Zagadka PZU

13.03.09, 14:36
chodzi o AC.
samochód w styczniu wyceniono, podczas składki rocznej, na 11tysięcy
(fiat panda)
28.02. przywaliliśmy lewym zderzakiem (unieruchomione koło,
do wymiany chłodnica, opona i parę gadzetów wewnętrznych, +lakierowanie)

pan "rzeczoznawca" z PZU stwierdził SZKODĘ CAŁKOWITĄ
czyli PIENIĘDZY NA NAPRAWĘ NIE BĘDZIE
naprawa wynosi ( w zależnosci od tego gdzie chce sie naprawic)
ok 4000-5000 zł.
wartośc auta pan z PZU wycenił , po stłuczce na ok 8600zł

WIEC GDZIE TU SZKODA CAŁKOWITA?-liczy się ją po przekroczeniu procent
uszkodzenia auta w stosunku do kosztów naprawy
(70% czy 80%?)
nijak nie wychodzi SZKODA CAŁKOWITA nawet przy 80 procentach

twierdzi ponadto, ze auto nadaje się do kasacji.
PO ZNAJOMOSCI dowiedziałem się ze auto zostało wystawione
przez PZU na internetową licytację gdzie dają za niego 9.800 (przed naprawą!)

jak załatwić całą sprawę? I KTO TU KRĘCI?
PZU czy WARSZTAT? (firmowy fiata)
Pełna wersja