Gość: Aga
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.02.08, 11:12
Witam.Wszystko zaczęło się ok.3 lata temu, moja mama wpadła w
pułapkę kredytową jedne kredyty spłacała drugimi i tak w kółko, 2
lata temu wzięła kredyt na zaświadczenie, które sama sfałszowała
kredyt spłacała dopóki miała pieniądze a po roku czasu żaden bank
nie chciał jej udzielić pożyczki i nie miała z czego spłacać rat,
bank zwrócił się do zakładu pracy mojej mamy aby z poborów odtrącali
jej raty, i tu wyszło szydło z worka ponieważ zakład nigdy nie
wystawił w/w zaświadczenia, mama została przez zakład podana na
policję i dostała rok w zawieszeniu i karę pieniężną,było to
dokładnie 13 m-cy temu.Moja mama już nie pracuje w tej firmie lecz
przebywa zagranicą przysyła mi pieniądze a ja spłacam kredyty u
komornika, w tym również kredyt o którym mowa wyżej. W piątek
jedniak przyszło wezwanie do mamy do sądu wydział karny w
charakterze świadka i martwię się czy to czasem bank nie podał mojej
mamy o wyłudzenie kredytu, chciałabym jej strasznie pomóc, po tym
wszystkim moja mama ma głęboką depresję jest na lekach, proszę
podpowiedcie jak powinna się zachować w sądzie i czy jest możliwość
zmiany terminu rozprawy na inny dzień (wypada środa) a chciałabym na
poniedziałek bo mama nie ma jak zjechać. Dziękuję za wszystkie
podpowiedzi.