schody". "Dajemy ciała", bo
                              zapominamy, że wolną i nieprzymuszoną wolę, to my mamy w naszych
                              myślach, a nie w naszych czynach. "Decyduję, więc jestem"- a
                              wówczas, kiedy do realizacji naszych decyzji posłużymy się ciałem,
                              ponosimy natychmiastową odpowiedzialność, za każdy nasz czyn,
                              sprzeczny z Nauką Ojca
                              .
                              W moich wątkach, udowodniłem, że każdy człowiek jest wyposażony
                              przez Stwórcę w pierwiastek duchowy-ducha-duszę. Podałem te dowody.
                              Jeszcze nie wszystkie. Bezsprzeczny fakt, wyposażenia nas w
                              nieśmiertelnego ducha-duszę, jest dowodem miłości Syna Ojca wobec
                              nas ludzi. Otrzymaliśmy Go, za friko, bezinteresownie. I dodatkowo,
                              bezinteresownie wyposażono nasz rodzaj homo sapiens w Naukę Ojca,
                              abyśmy wiedzieli - po co ten dar otrzymaliśmy, i jak należy z Niego
                              bezpiecznie korzystać.
                              i dalej z postu karbata:
                              "Cuda, które się działy na słowo Nauczyciela, potwierdza
                              dwóch niezależnych świadków . Czyli uczniowie Syna Ojca, którzy
                              sporządzili wiarygodne świadectwa słów swojego Nauczyciela .
                              mozesz zdradzic imiona tych dwoch niezaleznych swiadkow ?
                              poprzednio zignorowles ,przeoczyles to pytanie ?
                              Nie rob z siebie tajeniczego plabana , podaj te imiona ,pytam
                              powaznie , jak ci zalezy zatrzymam to w tajemnicy ;) . "
                              odp. nehsy:
                              Jest mój post do Ciebie, w wątku "Pycha i głupota-wrogami jedności"-
                              poniżej kopiuję nagłówek postu.
                              " nehsa 06.06.09, 18:51 Odpowiedz Odpowiedź na post "Karbata" z
                              godziny 13.31!
                              Zamieszczam ten przydługi post, aby wytłumaczyć, dlaczego ludzie
                              nie dostrzegają faktu mistyfikacji. "
                              Wybacz, że go nie przytaczam, ale jest długi.
                              Dodatkowo dwa zdania:
                              Jednym świadkiem, są obrani przez Syna Ojca uczniowie, którzy
                              wiarygodnie spisali słowa Syna Ojca. Czyli, tak zwani niesłusznie,
                              ewangeliści.
                              Drugim świadkiem, są "ówcześni żydowscy nauczeni w
                              pismie."
                              , którzy do świadectw pisanych uczniów Syna Ojca,
                              dopisali stertę kłamstw i bredni, ale w żaden sposób, nie
                              zakwestionowali cudów, które działy się na słowo Syna Ojca
                              .
                              "karbat" !
                              B. chętnie bym przyjął fuchę plebana, ale z gospodynią.
                              Pozdrawiam!
                          • nehsa Re: nehsa-już odpowiedziałem. 08.06.09, 19:07
                            pocoo napisała:
                            "Mam jeszcze prośbę.W jaki sposób powstał zły
                            człowiek skoro Ojciec to dobro?"
                            prośba nehsy do "Pocoo":
                            W wątku "Biblia" w dniu 8.06.09 o godzinie 7.53 napisałem
                            do Ciebie
                            list. Dosyć długi. Znajduje się w nim odpowiedź na
                            Twoje pytanie. Pozdrawiam!
                            • karbat Re: nehsa-już odpowiedziałem. 09.06.09, 09:22
                              nehsa napisał:

                              > Gdzie znajduję się nasza wolna i nieprzymuszona wola?
                              > Nasza wolna i nieprzymuszona wola, według naszego słusznego
                              > przekonania, znajduje się w myślach. Dowodem funkcjonowania naszej
                              > wolnej i nieprzymuszonej woli, jest nieograniczoność myśli ,
                              > procesu myślenia.

                              piszesz wg twojego slusznego przekonania ;
                              ..gdzie znajduje sie nasza nieprzymuszona wola ,... - w myslach ...

                              Mysli .. procesy chemiczne w mozgu przetwarzajace bodzzce
                              zewnetrzne przez nasze "sensory " .

                              Mechanizm , organ ( mozg ) przetwarzania tych boddzcow
                              zewnetrznych pracuje wadliwie ,praca sensorow jest wadliwa , jest
                              zaburzona powstaja mysli czlowieka chorego , wariata , niestety i
                              NIC wiecej .

                              Jak widac nasza nieprzymuszona wola , nie jest funkcja ofiarowania
                              nam przez Stworce , niematerialnego , niesmiertelnego ducha -duszy .

                              ------
                              Wola , proces myslenia jest funcja b. wielu czynnikow ,
                              i naprawde niepotrzebna jest do tego zadna dusza , bogi itp .


                              > Ciało nasze, materialne i śmiertelne, jest narzędziem naszej woli,
                              >którą posiadamy w następstwie ofiarowania nam przez Stwórcę,
                              > niematerialnego, nieśmiertelnego ducha-duszy.

                              cialo narzedziem naszej woli ;), acha ,
                              jestes w kinie i masz atak sraczki ...
                              Twoja WOLA jest obejrzec film do konca , w nastepstwie ofiarownia
                              nam przez Stworce niesmiertelnego , niematerialnego ducha - duszy .

                              W koncu olewasz wole ,- ofiarowana przez Stworce niematerialngo ,
                              nismierteknego ducha -duszy i pedzisz na klozet :o

                              bawia mnie twoje argumenty ,dlatego odpisuje ;) .pzdr .


                              • nehsa Re: nehsa-już odpowiedziałem. 09.06.09, 19:17
                                karbat napisał:
                                "cytat z nehsy:Gdzie znajduję się nasza wolna i nieprzymuszona wola?
                                Nasza wolna i nieprzymuszona wola, według naszego słusznego
                                przekonania, znajduje się w myślach. Dowodem funkcjonowania naszej
                                wolnej i nieprzymuszonej woli, jest nieograniczoność myśli ,
                                procesu myślenia."
                                i koment. karbata:
                                "piszesz wg twojego slusznego przekonania ;
                                ..gdzie znajduje sie nasza nieprzymuszona wola ,... - w myslach ...
                                Mysli .. procesy chemiczne w mozgu przetwarzajace bodzzce
                                zewnetrzne przez nasze "sensory " ."
                                prośba nehsy:
                                Podaj gałąź ludzkiej wiedzy, która obwieściła wyniki analiz
                                chemicznych odnoszące się do myślenia.
                                Ja,(ale) nie tylko ja, o takich wynikach nigdy nie słyszałem, i
                                nigdy nie usłyszę.
                                i dalej z postu karbata:
                                "Mechanizm , organ ( mozg ) przetwarzania tych boddzcow
                                zewnetrznych pracuje wadliwie ,praca sensorow jest wadliwa , jest
                                zaburzona powstaja mysli czlowieka chorego , wariata , niestety i
                                NIC wiecej ."
                                i odp. nehsy:
                                karbat! Racz zauważyć, że poza bodźcami zewnętrznymi, są "bodźce
                                wewnętrzne". Myślenie kreatywne, antycypacja, nie mówiąc o
                                abstrakcyjnym. Byłbym zapomniał o retrospekcji.
                                i dalej z postu karbata:
                                "Jak widac nasza nieprzymuszona wola , nie jest funkcja ofiarowania
                                nam przez Stworce , niematerialnego , niesmiertelnego ducha -
                                duszy . "
                                i odp nehsy:
                                karbat! Nic nie widać, "ciemność widzę". Żadnych racjonalnych
                                argumentów.
                                i dalej z postu karbata:
                                " Wola , proces myslenia jest funcja b. wielu czynnikow ,
                                i naprawde niepotrzebna jest do tego zadna dusza , bogi itp ."
                                i odp nehsy:
                                Karbat Szanowny Człowieku!
                                To, "b. wiele czynników" , a dokładnie wszystkie, są funkcją woli i
                                procesu myślenia.
                                i dalej z postu karbata!
                                cytat z nehsy:"Ciało nasze, materialne i śmiertelne, jest narzędziem
                                naszej woli, którą posiadamy w następstwie ofiarowania nam przez
                                Stwórcę, niematerialnego, nieśmiertelnego ducha-duszy. "
                                i koment karbata"
                                "cialo narzedziem naszej woli ;), acha ,
                                jestes w kinie i masz atak sraczki ...
                                Twoja WOLA jest obejrzec film do konca , w nastepstwie ofiarownia
                                nam przez Stworce niesmiertelnego , niematerialnego ducha - duszy .
                                W koncu olewasz wole ,- ofiarowana przez Stworce niematerialngo ,
                                nismierteknego ducha -duszy i pedzisz na klozet :o"
                                odp nehsy:
                                karbat! Nie przelewaj na papier myślowych skrótów. Spokojnie
                                przeanalizujmy " rzadką " sytuację.
                                Chcę kontynuować oglądanie filmu, na przykład sprawoadania z
                                uroczystości w Świątyni Opaczności , a tu nagle atak, jak się
                                wyraziłeś, sraczki.
                                Gdybym olał, jak się wyraziłeś, ofiarowaną mi przez Stwórcę wolę
                                , prawdopodobnie srałbym w czasie tego arcyciekawego wydarzenia
                                filmowego w kinie.
                                Ale ponieważ, ofiarowanym mi darem nie gardzę, to z niego
                                mogę korzystać. A korzystając z niego, mogę podjąć decyzję...
                                Albo oglądam dalej film, bo trwa tylko trzy godziny, albo rezygnuję
                                z oglądania. Wychodzę z kina, sram na taki film, dosłownie i w
                                przenośni, ale w odosobnieniu. Nie narażając na dyskomfort
                                powonienia bliźnich.
                                Widzisz Szanowny "karbacie"!
                                Rezygnacja z woli, to rezygnacja z człowieczeństwa.
                                Pozdrawiam!




                            • pocoo Re: nehsa-już odpowiedziałem. 09.06.09, 10:01
                              nehsa napisał:

                              napisałem
                              > do Ciebie
                              list. Dosyć długi. Znajduje się w nim odpowiedź na
                              > Twoje pytanie. Pozdrawiam!

                              Przeczytałam i dziękuję.
                              Cofnę się jeszcze w czasie.
                              Skąd wzięli się ludzie na ziemi i skąd to wiesz?
                              • nehsa Re: nehsa-staram się odpowiedzieć 09.06.09, 19:47
                                pocoo napisała:"> nehsa napisał: napisałem do Ciebie list.
                                Dosyć długi. Znajduje się w nim odpowiedź na Twoje pytanie.
                                Pozdrawiam!"
                                "Przeczytałam i dziękuję.
                                Cofnę się jeszcze w czasie.
                                Skąd wzięli się ludzie na ziemi i skąd to wiesz?"
                                odp.nehsy:
                                "Pocoo"! Uprzejmie proszę nie przeceniaj mnie. Ja wyraźnie napisałem
                                na Forum-jestem intelektualnym cieniasem. I tak jest.
                                Ale sie staram, bo Was lubie.
                                W procesie ewolucji zmienialiśmy się tak, jak wszystkie stworzenia.
                                Aż przyszedł nasz czas, czas stworzenia człowieka.
                                Ewangelia św. Jana 1/1-2
                                1. Na poczatku było Słowo, a Ono Słowo było u Ojca, a Synem było Ono
                                Słowo.
                                2. Ono było na początku.

                                Te słowa Nauki Ojca odnoszą się do naszego początku, stworzenia
                                człowieka, którego od pozostałych stworzeń różni między innymi to,
                                że poza potrzebami niezbędnymi do egzystencji ciała, nam
                                ludziom, Stwórca ofiarował powinność-obowiązek wzajemnie życzliwej,
                                międzyludzkiej współpracy. W naszym ogólnoludzkim interesie. Nikt,
                                poza nami, go nie ma.
                                Dlatego mamy prawo wyboru, wolną wolę. Wybierajcie - egoizm, albo
                                altruizm. Jest oczywistym, że w następstwie decyzji Stwórcy
                                gatunek "homo sapiens" liczebnie eksplodował. W jednej chwili,
                                setki, ale raczej tysiące istot człekokształtnych, przeobraziło się
                                w istoty człowiecze. Pozdrawiam!



                                • karbat Re: nehsa-staram się odpowiedzieć 09.06.09, 20:02
                                  dopowiedź nehsy:
                                  >Gdzie znajduję się nasza wolna i nieprzymuszona wola?
                                  >Nasza wolna i nieprzymuszona wola, według naszego słusznego
                                  >przekonania, znajduje się w myślach. Dowodem funkcjonowania naszej
                                  >wolnej i nieprzymuszonej woli, jest nieograniczoność myśli,
                                  >procesu myślenia.
                                  >W myślach, możemy sobie robić, wyprawiać ze wszystkim i wszystkimi,
                                  >co tylko chcemy. W myślach przebiegają procesy decyzyjne.
                                  >Ciało nasze, materialne i śmiertelne, jest narzędziem naszej
                                  >woli, którą posiadamy w następstwie ofiarowania nam przez Stwórcę,
                                  niematerialnego, nieśmiertelnego ducha-duszy.

                                  nesha ;
                                  procesy myslowe odbywaja sie mozgu - co do tego jestesmy zgodni ;) .
                                  Bez chemii -fizyki mozg NIE funkcjonuje , twoj duch- dusza po
                                  smierci klinicznej musi NATYCHMIAST opuscic cialo .
                                  Bez karmienia mozgu tlenem , twoj DUCH -dusza , bez tlenu ,-
                                  by zdechla i NIC wiecej .

                                  Gdzie sie twoj duch - dusza udaje po smierci , to sprawa
                                  teologicznych dywagacji ,ble ble ble , i NIC wiecej ,niestety .
                                  Niewymuszona wola jako taka ,nie istnieje , jest zawsze czyms
                                  uwarunkowana .
                                  Mysli ,niewymuszona wola ;) , tzn. twoj DUCH -dusza musi zwasze
                                  robic kompromisy ;) . Zalezny jest twoj duch -dusza od deszczu ,
                                  sraczki ,pienidzy , wyksztalcenia itd itp .
                                  • nehsa Re: nehsa-staram się odpowiedzieć 09.06.09, 21:18
                                    karbat napisał:
                                    "procesy myslowe odbywaja sie mozgu - co do tego jestesmy zgodni ;)."
                                    odp nehsy:
                                    Niestety, nie jesteśmy zgodni. Nauka ludzka, jak dotychczas nie
                                    przedstawiła racjonalnych dowodów na to, że procesy różnicowania
                                    każdej energii, co może następować w procesie myślenia, przebiegają
                                    w mózgu człowieka. Ostatnio, jak słyszałem, przedstawiciele nauk
                                    medycznych doszli do wniosku, że mogą funkcjonować ludzie pozbawieni
                                    mózgu. Ale uprzedzam, słyszałem.
                                    i dalej z postu karbata:
                                    "Bez chemii -fizyki mozg NIE funkcjonuje , twoj duch- dusza po
                                    smierci klinicznej musi NATYCHMIAST opuscic cialo .
                                    Bez karmienia mozgu tlenem , twoj DUCH -dusza , bez tlenu ,-
                                    by zdechla i NIC wiecej."
                                    odp nehsy:
                                    Dopóki żyjemy, ciało jest wykorzystywanym przez nas narzędziem. Po
                                    śmierci naszego narzędzia, czyli po jego unicestwieniu, nie ma sensu
                                    abyśmy się dalej nim zajmowali. Zatem zwłoki opuszamy.
                                    Jeszcze raz uprzejmie Ci przypominam, że ja podałem dowody, i to
                                    racjonalne, że wykorzystujemy pracę ducha-duszy
                                    .
                                    To Ty, bądź łaskaw podać racjonalne dowody zaprzeczające tym podanym
                                    przeze mnie. Ale z góry uprzedzam, że nie podasz ich, i nikt inny
                                    również. Zatem wykorzystujemy pracę ducha-duszy.
                                    i dalej z postu karbata:
                                    "Mysli ,niewymuszona wola ;) , tzn. twoj DUCH -dusza musi zwasze
                                    > robic kompromisy ;) . Zalezny jest twoj duch -dusza od deszczu ,
                                    > sraczki ,pienidzy , wyksztalcenia itd itp ."
                                    odp nehsy:
                                    Karbat! Po raz drugi proszę, abyś nie przelewał swoich myślowych
                                    skrótów na papier. Nasz duch-dusza nic nie musi, zatem my też nic
                                    nie musimy. Dzięki wolnej i nieprzymuszonej woli mamy prawo wyboru
                                    postepowania. Jak chcesz stać na deszczu, stój. Jak nie chcesz sr...,
                                    to weź wypij litr oleju rycynowego i się wstrzymaj z wydalaniem.
                                    Jak chcesz mieć pieniądze, to zostań klientem banku, który na
                                    kolanach błaga klientów: "Co jeszcze możemy dla ciebie zrobić?"
                                    A, jak idzie o wykształcenie, to aby "coś tam, coś tam wiedzieć",
                                    najlepiej studiować Wikipedię.
                                    Nie twierdzę, że w/w. moje poglady są racjonalne. Pozdrawiam.


    • piwi77 Tylko w tym tygodniu? Boskie Ciała możemy oglądać 09.06.09, 20:24
      niemal bez przerwy, wszędzie ich pełno.
      • nehsa Re: Tylko w tym tygodniu? Boskie Ciała możemy ogl 11.06.09, 08:57
        piwi77 napisał: "niemal bez przerwy, wszędzie ich pełno."
        odp nehsy:
        Na szczęscie dla bliźnich naszych jesteśmy śmiertelni. Pozdr

        • radzimir11 Re: Tylko w tym tygodniu? Boskie Ciała możemy ogl 11.06.09, 10:55
          a nehsa napisał:

          > piwi77 napisał: "niemal bez przerwy, wszędzie ich pełno."
          > odp nehsy:
          > Na szczęscie dla bliźnich naszych jesteśmy śmiertelni. Pozdr

          Na szczęście natomiast dla siebie - wieczni.
          Moje boże ciało udaje się dzisiaj na łono Natury - Boga.
          Będę wsłuchiwał się w ptasie trele, bzyczenie pszczół, bąków i innych trutni. Z
          wielkim namaszczeniem będę cieszył swe inteligentne oczka najpiękniejszymi
          boskimi dziełami - kwiatami, przyglądał pracowitym mrówkom, które pożerają
          żywcem zgodnie z wolą bożą, pożyteczne przecież dżdżownice.
          Taka będzie dzisiaj moja procesja.

          radzimir11 - boski (ze wszech miar)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka