Gość: tdkf
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.12.06, 11:57
Witam!
Ponad 2lata temu ,spowodowałem wypadek (wtargnąlem na jezdnie w niedozwolonym
miejscu i potrącił mnie samochód,bylem trzeżwy),była Policja, mandat dla
mnie.Po jakimś czasie okolo 1 rok, odezwalo sie do mnie PZU, w celu splacenia
wyrządzonej szkody.Jako że moje dochody nie pozwalały na spłatę jednorazową
roszczenia,wysłałem pismo (listem poleconym,posiadam nadal dowód nadania) z
prośbą o rozłożenie na raty (5/6),i czesciowe lub całkowiete umorzenie.
Do tej pory nie otrzymalem odpowiedzi z PZU. Minelo ponad półtora roku, od
momentu nadania pisma.
Jak mam traktować brak odpowiedzi od PZU?
Jako zgodę na całkowite umorzenie?
Ponawiać pismo?
Sytuacja finansowa nie zmienila sie i nadal chce spłacić szkode,ale moge
jedynie w ratach 5/6.
Z gory dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam.