Gość: marian
IP: *.181.211.8.nat.umts.dynamic.eranet.pl
18.03.11, 09:21
Witam, kilka miesiecy temu został mi zabrany samochod dostawczy przez efl.Wina jak najbardziej moja, zle szlo i nie bylem w stanie splacac w terminie.Auto zostalo sprzedane , oczywiscie po zanizonej cenie.Z doplaty ok 23 tys po 3 miesiacach w wyniku czynnosci windykacyjnych zrobilo sie 47 tys do zaplaty praktycznie juz.
Dzialalnosc gospodarcza prowadze dalej , udalo mi sie kuoic nastepne auto dostawcze , tym razem na kredyt.No niestety powyzsza sprawa na mnie ciąży.
Auto zostalo mi zabrane spod domu , bez wczesniejszego wskazania miejsca oddania sprzetu, co kosztowało mnie ok 13tys, czy jest to złamanie moich praw konsumenta?Wczesniej dostalem tylko info o rozwiazaniu umowy.
Do dnia dzisiejszego nie dostalem kopii umowy leasingowej, tylko jakis odpis bez moich podpisow, czy mozna jakos to wykorzystac na moja korzysc?
Mam mieszkanie , na kredyt 30 lat , splacane regularnie od roku, zona , troje dzieci i ja jestesmy w nim zameldowani.Auto osobowe w razie czego przepisuje niedlugo na kogos innego,.
Moze ktos podpowie co robic zeby było dobrze....