Dodaj do ulubionych

Dobrowolna zapłata

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.06, 00:12
Witajcie;
Ponad 2 lata temu podpisałem umowę z biurem pośrednictwa nieruchomości
(chciałem sprzedać działkę). Przez 2 lata żadnego kontaktu ze strony biura
(działkę oczywiście sprzedałem samodzielnie już dawno) aż tu nagle telefon -
czy ogłoszenie aktualne - zgodnie z prawdą zeznałem, że nie.
Bardzo wielkie było moje zdziwienie gdy w skrzynce pocztowej znalzałem
wezwanie do "dobrowolnej zapłaty" kwoty xxxx zł z tytułu wprowadzania w błąd
klientów i samego pośrednika.
Przeprowadziełem prace wykopaliskowe - znalazłem umowę i rzeczywiście jest
tam zapis, w którym zobowiązuję się w razie sprzedaży działki do podanie
pośrednikowi w terminie 2 tygodni od wystąpienia transakcji jej daty oraz
stron transakcji. Oczywiście w tej samej umowie istnieje informacja, że
jeżeli nie dopełnię tego obowiązku pośrednik może naliczyć karę w wysokości
xxxx PLN.

Zastanawia mnie pojęcie "dobrowolnej zapłaty" - jak każda osoba przy zdrowych
zmyłach nie lubię oddawać pieniędzy komuś "za darmo" (przypominam, że przez 2
lata pośrednik moim zdaniem nie zrobił nic) i zastanawiam się, czy to nie
jest standardowe pismo wysyłane do klientów w takim przypadku na
zasadzie "kto głupi ten płaci" a kto nie zapłaci temu dajemy spokój.
Wiem, że pośrednik w świetle umowy ma rację i wina leży po mojej stronie ale
nie zabardzo chcę wydawać te pieniądze.

Jeżeli ktoś z szanownych grupowiczów miał doświadczenie w podobnym lub
identycznym przypadku proszę o poradę (termin mam do dzisiaj).

Pozdrawiam:
marc
Obserwuj wątek
    • mr_pope Re: Dobrowolna zapłata 06.12.06, 11:10
      Innymi słowy Twój problem polega na tym jak nie zapłacić należnych pieniędzy.
      Mam nadzieję, że nikt Ci nie pomoże.
      • majkel01 Re: Dobrowolna zapłata 06.12.06, 17:12
        hmmm... dlaczego "naleznych" ? przeciez ewidentnie firma w tym przypadku chce
        kase za swoja bezczynnosc. Wydaje mi sie ze mozna by sie zaczepic w razie csego
        o ktoras z niedozwolonych klauzul (kodeks cywilny) ale to juz troche wyzsza
        szkola jazdy. Zreszta zastanawia mnie ta "dobrowolnosc". Ciekawe "co poeta mial
        na mysli" uzywajac takiego zwrotu w pismie. Wydaje mi sie ze martwic w razie
        czego nie ma sie o co, ale nigdy nic nie wiadomo wiec trodno dokladnie
        powiedziec. Bo naprawde bylo by conajmniej dziwne placic firmie za to ze nic nie
        robila.
        • adamm33 Re: Dobrowolna zapłata 06.12.06, 21:59
          Niestety - w praktyce te umowy pośredników są tak skonstruowane, że uchylenie
          się od zapłaty jest praktycznie niemożliwe.
          Przez niedozwolone klauzule czy tez art 5 kc oczywiscie mozna się bronić, ale
          od razu pada zarzut z drugiej strony, że nikt nie zmuszał Cię do podpisania
          umowy z tym pośrednikiem, a podpisując wiedziałeś na jakie warunki się godzisz.

          ------
          Forum Prawników - www.advokat.com.pl - bezpłatne porady prawne
          • majkel01 Re: Dobrowolna zapłata 07.12.06, 17:15
            akurat ostatnie zdanie jest nietrafione. Nie jest wazne ze odpisujemy umowe
            zawierajaca niedozwolone klauzule. Nawet jesli taka umowe podpiszemy to i tak
            nie jest ona wiazaca w zakresie tychze niedozwolonych klauzul, pomimo ze
            podpisujac taka umowe ja zaakceptowalismy. Cala umowa jest wazna oprocz wlasnie
            zapisow z niedozwolonymi klauzulami ktore sa wowczas zapisami nie wiazacymi.
        • mr_pope Re: Dobrowolna zapłata 06.12.06, 22:35
          > hmmm... dlaczego "naleznych" ?

          "Wiem, że pośrednik w świetle umowy ma rację i wina leży po mojej stronie ale
          nie zabardzo chcę wydawać te pieniądze"

          Dlatego należnych.
          • majkel01 Re: Dobrowolna zapłata 07.12.06, 17:18
            > >Zastanawia mnie pojęcie "dobrowolnej zapłaty" - jak każda osoba przy zdrowych
            > >zmyłach nie lubię oddawać pieniędzy komuś "za darmo"


            to rowniez jest cytat z tego postu ktory ty cytujesz :)
            • mr_pope Re: Dobrowolna zapłata 07.12.06, 22:13
              Ahhh... Już myślałem, że to ja mam się tłumaczyć;)
    • Gość: aneta Re: Dobrowolna zapłata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 16:44
      Moi rodzice dostali kiedys podobne pismo (nie pamietam jaki to posrednik,
      agencja warszawska, nie pamietam tez, czy bylo tam sformulowanie: dobrowolna) i
      olali to - nic sie nie dzialo. To bylo jakies 5 lat temu - do tej pory cisza.
      Konsultowali sie z prawnikiem, ktory z tego co pamieta moja mama, powiedzial
      im, ze taki zapis jest o tyle nieskuteczny, ze sad by to odrzucil. Nie wiem,
      czy cos sie w tym zakresie zmienilo.

      Potwierdziles jedynie, ze sprawa jest nieaktualna, czy ze dzialka jest juz
      sprzedana? A co jesli nie sprzedales tej dzialki, tylko zmieniles zdanie? Zapis
      w umowie dotyczy sytuacji "sprzedazy", czy takze rezygnacji ze sprzedazy?

      Wprowadzeniem w blad moznaby nazwac sytuacje, gdybys odbyl juz wstepne
      negocjacje z klientem, a potem sprzedal dzialke komu innemu. Biuro nie ponioslo
      zadnych kosztow (gdyby tak bylo, wspomnieliby o tym w pismie), wiec z jakiej
      racji mialbys im cos placic?

      NO i najistotniejsze, juz tutaj wspomniane: dobrowolna, to moze byc oplata dla
      instytucji charytatywnej. Poczekaj na dalsza korespondencje, w ktorej juz slowa
      dobrowolna nie bedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka