zezinho
22.03.04, 19:39
mimo zakończonego kilka dni temu remontu nawierzchni ulicy Botanicznej nadal,
chcąc nie chcąc, wjeżdża się w kosmiczne dziury; czy w końcu ktoś dopilnuje
tych napraw tak jak należy? przejeżdżając tamtędy kilka razy dziennie widzę,
że jeden z robotników pracuje, a reszta... hmmm... ma "święto lasu" - czyżby
więc socjalistyczna zasada " czy się stoi,, czy się leży...?