postka
07.01.08, 16:30
Witam, mam nadzieję, że dacie mi jakąś radę, bo sama nie mam pojęcia
co zrobić...
Problem ma de facto mój świeżo upieczony mąż, nie ja - dawno dawno
temu zrobił sobie debet w PKO na 2tys i w młodzieńczej beztrosce
udał, że nie istnieje. W tej chwili kwota wraz z odsetkami urosła do
ponad 8tys i została sprzedana do jakiejś firmy odzyskującej długi.
W tej chwili małżonek jest niestety bezrobotny, także możemy spłacać
max 200zł miesięcznie, bo żyjemy z mojej pensji. Co zrobić?
Skontaktować się z nimi i płacić te 200zł? Czy wtedy odsetki
przestaną rosnąć? Czy może nie reagować? Jest szansa, że oni
kiedykolwiek przestaną gnębić, czy niestety trzeba to spłacić?
Mam pewnie strasznie naiwne pytania, ale sama w sprawach finansowych
jestem mega ostrożna i po raz pierwszy mam kontakt z taką
sytuacją... Pomóżcie proszę...:)