Gość: Malwina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.08.08, 10:18
Rozwiązywałam umowę w sieci PLUS GSM. Na jakiś czas przed rozwiązaniem umowy
skontaktowałam się z BOK z pytaniem o warunki rozwiązania umowy.
Poinformowano mnie, że na 30 dni przed końcem umowy należy zgłosić się do
salonu i podpisać pismo dotyczące rozwiązania umowy. Ponieważ 30 dni przed
końcem przypadało w niedzielę, udałam się w sobotę na 31 dni przed końcem
umowy. Pani w salonie poinformowała mnie, że nie może przyjąć pisma o
rozwiązanie umowy, ze względu na 31 dni przed końcem obowiązywania umowy.
Dopiero po "rozmowie" zgodziła się. Jednak moja umowa nie została rozwiązana z
dniem końca umowy, czyli po 31 dniach, a po upływie 2 miesięcy od wpłynięcia
pisma. W Plusie tłumaczyli to zapisem w regulaminie, że jeśli umowę mam do 30
czerwca, to 29 maja muszę złożyć w Plusie pismo dotyczące rozwiązania umowy
(czyli 32 dni wcześniej). Telefon został wyłączony 31 lipca. Czy są jakieś
inne, dodtakowe przepisy regulujące taką sprawę. Za jakiś czas wychodzi mi
kolejna umowa i w jaki sposób bronić się przed takimi chwytami? Jak wygląda
sprawa umów, w przypadku kiedy operator zrobi tzw "wyrównanie", tzn. umowę
podpiszę 27 września a okres rozliczeniowy wyrównają mi do 1 dnia miesiąca,
czyli zapłacę za 4 dni wrzesnia i później płacę od pierwszego do ostaniego
dnia miesiąca. Czy taką umowę (podpisaną na okres 12 m-cy) mogę rozwiązać 28
września nastepnego roku, czy też muszę czekać do pierwszego października?