Dodaj do ulubionych

pytaneczko

IP: *.play-internet.pl 25.10.11, 10:45
Dostałam wczoraj od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i żądanie udzielenia wyjaśnień (czyli sprawozdanie z majątku).
W jednym i drugim jest błąd w moim nazwisku tzn brak jednej litery i tak się zastanawiam,
# czy mogę odesłać im za 6 dni że ktoś taki tu nie mieszka i nie mieszkał i tym samym przeciąnąć trochę sprawę zanim się kapną w czym rzecz
# czy mogę być za to ukarana, bo w końcu nie napiszę co mam a co nie w ciągu tych siedmiu dni, bo przecież ta bez litery to nie ja i nie wiem co ona ma?
# czy to odwlecze trochę ich wizytę
Obserwuj wątek
    • follow_white_rabbit Re: pytaneczko 25.10.11, 11:18
      spróbuj:)
      a tak na poważnie,jeżeli na wezwaniu jest termin w jakim masz się stawić i ci nie pasuje to zadzwoń i powiadom o tym kancelarię komorniczą.
      zdaję sobie sprawę że to jest stres dla początkującego dłużnika ale komornik tak naprawdę
      nie jest specjalnie groźny,trzeba tylko odpowiednio zeznać na papier żeby mieli porządek
      w aktach :)
      a długi w miarę możliwości wpłacać wierzycielowi bezpośrednio
    • Gość: QQ Re: pytaneczko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.11, 11:23
      1) Możesz - ale po co ??? ja naTwoim miejscu poszedłbym do komorósa osobiście i "naprawił" jego błąd. Będzie to gest dobrej woli z Twojej strony. No - chyba ze nie masz żadnych zobowiązań i jest to ewidentna pomyłka....:)
      2) Nie będziesz miała zadnej kary. Nie panikuj.
      3)Wizyty nie odwleczesz bo takowej nie będzie komorus na 90% nie ma w planach. Wiem z doświadczenia ( jestem w kontakcie z 7 kancelariami komorniczymi....:). Może ewentualnie nawiedzić Twoje miejsce zameldowania jak będziesz go jawnie olewać.
      I pamiętaj - NIE PANIKUJ!!!!!!!!
      powodzenia.
      • Gość: WANDA Re: pytaneczko IP: *.183.183.157.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.10.11, 12:50
        Możesz robic z siebie lub komornika głupa . Tylko pamietaj , czas / odsetki/ pracuje na twoja niekorzyśc.
        • Gość: no ja no Re: pytaneczko IP: *.play-internet.pl 25.10.11, 13:40
          a w przypadku, gdy:
          1. Komornik jest daaaleko, bo w jakimś Barcinie
          2. Jestem głupią ci...ą bo wzięłam te kredyty dla matki a ona iich nie spłaca, bo splajtowała i moja firma dzięki temu też, więc:
          a. jestem bezrobotna, bez prawa do zasiłku
          b. mam dwoje małych dzieci
          c. mieszkam u rodziców
          d. mój mąż pracuje na najniższą i też ma komornika na pensji
          e. nie mam NIC, NIC i do tego jeszcze NIC
          F. NIE SPŁACE TYCH KREDYTÓW NAWET ODROBINĄ BO NIE MAM!!!
          dosłownie żyje za 20 zeta tygodniowo ale radze sobie i w miarę się trzymam
          a do matki już chodziłam z pretensjami ale co z tego? Nie ma z czegego i już. Więcej nie pójdę, bo się weźmie jeszcze powiesi i...... w spadku dostane dom za 200 tyś i 400 tyś długu, po co mnie to.

          Wiem jak nazywa się takich jak ja, nawet mogłabym podrzucić kilka epitetów na siebie, których nie znacie. Chodzi o to jak zrobić by w w/w sytuacji wypaść jak najlepiej???
          • Gość: QQ Re: pytaneczko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.11, 14:42
            1)I bardzo dobrze.
            2)Cóż za samokrytyka..:)
            3.e. I baaaaardzo dobrze !!! Jest to szczęście w nieszczęściu !!!

            Tylko pamiętaj. Jezeli nie uda Ci się wyjść z długów - przejdą na Twoje dzieci.....
            Ale i na to jest rada;

            prawo-spadkowe.pl/2010/02/gdy-nie-chcesz-po-kims-dziedziczyc-mozesz-zrzec-sie-dziedziczenia/
            Twoje dzieci podpisują taki dokument i w świetle prawa traktowane są jakby niedożyły Twojej smierci. A więc ich dzieci a Twoje wnuki też nie odzoedziczą Twoich zobowiązań.Dziwne ale w wielu przypadkach KONIECZNE. Co się da poprzepisuj na dzieciaki. Im wcześniej - tym lepiej. Nawet jak sa niepełnoletnie.
            Głowa do gory ! Przerabiałem to wszystko osobiście - śpię spokojnie jak niemowlak........Chociaż na początku moich problemów stres mnie zżerał strasznie. Przez ostatnie lata nauczyłem się, jak zgodnie z prawem na spoko żyć z długami.
            Ps.
            Zaraz Wanda będzie prawiła swoje morały, że długi trzeba spłacać, odsetki Cię wykończą itp.Tylko nie zawsze są to długi, które sami narobiliśmy.

            jeszcze raz pozdrawiam
            Najlepiej NIE CZYTAJ - szkoda nerwów....
            • Gość: Wanda Re: pytaneczko IP: *.183.183.157.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.10.11, 16:15
              Pamietaj że nie każdy wierzy w twoje przechwałki. Ja np. nie . W naszym prawodastwie / jeżeli dobrze go stosujesz/ dłuznik stoi na spraconej pozycji - oczywiscie jeżeli wierzyciel dąży do odzyskania należnych mu pieniędzy.
              To ,czy ty narobiłes długów czy nie - nikogo nie interesuje. Jeżeli uważasz że długi nie ty spowodowałes to - TŁUMACZ SIE TAK W SADZIE. Twoje dywagacje na forum to takie gadanie o ''doopie marynie''. Natomiast jezeli sad po wysłuchaniu twoich wyjaśnien wyda niekorzystny wyrok to nie pozostaje nic innego jak płacic. Twoje tłumaczenie o tym ,że dobrze śpisz mając zasądzone dlugi do spłacenia to może sie przyśnić śnić tylko w swoich ''dobrych'' snach . Prędzej czy póżniej ktos cie dopadnie i w taki czy inny sposób wyegzekwuje to co mu sie należy.
              PS. Dobrych snów ..życze.
              • Gość: no ja no Re: pytaneczko IP: *.play-internet.pl 25.10.11, 17:28
                Na wstępie, mam babcie Wandzie, zwaną Łendi, straszna z niej dewotka, więc rozumiem, że noszenie takiego imienia zobowiązuje.... chyba, że to psełdonim to wtedy dubeltowo mi przykro- samemu sobie zrobić taakie świństwo...
                Sorry Łendi, nie chowaj urazy, humor to mój jedyny majątek jakim będe musiała zadowolić się do śmierci chyba


                Wracając do tematu, może żeczywiście lepiej, tzn. poważniej będzie opisać całą sytuację,jak do takie stanu rzeczy doszło, że nic nie mam, ble, ble, ble...
                Tylko widzicie, nigdzie nie mogę znaleźć umowy tego kredytu, coby sprawdzić jakie tam jest nazwisko, bo jak tam też jest złe, to może, może.....A tak bym się wyrwała i przyznała.
                Właśnie zastanawiało mnie, czemu oni mi ciągle z tego banku przysyłają jakieś karty debetowe, kredytowe, oferty, tylko brać i wydawać a przecież tam już rok nie spłacane????
                No nie wiem, jak myślice?
                Ja bym zaryzykowała, bo przecież przez sąd???? Z błędziorem że hej????
                • Gość: Wanda Re: pytaneczko IP: *.183.183.157.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.10.11, 18:25
                  Jeżeli twój majątek jest tak wielki jak twój humor to rzeczywiście ze twoi wierzyciele będa mieli trudna przeprawe .
                • follow_white_rabbit Re: pytaneczko 27.10.11, 11:53
                  z tym błędem w umowie to mogłoby się udać gdyby papierki podpisała inna osoba(zbadają podpis) i kredyt został wypłacony albo gotówką lub przelany na inne konto niż twoje
                  ale spokojnie możesz egzystować w szarej strefie i po latach sprawę załatwić ja stanieje...
              • follow_white_rabbit Re: pytaneczko 27.10.11, 11:49
                ciekawe rzeczy piszesz o tej rzekomej lepszej sytuacji wierzyciela..hmm
                to skąd te skamlenia windykatorów i wierzycieli w wielu wątkach na tym forum?
                wielu dłużników spokojnie sobie żyje i leje na egzekucję :)
                a papier wszystko przyjmie,możesz dostać kilogramy nakazów zapłaty -sztuką jest zamienić
                to na bilety nbp


                • Gość: no ja no Re: pytaneczko IP: *.play-internet.pl 27.10.11, 15:58
                  Znalazłam umowę. Nie ma tam błędu. Więc jak radzicie:
                  # odpisać komornikowi o braku majątku, pracy, konta w banku, ble, ble, ble i ewentualnie uchronić się od jego uciążliwej wizyty, czy
                  #olać pisemko ale zaryzkować wizytą nieproszonych gości, czy co gorsza wezwaniem do sądu?
                  Chyba sama sobie odpowiedziałam na to pytanie, dobra biore się za ten esej a w międzyczasie zajrzę tu, może ktoś minie jeszcze olśni. Dzięki.
                  • follow_white_rabbit Re: pytaneczko 28.10.11, 16:01
                    jak cie zawezwie to idź i zeznaj o braku majątku i perspektyw
                    sama nie wybiegaj przed orkiestrę bo po co?
                    to im płacą za szukanie
    • kredycik-i-wio Re: pytaneczko 28.10.11, 16:09
      Przyszedł list NIE DO CIEBIE i go odebrałaś, otworzyłaś naruszając tajemnicę korespondencji, a teraz odeślesz podając swoje prawdziwe dane, że nikogo takiego nie znasz. Zajebista koncepcja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka