Dodaj do ulubionych

dług w PKO...

07.01.08, 16:30
Witam, mam nadzieję, że dacie mi jakąś radę, bo sama nie mam pojęcia
co zrobić...

Problem ma de facto mój świeżo upieczony mąż, nie ja - dawno dawno
temu zrobił sobie debet w PKO na 2tys i w młodzieńczej beztrosce
udał, że nie istnieje. W tej chwili kwota wraz z odsetkami urosła do
ponad 8tys i została sprzedana do jakiejś firmy odzyskującej długi.
W tej chwili małżonek jest niestety bezrobotny, także możemy spłacać
max 200zł miesięcznie, bo żyjemy z mojej pensji. Co zrobić?
Skontaktować się z nimi i płacić te 200zł? Czy wtedy odsetki
przestaną rosnąć? Czy może nie reagować? Jest szansa, że oni
kiedykolwiek przestaną gnębić, czy niestety trzeba to spłacić?

Mam pewnie strasznie naiwne pytania, ale sama w sprawach finansowych
jestem mega ostrożna i po raz pierwszy mam kontakt z taką
sytuacją... Pomóżcie proszę...:)
Obserwuj wątek
    • oliwe Re: dług w PKO... 07.01.08, 20:45
      Po pierwsze jeśli dług powstał przed ślubem to nie obciąza on ciebie
      a twoich środków zająć nie można. J jeśli małżonek jest bezrobotny
      to nie ma z czego ściągać długu.


      Po drugie z tego co wiem to dzięki ustawie antylichwiarskiej odsetki
      od zadłużenia nie mogą urosnąć powyżej 100 % wartości długu więc z
      odsetkami nie powinien być więc wyższy niż 4 tys.


      A teraz odpowiedź na pytanie czy reagować czy nie. Otóż zapomnieć
      czy nie gnębić raczej nie przestaną. A jak tylko mąż podejmie pracę
      to zajmą część wynagrodzenia. Nie mniej istnieje coś takiego jak
      termin przedawnienia, który w długach prywatnych (czyli wszystkich
      oprócz podatkowych) wynosi 10 lat. Jeśli więc dług powstał wiele lat
      temu to można czekać aż się przedawni i wybierając taką opcje nie
      należy reagować na wezwania do zapłaty ani podpisywać deklaracji
      spłaty bo to nawet po przedawnieniu można traktować jako uznanie
      długu co przerywa bieg terminu przedawnienia.

      Suma sumarum jeśli możecie spłacać nawet po te dwieście złotych to
      płaćcie bo niespłacony dług na lata uniemożliwia wzięcia
      jakiegokolwiek kredytu a to dotkliwa kara w dzisiejszych czasach.
      Sami jednak musicie ocenić czy będziecie musieli wybierac pomiędzy
      spłatą tej raty a np. kupieniem jedzenia czy zapłaceniem bieżących
      rachunków. Być może za kilka miesięcy będziecie zarabiać tyle ile
      wynosi cały dług. Czego was szczerze życzę :)
      • exbank Re: dług w PKO... 08.01.08, 00:12
        Nie unikajcie tych ,ktorzy sie dopominaja o pieniadze , wrecz
        przeciwnie ,skontaktujcie sie z nimi i zapytajcie jakie macie opcje
        splacania dlugu.Nie podnoscie glosu ,tylko delikatnie bez nerwow
        wysluchajcie co Wam powiedza ,jestem pewny ze dojdziecie do
        porozumienia w wiekszosci przypadkow kredytorzy ida na reke
        dluznikom i ustalaja taka kwote do splaty zeby bylo ich stac na
        splate , bo przeciez to sa ich pieniadze i chca je odzyskac , a jak
        ustaliliby zbyt wysokie splaty to doskonale wiedza ze zaczna sie
        problemy ze splatami a oni na pewno tego nie chca .
        Wszystko co napisalem powyzej osobiscie przeszedlem.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka