Gość: klientvattenfall
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.10.08, 12:53
Moja sprawa dotyczy odmowy przez Vattenfall zwrotu kosztów naprawy
sprzętu uszkodzonego wskutek przepięcia powstałego w sieci
zasilającej mój dom w energię elektryczną, a którego źródłem było
wyładowanie atmosferyczne.
Zgodnie z umową Vatenfall zobowiązuje się dostarczać energię o
napięciu 230V z niewielkimi odchyleniami, a ja jako odbiorca mam
podstawę zakładać, że tak będzie rzeczywiście. Za przesył takiej
energii dodatkowo także płacę.
Powstawanie przepięć w sieci z powodu uderzeń pioruna nie jest
zjawiskiem nowym, nieznanym i energetycy znają temat od dawna.
Problem tkwi w tym, że dostawca energii nie zabezpiecza sieci przed
takimi zjawiskami, gdyż są to dodatkowe koszty. Wygodniej scedować
je na najsłabszego, czyli klienta.
Vattenfall podpiera się tutaj siłą wyższą, do której zalicza
uderzenie pioruna, bo tak wygodniej. Przy tym wykorzystuje
nieuczciwie brak w polskim prawie jednoznacznej definicji siły
wyższej.
Myślę, że Vattenfall, skoro nie posiada odpowiednio zabezpieczonej
sieci, to jest ubezpieczony na takie zdarzenia i z tego konta może
pokrywać zwrot kosztów naprawy uszkodzonego sprzętu u swoich
klientów.
Problem można by rozpatrywać w innym ujęciu gdyby piorun uderzył w
mój dom i przepięcie przedostałoby się do urządzeń. W takim
przypadku można się zgodzić z tym, że powinienem posiadać
zabezpieczenia lub odpowiednie ubezpieczenia.
W moim przypadku przepięcie miało miejsce w sieci zewnętrznej, o
czym świadczą zniszczone zabezpieczenia główne i licznik oraz szkody
jakie ponieśli sąsiedzi; nr domów 7A, 10 5.
W świetle przedstawionych faktów nie zgadzam się z odmową zwrotu
kosztów naprawy i bardzo proszę o interpretację czy Vattenfall ma
prawo odmówić powolujac sie na art. 435 par. 1 k.c., czy nie
powinien zabezpieczyć linii przed powstawaniem takich szkód?
Czy nie ma przepisów, które nakładaja na dostawcę energii
zabezpieczenia linii energetycznej?
K.