serceee
11.09.07, 18:54
Nowe skorzane buty, po jednym dniu noszenia zaczely sie odbarwiac w
paru miejscach. 3 dnia po zakupie (!) zareklamowalam je.
Rzeczoznawca napisal, ze odbarwienia sa zamierzone przez producenta
i nie jest to podstawa do reklamacji. Troche mi sie slabo zrobilo na
mysl, ze mam do zakietu ubierac buty, ktore wygladaja, jak
pokropione farba. Wiem, ze moge sie nie zgodzic z pierwsza opinia,
wiec za rada sprzedawcy napisalam na kolanie uzasadnienie dlaczego
sie nie zgadzam (zaznaczylam, ze przy zakupie plamy nie byly
widoczne, ze sa to buty eleganckie a nie kapcie itp.)i ze oczekuje
wymiany. Jednak sklepowy rzeczoznawca jest nieugiety. Nie odebralam
ich po tej reklamacji, poniewaz nie wiem czy sobie nie zaszkodze. Co
mam robic? W nieskonczonosc sie odwolywac czy szukac rady gdzies
wyzej? Chcialam poszukac we Wroclawiu jakiegos punktu porad
rzecznika praw konsumenta, ale nie znalazlam. Prosze o rade, czy
jest sens dalej walczyc o swoje czy wziac buty i z zalem przeznaczyc
je na straty? Pozdrawiam :-)