Dodaj do ulubionych

Umowa z ORANGE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 22:16
20 sierpnia przedłużyłam umowę z Orangę. W umowie mam wyraźnie napisane , że
umowa zostaje zawarta na 12 m-cy liczone od 2008-08-31.
Od 1 września, jak zapewniano mnie w salonie Orange, miał ulec zmianie plan
taryfowy, jednak zmiana ta nie została dokonana. Również miały zostać
uruchomione bezpłatne połączenia z 5 numerami. Telefon jest telefonem firmowym
i chcąc obniżyć koszty zdecydowałam się na usługę bezpłatnych numerów. Do
końca sierpnia zmuszona byłam wykorzystać wszystkie dostępne z kapitału
złotówek środki na koncie, co uczyniłam a dziś okazuje się, że zupełnie
niepotrzebnie, bo nie wiadomo jest w jaki sposób będzie rozliczany ten miesiąc.
Jednak w zapisie umowy jest napisane:
" Z dniem rozpoczęcia najbliższego okresu rozliczeniowego po dniu podpisania i
po zarejestrowaniu w Biurze Obsługi Klienta niniejszego aneksu PTK Centertel
przyznaje Abonentowi usługę 5 bezpłatnych numerów dla Firm." W aneksie jest
dodatkowo napisane, że zmiana planu taryfowego i włączenie usługi nastąpi po
zarejestrowaniu w BOK. Nie jest natomiast ani w aneksie, ani w ogólnym
regulaminie świadczenia usług napisane ile czasu ma np. salon sprzedaży na
przekazanie umowy.
Okazało się, że ktoś nawalił i nie mam póki co zmienionego abonamentu ani też
5 darmowych numerów. Za połączenia z tymi numerami muszę płacić. Orange nie
wywiązało się z umowy, a ja przez to ponoszę dodatkowe koszty. Nikt nie
przyznaje się do błędu, tłumaczą to niedopatrzeniem, każą czekać. Prosili
nawet o przefaksowanie do nich aneksu do umowy, co nie powinno być moim
zadaniem, a pracownika salonu, który w imieniu PTK Centertel „sporządzał” ten
aneks. 12 dni to jednak dużo na to, żeby przefasować i zarejestrować aneks do
umowy.
Czy są jakieś przepisy, na podstawie których mogę teraz składać reklamację i
żądać rekompensaty za straty finansowe? W umowie nie ma słowa o tym, co jeśli
operator nie dotrzyma warunków umowy, jest jedynie napisane, jaką karą mnie
obciążą, jeśli z mojej strony nie dotrzymam postanowień. Czy za wiążącą
należy uznać datę rozpoczęcia obowiązywania umowy, czy też zarejestrowania
umowy w BOK? Czy mogę również skarżyć salon, w którym podpisany został aneks
do umowy?
Obserwuj wątek
    • prawnik-skp Re: Umowa z ORANGE 03.09.08, 15:28
      Przede wszystkim opis sprawy wskazuje na to, że nie jest ona
      konsumencka, bo dotyczy umowy między przedsiębiorcami - tak można
      przyjąć. I z tej racji konieczność wnikania w problem odpada, bo
      forum jest na potrzeby konsumentów, a nie przedsiębiorców.
      Niemniej jednak proszę o zastanowienie w następującym aspekcie:
      Pisze Pani, że "nie jest natomiast ani w aneksie, ani w ogólnym
      regulaminie świadczenia usług napisane ile czasu ma np. salon
      sprzedaży na przekazanie umowy". Przekazanie komu? do BOK? czy BOK i
      salon sprzedaży to to samo? Czy dokument aneksu został podpisany
      poza BOK? bo to nie jest dla mnie pewne sądząc z opisu sprawy.
      Natomiast sądząc po zacytowanym postanowieniu umowy mogę przyjać, że
      podpisane aneksu nastąpiło w BOK, bo postanowienie ma treść "po dniu
      podpisania i po zarejestrowaniu w Biurze Obsługi Klienta". To
      znaczy, że w BOK podpisano aneks. Jeśli zatem aneks przyjęto w BOK,
      to rozstrzygnięcie tej kwestii, tj. ile czasu jest (było) na
      przekazanie umowy, nie jest istotne z punktu widzenia problemu. W
      ogóle nie sądzę, że to jest kwestia istotna przy odpowiedzi na Pani
      problem (nie wykluczam przy tym, że może czegoś nie zrozumiałem).

      Konkluzja jest taka, że jeśli zarejestrowanie aneksu było warunkiem
      konieczny świadczenia usługi zgodnie z tym aneksem, to operator miał
      tyle czasu na zarejestrowanie aneksu, ile było czasu do rozpoczęcia
      świadczenia usługi. A ponieważ zgodnie z aneksem świadczenie usługi
      powinno, jak zrozumiałem, nastąpić od dnia 31 sierpnia 2008 r., to
      do tego czasu operator miał obowiązek zarejestrowania aneksu.
      Jeśli usługa nie była lub nie jest świadczona zgodnie z umową, to
      przysługuje możliwość dochodzenia od operatora odszkodowania na
      podstawie art. 471 kodeksu cywilnego. Odszkodowanie przysługuje w
      związku ze szkodą, a ta w uproszczeniu jest stratą lub brakiem
      spodziewanych korzyści (majątkowych). Wysokość szkody należy
      przeliczyć na pieniądze, po czym należy wystąpić do operatora z
      żądaniem zapłaty odszkodowania. To, że ktoś "nawalił", nie zwalnia
      samo w sobie operatora z odpowiedzialności. Można bowiem przyjąć
      niejako z góry (w świetle art. 471 kc), że za to "nawalenie"
      operator jest odpowiedzialny odszkodowawczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka