Dodaj do ulubionych

Telegram z ultimo!!

IP: *.zamosc.mm.pl 07.10.08, 14:27
dostałem telegram z ultimo z prosba o kontakt co z tym fantem zrobic? dlug
jest przedawniony. Zadzwonic i rozmawiac czy wyslac moze pismo jezeli tak to
co napisac? a moze nie reagowac ale odbior telegramu podpisałem.
Obserwuj wątek
    • real_mr_pope Re: Telegram z ultimo!! 07.10.08, 20:35
      Odbiór nic nie znaczy. Zwłaszcza dla takiego molocha jak Ultimo.
      Seryjna korespondencja celuje w ilość, nie jakość. Tym, że odebrałeś
      nikt się naprawdę nie przejmie.
      Co do pisania, to może czasem warto się nad tym zastanowić. Wszak
      UOKiK za to m.in. przywalił karę Ultimo, że windykowali ludzi
      świadomych przedawnienia zobowiązania. Minęło wprawdzie trochę
      czasu, ale może nadal się pilnują?
        • real_mr_pope Re: Telegram z ultimo!! 08.10.08, 19:17
          "Domaganie się przez Spółkę [Ultimo - przyp. mój] przedawnionej
          wierzytelności w sytuacji, kiedy konsument świadomy jest
          przysługujących mu praw i wyraża tę wiedzę musi budzić sprzeciw
          Prezesa Urzędu. Nie można zgodzić się z opinią Spółki, iż zarzut
          przedawnia [tak napisane jest w decyzji -przyp. mój] złożony przez
          konsumenta ma znaczenie wyłącznie w postępowaniu przed sądem. Jest
          oczywistym, że skoro dłużnik powołuje się na fakt przedawnienia
          należności już na etapie postępowania windykacyjnego stosowny zarzut
          podniesie również w postępowaniu sądowym".

          To pierwsza sprawa.

          Druga sprawa, to błędnie utożsamiasz pojęcie windykacji z
          dochodzeniem roszczeń. Owszem, windykacja w dochodzeniu roszczeń się
          zawiera, ale przez to jest to znacznie węższe pojęcie. Pisząc o
          windykacji nie miałem na myśli rezygnacji z egzekwowania należności
          (czy poprawisz mnie i napiszesz, że egzekucję prowadzi komornik?), a
          jedynie pewne metody stosowane przez firmy windykacyjne. Tyle.
          • Gość: mąż zajączka Re: Telegram z ultimo!! IP: *.centertel.pl 08.10.08, 22:14
            Uważam, ze Prezes Urzędu się zagalopował. Podniesienie zarzutu przedawnienia ma
            znaczenie jedynie przed sądem - gdyż może prowadzić do obezwładnienia
            przymusowego dochodzenia roszczenia. Może prowadzić, gdyż jako skorzystanie z
            prawa podmiotowego, sąd oceni z perspektywy nadużycia tego prawa.
            Po drugie nie wiem, co utożsamiam, wiem, że roszczenie windykacyjne (wydobywcze)
            to takie, w którym właściciel może domagać sie od tego, który włada jego rzeczą,
            by rzecz została mu wydana. Używanie pojęcia "windykacja" na określenie
            dochodzenia roszczeń pieniężnych jest pewną koncesją językową uczynioną na
            potrzeby różnych takich nieprawników. Tyle.

              • Gość: mąż zajączka Re: Telegram z ultimo!! IP: *.centertel.pl 08.10.08, 23:09
                W pojęciu dochodzenia roszczeń zawiera się dochodzenie roszczeń windykacyjnych
                (wydobywczych). O to Ci chodziło?
                Czy o to, że dochodzenie roszczeń (wszelkich) zawiera w sobie dochodzenie
                roszczeń pieniężnych ("windykację")?
                Nie obraź się, ale postawiłeś tezę, nie dość że oczywistą, to z której nic nie
                wynika.
    • Gość: prawnik Przedawnione roszczenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 20:03
      można nadal windykować. Nikt tego wierzycielowi nie zabroni. Tyle, ze dłużnik
      może powołać się właśnie na przedawnienie, tak przed dłużnikiem jak i przed
      sądem, i tym samym uchylić od zaspokojenia wierzyciela. No ale wierzyciel może
      nadal nachodzić dłużnika, nie ma nigdzie takiego zakazu...Stąd firmy
      windykacyjne stosują taką presję-nawet w przypadku zobowiązań przedawnionych, bo
      liczą że dłużnik nękany w końcu zapłaci dla świętego spokoju, przynajmniej część
      należności.
      • unhappy Re: Przedawnione roszczenie... 16.10.08, 22:59
        Gość portalu: prawnik napisał(a):

        > można nadal windykować. Nikt tego wierzycielowi nie zabroni. Tyle, ze dłużnik
        > może powołać się właśnie na przedawnienie, tak przed dłużnikiem jak i przed
        > sądem, i tym samym uchylić od zaspokojenia wierzyciela. No ale wierzyciel może
        > nadal nachodzić dłużnika, nie ma nigdzie takiego zakazu...Stąd firmy
        > windykacyjne stosują taką presję-nawet w przypadku zobowiązań przedawnionych, b
        > o
        > liczą że dłużnik nękany w końcu zapłaci dla świętego spokoju, przynajmniej częś
        > ć
        > należności.

        Problem jest innej natury. Część windykowanych długów to fikcja (przynajmniej
        mój). Jestem więc "nękany" (jeden list na miesiąc) i... to wszystko. Do sądu nie
        pójdą bo choć nie wiedzą, że dług jest efektem kosmicznego bałaganu w pewnej
        instytucji to będą się bali właśnie tego przedawnienia. A ja nie zamierzam
        zmarnować choćby naparstka benzyny czy impulsu telefonicznego żeby wyjaśniać nie
        swoje winy. Podsumowując - prawnie windykator nie ma żadnego umocowania żeby
        cokolwiek ode mnie windykować. A jednak to robi bo został wprowadzony w błąd.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka