17.08.05, 18:54
Jak na razie to ludzie którzy popadli w niełaskę fiskusa , zus-u czy banków
nie mają wyjścia. Mogą istnieć tylko w podziemiu gospodarczym . Piszę tutaj o
soli tej ziemi czyli Przedsiębiorcach mających firmy jednoosobowe .Czy jest
dla nas jakieś wyjście ? Czy jesteśmy skazani na margines i ukrywanie naszego
potencjału , doświadczenia i odwagi ? Przecież tylko odważni ludzie chcą coś
zrobić , pomijając polityczne banały o miejscach pracy itd to ci ludzie nie
bali się zabrać los w swoje ręce . Czy za odwagę , spontaniczność i brak
wiedzy muszą dostać czapę ? Dlaczego w Państwie , które stawia na
przedsiębiorczość / che ,che / nikt o tym nawet nie mówi . Czy pozostaje
tylko sznur lub długie lata w ukryciu ?
Jeżeli ktoś to czyta to niech napisze
Obserwuj wątek
    • adam022 Re: podziemie 17.08.05, 20:28
      Witam...
      Sam sie nad tym zastanawiałem...
      W tym "państwie" nie ma szans na legalne prowadzenie działalności...Urzędy mają
      większe prawa, nawet jak są w błędzie, prosty podatnik/jeśli ma zająć się
      zarabianiem/ skazany jest na usługi ludzi, którym Ministerstwo Fin.
      wydaje "licencje", by potem w majestacie prawa wykończyć człowieka...S...ny...
      Nie ma tłumaczenia, nie ma ulgi w postaci anulowania odsetek...Potem taki dług
      ciągnie sie latami jak ogon, nie można go spłacić, bo ciągle narasta...
      W mojej branży /i sądzę, ze nie tylko w mojej/ czeka się na zwrot pieniędzy
      ponad 3 misiące...W międzyczasie są podatki, rachunki trzeba zapłacić...Nie
      mówię juz o jedzeniu, bo na 3 osoby wydaję 600-700 zł na miesiąc...
      Jeszcze 2 lata temu było extra, z roku na rok coraz gorzej. Z kim bym nie
      rozmawiał /także ze swoimi klientami/, każdy twierdzi, że ma zastój...A w necie
      trąbią o wzroście gospodarczym...Jak to możliwe ? Logiczne - propaganda z
      czasów PRL-u...Skoro jest niska inflacja,płace niewiele rosną /w necie piszą,
      ze rosną/a ja muszę OBNIŻAĆ !!! swoje ceny, to jak to jest możliwe ? Gdyby
      płace rosły, siła nabywcza pieniądza byłaby większa, a większy obrót w handlu
      daje większe zyski...
      A w sklepach ludzie liczą pieniądze, zanim pójdą do kasy...Zresztą, ja też...

      Teraz bedzie "wysyp" nowych firm, które będą konkurencyjne od mojej /niski
      zus/, więc jak to jest w państwie prawa? Karze się tych, co jeszcze egzystują,
      a nagradza "nowych", bo - "oni mają pod górkę"...Przepraszam, ja też
      zaczynałem - po rozwodzie - od zera, ale jakoś wtedy nie było mowy
      o "preferencjach"...
      To jest kiełbaska wyborcza, aby zmniejszyć sztucznie bezrobocie...Ono nie
      zmaleje, bo za kilka m-cy tacy jak ja, "starzy" właściciele jednoosobowych DG
      pójda na zieloną trawkę... Pracuję na zlecenie od kilku m-cy, więc póję na
      koszt państwa na zasiłek...Zamiast podatków odemnie, będa mi płacić, i na moje
      dzieci...Taka to głupia polityka...
      Wybierzmy w wyborach innych, niż SLD...
      Pozdrawiam
      • step.by.step Re: podziemie 18.08.05, 11:12
        adam022 napisał:

        > Witam...
        > Sam sie nad tym zastanawiałem...
        > W tym "państwie" nie ma szans na legalne prowadzenie działalności...Urzędy
        mają
        >
        > większe prawa, nawet jak są w błędzie, prosty podatnik/jeśli ma zająć się
        > zarabianiem/ skazany jest na usługi ludzi, którym Ministerstwo Fin.
        > wydaje "licencje", by potem w majestacie prawa wykończyć człowieka...S...ny...
        > Nie ma tłumaczenia, nie ma ulgi w postaci anulowania odsetek...Potem taki
        dług
        > ciągnie sie latami jak ogon, nie można go spłacić, bo ciągle narasta...

        nic dodać nic ująć
        najważniejsze to za wszelką cenę nie dopuścić do pierwszych zaległości, bo
        potem już leci.. ciężko się podnieść
        ale jak tu nie dopuścić do zaległości kiedy dla przykładu - miałam bardzo dory
        wydawało mi się miesiąc, a otrzymałam niecałe 10% z tego.. Nie wystarczyło na
        czynsz i telefony. Pozostałe 75% ściągałam (mając już gigantyczne zadłużenie w
        US z tyt VAT) przez ponad pół roku ! Reszty nie otrzymłam do dziś..
        Firmy windykacyjne, które tak ię chwalą nic nie ściągnęły
        Wszyscy, którzy zapłacili to po moich prywatnych interwencjach.

        > W mojej branży /i sądzę, ze nie tylko w mojej/ czeka się na zwrot pieniędzy
        > ponad 3 misiące...

        to jszcze nie najgorzej
        mam klientów, którzy mi wiszą po 8 miesięcy
        tych co ponad rok - już spisałam na straty - pewnie nigdy nie zobaczę tych
        pieniędzy, więc nie ma co się łudzić..

        > W międzyczasie są podatki, rachunki trzeba zapłacić...

        ano
        mi jak powstała ta pierwsza (w tej firmie) luka w płatnościach to nie
        zapłaciłam wypłat. Następna kasa która spływała szła na zaległe pensje, a
        zaległości podatkowe rosły. Błędne kółko zaczęło się kręcić.

        > Nie mówię juz o jedzeniu, bo na 3 osoby wydaję 600-700 zł na miesiąc...

        mam to samo
        przedsiębiorca od siedmiu boleści
        wkurza mnie to
        2 moich pracowników zmieniło w tym rou samochody, a mnie nie stać nawet na
        taksówki

        > Jeszcze 2 lata temu było extra, z roku na rok coraz gorzej. Z kim bym nie
        > rozmawiał /także ze swoimi klientami/, każdy twierdzi, że ma zastój...

        DOKŁADNIE TAK !
        Moi klienci też płaczą, że tak źle jeszcze nie było
        Zresztą.. mam to samo zdanie..

        > A w necie
        > trąbią o wzroście gospodarczym...Jak to możliwe ? Logiczne - propaganda z
        > czasów PRL-u...Skoro jest niska inflacja,płace niewiele rosną /w necie piszą,
        > ze rosną/a

        nie słuchaj tego
        to wszystko wyliczają na podstawie kursu EURO
        W EURO nasze prace ostatnio faktycznie wzrosły, a w PLN zarabiamy wciąż tak
        samo (albo mniej) przy stałym wzroście kosztów
        to jest papka dla niekumających
        ludzie czytają takie bzdury i w to wierzą
        moi znajomi w większości prowadzą firmy - niiiigdy nie płakali tak jak teraz

        > Teraz bedzie "wysyp" nowych firm, które będą konkurencyjne od mojej /niski
        > zus/, więc jak to jest w państwie prawa? Karze się tych, co jeszcze
        egzystują,
        > a nagradza "nowych", bo - "oni mają pod górkę"...Przepraszam, ja też
        > zaczynałem - po rozwodzie - od zera, ale jakoś wtedy nie było mowy
        > o "preferencjach"...

        nic dodać nic ująć..
        ech !
        • adam022 Re: podziemie 18.08.05, 20:24
          step.by.step napisała:


          > to jszcze nie najgorzej
          > mam klientów, którzy mi wiszą po 8 miesięcy
          > tych co ponad rok - już spisałam na straty - pewnie nigdy nie zobaczę tych
          > pieniędzy, więc nie ma co się łudzić..
          ..........................................
          Witaj...
          Ja mam klienta, dośc znanego, co wisi mi od 3-ch lat...Duże pieniądze...Czeka
          chyba na przedawnienie...nie wiem, czy to 2 lata czy 3 w obrocie między
          firmami...Wisi mi za towar, który zakwestionował, bo...pogubiły mu się moje
          dokumenty dostawy...Trochę płaci i znów chce towar...Ostatnio ,żeby przeciągnąc
          płatności wymyśla cos takiego: " nie mam faktury...zaginęła, muszę poszukać..."
          lub - "towar wydany na WZ nie zgadza się z tym na fakturze/chociaz jego
          zaopatrzeniowiec podpisał WZ po sprawdzeniu/ i on musi to OSOBIŚCIE
          sprawdzić..." Oczywiście - jest tak zapracowany, że czasu nie ma, a to sobie
          leci...
          Mam wrażenie, ze jest niewypłacalny...Ciągle w firmie nowe inwestycje - nowe
          monitory, sprzęt komputerowy...Kupił rok temu auto za 90 tys...Chodzą słuchy,
          ze dom buduje...Jak tak dalej będzie "grał", to sprzedam to przed terminem
          przedawnienia windykacji /mam chętnego/, a oni dołożą mu odsetki...
          Do tej pory nie zadzierałem, bo mam dzieci na utrzymaniu, ale już mam dosyć
          zadłużania się u kooperantów, zeby zrobić mu dostawę...
          .............................................................
          > mam to samo
          > przedsiębiorca od siedmiu boleści
          > wkurza mnie to
          > 2 moich pracowników zmieniło w tym rou samochody, a mnie nie stać nawet na
          > taksówki
          .............................................................
          U tego mojego klienta, najgorszy samochód pracownika to Matiz...za to sporo
          jest Toyoty i Peugeota...Nowych :(
          Ja jeżdzę starym autem, ale mi to nie przeszkadza :)
          .............................................................
          Przepraszam, ja też
          > > zaczynałem - po rozwodzie - od zera, ale jakoś wtedy nie było mowy
          > > o "preferencjach"...
          >
          > nic dodać nic ująć..
          > ech !
          ............................
          Może po wyborach ktoś mądrzejszy niż ta obecna..."kadra" rządząca coś z tym
          zrobi...Przydałaby się następna restrukturyzacja zadłużeń...Wiele firm
          stanęłoby na nogi...Ale, po weryfikacji sytuacji naszego państwa myslę, że jest
          to tylko opcja dla tych, "co wiedzą" jak sobie załatwić umorzenia
          podatkowe...Mam ten numer "Menagera" w którym o tym pisali...Umorzyli bogaczom,
          którzy mają udokumentowaną dobra sytuację /ludzie powszechnie znani/...
          Pozdrawiam
          • step.by.step Re: podziemie 19.08.05, 10:36
            adam022 napisał:


            > to tylko opcja dla tych, "co wiedzą" jak sobie załatwić umorzenia
            > podatkowe...Mam ten numer "Menagera" w którym o tym pisali...Umorzyli
            bogaczom,
            >
            > którzy mają udokumentowaną dobra sytuację /ludzie powszechnie znani/...

            brak mi słów po prostu..
            • adam022 Re: podziemie 27.08.05, 11:50
              step.by.step napisała:

              > adam022 napisał:
              >
              >
              > > to tylko opcja dla tych, "co wiedzą" jak sobie załatwić umorzenia
              > > podatkowe...Mam ten numer "Menagera" w którym o tym pisali...Umorzyli
              > bogaczom,
              > >
              > > którzy mają udokumentowaną dobra sytuację /ludzie powszechnie znani/...
              >
              > brak mi słów po prostu..


              ......................................
              Dodam jeszcze - dla niezorientowanych - że w ZUS też są umorzenia...ale mało
              kto o tym wie :) Było rozporządzenie Min. Hausnera z dnia 31.07.2003 o
              mozliwości umorzenia długu osobom w trudnej sytuacji materialnej, MIMO ŻE -
              posiadają jakikolwiek majątek :)
              Ciekawe, czy ktoś został beneficjentem, bo na stronie ZUS nie ma takiego info...
              ZAPEWNE TO ZNÓW DLA TYCH - BIEDAKÓW - z grona rządzących, ich znajomych,
              znajomych/znajomych, biznesmenów powiązanych...
              Przytoczę dość glosną sprawę ze stycznia tego roku...Prezydentowi pewnego
              miasta w Polsce, który był prezesem klubu sportowego i nie płacił ZUS za swoich
              zawodników i pracowników, chociaz miał taki obowiązek /jest to przestępstwo
              wobec praw pracowniczych/, umorzono mu ten dług - na kwotę 1,5 miliarda
              złotych...mimo, że był bogatym człowiekiem...
              Sąd podał przyczynę - MAŁA SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNA CZYNU !!!

              Ja za niedopłatę za 1999 rok jeszcze spłacam dług, z odsetkami, w ponad
              dwukrotnej wysokości, co samo zobowiazanie /1700 zł netto/...
              I nie było zmiłuj, choć mam trudna sytuację, Może zrobią mi łaskę i umorzą
              moje, ale będę długo pracował na emeryturę...
              Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka