xxxxxx44
08.02.07, 23:37
Witam, chcialbym sie dowiedziec pewnej rzeczy w takiej sprawie:
w grudniu zapewne 10 kupilem buty w sieci Deichnan, po 10 dniach buty zaczely
sie rozklejac, wiec buty do reklamacji, w adnotacji sprzedawczyni wpisala
"zwrot pieniedzy lub naprawa" jeszcze w grudniu odebralem buty, okazalo sie ze
buty sa naprawione, chociaz bardziej wolalbym zwrot gotowki, no ale dobrze,
pochodzilem ok 14 dni, buty rozkleily sie w taki sposob ze nowy klej zdarl
cala powierzcnie klejona skory buta, wiec ponowna reklamacja, wiec znowu
czekanie, (adnotacja sprzedawczyni"zwrot gotowki") jade po gotowke, i tak,
dowiaduje sie ze buty sa nie do naprawienia, i nalezy mi sie zwrot gotowki,
ale ze byl kierownik to mowi mi tak"przysluguje panu zwrot gotowki, ale ja
odmawiam zwrotu i moze pan sobie wybrac inne buty ze sklepu badz sprowadze
identyczne jakie pan reklamowal" no i co ja moge w takim wypadku zrobic, co w
takiej sytuacji moge powiedziec kierownikowi, jakich argumentow uzyc, zeby
zwroil mi pieniadze??? nie widze sensu wybrac innych butow z tego samego
sklepu bo prawdopodobnie dlugo w nich nie pochodze. ccialbym dostac pieniadze
przynajmniej kupilbym boty w innym sklepie,a z drugiej strony on przeciez tez
moze znac rozne ustawy, jak wyciagnac te pieniadze???
pozdrawiam i czekam na odpowiedz